Mienie zabezpieczone od karteli to 1.5 mld złotych

Mienie zabezpieczone od karteli narkotykowych to 1,5 mld zł. To wystarczy na wyprawkę dla dzieci – powiedział w programie „#Jedziemy” wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Polityk zwrócił uwagę, że kiedy mówił w Sejmie o aferach za rządów PO, to pani marszałek Kidawa-Błońska opuściła salę. – Może dlatego, że nie chce słuchać o tych aferach – stwierdził.

Wiceminister sprawiedliwości został zapytany w programie „#Jedziemy”, dlaczego jego zdaniem opozycja złożyła wniosek o wotum nieufności dla Zbigniewa Ziobry.

– Dlatego, że chcą zagłuszyć sumienie, ja to wczoraj mówiłem z mównicy – stwierdził Wójcik i dodał: „przez wiele lat nie zrobili tego, co my zrobiliśmy przez cztery lata”.

– Wymieniałem wszystkie sukcesy Ministerstwa Sprawiedliwości, m.in. kwestia dopięcia luki VAT-owskiej, to są gigantyczne pieniądze, które zaczęły wpływać do budżetu dzięki temu, że jest ustawa o wyłudzeniach, gdzie jest najwyższa kara w Europie: 25 lat pozbawienia wolności – powiedział.

Wiceminister sprawiedliwości przypomniał również „ostatnią sprawę”, kiedy „zostało zabezpieczone mienie od karteli narkotykowych, to jest półtora miliarda złotych”. – To jest tyle, ile wystarczy na wyprawkę dla dzieci – zauważył.

Dziennikarz zapytał Wójcika, jak to jest możliwe, że w małym banku deponowane są tak gigantyczne pieniądze. – Szef tego banku się nie orientuje, nikt nic nie wie? – zastanawiał się.

– Panie redaktorze, pytanie jak to jest możliwe, że w ogóle coś takiego było możliwe – odparł polityk.

– Wczoraj, kiedy wymieniałem różnego rodzaju afery dotyczące PO, pani marszałek Kidawa-Błońska opuściła salę. Powiem szczerze, że tego nie rozumiem, bo kreuje się na taką niezwykle elegancką osobę, a tutaj w momencie, kiedy dyskutujemy merytorycznie o tym, co działo się za ich czasów i co jest za naszych czasów, to ona wstaje i opuszcza salę. Może dlatego, że nie chce słuchać o tych aferach – stwierdził.

Wiceminister sprawiedliwości przypomniał również aferę, w którą zamieszani byli „najbliżsi współpracownicy Grzegorza Schetyny”.

– To podobno największa afera w historii funkcjonowania CBA? – wtrącił dziennikarz.

– Informatyczna, tak. Nagle się okazuje, że zarzuty zostają postawione wielu osobom, także najbliżsi współpracownicy Grzegorza Schetyny, który wówczas był ministrem spraw wewnętrznych, są zamieszani, a przynajmniej tak wstępnie prokuratura przyjmowała. Co robi Grzegorz Schetyna? Nic nie robi. A co dostaje w zamian? Awans, zostaje marszałkiem sejmu – powiedział Wójcik i dodał, że „takie były standardy”.
Źródło info i foto: TVP.info

Agenci CBA udaremnili wyłudzenie 100 mln zł z podatku VAT

Centralne Biuro Antykorupcyjne udaremniło próbę wyłudzenia zwrotu podatku VAT na kwotę 100 mln zł, zatrzymano trzy osoby – dowiedziała się PAP w CBA. Próbowano wpuścić do obiegu lewe faktury na 1,5 mld zł.

Piotr Kaczorek z Wydziału Komunikacji Społecznej CBA powiedział w piątek, że funkcjonariusze białostockiej delegatury Biura zatrzymali trzy osoby, którym zarzucono próbę wyprowadzenia 100 mln zł na szkodę Skarbu Państwa z tytułu zwrotu VAT. Trzy zatrzymane osoby miały przygotować i wpuścić do obiegu faktury VAT na kwotę ok. pół miliarda zł – powiedział Kaczorek.

W udaremnionym procederze faktury dotyczyły telefonów komórkowych. Śledztwo CBA prowadzone jest pod nadzorem warszawskiej prokuratury regionalnej; niewykluczone są kolejne zatrzymania. Czynności w sprawie trwają – zaznaczył Kaczorek.

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-cba-proba-wyludzenia-vat-na-100-mln-zl-trzy-osoby-zatrzymane,nId,2398243#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-cba-proba-wyludzenia-vat-na-100-mln-zl-trzy-osoby-zatrzymane,nId,2398243#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-cba-proba-wyludzenia-vat-na-100-mln-zl-trzy-osoby-zatrzymane,nId,2398243#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chromeŹródło info i foto: Gala.pl

Ponad 2 tysiące śledztw dotyczących SKOK-ów w całym kraju

Maciej Kujawski z Prokuratury Generalnej powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że dane obejmują sprawy z terenu całej polski. Różne prokuratury prowadzą 2252 sprawy dotyczące nieprawidłowości w tym sektorze. Prokurator zastrzega, że są to śledztwa różnego kalibru. O różnym stopniu skomplikowania. Niektóre dotyczą zwykłych wyłudzeń kredytów na kilka tysięcy złotych dokonywanych przez pojedyncze osoby.

Są też sprawy, w których działały zorganizowane grupy przestępcze, które wyłudzając kredyty posługiwały się podstawionymi osobami, tak zwanymi „słupami”. W jednej ze spraw, która prowadzona jest w prokuraturze okręgowej w Warszawie wartość wszystkich wyłudzonych kredytów przekroczyła 1,5 miliarda złotych. To sprawa, w którą zaangażowanych jest kilkanaście osób. W tym przypadku wśród podejrzanych są także pracownicy kasy. Zestawienie Prokuratora Generalnego obejmuje okres od 1 stycznia 2013 do 15 stycznia 2015 roku.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Mafia „wyprała” w banku 1,5 mld dolarów

Przez dwa lata wietnamska mafia przepuściła przez Alior Bank prawie 1,5 mld zł. Pieniądze transferowano potem do banków na Litwie i Ukrainie. To jeden z wątków prowadzonego przez ABW, pod nadzorem Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, śledztwa dotyczącego miliardowych oszustw na towarach sprowadzanych z Azji. O sprawie informuje „Rzeczpospolita”. Z informacji gazety wynika, że według śledczych pieniądze pochodziły z oszustw podatkowych, handlu narkotykami i prostytucji, a bank – mimo obowiązku – nie powiadomił o podejrzanych transakcjach generalnego inspektora informacji finansowej. Alior Bank tłumaczy, że zawiódł system informatyczny. Żródło info i foto: TVP.info