Rozbito gang złodziei samochodów. Grozi im nawet 10 lat więzienia

Policjanci z KWP w Poznaniu rozbili zorganizowaną grupę przestępczą. Siedem osób, mieszkańców powiatu poznańskiego, usłyszało zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, kradzieży i usiłowania kradzieży oraz zarzuty paserstwa. Zatrzymani odpowiadają za kradzieże pojazdów marek Hyundai i Kia na łączną kwotę ponad 1,5 mln złotych. Za to przestępstwo grozi im nawet 10 lat więzienia.

15 grudnia 2020 r. roku policjanci z Wydziału Kryminalnego i z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu zatrzymali na terenie Lubonia i Poznania 7 osób, członków zorganizowanej grupy przestępczej. To 2 kobiety i 5 mężczyzn w wieku od 34 do 65 lat z powiatu poznańskiego. Grupa specjalizowała się w kradzieżach i paserstwie samochodów koncernów Hyundai i Kia.

Funkcjonariusze jednocześnie weszli na teren 9 posesji. Zabezpieczyli części pochodzące ze skradzionych pojazdów, urządzenia i przedmioty wykorzystywane do kradzieży pojazdów, przedmioty przypominające broń palną, podrobione dokumenty oraz środki odurzające i substancje psychotropowe. Jak ustalili policjanci grupa przestępcza, dokonała kradzieży pojazdów na łączną kwotę ponad 1,5 mln złotych.

Zatrzymania to efekt kilkumiesięcznej pracy operacyjnej. W pierwszej kolejności policjanci skoncentrowali się na ustaleniu osób związanych z kradzieżami aut marek Hyundai i Kia oraz roli, jaką każda z nich odgrywała w strukturach rozpracowywanej grupy przestępczej. Przez kolejne miesiące, mundurowi gromadzili materiał dowodowy. Każda kradzież czy próba kradzieży pojazdu marki Hyundai lub Kia była skrupulatnie analizowana. Na podstawie wyciągniętych wniosków policjanci stworzyli obraz funkcjonowania grupy przestępczej. Dokładnie poznali metody działania poszczególnych jej członków.

Zatrzymane osoby doprowadzono do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Jeszcze tego samego dnia zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz łącznie 51 zarzutów kradzieży i usiłowania kradzieży poprzez włamanie do pojazdów marki Hyundai i Kia, oraz 2 zarzuty paserstwa.

Za to przestępstwo zatrzymanym grozi nawet 10 lat więzienia. Jeden z mężczyzn działał w warunkach recydywy, dlatego kara ta może wzrosnąć. O losie zatrzymanych członków grupy zadecyduje teraz Sąd.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zabrze: Sąsiad dwukrotnie ugodził 33-latka nożem

Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu zatrzymali 59-letniego mężczyznę, który dwukrotnie ugodził mieczem swojego 33-letniego sąsiada. Do niecodziennej sytuacji doszło w trakcie kłótni obu mężczyzn. Sprawcy grozi do 10 lat więzienia. Do niebezpiecznego incydentu doszło późnym wieczorem w piątek w jednym z mieszkań przy ulicy Legnickiej. Po godzinie 23:00 funkcjonariusze, którzy udali się we wskazane miejsce zastali rannego 33-latka. Wobec zatrzymanego 59-letniego mężczyzny śledczy zastosowali środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji – czytamy w oświadczeniu KMP w Zabrzu.

Jak napisano w oświadczeniu policji, mężczyzna posiadał ranne kłuta brzucha oraz ramienia, policjanci udzielili mu pomocy przedmedycznej i monitorowali do czasu przyjazdu pogotowia. Ranny 33-latek, choć był przytomny, to nie potrafił wyjaśnić okoliczności powstania u niego obrażeń. Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala, ze wstępnych ustaleń wiadomo, że doznał m.in. uszkodzeń jelita.

Badając okoliczności, funkcjonariusze dowiedzieli się, że chwilę wcześniej ranny 33-latek udał się do sąsiada mieszkającego klatkę obok. Wtedy mężczyźni rozpoczęli kłótnię, która przerodziła się w bójkę. W trakcie awantury 59-latek sięgnął po miecz i dwukrotnie trafił nim młodszego mężczyznę.

Policja zabezpieczyła miecz oraz zbadała 59-latka alkomatem. Mężczyzna miał w wydychanym powietrzu 2 promile alkoholu. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Jeden z łódzkich lekarzy usłyszał 34 zarzuty

Lekarz z Łodzi zatrzymany został kilka dni temu w swoim mieszkaniu. 54-latkowi przedstawiono 34 zarzuty z katalogu czynów korupcyjnych oraz przeciwko wiarygodności dokumentów. Mężczyzna wystawiał zwolnienia wskazujące na niezdolność do pracy oraz udziału w czynnościach procesowych, poświadczając w nich nieprawdę co do stanu zdrowia pacjentów. W niektórych sytuacjach otrzymywał korzyść majątkową. Grozi mu nawet do 10 lat za kratkami.

Policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją KWP w Łodzi 9 listopada zapukali do drzwi mieszkania jednego z łódzkich lekarzy. Jak ustalili wcześniej, 54-latek poświadczał nieprawdę w sporządzanej przez siebie dokumentacji medycznej. – Wystawiał on zwolnienia lekarskie bez przeprowadzania badań pacjentów lub wskazując chorobę które pacjent nie miał. Ponadto, korzystając z uprawnień lekarza sądowego wystawiał zaświadczenia o niezdolności do udziału w czynnościach procesowych przed sądem, które były niezgodne z prawdą. W pewnych sytuacjach, w związku z wystawieniem poświadczających nieprawdę zaświadczeń lekarskich, otrzymywał gratyfikację finansową tj. pieniądze, alkohol czy perfumy – opisuje policja.

Łącznie mężczyzna usłyszał 34 zarzuty. Przyznał się do popełnionych czynów. Policjanci przeszukali jego miejsce zamieszkania oraz przychodnie w której pracował, zabezpieczając niezbędną dokumentację. Prokurator zastosował wobec mężczyzny poręczenie w kwocie 25 tys. zł, zawieszenie wykonywania zawodu lekarza, w tym lekarza sądowego oraz zakaz opuszczania kraju. Teraz grozi mu kara nawet do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: se.pl

Piaseczno: Zatrzymano sprawcę włamania do banku. Chciał zmusić przypadkowego kierowcę do pomocy w ucieczce

Policjanci zatrzymali mężczyznę, który włamał się do banku. Podejrzany aktualnie przebywa w areszcie. Grozi mu 10 lat więzienia. Do włamania się do jednego z banków w Piasecznie doszło w środę 4 listopada we wczesnych godzinach porannych. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna podważył drzwi wejściowe, a następnie dostał się do środka.

Firmę ochroniarską zawiadomił system alarmowy, który załączony był w banku. „Jeden z jej pracowników, wewnątrz placówki bankowej zauważył mężczyznę, wówczas ten ponownie podważył drzwi wejściowe i zaczął uciekać. Po drodze próbował on jeszcze zmusić przypadkowego kierowcę, by go zabrał i natychmiast odjechał” – przekazał nadkom. Jarosław Sawicki z KPP w Piasecznie. Podejrzanemu mężczyźnie nie udało się tego uczynić. Został obezwładniony przez dwóch pracowników ochrony. Następnie przekazano go w ręce policji.

Podejrzanego osadzono w policyjnej celi. Funkcjonariusze ustalają jego tożsamość. Za popełniony przez niego czyn czeka go odpowiedzialność karna. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Dolny Śląsk: Policjanci rozbili gang piorący pieniądze

Policjanci z Dolnego Śląska zlikwidowali grupę przestępczą, która zajmowała się praniem pieniędzy i wyłudzeniami podatku VAT przy obrocie cynkiem, niklem, ołowiem oraz katodami miedzianymi na rynku międzynarodowym na terenie Polski i innych krajów UE. Straty Skarbu Państwa to co najmniej 209 mln zł. W tej sprawie zatrzymano sześć osób, a cztery z nich zostały już tymczasowo aresztowane. Podejrzanym może grozić kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.

Policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą, Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KWP we Wrocławiu oraz Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą i Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KMP we Wrocławiu, a także policjanci Oddziału Prewencji Policji we Wrocławiu, w wyniku częściowej realizacji sprawy operacyjnej, na terenie różnych miejscowości województwa dolnośląskiego zatrzymali dwie kobiety w wieku 54 i 75 lat, oraz czterech mężczyzn w wieku od 36 do 62 lat. Bezpośredni nadzór nad czynnościami w ramach prowadzonego śledztwa objęła Prokuratura Regionalna we Wrocławiu.

Osoby te są podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej dokonującej w okresie od 2011 r. do 2015 r. przestępstw w zakresie prania pieniędzy oraz wyłudzenia podatku VAT przy obrocie cynkiem, niklem, ołowiem oraz katodami miedzianymi na rynku międzynarodowym na terenie Polski i innych krajów UE.

Wartość strat wynosi nie mniej niż 209 mln zł na szkodę Skarbu Państwa. W toku sprawdzenia mieszkań zatrzymanych policjanci zabezpieczyli dokumentację i nośniki danych informatycznych. Ponadto na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono mienie znacznej wartości, w tym nieruchomość z zabudową parkowo – pałacową wartości nie mniej niż 40 mln zł. Sprawa jest rozwojowa.

Na podstawie zebranych materiałów i dowodów, sąd zastosował już wobec czterech z podejrzanych osób tymczasowe areszty od 2 do 3 miesięcy. Może im grozić kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.
Źródło info i foto: Policja.pl

„Masa” znów trafi za kratki?

Najsłynniejszy polski świadek koronny już niedługo może znów trafić do więzienia. Wszystko przez to, że Jarosław Ł. ps. „Masa”, miał zaprzepaścić szansę porozumienia z prokuraturą. Teraz grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Portal tvpinfo.pl donosi, że Jarosław Ł. (przedtem S. – red.) „Masa” miał mieć odmienne zdanie od śledczych w kwestii pobytu w zakładzie karnym. Świadek koronny spędził ostatnie dwa lata w areszcie śledczym i w ramach dobrowolnego poddania się karze ten czas zaliczony byłby na poczet odbywania wyroku. „Tym samym spełniałby warunki do warunkowego przedterminowego zwolnienia z więzienia z racji odbycia połowy kary” – twierdzi portal.

Były gangster z grupy Pruszkowskiej od kilku miesięcy miał lobbować za wyjściem na wolność i nie zamierzał dłużej pozostawać za kratami. „Masa” – według relacji tvpinfo.pl – miał umniejszać swoją rolę w przestępstwach i nie być do końca szczerym ze śledczymi, dlatego w styczniu skierowano akt oskarżenia wobec przestępcy.

– „Masa” zagrał va banque. Nie zdziwilibyśmy się, gdyby wyrok, jaki usłyszy, był wyższy od naszej propozycji. Jarosław Ł. popełniał przestępstwa, będąc świadkiem koronnym, znajdując się pod ochroną państwa. Za sprawą „korony” uniknął z pewnością wieloletniej odsiadki i miał warunki, aby zerwać z kryminalną przeszłością – przyznała anonimowa osoba zbliżona do śledztwa. Według niej „powrót do popełnienia przestępstw może być okolicznością obciążającą”.

Jarosław Ł. będzie teraz odpowiadał z wolnej stopy, mury aresztu opuścił w maju. – Nie miałem myśli samobójczych, choć było ciężko. Bardzo brakowało mi przez te dwa lata żony, która na szczęście regularnie mnie odwiedziała – powiedział po wyjściu z ośrodka penitencjarnego „Masa”. – Dziś jestem kompletnie inny, przemyślałem bardzo wiele rzeczy, zrobiłem rachunek sumienia- dodał gangster.

Przypomnijmy, że najsłynniejszy polski świadek koronny jest oskarżony o popełnienie 17 przestępstw – m.in. oszustw, wręczania łapówek oraz paserstwa. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: wp.pl

Zabezpieczono 7 tys. dilerskich porcji marihuany

Tymczasowy areszt zastosował sąd jako środek zapobiegawczy, wobec 40-latka zatrzymanego przez policjantów z Wałcza Mężczyzna jest podejrzany o posiadanie znacznej ilości narkotyków. W miejscu jego zamieszkania policjanci zabezpieczyli 75 krzewów konopi indyjskich oraz 3,5 kilograma suszu marihuany. Za popełnione przestępstwo 40-latkowi może grozić do 10 lat pozbawienia wolności.

Zatrzymanie 40-letniego mężczyzny to efekt pracy operacyjnej wałeckich policjantów. Na terenie jego posesji funkcjonariusze zabezpieczyli 3,5 kg suszu marihuany oraz 75 krzewów konopi indyjskiej. 40-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Po zebraniu całości materiałów został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków, został też przesłuchany w charakterze podejrzanego.

Sąd Rejonowy w Wałczu wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu mieszkańca ich powiatu. Podejrzanemu grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Działania wałeckich policjantów zapobiegły przestępczemu procederowi wprowadzenia na rynek narkotykowy 7 tysięcy porcji dilerskich.
Źródło info i foto: Policja.pl

29-latek zaatakował policjanta nożem kuchennym

Do 10 lat pozbawienia wolności grozi 29-letniemu mieszkańcowi Skarżyska Kamiennej, który nożem zaatakował policjanta. Mężczyzna usłyszał we wtorek zarzuty czynnej napaści na funkcjonariusza. Komisarz Anna Sławińska z Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku Kamiennej przekazała, że do zdarzenia doszło w poniedziałek podczas interwencji w domu 29-latka. Ze zgłoszenia wynikało, że mieszkaniec miasta jest agresywny i niszczy przedmioty znajdujące się w budynku.

– Kiedy policjanci dotarli na miejsce, zastali agresora, który skrył się w głębi mieszkania. W pewnym momencie wyskoczył przez okno łazienki i pobiegł do pomieszczeń piwnicznych na terenie posesji – przekazała Sławińska.

Policjanci ruszyli za mężczyzną, który uzbrojony był w nóż kuchenny. Interwencja rozegrała się na podwórku przed domem. – Mężczyzna w jednej ręce trzymał nóż, a w drugiej wąż ogrodowy, z którego wypływała woda pod ciśnieniem. Nie reagował na żadne polecenia i zachowywał się nerwowo. Nie pomogły także ostrzeżenia o użyciu środków przymusu bezpośredniego i nawoływania do porzucenia niebezpiecznego przedmiotu – poinformowała Sławińska.

Gdy mężczyzna zamierzył się na jednego z policjantów, ten użył paralizatora służbowego i obezwładnił napastnika. – Z pewnością szybka reakcja policjantów zapobiegła tragedii, zdrowiu funkcjonariuszy nic nie zagraża – dodała.

Zatrzymany mężczyzna został we wtorek doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut czynnej napaści na policjanta. O jego losie zdecyduje sąd, gdzie skierowano wniosek o tymczasowy areszt dla podejrzanego. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Pabianice: Zatrzymano sprawców włamania do bankomatu

Skok na bankomat w Pabianicach (woj. łódzkie) do pewnego momentu przebiegał tak, jak zaplanowali sobie dwaj młodzi sprawcy. Sprawa się skomplikowała po tym, kiedy zobaczyli, że w urządzeniu są dwie kasetki. Zabrali jedną, dla nich pechowo. Bankomat kryptowalutowy w Pabianicach stał się celem kradzieży 2 sierpnia.

– Rabusie chcieli ukraść pieniądze z zamontowanej kasetki, wyrywając ją z urządzenia – opowiada podkomisarz Ilona Sidorko z pabianickiej komendy.

Okazało się także, że w kasetce, którą wyrwali nie było gotówki – ta znajdowała się w drugiej kasetce zamontowanej w bankomacie. Całe zajście nagrała kamera zainstalowana w pomieszczeniu, w którym działał bankomat. Na tej podstawie policja ustaliła, że sprawców było dwóch.

– Jeden ze sprawców dwa dni później, podczas spaceru w centrum miasta został rozpoznany przez dzielnicowego – informuje Sidorko.

Niedługo potem do zatrzymanego 19-latka dołączył jego o dwa lata starszy kompan.

– Mężczyźni przyznali się do popełnienia przestępstwa – dodaje podkomisarz Ilona Sidorko.

Podejrzanym za kradzież z włamaniem grozi teraz do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Hodowla marihuany w centrum Częstochowy. Policjanci odkryli ją w mieszkaniu

10 krzewów konopi indyjskich i prawie kilogram gotowego suszu marihuany odkryli policjanci w jednym z mieszkań w centrum Częstochowy. Podejrzany o posiadanie i produkcję narkotyku 32-latek na trzy miesiące trafił do aresztu. Jak poinformował w piątek zespół prasowy śląskiej policji, czarnorynkową wartość przejętego narkotyku oszacowano na prawie 40 tys. zł. Podczas przeszukania mieszkania 32-latka policjanci znaleźli też specjalistyczne urządzenia do produkcji marihuany. Podejrzanemu grozi nawet 10 lat więzienia.

Uprawa odkryta w Częstochowie to kolejne w ostatnim czasie przestępstwo narkotykowe, ujawnione w okolicach tego miasta. Kilka dni wcześniej w lesie nieopodal wsi Lubojenka w powiecie częstochowskim policjanci natrafili na prawie 360 krzaków konopi indyjskich. Śledczy szukają teraz osoby, która założyła i pielęgnowała rośliny.

Były w fazie zaawansowanego rozwoju

Odkryte w lesie konopie były w fazie zaawansowanego rozwoju – niektóre z nich miały prawie trzy metry. Wszystkie zostały zerwane i zabezpieczone. Z roślin można było uzyskać prawie 8 kg marihuany o czarnorynkowej wartości ponad 300 tys. zł. Dzięki akcji policji na rynek nie trafiło blisko 16 tys. porcji narkotycznego suszu.

W kończącym się tygodniu policja poinformowała również o zatrzymaniu 37-latka z podczęstochowskiej gminy Olsztyn, który w pobliżu torów kolejowych hodował blisko 40 krzewów konopi – można z nich uzyskać blisko kilogram narkotyku. Rośliny były wkopane razem z doniczkami w ziemię przy torowisku. Krótkotrwała obserwacja uprawy pozwoliła zatrzymać mieszkańca powiatu częstochowskiego podczas pielęgnacji krzaków, gdy plewił chwasty rosnące przy doniczkach.
Źródło info i foto: polsatnews.pl