Rośnie liczba poszkodowanych w zamachu w Turcji

Co najmniej siedem osób zginęło, a 10 zostało rannych w ataku bombowym na południowym wschodzie Turcji – poinformowała państwowa agencja Anadolu. Wszystkie ofiary to cywile. Do incydentu doszło w czwartek wieczorem w dystrykcje Kulp w prowincji Diyarbakir. Improwizowany ładunek wybuchowy był ukryty na drodze i eksplodował pod kołami mikrobusu przewożącego robotników.

Władze prowincji oskarżyły kurdyjskich separatystów z Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) o przeprowadzenie ataku.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył, że siły bezpieczeństwa uczynią wszystko, by schwytać zamachowców.Partia Pracujących Kurdystanu uznawana jest przez Ankarę i Stany Zjednoczone i UE za organizację terrorystyczną. Od lat 80. prowadzi zbrojną walkę o kurdyjską autonomię w Turcji, głównie na południowym wschodzie kraju. W konflikcie kurdyjsko-tureckim zginęło już ponad 40 tys. osób.
Źródło info i foto: TVP.info

Cztery ofiary zamachu na autobus turystyczny w Gizie

Do czterech osób wzrósł bilans ofiar śmiertelnych zamachu bombowego na autobus turystyczny w Gizie w Egipcie. Zabici to dwóch wietnamskich turystów i egipski przewodnik. 10 osób zostało rannych. O śmierci obywatela Egiptu poinformował premier tego państwa Mustafa Kamal el-Madbuli. Do eksplozji doszło niedaleko piramid w Gizie. Bomba była ukryta pod murem i wybuchła w pobliżu autobusu z turystami.

Na zdjęciach w mediach społecznościowych widać całkowicie spalony pojazd. W autobusie w trakcie wybuchu przebywało 14 osób; tylko dwóm osobom z pojazdu udało się wyjść z zamachu bez szwanku. Na miejscu ataku działają służby bezpieczeństwa.

Według wstępnych informacji ładunek wybuchowy był domowej roboty. Na razie żadna z organizacji terrorystycznych nie przyznała się do przeprowadzenia zamachu. Trwa śledztwo mające na celu zidentyfikowanie sprawców ataku.

Egipt walczy z radykalną islamską partyzantką, która dokonała wielu ataków, głównie na półwyspie Synaj, gdzie armia prowadzi od lutego zakrojoną na szeroką skalę ofensywę. Piątkowy atak jest jednak pierwszym od dwóch lat na zagranicznych turystów w Egipcie – zauważa AP.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Manchester: 10 osób rannych w nocnej strzelaninie

Dziesięć osób zostało rannych w strzelaninie, do której doszło w niedzielę nad ranem w dzielnicy Moss Side w Manchesterze w Anglii – poinformowała policja. Poszkodowanych z niewielkimi i poważnymi obrażeniami przewieziono do szpitala – oświadczyła policja w Manchesterze. Według służb nie są to obrażenia zagrażające życiu. Funkcjonariusze zostali wezwani na miejsce zdarzenia ok. 2:30 nad ranem (3:30 w Polsce).

Na razie nikt nie został zatrzymany; policja próbuje ustalić, kto brał udział w strzelaninie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Eksplozja samochodu-pułapki w Libii. Co najmniej siedem osób nie żyje

Co najmniej 7 osób poniosło śmierć a 10 zostało rannych w rezultacie wybuchu w czwartek późnym wieczorem samochodu-pułapki w centrum Bengazi (wschodnia Libia) – poinformowały źródła medyczne. Wyładowany materiałami wybuchowymi samochód eksplodował przed największym hotelem w mieście Tibesti. Ulica, będąca również popularnym deptakiem, pełna była ludzi spacerujących po kolejnym dniu Ramadanu, muzułmańskim miesiącu postu.

Jak dotychczas nikt nie przyznał się do zamachu.

Bengazi, drugie co do wielkości miasto Libii, kontrolowane jest przez oddziały tzw. Libijskiej Armii Narodowej (LNA) dowodzonej przez Chalifę Haftara. LNA walczyła do końca ubiegłego roku z islamistami, w tym z powiązanymi z tzw. Państwem Islamskim i Al-Kaidą.

Od tego czasu sytuacja w dziedzinie bezpieczeństwa nieco się poprawiła. Jednak w bieżącym roku dokonano już dwóch zamachów bombowych na meczety, w których zginęło co najmniej 35 osób. Libia pogrążona jest w chaosie od czasu obalenia w 2011 r. dyktatora Muammara Kadafiego przez popieranych przez Zachód powstańców.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Rośnie liczba ofiar zamachu terrorystycznego w Kabulu

W ataku terrorystycznym, jaki przeprowadzono poniedziałek rano w zachodniej części Kabulu, zginęło co najmniej 12 osób, a 10 odniosło rany – podał rzecznik ministerstwa spraw wewnętrznych Afganistanu, Nadżib Danish. Prawdopodobieństwo, że ofiar będzie więcej, jest wysokie – dodał rzecznik. Wcześniej afgańskie ministerstwo zdrowia podało, że w eksplozji samochodu-pułapki zginęły dwie osoby.

Policja otoczyła część Kabulu, gdzie doszło do wybuchu szczelnym kordonem. Trwa śledztwo.

Nie jest jasne, co było celem ataku. Nie są też znane okoliczności towarzyszące eksplozji – pisze w komentarzu agencja AFP. Przypomina zarazem, że do wybuchu doszło w dzielnicy zamieszkiwanej w większości przez szyitów.

Eksplozje podczas ważnych świąt szyickich

W ubiegłym roku doszło tam dwukrotnie do ataków na meczety, które miały tragiczne skutki. Do eksplozji doszło podczas ważnych świąt szyickich. W zamachu przeprowadzonym 11 października zginęło 14 osób, a 26 zostało rannych. W zamachu z dnia 26 listopada na meczet Bakir ul Olum, gdy wierni przygotowywali się do modłów, życie straciło 27 osób, a 35 osób odniosło rany. Na razie nikt nie przyznał się do poniedziałkowego zamachu. Możliwe, że przeprowadzili go sunnici ekstremiści – sugeruje AFP.

1662 ofiary zamachów od stycznia br.

Szyici stanowią 15 procent muzułmanów na świecie. Mieszkają oni głównie w Iraku, Iranie i Bahrajnie, są znaczącą mniejszością w Afganistanie, Pakistanie, Libanie i Arabii Saudyjskiej. Agencja Reutera wskazuje, że od stycznia br. w Afganistanie zginęło łącznie 1662 osoby. 20 proc. zabitych przypada na Kabul. Poniedziałkowy zamach nastąpił dwa tygodnie po ataku na meczet w Kabulu, za który odpowiedzialność wzięło Państwo Islamskie. Zginęło w nim 4 osoby – pisze Reuters.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Boston: Taksówka staranowała pieszych. To nie był zamach terrorystyczny

Samochód wjechał w pieszych w Bostonie, 10 osób trafiło do szpitali. Pierwsze doniesienia wyglądały dramatycznie, bo do incydentu, który – jak się okazało – nie miał nic wspólnego z terroryzmem, doszło w przeddzień amerykańskiego Święta Niepodległości.

Wypadek miał miejsce w pobliżu międzynarodowego lotniska we wschodniej części Bostonu. Według informacji CNN taksówkarz wjechał w pieszych na chodniku, bo pomylił pedał gazu z hamulcem. Służby zareagowały natychmiast. Rannych przewieziono do trzech bostońskich szpitali, a 56-letni kierowca został na miejscu przesłuchany przez policjantów. Szczegółowe przyczyny wypadku wyjaśnią śledczy.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Ile jest ofiar zamachu w Londynie?

Jedna osoba zginęła, a 10 zostało rannych, kiedy w nocy samochód dostawczy wjechał w grupę muzułmanów w północno-wschodnim Londynie. Zajście jest badane przez siły bezpieczeństwa jako możliwy zamach terrorystyczny.

Londyńska policja poinformowała, że pierwsze doniesienia o tym, że samochód wjechał w ludzi w dzielnicy Finsbury Park, otrzymała ok. godz. 0.15 (godz. 1.15 w Polsce). Według relacji świadków do zdarzenia doszło w pobliżu islamskiego ośrodka Muslim Welfare House i lokalnego meczetu, w którym wcześniej odbywała się wieczorna modlitwa (tarawih) odmawiana podczas świętego dla muzułmanów miesiąca, ramadanu.

Zginęła jedna osoba, osiem zostało hospitalizowanych, a dwie zostały opatrzone przez lekarzy na miejscu zdarzenia. Szef Muslim Welfare House Toufik Kacimi powiedział w telewizji Sky News, że dwie ranne osoby znajdują się w stanie krytycznym. Ta informacja nie została dotąd potwierdzona przez służby ratunkowe.

48-letni kierowca samochodu został ujęty przez świadków zdarzenia, a następnie aresztowany przez policję, która skierowała go na obserwację w szpitalu. Następnie mężczyzna ma zostać poddany badaniom psychiatrycznym.

Jednocześnie policja zaznaczyła, że wbrew wcześniejszym doniesieniom świadków o nożowniku i łącznie trzech sprawcach „nie ma informacji, by ktokolwiek ucierpiał w ataku z użyciem noża”, oraz że funkcjonariuszom nic nie wiadomo o innych podejrzanych. – Śledztwo w tej sprawie trwa – zastrzeżono.

Policja zapowiada zwiększenie liczby funkcjonariuszy

Policja londyńska zapowiedziała zwiększenie liczby funkcjonariuszy na stołecznych ulicach w celu uspokojenia mieszkańców, a zwłaszcza obchodzącej ramadan społeczności muzułmańskiej.

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May poinformowała, że będzie przewodniczyła posiedzeniu rządowego sztabu kryzysowego COBRA oraz potwierdziła, że zajście traktowane jest jako „możliwy atak terrorystyczny”. – Myślami jestem z ofiarami, ich rodzinami oraz ze służbami ratunkowymi na miejscu – zapewniła szefowa rządu.

Minister spraw wewnętrznych Amber Rudd podkreśliła, że pozostaje w kontakcie z policją w sprawie śledztwa. – Wczoraj, podobnie jak wielu innych ludzi w całym kraju, wzięłam udział w kampanii Great Get Together (ang. wielkie spotkanie – PAP), ku czci Jo Cox. Byłam poruszona i przejęta, widząc naszą społeczność zjednoczoną w pokazie solidarności. Musimy nadal razem sprzeciwiać się tym, którzy próbują nas podzielić oraz siać nienawiść i lęk – apelowała.
Źródło info i foto: onet.pl

Stambuł: Wybuch niedaleko komisariatu. 10 osób rannych

Co najmniej dziesięć osób zostało rannych w czwartek wskutek wybuchu bomby niedaleko posterunku policji w Stambule; ładunek był umieszczony na motocyklu – poinformowały lokalne władze. Jedna osoba jest w poważnym stanie. Do eksplozji doszło w dzielnicy Yenibosna w zachodniej, europejskiej części tureckiej metropolii, w pobliżu międzynarodowego lotniska Ataturka.
Żródło info i foto: wp.pl

Egipskie służby zabiły turystów z Meksyku

Podczas pościgu za dżihadystami egipskie siły bezpieczeństwa przez pomyłkę ostrzelały konwój z meksykańskimi turystami, zabijając 12 osób i raniąc kolejnych 10 – poinformowało w nocy z niedzieli na poniedziałek MSW Egiptu. Wśród ofiar są zarówno obywatele Meksyku, jak i Egiptu. Władze w Kairze nie podały jednak liczby zabitych meksykańskich turystów. Meksykańskie władze poinformowały z kolei, że zginęło co najmniej dwóch meksykańskich turystów. Prezydent Enrique Pena Nieto potępił atak na konwój z turystami i zażądał od władz w Kairze pełnego dochodzenia.

Ostrzał na pustyni

Do ostrzelania konwoju z turystami doszło na pustyni, w zachodniej części kraju. W pościgu za powiązanymi z Państwem Islamskim dżihadystami brały udział jednostki policji i wojska. Władze w Kairze oświadczyły, że konwój znalazł się na obszarze zakazanym dla turystów. Od 2012 roku egipskie siły bezpieczeństwa prowadzą ofensywę przeciwko dżihadystom, głównie na Synaju, pustynnym półwyspie graniczącym z Izraelem i palestyńską Strefą Gazy, będącym bastionem zwolenników Państwa Islamskiego w Egipcie. Rewolta, która spowodowała śmierć setek żołnierzy i policjantów, nasiliła się po odsunięciu w 2013 roku od władzy przez wojsko konfrontowanego z masowymi społecznymi protestami prezydenta Mohammeda Mursiego.
Żródło info i foto: TVP.info

Żołnierz zaczął strzelać do kolegów w bazie wojskowej

Tunezyjski żołnierz otworzył ogień do swoich kolegów w bazie wojskowej w Tunisie. Zastrzelił siedmiu żołnierzy i ranił 10, zanim sam został zabity – poinformowało ministerstwo obrony. Sprawca miał zakaz noszenia przy sobie broni. Wcześniej informowano o trzech ofiarach śmiertelnych żołnierza oraz 15 rannych. Według źródeł w siłach bezpieczeństwa wśród zabitych jest oficer w stopniu pułkownika.

Zabrał broń i zaczął strzelać

Rzecznik ministerstwa obrony Belhasan Ueslati powiedział na konferencji prasowej, że z powodu „problemów rodzinnych i psychologicznych” sprawca strzelaniny miał zakaz noszenia przy sobie broni oraz został przeniesiony na inne stanowisko. – Zaatakował kolegę nożem i zabrał jego broń, a następnie zaczął strzelać do wojskowych – powiedział Ueslati.
Nie jest jasne, co było powodem strzelaniny w bazie Buszusza w Tunisie. Miasto nadal jest w stanie alertu po marcowym ataku terrorystycznym na muzeum Bardo, w którym zginęło 21 cudzoziemców, m.in. turyści z Polski. Był to najkrwawszy zamach na obcokrajowców w Tunezji od ponad dekady.

Atak terrorystyczny?

Po strzelaninie, do której doszło około 1 km od Bardo, ewakuowano pobliską szkołę. Nad bazą krążą dwa śmigłowce wojskowe, a policja przeszukuje znajdujący się nieopodal meczet i samochody na drodze z Bardo do bazy. – Śledztwo wykaże, czy był to atak terrorystyczny czy też nie – oświadczył Ueslati. Wcześniej rzecznik MSW Tunezji Mohamed Ali Arui powiedział, że poniedziałkowy incydent nie jest traktowany jak atak terrorystyczny. Dodał, że strzały oddano tylko w koszarach, i zasugerował, że chodziło o wewnętrzny spór. Agencja Reutera przypomina, że tunezyjskie siły bezpieczeństwa prowadzą obecnie operacje przeciwko islamistom.

Rewolucja z początku 2011 roku obaliła w Tunezji autokratycznego prezydenta Zina el-Abidina Ben Alego. Od tego czasu kraj przyjął nową konstytucję i przeprowadził uznane zasadniczo za wolne wybory, co zapewniło mu uznanie społeczności międzynarodowej. Tunezję wskazywano jako przykład udanej transformacji w porównaniu np. z sytuacją w sąsiedniej Libii, w której po obaleniu Muammara Kadafiego zapanowały chaos i anarchia. Jednak w siłę urośli w Tunezji dżihadyści, m.in. z Ansar al-Szaria, oraz Falanga Okba Ibn Nafaa, która jest sprzymierzona z Al-Kaidą i działa w górach wzdłuż granicy z Algierią.
Żródło info i foto: tvn24.pl