Policja poszukuje mężczyzny ze zdjęcia. Jest podejrzany o oszustwo metodą „na córkę”

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Opolu opublikowali portret pamięciowy mężczyzny podejrzewanego o oszustwo metodą „na córkę”. Jego ofiarą padła 79-letnia mieszkanka gminy Ozimek (woj. opolskie). Kobieta przekazała mu ponad 120 tysięcy złotych. Funkcjonariusze apelują o pomoc w śledztwie.

Jak informują opolscy policjanci, w ostatnich dniach września do 79-latki zadzwoniła kobieta, która płacząc, podawała się za jej córkę. Z relacji rozmówczyni wynikało, że spowodowała wypadek komunikacyjny i potrzebuje pomocy. Oszustka poprosiła o pieniądze, dzięki którym mogłaby uniknąć więzienia. Zaznaczyła, że w domu 79-latki zjawi się wkrótce mężczyzna, który je odbierze.

„To typowa metoda działania oszustów” – podkreślają policjanci.

79-latka niestety straciła swoje oszczędności – ponad 120 tysięcy złotych.

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Opolu sporządzili portret pamięciowy mężczyzny, któremu seniorka przekazała pieniądze. Funkcjonariusze zwracają się z prośbą do osób, które rozpoznają tego mężczyznę lub mają jakąkolwiek wiedzę na jego temat, o kontakt pod numerem tel. 77 422 25 45 lub 77 422 25 57.
Źródło info i foto: interia.pl

Justyna N. przywłaszczyła pojazdy warte 120 tys. złotych

Policjanci z mokotowskiego wydziału do walki z przestępczością gospodarczą zatrzymali kobietę podejrzaną o przywłaszczenie dwóch ciągników siodłowych na mocy umów leasingowych. W związku z brakiem spłat rat umowa została rozwiązana jednak pojazdy o łącznej wartości ponad 120 tys. złotych nie zostały zwrócone właścicielowi. Za to przestępstwo 34-letniej Justynie R. może teraz grozić do 5 lat pozbawienia wolności.

Sprawa miała swój początek w chwili, kiedy leasingodawca przestał odnotowywać wpływy na konto z tytułu ustalonych rat za dwa ciągniki siodłowe o łącznej wartości ponad 120 tys. złotych. Umowę jako prezes zarządu spółki, we wrześniu tego roku podpisała Justyna R.

Z uwagi na fakt, iż wszelkie środki podjęte przez leasingodawcę zmierzające do porozumienia się w tej kwestii z leasingobiorcą nie przyniosły zamierzanego efektu, a pojazdy nie zostały zwrócone sprawa została zgłoszona Policji. Zajęli się nią policjanci z mokotowskiego wydziału do walki z przestępczością gospodarczą. To oni ustalili aktualne miejsce pobytu 34-latki i zatrzymali ją, kiedy wyjeżdżała swoim samochodem z posesji w jednej z podwarszawskich miejscowości.

Justyna R. usłyszał zarzut przywłaszczenia powierzonego jej mienia. Kodeks karny przewiduje za to przestępstwo do 5 lat pozbawienia wolności. Trwają czynności zmierzające do ustalenia, gdzie obecnie znajdują się przywłaszczone ciężarówki.
Źródło info i foto: Policja.pl

Poręczenie majątkowe zamiast aresztu

Dyrektorzy spółki GAZ-SYSTEM zatrzymani przez CBA za wyprowadzenie z firmy dwóch milionów złotych, nie trafią do tymczasowego aresztu. Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zastosowała wobec nich poręczenia majątkowe – dowiedziała się reporterka RMF FM. Jeden z dyrektorów, który został też zawieszony w czynnościach służbowych, ma zapłacić 120 tysięcy złotych poręczenia, drugi – 30 tys. złotych.

Prokuratura nie ujawnia, czy mężczyźni przyznali się do zarzutu niegospodarności. Wiadomo jedynie, że złożyli obszerne wyjaśnienia. Według śledczych podejrzani zawierali umowy na usługi, które nigdy nie zostały wykonane – a zleceniobiorcom przelewali pieniądze. W sprawie może dojść do kolejnych zatrzymań. GAZ-SYSTEM to spółka Skarbu Państwa – strategiczna z punktu widzenia polskiej gospodarki i naszego bezpieczeństwa energetycznego.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Zapadł wyrok w sprawie Stella Maris

Zapadł wyrok w głośnym procesie kościelnego wydawnictwa Stella Maris. Wyroki dostali dziś czterej oskarżeni, wśród nich były bliski współpracownik arcybiskupa Gocłowskiego – ksiądz Z.B. Jemu sąd wymierzył karę 3 lata i 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 9 lat oraz 55 tysięcy złotych grzywny.

T.W. dostał 3 lata i 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 8 lat i 120 tysięcy złotych grzywny. J.B. ma spędzić za kratkami 4 i pół roku oraz zapłacić 432 tysiące złotych grzywny, natomiast K.K. ma trafić do więzienia na 3 lata i zapłacić 144 tysiące złotych grzywny.

Dwaj ostatni oskarżeni mają też 5 letni zakaz zajmowania wysokich stanowisk w spółkach. Sędzia Aneta Szteler – Olszewska nie miała wątpliwości, że wszyscy oskarżeni są winni zarzucanych im czynów. Działania przestępcze oskarżonych polegały na świadomym wystawianiu bądź przyjmowaniu nierzetelnych faktur za usługi, których wykonanie nigdy nie miało miejsca, z tytułu zapłaty za takie faktury dochodziło również do przelewów środków pieniężnych na rachunek bądź z rachunku Stella Maris – uzasadniała wyrok sędzia Aneta Szteler.

Jak powiedział Przemysław Strzelecki z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku te kary, które sąd wymierzył oskarżonym, są zbliżone do tego, czego żądała prokuratura. Ta analiza, która musi nastąpić po ogłoszeniu uzasadnienia wyroku, będzie wskazywać raczej na to, że wyrok jest słuszny, ale jeszcze za wcześnie na formułowanie jednoznacznych ocen – zastrzegł Przemysław Strzelecki.
Część zarzutów karno-skarbowych przedawniła się. Odczytywanie wyroku wraz z uzasadnieniem trwało prawie 8 godzin, a sam proces toczył się od 2008 roku. Przesłuchano w nim ponad 700 świadków. Wyrok jest nieprawomocny. Oskarżonych nie było na jego ogłoszeniu.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Policjanci zabezpieczyli blisko 4 kg marihuany o czarnorynkowej wartości 120 tys. złotych

Policjanci Centralnego Biura Śledczego zatrzymali 27-latka podejrzanego o przemyt wewnątrzwspólnotowy znacznych ilości narkotyków. Kryminalni w bagażu podręcznym Artura Sz. znaleźli blisko 4 kg marihuany o czarnorynkowej wartości 120 tys. zł. Z ustaleń śledczych wynika, że narkotyki przywiezione z Holandii były przeznaczone na bartoszycki rynek. Z ustaleń kryminalnych wynikało, że jeden z mieszkańców Bartoszyc może przemycać z Holandii narkotyki. Gdy policjanci zweryfikowali swoje informacje – znali dokładny czas oraz miejsce przywozu środków odurzających. W czwartkowy wieczór funkcjonariusze pojechali w okolice dworca PKS, aby poczekać na przyjazd rejsowego autobusu z Holandii. Jednym z pasażerów miał być Artur Sz. Gdy mężczyzna wysiadł z pojazdu, „przywitali” go kryminalni. W jego podręcznym bagażu policjanci znaleźli blisko 4 kg marihuany. 27-latek trafił do policyjnego aresztu. Żródło info i foto: Policja.pl

Przechwycono narkotyki warte 120 tys. złotych

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego wspólnie z puławskimi kryminalnymi oraz funkcjonariuszami Wydziałem Realizacyjnym KSP w Warszawie zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o handel narkotykami. Do dynamicznego zatrzymania doszło na drodze w powiecie wieluńskim. Policjanci zabezpieczyli blisko 3 kg marihuany oraz 44 gramy kokainy. Szacowna wartość zabezpieczonych narkotyków to blisko 120 tys. złotych. Za wprowadzanie do obrotu znacznych ilości narkotyków grozi kara pozbawienia wolności do lat 10. Poniedziałkowe zatrzymania to kolejna realizacja policjantów Centralnego Biura Śledczego oraz KPP w Puławach. Już w lutym tego roku zatrzymano trzech mieszkańców Puław, którzy posiadali blisko kilogram narkotyków. Tym razem wspólnie z Wydziałem Realizacyjnym KSP w Warszawie policjanci zatrzymali kolejne dwie osoby. Mieszkańcy Warszawy zostali zaskoczeni, kiedy podróżowali samochodem. Do zatrzymania doszło na terenie powiatu wieluńskiego. Nie stawiali oporu. Żródło info i foto: Policja.pl

Narkotykowy szlak bałkański

Policjanci z KWP w Łodzi zatrzymali 58-letniego dilera narkotykowego. Funkcjonariusze zabezpieczyli u niego ponad kilogram marihuany a także kokainę, wagę do porcjowania środków odurzających oraz kilkanaście tysięcy euro i ponad 25 tysięcy złotych. Decyzją sądu został on tymczasowo aresztowany. To czwarta osoba, która usłyszała zarzuty w tym śledztwie. Łącznie zabezpieczono w ramach śledztwa kilka kilogramów marihuany o czarnorynkowej wartości około 120 tysięcy złotych. Śledztwo prowadzone wspólnie z Prokuraturą Rejonową w Zgierzu miało swój początek w czerwcu 2013 roku. Wówczas to policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej w Łodzi zatrzymali na autostradzie A2, w miejscowości Sosnowiec, renault laguna, którym kierował 56-letni mieszkaniec Łodzi. Podczas przeszukania auta funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej znaleźli w foliowej torbie około kilogram marihuany. Żródło info i foto: Policja.pl

Paweł K. oszukał klientów na 120 tys. złotych udając adwokata

Dziś w nowosądeckim sądzie rusza proces Pawła K. 42-latek świadczył usługi prawnicze mimo, że nie skończył żadnych studiów. Klientów, którzy decydowali się na jego pomoc prawną spotykał między innymi na korytarzach sądowych. Mężczyzna podawał się wtedy za adwokata, radcę prawnego, a nawet byłego prokuratora. Oskarżony nie przyznaje się do winy i odmawia składania wyjaśnień. Paweł K. już raz został skazany za podobny proceder. W latach 2006 – 2010 udało mu się oszukać 43 osoby. Mężczyzna został wtedy skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Teraz grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności. Żródło info i foto: PolskaLokalna.pl

Narkobiznes znów ucierpiał

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie wspólnie z funkcjonariuszami z Goleniowa zatrzymali mężczyznę, który posiadał w mieszkaniu ponad 2 kilogramy amfetaminy. Nad sprawą policjanci z Goleniowa i Szczecina pracowali od dłuższego czasu. Sprawa była wielowątkowa ale jednym z głównych, był wątek dotyczący narkotyków. Policjanci pogłębiając wiedzę na ten temat ustalili mieszkańca Goleniowa, który może posiadać znaczne ilości narkotyków. W związku z tym ustalili gdzie mężczyzna zamieszkuje i udali się pod adres. Tam bez problemów wpuścił ich do mieszkania. Funkcjonariusze poinformowali go jaki jest cel ich wizyty. 40- latek był kompletnie zaskoczony powodem wizyty. Jednak kiedy policjanci zaczęli prowadzić przeszukanie, mężczyzna zaczął się denerwować. Bardzo szybko wyszedł na jaw powód zdenerwowania. W koszu na bieliznę policjanci znaleźli ponad 2 kg amfetaminy. Ponadto mundurowi podczas przeszukania znaleźli wagę elektroniczną oraz pieniądze w kwocie 90 tys. zł. Z zabezpieczonych narkotyków można wyprodukować prawie 4 tys. porcji o czarnorynkowej wartości ponad 120 tys. zł. 40-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Żródło info i foto: Policja.pl

Krzysztof Tercjak skazany

Piętnaście lat więzienia, 120 tys. zł zadośćuczynienia i 800 zł comiesięcznej renty dla dziecka ofiary – taki wyrok usłyszał w sądzie we Wrocławiu Krzysztof Tercjak. Ten były rajdowiec w styczniu zeszłego roku na skrzyżowaniu śmiertelnie ugodził nożem taksówkarza, który miał mu zajechać drogę. Tuż po zdarzeniu rajdowiec zniknął z Wrocławia i był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA). Po trzech miesiącach ukrywania się został zatrzymany we Wrocławiu. Tercjak stanął rzekomo w obronie swojej córki, która wdała się w awanturę na skrzyżowaniu z taksówkarzem. Prokurator żądał dla oskarżonego 25 lat więzienia, rodzina domagała się dożywocia. Żródło info i foto: RMF24.pl