15-latek regularnie okradał rodzinę. Kopiował ich karty płatnicze

Przestępczy proceder kwitł w najlepsze, a stał za nim… 15-latek. Gimnazjalista w czasie spotkań rodzinnych, pod nieuwagę bliskich, fotografował ich karty płatnicze. Dane z dokumentów wykorzystywał do zakupów w internecie. Oszukał rodzinę dokładnie 272 razy i teraz zajmie się nim sąd dla nieletnich.

Darowizny dla muzyków, drogie oprogramowania, gry komputerowe, a wszystko warte kilkadziesiąt tysięcy złotych. Jak 15-latek z Olsztyna zdobył takie pieniądze? Niestety, nieuczciwie. Gimnazjalista, aby zrealizować swoje cele postanowił oszukać członków najbliższej rodziny.

W czasie spotkań z krewnymi, gdy oni tylko na chwilę odwrócili wzrok, szukał ich kart bankomatowych, a następnie dokładnie fotografował. Dane z dokumentów wystarczyły, aby dokonać dokładnie 272 transakcji. Tyle razy bowiem gimnazjalista użył kart bliskich przy internetowych zakupach. Ofiarą młodego krewnego padło aż 9 osób. Przekręt wyszedł na jaw, gdy jedna z nich zauważyła, że z jej konta zniknęły pieniądze.

– Przez kilka tygodni policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie pracowali nad sprawą oszusta internetowego. Ustalenia funkcjonariuszy doprowadziły do 15-letniego ucznia jednego z olsztyńskich gimnazjów – informują olsztyńscy policjanci. Młodemu oszustowi postawiono łącznie 272 zarzuty oszustwa i usiłowania oszustwa internetowego. Gimnazjalista do wszystkiego się przyznał i niebawem stanie przed sądem dla nieletnich.
Źródło info i foto: Fakt.pl

To on zabił Jakuba K. na szkolnym korytarzu

Na korytarzu jednej z warszawskich szkół 15-letni Emil B. zaatakował nożem 16-letniego Jakuba K. Ofiara nie przeżyła ataku. Nastoletni nożownik został zatrzymany przez policję, a sąd podjął decyzję o przekazaniu sprawy prokuraturze. Fakt24 dysponuje zdjęciami z doprowadzenia 15-latka do sądu. Czy tak wygląda zimnokrwisty zabójca?

10 maja, podczas przerwy między lekcjami, 15-letni Emil B. zaatakował nożem rok starszego Jakuba K. Zaatakowany nastolatek nie przeżył. Jak nieoficjalnie ustalił Fakt, motywem napaści miały być nieuregulowane długi Jakuba. Emil B. został doprowadzony do sądu, a ten zadecydował o przekazaniu sprawy prokuraturze. Oznacza to, iż na tę chwilę Emilowi B. może grozić nawet 25 lat więzienia – tak, jak dorosłemu sprawcy!

– Prokuratura będzie podejmowała dalsze czynności w sprawie. Najprawdopodobniej zostanie dopuszczony dowód z opinii biegłych psychiatrów na okoliczność poczytalności sprawcy, a także zostanie zbadany stopień rozwoju sprawcy podejrzanego o ten czyn. Jeżeli prokurator dojdzie do wniosku, że zostały spełnione przesłanki przewidziane w art. 10 par. 2, wówczas podejrzany będzie sądzony na podstawie przepisów kodeksu karnego – powiedział w rozmowie z Fakt24 sędzia Marcin Kołakowski, rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.

Oczywiście istnieje cień szansy, że przesłanki z tego przepisu nie zostały spełnione. W takim wypadku sprawą zajmie się sąd rodzinny. Na razie wiele wskazuje na to, iż Emil B. będzie sądzony jak dorosły. 15-latek trafi do schroniska dla nieletnich, gdzie będzie czekał na decyzję śledczych w swojej sprawie.

Według nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy portalu Onet sprawca był prawdopodobnie pod wpływem narkotyków, a konkretnie amfetaminy. Policja do tej pory nie potwierdziła jednak tej informacji.

Udało nam się zdobyć zdjęcia z doprowadzenia nastolatka do sądu. Nie wiemy, co myślał, zakładając bluzę, która z tyłu miała anglojęzyczny napis „Fearless”, czyli nieustraszony. Czy to ma być forma jakiegoś manifestu? Jeśli rzeczywiście nie jest to przypadek, to raczej nie wygląda na to, by ten nastoletni degenerat miał jakiekolwiek wyrzuty sumienia…

Przypomnijmy, że do tragedii doszło w szkole im. Króla Maciusia I w warszawskim Wawrze. Napastnik i ofiara uczęszczali do tej samej szkoły, lecz do innych klas. Śmiertelne ciosy zadano podczas przerwy, na korytarzu. Zaatakowanego Jakuba nie udało się uratować.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Warszawa: Uczniowie o zabójcy 15-letniego Jakuba K. „Ćpał, pił, palił, był agresywny”

Tragedia w szkole podstawowej w Warszawie. Ósmoklasista, 15-letni Emil B. w czasie przerwy śmiertelnie zaatakował nożem rówieśnika – Jakuba K. Powodem ataku miał być dług. Wedle jednej z wersji, Jakub K. miał jakiś czas temu pożyczyć pieniądze od Emila B. na komputer. Większość uczniów twierdzi, że z Emilem B. od 3 lat były poważne problemy wychowawcze. Reportaż „Interwencji”.

– Najpierw go pobił, a potem go tam jeszcze dźgał w przeponę i w plecy, więc to była powolna śmierć, bardzo bolesna – powiedział reporterowi „Interwencji” uczeń 7. klasy Szkoły Podstawowej nr 195 w Warszawie.

„W brzuch, obok płuca, w plecy”

W piątek 10.05. w szkole podstawowej nr 195 w Warszawie doszło do makabrycznych wydarzeń. Ósmoklasista – 15-letni Emil B., w czasie przerwy zaatakował nożem swojego rówieśnika – Jakuba K.

– W brzuch, obok płuca i w plecy. To było na przerwie, oni poszli przed salę od fizyki, gdzie normalnie nikt nie siedzi na przerwach, każdy siedzi w głównym miejscu, w korytarzu. Zaczęli się kłócić, bić i Kuba nie miał szans, jest o wiele od niego mniejszy, chudszy. Poszło o pieniądze, około 2 tys. zł – powiedział reporterowi „Interwencji” uczeń 8. klasy.

– Pieniądze potrzebował na jakiś laptop, bo grali w CS (Counter-Strike – red.), a Kuba miał słaby – opowiada uczeń 6. klasy.

Uczniowie w rozmowie z reporterami „Interwencji” przekazali, że Kuba nie miał z czego oddać długu. Pytani, skąd Emil B. miał taką kwotę, mówią, że sprzedał telefon i słuchawki.

Przychodził w bluzie z marihuaną

– Wiem, że Emil jak sprzedawał te rzeczy, to pewnie potrzebował na dragi, bo on ćpał dużo. Nawet na lekcje przychodził w bluzie z marihuaną wyrysowaną – mówi uczeń 8. klasy.

– Ćpał, pił, palił, był agresywny do wszystkich, bez żadnych wyjątków. On tak z byle czego mógł zrobić jakąś wielką aferę, były sytuacje pobicia z jego strony – dodają inni uczniowie.

– Kilka miesięcy wcześniej na przerwie pobił się z jakimś chłopcem, a kolega, który próbował ich rozdzielić, dostał rykoszetem tak bardzo, że bark mu wywalił ten sprawca. A nauczycielkę, która tam dyżurowała, to tak nią cisnął o ścianę, że aż się osunęła. Policja kilka miesięcy temu ze szkoły go wyprowadziła – opowiada matka jednego z uczniów.

– A szkoła dawała mu kolejną szansę i kolejną szansę, kuratorów miał i nic to nie dawało. Miesiąc było dobrze i później znowu to samo. No i tak to się skończyło. Powinni od razu go wywalić do jakiegoś ośrodka – ocenił uczeń szkoły nr 195.

– Zobacz na tę szkołę: narkotyki, handel… skarżyłem tyle razy na policję. My nie odpuścimy tego tematu, naprawdę – zapowiedział ojciec Jakuba K. w rozmowie z „Interwencją”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Lubin: Zaczepiali dziewczynę. 15-letni Jakub zginął, bo stanął w obronie koleżanki

Chłopiec, który w sobotę w nocy zginął od ciosu nożem, stanął w obronie koleżanki. Policja nie informuje, który z trzech agresywnych mężczyzn jest podejrzewany o dokonanie zabójstwa. Jeden z nich usłyszał w niedzielę taki zarzut. Do tragedii doszło w centrum Lubina.

Do tragedii na Wzgórzu Zamkowym w centrum Lubina doszło w sobotę, około godziny 1 w nocy, kiedy do grupy młodzieży, w której był 15-letni Jakub, podeszli trzej mężczyźni w wieku 21, 22 i 23 lat. Podobno zaczęli w ordynarny sposób zaczepiać jedną z dziewczyn.

Jakub chciał stanąć w jej obronie. Wtedy otrzymał śmiertelny cios w klatkę piersiową. Policja nie informuje, który z mężczyzn ugodził ofiarę.

– Wszyscy trzej są znani policji, byli już karani za drobne przestępstwa – kradzieże sklepowe i posiadanie nieznacznej ilości narkotyków. Jeden z nich był pod wpływem alkoholu – relacjonuje reporter TVP Info Marcin Lustig. St. aspirant Sylwia Serafin z KPP w Lubinie poinformowała, że od mężczyzn została pobrana krew do analizy. Badanie ma sprawdzić, czy nie byli pod wpływem narkotyków.

To było brutalne morderstwo

W niedzielę jednemu z nich prokuratura postawiła zarzut zabójstwa – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy prok. Lidia Tkaczyszyn.

Zakończyło się też przesłuchanie drugiego z podejrzanych w tej sprawie. – Postawiono mu zarzuty dwóch przestępstw – nieudzielenia pomocy ofierze oraz niezawiadomienia o popełnionej zbrodni morderstwa – powiedziała rzeczniczka.

Wobec obu mężczyzn sporządzono wnioski o areszt. – Trzeci z zatrzymanych wkrótce zostanie doprowadzony do prokuratury. Jemu też zostaną przedstawione zarzuty nieudzielenia pomocy ofierze oraz niezawiadomienia o popełnionej zbrodni morderstwa – powiedziała prokurator Tkaczyszyn.

Śledczy nie udzielają na razie informacji na temat szczegółów wydarzeń, w wyniku których zginął 15-latek. – Możemy powiedzieć jedynie, że prokurator ma mocne dowody, które jednoznacznie wskazują mężczyznę, który zadał cios 15-latkowi. Było to brutalne morderstwo – powiedziała prokurator.
Źródło info i foto: TVP.info

Zarzut dla jednego z zatrzymanych mężczyzn po zabójstwie 15-latka w Lubinie

Zarzut zabójstwa postawiała Prokuratura Rejonowa w Lubinie jednemu z trzech mężczyzn zatrzymanych po śmierci 15-letniego chłopca. Nastolatek zmarły w wyniku rany odniesionej od ciosu nożem.

Do tragicznych w skutkach wydarzeń doszło w nocy z piątku na sobotę w Lubinie. Około godziny 1 w nocy policja otrzymała zgłoszenie o rannym mężczyźnie leżącym na Wzgórzu Zamkowym. Poszkodowanym okazał się 15-letni chłopak. Miał ranę klatki piersiowej, która powstał w wyniku ciosu zadanego nożem. Policjanci podjęli reanimację. Chłopca nie udało się uratować. Policja zatrzymała w tej sprawie trzech mężczyzn w wieku 21, 22 i 23 lata.

– W niedzielę jednemu z nich prokuratura postawiła zarzut zabójstwa – poinformowała prok. Lidia Tkaczyszyn, rzeczniczka legnickich śledczych.

Prokurator zakończył też przesłuchanie drugiego z podejrzanych w tej sprawie. – Postawiono mu zarzuty dwóch przestępstw – nieudzielenia pomocy ofierze oraz niezawiadomienia o popełnionej zbrodni morderstwa – dodała.

Wobec obu mężczyzn prokurator wnioskuje o areszt. – Trzeci z zatrzymanych wkrótce zostanie doprowadzony do prokuratury. Jemu też prokurator ma przedstawić zarzuty nieudzielenia pomocy ofierze oraz niezawiadomienia o popełnionej zbrodni morderstwa.

Śledczy nie udzielają na razie informacji na temat wydarzeń, w wyniku których zginął 15-latek. – Możemy powiedzieć jedynie, że prokurator ma mocne dowody, które jednoznacznie wskazują mężczyznę, który zadał cios 15-latkowi. Było to brutalne morderstwo – powiedziała prokurator.
Źródło info i foto: radiowroclaw.pl

Warszawa: 15-latek, który zabił innego ucznia został skierowany do schroniska dla nieletnich

Sąd postanowił też, że sprawę będzie prowadziła prokuratura. To postanowienie jest jednak nieprawomocne. Obrońcy 15-latka mogą je zaskarżyć – i prawdopodobnie to zrobią. Dopiero po ewentualnym odrzuceniu tego odwołania przez sąd, prokuratorzy będą mogli działać.

Śledczy nie ukrywają, że chcą, by sprawca odpowiadał jak osoba dorosła – to oznaczałoby, że zostaną mu postawione zarzuty zabójstwa. Najpierw jednak 15-latek zostanie przebadany.

Najprawdopodobniej zostanie dopuszczony dowód z opinii biegłych psychiatrów na okoliczność poczytalności sprawcy – opisuje Marcin Kołakowski, rzecznik sądu okręgowego Warszawa-Praga. Jak dodaje, cała procedura może się przeciągnąć właśnie ze względu na to, że podejrzany jest nieletni.

Tragedia w Szkole Podstawowej nr 195
Do tragedii doszło im. Króla Maciusia I w warszawskim Wawrze. Napastnik i ofiara chodzili do innych klas. Sprawca uczęszczał do oddziału gimnazjalnego, a uczeń ugodzony nożem – do podstawówki.

Do kłótni, a potem bójki, podczas której padły śmiertelne ciosy, doszło podczas przerwy, na korytarzu.

Niestety mimo reanimacji chłopak zmarł – powiedział RMF FM jeden z policjantów.

Zapewniono wsparcie psychologiczne

Według nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy portalu Onet, 15-latek był prawdopodobnie pod wpływem narkotyków, a konkretnie amfetaminy. Policja do tej pory nie potwierdziła tej informacji.

Dyrektorka szkoły, w której doszło do tragedii Agata Kołodziejczyk oświadczyła w piątek, że wszystkim, którzy potrzebują wsparcia psychologicznego, zapewniona jest pomoc.

Niesienie pomocy psychologicznej zadeklarowały też władze stolicy i dzielnicy Wawer. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiedział, że miasto zrobi wszystko, co będzie mogło ze swojej strony, żeby pomóc w tej sytuacji. Będziemy się starali zapewnić pomoc rodzinie ofiary, jak również rodzinie sprawcy czynu – podkreślił.

W weekend psychologowie będą pełnić dyżury między godz. 10 a godz. 15 w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej przy ul. Żegańskiej 1a. Warszawski ratusz uruchomił ponadto specjalną linię telefoniczną ze wsparciem psychologicznym, o czym zostali poinformowani rodzice uczniów chodzących do szkoły, w której doszło do tragedii.

Również rzeczniczka prasowa Ministerstwa Edukacji Narodowej Anna Ostrowska w wydanym w piątek komunikacie podkreśliła, że najważniejsze jest teraz zapewnienie pomocy psychologicznej całej społeczności szkolnej. Zaapelowała też, aby nie niepokoić uczniów, rodzin i nauczycieli. Z kolei Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak wystąpił do MEN o zobowiązanie organów prowadzących do przeprowadzenia we wszystkich szkołach w trybie pilnym kontroli bezpieczeństwa.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro poinformował w piątek, że badane są okoliczności tragedii oraz kwestia wniesienia noża na teren szkoły. Śledztwo jest prowadzone bardzo intensywnie – zapewnił.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Wawer: Zabójstwo ucznia w jednej ze szkół. Prokurator chce, by sprawca odpowiadał jak dorosły

Prokurator wniósł o sądzenie nieletniego sprawcy zabójstwa w szkole w Wawrze jak dorosłego – poinformował rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga sędzia Marcin Kołakowski. Prokurator wniósł też o umieszczenie 15-latka w schronisku dla nieletnich. Obecnie chłopak jest w policyjnej izbie dziecka.

Pismo Prokuratury Rejonowej Warszawa – Praga Południe wpłynęło do warszawskiego Sądu Okręgowego w piątek w godzinach popołudniowych. Prokurator złożył w nim wniosek m.in. o przekazanie mu postępowania do dalszego prowadzenia z uwagi na to, że zachodzi podejrzenie popełnienia zbrodni zabójstwa. Jeśli sąd przychyli się do tego wniosku, nieletni będzie sądzony jak osoba dorosła.

W stosunku do osób nieletnich nie można orzec kary dożywotniego pozbawienia wolności.

Prokurator wniósł również o uznanie go za stronę postępowania i zawiadamianie o terminach rozpraw i posiedzeń sądu rodzinnego. Chce także, aby 15-latka umieszczono w schronisku dla nieletnich. Sąd rodzinny miał zająć się tą sprawą na posiedzeniu w sobotę przed południem.

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji kom. Sylwester Marczak przekazał, że obecnie chłopak przebywa w policyjnej izbie dziecka. W tej sprawie trwają czynności z udziałem sądu rodzinnego prowadzone w oparciu o Ustawę o postępowaniu w sprawach nieletnich.

W piątek przed południem w szkole podstawowej z oddziałami gimnazjalnymi na Marysinie Wawerskim w Warszawie jeden z uczniów zaatakował drugiego. Raniony nożem chłopiec zmarł.
Źródło info i foto: TVP.info

Jest wyrok w sprawie 15-latka, który zabił ojczyma

Nastolatek z Nowych Skalmierzyc zabił swojego ojczyma, bo mężczyzna się nad nim znęcał. Nastolatek trafi do zakładu poprawczego.

Proces ws. nastolatka z Nowych Skalmierzyc dobiegł końca. 15-letni Adam P. zabił swojego ojczyma, ponieważ ten się nad nim znęcał. Sąd skazał 15-letniego Adama na trzyletni pobyt w zakładzie poprawczym. Przez ten czas Adam będzie pod kontrolą kuratora.

Nastolatek zeznał, że 36-letni Mariusz S. notorycznie się nad nim znęcał. Relacje sąsiadów potwierdziły te doniesienia. Twierdzili oni, że Adam był „spokojnym i grzecznym” nastolatkiem. Według nich chłopiec mógł być bity, bo cały czas w domu dochodziło do awantur. Co tydzień interweniowała tam policja.

Co więcej, chłopiec sam prosił funkcjonariuszy o interwencję w jego sprawie. Nie przyniosła ona jednak skutku. W trakcie jednej z awantur nastolatek złapał nóż i ugodził nim ojczyma. Mężczyzna zmarł.

Sąd zdecydował, że Adam P. nie będzie odpowiadał jak dorosły.
Źródło info i foto: se.pl

Kryminalni zatrzymali sprawców porwania 15-latka

Na wniosek mikołowskich śledczych, sąd tymczasowo aresztował sześciu z siedmiu mężczyzn odpowiedzialnych za uprowadzenie 15-letniego mikołowianina. Sprawcami była grupa mężczyzn z powiatu gliwickiego w wieku 16 – 21 lat. Grozi im kara nawet do 3 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło na jednej z ulic w Mikołowie. Grupa sprawców zażądała od 15-latka określonej kwoty pieniędzy, po czym agresorzy siłą wciągnęli go do samochodu. Następnie nastolatek przewieziony został do lasu w okolicy Gliwic i tam dotkliwie pobity. Mikołowscy kryminalni wkroczyli do akcji. Już następnego dnia ustalili całą siedmioosobową grupę przestępców i dokonali pierwszych zatrzymań. Okazało się, że sprawcami tego przestępstwa byli mieszkańcy powiatu gliwickiego w wieku od 16 – 21 lat.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego i czynności wykonanych przez mikołowską prokuraturę, sąd zastosował wobec sześciu kompanów środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Najmłodszy ze sprawców decyzją gliwickiego sądu rodzinnego, trafił do schroniska dla nieletnich. Za przestępstwo pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem, sprawcom grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż 3 lata.
Źródło info i foto: Policja.pl

Wielkopolska: 15-latek zabił nożem ojczyma

W jednym z mieszkań w Nowych Skalmierzycach (woj. wielkopolskie) rozegrał się prawdziwy dramat. 15-letni chłopak chwycił za nóż i śmiertelnie zranił swego 37-letniego ojczyma – informuje portal wlkp24.info.

Do zdarzenia doszło w nocy, 26 marca. 15-letni chłopak chwycił za nóż i śmiertelnie zranił nim swego 37-letniego ojczyma. Wiadomo, że sprawca sam zgłosił się na komendę. Według nieoficjalnych informacji, w mieszkaniu bardzo często dochodziło do awantur: ojczym miał znęcać się nad nastolatkiem. Prawdopodobnie chłopak nie wytrzymał podczas kolejnej z awantur i chwycił za nóż. Jak ustalił portal wlkp.24.pl, w mieszkaniu znajdowały się jeszcze dwie osoby w wieku 10- oraz 15-lat. – Otrzymaliśmy zgłoszenie z prośbą o interwencję dotyczącą uszkodzenia ciała mężczyzny. Niestety, w wyniku obrażeń mężczyzna zmarł. Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają teraz okoliczności tego zdarzenia – powiedziała Małgorzata Łusiak, rzecznik policji w Ostrowie Wielkopolskim.
Źródło info i foto: se.pl