Tragiczny finał poszukiwań 16-latka

Zakończyły się poszukiwań Piotra Nowarkiewicza. Ciało 16-latka wyłowiono ze stawu w Olimpinie w woj. kujawsko-pomorskim. Ciało 16-latka zauważył w sobotę przechodzień. Wyłowiło je ekipa płetwonurków. Z kolei w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” policja potwierdziła, że to zwłoki Piotra Nowarkiewicza. W poszukiwania chłopaka zaangażowanych było kilkaset osób.

2 czerwca przy brzegu zbiornika znaleziono ubrania i rzeczy chłopaka.

Jak przypomina Onet, 16-latek zaginął w ostatni weekend maja. Wiadomo, że nastolatek miał pojechać do Bydgoszczy i tam spędzić wieczór ze znajomymi, a następnie wrócić autobusem do domu. Prawdopodobnie miał wysiąść dwa przystani przed domem.
Źródło info i foto: RMF24.pl

15 i 16-latek poszli łowić ryby. Rodzice ukarani

Rodzice dwóch nastolatków, którzy wędkowali na jeziorkiem „Moczydło” w Karczewie zostali ukarani mandatami – poinformował w środę nadkom. Daniel Niezdropa z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Jak przekazał, funkcjonariusze z komisariatu w Karczewie sprawdzali osiedla i miejsca rekreacji, aby reagować na wszelkie naruszenia przepisów wprowadzonych wz. z epidemią koronawirusa. W pewnym momencie patrolując teren przyległy do jeziorka „Moczydło” zauważyli siedzących nad brzegiem dwóch młodych chłopców, którzy wędkowali.

Okazało się, że mieli 15 i 16 lat, pierwszy pochodził z Warszawy, a drugi z Józefowa. Funkcjonariusze znaleźli przy nich paczkę papierosów, a nieletni przyznali się do ich palenia – poinformował nadkom. Daniel Niezdropa.

Policjanci powiadomili rodziców chłopców, a kiedy ci przyjechali po swoje dzieci nad jeziorko zostali ukarani mandatami.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Kołobrzeg: 17-latek z zarzutem zabójstwa 16-letniego Sebastiana J.

Zarzut zabójstwa 16-letniego Sebastiana J. z Kołobrzegu postawiła prokuratura w środę 17-letniemu Adrianowi W. Według ustaleń śledczych młody mężczyzna ostrym narzędziem zadał swojej ofierze sześć ciosów. W toku przesłuchania podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu. Adrian W. podejrzewany o zabójstwo 16-letniego Sebastiana J. na przesłuchanie do Prokuratury Rejonowej w Kołobrzegu został doprowadzony przez policję w środę po godz. 8 rano. Przesłuchanie zostało zakończone.

„Przesłuchany w charakterze podejrzanego usłyszał zarzut zabójstwa. Przyznał się do popełnienia czynu. Złożył obszerne wyjaśnienia” – powiedziała w środę PAP prokurator rejonowa w Kołobrzegu Barbara Stolińska-Filipczak.

Prokurator poinformowała, iż Adrian W. opisał zdarzenie, jego przebieg. Natomiast nie był w stanie racjonalnie wyjaśnić motywów popełnionego czynu. Podczas przesłuchania potwierdził, że znał Sebastiana J.

Odpowie jak dorosły

Za zabójstwo Adrian W. ma odpowiadać jak dorosły, z tym, że maksymalny wymiar kary, który mu grozi, to 25 lat pozbawienia wolności.

17-latek został zatrzymany przez policję w poniedziałek po południu, kilka godzin po zabójstwie, niedaleko szkoły zawodowej, do której uczęszcza i której uczniem był też zamordowany Sebastian J. Adrian W. i jego ofiara znali się jeszcze z podstawówki. Według znajomych obu, do niedawna mieli się przyjaźnić.

W śledztwie, jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski, zabezpieczona została m.in. korespondencja sms-owa między nastolatkami. Wskazał, że możliwe, iż śledczy będą musieli też dotrzeć do zapisu rozmów z komunikatorów internetowych. Przeprowadzone zostaną badania genetyczne, m.in. odzieży Adriana W., by ustalić, czy jest na niej DNA jego ofiary.

Zakrwawionego 16-latka znaleziono w poniedziałek rano na klatce schodowej bloku przy ul. Rybackiej w Kołobrzegu, w którym mieszkał. Wezwano pogotowie. Na ratunek było za późno. Lekarz stwierdził zgon. Sebastian J. miał sześć ran kłutych m.in. w szyję i klatkę piersiową. Zlecona sekcja zwłok wykaże, która z nich spowodowała śmierć chłopca. Sebastian J. miał tego dnia jechać na praktyki szkolne do Karlina.
Źródło info i foto: interia.pl

Podwójne zabójstwo w szkole na Białorusi. 16-latek skazany

Na 13 lat więzienia skazał sąd 16-letniego sprawcę podwójnego zabójstwa w szkole w Stołpcach w obwodzie mińskim. Do przestępstwa doszło w lutym 2019 r. Sąd obwodowy w Mińsku uznał 16-latka winnym podwójnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i chuligaństwa, wymierzając nastolatkowi karę 13 lat pozbawienia wolności i pobytu w kolonii wychowawczej (więzieniu dla skazanych, którzy nie osiągnęli pełnoletniości).

13 lat pozbawienia wolności to maksymalny możliwy w tym przypadku wymiar kary. Sprawca ma również wypłacić 110 tys. rubli białoruskich (ok. 206 tys. zł) bliskim zamordowanej nauczycielki.

Proces rozpoczął się 19 sierpnia i miał charakter niejawny ze względu na to, że oskarżony w momencie dokonywania przestępstwa nie ukończył jeszcze 16 lat. Ponadto w materiałach sprawy są informacje o stanie jego zdrowia, które są objęte tajemnicą lekarską.

Do zabójstwa doszło 11 lutego br. w szkole średniej w Stołpcach. Uczeń 10. klasy zadał ciosy nożem nauczycielce historii i trójce uczniów. Pedagog i jeden z uczniów zmarli na skutek odniesionych ran. Dwie pozostałe osoby trafiły do szpitala z obrażeniami.

Biegli ocenili, że chłopiec był poczytalny. Według Komitetu Śledczego „częściowo” przyznał się on do winy.

Wyrok nie jest prawomocny.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Suwałki: 14-latka urodziła dziecko. Są wyniki sekcji zwłok noworodka

Tą sprawą żyły całe Suwałki. W kwietniu 14-letnia Zuzanna zgłosiła się do miejscowego szpitala, narzekając na ból brzucha. Badający ją lekarze stwierdzili, że dziewczynka jest… po porodzie. O sprawie zawiadomiono policję. Niedługo potem odnaleziono martwego noworodka. Śledczy, którzy badają tę sprawę, ujawnili, co było przyczyną śmierci dziecka.

Cała sprawa zaczęła się od zawiadomienia lekarza szpitala w Suwałkach, gdzie 23 kwietnia zgłosiła się 14-letnia Zuzanna K. Dziewczynka skarżyła się na ból brzucha, a badanie wskazywało na to, że niedawno rodziła.

Szpital poinformował o sprawie policję, która następnego dnia znalazła zakopanego noworodka. Sekcja zwłok wykazała, że ważące około 2,5 kg dziecko płci męskiej urodziło się żywe. Rodzina i znajomi dziewczynki mieli nie wiedzieć o ciąży.

14-latka udusiła dziecko?

Nastolatce postawiono zarzut dzieciobójstwa. Jak ustalili śledczy, dziecko urodziło się zdrowe i zdolne do życia. Dziewczyna najprawdopodobniej je udusiła, a zwłoki ukryła na jednej z pobliskich posesji. Lekarze potwierdzili tę wersję. Zdaniem medyków, bezpośrednią przyczyną śmierci był brak dostępu powietrza do organizmu. Na początku sierpnia wpłynęła do prokuratury opinia biegłego w tej sprawie.

16-latek znieważył zwłoki

Ojcem dziecka jest prawdopodobnie 16-letni chłopak Zuzanny. Suwalska prokuratura oskarżyła go o znieważenie zwłok – miał brać udział w ukryciu ciała noworodka. Grożą mu dwa lata więzienia. Dziewczynkę wychowywała babcia, która jest jej prawnym opiekunem. 14-latka poznała chłopaka, z którym zaszła w ciążę w szkole podstawowej.
Źródło info i foto: Fakt.pl

16-latek z zarzutem usiłowania zabójstwa. Po drabinie wszedł do sypialni i zaatakował dwie osoby

Zarzut usiłowania zabójstwa usłyszał 16-latek podejrzany o dokonanie napadu rabunkowego w miejscowości Kosina na Podkarpaciu, między Łańcutem a Przeworskiem. W nocy z soboty na niedzielę bandyta włamał się do domu i zadał dwójce śpiących domowników ciosy nożem. Ranni cały czas są w szpitalu. Możliwe, że 16-latek – zamiast do aresztu – trafi do schroniska dla nieletnich. Wciąż realny jest też scenariusz, w którym młody mężczyzna usłyszy wyrok dożywotniego więzienia.

Około 3:00 w nocy z soboty na niedzielę złodziej z drabiną podszedł pod jeden z domów. Po tej drabinie wszedł do sypialni. Ranił nożem dwie osoby.

Na szczęście dzieciom, które były w domu, nic się nie stało.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Wielka Brytania: 12-letnia dziewczynka zgwałcona w lesie Richmond Height Woods. Zatrzymano 16-latka

Do horroru doszło w nocy z soboty na niedzielę, około godziny 3.30. W lesie Richmond Height Woods (Sheffield, Wielka Brytania) zgwałcono 12-letnią dziewczynkę. W związku z tym dramatycznym zdarzeniem policja aresztowała 16-latka, podejrzanego o ten czyn.

– W niedzielę 19 maja o godzinie 3.34 funkcjonariusze zostali wezwani do rejonu Richmond w Sheffield po otrzymaniu zgłoszenia o 12-letniej dziewczynce, zgwałconej w pobliskim lesie Richmond Heights Woods – poinformował rzecznik prasowy policji z South Yorkshire.

Aresztowano 16-latka

Policja natychmiast rozpoczęła obławę terenu, na którym doszło do przestępstwa. 12-latka otrzymała zaś fachowe wsparcie medyczne i pozostaje pod opieką specjalistów. To samo dotyczy jej rodziców. Śledczy prowadzą szeroko zakrojone dochodzenie w sprawie. Policja aresztowała 16-latka, który podejrzewany jest o dopuszczenie się gwałtu na dziewczynce. Zatrzymany odmawia jednak składania zeznań.

Funkcjonariusze apelują o pomoc do osób, które mają jakąkolwiek wiedzę na temat zdarzenia, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę. Poszukiwani są świadkowie, którzy mogli widzieć lub słyszeć „coś niepokojącego” – informowała brytyjska policja.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Suwałki: 14-latka urodziła dziecko. Znaleziono zwłoki noworodka. 16-latek z zarzutami

Do suwalskiego szpitala zgłosiła się w ubiegłym tygodniu 14-latka z bólem brzucha. Lekarze stwierdzili, że niedawno urodziła dziecko i zawiadomili policję. Bliscy nastolatki twierdzą, że nie wiedzieli o jej ciąży. Policja odnalazła ciało noworodka zakopane nieopodal miejsca zamieszkania dziewczyny. Zarzuty w tej sprawie usłyszał 16-letni ojciec. Nastolatka pojawiła się z babcią w Szpitalu Wojewódzkim imienia doktora Ludwika Rydygiera w Suwałkach w ubiegłym tygodniu. Dziewczynka skarżyła się na bóle brzucha. Jak relacjonował reporter TVN24 Mateusz Grzymkowski, lekarze stwierdzili, że dziewczyna niedawno urodziła i zawiadomili policję. Według prokuratury poród miał nastąpić w poniedziałek. 14-latka do tej pory przebywa w suwalskim szpitalu.

„Dużą uwagę skupiamy na jej stanie psychicznym”

Jak poinformował w rozmowie z TVN24 ordynator oddziału ginekologi, patologii ciąży i położnictwa suwalskiego szpitala imienia Rydygiera Andrzej Żyliński, stan 14-letniej pacjentki na tę chwilę jest dobry, jednak ma ona zostać w szpitalu jeszcze przez tydzień.

– Dużą uwagę skupiamy na jej stanie psychicznym, na kontakcie z psychologiem klinicznym, który czasami i dwa, i trzy raz dziennie jest u niej – zaznaczył.

„Babcia, z którą mieszkała, nie zauważyła tego”

Dziewczyną opiekowała się babcia, która – jak przekazał reporter TVN24 – jest jej opiekunką w ramach rodziny zastępczej. Nastolatka znajdowała się także pod opieką Młodzieżowego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Suwałkach. Dyrektor placówki zapewniał w rozmowie z TVN24, że przydzielony opiekun nawet kilka razy w tygodniu kontaktował się z 14-latką.

– Dla nas to też jest bardzo duże zdziwienie, że nikt nie widział, że jest w ciąży – powiedział dyrektor MOPR-u Leszek Lewoc. Dodał, że dziewczynka – jak już wiadomo, wówczas w zaawansowanej ciąży – „uczestniczyła na zajęciach wychowania fizycznego”. – Była cały czas w szkole, nie opuszczała szkoły – podkreślił. Jak dodał, również „babcia, z którą mieszkała, nie zauważyła tego”.

– To jest takie bardzo zastanawiające, natomiast u mnie pracownik, koordynator rodzinny też nie zauważył, że była w ciąży – zapewniał Lewoc.

Prokuratura oskarżyła 16-letniego ojca dziecka

Policjanci znaleźli zwłoki dziecka w ubiegły czwartek na niezamieszkałej posesji obok miejsca zamieszkania 14-latki. Nastolatka urodziła je w poniedziałek. Według Prokuratury Rejonowej w Suwałkach noworodek został zakopany przez 16-letniego ojca dziecka. Chłopak usłyszał zarzut znieważenia zwłok oraz zarzut obcowania cielesnego z nieletnią poniżej 15. roku życia.

Jak relacjonował reporter TVN24, 14-latka i 16-latek uczyli się w tej samej szkole. Zastępca Prokuratora Rejonowego w Suwałkach Krystyna Szóstka przekazała, że 16-latkowi grozi do dwóch lat więzienia. Wydział Rodzinny i Nieletnich suwalskiego sądu zdecydował o umieszczeniu nastolatka na trzy miesiące w schronisku dla nieletnich. Prokuratura ustaliła, że dziecko urodziło się żywe, ale na razie nie wiadomo, co się wydarzyło później – czy zostało zakopane jako martwe, czy jako żywe.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Francja: Uczeń przystawił nauczycielce pistolet do skroni

Prezydent Macron wyraził swoje oburzenie na wieść o postępowaniu uczniów w jednej z podparyskich szkół. Podczas zajęć uczeń przystawił nauczycielce pistolet do głowy i zażądał wpisania go na listę obecności. Na szczęście broń okazała się być atrapą.

Francja – groził nauczycielce bronią

W podparyskim Creteil czarnoskóry 16-letni uczeń przystawił pistolet (na szczęście atrapę) do głowy nauczycielki i zażądał wpisania go na listę obecności. Reszta uczniów nie przybyła kobiecie z odsieczą. Wręcz przeciwnie, groźby rówieśnika rozbawiły zgromadzonych. Jeden z nich wykonywał nawet wulgarne gesty w kierunku kamery. Całość została uwieczniona, a następnie upubliczniona za pośrednictwem mediów społecznościowych. Francja była zszokowana tym, co zobaczyła. Oburzenie wyraził również prezydent Macron.

Francja – Macron interweniuje

Swoje stanowisko w tej sprawie zajął prezydent Macron. Twierdzi on, że Francja nie może pozwalać, aby w szkołach młodzi ludzie znęcali się nad nauczycielami. Zapowiedział już, że skontaktuje się z ministrem edukacji, a także ministrem spraw wewnętrznych. Celem jego rozmów ma być wyznaczenie kary dla niebezpiecznych żartownisiów oraz podjęcie działań, które w przyszłości zapobiegną takim wybrykom.

Francja – to nie pierwsza taka sytuacja

Nauczycielka, która została ofiarą16-latka wniosła już skargę, a uczniowie zostali zatrzymani. W trakcie postępowania okazało się, że to nie pierwsza taka sytuacja w tej placówce. Już wcześniej zdarzały się tam ekstremalne sytuacje. Być może właśnie dlatego nauczycielka zachowała zimną krew podczas tego starcia.
Źródło info i foto: wp.pl

Uciekli z konwoju policyjnego. Jeden z 16-latków zatrzymany

Zatrzymano pierwszego z 16-latków, którzy w piątek uciekli policjantom w Piekarach Śląskich. Drugi chłopak ciągle jest poszukiwany. Nastolatka zatrzymano w Bytomiu. Policyjny patrol w pobliżu jednej z kamienic zauważył grupę kilku osób. Kiedy policjanci próbowali sprawdzić, kto to jest, osoby te zaczęły uciekać. Policjanci ruszyli w pogoń i jedną osobę zatrzymano.

Jak się okazało, był to jeden z poszukiwanych 16-latków. Drugi uciekinier nadal jest na wolności.

Nastolatkowie w piątek uciekli z radiowozu skuci razem kajdankami. Jeden miał na nogach klapki, które mu po drodze spadły. Jechali radiowozem z Radzionkowa: z przodu dwaj policjanci, z tyłu policjant i dwaj szesnastolatkowie, podejrzewani o włamania do mieszkań. Nastolatkowie wysiadając z radiowozu odepchnęli policjanta i uciekli.

Policja nazywa ich „gangiem 16-letnich włamywaczy”. Okradali mieszkania, do których wchodzili przez uchylone okna.
Źródło info i foto: RMF24.pl