Posts Tagged “18-letni”

Po tym, jak nagranie dziecka w pralce pojawiło się w internecie, interweniowała policja w Radomiu. Dwóch mężczyzn dostało już zarzut znęcania się nad chłopcem. Co więcej – trafili do aresztu.

18-letni Adam B. i 22-letni Tomasz K. zatrzymani zostali w związku z krótkim nagraniem, które krążyło w internecie, jego kolejne wersje były szybko kasowane. Widać było na nim płaczące dziecko zamykane w pralce. Jak podaje “Echo Dnia” obaj mężczyźni usłyszeli zarzut znęcania się nad dwuletnim dzieckiem. Grozi im do 10 lat więzienia. Sąd w Radomiu zdecydował o ich aresztowaniu na 2 miesiące. Tomasz K. to konkubent matki chłopca. 

Jak podaje “Echo Dnia”, bulwersującą sprawą z Radomia zainteresował się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który sam prywatnie jest ojcem. “Wydał polecenie radomskiej prokuraturze o wnikliwe postępowanie w tej sprawie” – piszą lokalni dziennikarze. Ustalili też, że sąd rodzinny sprawdzi, jaką opiekę ma na co dzień poszkodowane dziecko.

Jak pisaliśmy już wcześniej, matka chłopca tłumaczyła, że nagranie powstało, gdy była w pracy, a dziecko przebywało pod opieką znajomych.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Do wypadku doszło tuż przed godziną 23 na rondzie przy ulicy Wyszyńskiego. Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, 18-letni kierowca bmw prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w pieszych. Cztery osoby zostały ranne, trafiły do szpitala.

Na razie wiadomo, że sprawcą wypadku jest 18-letni mieszkaniec Stargardu. Tuż przed godziną 23 stracił panowanie nad samochodem, jadąc po rondzie przy ulicy Wyszyńskiego.

- Według wstępnych ustaleń cztery osoby zostały ranne i przetransportowane na obserwacje do szpitala – mówi oficer prasowy kom. Łukasz Famulski w rozmowie w Wirtualną Polską. Nie wiadomo, w jakim stanie są poszkodowani.

Stargardzcy policjanci wstępnie ustalili, że 18-latek był trzeźwy w momencie zdarzenia. Nie ma na razie infromacji o obecności innych substancji w jego organizmie. Śledczy będą badać dokładne okoliczności zdarzenia.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Do gwałtu doszło na ulicy Wyszyńskiego. Straż miejska zatrzymała 18-latka. Chłopak jest podejrzewany o seksualne wykorzystanie dziewczynki. We wtorek ok. godz 19-tej , pobliżu bloków przy ulicy Wyszyńskiego chłopak zaatakował nastolatkę. Zgwałcił dziewczynę w miejscu, które było osłonięte drzewami.

Wezwana przez mieszkańców, w sprawie zakłócania ciszy nocnej, straż miejska zobaczyła na ławce przed blokiem siedzącego mężczyznę z zakrwawionymi rękami. Gdy strażnicy zakuwali go w kajdanki, stał się agresywny i starał się wyrwać funkcjonariuszom. W kieszeni miał schowany kuchenny nóż. – W chwili zatrzymania znajdował się pod wpływem alkoholu.

Prokuratura rejonowa w Białymstoku prowadzi śledztwo o zgwałcenie ze szczególnym okrucieństwem osoby małoletniej. 18-latek grozi za to kara co najmniej 5 lat więzienia. Jednocześnie prowadzi tez śledztwo ws. kradzież rozbójniczej. Śledczy podejrzewają, że tego samego dnia 18-latek ukradł dwa noże ze sklepu przy ul. Bohaterów Monte Cassino. Próbował go zatrzymać pracownik, ale bezskutecznie. Złodziej zdążył go jeszcze poturbować.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

Na początku tygodnia do szpitali w rejonie trafiło 12 młodych osób z Trzebiatowa. Nastolatkowie zatruli się dopalaczami. Policja zatrzymała 18-latka, który je rozprowadzał. Aleksander N. rozprowadzał narkotyki i najprawdopodobniej sam je zażywał. 18-latka zatrzymano we wtorek. Sąd Rejonowy w Gryficach zdecydował, że najbliższe 3 miesiące Aleksander N. spędzi w areszcie.

W ostatnich dniach do szpitali w województwie zachodniopomorskim z powodu dopalaczy trafiło co najmniej 18 osób. Wiadomo, że diler z Trzebiatowa sprzedał je co najmniej 15 nastolatkom ze swojej miejscowości.

Do szpitala w Gryficach trafiło 7 spośród nich. – Jednoznacznie stwierdzono, po serii badań, zatrucie środkami psychotropowymi. Na tę chwilę trudno jest określić stan pacjentów jednoznacznie. Możemy powiedzieć o stanie raczej ciężkim – powiedział w środę Łukasz Szyntor, rzecznik szpitala w Gryficach.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Do 8 lat więzienia grozi młodemu mężczyźnie, który miał rozprowadzać środki psychoaktywne w Trzebiatowie w Zachodniopomorskiem. Po ich zażyciu do szpitali z objawami ciężkiego zatrucia trafiło 13 osób. Zatrzymany 18-latek noc spędził w areszcie. Dziś będzie przesłuchiwany.

Zatrzymany mężczyzna jest podejrzany o sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez wprowadzenie do obrotu szkodliwych dla zdrowia substancji – wyjaśniła Joanna Biranowska-Sochalska z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Grozi mu do 8 lat więzienia.

13 osób z Trzebiatowa trafiło w poniedziałek i we wtorek do szpitali. To ludzie w wieku od 14 do 30 lat. Mieli objawy zatrucia środkami psychoaktywnymi, prawdopodobnie dopalaczami.

Niektóre z tych osób są w stanie ciężkim. Ci pacjenci trafili na intensywną terapię do Gryfic, Kołobrzegu i Szczecina. Była im potrzebna pomoc, bo po zażyciu dopalaczy niektórzy tracili przytomność.

U wszystkich wystąpiły zaburzenia świadomości. Lekarze mówili, że to typowe po zażyciu silnych środków psychotropowych. Śledczy nie wykluczają, że niebezpieczny narkotyk mogło zażyć więcej osób. Zatrzymany 18-letni Aleksander N. z Trzebiatowa prawdopodobnie sprzedawał i sam zażywał narkotyki od dłuższego czasu. Na jego profilu w mediach społecznościowych roi się od aluzji do np. palenia marihuany.

Czym dokładnie była substancja, która zaszkodziła młodym ludziom z Trzebiatowa? Odpowiedź na to pytanie przyniosą szczegółowe badania.

Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Szczecinie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Urodzony w Egipcie napastnik zadźgał nożem 24-letniego Japończyka i ranił dwóch innych mężczyzn w irlandzkim Dundalk. Policja bada, czy atak miał podłoże terrorystyczne. 18-letni Egipcjanin został zatrzymany i aresztowany pod zarzutem morderstwa. Mężczyzna w ostatnich dniach przybył do Irlandii z Wielkiej Brytanii.

Naczelnik policji w Dundalk Supt Mangan odmówił ujawnienia jakichkolwiek szczegółów dotyczących sprawy.

W ciągu godziny w niewielkiej odległości od miejsca zabójstwa japońskiego studenta zostali zaatakowani dwaj inni mężczyźni – jeden nożem, drugi sztachetą. Obrażenia obu mężczyzn nie zagrażają ich życiu. Funkcjonariusze przyjmują, że ataku dokonał ten sam mężczyzna.

Podejrzany o morderstwo mężczyzna został wcześniej zatrzymany przez policję w Nowy Rok. Nie przedstawił jednak dokumentów, które potwierdzałyby jego legalny pobyt w kraju. Doradzono mu ubieganie się o azyl.

Irlandzka policja podejrzewa, że Egipcjanin działał sam, a zaatakowane osoby były przypadkowe. Policja apeluje do mieszkańców Dundalk o wszelkie informacje o podejrzanym. W wyjaśnienie sprawy włączyła się Specjalna Jednostka Detektywistyczna i Krajowe Biuro Imigracyjne. Irlandzka policja współpracuje również z władzami w Egipcie i Wielkiej Brytanii.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

15-letni dziś Marcel przez 8 miesięcy był molestowany i gwałcony w ośrodku dla dzieci niepełnosprawnych intelektualnie w Bytowie. Oprawcą był 18-letni Krystian S. Prokuratura umorzyła postępowanie ze względu na jego intelektualną niepełnosprawność. Nie dopatrzono się też zaniedbań ze strony dyrekcji placówki, a ta nie wyciągnęła konsekwencji wobec nauczycieli pilnujących dzieci.

Z panią Wioletą, matką nastoletniego Marcela, reporterka “Interwencji” spotkała się poza miejscem jej zamieszkania. Kobieta mówi, że w swojej miejscowości czuje się napiętnowana. O tych sprawach tam, skąd pochodzi, głośno mówić nie wypada.

- Walczę o sprawiedliwość, bo nasze relacje rodzinne zostały tak naprawdę zniszczone. Mój syn nie ma do mnie zaufania – powiedziała.

Jest 30 listopada ubiegłego roku. 14-letni wówczas Marcel, niepełnosprawny intelektualnie, mieszka w internacie Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Bytowie. Wieczorem chce wykąpać się pod prysznicem. Jego kolega, 18-letni Krystian S., wchodzi do łazienki. Jest z chłopcem sam na sam.

- Z materiału wynika, że doszło do takich zachowań, które możemy określić jako gwałt – poinformował Ryszard Krzemianowski, prokurator rejonowy w Bytowie.

Przeszedł leczenie psychiatryczne i chirurgiczne

Kilka dni później Marcel przyjechał do rodziny i opowiedział o dramacie.

- Bezpośrednio po zdarzeniu był horror. Cała nasza rodzina to przeżyła, Marcel nas bił, rzucał nożami, widelcami. Syn uciekał oknem, gdy tylko mógł – wspominała pani Wioleta.

Marcel miał pęknięty odbyt, przeszedł leczenie psychiatryczne i chirurgiczne. Wciąż dochodzi do siebie, dlatego matka przeniosła go do innego ośrodka. Prokuratura w Bytowie ustaliła, że Krystian S. od ośmiu miesięcy gwałcił i molestował Marcela.

Krzywdził wielokrotnie

- Przyjęliśmy, że do takich zachowań ze strony sprawcy doszło wielokrotnie. Do wymuszenia groźbą, przemocą innej czynności seksualnej. Były też przypadki, pojedyncze, że możemy przyjąć, że doszło do zgwałcenia – przekazał prokurator Krzemianowski.

Matkę Marcela bulwersuje fakt, że prokuratura w Słupsku nie dopatrzyła się winy dyrekcji ośrodka.

Śledczy uznali też, że nie można badać, czy obowiązków służbowych nie dopełnili nauczyciele, bo nie są oni funkcjonariuszami publicznymi.

Rzecznik prokuratury w Słupsku odmówił komentarza.

Krystian S. dalej uczęszcza do ośrodka

Dyrektor placówki Kazimierz Kerlin tłumaczy, że czeka na ostateczne zakończenie postępowania. Dlatego kadra nie została pociągnięta do odpowiedzialności. Nikt nie został nawet zawieszony. Pracuje wychowawczyni, która feralnego wieczoru pełniła dyżur i dopuściła, by Krystian został sam z Marcelem.

Prokuratura w Bytowie, która prowadziła śledztwo przeciwko Krystianowi S., chce umorzyć postępowanie, ponieważ biegli stwierdzili jego niepoczytalność. Mężczyzna może trafić na przymusowe leczenie do zamkniętego zakładu, ale to wymaga zgody sądu. Na razie 19-letni dziś Krystian S., za zgodą dyrekcji, chodzi do dawnej szkoły.

- Mamy dowód w postaci opinii lekarzy psychiatrów, że sprawca w chwili popełnienia czynu był niepoczytalny – poinformował prokurator Krzemianowski.

- Marcel może w każdej chwili uczęszczać do naszej szkoły. Jeżeli Marcel będzie przebywał w szkole, nie będzie tam przebywał Krystian – zapewnił dyrektor Kerlin.

Apel do innych matek

- Ostrzegam wszystkie mamy, które mają chore dzieci, żeby się piętnaście razy zastanowiły, zanim oddadzą dziecko do szkoły, bo do internatu to absolutnie nie. I chciałabym, żeby odezwały się mamy, żeby przerwały milczenie, bo jestem na 75 procent pewna, że Marcel to nie była pierwsza osoba, która była krzywdzona w tej placówce – powiedziała pani Wioleta.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Aresztowany w Polsce 18-letni Ilyas A., podejrzany o zabójstwo mieszkanki Berlina, nie miał prawa przebywać w Niemczech. Niemieckie urzędy popełniły rażące błędy.

Ilyas A. został aresztowany w Polsce. Policja wpadła na jego trop, kiedy w okolicach Warszawy włączył telefon swojej ofiary. 18-letni Czeczen podejrzewany jest o zamordowanie w Berlinie 60-letniej Susanne Fontaine. Jej zwłoki znaleźli spacerowicze w berlińskim parku Tiergarten dopiero na trzeci dzień po zabójstwie.

W Niemczech Ilyas A. ubiegał się o azyl, ale Czeczen dawno już miał być deportowany do Rosji – informują niemieckie media. Był dobrze znany niemieckiej policji. Przyjechał do Niemiec z rodziną w 2012 roku. Dwa lata później cała rodzina została odesłana do Polski – bo tam dostała się do UE. Kilka miesięcy później 15-letni wówczas Ilyas ponownie zagościł w Niemczech i wystąpił w Berlinie o azyl. Niemieckie urzędy pozwoliły mu – pod pewnymi warunkami zostać niemal do końca sierpnia 2015. Ilyas A. szybko jednak popadł w konflikt z prawem. Miał na koncie liczne kradzieże, włamania i napady. Jego ofiarami padali najczęściej seniorzy, za którymi wkradał się do domów. W czerwcu 2015 w ciągu pięciu dni napadł na trzy kobiety w podeszłym wieku – przypomina dziennik “Tagesspiegel”.

W szarej strefie

Policja aresztowała Ilyasa A. już we wrześniu 2015. Powędrował za kratki na 18 miesięcy. Potem – w grudniu 2016 – miał być deportowany. Do deportacji jednak nie doszło. Jak informuje stołeczny tabloid “B.Z.”, rosyjskie urzędy odmówiły opieki nad niepełnoletnim jeszcze wtedy Ilyasem.

Do deportacji miało dojść najpóźniej 10 sierpnia 2017, kiedy Czeczen osiągnął pełnoletność. Pomiędzy jego urodzinami a 5 września – dniem zamordowania Susanne Fontaine – było 3,5 tygodnia, w których można go było wsadzić do samolotu w kierunku Rosji – pisze “Tagesspiegel”. Problem tylko w tym, że nikt nie znał miejsca jego pobytu. Ilyas A. znalazł się w szarej strefie.

Zawinił system

To nie jedyny taki przypadek – zaznacza “Tagesspiegel”. Dziennik przypomina, że podobny dotyczył Anisa Amriego, zamachowca na jarmark bożonarodzeniowy w Berlinie w grudniu 2016, w którym zginęło 12 osób. “Amri nie miał wtedy prawa siedzieć za kierownicą ciężarówki, tylko za kratkami, jeśli niemiecki system prawny dobrze by funkcjonował” – zauważa “Tagesspiegel”.

Inna sprawa dotyczy Huseina K., który w październiku 2016 zgwałcił i zamordował studentkę we Fryburgu. Afgańczyk miał już za sobą karę więzienia w Grecji, gdzie napadł na studentkę, która cudem przeżyła. Z 10 lat odsiedział tylko 2,5. Kiedy pod koniec 2015 roku przyjechał do Niemiec, porównano jego odciski palców z bazą danych “Eurodac”, w której teoretycznie mają być zarejestrowane wszystkie osoby ubiegające się o azyl w UE. Rejestracji powinni już byli dokonać greccy urzędnicy. “Często jednak nie działa komunikacja między urzędami, nawet w Niemczech. Błędy, wygoda, ignorancja, wyrozumiałość” – konstatuje “Tagesspiegel”.

Susanne mogłaby nadal żyć

Stołeczny dziennik zauważa, że z 11 tys. osób w Berlinie, których wnioski o azyl zostały odrzucone i które podlegają wydaleniu z kraju, aż 6 tys. ma status tzw. pobytu tolerowanego. “Jeśli prawo i wyrok zezwalały na deportację, zastanawiam się, dlaczego to się nie stało już siedem miesięcy temu!” – mówił dziennikarzom “B.Z.” wdowiec po Susanne Fontaine, Klaus Rasch: “Jestem pewny, że moja żona nadal by żyła”.

Podejrzany o zabójstwo Czeczen został już deportowany do Niemiec i przebywa w areszcie śledczym.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Brytyjska policja poinformowała w poniedziałek o zatrzymaniu kolejnej osoby w ramach śledztwa dotyczącego zamachu terrorystycznego na londyńskie metro z 15 września. Wcześniej policja zatrzymała w tej sprawie sześć osób, z których trzy zostały już zwolnione. Jak zaznaczono w komunikacie, 20-letni mężczyzna został zatrzymany rano przez jednostkę antyterrorystyczną londyńskiej policji metropolitalnej w walijskim Cardiff na mocy ustawy o zwalczaniu terroryzmu, a następnie przewieziony na dalsze przesłuchanie do Londynu. Trwa przeszukanie domu, w którym mieszkał.

Spośród dotychczas zatrzymanych w trakcie śledztwa siedmiu osób postawiono zarzuty jedynie głównemu podejrzanemu, 18-letniemu Ahmedowi Hassanowi, który został tymczasowo aresztowany. Zatrzymane pozostają jeszcze trzy inne osoby, a trzy zostały bezwarunkowo zwolnione i nie są brane pod uwagę w dalszym śledztwie.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

18-letni Ahmed Hassan usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa w związku z przeprowadzeniem w zeszłym tygodniu ataku bombowego na londyńskiej stacji metra Parsons Green. Brytyjska policja zarzuca też nastolatkowi popełnienie czynu zabronionego z użyciem środków wybuchowych w innym mieście, w południowej Anglii, blisko stolicy. Ahmed Hassan stanie dziś przed sądem.

W związku z atakiem w londyńskim metrze w areszcie pozostają trzej mężczyźni, w wieku 17, 25 i 30 lat. Dwóch innych, w wieku 21 i 48 lat, w czwartek zostało zwolnionych z aresztu bez dalszych działań.

W związku z informacją o zarzutach dla Ahmeda Hassana, szefowa policji w Londynie Cressida Dick powiedziała, że wypełniona odłamkami bomba, która 15 września w porannych godzinach szczytu częściowo eksplodowała w podziemnej kolejce, była bardzo niebezpieczna. Raniła 30 osób.

Iracka „sierota”

Hassan został ujęty w porcie Dover następnego dnia rano po ataku w Londynie. Jako iracka sierota mieszkał w rodzinie zastępczej, w leżącym nieopodal Londynu Sunbury. To tam miał dopuścić się użycia środków wybuchowych. Eksplozja w stacji Parsons Green w południowo-zachodnim Londynie była piątym zamachem terrorystycznym w Wielkiej Brytanii w ciągu ostatniego pół roku, za którą wzięło odpowiedzialność tak zwane Państwo Islamskie.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »