20-latek oskarżony o rozpowszechnianie pornografii dziecięcej

Akt oskarżenia przeciwko 20-letniemu mieszkańcowi powiatu ostrowskiego, któremu zarzucono posiadanie i rozpowszechnianie zdjęć i filmów z pornografią dziecięcą, skierowała do sądu Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce (Mazowieckie). Za zarzucany oskarżonemu czyn grozi do 12 lat więzienia.

Jak poinformowała w czwartek ostrołęcka prokuratura, mężczyźnie zarzucono „posiadanie i rozpowszechnianie treści pornograficznych z udziałem małoletnich, w tym z prezentowaniem przemocy oraz posługiwaniem się zwierzęciem”.

Według prokuratury 20-latek miał ponad 2500 zdjęć i ponad 1000 filmów pornograficznych. Treści pornograficzne z udziałem małoletnich były zapisane na kontach internetowych i elektronicznych nośnikach danych. Od stycznia 2017 r. do maja 2018 r. oskarżony miał je rozpowszechniać za pośrednictwem internetu.

Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej. Za zarzucany 20-latkowi czyn grozi do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Funkcjonariusze z cyberwydziału zatrzymali e-zamachowca. Grozi mu 8 lat więzienia

Do ośmiu lat więzienia grozi 20-letniemu mężczyźnie, który po przejęciu konta mailowego przypadkowej osoby, wysłał z niego e-maila z groźbą zdetonowania ładunku wybuchowego w Ministerstwie Sprawiedliwości. E-zamachowca zatrzymali policjanci z tzw. cyberwydziału, zajmującego się zwalczaniem przestępczości internetowej.

Przed kilkoma dniami na pocztę internetową Ministerstwa Sprawiedliwości przyszedł e-mail, którego nadawca groził zdetonowaniem bomby w budynku. Na miejsce przyjechali policyjni pirotechnicy, którzy przeszukali gmach. Nie znaleźli jednak niczego niebezpiecznego. Poszukiwaniem autora fałszywego alarmu zajęli się policjanci ze stołecznego wydziału do walki z cyberprzestępczością. Bardzo szybko ustali, do kogo należy konto, z którego wysłano e-maila z groźbą.

Okazało się, że e-maila wykorzystywały dwie osoby. Jak ustalił portal tvp.info, funkcjonariusze cyberwydziału, odwiedzili domniemanych zamachowców Zamierzali zatrzymać je, przeszukać mieszkanie i zabezpieczyć komputery oraz telefony. Jednak zwrócili uwagę na totalne zaskoczenie właścicieli felernego konta. Zorientowali się, że ktoś obcy najprawdopodobniej włamał się na pocztę internetową niedoszłych podejrzanych.

Teraz, policjanci z cyberwydziału, wiedzieli już, że szukają osoby, która potrafi maskować swoja tożsamość i zostawiać w internecie jak najmniej śladów. Jednak tym razem lepsi okazali się stróże prawa. Po kilkunastogodzinnej pracy, wykorzystując najnowocześniejsze oprogramowanie, ustalili prawdziwy adres internetowy e-zamachowca. Okazało się, że za groźbą stał 20-letni mieszkaniec Płońska. Ponoć, jeszcze jako „nieletni” był notowany za drobne przestępstwa.

Jednak teraz, wpadł w znacznie poważniejsze tarapaty. Dzisiaj ma zostać przewieziony do prokuratury, gdzie zapadnie decyzja jakie zostaną mu przedstawione zarzuty. Bardzo prawdopodobne, że odpowie za fałszywe zawiadomienie o zagrożeniu życia lub zdrowia wielu osób. A za to przestępstwo można zostać skazanym nawet na maksymalnie 8 lat więzienia.

– Przypominamy o tym, że anonimowa wiadomość z fałszywą informacją o podłożeniu ładunków wybuchowych lub innych zagrożeniach uruchamia całą lawinę działań policji i służb zaangażowanych w zabezpieczenie miejsca rzekomego podłożenia ładunku. Autorzy takich fałszywych alarmów są jednak ustalani i pociągani do odpowiedzialności karnej. Muszą się też liczyć z ewentualnym obowiązkiem pokrycia kosztów działa służb – ostrzega kom. Sylwester Marczak, rzecznik stołecznej policji.
Źródło info i foto: TVP.info

20-latek zatrzymany z kilogramem mefedronu. Grozi mu 10 lat odsiadki

Policjanci z Marek zatrzymali 20-latka, który próbował ukryć blisko kilogram kryształków mefedronu. Trafił do aresztu, grozi mu nawet 10 lat więzienia!

Kilka dni temu funkcjonariusze prewencji z Marek w rejonie ul. Piłsudskiego po krótkim pościgu zatrzymali 20-latka, który chwilę wcześniej brał udział w transakcji narkotykowej. Podczas próby ucieczki mężczyzna pozbył się sporego pakunku, który wrzucił na daszek pobliskiego garażu.

Mężczyzna trafił do aresztu, paczka – do laboratorium. Okazało się, że jest w niej blisko kilogram mefedronu w kryształkach. Można było z niego przygotować 9776 porcji handlowych. 20-latek został zatrzymany na trzy miesiące. Za posiadanie znacznych ilości narkotyku grozi mu do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: se.pl

Białystok. Strzelił z wiatrówki do kierowcy. 20-latek z zarzutami

Narażenie człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i spowodowanie obrażeń, to główne zarzuty dla 20-latka podejrzanego o to, że w trakcie awantury na drodze, strzelił do innego kierowcy z wiatrówki – podała w środę białostocka policja. Obrażenia 59-letniego mężczyzny nie były poważne, po ich opatrzeniu nie był hospitalizowany.

Do incydentu na jednym z białostockich osiedli doszło w miniony poniedziałek. Zespół prasowy podlaskiej policji podawał wtedy, że doszło do kłótni na drodze, gdy jeden z kierowców zajechał drogę drugiemu. Po wymianie zdań ten kierowca, który miał złamać przepisy drogowe, wyciągnął przedmiot przypominający wyglądem broń i oddał strzał, po czym odjechał.

Po kilku godzinach zatrzymano 20-latka. To on był kierowcą volkswagena, który zajechał drogę kierowcy opla i to on miał strzelać. Zatrzymano również trzy inne młode osoby, które z nim były w samochodzie. One, po przesłuchaniu w charakterze świadków, zostały zwolnione. Odnaleziona i zabezpieczona została broń, z której miał paść strzał. Jak opisuje ją policja, to wiatrówka (o wyglądzie pistoletu) na kapsuły z dwutlenkiem węgla.

Policja poinformowała w środę rano o zarzutach dla kierowcy w prowadzonym przez nią dochodzeniu. To narażenie innej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowanie obrażeń (według zapisu Kodeksu karnego, chodzi o naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia na czas nie dłuższy niż 7 dni). Dodatkową kwalifikacją prawną jest przyjęcie, że występek miał charakter chuligański.

Areszt tymczasowy?

Policja będzie wnioskować o areszt tymczasowy dla 20-latka. Czy taki wniosek zostanie ostatecznie skierowany do sądu, zdecyduje jeszcze w środę Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ, która nadzoruje to dochodzenie.
Źródło info i foto: TVP.info

USA: Strzelanina na przyjęciu z okazji ukończenia szkoły

Do tragedii doszło w sobotę wieczorem, w Filadelfii (USA). Napastnik wtargnął na przyjęcie absolwenckie z okazji ukończenia szkoły i postrzelił co najmniej 8 osób. Jedna osoba została zastrzelona – informuje w poniedziałek Daily Mirror.

Jak z kolei podaje amerykańska policja, ranne są dzieci w wieku od 15 do 17 lat. Pozostałe cztery ofiary to dorośli – przekazuje CBS Philly.

Według relacji Richarda Rossa z policji w Filadelfii, rewolwerowiec zaczął strzelać w tłumie około 60 osób. Zagraniczne media informują, że w strzelaninie zginął 20-letni mężczyzna.

– Pojawił się przynajmniej jeden osobnik – nie wiemy, czy przyjechał samochodem, czy przyszedł pieszo – i oddał wiele strzałów – relacjonował Ross.

Wtargnął na przyjęcie i zaczął strzelać

Rany, które odniosły nastolatki, na szczęście nie zagrażają ich życiu. Przyjęcie z okazji ukończenia szkoły odbywało się w jednym z parków na terenie Filadelfii. Napastnik wtargnął na nie około godziny 22.00 czasu lokalnego i zaczął strzelać do świętujących ludzi. Według policji, oddał łącznie osiem lub dziewięć strzałów.

Na razie nikogo jeszcze nie aresztowano w związku ze sprawą . Funkcjonariusze poszukują świadków zdarzenia i zabezpieczają zapisy z kamer monitoringu miejskiego.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

20-latek zaatakowany nożem na zamku w Edynburgu

Turyści na zamku w Edynburgu byli świadkami zbrodni. Zaatakowana ofiara nie przeżyła, mimo wysiłków przechodniów i wezwanych ratowników. Mężczyzna w wieku około 20 lat został pchnięty nożem. 20-latek został zaatakowany w biały dzień pod zamkiem w Edynburgu. Został ugodzony nożem na jednej z ulic bezpośrednio przylegającej do zamku. Świadkami śmiertelnego ataku byli turyści, którzy tłumnie odwiedzali jedną z największych atrakcji Edynburga.

Pierwsi na ratunek rzucili się turyści i przechodnie. To oni starali się udzielić pierwszej pomocy ugodzonemu nożem młodemu mężczyźnie. Wkrótce przyjechali wezwani ratownicy. Niestety, ofiara ataku zmarła przed przewiezieniem do szpitala.

Policja pojawiła się w rejonie zamku w Edynburgu kilka minut po ataku. Funkcjonariusze zatrzymali napastnika. Mężczyzna w wieku około 40 lat został powalony na ziemię przez policjantów – informuje „The Scotsman”. Nożownik trafił do aresztu.
Źródło info i foto: o2.pl

Nie żyje zaginiony 20-latek

Tragiczny finał poszukiwań zaginionego 20-latka. W poniedziałek płetwonurkowie wyłowili z rzeki Klimkówka ciało młodego mężczyzny. 

Zaginięcie 20-letniego mieszkańca Klimkówki w województwie małopolskim zgłoszono 4 maja. Młody mężczyzna kilka dni temu wyszedł z domu. Na jego biurku odnaleziono notatkę, która wyglądała na list pożegnalny. – Treść wskazywała, że chłopak ma myśli samobójcze – powiedział rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach.

Poszukiwania 20-latka rozpoczęły się o godzinie 2 w nocy z niedzieli na poniedziałek. W akcję zaangażowali się policjanci, strażacy, ratownicy GOPR i WOPR oraz nurkowie ze Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Tarnowa. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Ciało 20-latka w kontenerze Caritasu. Zostanie przeprowadzona sekcja zwłok

Dramatyczne odkrycie w Słupsku. W pojemniku na odzież należącym do Caritasu znaleziono ciało 20-letniego mężczyzny. Przyczyną śmierci było prawdopodobnie uduszenie. Potwierdzi to sekcja zwłok.

Pomorscy policjanci badają tajemniczą sprawę śmierci 20-letniego mężczyzny. Jego zwłoki odkrył mieszkaniec Słupska. W piątek wieczorem zauważył nogi wystające z kontenera do zbiórki ubrań przy ulicy Szymanowskiego. Wezwał pomoc, ale uwięzionego 20-latka nie udało się uratować – donosi „Głos Pomorza”.

Według wstępnych ustaleń policji i prokuratury, przyczyną śmierci było uduszenie. Mężczyzna utknął we włazie wrzutowym. – Obecny na miejscu prokurator polecił zabezpieczyć zwłoki w celu przeprowadzenia sekcji. Dopiero wówczas będzie wiadomo, co było przyczyną uduszenia – poinformował Paweł Wnuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku.

Na ten moment nie jest jasne, dlaczego mężczyzna usiłował wejść do kontenera. Policja bada okoliczności sprawy.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Rumunia: 20-latek rozjeżdżał ludzi w centrum handlowym. Zaatakował również nożem

10 osób odniosło obrażenia w szaleńczym ataku 20-latka. Jedna z ofiar ma rany zadane nożem, pozostali to poszkodowani, w których młody mężczyzna wjechał samochodem. Napastnik wjechał w centrum handlowe w mieście Braila. Tutaj rannych zostało 7 osób, w tym dzieci w wieku 11 i 13 lat – informuje rumuński serwis Viata Libera. Świadkowie twierdzą, że 20-latek chciał rozjechać jak najwięcej ludzi.

Wcześniej w niedzielę młody mężczyzna ranił 3 inne osoby. W pobliskiej miejscowości Cazasau dźgnął nożem właściciela samochodu, który przyjechał kupić. Ukradł pojazd i pędząc w stronę centrum handlowego Braila Mall, potrącił 2 osoby. Potem z impetem wbił się w ludzi robiących zakupy.

Kilku ludzi wyciągnęło kierowcę z auta i obezwładniło go. Pilnowali napastnika aż do przyjazdu policji. Świadkowie relacjonują, że mężczyzna rozjeżdżając ludzi, zachowywał się jak szalony.

„Krew musi płynąć w tym kraju” – krzyczał 20-latek.

Wszyscy ranni trafili do miejscowego szpitala. W najgorszym stanie jest ranny od noża właściciel samochodu, który musiał od razu trafić na salę operacyjną. Policjanci zbadali trzeźwość napastnika. Miał 0,37 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza. Zabrano go do szpitala na pobranie krwi. Prokuratura zapowiedziała wniosek o areszt dla mężczyzny.
Źródło info i foto: o2.pl

Poszukiwany 20-latek uciekał przed policją skradzionym autem

Łowiccy policjanci zatrzymali 20-latka, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Uciekając przed policjantami mężczyzna spowodował kolizję drogową. Okazało się, że 20-latek był poszukiwany, a samochód kradziony.

13 sierpnia br. około godziny 9.00 dyżurny łowickiej policji otrzymał zgłoszenie, że w rejonie Bełchowa przy drodze stoi auto, a w nim podejrzanie zachowujący się mężczyzna. We wskazanym miejscu policjanci zauważyli wyjeżdżającą z polnej drogi hondę civic. Dali kierującemu sygnał do zatrzymania się, jednak mężczyzna nie zareagował i zaczął uciekać.

Policjanci poinformowali dyżurnego i natychmiast ruszyli w pościg. Honda jechała w stronę autostrady A2, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Zjeżdżając z ronda przy węźle Skierniewice, przed wjazdem na A2 kierowca hondy spowodował kolizję drogową z samochodem dostawczym i nie mógł dalej jechać.

Policjanci zatrzymali uciekiniera. Mężczyzna podawał fałszywe dane osobowe. Policjanci ustalili, że honda civic została skradziona kilka dni wcześniej z terenu Zgierza. Szybko okazało się, że kierowcą kradzionego pojazdu był 20-letni mieszkaniec powiatu zgierskiego poszukiwany celem doprowadzenia do zakładu poprawczego. Mężczyzna nie posiadał prawa jazdy.

20-latek został zatrzymany. Usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem do pojazdu i niezatrzymania się do kontroli drogowej. Ponadto odpowie również za wykroczenia kierowania bez uprawnień, spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym i wprowadzenie w błąd funkcjonariuszy co do swojej tożsamości.

Po przesłuchaniu podejrzany został przewieziony do zakładu poprawczego. Za popełnione czyny 20-latkowi grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl