Posts Tagged “21-letnia”

Jest akt oskarżenia przeciwko czterem policjantom z Poznania, którzy zlekceważyli prośby o pomoc 21-letniej Moniki z podpoznańskich Żernik. W marcu 2016 dziewczyna została zamordowana przez byłego partnera. Śledztwo prowadziła Prokuratura Krajowa. Prokuratura oskarżyła funkcjonariuszy o niedopełnienie obowiązków służbowych, przekroczenie uprawnień i poświadczenie nieprawdy w dokumentach.

Miesiąc przed śmiercią dziewczyna kilka razy zgłaszała funkcjonariuszom, że były partner znęca się nią psychicznie i fizycznie, pisała tez do prokuratury, ze boi się mężczyzny, a prokuratura prosiła policjantów, zęby sprawdzili czy kobieta jest bezpieczna. Niestety, policjanci zignorowali tę sprawę.

34-letni Sławomir B zaatakował nożem 21-latkę na parkingu firmy, w której pracowała. Zadał jej ponad 20 ciosów nożem i uciekł, kilka dni później popełnił samobójstwo.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Łódzki sąd aresztował na trzy miesiące opiekunów dwumiesięcznego Igora z Łodzi. Wcześniej prokuratura zarzuciła 21-letniej matce i jej 26-letniemu partnerowi usiłowanie zabójstwa dziecka. On miał się znęcać, ona przymykała na to oko. Obojgu grozi dożywocie. Sąd przychylił się do prokuratorskiego wniosku o areszt dla pary, której grozi dożywocie. 21-letnia Magdalena J. i o pięć lat starszy Arkadiusz B. podejrzani są o usiłowanie zabójstwa. Za kratkami spędzą co najmniej trzy najbliższe miesiące.

Arkadiusz B. podczas przesłuchania w prokuraturze przyznał się do tego, że uciszał dziecko swojej partnerki rzucając je o łóżeczko. Według dotychczasowych ustaleń, w czasie Wielkanocy zadał dwumiesięcznemu niemowlęciu cios pięścią w głowę. Wtedy to najpewniej doszło do pęknięcia czaszki dziecka.

Według prokuratorów, zadając ciosy dziecku godził się z faktem, że może doprowadzić do zgonu. Na śmierć dwumiesięcznego syna – poprzez swoje zachowanie – miała godzić się Magdalena J. – Wiedziała o tym, że jej dziecko jest ofiarą przemocy, ale nie reagowała. Co więcej, starała się ukryć rzeczywiste przyczyny powstania obrażeń u syna – mówi Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury.

Dwumiesięczny Igor trafił w minionym tygodniu do szpitala im. M. Konopnickiej w Łodzi. Magdalena J. przyszła z synem na badania okresowe. Lekarz badający chłopca zwrócił uwagę na krwiaka w oczodole chłopca. Matka stwierdziła, że pojawił się on samoczynnie podczas snu dziecka. Dalsze badania wykazały, że Igor ma pękniętą czaszkę.

“Sposób na uciszanie”

Zarzuty w tej sprawie zostały przedstawione w sobotę. – Mężczyzna przyznał się do zarzutów. Potwierdził fakt stosowania przemocy. Jak twierdzi, matka dziecka nie zajmowała się niemowlęciem w należyty sposób, dlatego też obowiązki w tym zakresie spoczywały na nim. Z jego relacji wynika, że stosowanie przemocy, uderzanie dziecka w głowę traktował jako sposób na uciszenie go, gdy płakało – powiedział prokurator. Prokuratorzy w tej sprawie zabezpieczyli m.in. poduszkę, na której znajdują się ślady biologiczne. – To najprawdopodobniej krew chłopca. Będą przedmiotem wnikliwych badań – zaznacza Kopania.

“Dobrze opiekował się dzieckiem”

Matka zatrzymanego 26-latka mówiła przed kamerą TVN24, że syn nie znęcał się nad dzieckiem.

- Doszło do takiej sytuacji, że inne wnuki przewróciły się na łóżeczko, w którym leżał Igorek – tłumaczy. Dodaje, że Arkadiusz B. nie jest ojcem chłopca. – On się dobrze opiekował tym dzieckiem. Wstawał w nocy, żeby dać mu mleko, opiekował się – kończy. Sąsiedzi pary mówią z kolei, że nic nie wskazywało na to, żeby w domu Igora działo się coś złego. – Kiedyś w nocy słyszałem głośny płacz dziecka, ale tak to już jest z niemowlętami. Nie widziałem, żeby Arek kiedykolwiek uderzył dziecko – mówi jeden z sąsiadów.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Dolnośląska policja aresztowała 40-letniego mężczyznę, który w wynajmowanym w Bielawie mieszkaniu, na balkonie i w zamrażarce, miał ponad 7 kg amfetaminy. Z takiej ilości narkotyku można przygotować kilkadziesiąt tysięcy porcji do sprzedaży. W proceder prawdopodobnie była zaangażowana również 21-letnia kobieta. Mężczyzna, który wynajmował mieszkanie, został aresztowany na trzy miesiące. Wartość narkotyków to ok. 250 tys. zł.

Funkcjonariusze, prowadząc czynności operacyjne, ustalili, że mężczyzna może mieć w wynajmowanym przez siebie mieszkaniu dużą ilość środków odurzających i podjęli interwencję. Po przeszukaniu miejsca okazało się, że część narkotyków schowana była w zamrażalniku, a część na balkonie. Wstępne badania wykazały, że ujawniona substancja to amfetamina. Policjanci zabezpieczyli łącznie blisko 7,2 kg, z których można było uzyskać kilkadziesiąt tysięcy porcji handlowych.

Oboje zatrzymani usłyszeli już zarzuty w tej sprawie. Za handel narkotykami grozi do 12 lat więzienia.
Żródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Zabójca Ani Szysiak (21 l.) Mateusz K. (24 l.), syn znanych lekarzy z Lubartowa (woj. lubelskie), wrócił tam, gdzie jego miejsce, czyli do więzienia. Sąd skrócił mu niespodziewane wakacje i nakazał natychmiastowy powrót za kraty. Nagłośniona przez Fakt sprawa udzielenia dwumiesięcznej przepustki zdrowotnej, którą na początku września otrzymał Mateusz K., wywołała ogromne oburzenie. Morderca dostał niespodziewany „urlop” zaledwie pół roku po skazaniu.

Lekarz więzienny uznał, że musi mieć operację poza zakładem karnym, bo w innym przypadku jego życie jest zagrożone. Sprawa była o tyle zagadkowa, że syn lekarzy z Lubartowa podczas procesu nie wyglądał na balansującego na granicy życia i śmierci. – Czy nie można go było zawieźć w asyście strażników, żeby wykonać zabieg? – zastanawiała się Ewa Szysiak, mama zmarłej Ani.

Sprawą zainteresował się minister sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro polecił sprawdzić podległym mu służbom, czy rzeczywiście Mateusz K. potrzebuje aż tak dużo czasu dla ratowania zdrowia. We wtorek rano sprawą ponownie zajął się sąd w Lublinie. – Zabieg został wykonany i skazany powinien wrócić do zakładu karnego w trybie natychmiastowym – zdecydował sędzia Jarosław Dąbrowski.Żródło info i foto: plotek.pl

Comments Brak komentarzy »

Ciało 7-miesięcznego dziecka policjanci znaleźli podczas przeszukanie domu mieszkańca gminy Kamienna Góra. Było przykryte kocem. Według lekarza nie żyło od co najmniej kilku dni. Zatrzymani zostali 24-letni ojciec i 21-letnia matka niemowlęcia. Ich drugie 3.5 letnie dziecko zostało oddane pod opiekę bliskim.

Na dziś zaplanowana jest sekcja zwłok dziecka.
Żródło info i foto: radiowroclaw.pl

Comments Brak komentarzy »

21-letnia Brytyjka została śmiertelnie raniona nożem na oczach 30 ludzi w jednym z australijskich hosteli w Queensland. Na skutek ataku ucierpiał również 30-letni Brytyjczyk. Mężczyzna w stanie krytycznym trafił do szpitala. Mniej poważnie ranny został 46-letni mieszkaniec miasta. Sprawca ataku zabił też znajdującego się akurat w pobliżu psa.

Napastnik został aresztowany, a policja bada, czy atak miał podłoże ekstremistyczne. Zabójca Brytyjki, 29-letni Francuz, miał bowiem krzyczeć podczas ataku “Allahu akbar”. Do zdarzenia doszło w Home Hill – małym miasteczku, popularnym wśród podróżnych zainteresowanych pracą sezonową, głównie zbieraniem owoców. Miejscowość jest położona ok. 100 km. na południowy zachód od Townsville.

Cytowany przez BBC zastępca miejscowego komisarza policji Steve Gollschewski powiedział, że podejrzany przebywał w Australii od marca na wizie tymczasowej. Gollschewski poinformował również, że policja nie wyklucza na razie żadnych motywów zbrodni. – Śledczy zbadają też to, czy problemy psychiczne sprawcy lub narkotyki mogły być czynnikami mającymi wpływ na to, co się stało – powiedział oficer.

Funkcjonariusze z Queensland określają atak jako “bezsensowny akt przemocy”.

Przedstawicielka brytyjskich władz w Australii, Menna Rawlings, niebawem ma zjawić się w Townsville. – Współpracujemy z lokalnymi władzami, by zapewnić rodzinom ofiar wsparcie – poinformowała rzeczniczka z biura prasowego Rawlings. – W tym trudnym czasie jesteśmy myślami z bliskimi ofiar – dodała.
Żródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Dziewczyna przebywa obecnie w rodzinnej miejscowości ojca, Jeddah w Arabii Saudyjskiej. 62-letni ojciec Aminy, Mohammed Al-Jeffery zabrał ją do Arabii Saudyjskiej gdy miała 16 lat. Nie chciał, by dziewczyna wychowywała się w duchu kultury zachodniej. W tej chwili Amina ma 21 lat i chce wrócić do Wielkiej Brytanii.

Mohammed Al-Jeffery pracuje na uniwersytecie w Jeddah. Otrzymał dofinansowanie od saudyjskiego rządu, by móc odwołać się od wyroku brytyjskiego sądu, który przychylił się do wniosku Aminy o powrót na Wyspy. Brytyjski sąd uznał, że 21-latka jest obywatelką Wielkiej Brytanii i powinna wrócić do kraju, gdzie jej bezpieczeństwo będzie zagwarantowane.

Rodzina z dziewięciorgiem dzieci przeprowadziła się do miejscowości Swansea w Walii zanim Amina przyszła na świat. Otrzymywali pomoc socjalną, a dzieci uczęszczały do brytyjskich szkół i uniwersytetów.

Adwokat dziewczyny twierdzi, że ojciec zabrał ją do swojej ojczyzny ponieważ nie aprobował stylu jej życia. Z relacji Aminy wynika, że za każdym razem, gdy ojciec opuszcza dom, umieszcza ją w klatce, by nie uciekła. 21-latka jest ofiarą przemocy psychicznej, pozbawia się ją wody i jedzenia. Rodzina zabrania jej także poślubienia narzeczonego.
Żródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Kolejne szokujące informacje w sprawie zamordowanej przez byłego chłopaka 21-latki z Poznania. Morderca był na warunkowym zwolnieniu, ale policja o tym nie wiedziała. Sąd z kolei nie zdążył cofnąć warunkowego zwolnienia mimo informacji, że 34-latek nęka kobietę i namawia ją do odwołania zeznań.

Akta tej sprawy sprawdzono już w sądzie i okazało się, że wszystko jest w zgodzie z procedurami. – Wniosku nie dało się złożyć szybciej – zapewnia rzecznik sądu Aleksander Brzozowski i dodaje, że i tak nie miałoby to wpływu na to co się zdarzyło.

Z kolei postępowanie policji bada prokuratura. Wątpliwości budzi niezastosowanie aresztu wobec 34-latka, bo mężczyzna namawiał kobietę do odwołania zeznań, czyli mataczenia a to podstawowa przesłanka do aresztowania.

21-latka aż czterokrotnie zawiadamiała policję o nękaniu ze strony byłego partnera, pisała też maile do prokuratury, wszystko to na próżno.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Sławomir B. w środę zamordował w Żernikach koło Poznania byłą partnerkę. 21-letnia Monika G. przyjechała ze swoją matką na nocną zmianę w pracy w drukarni. Gdy samochód zatrzymał się na parkingu, mężczyzna podszedł do niego, otworzył drzwi i zadał kobiecie ponad 20 ciosów nożem. Jej matkę poraził paralizatorem i uciekł. W niedzielę znaleziono go martwego w Poznaniu. O sprawie napisała poznańska “Gazeta Wyborcza”.

Zwłoki 34-latka znaleźli w niedzielny wieczór członkowie rodziny. Sławomir B. powiesił się w piwnicy bloku, gdzie był zameldowany u swojej ciotki. Od czwartku policja poszukiwała go listem gończym, w działania włączyła się policyjna specgrupa odpowiedzialna za niedawne zatrzymanie Kajetana P.

Sprawca był wcześniej karany

Sławomir B. i Monika G. rozstali się kilka tygodni temu. Kobieta bała się byłego partnera, w lutym złożyła na niego dwa zawiadomienia na policję. Sławomir B. został zatrzymany, po postawieniu mu zarzutów m.in. gróźb oraz fizycznego i moralnego znęcania się nad Moniką G. wyszedł na wolność. Jego partnerka nie złożyła wniosku o policyjną ochronę, ale funkcjonariusze sprawdzą teraz, czy postępowanie było prowadzone prawidłowo.

W przeszłości, według ustaleń “Wyborczej”, mężczyzna był karany za znęcanie się nad byłą żoną, odsiedział też wyrok w zakładzie karnym. Dwa lata temu wyszedł z więzienia i poznał Monikę G. Nie wiadomo, kiedy mężczyzna odebrał sobie życie, wyjaśnić ma to sekcja zwłok. Według wstępnych ustaleń, mogło się to stać jeszcze przed świętami. Sławomir B. nie zostawił listu pożegnalnego.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

W środę Sławomir Budziński zaatakował i śmiertelnie ranił nożem 21-letnią kobietę w podpoznańskich Żernikach. Policjanci apelują o pomoc w poszukiwaniu mężczyzny.

Policjanci z Poznania poszukują 34-letniego Sławomira Budzińskiego, który zaatakował i śmiertelnie ranił nożem 21-letnią kobietę, a potem uciekł. Do zdarzenia doszło w środę w Żernikach przy ul. Gutenberga około godziny 21. Policjanci prowadzący śledztwo proszą o kontakt wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu mężczyzny. Funkcjonariusze czekają na każdą wiadomość pod całodobowymi numerami telefonów 607 684 942 lub 519 064 494 lub pod numerem alarmowym 997. Wszystkim osobom policjanci zapewniają anonimowość.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »