Posts Tagged “27-letnią”

W Katowicach w Wielką Sobotę na klatce bloku przy ul. Łącznej w Katowicach znaleziono 3-letniego chłopca. – Tego maluszka porzucono, biegał , płakał i bił głową o posadzkę – mówi Ewa Kowalska (40 l.), która zaopiekowała się dzieckiem. W Poniedziałek Wielkanocny w południe zatrzymano jego matkę. To 27-letnia Marlena L., pochodząca ze Starachowic.

Nieodpowiedzialna matka porzuciła Dominika w sobotę późnym wieczorem. – Wracałam ze sklepu, było kilka minut po g. 19.00. Na klatce schodowej zauważyłam płaczące dziecko. Nie było z nim kontaktu, pytałam jak się nazywa, gdzie jest jego mama, tata, ale on tylko krzyczał wydając z siebie dziwne dźwięki – opowiada Ewa Kowalska. – Chłopczyk był roztrzęsiony, w pewnym momencie klęknął, uderzył głową o ziemię, potem wstał i bił rączkami po głowie. Na przemian krzyczał, śmiał się i płakał. Jego zachowanie było bardzo dziwne. Miał takiego zielonego balonika, którego ssał, i wyrzucał. Potem go szukał, gdy znalazł na chwilkę się uspokajał.

Córka pani Ewy próbowała go zająć, przyniosła mu maskotkę. – Jak mnie zobaczył uśmiechnął się, chciał mi wejść na ręce, przyniosłam z domu pluszaka truskawkę i to go zainteresowało – mówi Oliwia Kowalska (10 l.).

– Daliśmy mu pić i jeść. On wszystko wąchał nim skosztował. Mąż mu przyniósł kanapkę z szynką, chleb rzucił na ziemię, a szynkę zjadł – dodaje pani Ewa.

Mały chłopczyk był roztrzęsiony. Wyraźnie szukał bliskich. Po publikacjach jego wizerunku policjanci dotarli do jego babci, która mieszka w Starachowicach. Ta rozpoznała swego wnuka i stwierdziła, że jej córka z dzieckiem od dłuższego czasu przebywa na Śląsku, a mały Dominik jest chory na autyzm. Kilka godzin później policjanci zatrzymali kobietę w Katowicach.

Dlaczego Marlena L. zostawiła synka na pastwę losu? Najprawdopodobniej pokłóciła się ze swoim partnerem. Była w trudnej sytuacji materialnej. Jak udało nam się ustalić nosiła się też z zamiarem oddania chorego synka do ośrodka opiekuńczego. W efekcie zostawiła go w przypadkowym bloku.

Teraz jej los w rękach prokuratora. Najpewniej usłyszy zarzut porzucenia dziecka, nad którym miała obowiązek sprawowania opieki. Grozi jej do 3 lat więzienia. O tym czy trafi do aresztu zdecyduje sąd. O losie Dominika również zdecyduje sąd rodzinny.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Słowacka policja prowadząca śledztwo w sprawie zabójstwa dziennikarza śledczego Jana Kuciaka zwolniła w nocy sześć z siedmiu zatrzymanych osób. Wszystkie mają włoskie obywatelstwo – podała prywatna słowacka telewizja.

Sześć osób zwolniono, a siódma została przewieziona z aresztu do szpitala w związku z bólami, jakie odczuwała w klatce piersiowej. Zdaniem dziennikarzy portalu komercyjnej stacji TV Markiza, także ta osoba zostanie zwolniona.

Wśród zwolnionych jest Antonio Vadala, o którym media pisały, że ma kontakty z włoską mafią. Portal napisał, że podczas przeszukiwań domów zatrzymanych osób policja znalazła dwa pistolety, na które ich właściciele mieli ważne zezwolenia. Trwają ekspertyzy mające wyjaśnić, czy broń mogła być używana podczas morderstwa Jana Kuciaka i jego narzeczonej.

Pracujący dla portalu internetowego Aktuality.sk 27-letni dziennikarz śledczy Kuciak został między 22 a 25 lutego zastrzelony wraz ze swą 27-letnią partnerką Martiną Kusznirovą. Do zbrodni doszło w ich domu w Velkej Maczy w kraju (województwie) trnawskim na południowym zachodzie Słowacji. Za najbardziej prawdopodobny motyw tej zbrodni policja uznaje zawodową działalność Kuciaka.

W środę opublikowany został ostatni, niedokończony artykuł Kuciaka, który opisuje działalność włoskich siatek przestępczych na terenie Słowacji oraz obecność osób bliskich włoskiej organizacji mafijnej “n’drangheta” w otoczeniu premiera Roberta Fico.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Kamery monitoringu zarejestrowały, jak turysta z Nowego Jorku wychodzi z mieszkania z dużą torbą. Później policja znalazła w jego mieszkaniu głowę 27-letniej kobiety. Japońska policja zatrzymała 26-letniego turystę z USA w Osace – podaje “The Asahi Shimbun”. Amerykanin jest podejrzany o morderstwo.

W sobotę w mieszkaniu, które wynajmował mężczyzna, znaleziono odciętą głowę kobiety w walizce. Jewgienij B. z Nowego Jorku został zatrzymany dwa dni przed tym. Wtedy jeszcze policja zarzucała mu porwanie. Okazało się, że mógł dokonać morderstwa. Media nie podają, czy policji udało się znaleźć resztę ciała kobiety.

27-letnia Japonka była poszukiwana od 16 lutego. Przedtem miała powiedzieć znajomemu, że spotyka się z mężczyzną znalezionym za pomocą aplikacji internetowej. Później jej spotkanie z domniemanym napastnikiem zarejestrowała kamera monitoringu. Na kolejnych nagraniach widać już tylko Amerykanina. Zarejestrowano go, jak wychodzi z mieszkania z dużą torbą.

Zatrzymany nie przyznaje się do winy i odmawia udzielania odpowiedzi na pytania śledczych. Przebywa w Japonii z wizą turystyczną.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Brytyjska opozycyjna Partia Pracy poinformowała o zawieszeniu 76-letniego posła Kelvina Hopkinsa w reakcji na doniesienia, że miał on dopuścić się niewłaściwego zachowania wobec młodszej o ponad 50 lat partyjnej aktywistki. Hopkins został oskarżony przez 27-letnią aktywistkę Avę Etemadzadeh, że wysyłał do niej “zabarwione seksualnie wiadomości”, a także “ocierał się o nią kroczem” po zorganizowanej przez nią debacie uniwersyteckiej.

W rozmowie z brytyjskimi mediami kobieta podkreśliła, że incydent został zgłoszony do biura lidera partii w 2014 r., ale nie podjęto wtedy żadnych działań dyscyplinarnych. Rok później Hopkins otrzymał nawet awans do gabinetu cieni.
Rzecznik Partii Pracy powiedział w rozmowie z dziennikiem “The Times”, że poseł został zawieszony na czas wewnętrznego śledztwa w tej sprawie.

Przypadki molestowania w Izbie Gmin

W piątek Jo Tanner z firmy doradczej InHouse Communications opisała na łamach dziennika “The Times” sytuację, w której do jej drinka w parlamentarnym barze wrzucono tabletkę gwałtu. Udało jej się uciec z Izby Gmin, ale – jak podkreśla – była zaniepokojona brakiem procedur i wsparcia ze strony pracowników budynku.

Przypadki Hopkinsa i Tanner to kolejne odsłony w trwającej od ponad tygodnia aferze dotyczącej molestowania i napastowania seksualnego przez posłów zasiadających w Izbie Gmin. Z powodu oskarżeń o takie zachowanie w środę rezygnację złożył minister obrony Michael Fallon. Prowadzone są wewnętrzne śledztwa dotyczące wicepremiera Damiena Greena i wiceministra handlu międzynarodowego Marka Garniera.

Od tygodnia po Westminsterze krąży także lista około 40 nazwisk posłów Partii Konserwatywnej, zawierająca niepotwierdzone oskarżenia o niewłaściwe zachowania na tle seksualnym. Niektóre z osób na tej liście jednoznacznie zaprzeczyły zarzutom.
We wtorek działaczka opozycyjnej Partii Pracy Bex Bailey ujawniła w rozmowie z radiem BBC, że kilka lat temu została zgwałcona przez wysokiej rangi działacza tego ugrupowania. Jak dodała, gdy zgłosiła sprawę władzom partii, zniechęcano ją do dalszego podnoszenia tego tematu i sugerowano, że może to zaszkodzić jej karierze.

Pozostałe partie także informowały, że pojawiły się oskarżenia pod adresem ich posłów lub wysokiej rangą aktywistów.

Liderzy rozwiążą problem?

Na najbliższy poniedziałek zaplanowane jest spotkanie liderów wszystkich partii parlamentarnych w celu wypracowania nowego modelu wsparcia dla ofiar molestowania i napastowania seksualnego, a także niezależnego od partii politycznych systemu zgłaszania skarg.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Nie wiadomo, kiedy dziecko przyszło na świat, ani czy wówczas żyło. Zwłoki noworodka zakopane w ziemi znaleziono w niewielkiej miejscowości Brzeziny w gminie Kraśniczyn (pow. krasnostawski). Ciało było w znacznym stanie rozkładu. Sprawę wyjaśniają śledczy z Zamościa.

Z medialnych doniesień wynika, że ciało dziecka mogło się znajdować pod ziemią nawet kilka lat. Póki co, nie ma pewności czy dziecko urodziło się żywe czy też zmarło już po porodzie. To może wyjaśnić zarządzona przez prokuraturę sekcja zwłok.

W związku z tą sprawą zatrzymana została 27-letnia mieszkanka powiatu krasnostawskiego. Prokuratorzy uważają, że to ona była matką dziecka.
Źródło info i foto: kronikatygodnia.pl

Comments Brak komentarzy »

Małopolska policja poszukuje 27-letniej Agnieszki Prokop. Zaginiona wyszła z domu we wtorek 3 października i od tamtej pory nie nawiązała kontaktu z rodziną. 27-letnia Agnieszka Prokop to mieszkanka krakowskiej dzielnicy Krowodrza.

3 października wyszła z domu około godz. 8.00. Od tamtej pory nie powróciła do miejsca zamieszania i nie nawiązała żadnego kontaktu z rodziną. Zaginiona ma 172 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, ma pociągłą twarz, niebieskie oczy, proste, brązowe, sięgające do ramion włosy i widoczny ubytek pomiędzy przednimi zębami. Jak informuje małopolska policja, w dniu zaginięcia kobieta była ubrana w ciemną bluzkę, czarną spódnicę i czarny płaszcz.

Policja apeluje, by wszystkie osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje o zaginionej, kontaktowały się z III Komisariatem Policji w Krakowie pod numerem telefonu 12 615 29 12, 12 615 71 80 lub 997.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci Polki w Egipcie zostało przedłużone – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze. W sprawie przesłuchano już ponad stu świadków. Śledczy czekają wciąż na kompleksową opinię, dotyczącą przyczyn śmierci 27-letniej turystki.

- Prowadzone w sprawie czynności, w tym te, które zostały dotychczas wykonane, zmierzają do ustalenia wszelkich okoliczności mogących mieć znaczenie dla wyjaśnienia przyczyn śmierci Polki. Zarówno, co do zdarzeń, jakie miały miejsce na terenie Egiptu, jak i co do okoliczności zaistniałych w Polsce – informuje Tomasz Czułowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Długa lista świadków

Śledczy przekazują, że w toku postępowania przeprowadzono “szereg czynności”. Chodzi nie tylko o sekcję zwłok, przeprowadzoną przy udziale polskiego prokuratora i biegłego lekarza w Egipcie, ale również o sekcję wykonaną po przewiezieniu ciała Magdaleny Żuk do Polski.

– W jej trakcie pobrano materiał biologiczny do badań histopatologicznych, genetycznych i toksykologicznych, który przekazano biegłym wraz z płynem użytym do balsamowania zwłok pokrzywdzonej – relacjonuje Czułowski. Wiadomo, że w sprawie przesłuchano ponad stu świadków. Wśród nich są osoby, które leciały z Żuk samolotem. Są też turyści, którzy mieszkali z nią w tym samym hotelu. Ale to nie koniec. Na liście przesłuchanych są też osoby, które widziały kobietę na lotnisku przed jej planowanym, wcześniej powrotem do Polski, przedstawiciele biura podróży i ci, którzy twierdzą, że coś na temat śmierci Polki wiedzą.

Przesłuchano bliskich kobiety i przedstawicieli dwóch agencji detektywistycznych. Prowadzący postępowanie zabezpieczyli dokumentację elektroniczną i medyczną, ale nie zdradzają, jaki ma charakter.

Czekają na kluczową opinię

- W sprawie skierowano również wniosek do organów ścigania Arabskiej Republiki Egiptu o wykonanie czynności w ramach międzynarodowej pomocy prawnej, który był następnie uzupełniany stosownie do dokonywanych ustaleń – przekazuje Czułowski. To oznacza, że prokuratorzy po otrzymaniu i przetłumaczeniu materiałów od Egipcjan zwrócili się o ich uzupełnienie.

Dlaczego? Jak wyjaśniają są one niezbędne biegłym z zakresu medycyny sądowej do wydania “kompleksowej opinii sądowo-lekarskiej dotyczącej mechanizmu i przyczyn zgonu” Magdaleny Żuk. Opinia ta ma być jednym z kluczowych dowodów w sprawie. I ma “istotne znaczenie dla dalszych kierunków śledztwa”. Na razie w związku ze śmiercią 27-letniej Polki nikt nie został zatrzymany ani też nie usłyszał zarzutów. Śledztwo w sprawie zabójstwa Magdaleny Żuk przedłużono do 31 października 2017 roku.

Tragiczna wycieczka marzeń

25 kwietnia Magdalena Żuk wyleciała z Katowic do Egiptu. Na wakacje miała jechać ze swoim partnerem. Jednak paszport mężczyzny miał za krótki okres ważności, by polecieć do Afryki. Kobieta na pokład samolotu wsiadła więc sama. Z relacji jej bliskich wynika, że początkowo nie działo się z nią nic niepokojącego. Dopiero 26 kwietnia wieczorem Magdalena zadzwoniła do swojego chłopaka z prośbą, by poprosił recepcję o sprawdzenie tego, co dzieje się wokół jej pokoju. Twierdziła, że słyszy hałasy. Tego samego dnia niepokoić zaczęli się rodzice 27-latki. Powiadomiono ich, że córka jest agresywna i roztrzęsiona. O sprawie poinformowano ambasadę Polski w Egipcie. Jak mówił ojciec Magdaleny Żuk dyplomaci zapewniali, że są w kontakcie z rezydentem. Wszystko miało być w porządku.

Bliskim sprawa wydawała się na tyle poważna, że zdecydowali, że kobieta powinna wcześniej wrócić do Polski. Jej partner kupił jej bilet powrotny. Stan 27-latki się jednak pogarszał. 28 kwietnia została przewieziona do szpitala. Nie została przyjęta. Jak przekazywało biuro podróży, lekarze mieli odmówić przyjęcia, uzasadniając decyzję tym, że placówka nie zajmuje się chorobami psychicznymi. Turystka została odwieziona do hotelu.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Ciało Magdaleny Żuk, Polki, która zginęła w Egipcie, ma dziś zostać przetransportowane do kraju. Poinformował o tym pełnomocnik rodziny 27-latki, mecenas Paweł Jurewicz. Mecenas nie chciał mówić o szczegółach. Nie wiadomo więc, na którym z lotnisk wyląduje samolot z ciałem. – Tego rodzaju informacji nie będziemy udzielać, rodzina sobie nie życzy. Nie chcemy, ażeby z tego był robiony spektakl medialny, prosimy o uszanowanie woli rodziny – powiedział Paweł Jurewicz.

Poinformował jedynie, że po wylądowaniu samolotu ciało Polki zostanie niezwłocznie przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu, gdzie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.

Nad rozwiązaniem sprawy w Polsce pracuje zespół śledczych. Prokuratorzy rozważają kilka wariantów. Pod uwagę brane są wersje o zabójstwie mającym związek z handlem ludźmi lub narkotykami. Rozważane są także hipotezy dotyczące załamania nerwowego i śmierci samobójczej.

Jak dowiedział się „Super Express”, prokuratura w Jeleniej Górze sprawdza, czy Żuk leczyła się psychiatrycznie. – Wystąpiliśmy do różnych placówek medycznych z prośbą o przekazanie nam informacji o leczeniu kobiety – powiedziała dziennikowi Violetta Niziołek, rzecznik tamtejszej prokuratury.

Śmierć Polki

Magdalena Żuk zmarła po 5 dniach pobytu w Egipcie. Wcześniej kobieta – zdaniem Egipcjan – była w złym stanie zdrowotnym. Umieszczono ją w miejscowym szpitalu w Marsa Alam. 30 kwietnia, według relacji personelu placówki, 27-latka wyskoczyła z okna na drugim piętrze, co miało spowodować poważne urazy i zgon.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

- Jak sprawa się zakończy złożę pozwy do sądu przeciwko ambasadzie, rezydentowi i organizatorowi tej przeklętej wycieczki – mówi ojciec zmarłej Magdaleny Żuk. Swoje stanowisko przedstawił w rozmowie z “Faktem”.

Sprawa śmierci 27-letniej Magdaleny Żuk w Egipcie nadal owiana jest tajemnicą. Śledztwo prowadzi polska prokuratura, poszlak szuka Krzysztof Rutkowski, biuro podróży mówi o samobójstwie, a rodzice dziewczyny obwiniają organizatorów za zaistniałą sytuację.

Pan Tadeusz, ojciec Magdy, wyznaje, że jego zdaniem biuro podróży zwyczajnie kłamie. Z niekrytym żalem dodaje, nikt nie zaoferował zrozpaczonej rodzinie pomocy w zaistniałej, tragicznej sytuacji. Dlatego też rodzina zmarłej dziewczyny ze Zgorzelca nie wyklucza, że złoży pozew przeciwko ambasadzie, rezydentowi i organizatorowi wycieczki.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

W sprawie śmierci 27-letniej Polki w Egipcie pojawia się coraz więcej pytań. Sprawę badają egipskie służby i polska prokuratura. Prokuratura okręgowa w Jeleniej Górze nie wyklucza możliwości uprowadzenia. Prok. Marek Gorzkiewicz, rzecznik prokuratury, przyznaje, że obecnie śledczy nie wiedzą jeszcze, w jakich okolicznościach kobieta doznała śmiertelnego urazu.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »