Agenci CBA zatrzymali 3 osoby. Chodzi o łapówkę za pozytywne wyniki kontroli skarbowej

Agenci CBA zatrzymali na „gorącym uczynku” trzy osoby w sprawie łapówki w zamian za pozytywne wyniki kontroli skarbowej – poinformował w poniedziałek portal TVP Info. Zatrzymani to przedsiębiorca, jego syn i pośrednik. Fakt zatrzymania potwierdził w rozmowie z portalem tvp.info rzecznik CBA Temistokles Brodowski. Czynności w tej sprawie wykonywali agenci z delegatury w Warszawie.

Jak wyjaśnił Brodowski, zatrzymani to przedsiębiorca, jego syn oraz pośrednik powołujący się na wpływy w Urzędzie Celno-Skarbowym. Zostali zatrzymani w Warszawie, chwilę po przekazaniu drugiej transzy korzyści majątkowej w wysokości 40 tys. zł – wyjaśnił.

Według śledczych łapówka miała stanowić gratyfikację w zamian za pozytywne zakończeniem kontroli celno-skarbowej firm związanych z zatrzymanym przedsiębiorcą. Powołujący się na wpływy w urzędzie, zobowiązał się przekazać właściwemu naczelnikowi urzędu korzyść majątkową w łącznej kwocie 300 tys. zł.

Po zatrzymaniu przeszukano miejsca zamieszkania oraz podmioty powiązano z przedsiębiorcą. Zgromadzone w sprawie materiały trafiły do Prokuratury Okręgowej w Warszawie – wskazał Brodowski.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Nielegalne papierosy w paczkach z meblami. Przyleciały z Dubaju

263 tys. sztuk papierosów o wartości ponad 300 tys. zł ujawniono w meblach kuchennych przesyłanych z Dubaju – poinformowała we wtorek Izba Administracji Skarbowej w Warszawie. Jak zaznaczono, funkcjonariusze mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej ujawnili nielegalny transport dzięki sprawnej analizie ryzyka.

3 tys. paczek z różnych stron świata

W komunikacie napisano, że praca funkcjonariuszy Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) na warszawskim lotnisku polega nie tylko na kontrolowaniu bagaży podróżujących osób, ale także przesyłek lotniczych. Oddział Celny Towarowy I w Warszawie, który ma swoją siedzibę w Terminalu Cargo Lotniska Chopina, obsługuje ponad 75 proc. obrotu towarowego dokonywanego w portach lotniczych w Polsce.

Według warszawskiej IAS oznacza to konieczność codziennego sprawdzenia ponad 3 tys. przesyłek ze wszystkich stron świata – współczesne zakupy odbywają się bowiem coraz częściej przez internet. Ponieważ różnorodny towar nie zawsze jest legalny, zanim zamówiona przesyłka trafi do adresata zostaje prześwietlona przez funkcjonariuszy MUCS.

Z Dubaju

„Metalowe meble kuchenne wysłane rejsem lotniczym z Dubaju są jednak rzadkością wśród przesyłek. Prześwietlane pojemniki przypominały raczej obudowy urządzeń elektrycznych wyposażone we włączniki oraz przewód zasilający a nie deklarowane meble. Z powodu wątpliwości, które powstały na podstawie uzyskanego obrazu RTG, a deklarowaną zawartością paczek, kartony zostały otwarte co okazało się strzałem w »dziesiątkę«” – czytamy w informacji.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Brutalne pobicie na Ursynowie. Pobili mężczyznę i ukradli 300 tys. złotych

Do ataku doszło na ul. Miklaszewskiego na Ursynowie. Trzej napastnicy napadli na mężczyznę przy klatce schodowej jednego z bloków. Nieoficjalnie wiadomo, że ukradli mu 300 tys. zł. Ofiara trafiła do szpitala. Nadal trwają poszukiwania sprawców.

Dramatyczne sceny rozegrały się w piątek przed godz. 20.00 na osiedlu Imielin. Mężczyzna jest przedsiębiorcą i wracał do domu. Miał przy sobie 300 tys. zł. – nieoficjalnie dowiedział się portal haloursynow.pl. Przed blokiem wysiadł z dostawczego Fiata Dobro. Wtedy napadło na niego trzech zamaskowanych mężczyzn. Na pomoc biznesmenowi ruszył syn, doszło do bójki. Napastnicy użyli gazu łzawiącego, wyrwali mężczyźnie pieniądze i uciekli. Ofiara z obrażeniami głowy trafiła do szpitala.

Sprawcy napadu uciekli prawdopodobnie srebrnym bmw. W nocy trwała policyjna obława za bandytami. Nadal nie odnaleziono sprawców napadu – dowiedzieliśmy się w sobotę rano.

– Czynności nadal trwają, na tym etapie postępowania nie udzielamy szczegółowych informacji – powiedział Wirtualnej Polsce asp.sztab. Tomasz Oleszczuk KSP.
Źródło info i foto: wawalove.wp.pl

Lubaczów: Pracownica banku ukradła klientom 300 tys. zł

40-letnia pracownica banku w Lubaczowie na Podkarpaciu postanowiła sobie dorobić do pensji. Przez cztery lata okradała swoich klientów. Wzbogaciła się aż o 300 tys. zł!

Okazało się, że złodziejka posługując się danymi klientów fałszowała ich podpisy i podrabiała dokumentację bankową. Dzięki temu, regularnie przelewając sobie na konto pieniądze z rachunków innych osób zgarnęła prawdziwą fortunę. Kobieta dość umiejętnie tuszowała swoje operacje bankowe i przez lata była bezkarna. Dopiero wewnętrzna kontrola banku ujawniła jej machlojki. Przełożeni powiadomili o śledczych.

Kiedy wszystko się wydało, 40-latka przeraziła się więzienia. Podczas przesłuchania przyznała się do winy i oddała już 200 tys. zł. Obiecała zwrócić resztę. Niebawem jej sprawą zajmie się sąd.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Izabela M. na wolności. Była zatrzymana za udział w „chińskim gangu”

Celebrytka, Izabela M. (39 l.) tancerka, uczestniczka „Tańca z gwiazdami” i modelka „Playboya” od 30 marca jest na wolności. Kobieta była zatrzymana za udział w „chińskim gangu”. Stało się to na wniosek prokuratora, który uznał, że dalsze trzymanie celebrytki za kratkami nie jest konieczne. Izabela M. musiała wpłacić 300 tysięcy złotych kaucji.

– Kobieta została oddana pod dozór policji, ma zakaz opuszczania Polski, zatrzymany paszport. Musiała także wpłacić 300 tysięcy złotych kaucji – potwierdza prokurator Maciej Florkiewicz, naczelnik lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej. Pieniądze pochodzą z hipoteki jej nieruchomości.

Izabela M. współpracuje z organami ścigania, złożyła bardzo obszerne wyjaśnienia, dlatego prokuratura postanowiła zmienić swoją dotychczasową decyzję o areszcie. Śledztwo nie zakończy się jednak szybko. Żeby wyjaśnić sprawę prokuratura ściśle współpracuje z policją z Chin.

Afera z udziałem byłej uczestniczki „Tańca z gwiazdami” wybuchła w styczniu tego roku. Wtedy zatrzymano modelkę i 48 mieszkających w Polsce Chińczyków. Prokuratura w Lublinie zarzuciła im, że działając metodą „na policjanta” oszukiwali swoich rodaków mieszkających za Wielkim Murem. Dzwoniąc z Polski i podając się za pracowników chińskich służb bezpieczeństwa, w krótkim czasie wyłudzili ponad 2 miliony euro. Dużą sumę pieniędzy znaleziono w mieszkaniu Izabeli M. Były przechowywane… w skarpecie. Grozi jej do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Okradała konta bankowe zmarłych klientem. Ukradła ponad 300 tys. złotych

Aktem oskarżenia zakończyło się postępowanie prowadzone przeciwko 58-latce, która okradała konta bankowe zmarłych klientek. Kobieta w ciągu ośmiu miesięcy wypłaciła ponad 300 tysięcy złotych. Sprawa prowadzona pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście zakończy się w sądzie. Podejrzanej grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Podejrzana odpowie za kradzież ponad 300 tysięcy złotych oraz za podrabianie podpisów klientek. Kobieta, jako pracownica jednej z instytucji finansowych, miała dostęp do rachunków osobistych jej klientów. Środki pieniężne zgromadzone przez petentów okazały się dla niej łatwym źródłem dochodu. 58-latka dowiedziała się o śmierci dwóch zamożnych klientek banku – wpadła wtedy na pomysł, jak szybko się wzbogacić. W okresie od lutego do października 2012 roku wypłaciła z rachunków ponad 300 tysięcy zł. Aby ukryć swoje działanie, fałszowała podpisy zmarłych.

Sprawa wyszła na jaw podczas przeprowadzonej w banku kontroli. O przestępstwie zawiadomiono organy ścigania. 58-latce przedstawiono zarzuty: kradzieży mienia znacznej wartości oraz podrabiania podpisów zmarłych klientek.

Grozi jej teraz kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Podszywali się pod agentów CBŚP

Siedem osób tworzących zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się oszustwami zatrzymali wrocławscy policjanci. Oszuści, podszywając się pod funkcjonariuszy CBŚP, wyłudzili do starszych osób co najmniej 300 tys. zł. Jak poinformował we wtorek PAP rzecznik dolnośląskiej policji Paweł Petrykowski, zatrzymani w tej sprawie to mieszkańcy województwa mazowieckiego.

– To łącznie siedem osób, które podszywały się pod funkcjonariuszy CBŚP oraz prokuraturę. Każdy z nich odgrywał w grupie inną rolę. Jeden dzwonił i oszukiwał pokrzywdzonych, inny zakładał rzekomo prokuratorskie rachunki w bankach, na które miały być przekazywane środki od pokrzywdzonych, a jeszcze inny wypłacał środki i przekazywał pozostałym członkom grupy – powiedział Petrykowski.

Rzecznik dodał, że policja zajęła się sprawą oszustw po tym, jak jedna z mieszkanek Wrocławia, w wyniku działalności tej grupy, straciła swoje oszczędności. – Starsza pani uwierzyła, że pomaga policjantom CBŚP w prowadzonej przez nich akcji wymierzonej w oszustów i przelała środki na rzekomo prokuratorskie konto. Dopiero po rozmowie z sąsiadem zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa – relacjonował Petrykowski.

Zdaniem policji, oszuści mogli wyłudzić co najmniej 300 tys. zł. Rzecznik podał, że do tej pory udało się odzyskać 200 tys. zł. Policja zabezpieczyła też złotą biżuterię o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Oszustom grozi kara do 10 lat więzienia. Zgodnie z decyzją sądu członkowie grupy zostali aresztowania na trzy miesiące.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Policjanci przechwycili narkotyki o wartości 300 tys. złotych

Blisko 10 kg amfetaminy, prawie 2,4 tys. tabletek ekstazy i ponad 200 gramów kokainy zabezpieczyli policjanci CBŚP w miejscowości pod Olsztynem. Czarnorynkowa wartość narkotyków to prawie 300 tys. złotych. Funkcjonariusze zatrzymali 7 mężczyzn trudniących się handlem, w tym organizatora przestępczego procederu. Wszyscy już usłyszeli zarzuty wprowadzenia do obrotu znacznych ilości narkotyków, za co grozi do 15 lat pozbawienia wolności.

Od dłuższego czasu funkcjonariusze CBŚP w Olsztynie pracowali nad rozpoznaniem środowiska przestępczego trudniącego się wprowadzaniem w województwie warmińsko – mazurskim hurtowych ilości narkotyków: głównie amfetaminy, kokainy i tabletek MDMA. Trop doprowadził policjantów do miejscowości Barczewo pod Olsztynem. Funkcjonariusze ustalili członków grupy parających się przestępczością narkotykową. Następnie kompleksowo przygotowali i szczegółowo zaplanowali zatrzymania. Pierwszych dwóch mężczyzn wpadło w ręce policjantów na gorącym uczynku. Mieli przy sobie kilka kilogramów amfetaminy i ponad 70 tys. zł. Zatrzymani przez funkcjonariuszy to mężczyźni w wieku 26 do 60 lat – mieszkańcy województwa warmińsko-mazurskiego.

Policjanci ustalili kolejne osoby biorące udział w procederze i zatrzymali je. Podczas przeszukania w miejscu zamieszkania policjanci znaleźli nie tylko narkotyki. Zabezpieczyli oprócz amfetaminy i kokainy 2 wagi elektroniczne oraz 5,5 tys. złotych. Funkcjonariusze zatrzymali też kolejnych 4 handlarzy, w tym dwóch wchodzących w skład zorganizowanej grupy przestępczej.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Śledztwo nadzoruje Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku.
Źródło info i foto: Policja.pl

Ogromna kontrabanda w rękach policji

Przasnyscy policjanci zabezpieczyli 240 tys. sztuk papierosów z przemytu. Straty skarbu państwa oszacowano na 300 tys. złotych. Dwóm mieszkańcom Przasnysza grozi wysoka grzywna i do 3 lat pozbawienia wolności.

W minioną niedzielę, 26.02.br., uwagę przasnyskich kryminalnych patrolujących miasto zwróciło nietypowe zachowanie kierującego audi. Mężczyzna rozglądając się podjeżdżał pod garaże. Policjanci postanowili wylegitymować kierowcę, którym okazał się 42-letni mieszkaniec Przasnysza. W bagażniku pojazdu policjanci znaleźli karton z papierosami bez polskich znaków akcyzy. Mężczyzna nie chciał powiedzieć skąd ma papierosy. Funkcjonariusze przeszukali garaż wynajmowany przez przasnyszanina. W garażu znaleźli 45 kartonów, w których znajdowało się 180 tys. sztuk papierosów, 45 kg krajanki tytoniowej oraz 60 litrów alkoholu bez polskich znaków akcyzy.

W trakcie dalszych czynności kryminalni w kolejnych miejscach znaleźli 56 tys. sztuk papierosów. Ponadto policjanci ustalili, że właścicielem kontrabandy jest 45-letni przasnyszanin. Jak ustalono, mężczyźni wspólnie zajmowali się nielegalnym procederem. Obu teraz grozi wysoka grzywna i do 3 lat więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

CBŚP we współpracy z Europolem zatrzymało 4 handlarzy narkotyków

4 osoby zostały zatrzymane przez policjantów krakowskiego CBŚP działających wspólnie z funkcjonariuszami z Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. Podejrzani to członkowie zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się przemytem i handlem narkotykami. Zatrzymania były możliwe dzięki współpracy z Europolem ponieważ przestępcy działali również poza Polską.

Policjanci krakowskiego zarządu CBŚP współpracując z funkcjonariuszami Karpackiego Oddziału Straży Granicznej rozpracowywali zorganizowaną grupę przestępczą przemycającą i handlującą narkotykami. Ponieważ grupa działała również poza Polską, do współpracy włączyli się hiszpańscy policjanci. Całość działań prowadzono we współpracy z EUROPOLEM.

Były to kolejne zatrzymania w tej sprawie. Tym razem w wyniku przeszukań, zabezpieczono blisko 8 kg marihuany o wartości 300 tys. złotych. Śledztwo było nadzorowane przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.

Zatrzymanym prokurator przedstawił zarzuty dotyczące działalności w zorganizowanej grupie przestępczej, udziału w wewnątrzwspólnotowym nabyciu znacznych ilości środków odurzających – marihuany i uczestnictwa w obrocie tymi środkami. Za czyny te grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Wszyscy zatrzymani zostali tymczasowo aresztowani. Wcześniej w sprawie tej zatrzymano już pięciu członków grupy przestępczej. Wobec nich nadal stosowane jest tymczasowe aresztowanie. Do tej pory funkcjonariusze CBŚP i Straży Granicznej zabezpieczyli marihuanę i haszysz o łącznej wartości ponad 2 miliony złotych.
Żródło info i foto: Policja.pl