Zabójstwo podczas wieczoru kawalerskiego

Policja zatrzymała 35-latka podejrzewanego o zaatakowanie nożem dwóch mężczyzn. Do zajścia doszło rano w jednym z ośrodków wypoczynkowych w Sławie. Jeden z pokrzywdzonych zmarł, drugi jest w szpitalu – poinformowała Maja Piwowarska z Komendy Powiatowej we Wschowie. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że grupa mężczyzn spoza powiatu wschowskiego przyjechała nad jezioro w Sławie na tzw. wieczór kawalerski. Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę, około godziny czwartej nad ranem.

Sam przebieg zdarzenia jest ustalany. Wiadomo jedynie, że dwóch uczestników imprezy zostało zaatakowanych przez uzbrojonego w nóż mężczyznę. Napastnik nie był razem z nimi.

Jeden z zdanych nożem ciosów trafił w okolice serca 31-latka. Mężczyzny nie udało się uratować. Drugi z pokrzywdzonych w wieku 32-lat został raniony w okolice nerki i trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację. Jego stan jest stabilny – powiedziała Piwowarska. Zarówno pokrzywdzeni, jak i podejrzewany to mieszkańcy woj. dolnośląskiego. Policja szybko ustaliła i zatrzymała podejrzewanego, a sprawa wstępnie została zakwalifikowana jako zabójstwo i jest prowadzona teraz przez prokuraturę.

Sława to popularna miejscowość turystyczna położona na Jeziorem Sławskim, największym w woj. lubuskim.
Źródło info i foto: RMF24.pl

USA: 31-latek gwałcił swoją roczną córeczkę. Nagrywał to i umieszczał w sieci. Jest wyrok

31-letni James Lockhart z Florydy, który pracował jako ratownik medyczny, został właśnie skazany przez tamtejszy sąd na 70 lat pozbawienia wolności? Za co? Otóż mężczyzna posiadał, produkował i dystrybuował pornografię dziecięcą. Co więcej, wykorzystywał on seksualnie swoją roczną córeczkę, po czym nagrania to pokazujące umieszczał na forach w dark webie (czyli ukrytych zasobach internetu).

Mężczyzna, który był pracownikiem medycznym, a prywatnie ojcem dwójki dzieci, został zatrzymany w październiku 2018 r. W jego domu zabezpieczono wówczas kolekcję 43 filmów i 4 tys. zdjęć z dziecięcą pornografią. Amerykański „Newsweek” dotarł do mrożącej krew w żyłach informacji, że gdy śledczy wezwali jego żonę, aby zaprezentować ohydną „twórczość” jej męża, ta z szokiem przyznała, że wykorzystywane na nagraniu małe dziecko to… ich córka!

W swoim komunikacie Departament Sprawiedliwości USA poinformował: – Z dokumentacji zgromadzonej przez sąd wynika, że, między marcem 2016 a lutym 2018 Lockhart wyprodukował cztery materiały wideo, na których widać, jak gwałci małe dziecko. Nagrane filmy następnie zamieszczał na forach w dark webie. Dodatkowo zboczeniec miał też chwalić się w internecie wykorzystywaniem innego rocznego dziecka.

Po zatrzymaniu Lockhart przyznał się do stawianych mu zarzutów. Sędzia nie miał więc żadnych skrupułów, aby skazać mężczyznę na 70 lat więzienia, co było maksymalnym wymiarem kary.

Michael B. Cochran, zastępca agenta specjalnego z wydziału ds. bezpieczeństwa wewnętrznego w Tampie stwierdził: – Ten dewiant popełnił najstaranniejsze okrucieństwa, jakie można sobie wyobrazić wobec rocznego dziecka. Krajowe i międzynarodowe służby ds. bezpieczeństwa dopilnują, by nigdy już nikogo nie skrzywdził!
Źródło info i foto: se.pl

24-letnia kobieta z zarzutem zabójstwa. Sprawa dotyczy śmierci 31-latka z okolic Słupska

​Zarzut zabójstwa usłyszała kobieta zatrzymana w sprawie śmierci 31-latka z okolic Słupska. Zdecydowano także o jej aresztowaniu. W nocy z piątku na sobotę, po spotkaniu ze znajomymi w miejscowości Głobino, mężczyzna trafił do szpitala. Nie udało się go uratować. Śmiertelny okazał się cios zadany ostrym narzędziem w klatkę piersiową. Według ustaleń śledczych cios miała zadać 24-letnia kobieta. To ona usłyszała zarzut. Przyznała się do winy i złożyła wyjaśnienia.

Prokuratorzy nie chcą jednak mówić na tym etapie sprawy o szczegółach, m.in. ze względu na pojawiające się w sprawie dopalacze – usłyszał nasz dziennikarz od prokuratora rejonowego w Słupsku Piotra Nierebińskiego.

W sprawie zatrzymano też trzy inne osoby. Wszyscy zostali zwolnieni.

24-latka została tymczasowo aresztowana
Źródło info i foto: RMF24.pl

Słupsk: Śmierć 31-latka. Policja nie wyklucza zabójstwa

Słupska policja zatrzymała cztery osoby mogące mieć związek ze śmiercią 31-latka. Mężczyzna zmarł w szpitalu w wyniku zdarzenia, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę na jednej z posesji w Głobinie (Pomorskie). Prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku zabójstwa.

– Sprawne działania funkcjonariuszy doprowadziły do wytypowania i zatrzymania czterech osób mogących mieć związek ze zdarzeniem – poinformowała w niedzielę oficer prasowa policji w Słupsku Monika Sadurska.

Zmarł w szpitalu

Dodała, że postępowanie w kierunku zabójstwa prowadzi prokuratura. Policja ze względu na dobro śledztwa nie udziela obecnie informacji dotyczących okoliczności zdarzenia i ustaleń w sprawie. 31-latek zmarł po przewiezieniu do słupskiego szpitala w wyniku zdarzenia, do którego doszło w nocy z piątku na sobotę na jednej z posesji w Głobinie (Pomorskie).

Na miejscu zdarzenia pracował prokurator, policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej i kryminalni.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zatrzymano 31-latka podejrzanego o próbę gwałtu i morderstwa w Celestynowie

Ta sprawa wstrząsnęła spokojnym Celestynowem. Mężczyzna napadł na młodą kobietę, wciągnął ją do lasu i groził, że zabije. Próbował zgwałcić, ale spłoszyli go okoliczni mieszkańcy. Po 2 miesiącach poszukiwań udało się zatrzymać podejrzanego.

31-latek od razu znalazł się w kręgu podejrzanych. To mieszkaniec województwa śląskiego, który kilka dni przed atakiem opuścił zakład karny. Mężczyzna miał już na koncie podobne przestępstwa. Podejrzany wpadł w Katowicach, w pobliżu dworca kolejowego. Trafił do aresztu w Otwocku i został rozpoznany przez poszkodowaną.

Sprawa dotyczy wydarzeń, które rozegrały się w połowie lipca w Celestynowie. Doszło tam do bardzo brutalnej napaści na młodą kobietę. 28-latka została siłą wciągnięta do lasu. Napastnik próbował ją zgwałcić. Groził jej pobiciem i śmiercią. Całe szczęście kobieta zaczęła głośno krzyczeć, co wzbudziło podejrzenia okolicznych mieszkańców. Spłoszyli domniemanego gwałciciela.

31-latek od razu wydał się policji podejrzany

Do akcji wkroczyli kryminalni z Otwocka. Przez dwa miesiące prowadzili działania operacyjne. Sprawa miała charakter priorytetowy, dlatego śledczy dokładnie i szczegółowo sprawdzili wszystkie informacje. Rozpoczęli od wytypowania osób, które mogłyby odpowiadać rysopisowi. Sprawdzali bazy danych, weryfikowali, czy w ostatnim czasie nie dochodziło do podobnych zdarzeń.

W końcu trafili na 31-latka ze Śląska. W Katowicach urządzili zasadzkę i zatrzymali podejrzanego. Po tym jak został rozpoznany, prokurator przedstawił mu zarzut usiłowania gwałtu, a otwocki sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu.
Źródło info i foto: wp.pl

31-latek aresztowany za oszustwa internetowe i pornografię dziecięcą

Policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego nowodworskiej komendy zatrzymali 31-latka, który jest podejrzany o oszustwa na jednym z portali internetowych. Mężczyzna proponował do sprzedaży głównie akcesoria dziecięce, których w rzeczywistości nie posiadał. W ten sposób oszukał, co najmniej 14 osób z całego kraju. Dodatkowo w telefonie mężczyzny zostały znalezione treści pornografii dziecięcej. Sąd zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu.

Śledczy z nowodworskiej komendy zatrzymali 31-letniego mężczyznę podejrzanego o oszustwa przy sprzedaży towarów na portalu internetowym. Jak się okazało, dla potrzeb przestępczego procederu mężczyzna utworzył fikcyjne konto. Dawid S. oferował do sprzedaży głównie akcesoria dla dzieci, których tak naprawdę nie posiadał.

Jak wstępnie ustalili policjanci, od kwietnia 2017 roku w ten sposób mógł oszukać, co najmniej 14 osób z terenu całego kraju na ponad 3600 złotych. Uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczał prawdopodobnie na własne potrzeby. Dodatkowo w telefonie podejrzanego znajdowały się treści pornografii dziecięcej. Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Teraz może grozić mu kara do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma charakter rozwojowy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Tarnów: Został zwolniony z aresztu i znów zdewastował auta

Mieszkaniec woj. śląskiego po niedawnym zwolnieniu z komisariatu policji w Tarnowie ponownie uszkodził sześć samochodów – poinformował w poniedziałek rzecznik prasowy małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Mężczyzna powybijał szyby w samochodach na parkingu przed domem handlowym Świt. Po doprowadzeniu 31-latka na komisariat okazało się, że ponad tydzień wcześniej był on już zatrzymany za uszkodzenia dwóch samochodów w centrum Tarnowa, po przedstawieniu zarzutów został jednak zwolniony.

– Teraz z niewiadomej przyczyny po raz kolejny przechodząc obok zaparkowanych pojazdów, trzymanym w ręku kamieniem wybijał szyby samochodowe oraz niszczył karoserię. W ten sposób uszkodził sześć samochodów stojących w bliskiej odległości od siebie. Straty, jakie powstały na skutek działania mężczyzny, sięgają kwoty 8 tys. zł – podał rzecznik.

31-latek usłyszał zarzut uszkodzenia pojazdów i został doprowadzony do tarnowskiej prokuratury. Przyznał się do zarzucanych czynów i skorzystał z prawa do dobrowolnego poddania się karze. Prokurator zastosował wobec niego środki wolnościowe w postaci dozoru policji, zakazu opuszczania kraju oraz ustalił karę pół roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na dwa lata, a także nałożył obowiązek naprawienia szkody.

– O wszystkim jednak ostatecznie zadecyduje sąd – zaznaczył rzecznik policji i dodał, że mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności do lat pięciu.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Skawina: Bójka skończyła się tragicznie. Policjanci zabezpieczyli kilkanaście noży

Nawet kilkanaście noży zabezpieczyli małopolscy policjanci podczas przeszukania mieszkania uczestnika bójki, do której doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w Skawinie niedaleko Krakowa. Od ciosu ostrym narzędziem zginął tam 31-letni mężczyzna. W tej sprawie zatrzymano w sumie dziewięć osób.

Śledczy próbują ustalić motyw tego ataku. Na razie wstępnie wykluczono porachunki pseudokibiców. Bójka zaczęła się od kłótni mężczyzn kilku mężczyzn. Grupa weszła pomiędzy bloki na jednym z osiedli w Skawinie. Tam miało dojść do ataku. Ofiara miała na ciele kilka ran ciętych. Sekcja zwłok wyjaśni, co dokładnie było przyczyną śmierci mężczyzny.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Pijany furiat kompletnie zdemolował oddział szpitalny w Jaśle

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się minionej nocy w szpitalu w podkarpackim Jaśle. Agresywny pacjent zdemolował gabinet zabiegowy na szpitalnym oddziale ratunkowym. 31-latek był kompletnie pijany. Obecnie trzeźwieje w policyjnym areszcie. Jak dowiedziała się reporterka RMF FM Anna Kropaczek, 31-latek miał ranę nogi. Kiedy lekarze z SOR-u próbowali mu pomóc, mężczyzna zaczął się awanturować i demolować gabinet. Przesunął nawet ważący kilkaset kilogramów stół operacyjny.

Personel schował się za drzwiami gabinetu i wezwał policję. Po zatrzymaniu okazało się, że 31-latek miał w organizmie 4 promile alkoholu. Kiedy wytrzeźwieje, zostanie przesłuchany. Szpital wstępnie wycenia straty na 5 tysięcy złotych.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Radom: Rasistowski atak w hipermarkecie

Policja ustala okoliczności incydentu na tle rasistowskim, do którego doszło w jednym ze sklepów w Radomiu. Trzech obywateli Republiki Indii zostało zaatakowanych przez nietrzeźwego 31-latka. Mężczyzna używał wobec nich wulgarnych słów i w rzucił w jednego z nich jogurtem. Jak poinformowała PAP w piątek Justyna Leszczyńska z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, czynności policyjne są w toku.

Według wstępnych ustaleń w czwartek wieczorem w jednym z supermarketów 31-letni mieszkaniec Chorzowa zaczepił trzech obywateli Republiki Indii. – Mężczyzna kierował do nich wulgarne słowa. Następnie rzucił w jednego z cudzoziemców jogurtem, który rozprysnął się i pobrudził mu ubranie – powiedziała Leszczyńska. Dodała, że w wyniku incydentu nikt nie odniósł obrażeń ciała.

31-latka zatrzymała ochrona sklepu. Mężczyzna był nietrzeźwy. Miał prawie 2 promile w wydychanym powietrzu. Został przewieziony do policyjnego aresztu. Będzie przesłuchany, gdy wytrzeźwieje.

W piątek – w obecności tłumacza – zawiadomienia o popełnionym przestępstwie mają złożyć też pokrzywdzeni cudzoziemcy. Obecnie funkcjonariusze przesłuchują świadków. Zgodnie z artykułem 257 Kodeksu karnego za znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej na tle rasistowskim grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Dziennik.pl