Dziennikarz Radia Gdańsk znaleziony martwy. 34-letnia kobieta w rękach policji

Prokuratura nie wyklucza żadnej z wersji ws. śmierci 49-letniego dziennikarza Radia Gdańsk. W związku z tą sprawą zatrzymano 34-letnią kobietę. O przyczynie śmierci mężczyzny zdecyduje sekcja zwłok, która będzie wykonana w niedzielę lub w poniedziałek rano.

Na tym etapie postępowania nie jest wykluczona żadna z wersji zdarzenia, w tym także zabójstwo. Wykonane zostały oględziny zwłok z udziałem biegłego. Kluczowe w tej sprawie będą wyniki sekcji zwłok, do której dojdzie w niedzielę lub w poniedziałek rano. Od wyników sekcji uzależniony będzie dalszy bieg i kierunek dochodzenia – powiedział w niedzielę PAP zastępca rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Mariusz Duszyński.

Dodał, że pierwsze oględziny zwłok na miejscu zdarzenia wykazały ranę na plecach zmarłego. – Nie wiemy, jednak czy była to rana śmiertelna – wyjaśnił prokurator.

Poinformował, że policja zatrzymała 34-letnią kobietę, która miała „partnerskie relacje z denatem”.

W sobotę ok. godz. 19.15 policja otrzymała zgłoszenie, że w jednym z mieszkań w Gdańsku-Żabiance znaleziono zwłoki 49-letniego mężczyzny. Na miejsce udała się ekipa dochodzeniowo-śledcza oraz prokurator. Do zatrzymania 34-letniej kobiety doszło przed godz. 23.

Śmierć dziennikarza Pawła Lucińskiego potwierdziło Radio Gdańsk.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zarzuty za bicie i głodzenie psów

Zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad dwoma psami usłyszeli ich właściciele – 39-letnia kobieta oraz jej 44-letni konkubent. Jeden z psów – wyżeł weimarski – był wcześniej wielokrotnym medalistą i pochodził z hodowli prowadzonej m.in. przez podejrzaną. Zarówno kobiecie jak i mężczyźnie grozi kara do 3 lat więzienia i zakaz posiadania zwierząt do lat 10. Postępowanie w tej sprawie zostało wszczęte po zawiadomieniu złożonym przez jedno ze stowarzyszeń zajmujących się m.in. ochroną zwierząt. Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że od listopada psy: 7-letni wyżeł i 3-letnia suka – owczarek niemiecki prawdopodobnie były bite, głodzone i utrzymywane w niewłaściwych warunkach. Żródło info i foto: RMF24.pl