WB: Wśród ciał znalezionych w ciężarówce było 10 nastolatków

Wśród osób, których ciała znaleziono 23 października w kontenerze ciężarówki w parku przemysłowym w południowo-wschodniej Anglii, było 10 nastolatków, a nie jeden, jak początkowo przypuszczano – podała w piątek brytyjska policja, publikując personalia ofiar. Tak jak wcześniej informowano, wszystkich 39 zmarłych miało obywatelstwo Wietnamu. Najmłodszymi ofiarami byli dwaj 15-letni chłopcy, najstarszą – 44-letni mężczyzna. Ogółem wśród zmarłych było 31 mężczyzn i osiem kobiet. Aż 20 osób pochodziło z prowincji Nghe An w północno-środkowym Wietnamie.

Do makabrycznego odkrycia doszło w nocy z 22 na 23 października w parku przemysłowym Waterglade Industrial Park w hrabstwie Essex, ok. 30 km na wschód od Londynu. Ciała znajdowały się w kontenerze chłodni umieszczonym na naczepie ciężarówki. Kontener przypłynął tej samej nocy z belgijskiego Zeebrugge do angielskiego portu Purfleet, gdzie odebrał go kierowca ciężarówki, która – jak się przypuszcza – przyjechała z Irlandii Północnej.

Aresztowania w Wietnamie

Początkowo sądzono, że wszystkie ofiary to obywatele Chin i tę wersję wstępnie potwierdzały policja i chińskie władze, później w miarę rozwoju śledztwa pojawiało się coraz więcej poszlak wskazujących, że ofiary były Wietnamczykami.

Władze brytyjskie na razie postawiły zarzuty dwóm osobom: 25-letniemu kierowcy ciężarówki, który został aresztowany tego samego dnia, kiedy odkryto ciała oraz 23-letniemu mężczyźnie zatrzymanemu później w Irlandii. Obaj pochodzą z Irlandii Północnej. Postawiono im zarzuty zabójstwa, uczestnictwa w przemycie ludźmi oraz pomocy w nielegalnym przedostaniu się na terytorium Wielkiej Brytanii. Policja poszukuje ponadto dwóch innych mężczyzn, braci, którzy również mieszkają w Irlandii Północnej.

W Wietnamie w związku z tą sprawą aresztowano dotychczas 11 osób.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zatrzymano 8 osób w związku ze sprawą znalezienia ciał 39 osób w ciężarówce

​Wietnamska policja zatrzymała osiem osób w związku ze znalezieniem ciał 39 osób w ciężarówce w Wielkiej Brytanii. Funkcjonariusze rozpoczęli walkę z zorganizowaną grupą zajmującą się przemytem ludzi.

Dzięki temu, czego dowiedzieliśmy się od zatrzymanych, będziemy prowadzili działania, by zwalczać grupy, które przemycają ludzi do Wielkiej Brytanii – powiedział Nguyen Huu Cau, komendant policji w prowincji Nghe An. Najważniejsze, co możemy teraz zrobić, to zwalczać konsekwencje incydentu w Wielkiej Brytanii i pomagać rodzinom w sprowadzaniu ciał ich bliskich – podkreślił.

To nie pierwsze zatrzymania w Wietnamie w tej sprawie. Już w piątek w ręce tamtejszych służb wpadły dwie inne osoby.

Do tej pory w Wielkiej Brytanii dwie osoby zostały oskarżone o nieumyślne spowodowanie śmierci 39 osób. Ciała ofiar znaleziono w ciężarówce w Essex. Wszyscy to prawdopodobnie obywatele Wietnamu. Specjalni wysłannicy z tego kraju przyjechali do Zjednoczonego Królestwa w niedzielę, by pobrać próbki DNA.

Brytyjska telewizja Sky News przytacza historię 26-letniej Tra My, której ciało znaleziono w ciężarówce. Kobieta wysłała kilka SMS-ów do swojej rodziny, że „nie może oddychać”.

Prawdopodobnie większość ofiar to ludzie z biednych wietnamskich prowincji Nghe An i Ha Tinh. Od połowy października tamtejsza policja otrzymała 34 zgłoszenia o zaginięciu różnych osób.

Brytyjska policja w związku ze sprawą poszukuje jeszcze dwóch mężczyzn na terenie Wielkiej Brytanii. Śledczy są przekonani, że 40-letni Ronan Hughes i jego brat Christopher również są zamieszani w całą sprawę.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Wielka Brytania: Ciała 39 migrantów znalezione w ciężarówce. Nowe informacje w sprawie

Na jaw wychodzą nowe przerażające fakty na temat okoliczności śmierci 39 migrantów w ciężarówce w Essex. Jedną z ofiar jest prawdopodobnie 26-letnia Wietnamka Pham Thi Tra My. Według „Daily Mail” rodzice kobiety za jej podróż do lepszego życia na Wyspach mieli zapłacić przemytnikom 30 tys funtów (około 150 tys. zł). Za tę cenę 26-latka miała mieć zagwarantowaną podróż w klasie „VIP”. Zamiast tego młoda kobieta, podobnie jak jej towarzysze, umarła w nieludzkich męczarniach. Z kolei „The Sun” dodaje, że nawet 100 imigrantów mogło być przewożonych w konwoju, złożonym z trzech ciężarówek. W sprawie aresztowano już 5 osób.

To miała być bezpieczna trasa. Tak przynajmniej rodzinę 26-letniej Wietnamki zapewniali przemytnicy. Jak donosi „Daily Mail”, dziewczyna – podobnie, jak wielu innych migrantów z Wietnamu – zdecydowała się na niebezpieczną podróż do Wielkiej Brytanii, by pomóc zadłużonej rodzinie.

Bliscy kobiety twierdzą, że za jej podróż do Wielkiej Brytanii przez Chiny zapłacili przemytnikom 30 tysięcy funtów – trzykrotnie więcej, niż za normalny bilet, ponieważ 26-latka miała jechać w klasie „VIP”. Prawda okazała się zupełnie inna.

Kilka godzin przed odkryciem 39 ciał w ciężarówce nieopodal Londynu My pisała do rodziców przerażające wiadomości.

– Przepraszam, mamo. Moja droga za granicę nie powiodła się. Bardzo cię kocham, mamo. Umieram, bo nie mogę oddychać. Jestem z Nghen, Can Loc, Ha Tinh w Wietnamie. Przepraszam, mamo – napisała 26-letnia Pham Thi Tra My do swojej mamy o godzinie 22.30 we wtorek 22 października. Potem kontakt z młodą kobietą się urwał.

Konwój i 100 imigrantów?

Informacje dotyczące pieniędzy, jakie miały zapłacić rodziny ofiar przemytnikom, to niejedyne rewelacje dotyczące tragedii, które ujrzały światło dzienne. Jak donosi „The Sun”, wiele wskazuje bowiem na to, iż ciężarówka, w której odnaleziono 39 ciał, mogła być częścią większego konwoju. Policjanci zidentyfikowali na razie tylko część osób, które zginęły w ciężarówce. Pozostałe będą identyfikowane m.in. dzięki ich odciskom palców.

Z relacji krewnych ofiar wynika, że ciężarówka była częścią konwoju składającego się z trzech pojazdów, które miały w sumie przewozić nawet 100 osób. Pozostałe dwie ciężarówki prawdopodobnie dotarły do swojego celu. „Sky News” dodaje, że nie udało się określić miejsca, do którego rzeczone ciężarówki miałyby dojechać.

Informacje o 100 osobach mają znajdować swe potwierdzenie w Wietnamie. Anthony Dang Huu Nam, katolicki ksiądz z prowincji Nghe An w Wietnamie powiedział, że był świadomy ponad 100 osób, które wyruszyły w podróż, by rozpocząć „nowe życie”. Wiadomo już, że co najmniej 39 z nich zginęło w trakcie podróży.

Zwłoki w chłodni

Makabrycznego odkrycia brytyjskie służby dokonały 23 października. Kierowca – 25-letni Irlandczyk Maurice Robinson – pozostawił ciężarówkę z ciałami na terenie zakładu przemysłowego w miejscowości Greys nieopodal Londynu. Został on aresztowany pod zarzutem wielokrotnego zabójstwa. W sprawie zatrzymano już 5 osób.

„Daily Mail” donosi również, że ciała zmarłych były nagie lub skąpo ubrane, gdy zostały znalezione w ciężarówce. Śledczy ustalili też, że wietnamscy imigranci przed śmiercią „walili w drzwi”, a gdy znaleziono ciała, „z ich ust płynęła piana”.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Ciężarówka z ciałami 39 osób jechała w konwoju?

Brytyjska policja sprawdza pojawiające się przypuszczenia, że ciężarówka z 39 nielegalnymi imigrantami – których ciała znaleziono w zeszłym tygodniu – była jedną z trzech jadących w konwoju. Ciężarówkę ze zwłokami imigrantów w naczepie – pochodzących prawdopodobnie z Wietnamu, a nie z Chin jak wcześniej podawano – znaleziono w nocy z wtorku na środę w parku przemysłowym w południowo-wschodniej Anglii. Nie wiadomo, gdzie są dwie pozostałe. Jutro przez sądem aresztowym stanie 25-letni Mo Robinson, któremu postawiono m.in. 39 zarzutów nieumyślnego spowodowania zabójstwa i zarzut handlu ludźmi.

Brytyjska policja bada, czy kontener, w którym znaleziono ciała zmarłych z zimna 39 imigrantów, był częścią większego przemytu. Pojawia się trop, że ciężarówka była jedną z trzech, jadących w konwoju. Dwie pozostałe miały – według sugestii – dotrzeć do celu podróży. Dokąd konkretnie, tego nie wiadomo.

Być może pomogą w dochodzeniu ustalenia belgijskiej policji. Wiadomo, że kontener z pochodzącymi z Azji imigrantami przypłynął na promie. Teraz belgijskie organy ścigania poszukują kierowcy, który dostarczył go do portu w Zeebrugge, skąd odpłynął do Wielkiej Brytanii. Opracowują także trasę takiego transportu.

Rodziny w Wietnamie, które przepuszczają, że to ciała ich krewnych odkryto w Essex, mówią, że w podróż do Wielkiej Brytanii wyruszyło 100 osób.

Anthony Dang Huu Nam, katolicki ksiądz z miasta Yen Thanh w prowincji Nghe An na północy Wietnamu, twierdzi, że zna te rodziny. Ich członkowie wiedzieli, że w tym czasie ich krewni byli w podróży do Wielkiej Brytanii. Nie mogą się z nimi skontaktować. Stąd przeświadczenie, że to ich ciała znaleziono w ciężarówce w Essex. Nghe An jest jedną z najbiedniejszych prowincji Wietnamu. To stamtąd pochodzi wiele ofiar handlu ludźmi, którzy trafiają do Europy.

Jedna domniemana ofiara z Ha Tinh, 26-letnia Pham Thi Tra My, wysłała SMS-a do swoich rodziców. Napisała, że nie może oddychać. Wiadomość została wysłana mniej więcej w chwili, gdy ciężarówka była w drodze z Belgii do Wielkiej Brytanii – podał Reuters. „Jest mi bardzo, bardzo przykro, mamo i tato, ale moja podróż za granicę nie udała się. Umieram. Nie mogę oddychać. Bardzo was kocham, mamo i tato. Przepraszam, matko” – ujawnia treść SMS-a BBC.

Policja potwierdziła, że zgodnie z jej przypuszczaniami ciężarówka z ciałami imigrantów była „częścią większego spisku” mającego na celu przemyt ludzi do Wielkiej Brytanii. Zaapelowała do nielegalnych imigrantów, którzy dotarli na Wyspy Brytyjskie w podobny sposób o zgłaszanie się. Zapewnia, że nie wyciągnie wobec nich prawnych konsekwencji.

Ciała zmarłych są już w kostnicy i czekają na autopsję oraz identyfikację. Policja podała, że przy ofiarach znaleziono niewiele dokumentów. W identyfikacji pomocne będą tatuaże, czy blizny.

Ciężarówkę ze zwłokami w naczepie znaleziono w nocy z wtorku na środę w parku przemysłowym w południowo-wschodniej Anglii.

Kierowca feralnej ciężarówki 25-letni Mo Robinson usłyszał 39 zarzutów zabójstwa. Pochodzący z Irlandii Północnej mężczyzna usłyszał także zarzuty prania pieniędzy czy udziału w zmowie w celu ułatwiania nielegalnej imigracji. W poniedziałek ma stanąć przed sądem aresztowym. Pozostałe trzy osoby zatrzymane w tej sprawie przez brytyjską policję, nadal pozostają w areszcie: są to 38-letni kobieta i mężczyzna z Warrington w hrabstwie Cheshire oraz 48-letni mężczyzna z Irlandii Północnej. Wszyscy są podejrzani o przemyt ludzi i zabójstwo. Piątą osobę, również pochodzącą z Irlandii Północnej i poszukiwaną w tej sprawie przez Brytyjczyków, zatrzymała w sobotę w Dublinie policja irlandzka.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Kilkadziesiąt zarzutów dla kierowcy i kolejne zatrzymanie w sprawie śmierci 39 osób w ciężarówce

Irlandzka policja zatrzymała dwudziestokilkuletniego mężczyznę w sprawie śmierci 39 osób znalezionych w środę w naczepie ciężarówki w południowo-wschodniej Anglii. Z kolei zatrzymany wcześniej 25-letni kierowca usłyszał kilkadziesiąt zarzutów, wśród nich zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci. Według doniesień mediów część ofiar ma pochodzić z Wietnamu. Premier tego kraju Nguyen Xuan Phuc polecił wszczęcie śledztwa.

Dwudziestokilkulatek jest piątą zatrzymaną w tej sprawie osobą. Wiadomo, że mężczyzna pochodzi z Irlandii Północnej. Cztery pozostałe osoby zatrzymała wcześniej policja brytyjska. W piątek aresztowano mężczyznę i kobietę oraz 48-letniego mężczyznę z Irlandii Północnej. Są podejrzani o przemyt ludzi i zabójstwo. Aresztowano również 25-letniego kierowcę ciężarówki, który też mieszka w Irlandii Północnej.

Nie tylko zarzut zabójstwa i handlu ludźmi

Kierowcy, 25-letniemu Maurice’owi Robinsonowi, postawiono między innymi 39 zarzutów nieumyślnego spowodowania śmierci i zarzut handlu ludźmi. Usłyszał także zarzuty prania pieniędzy i udziału w zmowie w celu ułatwiania nielegalnej imigracji. Przed sądem mężczyzna ma stanąć w poniedziałek. Pozostałe trzy osoby zatrzymane w tej sprawie przez brytyjską policję nadal pozostają w areszcie. To 38-letnia kobieta i mężczyzna z Warrington w hrabstwie Cheshire oraz 48-letni mężczyzna z Irlandii Północnej. Wszyscy są podejrzani o przemyt ludzi i zabójstwo. W czwartek funkcjonariusze przeszukiwali dwie nieruchomości w Irlandii Północnej, aby zbadać, czy w sprawę przemytu ludzi były zaangażowane zorganizowane grupy przestępcze.

Ofiary mogły pochodzić z Wietnamu. Premier czeka na raport

Choć początkowo informowano, że wszystkie ofiary to Chińczycy, obecnie brytyjska policja nie wyklucza, że wśród zabitych są też obywatele Wietnamu. Brytyjczycy współpracują w tej kwestii z wietnamską dyplomacją. Premier Wietnamu Nguyen Xuan Phuc polecił w sobotę władzom lokalnym, aby ustaliły, czy wśród 39 zabitych znalezionych w ciężarówce w Anglii byli wietnamscy obywatele. Nakazał również policji wszczęcie śledztwa w sprawie domniemanego handlu ludźmi.

W kontekście śledztwa dotyczącego handlu ludźmi wietnamski premier w komunikacie opublikowanym na stronie rządowej podkreślił, że władze „dokładnie zajmą się wszelkimi naruszeniami”. Dodał, że raportu w sprawie oczekuje do 5 listopada.

Sygnały od 10 rodzin

Ambasada Wietnamu w Londynie potwierdziła w piątek, że kontaktuje się z brytyjską policją w związku z podejrzeniem, że jedna z kobiet, których ciała znaleziono w ciężarówce, jest Wietnamką. Brytyjska policja poinformowała, że w celu identyfikacji zabitych liczy na pomoc ze strony wietnamskiej społeczności w Wielkiej Brytanii i za granicą. Przedstawiciel policji Martin Pasmore powiedział dziennikarzom, że większość zgłoszeń funkcjonariusze otrzymali od Wietnamczyków zmartwionych losem przyjaciół czy bliskich. Wietnamscy obrońcy praw człowieka dostali sygnały od 10 rodzin, które mówią, że straciły kontakt z bliskimi podróżującymi do Europy. W jednym przypadku młoda kobieta napisała do matki przed śmiercią, że się dusi. Chodzi o 26-letnią Pham Thi Tra My, która wysłała w nocy z wtorku na środę SMS do matki. „Przepraszam Mamo. Moja droga za granicę nie wyszła. Mamo, tak bardzo cię kocham! Umieram, bo nie mogę oddychać. Jestem z Nghen, Can Loc, Ha Tinh w Wietnamie… Przepraszam, Mamo” – miała napisać w wiadomości, którą zacytowała w piątek aktywistka.

Nie pierwsze takie wydarzenie w Wielkiej Brytanii

Do odkrycia zwłok doszło na terenie parku przemysłowego Waterglade Industrial Park, w hrabstwie Essex, około 30 kilometrów na wschód od Londynu. Policja została wezwana na miejsce krótko przed godziną 2.40 w nocy czasu lokalnego (godzina 3.40 w Polsce). Ciała 39 znalezionych w ciężarówce osób są już w kostnicy i czekają na autopsję oraz identyfikację. Policja podała, że przy ofiarach znaleziono niewiele dokumentów. Najtragiczniejsze tego typu zderzenie w historii Wielkiej Brytanii miało miejsce w czerwcu 2000 roku. Wówczas w porcie w Dover w kontenerze ciężarówki znaleziono ciała 58 chińskich nielegalnych imigrantów, którzy zmarli wskutek braku powietrza. Przeżyły jedynie dwie osoby. Rok później holenderski kierowca ciężarówki został skazany na 14 lat więzienia za udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się przemytem ludzi.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Wielka Brytania: Trwa ustalanie tożsamości ofiar, których zwłoki znaleziono w ciężarówce

Wciąż trwa identyfikacja ofiar, które znaleziono w ciężarówce na Wyspach Brytyjskich. Najprawdopodobniej byli to obywatele Chin i Wietnamu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną ich śmierci było zamarznięcie. Jak podaje agencja Reutera, jedna z domniemanych ofiar, mniej więcej w chwili, gdy ciężarówka była w drodze z Belgii do Wielkiej Brytanii, wysłała SMS do swojej matki.

Pochodząca z wietnamskiej prowincji Ha Thin, 26-letnia Pham Thi Tra My, miała wysłać SMS-a do swojej matki, w którym napisała, że nie może oddychać. Wiadomość została wysłana mniej więcej w chwili, gdy ciężarówka była w drodze z Belgii do Wielkiej Brytanii – podaje agencja Reuters.

„Przepraszam, Mamo!”

Wcześniej powiadomiła o tym Hoa Nghiem z wietnamskiej organizacji praw człowieka Human Rights Space.

„Przepraszam Mamo. Moja droga za granicę nie wyszła. Mamo, tak bardzo Cię kocham! Umieram, bo nie mogę oddychać. Jestem z Nghen, Can Loc, Ha Tinh w Wietnamie.. Przepraszam, Mamo!” – miała napisać w wiadomości, którą ujawniła aktywistka, 26-letnia ofiara.

Ksiądz zabiera głos

Ojciec Anthony Dang Huu Nam, katolicki ksiądz z miasta Yen Thanh w prowincji Nghe An na północy Wietnamu, powiedział, że utrzymuje kontakty z członkami rodzin ofiar.

– Cały dystrykt jest zasmucony”, „to katastrofa dla naszej społeczności” – powiedział ksiądz, gdy w sobotę z głośników na ulicy rozległy się modlitwy za zmarłych.

– Ciągle zbieram dane dla wszystkich rodzin ofiar i zorganizuję ceremonię, aby się za nich pomodlić dzisiaj wieczorem – przekazał.

Anthony Dang Huu Nam poinformował, że członkowie rodzin ofiar powiedzieli mu, że wiedzieli, iż w tym czasie ich krewni podróżują do Wielkiej Brytanii i że nie byli w stanie skontaktować się z najbliższymiCiała w ciężarówce

Ministerstwo spraw zagranicznych Wietnamu oświadczyło w sobotę, że poinstruowało swą ambasadę w Wielkiej Brytanii, aby pomogła brytyjskiej policji w identyfikacji ofiar. Ministerstwo nie odpowiedziało na prośbę o informacje dotyczące narodowości zmarłych – podał Reuters.

Nghe An jest jedną z najbiedniejszych prowincji Wietnamu; pochodzi stamtąd wiele ofiar handlu ludźmi, którzy trafiają do Europy – wynika z opublikowanego w marcu raportu amerykańskiej organizacji zajmującej się zwalczaniem handlu ludźmi Pacific Links Foundation.

Ojciec Anthony dodał, że inne ofiary najprawdopodobniej pochodzą z sąsiedniej prowincji Ha Tinh, skąd w pierwszych ośmiu miesiącach tego roku ponad 41 tysięcy ludzi wyjechało szukać pracy, m.in. za granicę. Prowincja ta została spustoszona przez jedną z największych katastrof ekologicznych w Wietnamie w 2016 r., gdy huta należąca do tajwańskiej firmy Formosa Plastics zanieczyściła wody przybrzeżne, dewastując lokalne rybołówstwo i turystykę.

Trwa ustalanie tożsamości ofiar

Brytyjska policja poinformowała w czwartek, że wszystkie 39 osób, których zwłoki znaleziono w nocy z wtorku na środę w naczepie ciężarówki w parku przemysłowym w południowo-wschodniej Anglii, były obywatelami Chin. W piątek rzeczniczka chińskiego MSZ Hua Chunying powiedziała na briefingu w Pekinie, że narodowość ofiar nie została jeszcze potwierdzona.

Tego samego dnia ambasada Wietnamu w Londynie potwierdziła, że skontaktowała się z brytyjską policją w związku z podejrzeniem, że jedna z kobiet, których ciała znaleziono w ciężarówce, jest Wietnamką.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kolejne aresztowania ws. znalezienia ciał 39 osób w ciężarówce

Brytyjska policja poinformowała w piątek po południu, że aresztowała czwartą osobę w związku ze śmiercią 39 ludzi, których ciała znaleziono w ciężarówce w Anglii. Wcześniej w piątek aresztowano mężczyznę i kobietę, którzy są podejrzani są o przemyt ludzi i zabójstwo. Zastępca komendanta policji w Essex Pippa Mills przekazała, że 48-letni mężczyzna z Irlandii Północnej został zatrzymany na lotnisku Stansted, również pod zarzutem przemytu ludzi i zabójstwa.

Wcześniej aresztowano 25-letniego kierowcę ciężarówki, który też mieszka w Irlandii Północnej. Trwają jego przesłuchania.

W czwartek brytyjska policja poinformowała, że wszystkie 39 osób, których zwłoki znaleziono w nocy z wtorku na środę w naczepie ciężarówki w parku przemysłowym w południowo-wschodniej Anglii, były obywatelami Chin. Tego samego dnia funkcjonariusze przeszukali dwie nieruchomości w Irlandii Północnej, aby zbadać, czy w sprawę przemytu ludzi były zaangażowane zorganizowane grupy przestępcze.

W piątek ambasada Wietnamu w Londynie potwierdziła, że skontaktowała się z brytyjską policją w związku z podejrzeniem, że jedna z kobiet, których ciała znaleziono w ciężarówce, jest Wietnamką.

11 ciał przewieziono do szpitala w Chelmsford, gdzie ma rozpocząć się sekcja zwłok.

Ofiarami najtragiczniejszego w skutkach zdarzenia tego typu w historii Wielkiej Brytanii byli również Chińczycy. W czerwcu 2000 roku w porcie w Dover w kontenerze ciężarówki znaleziono ciała 58 chińskich nielegalnych imigrantów, którzy się udusili; dwie osoby przeżyły. Rok później holenderski kierowca ciężarówki został skazany na 14 lat więzienia za udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się przemytem ludzi.
Źródło info i foto: interia.pl

Nowe informacje ws. odkrycia 39 ciał w ciężarówce

Chińskie MSZ potwierdziło, że 39 osób, których ciała znaleziono w ciężarówce w hrabstwie Essex w Wielkiej Brytanii było obywatelami Chin. Jak wynika z doniesień medialnych, przyczyną ich śmierci mogło być zamarznięcie. Ciała 31 mężczyzn i 8 kobiet znaleziono w środę w naczepie ciężarówki na terenie parku przemysłowego około 30 kilometrów od Londynu. Służby zatrzymały 25-letniego kierowcę pojazdu Mo Robinsona. Mężczyzna jest podejrzewany o morderstwo. Został zatrzymany na 24 godziny.

Policja z Essex podała, że naczepa, w której znaleziono ciała, służyła za chłodnię. Media donoszą, że temperatura w niej mogła wynosić nawet -25 stopni C, co oznacza, że imigranci z Chin mogli tam zamarznąć.

39 ciał w ciężarówce. Wyjaśniane są okoliczności tragedii

Belgijscy śledczy poinformowali, że nie wiadomo, kiedy Chińczycy znaleźli się w naczepie i trwa ustalanie, czy miało to miejsce jeszcze na terenie Belgii. Ciężarówka, w której znaleziono ciała miała numery rejestracyjne Bułgarii, co potwierdziły jej władze. Pojazd został zarejestrowany w 2017 roku, dwa dni później opuścił terytorium kraju i od tej pory do niego nie wracał. Rzecznik MSZ poinformował, że ciężarówka została zarejestrowana na firmę, której właścicielem jest obywatel Irlandii.

Wiadomość o narodowości zmarłych spotkała się w Chinach poruszenie. W trakcie godziny od jej publikacji na tamtejszym odpowiedniku Twittera pojawił się prawie milion komentarzy. Jak donosi „The Guardian”, chińska ambasada w Londynie wydała oświadczenie, w którym napisała, że jest w ścisłym kontakcie z brytyjską policją.

Media przypominają, że w 2000 roku w naczepie ciężarówki w Dover odnaleziono ciała 58 nielegalnych imigrantów z Chin. Wówczas 2 osobom udało się przeżyć.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Wielka Brytania: Ciała 39 osób w ciężarówce

Ciała 39 osób odkryto w naczepie ciężarówki w Grays (Essex) kilkanaście kilometrów na wschód od Londynu. Pojazd został porzucony na terenie magazynów. Policjanci dotarli na miejsce w nocy z wtorku na środę. W naczepie ciężarówki zaparkowanej na terenie magazynów znaleziono 39 ciał. 38 z nich to zwłoki osób dorosłych.

Makabryczne odkrycie jest określane przez miejscowe media jako „największe morderstwo w historii Wielkiej Brytanii”. Policja zatrzymała już 25-letniego kierowcę ciężarówki. To Irlandczyk. Wielka Brytania. W ciężarówce w hrabstwie Essex odkryto 39 zwłok. Ciężarówka została porzucona na terenie Waterglade Industrial Park w Grays. To miasto położone kilkanaście kilometrów na wchód od Londynu.

Policja informuje, że kierowca z ludzkim ładunkiem wjechał na teren Wielkiej Brytanii w sobotę. Zjechał z promu w walijskim Holyhead. Ciężarówka trafiła tam z Bułgarii.
Źródło info i foto: wp.pl

Policjanci CBŚP zatrzymali 40 kiboli

Ogromne przedsięwzięcie, w których uczestniczyło ponad tysiąc funkcjonariuszy przygotowali i przeprowadzili dzisiaj policjanci CBŚP. W trakcie działań zatrzymano łącznie 39 osób, z czego 38 podejrzanych jest o udział w zorganizowanych grupach przestępczych powiązanych ze środowiskiem pseudokibiców. Członkowie grup działali na przestrzeni kilku lat na obszarze niemal całego kraju. Śledztwa nadzorują śląski i małopolski wydział Prokuratury Krajowej.

Od wczesnych godzin porannych w województwach śląskim i małopolskim trwały dwie gigantyczne operacje CBŚP dotyczące zorganizowanych grup przestępczych. W działaniach wzięło udział ponad 1000 funkcjonariuszy. Policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji wsparli funkcjonariusze: BOA KGP, Komendy Wojewodzkiej Policji w Katowicach i Krakowie, Samodzielnych Pododdziałów Antyterrorystycznych Policji komend wojewódzkich z całego kraju, Straży Granicznej, a nawet Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Te akcje to efekt wielomiesięcznej ciężkiej pracy funkcjonariuszy CBŚP, prowadzonej pod nadzorem dwóch zamiejscowych wydziałów Prokuratury Krajowej.

Policjanci z CBŚP z Zarządu w Katowicach od kilku lat prowadzą śledztwo dotyczącej zorganizowanej grupy, której członkowie podejrzani są o przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz narkotykowe. Do tej pory w sprawie zatrzymano 15 podejrzanych, z czego 9 aresztowano.

Dzisiaj została przeprowadzona kolejna wielka akcja, podczas której zatrzymano 28 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która działała w latach 2014-2017 na terenie niemal całego kraju. Wśród zatrzymanych jest podejrzany o kierowanie tą grupą – Łukasz L. ps. Lucky. Zatrzymani zostali doprowadzeni do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie ogłoszono im łącznie około 80 zarzutów. Obejmują one między innymi pobicia, w tym pobicie ze skutkiem śmiertelnym, do którego doszło 24 października 2017 roku w Rudzie Śląskiej oraz brutalnego pobicia, do którego doszło 30 września 2017 roku w Katowicach, w wyniku którego pokrzywdzony doznał licznych obrażeń ciała stanowiących ciężki uszczerbek na zdrowiu. Ponadto jeden z zatrzymanych podejrzany o zacieranie śladów przestępstwa. Zatrzymani są również podejrzani o rozboje i wymuszenia na terenie województwa śląskiego, gdzie łupem padło m.in. mienie o wartości 200 tysięcy złotych.

Grupa zajmowała się również udziałem w obrocie znacznymi ilościami narkotyków – chodzi o co najmniej 20 kilogramów marihuany oraz 5 litrów substancji psychotropowych służących do produkcji amfetaminy.

Podczas działań do tej sprawy przeszukano 30 obiektów, zabezpieczając przy tym 150 działek kokainy, niebezpieczne narzędzia, tj.: maczety, gazy bojowe, a nawet dwie sztuki broni.

Kolejne działania miały miejsce na terenie woj. małopolskiego. Z ustaleń policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji Zarządu w Krakowie wynika, że członkowie grupy mogli działać od 2006 do 2016 roku. W tym czasie prawdopodobnie wytwarzali amfetaminę, a następnie wprowadzali ją, a także kokainę, mefedron czy marihuanę na teren niemal całego kraju. Pomimo hermetyczności grupy śledczy ustalili, że zatrzymani mogli wprowadzić na rynek ogromne ilości różnych narkotyków. Według śledczych członkowie grupy mieli określony podział ról, dzieląc się przy tym korzyściami z uzyskiwanych przestępstw.

W efekcie przeprowadzonych dzisiejszych działań do tej sprawy zatrzymano dziesięć osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz jedną poszukiwaną do innej sprawy. Na terenie województwa małopolskiego przeszukano łącznie 13 miejsc, w tym także pomieszczenia jednego z klubów sportowych. Zabezpieczono różnego rodzaju niebezpieczne przedmioty, m.in.: maczety, pałki oraz gazy obezwładniające.

Zatrzymani zostali doprowadzeni do małopolskiego wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, gdzie zarzucono im łącznie popełnienie 31 czynów zabronionych. Zarzuty dotyczą udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udziału w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych, tj.: marihuany, kokainy, amfetaminy, mefedronu.

Śledczy nadal wykonują czynności w obu sprawach, a o dalszym losie zatrzymanych osób zadecyduje sąd.
Źródło info i foto: Policja.pl