Nowy Jork: 40-letnia kobieta zamordowana przy dwójce dzieci

40-letnia kobieta została znaleziona martwa w mieszkaniu na Bronksie z roztrzaskaną głową i potłuczeniami na ciele. Rany zostały zadane ciężkim, ostrym narzędziem. Tuż obok niej znajdowały się małe dzieci – na szczęście żywe – które mogły być świadkami horroru, który rozegrał się w domu.

Policja otrzymała zgłoszenie o niepokojących odgłosach dochodzących z mieszkania na parterze w budynku przy East 187th Street i Bathgate Avenue w Belmont na Bronksie. Kiedy przybyli na miejsce, zastali w mieszkaniu Luz Perez. Kobieta, która miała bardzo rozległe rany głowy i ślady pobicia na ciele, już nie żyła. Zgon na miejscu potwierdzili ratownicy. Obok kobiety policjanci zastali dwójkę płaczących dzieci: 5-letniego chłopca i 2-letnią dziewczynkę. Funkcjonariusze prowadzą śledztwo, próbując ustalić, kto stoi za zbrodnią.
Źródło info i foto: se.pl

Kraków: Złodzieje z Polski ukradli Ukraińcowi 24 tys. złotych

56-letni Ukrainiec zatrzymał się za potrzebą na jednej ze stacji benzynowych w Krakowie. Pech chciał, że mężczyzna zostawił w toalecie saszetkę ze sporą sumą pieniędzy. W środku znajdowała się równowartość ok. 24 tys. złotych w dolarach i euro. Oprócz gotówki w środku był także portfel Ukraińca i jego dokumenty. Kiedy mężczyzna wrócił na stację po zgubę, pieniądze zniknęły.

Tuż po Ukraińcu z tej samej toalety skorzystał taksówkarz, który znalazł saszetkę z pieniędzmi i postanowił oddać ją 21-letniemu kasjerowi. Mężczyzna przy taksówkarzu wyjął z portfela kartę i przeczytał dane osobowe właściciela – obywatela Ukrainy. Podziękował taksówkarzowi i zapewnił, że właściciel na pewno zgłosi się po zgubę.

Niedługo potem chytry kasjer znów sięgnął do saszetki. Kiedy zorientował się, że jest tam ogromna suma pieniędzy, opowiedział o wszystkim swojej 40-letniej koleżance z pracy. Oboje postanowili przywłaszczyć sobie pieniądze.

21-latek spakował gotówkę do kieszeni i zadzwonił do kolegi, żeby ten przyjechał na stację i pomógł mu je przechować.

Niedługo potem na krakowską stację benzynową wrócił zmartwiony Ukrainiec. Najpierw sprawdził, czy saszetka nie została w toalecie. Potem poprosił o pomoc kasjera. 21-latek oddał mężczyźnie zgubę, ale bez gotówki w środku. Kiedy Ukrainiec zapytał, co się stało z pieniędzmi, usłyszał, że może zabrał je inny klient stacji.

Wtedy 56-latek postanowił zawiadomić policję. Mundurowi z Krakowa, którzy dotarli na miejsce, przeanalizowali monitoring i szybko wywnioskowali kto stoi za kradzieżą.

Jak poinformował Sebastian Gleń – rzecznik małopolskiej policji, 21-letni kasjer i jego 40-letnia koleżanka z pracy usłyszeli zarzuty przywłaszczenia pieniędzy. 19-letni kolega kasjera odpowie za pomoc w ukrywaniu gotówki.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Jakub A. zabił 10-letnią Kristinę, żeby zemścić się na jej matce

To zemsta pchnęła Jakuba A. (22 l.) do bestialskiego zabójstwa 10-letniej Kristinki z Mrowin (woj. dolnośląskie). Mężczyzna w ten sposób chciał ukarać matkę dziecka za to, że odrzuciła jego miłość. Tak wynika z relacji najbliższych przyjaciół Agnieszki L. (40 l.), z którymi rozmawiał „Super Express”. Wcześniej dominowała wersja, że Jakub A. zabił dziewczynkę, bo ta go nie lubiła i namawiała mamę, żeby przestała się z nim zadawać. Nasze ustalenia wskazują na inny motyw.

– Przecież to 10-letnie dziecko. Dziś kogoś nie lubi, jutro już uwielbia. A Jakub często spędzał czas i z nią, i z pozostałym rodzeństwem. Był opiekuńczy i być może w końcu Kristinka by się do niego przekonała – mówi nam przyjaciel rodziny. – To nie dlatego ją zabił, żeby pozbyć się przeszkody na drodze do związku z Agnieszką. Prawdziwym powodem była zemsta – dodaje. Chodzi o zemstę na matce dziewczynki, w której zadurzył się Jakub A. – Kilka tygodni temu Agnieszka powiedziała mu, że nie chce z nim być. On nie chciał się z tym pogodzić, bo wszystko inaczej sobie wyobrażał – słyszymy. Wcześniej Jakub A. pomagał w budowie domu Agnieszki. Ładny biały budynek jest już prawie gotowy. 22-latek sądził, że wprowadzi się tam z ukochaną i jej dziećmi. Że będzie wraz z nimi tworzyć rodzinę. Gdy usłyszał, że nie ma na to szans, wściekł się. I postanowił opracować plan zemsty.

Wiedział, że dzieci dla Agnieszki są najważniejsze na świecie. Za odrzucenie postanowił ją ukarać w najgorszy z możliwych sposobów – zabijając Kristinkę! Śledczy nie chcą mówić dlaczego doszło do zbrodnii. – Na tym etapie nie ujawniamy, jaki był motyw Jakuba A. – mówi Tomasz Orepuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. W sobotę na cmentarzu parafialnym w Żarowie odbędzie się pogrzeb zamordowanego dziecka. Jego mama Agnieszka L. prosi, żeby żałobnicy ubrali się na biało i niebiesko, bo to były ulubione kolory Kristinki.
Źródło info i foto: se.pl

Bonin: Ciało kobiety znalezione w wannie. Prokuratura bada sprawę

Makabryczne znalezisko w Boninie koło Koszalina (woj. zachodniopomorskie). W jednym z mieszkań odkryto zwłoki kobiety. Na miejscu tragedii pracuje policja oraz prokuratura. Jak podało Polskie Radio Koszalin, ciało kobiety odnaleziono w niedzielę. Według tego samego źródła 40-latka utopiła się w wannie. Śledczy zlecili wykonanie sekcji zwłok, której wyniki pomogą ustalić przyczyny śmierci kobiety.

Na miejscu znalezienie ciała pracują policjanci z prokuraturą.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Włochy: 72-letni ksiądz w rękach policji. Oskarżony jest o molestowanie kobiety w metrze

72- letni ksiądz został zatrzymany przez policję. Kobieta oskarżyła go, że molestował ją w metrze. Do zdarzenia doszło w Rzymie – pisze „The Telegraph”. Ksiądz zaczął dotykać 40-letnią Włoszkę w czasie podróży rzymskim metrem. Nie przestał tego robić, pomimo że kobieta kilkukrotnie się od niego odsuwała. Włoszka po wyjściu z metra powiadomiła o zajściu policję.

Ksiądz nie przyznał się do winy. Mimo to trafił do aresztu pod zarzutem molestowania seksualnego.
Źródło info i foto: onet.pl

Poszukiwani listem gończym zatrzymani przez Zidane

33-letnia kobieta i 40-letni mężczyzna – oboje poszukiwani listem gończym – ukryli się przed policją w jednym z mieszkań przy ul. Górnośląskiej w Kaliszu. Mężczyzna schował się pod łóżkiem, a kobieta w szafie. Do mieszkania policjantów doprowadził pies o imieniu Zidane. Będąc w środku bez najmniejszego trudu odnalazł ukrywającą się parę.

Policjanci z Zespołu ds. Poszukiwań i Identyfikacji Osób zauważyli w rejonie skrzyżowania ul. Polnej z Górnośląską w Kaliszu samochód, którym podróżowali 33-letnia kobieta i 40-letni mężczyzna. Oboje byli poszukiwani listem gończym. Policjanci podjęli próbę zatrzymania pojazdu, jednak kierowca nie zatrzymał się do kontroli. – Ostatecznie auto zatrzymało się przy ulicy Górnośląskiej, a znajdujące się w nim osoby wbiegły do bramy – powiedziała rzecznik prasowa kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Na miejsce skierowano funkcjonariusza z psem. „Zidane” od razu podjął trop i z zaparkowanego na chodniku auta doprowadził policjantów wprost pod drzwi jednego z mieszkań. Pomimo wielokrotnego pukania i głośnych wezwań, nikt nie otworzył drzwi. Funkcjonariusze zdecydowali, że siłą wejdą do mieszkania. Zanim jednak zaczęli wyważać drzwi, lokatorka zdecydowała się je otworzyć.

Podczas przeszukania policjanci z psem odnaleźli poszukiwanych. On ukrył się pod łóżkiem, a ona w szafie pod stertą ubrań. Oboje zostali zatrzymani i przewiezieni do aresztu śledczego.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Lubaczów: Pracownica banku ukradła klientom 300 tys. zł

40-letnia pracownica banku w Lubaczowie na Podkarpaciu postanowiła sobie dorobić do pensji. Przez cztery lata okradała swoich klientów. Wzbogaciła się aż o 300 tys. zł!

Okazało się, że złodziejka posługując się danymi klientów fałszowała ich podpisy i podrabiała dokumentację bankową. Dzięki temu, regularnie przelewając sobie na konto pieniądze z rachunków innych osób zgarnęła prawdziwą fortunę. Kobieta dość umiejętnie tuszowała swoje operacje bankowe i przez lata była bezkarna. Dopiero wewnętrzna kontrola banku ujawniła jej machlojki. Przełożeni powiadomili o śledczych.

Kiedy wszystko się wydało, 40-latka przeraziła się więzienia. Podczas przesłuchania przyznała się do winy i oddała już 200 tys. zł. Obiecała zwrócić resztę. Niebawem jej sprawą zajmie się sąd.
Źródło info i foto: Fakt.pl

40-latka próbowała okraść szkołę, do której chodzi książę George

40-letnia kobieta próbowała okraść szkołę, do której od tygodnia uczęszcza książę George. Londyńska policja metropolitalna poinformowała w środę o aresztowaniu oskarżanej o bezprawne wejście na teren szkoły Thomas’s w południowym Londynie i próbę kradzieży. Jak zaznaczono w krótkim komunikacie, do incydentu doszło we wtorek, lecz kobietę zatrzymano dopiero w środę po południu.

Jednocześnie podkreślono, że policja we współpracy z placówką przegląda istniejące procedury, które mają zapewnić bezpieczeństwo trzeciego w linii do tronu 4-letniego George’a, syna księcia Williama i księżnej Kate. Na tym etapie śledztwa policja nie ujawniła, co próbowała ukraść zatrzymana kobieta.

Szkoła kosmopolitycznych rodziców

Thomas’s Battersea to prywatna szkoła, w której czesne wynosi 18 tys. funtów rocznie. Wśród jej najbardziej znanych absolwentów są m.in. wokalistka Florence Welch oraz modelka Cara Delevingne. W przewodniku po szkołach „Good Schools Guide” placówka została opisana jako „duża, lekko chaotyczna szkoła dla kosmopolitycznych rodziców, którzy chcą swoim dzieciom zapewnić najwyższy poziom angielskiej edukacji, jaki jest dostępny za pieniądze”.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Aktor Michael Jace winny zabójstwa żony

Sąd w Los Angeles uznał, że znany z serialu „The Shield: Świat glin” aktor Michael Jace jest winny zabójstwa żony. Zdaniem sądu, Jace postrzelił swoją 40-letnią żonę April w plecy oraz dwukrotnie w nogi. Do tragedii doszło w maju 2014 r. w domu pary, w którym znajdowały się w tym czasie ich dzieci. Syn Jace’a, który ma obecnie 10 lat, powiedział przed sądem, że słyszał, jak ojciec przed drugim strzałem mówi do matki:

– Jeśli lubisz biegać, to pędź do nieba. Wymiar kary zostanie ogłoszony 10 czerwca. Grozi mu nawet 40 lat więzienia. Obrona tłumaczyła, że aktor był zrozpaczony, bo żona domagała się rozwodu. Miał również sądzić, że go zdradza. W sądzie nie przedstawiono jednak żadnych dowodów na poparcie tej tezy. Aktor powiedział, że zamierzał popełnić samobójstwo, nie dał rady jednak tego uczynić. Jak tłumaczył, chciał postrzelić żonę, zapaloną biegaczkę, w nogę, by sprawić jej ból. 53-letni Jace jest najbardziej znany z roli detektywa Juliena Lowe’a w policyjnym serialu „The Shield: Świat gliniarzy”. Grał również niewielkie role w filmach takich jak „Planeta Małp”, „Boogie Nights” czy „Forrest Gump”.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Kobieta wyłowiona z Warty to mistrzyni Polski

40-letnia kobieta wyłowiona w weekend majowy z Warty w okolicach Wronek (woj. wielkopolskie) to Sylwia M, dwukrotna mistrzyni Polski w warcabach. Jej zdjęcie i kondolencje dla rodziny zamieścił na swojej stronie Polski Związek Warcabowy.

3 maja z Warty w okolicach Wronek wyłowiono ciało kobiety. Wstępnie podejrzewano, że może to być ciało zaginionej w listopadzie Ewy Tylman, jednak policja szybko zaprzeczyła tej tezie. Jak się okazało, była to 40-letnia Sylwia M., mieszkanka Wronek, wielokrotna medalistka mistrzostw polski w warcabach.

– Trzeciego maja zmarła nagle Sylwia M. Przeżyła niespełna 40 lat. Jedna z najwybitniejszych naszych warcabistek. W latach 1989 – 2000 nieprzerwanie startowała w Mistrzostwach Polski kobiet. Zaczynała od dziesiątego miejsca w wieku 13 lat. Później tylko raz (1998) ukończyła turniej poza podium. Zdobyła łącznie 2 złote, 6 srebrnych i 2 brązowe medale. Po raz ostatni wystąpiła w MP kobiet w 2000 roku w Sławnie. Zdobyła tam złoty medal. Od tego czasu poświęciła się obowiązkom rodzinnym. Składamy najszczersze kondolencje najbliższym – brzmi komunikat na stronie Polskiego Związku Warcabowego.

Kobieta od kilku dni była poszukiwana przez rodzinę. Policja podejrzewa, że 40-letnia Sylwia M. mogła popełnić samobójstwo przez utonięcie. To kolejna już tak tragiczna śmierć poniesiona w Warcie w tym roku.
Żródło info i foto: Fakt.pl