Kim był sprawca ataku na policjantów w Paryżu?

Francja jest wstrząśnięta atakiem nożownika w komendzie głównej policji w Paryżu. Napastnik zabił cztery osoby, piątą ciężko ranił. Wciąż nie są jasne motywy jego działania. Rozważana jest wersja, że mógł to być zamach terrorystyczny. Francuskie media informują, że mężczyzna przeszedł na islam. Napastnik jest piątą śmiertelną ofiarą tragicznych wydarzeń w Paryżu. Co o nim wiadomo? Mickaël H., miał 45 lat, pochodził z Martyniki. Był zatrudniony jako specjalista w dziedzinie konserwacji komputerów w wydziale wywiadu paryskiej komendy, która specjalizuje się w walce z terroryzmem.

Mickaël H. był niepełnosprawny – nie słyszał. Jego koledzy twierdzą, że nigdy nie było z nim problemów, był spokojny, opanowany.

– Wszyscy są zaskoczeni – stwierdził jeden z jego znajomych, który widział się z napastnikiem zaledwie kilka minut przed atakiem.

Według informacji portalu leparisien.fr Mickaël H. mieszkał od kilka lat w miejscowości Gonesse, odległej o ok. 30 km od centrum Paryża. W czwartkowe popołudnie w jego mieszkaniu pojawili się policjanci. Zatrzymali jego żonę. – To była cicha para – opowiada sąsiad, który dodaje, że partnerka napastnika również była niesłysząca.

Według kilku źródeł Mickaëla H. miał przejść kilka miesięcy temu na islam – religię swojej żony. Ta informacja jest obecnie weryfikowana. Jak na razie jednak nic nie wskazuje, by mężczyzna uległ radykalizacji.

Sąsiedzi pary twierdzą, że nigdy nie zauważyli żadnych oznak religijności u małżonków. – To bardzo miła para, prawdziwa mieszanka Martyniki i Maghrebu – stwierdził jeden z sąsiadów.

Małżeństwo ma dwójkę dzieci w wieku 9 i 3 lat.

Według jednego ze znajomych Mickaëla H. powodem jego ataku był raczej długotrwały konflikt z przełożoną. Z doniesień francuskiego korespondenta „The Telegraph” wynika, że to właśnie ona była jego pierwszą ofiarą.
Źródło info i foto: wp.pl

Wielkopolska: Zastrzelił swojego szefa i uciekł w pole kukurydzy

Morderstwo w miejscowości Zadowice w Wielkopolsce. Pracownik sezonowy postrzelił śmiertelnie właściciela fermy drobiu. Jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM, po godz. 9 doszło do awantury na terenie fermy drobiu w Zadowicach w powiecie kaliskim. Pracownik sezonowy postrzelił 34-letniego właściciela fermy w głowę.

Mężczyzna porzucił pistolet i uciekł w pobliskie pole kukurydzy.

Napastnik jest teraz poszukiwany. Na miejsce skierowano psy tropiące oraz śmigłowiec z Wrocławia. Do Zadowic przyjechał też prokurator z Ostrowa Wielkopolskiego, który próbuje ustalić dokładny przebieg tego zdarzenia.

Jak nieoficjalnie ustalił nasz dziennikarz Mateusz Chłystun, sprawca ma około 45 lat. Mieszkał w jednym z budynków na terenie zakładu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Masaaki Osaka był poszukiwany przez policję od 45 lat

Masaaki Osaka, Japończyk poszukiwany od 45 lat przez policję, został aresztowany w Hiroshimie – informują zagraniczne media. Badania DNA potwierdziły jego tożsamość i został oskarżony o zabójstwo policjanta podczas ulicznych protestów w Tokio na początku lat 70. Masaaki Osaka był związany Japońską Rewolucyjną Ligą Komunistyczną. W 1971 r., podczas jednego z ulicznych protestów w Tokio, podpalił policjanta, używając do tego koktajlu Mołotowa. Od tamtego czasu ukrywał się przed policją.

Jak podaje BBC, mężczyznę odnaleziono w ubiegłym miesiącu w jednym z mieszkań partii w Hiroszimie. Został aresztowany i oskarżony o zabójstwo funkcjonariusza. W 1971 r. miał najpierw zaatakować 21-letniego policjanta metalowym prętem, a następnie go podpalić. Jego wspólnik, który miał mu pomagać w morderstwie, został schwytany w 1972 r., ale nie skazano go ze względu na zdiagnozowaną chorobę psychiczną. W środę, 7 czerwca, Osaka został przewieziony z Hiroszimy do Tokio w celu dalszego przesłuchania – pisze BBC. Policja poinformowała, że badania DNA potwierdziły jego tożsamość. W Japonii zarzuty nie ulegają przedawnieniu, dlatego po 45 latach

Osaka wciąż może zostać skazany.

Japońska Rewolucyjna Liga Komunistyczna powstała w latach 50. XX wieku. Była znana m.in. z gwałtownych, brutalnych, ulicznych demonstracji, podczas których protestowano przeciwko obecności wojsk USA na terenie Japonii.
Źródło info i foto: interia.pl

Ciało Polaka znalezione w Polsce

W Moskwie znaleziono ciało polskiego 45-letniego biznesmena z Polski – podało Radio Zet. Mężczyzna był szefem rosyjskiego oddziału firmy Barry Callebaut. Ciało Polaka miało leżeć w wannie, w mieszkaniu, które wynajmował. W pokoju znaleziono ślady krwi i rozrzucone pieniądze – informuje stacja, powołując się na rosyjskie media. Ze wstępnych ustaleń wynika, że do zgonu doszło z powodu „ostrej niewydolności sercowo-naczyniowej” – cytuje oświadczenie rosyjskich służb TVP Info.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Michael Adebolajo i Michael Adebowale skazani na dożywocie

Michael Adebolajo i jego wspólnik Michael Adebowale zostali skazani przez londyński sąd na karę dożywocia za morderstwo brytyjskiego żołnierza Lee Rigby’ego w maju 2013 r. Adebolajo nie będzie mógł ubiegać się o wcześniejsze wyjście z więzienia, Adebowale spędzi w zakładzie minimum 45 lat. Ogłoszenie wyroku zostało opóźnione z powodu szarpaniny w sali sądowej. Ochroniarze musieli obezwładnić obu oskarżonych, a następnie usunąć ich z sali. Wyrok wraz z uzasadnieniem ogłoszono pod ich nieobecność. Sędzia uznał, że dowody zebrane w sprawie były „przygniatające” i świadczyły o „barbarzyńskim” morderstwie, jakiego dokonali nawróceni na islam mężczyźni. Dodał, że „zabójstwa dokonano w miejscu publicznym, za dnia, tak by uzyskać maksimum rozgłosu i by sprawcy zostali uznani za męczenników”. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Niemcy: dwie ofiary strzelaniny w sądzie

Dwóch mężczyzn zginęło w strzelaninie w budynku sądu we Frankfurcie nad Menem. Policja zatrzymała już napastnika. 47-latek nie tylko strzelał, atakował też nożem. Zabici mężczyźni mieli 45 i 50 lat. Ofiary to Afgańczycy, którzy byli oskarżeni o zabicie ponad 6 lat temu swojego rodaka w Niemczech. Sąd I instancji uniewinnił ich z zarzutów. Teraz toczył się ponowny proces w tej sprawie. Wiadomo, że 47-latek miał razem z nimi uczestniczyć w rozprawie. Cała trójka spotkała się przed budynkiem. Wtedy napastnik zastrzelił jednego z mężczyzn. Drugi uciekł do sądu. Przestępca wbiegł tam za nim i znów strzelił. Zaatakował także swoją ofiarę nożem. Żródło info i foto: RMF24.pl

Zaginął 45-letni Robert Ryszard Sikorski

14 sierpnia 2012 roku w Radomiu (Mazowieckie) zaginął Robert Ryszard Sikorski. Ma 45 lat, 188 cm wzrostu i szare oczy. Może potrzebować pomocy medycznej! Ktokolwiek widział Roberta Sikorskiego lub ma jakiekolwiek informacje o jego losie, proszony jest o kontakt z ITAKĄ – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod całodobowym numerem: 0 801 24 70 70. Żródło info i foto: rp.pl

Zaginęła 45-letnia Dorota Stefanowska

31 sierpnia 2012 roku we Wrocławiu (Dolnośląskie) zaginęła Dorota Stefanowska. Ma 45 lat, 165 cm wzrostu i szare oczy. W dniu zaginięcia ubrana była w czarną, skórzaną kurtkę i niebieskie dżinsowe spodnie. Ktokolwiek widział Dorotę Stefanowską lub ma jakiekolwiek informacje o jej losie proszony jest o kontakt z ITAKĄ – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod całodobowymi numerami: 801 24 70 70 oraz 22 654 70 70. Żródło info i foto: rp.pl

Zaginęła 45-letnia Beata Czochara

12 marca 2012 roku w Siedliszczowicach (woj. małopolskie) zaginęła Beata Czochara. Ma 45 lat, 175 cm wzrostu i brązowe oczy. Zaginiona może przebywać na terenie Włoch w okolicach Florencji. Może potrzebować pilnej pomocy medycznej! Ktokolwiek widział Beatę Czocharę lub ma jakiekolwiek informacje o jej losie proszony jest o kontakt z ITAKĄ – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod całodobowymi numerami: 801 24 70 70 oraz 22 654 70 70. Można również napisać w tej sprawie do ITAKI: itaka@zaginieni.pl. Naszym informatorom gwarantujemy dyskrecję. Żródło info i foto: rp.pl

80-letni mężczyzna więził i molestował córki przez 40 lat

Austriacka policja poinformowała o śledztwie przeciwko 80-letniemu mężczyźnie, podejrzewanemu o to, że przez 40 lat więził, bił i wykorzystywał seksualnie swoje dwie córki. Z ustaleń policji wynika, że mężczyzna ze wsi koło Braunau w Górnej Austrii przetrzymywał córki w niewielkim pomieszczeniu kuchennym, z drewnianą ławą, na której spały. Wielokrotnie groził, że je pozabija. Zabraniał im jakichkolwiek „kontaktów socjalnych”. Policja poinformowała, że obie kobiety – jedna ma obecnie 53 lata, druga 45 – mają problemy psychiczne i są poddawane terapii. Uciekły w maju, gdy ojciec po raz kolejny usiłował zgwałcić starszą córkę, a ta zaczęła się bronić, zadając mu obrażenia. Żródło info i foto: Dziennik.pl