Szczecin: 60-letni fizyk z jednego z gimnazjów, aresztowany. Miał molestować uczennicę

60-letni fizyk ze szczecińskiego gimnazjum został aresztowany na trzy miesiące. Jak informuje TOK FM, nauczyciel usłyszał zarzut doprowadzenia małoletniej do obcowania płciowego. Informację na temat sprawy zamieścił na Twitterze zamieścił dziennikarz TOK FM Sebastian Wierciak. Jak napisał, 60-letni nauczyciel fizyki z Gimnazjum nr 34 w Szczecinie został aresztowany na trzy miesiące.

60-latek usłyszał zarzut doprowadzenia małoletniej pokrzywdzonej do obcowania płciowego. Do molestowania miało dochodzić w szkolnym kantorku. Jednocześnie poszkodowanych uczennic może być więcej.

Radio Szczecin rozmawiało z kolei z rzeczniczką Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Jolantą Biranowską-Sochalską, która potwierdziła, że toczy się takie postępowanie. Nie chciała jednak potwierdzać informacji, że sprawa dotyczy nauczyciela, tłumacząc to dobrem śledztwa.

Rzeczniczka prokuratury wskazała jedynie, że na wniosek prokuratora mężczyzna trafił na trzy miesiące do aresztu.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: Alec Baldwin oskarżony o napaść

Aktor Alec Baldwin (60 l.), znany ostatnio najbardziej z prześmiewania prezydenta Donalda Trumpa (72 l.) w satyrycznym programie Saturday Night Live, w tarapatach. Został aresztowany za napaść. Według policji pobił mężczyznę na parkingu na Manhattanie.

NYPD podaje, że aktor chciał zaparkować swojego czarnego cadillaca na Greenwich Village, kiedy na miejsce wciął mu się inny kierowca. Baldwin miał zacząć krzyczeć na drugiego mężczyznę, który wysiadł z samochodu. Obaj zaczęli się ostro kłócić i wtedy aktor miał uderzyć drugiego kierowcę. Skończyło się na tym, że Baldwin został przewieziony na komisariat, na którym spisano raport z napaści. Wypuszczono go, ale musi stawić się w późniejszym terminie w sądzie. W sobotę aktor pisał na Twitterze, że oskarżenia o napaść są nieprawdziwe i nikogo nie uderzył. „Zdałem sobie sprawę, że oskarżanie i naznaczanie osób stało się pewnego rodzaju dyscypliną sportową. Na szczęście nie oznacza to, że jest to prawda” – napisał na Twitterze.
Źródło info i foto: se.pl

Lubuskie: Mąż zabił nożem żonę. „Siedział w mieszkaniu ze zwłokami”

Gdy do mieszkania weszli policjanci, zauważyli leżące na podłodze zakrwawione ciało 65-letniej kobiety. Funkcjonariusze zatrzymali 60-letniego męża ofiary. Mężczyzna miał 2,3 promila alkoholu we krwi – informuje „Gazeta Lubuska”.

Do zdarzenia miało dojść w piątek w jednym z mieszkań na os. Przyjaźni w Sulechowie (Lubuskie). Jak ustaliła „Gazeta Lubuska”, dzieci próbowały się wówczas skontaktować ze swoimi rodzicami. Telefonu nie odbierała jednak ani 65-letnia matka, ani 60-letni ojciec. Zaniepokojony syn skontaktował się więc z policją.

Jak opisuje gazeta, w mieszkaniu małżeństwa były odsłonięte rolety, słychać było dźwięk dzwonka telefonu. Nikt nie otwierał, więc na miejsce została wezwana straż pożarna. Około godz. 22:30 strażacy mieli wyważyć drzwi i razem z policjantami wejść do mieszkania, gdzie na podłodze znaleźli zakrwawione ciało 65-latki. W mieszkaniu siedział także jej 60-letni mąż – informuje gazeta.

– Mężczyzna został zatrzymany – powiedział cytowany przez „Gazetę Lubuską” prokurator Zbigniew Fąfera, rzecznik zielonogórskiej prokuratury okręgowej.

Miał dręczyć żonę od lat

60-latek miał trafić na zielonogórską komendę. – Badanie alkomatem wykazało 2,3 promila alkoholu u mężczyzny – powiedziała podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka zielonogórskiej policji. Przesłuchanie mężczyzny miało się odbyć po jego wytrzeźwieniu.

Jak ustaliła „Gazeta Lubuska”, zatrzymany miał od lat stosować przemoc wobec swojej żony.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

60-letni Polak zatrzymany na Sri Lance. Próbował przemycić złoto

60-letni Polak został aresztowany przez policję na Sri Lance – informują tamtejsze media. Mężczyzna próbował przemycić 100 sztabek złota. 31 maja 60-letni Polak podróżujący z Dubaju został zatrzymany w Porcie Lotniczym Kolombo. Według informacji podanych przez portal adaderana.lk mężczyzna miał przy sobie 100 sztabek złota, ważących w sumie 10 kg. Łącznie przemycany kruszec wart jest 65 milionów rupii lankijskich, czyli ponad 1,5 mln zł.

Schował sztabki w specjalnym pasie

60-latek został zatrzymany ok. godz. 9 czasu lokalnego. Uwagę celników przykuł specjalnie przygotowany pas biodrowy, w który zawinięte zostały sztabki. Jak informuje Sunil Jayarathne z urzędu celnego na Sri Lance, jakiś czas temu przemytnicy działający w tamtym regionie zmienili swój sposób działania. – Po tym, jak wprowadzona została dyrektywa, by zwracać większą uwagę na pasażerów z Indii i Pakistanu, w przemytach coraz częściej udział biorą Europejczycy – wyjaśnił.

Przemyty złota są często ujawniane na Sri Lance. Dwa tygodnie temu tamtejsi celnicy udaremnili przemyt złota, które para przemytników ukryła w odbytach. 
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Mężczyzna podpalił się przed urzędem w Zamościu

Do tragicznych wydarzeń doszło przed urzędem Starostwa Powiatowego w Zamościu. Podpalił się tam 60-letni mężczyzna. Jak informuje RMF FM, z rozległymi poparzeniami został on przewieziony do szpitala. Tuż przed godziną 13.00 dowódca jednostki ratowniczo-gaśniczej ze Szczebrzeszyna zauważył, że z budynku Starostwa Powiatowego w Zamościu wybiega palący się mężczyzna. Próbował udzielić mu pomocy, lecz ten uciekał – podaje serwis naszemiasto.pl.

Strażakowi wreszcie udało się zatrzymać płonącego 60-latka i udzielić mu pierwszej pomocy. W akcji brały udział dwa zastępy straży pożarnej. Poparzonego mężczyznę przewieziono do szpitala. Na razie nie wiadomo, dlaczego się podpalił.
Żródło info i foto: onet.pl

Gostynin: Znaleziono ciało mężczyzny. Miał rany kłute

Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności śmierci mężczyzny, którego zwłoki leżały w okolicach ulicy Bema w Gostyninie (woj. mazowieckie). Wiadomo, że mężczyzna miał ranę kłutą klatki piersiowej. Zgłoszenie wpłynęło na policję w środę o godz. 7. – Otrzymaliśmy informację od pogotowia ratunkowego o nagłym zgonie mężczyzny w okolicach ulicy Bema – poinformowała sierż. sztab. Dorota Słomkowska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Gostyninie.

– Około 60-letni mężczyzna miał ranę kłutą klatki piersiowej. Znana jest jego tożsamość – dodał Paweł Siemion, zastępca prokuratora rejonowego Prokuratury Rejonowej w Gostyninie. Zwłoki znaleziono na placu pomiędzy dwoma osiedlami.

Policjanci i prokurator wyjaśniają, w jakich okolicznościach zmarł mężczyzna. Służby nie wykluczają udziału osób trzecich.
Żródło info i foto: kontakt24.tvn24.pl

Zmasakrowane ciało znanego artysty znalezione w lesie

Smogorzewiec to niewielka wieś niedaleko Torunia w Kujawsko-Pomorskiem. To właśnie tam rozegrał się horror. W pobliskim lesie policjanci dokonali makabrycznego odkrycia. Odnaleźli zmasakrowane zwłoki 60-letniego mężczyzny. Ofiarą okazał się znany plastyk – Wojciech S. Artysta został zamordowany. Niewykluczone, że za jego śmiercią mógł stać syn, który niedługo po tym zginął w wypadku.

Okoliczności śmierci 60-latka owiane są tajemnicą. Nie wiadomo bowiem kto go zabił i dlaczego. Śledczy nie mają jednak wątpliwości, że Wojciech S. padł ofiarą przerażającej zbrodni. – Na ciele ujawniono rany rąbane okolic głowy i szyi. Przyczyną śmierci był uraz wielonarządowy – powiedział Fakt24.pl Tomasz Sobczak z Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód. Wiele wskazuje na to, że ofiarę zamordowano toporkiem.

Zmasakrowane zwłoki policjanci odkryli w sobotę rano w lesie niedaleko Smogorzewca. Jedna z hipotez zakłada, że za śmiercią znanego artysty mógł stać jego syn – Tomasz. – Prowadzone jest śledztwo w sprawie zabójstwa Wojciecha S. i celem tego śledztwa jest ustalenie sprawcy tego przestępstwa – dodał prokurator.

Dlaczego 21-latek miałby odebrać życie ojcu? Tego prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy. Młody mężczyzna zginął tego samego dnia, w którym odnaleziono ciało plastyka. Prowadził renault clio i czołowo zderzył się z hondą civic. Do tragicznego wypadku doszło po godzinie 1 w Czernikówku niedaleko Torunia. Ratownikom nie udało się również pomóc drugiemu kierowcy. 19-latek zmarł. Zdarzenie przeżyła jedynie 17-letnia pasażerka hondy.

Jak się dowiedzieliśmy, Tomasz S. leczył się psychiatryczne. To, czy faktycznie miał coś wspólnego ze śmiercią ojca wyjaśni śledztwo. Wojciech S. w środowisku artystycznym był znany pod pseudonimem „Solari”. Plastyk od 2001 roku należał do Związku Polskich Artystów Plastyków. – Uprawiał malarstwo, grafikę, tworzył instalacje. Zawsze pełen energii i pasji twórczej – napisali na swojej stronie członkowie Okręgu Toruńskiego ZPAP.

– Na 30 września planowaliśmy otwarcie jego wystawy z okazji 40-lecia pracy twórczej. Wyczekiwał tej wystawy, to było jego autorskie przedsięwzięcie – powiedział w rozmowie z Gazetą Pomorską Wiesław Smużny, wiceprezes Związku Polskich Artystów Plastyków w Toruniu. – Wojtek był wrażliwą, ciekawą osobowością. Ostatnio przygnębiały go jednak problemy z synem – dodał.
Żródło info i foto: Fakt.pl

60-letni Stefan R. przyznał się do molestowania nieletniej

Stefan R. (60 l.), były kapelmistrz Miejskiej Orkiestry Dętej w Lubawie (woj. warmińsko-mazurskie), zmusił do innej czynności seksualnej dziewczynkę, którą miał uczyć muzyki. Mężczyzna przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze.

Stefana R. w małej Lubawie szanowali wszyscy. W 2000 roku założył orkiestrę, w której grały głównie dzieci i tańczyły mażoretki. Cztery lata temu doświadczony dyrygent przekazał orkiestrę swojemu synowi, a sam usunął się w cień. Jednak często przychodził na próby i zajęcia muzyczne, a podczas najważniejszych imprez w miasteczku dumnie dzierżył w dłoni kapelmistrzowską buławę. Głośny skandal wybuchł przed rokiem, kiedy z zajęć muzycznych policja… zabrała go w kajdankach. Wszystko przez to, że zmusił kilkunastoletnią dziewczynkę, żeby go zaspokoiła.

Rodzice dzieci z orkiestry bali się, że sprawa zostanie zamieciona pod dywan, jednak podczas śledztwa kapelmistrz przyznał się do winy.Teraz sąd skazał go na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Ma obowiązek przeproszenia pokrzywdzonej na piśmie. Dostał siedmioletni zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną oraz pięć lat zakazu pracy w edukacji. Musi zapłacić swojej ofierze 5 tys. zł odszkodowania oraz pokryć koszty sądowe.

– Mężczyzna dobrowolnie poddał się karze, więc nie będzie składał apelacji – wyjaśnia Dorota Ziętara, rzecznik prasowy sądów okręgu elbląskiego. – Nie udzielam żadnych wywiadów – uciął rozmowę z dziennikarzami Stefan R.
Żródło info i foto: se.pl

John Hinckley wyjdzie na wolność?

Czy niedoszły zabójca amerykańskiego prezydenta wyjdzie na wolność? Adwokat Johna Hinckleya, który w 1981 próbował zastrzelić Ronalda Reagana, domaga się, by jego klient został zwolniony ze szpitala psychiatrycznego. Prawnik przekonuje, że Hinckley nie stanowi już zagrożenia. John Hinckley miał 25 lat, gdy postrzelił prezydenta Reagana, jego rzecznika prasowego oraz dwóch agentów Secret Service. Podczas procesu ława przysięgłych uznała go za niepoczytalnego i zamiast do więzienia trafił do szpitala psychiatrycznego.

W tej chwili 60-letni Hinckley spędza 17 dni w miesiącu w domu swojej matki, a pozostały czas – w szpitalu. Wczoraj w sądzie federalnym w Waszyngtonie adwokat Hinckleya argumentował, że jego klient jest już niemal zdrowy psychicznie i ryzyko niebezpiecznych zachowań z jego strony jest niewielkie.

Departament Sprawiedliwości sprzeciwia się jednak bezwarunkowemu zwolnieniu. Prokuratorzy federalni argumentują, że jeśli Hinckley miałby być wypuszczony, to powinno się zastosować monitoring w postaci bransolety GPS oraz lokalizatora w telefonie komórkowym. Chcą także ograniczenia możliwości jego poruszania się do 50 kilometrów od Williamsburga, gdzie mieszka jego matka. Sędzia wysłuchał racji obu stron, ale nie poinformował, kiedy wyda orzeczenie.
Żródło info i foto: interia.pl

Ciało Roberta Stevaerta znalezione w kanale

Ciało jednego z najbardziej znanych belgijskich polityków znaleziono w czwartek wieczorem w kanale, w Hasselt, na wschodzie kraju. Kilka godzin wcześniej prokuratura ogłosiła, że były lider flamandzkiej Partii Socjalistycznej Inaczej stanie przed sądem za gwałt. 60-letni Robert „Steve” Stevaert był protegowanym Willy’ego Claesa, wieloletniego belgijskiego ministra, który przez rok pełnił stanowisko sekretarza generalnego NATO. W 1995 roku został jednak zmuszony do ustąpienia z powodu skandalu korupcyjnego.

Kanał obok domu

Prokuratura z Hasselt potwierdziła, że ciało Stevaerta wyłowiono z kanału obok jego domu w czwartek wieczorem. Wcześniej w pobliżu znaleziono jego rower. – Zakładamy, że popełnił samobójstwo – powiedział rzecznik prokuratury.

„Popisowy Steve”

Stevaert, były właściciel baru, pełnił m.in. stanowisko burmistrza Hasselt, a do 2009 roku był gubernatorem prowincji Limburgia. Po wprowadzeniu darmowej komunikacji miejskiej w latach 90. zyskał przydomek „Popisowy Steve”. W 2011 roku wycofał się z polityki. Jak podają belgijskie media, Stevaert nie przyznawał się do zgwałcenia w 2010 roku kobiety, którą poznał podczas debaty telewizyjnej. Kobieta wniosła oskarżenie przeciwko politykowi dwa lata temu.

W tajemnicy

Policyjne śledztwo w tej sprawie było utrzymywane w tajemnicy, ale w czwartek prokuratura ogłosiła, że sędzia nakazał Stevaertowi stawienie się przed sądem w związku z zarzutami o gwałt i napaść. Elio Di Rupo, wieloletni przywódca frankofońskiej Partii Socjalistycznej (PS), który do ubiegłego roku był premierem Belgii, powiedział, że śmierć Stevaerta jest dla niego szokiem i wezwał władze do wyjaśnienia sprawy.
Żródło info i foto: TVP.info