Austria: Zatrzymano 60 ekologów

Austriacka policja poinformowała o zatrzymaniu 60 spośród około 150 demonstrantów ekologicznego ruchu Extinction Rebellion (XR), którzy zablokowali skrzyżowanie w centrum Wiednia w proteście przeciwko zmianom klimatu.

„Na mocy ustawy o zgromadzeniach publicznych wobec pozostających wciąż na miejscu demonstrantów podjęto postępowanie w związku z ich zachowaniem. Zażądano od nich wylegitymowania się i przy stosownej formie przymusu zostali stamtąd zabrani” – oświadczyła wiedeńska policja. Według funkcjonariuszy zatrzymania miały na celu ustalenie tożsamości, co było wcześniej z różnych względów niemożliwe. 75 uczestnikom postawiono zarzut udziału w zgromadzeniu zorganizowanym bez wcześniejszego zgłoszenia. Ale demonstracja miała całkowicie pokojowy przebieg. Przez dwa tygodnie od 7 października mają trwać protesty aktywistów z Extinction Rebellion. Odbędą się one w około 60 miastach na świecie. Między innymi w Londynie, Berlinie, Amsterdamie, Nowym Jorku i Sydney.
Źródło info i foto: TVP.info

Rosja: Zatrzymania po obchodach Święta Pracy

W Moskwie i Petersburgu tysiące ludzi wyszły dziś na ulice, aby świętować „dzień wiosny i pracy”. Na różne sposoby: jedni szukali majówkowych rozrywek, inni chcieli zademonstrować z transparentami swoje poglądy.

W Moskwie równolegle odbywały się dwie pierwszomajowe akcje. Oprócz oficjalnego pochodu, w którym wziął m.in. udział mer Siergiej Sobianin, w stolicy odbyła się niezależna „Monstracja”, której alternatywny format 16 lat temu wymyślili aktywiści z Nowosybirska.

W „północnej stolicy” Rosji policja zatrzymała co najmniej 15 demonstrantów, którzy wyszli na ulice w tzw. Kolumnie Demokratycznej. Powodem było to, że uczestnicy nie chcieli słuchać poleceń policji i zejść z Newskiego Prospektu. Jednak funkcjonariusze w końcu rozproszyli kolumnę, a większość organizatorów zatrzymali. Mimo że zapewniali oni, iż pochód był uzgodniony z władzami, a demonstranci nie naruszali żadnych przepisów.
Źródło info i foto: belsat.eu/pl

25 kilogramów materiałów wybuchowych w samochodzie sprawcy masakry w Las Vegas

Policja ujawniła kolejne szczegóły niedzielnej masakry w Las Vegas. W samochodzie należącym do sprawcy znaleziono ponad 25 kilogramów materiałów wybuchowych. Wciąż prowadzone jest dochodzenie, które wskazałoby motyw działania mężczyzny. Stephen Paddock zastrzelił prawie 60 osób bawiących się na koncercie muzyki country. Następnie popełnił samobójstwo.

Władze oficjalnie wykluczyły, że sprawca miał powiązania z którąś z organizacji terrorystycznych. Nie znaleziono na to żadnych dowodów. Według policji, jednym z bohaterów tragicznej nocy jest hotelowy ochroniarz Jezus Campos. To on jako pierwszy wszczął alarm, kiedy sprawca zaczął strzelać do ludzi. Campos sam został trafiony w nogę. Jednak po jego interwencji Stephen Paddock przestał kierować ogień w stronę osób bawiących się na koncercie.

Śledczy, po przesłuchaniu setki świadków oraz sprawdzeniu wiele wątków, nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie, co było motywem działania 64-letniego sprawcy. Do wynajętego pokoju karabiny oraz amunicję znosił przez kilka dni. Łącznie zgromadził tam dwadzieścia trzy sztuki broni, przede wszystkim długiej. W tej chwili nie ma dowodów na to, że Paddock z materiałów wybuchowych, które posiadał w samochodzie, chciał skonstruować bombę.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Turcja: Kolejne aresztowania w związku z masakrą w Stambule

​Turecka policja aresztowała w niedzielę około 60 domniemanych członków Państwa Islamskiego, miesiąc po krwawym ataku w sylwestra na klub nocny w Stambule, gdzie zginęło 39 osób. ISIS przyznało się do tego zamachu. Podejrzani to głównie cudzoziemcy – poinformowała prorządowa agencja Anatolia. Nie sprecyzowano czy mieli oni związek z atakiem w Stambule, w którym zginęli głównie turyści z krajów arabskich.

Do zatrzymań doszło w dzielnicach Sincan, Cubuk, Yenimahalle i Mamak.

Według dziennika „Hurriyet” dżihadyści planowali przeprowadzić równolegle w sylwestra zamach w Ankarze, lecz odstąpili od niego po aresztowaniach w stolicy kraju.

W Stambule w noc sylwestrową uzbrojony mężczyzna wtargnął do popularnego klubu nocnego Reina w europejskiej części miasta. Zastrzelił tam 39 osób, w tym 27 obcokrajowców, a blisko 70 ranił. Do ataku przyznało się ISIS, które skrytykowało Turcję za interwencję w Syrii i udział w dowodzonej przez USA koalicji zwalczającej to ugrupowanie w Syrii i Iraku.

Sprawcą ataku był Uzbek Abdulkadir Maszaripow, urodzony w 1983 roku. Odciski jego palców odpowiadają tym, które znaleziono w zaatakowanym klubie nocnym.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Krwawy zamach w Adenie. Nie żyje 60 osób

Do co najmniej 60 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych poniedziałkowego zamachu samobójczego na wojskowy ośrodek werbunkowy w Adenie – poinformowały źródła medyczne, na które powołuje się AFP. Według nich 29 osób zostało rannych.

Wcześniejszy bilans mówił o 40 zabitych i co najmniej 60 rannych. Tymczasem agencja Associated Press podała, powołując się na jemeńskie władze, że w zamachu zginęło 25 żołnierzy sił prorządowych, którzy przygotowywali się do wyjazdu do Arabii Saudyjskiej, by wziąć udział w walkach na granicy saudyjsko-jemeńskiej. Według tych źródeł w ataku rannych zostało ponad 60 osób, których zawieziono do trzech miejscowych szpitali.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Masakra po procesji w Nigerii. Nie żyje 60 osób

Co najmniej 60 osób zostało zabitych w weekend w ataku nigeryjskiej armii na szyicką mniejszość w mieście Zaria w północnej części kraju. Społeczność twierdzi jednak, że bilans ofiar jest znacznie wyższy. Aresztowany został przywódca grupy. Według armii, szyicka organizacja Islamski Ruch Nigerii próbowała przeprowadzić zamach na szefa sztabu nigeryjskiej armii, generała Tukura Barataia. W sobotę członkowie tego ugrupowania w Zarii zablokowali konwój wojskowy, którym jechał generał. Reuters pisze jednak, że ludność odprawiała coroczny rytuał – procesję wprowadzającą do miesiąca Maulud, czyli miesiąca narodzin proroka Mahometa.
Żródło info i foto: twojejaslo.pl

60 osób zatrzymanych za posiadanie pornografii dziecięcej. Akcja policji w 12 krajach

Brawurowa akcja międzynarodowych służb mundurowych! Policjanci zatrzymali sześćdziesiąt osób, które kręciły i udostępniały w sieci dziecięcą pornografię. Akcję pod kryptonimem „Operacja bez granic” przeprowadzono w 12 krajach.

O sukcesie operacji poinformowały władze Meksyku. Jak podaje PAP do zatrzymań doszło w Argentynie, Brazylii, Chile, Kolumbii, na Kostaryce, w Hiszpanii, USA, Gwatemali, Meksyku, Paragwaju, Urugwaju i Wenezueli. Funkcjonariusze dokonali w sumie 97 przeszukań, podczas których zabezpieczyli komputery i smartfony, na których miała znajdować się pornografia dziecięca.

To jednak nie koniec. Policjanci uratowali trzy dziewczynki w wieku 9, 14 i 15 lat. Wiele wskazuje na to, że były one zmuszane do udziału w pornograficznych filmach. Nagrania były później wrzucane do sieci lub wysyłane na pocztę elektroniczną.

Dzięki wspólnej pracy służb z kilkunastu krajów udało się zatrzymać sześćdziesiąt osób, które mogą mieć związek z procederem. W „Operacji bez granic” pomagało także FBI.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Hamburg: bójka w ośrodku dla uchodźców

Pięć osób zostało we wtorek rannych podczas bójki w ośrodku dla uchodźców w Hamburgu. W bijatyce uczestniczyło 60 Afgańczyków i Pakistańczyków – podało radio Deutschlandfunk. Był to kolejny incydent w przepełnionych ośrodkach. Uczestnicy bójki posługiwali się metalowymi prętami. Świadkowie zdarzenia widzieli też u jednego z walczących broń palną – pisze agencja dpa. Nie wiadomo, co było przyczyną zatargu.

Pożar oprócz bójki

Jeden z poszkodowanych w bójce został odwieziony z raną kłutą ramienia do szpitala. Do ośrodka w dzielnicy Hamburga – Wilhelmsburg skierowano 30 policyjnych radiowozów. Policjantom udało się rozdzielić walczących. Trzy osoby zatrzymano do wyjaśnienia.

Po zakończeniu interwencji policji spłonął jeden z namiotów na terenie ośrodka. Dwie osoby zatruły się z tego powodu dymem. Nie wiadomo, czy pożar miał związek z wcześniejszą bójką. Jak powiedział jeden z policjantów, „w namiocie czuć było narkotyki”.

Przepełnienie ośrodków powodem frustracji

W minionych tygodniach na terenie przepełnionych ośrodków kilkakrotnie dochodziło do rękoczynów, często z błahych powodów – na przykład sporu o miejsce w kolejce po obiad. Do takich zajść doszło m.in. w Calden (Hesja) i Lipsku w Saksonii.

Do Niemiec przyjeżdża obecnie dziennie od kilku do 10 tys. imigrantów. Nowo przybyli azylanci stłoczeni są często w wielkich halach przemysłowych lub sportowych, nieprzystosowanych do funkcji mieszkalnych. Wywołuje to frustrację i agresję wśród mieszkańców tych placówek.

Ponad milion azylantów w Niemczech

Jak informują środowe wydania gazet, koordynację polityki migracyjnej ma przejąć szef urzędu kanclerskiego Peter Altmaier. Dotychczas centralną postacią był minister spraw wewnętrznych Thomas de Maiziere. Władze w Berlinie spodziewają się, że do końca roku o azyl w Niemczech wystąpi co najmniej 800 tys. osób – czterokrotnie więcej niż rok temu. W mediach mówi się nawet o 1,5 mln azylantów.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Egzekucja irackiej dżihadystki w Jordanii

Władze jordańskie dokonały nad ranem egzekucji przez powieszenie dwójki irackich dżihadystów – kobiety i mężczyzny, skazanych za udział w zamachach terrorystycznych – poinformował rzecznik rządu Jordanii. Egzekucji dokonano wkrótce po spaleniu żywcem jordańskiego pilota Muatha al-Kasaesbeha przez dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS). Jordania zapowiedziała we wtorek, że odpowie na śmierć swego pilota w sposób „zdecydowany, straszny i mocny”.

Rzecznik rządu Jordanii Mohammad Momani poinformował, że stracona została Irakijka Sadżida al-Riszawi, skazana na karę śmierci za udział w atakach terrorystycznych z 2005 roku w Ammanie, w których zginęło 60 osób oraz Zijad al-Karbuli, członek irackiej Al-Kaidy, skazany na śmierć w 2008 r. za zabicie Jordańczyka. Dżihadyści z IS domagali się uwolnienia Riszawi w zamian za ocalenie życia japońskiemu zakładnikowi Kenji Goto. Jednak w ub. sobotę IS poinformowało o jego śmierci. Władze w Ammanie chciały wymienić Riszawi na swego pilota. Domagały się jednak przedstawienia dowodów na to, że Kasaesbeh nadal żyje. W rezultacie do wymiany nie doszło.

26-letni pilot wojskowy był w niewoli IS od 24 grudnia, kiedy bojownicy zestrzelili jego myśliwiec F-16 podczas nalotu sił międzynarodowej koalicji na pozycje dżihadystów w prowincji Ar-Rakka, na północy Syrii. Kasaesbeh był pierwszym pilotem koalicji, który dostał się w ręce wroga. Los Kasaesbeha, członka plemienia, które stanowi główną podporę dynastii Haszemidów rządzących Jordanią, bulwersował Jordańczyków od wielu tygodni. Niektórzy zarzucali królowi Abdullahowi, że wplątał Jordanię w wojnę, która narazi kraj na odwet dżihadystów. Król Abdullah, który przebywał z wizytą w USA, spotkał się we wtorek wieczorem z prezydentem Barackiem Obamą, po czym skrócił wizytę i jest w drodze do kraju. W wypowiedzi telewizyjnej określił stracenie pilota jako „akt tchórzliwego terroru” przez ugrupowanie, które nie ma nic wspólnego z islamem.

Powszechne potępienie egzekucji jordańskiego pilota przez IS

Spalenie żywcem przez dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS) jordańskiego pilota wojskowego wywołało powszechne potępienie tego czynu i zapowiedzi wzmożenia walki z IS. Prezydent USA Barack Obama przyjął wieczorem w Białym Domu króla Jordanii Abdullaha II ibn Husajna, który przebywa w USA z wizytą. Obaj przywódcy zapowiedzieli wzmożenie dalszej zdecydowanej walki z islamistami z IS. Spotkania nie było w planie wizyty jordańskiego monarchy; zorganizowano je naprędce wkrótce po opublikowaniu w sieci przez dżihadystów z IS nagrania wideo, które ma przedstawiać spalenie żywcem 26-letniego jordańskiego pilota Muatha al-Kasaesbeha. Według rzecznika Białego Domu Alistaira Baskey’a, „prezydent i król Abdullah potwierdzili, że nikczemne morderstwo tego dzielnego Jordańczyka tylko wzmocni zdecydowanie międzynarodowej społeczności zniszczenia IS”.

Przed spotkaniem z królem Jordanii, Obama opublikował oświadczenie, w którym zapowiedział, że śmierć pilota „podwoi czujność i zdecydowanie naszej globalnej koalicji rozbicia i ostatecznego pokonania IS”. Amerykański prezydent podkreślił, że „odwaga i poświęcenie por. al-Kasaesbeha reprezentują uniwersalne ludzkie wartości, które kontrastują z tchórzostwem i zdeprawowaniem IS”. Król Abdullah, który jest jednym z najbliższych sojuszników USA na Bliskim Wschodzie, oświadczył, że kampania przeciwko ekstremistom z IS jest „walką wartości”.

Al-Kasaesbeh wpadł w ręce dżihadystów z IS w grudniu ub. r. podczas misji bojowej, kiedy pilotowany przez niego myśliwiec F-16 rozbił się w Syrii. Jak dotychczas był on jedynym pilotem z państw uczestniczących w koalicji walczącej z IS, który dostał się do niewoli. Jego śmierć wywołała publiczne oburzenie w Jordanii, gdzie – jak pisze Associated Press – udział jordańskich sił zbrojnych w walkach z IS nie jest popularny.

Premier Japonii Shinzo Abe oświadczył, że „potępia z mocą ten niegodny i niewybaczalny czyn”. Obserwatorzy przypominają że dżihadyści z IS dokonali niedawno egzekucji japońskiego dziennikarza a wcześniej pozbawili życia innego Japończyka oraz kilku Amerykanów i Brytyjczyków. Podobne wyrazy potępienia i oburzenia napłynęły od wielu innych przywódców światowych, m. in. od prezydenta Francji Francoisa Hollande’a i sekretarza generalnego ONZ Ban Ki Muna.
Żródło info i foto: onet.pl

„Biała Wdowa” zastrzelona na Ukrainie?

Jedna z najbardziej poszukiwanych terrorystek na świecie, 30-letnia Samantha Lewthwaite, tzw. „Biała wdowa” nie żyje. Miała zostać zastrzelona przez rosyjskiego snajpera na Ukrainie – informuje sfora.pl. Oskarżano ją o zorganizowanie zamachu na centrum handlowe Westgate w Nairobi, w którym zginęło 60 osób, a 170 zostało rannych.

Informację o śmierci terrorystki podała jedna z rosyjskich agencji. Według niej kobieta, która jeszcze miesiąc temu – jak twierdzono – walczyła o Państwo Islamskie w Syrii, miała działać w szeregach ukraińskiego batalionu Ajdar. Ajdar, to batalion składający się z bojowników Majdanu, którzy walczyli z prorosyjskimi separatystami na wschodzie Ukrainy. W sierpniu batalion został rozformowany – zarzucano mu znęcanie się nad miejscową ludnością.

Mimo to rosyjska agencja Regnum twierdzi, że Samantha Lewthwaite walczyła w jego szeregach jeszcze dwa tygodnie temu. Została rzekomo zastrzelona przez rosyjskiego snajpera – wolontariusza. Za jego głowę ukraińskie służby wyznaczyły milion dolarów nagrody – informuje agencja Regnum. Lewthwaite mając 17 lat przeszła na islam. 7 lipca 2005 jej mąż zdetonował bombę w Londynie (zginęło wówczas 26 osób). Kobieta uciekła z Wielkiej Brytanii, by w 2011 r. pojawić się w Afryce. Prawdopodobnie stała za zamachem na londyńskie metro i centrum handlowe Westgate w Nairobi, jest poszukiwana przez Interpol.
Żródło info i foto: Fakt.pl