Gdynia: Ze szpitala skradziono sprzęt wart 700 tys. złotych

Służący do endoskopii sprzęt wart ponad 700 tys. zł skradziono ze Szpitala Morskiego im. PCK w Gdyni Redłowie. Sprawą zajmuje się policja. Szpital musiał odwołać zaplanowane badania endoskopowe.

Jak poinformowała Małgorzata Pisarewicz, rzecznik prasowy Szpitali Pomorskich – spółki skupiającej kilka podmiotów medycznych, w tym Szpital Morski im. PCK w Gdyni Redłowie – do włamania i kradzieży doszło w nocy z ostatniego piątku na sobotę. Wyjaśniła, że z pracowni endoskopowej zniknęła aparatura warta ponad 700 tys. zł. Dodała, że w efekcie kradzieży placówka musiała odwołać zaplanowane wcześniej badania. Ta sytuacja szczególnie dotkliwie dotyka pacjentów onkologicznych czekających na szybką diagnozę – podkreśliła Pisarewicz.

Informacja o kradzieży przedostała się do mediów dopiero we wtorek. Ani szpital, ani policja nie informowały wcześniej o tym zdarzeniu. Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdyni potwierdził, że gdyńscy funkcjonariusze pracują nad ustaleniem sprawców kradzieży, odmówił jednak podania innych szczegółów.

W nieoficjalnych źródłach w pomorskiej służbie zdrowia PAP ustaliła, że kradzież sprzętu endoskopowego mogła się odbyć na zamówienie. Może o tym świadczyć to, że z pracowni endoskopowej zniknęły tylko konkretne, wybrane sprzęty – złodzieje pozostawili na miejscu wiele innych, także cennych, urządzeń.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Stomatolog wyłudził z NFZ ponad 700 tys. złotych z NFZ

7109 zarzutów wyłudzenia z NFZ refundacji za niewykonane świadczenia przestawiła Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy stomatologowi Krzysztofowi B. z Inowrocławia; w latach 2006-2014 nienależnie dostał 712,5 tys. zł – poinformowała we wtorek Prokuratura Krajowa. Lekarz został poniedziałek zatrzymany i doprowadzony do prokuratury okręgowej, gdzie przedstawiono mu zarzuty.

Krzysztof B. prowadził przychodnię stomatologiczną w Inowrocławiu i miał zawartą umowę z NFZ. W dokumentacji medycznej pacjentów wpisywał fikcyjne świadczenia, a następnie wykazywał tych pacjentów w raportach statystycznych, stanowiących dokumenty rozliczeniowe. Dokumenty przysyłał drogą elektroniczną do NFZ, a potem na tej podstawie uzyskiwał nienależną refundację za leczenie.

Jak podano, podejrzany od końca stycznia 2006 r. do końca 2014 r. „doprowadził Kujawsko-Pomorski Oddział NFZ do niekorzystnego rozporządzenia mieniem” w łącznej wysokości 712525 zł.

Zarzuty popełnienia ponad 7 tys. przestępstw

Prokurator przestawił Krzysztofowi B. zrzuty popełnienia 7109 przestępstw, przewidzianych w art. 271 par. 3 Kodeksu karnego (poświadczenie nieprawdy przez funkcjonariusza publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej) i art. 286 par. 1 Kodeksu karnego (doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej). Oba przestępstwa są zagrożone karą od sześciu miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Stomatolog nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator zastosował wobec podejrzanego dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju z jednoczesnym zatrzymaniem paszportu. Z uwagi na wysokość szkody zastosowano również zabezpieczenie majątkowe w łącznej kwocie 340 tys. zł, na co składają się ruchomości – pojazdy i sprzęt elektroniczny, a także pieniądze w kwocie 140 tys. zł i 4320 euro oraz zabezpieczenie lokalu niemieszkalnego o szacunkowej wartości 130 tys. złotych.
Źródło info i foto: interia.pl

Sosnowiec: Skradziono 5 nowych aut z salonu

Zamaskowani sprawcy nocą napadli na salon samochodowy w Sosnowcu i ukradli pięć fabrycznie nowych samochodów. Za pomoc w ujęciu złodziei właściciel okradzionej firmy wyznaczył nagrodę finansową. To 10 tys. zł. Wartość samochodów, które zabrano z parking przed salonem to ponad 700 tys. zł. Policja otrzymała zgłoszenie ok. godz. 1 poprzedniej nocy.

– Dwa z tych pojazdów policjanci już odzyskali. Odnaleziono je w Katowicach – informuje st. asp. Sonia Kepper, rzeczniczka policji w Sosnowcu. Śledczy nie udzielają dodatkowych informacji na temat okoliczności przestępstwa. Tłumaczą, że mogłoby to zaszkodzić postępowaniu.

Według oświadczenia autoryzowanego dilera koncernu Mazda – firmy Mirai Motors na Facebooku w kradzieży brało udział siedmiu zamaskowanych sprawców.

„Szybka i profesjonalna akcja policji pozwoliła na odzyskanie już dwóch pojazdów. Dalsze czynności operacyjne są nadal prowadzone przez policję. Ze względu na dobro śledztwa nie możemy udzielić więcej informacji w temacie” – dodał właściciel salonu.

Obiecał, że przekaże 10 tys. zł nagrody osobie, która wskaże sprawców lub znacząco przyczyni się do odzyskania pozostałych aut – dwóch mazd CX 5 (w kolorach czerwonym i brązowym) i mazdy 6 kombi (czerwony metalik). Wszystkie samochody wyprodukowano w 2017 r.
Źródło info i foto: wp.pl

Przemycali do Polski nielegalny towar

Policjanci z Wydziałów do walki z Przestępczością Gospodarczą z Komendy Powiatowej Policji w Pile i Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu oraz pilscy kryminalni zabezpieczyli łącznie 336 tys. sztuk papierosów, ponad 340 kg krajanki tytoniowej, 150 litrów spirytusu bez polskich znaków akcyzy oraz linię służącą do produkcji spirytusu. Kwota uszczuplenia Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconych podatków wyniosła ponad 700 tys. złotych. Policjanci zatrzymali 4 mężczyzn, którym grozi kara więzienia oraz bardzo wysokie kary grzywny.

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pile oraz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej, od dłuższego czasu rozpracowywali grupę przestępczą, której członkowie mieli trudnić się obrotem wyrobami tytoniowymi i alkoholowymi bez polskich znaków akcyzy. Policjanci ustalili, że przestępczym procederem zajmuje się kilku mężczyzn, a ma on miejsce na terenie województwa wielkopolskiego oraz województwa zachodniopomorskiego.

Funkcjonariusze prowadzili działania związane z przestępczym procederem produkcji, przechowywania i wprowadzania do obrotu wyrobów tytoniowych i alkoholowych bez polskich znaków akcyzy. Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej ustalili także miejsca, w których prawdopodobnie podejrzani zorganizowali linię technologiczną i magazyny.

W okresie od 22 do 27 czerwca br. podczas szeroko zakrojonych działań na terenie województwa wielkopolskiego i zachodniopomorskiego policjanci z Wydziałów do walki z Przestępczością Gospodarczą z Komendy Powiatowej Policji w Pile, Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego z pilskiej komendy oraz pracownicy z Wielkopolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Poznaniu, III Rejonu w Pile zabezpieczyli łącznie 336 tys. sztuk papierosów, ponad 340 kg krajanki tytoniowej, 150 litrów spirytusu bez polskich znaków akcyzy oraz linię służącą do produkcji spirytusu. Kwota uszczuplenia Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconych podatków wyniosła ponad 700 tys. złotych.

Podczas realizacji dodatkowo funkcjonariusze zabezpieczyli kilkaset gram złotej biżuterii oraz kilkadziesiąt tysięcy złotych w polskiej i obcej walucie oraz dwie jednostki broni. Teraz biegły oceni, czy na ten typ broni wymagane jest zezwolenie. W związku z prowadzonymi działaniami policjanci zatrzymali czterech mężczyzn w wieku od 16 do 36 lat. Zatrzymanym mieszkańcom województw wielkopolskiego i zachodniopomorskiego grozi kara więzienia do 3 lat, wysoka kara grzywny i przepadek nielegalnego towaru.
Źródło info i foto: Policja.pl

Odzyskano skradzione samochody o wartości 700 tys. złotych

Dzięki sprawnej akcji świebodzińscy policjanci odzyskali warte blisko 700 tysięcy złotych, dwa Range Rovery, skradzione wcześniej na terenie Niemiec. Pojazdy zostały zabezpieczone. Do sprawy zostały zatrzymane dwie osoby. Dalsze okoliczności wyjaśni prowadzone postępowanie.

Policjanci pełniący służbę na terenie powiatu świebodzińskiego, nad ranem 12 grudnia 2015 roku otrzymali informację, że drogą S3 w stronę Szczecina mogą przemieszczać się dwa czarne Land Rowery. Te miały zostać wcześniej skradzione na terenie Niemiec. Pierwsze z aut funkcjonariusze ogniwa patrolowego zauważyli na drodze S3 około godz. 05:20 przy rondzie „Północ” w Świebodzinie. Auto zostało zatrzymane do kontroli drogowej. Chwilę później policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego świebodzińskiej komendy podali informację, że jadą za drugim Range Roverem. Ten nie zatrzymał się do kontroli w rejonie ronda „Południe”. Dzięki skutecznym działaniom policjanci w efekcie zatrzymali uciekiniera. Jak się okazało oba pojazdy figurowały jako utracone. Zostały skradzione w październiku na terenie Niemiec. Oba Range Rovery są autami ekskluzywnymi, ich łączna wartość rynkowa szacowana jest na blisko 700 tysięcy złotych.

Zatrzymano również dwóch kierujących tymi samochodami. Z zatrzymanymi przeprowadzono już czynności procesowe. Zarówno 54-letni obywatel Turcji, jak i 37-letni obywatel Niemiec usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem do tych pojazdów. Okoliczności w jakich doszło do kradzieży drogich samochodów i to w jaki sposób znalazły się one w posiadaniu obu mężczyzn, wyjaśni prowadzone śledztwo.
Żródło info i foto: Policja.pl

Działali metodą „na wnuczka” i wyłudzili ponad 700 tys. złotych

Ponad 700 tysięcy złotych wyłudzili od początku roku w Warszawie oszuści metoda „na wnuczka” – dowiedział się reporter RMF FM. Policjanci zwracają uwagę, że te oszustwa wyjątkowo się nasiliły. W całym zeszłym roku łupem przestępców padło w ten sposób około 10 milionów złotych. Osoby starsze powinny szczególnie uważać na telefony od osób podających się za członków rodziny, które informują o wypadku drogowym swoim, czy bliskiej osoby i proszą o pomoc, by zatuszować sprawę. Głównie w ten sposób działali oszuści w tych kilkunastu przypadkach od początku roku.

Policja alarmuje, że łupem tych przestępców padają teraz ogromne kwoty – w Dzień Babci od 83-letniej kobiety spod Warszawy wyłudzono 95 tysięcy złotych. W ostatnich dniach było też kilka innych wyłudzeń średnio na 50 tysięcy. Codziennie notowanych jest kilka prób popełnienia takich przestępstw. Wczoraj w pięciu przypadkach oszustom się nie udało – ich niedoszłe ofiary poinformowały policję. Gdzie szajki szukają swoich ofiar? Często korzystają z książek telefonicznych, szukając np. rzadkich obecnie imion, mogących świadczyć o starszym wieku. Obserwuje też np. osiedla, które mogą być zamieszkałe przez starsze osoby.
Żródło info i foto: interia.pl

Wyrok w sprawie układu warszawskiego

Sąd uniewinnił dziś wszystkich oskarżonych w sprawie tzw. układu warszawskiego. – „Przedstawione przez oskarżyciela dowody są całkowicie niewiarygodne” – ocenił sąd. Po siedmiu latach od wniesienia aktu oskarżenia, i trzy lata od rozpoczęcia procesu, sąd wydał wreszcie wyrok w sprawie tzw. układu warszawskiego. Sędzia Marek Krysztofiuk przez 15 minut odczytywał zarzuty prokuratury. Ogłoszenie wyroku zajęło mu 15 sekund. Wszyscy oskarżeni zostali uniewinnieni od wszystkich zarzutów. Sprawa, która była sztandarowym sukcesem prokuratury pod rządami PiS, zakończyła się jej kompromitacją. W zakończonym dziś procesie na ławie oskarżonych zasiadało pięć osób. Byli oskarżeni o przyjmowanie łapówek. Najwięcej, bo ponad 700 tys. zł miał przyjąć Paweł Bujalski, zastępca prezydenta w nieistniejącej już gminie Centrum, bliski współpracownik Pawła Piskorskiego. Oprócz niego prokuratura oskarżyła Bolesława Burego, byłego szefa rady gminy Centrum, Romana Guenthera (urzędnika w gminie), Elżbietę Solarską (członka zarządu dzielnicy Śródmieście) oraz Ludwikę Wujec, sekretarza gminy, byłą radną oraz działaczkę opozycji w czasach PRL. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Księgowa ukradła 700 tys. złotych

Nieuczciwa księgowa z Bielska-Białej przez 5 lat okradała swoją własną firmę. Jej łup to 700 tysięcy złotych. Kobieta jest już tymczasowo aresztowana. Księgowa założyła w banku konto i tam robiła przelewy z firmowego rachunku. Raz wpłacała sobie trzy tysiące, innym razem nawet 10 tysięcy. Żeby trudno się było zorientować, robiła to systematycznie co miesiąc, do tego zawsze wtedy, kiedy – już legalnie – firmowe pieniądze przelewała też na inne konta. Tym samym nielegalne przelewy „mieszały się” z wypłatami dla pracowników czy składkami ZUS. Właściciel firmy przez kilka lat niczego nie zauważył. „Kobieta w tym czasie wydawała pieniądze na wystawne życie. Kupiła m.in. samochód, biżuterię, nowoczesny sprzęt grający. Jeździła też na zagraniczne wycieczki” – wylicza Elwira Jurasz z policji w Bielsku-Białej. Żródło info i foto: RMF24.pl

Elbląg: dyrektor banku ukradł pieniądze klientki

Dyrektor banku w Elblągu jest podejrzany o przywłaszczenie 700 tys. zł należących do klientki. Grozi mu do 5 lat więzienia. 36-letni Arkadiusz S., dyrektor regionalny jednego z banków został zatrzymany w poniedziałek w miejscu pracy i po przesłuchaniu trafił do policyjnego aresztu. Dochodzenie wykazało, że mężczyzna od 2010 roku wypłacał duże sumy pieniędzy z bankowego rachunku należącego do klientki. Kobieta była wieloletnim klientem banku. To zamożna mieszkanka Elbląga. Według policji nie miała świadomości, że była okradana, gdyż to właśnie dyrektor banku obsługiwał ją osobiście np. wypłacając jej pieniądze. Śledczy zabezpieczyli samochód mężczyzny opla insignię, w którym znaleźli 34 tys zł w gotówce, laptop, aparat cyfrowy i ekskluzywny zegarek, wszystko o wartości 130 tys zł. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Policja zlikwidowała nielegalną rozlewnię alkoholu

Policjanci wspólnie z przedstawicielami Urzędu Celnego w Łodzi zlikwidowali linię do oczyszczania i rozlewania alkoholu. Zabezpieczono 8850 litrów procentowego trunku bez polskich znaków akcyzy o wartości ponad 700 tys. złotych. 9 września około godziny 15.30, bazując na wcześniejszych ustaleniach, funkcjonariusze dotarli na teren posesji w Rzgowie, gdzie w jednym z garaży miał znajdować się alkohol bez polskich znaków akcyzy oraz linia do jego oczyszczania i rozlewania. Mieszkający tam 40-latek utrzymywał, że pomieszczenie jest zamknięte, a klucze są w dyspozycji bliżej nieznanego mu wynajmującego. Z uwagi na wyczuwalny w rejonie garażu silny zapach alkoholu, a tym samym duże prawdopodobieństwo potwierdzenia posiadanych informacji, z pomocą strażaków otworzono drzwi do pomieszczeń. Żródło info i foto: Policja.pl