Mińsk Mazowiecki: 36-latek aresztowany. Dotkliwie pobił swoją 82-letnią babcię

Policjanci z Mińska Mazowieckiego zatrzymali 36-latka podejrzanego o pobicie swojej 82-letniej babci. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany – poinformował w sobotę rzecznik mińskiej policji st. asp. Marcin Zagórski. Jak przekazał rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim, funkcjonariusze zostali wezwani kilka dni temu do interwencji domowej. – Zgłoszono, że 36-letni mężczyzna pobił swoją babcię – podał policjant.

Wskazał, że na miejscu policjanci ustalili, że mężczyzna zepchnął babcię ze schodów oraz bił ją po całym ciele. – 36-latek nie potrafił wytłumaczyć swojego postępowania. Mężczyzna był trzeźwy – tłumaczył.

Został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 82-letniej kobiety. – Podejrzany w ograniczonym zakresie złożył wyjaśnienia, ponadto były one niespójne – dodał. Decyzją sądu 36-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Za dotkliwe pobicie 82-letniej babci, podejrzanemu może grozić nawet do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Bomber z Wrocławia zostaje w areszcie

Wrocławski Sąd Okręgowy odrzucił zażalenie na areszt dla Pawła R., 22-letniego studenta, który podejrzany jest o podłożenie bomby w autobusie we Wrocławiu. Mężczyzna, decyzją sądu, zostanie w areszcie. – Z uwagi na charakter zarzutów sąd utrzymał decyzję o tymczasowym areszcie – mówi nam Paweł Wójcik, pełnomocnik 22-letniego studenta, który podejrzany jest o to, że 19 maja podłożył własnoręcznie skonstruowany ładunek wybuchowy we wrocławskim autobusie. Po wyniesieniu podejrzanego pakunku z autobusu na przystanku doszło do eksplozji. W jej wyniku ranna została 82-letnia kobieta. Zażalenie na areszt złożyła obrona mężczyzny. Jego samego na posiedzeniu nie było.

Szukali go policjanci, siedział w domu

Pawła R. szukano przez pięć dni. Do stolicy Dolnego Śląska ściągnięto kilkuset dodatkowych policjantów, którzy mieli wytropić mężczyznę zarejestrowanego przez kamery monitoringu. Mężczyznę znaleziono w domu rodzinnym w Szprotawie (woj. lubuskie). Był zdziwiony wizytą policjantów. Po zatrzymaniu przewieziono go do Wrocławia. Usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym, usiłowania zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych i zarzut spowodowania zdarzenia, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób. 22-latek przyznał się do zarzutów. Jednak wyjaśnień składać nie chciał. Obrona bombera twierdzi jednak, że R. mógł nie zrozumieć pytania śledczych. I do zarzutów wcale się nie przyznał. Pełnomocnicy wnioskowali o uchylenie aresztu, bo jak dowodzili, nie zachodzi obawa matactwa i ucieczki podejrzanego.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Londyn: zabójca staruszki uznany za niepoczytalnego

Mieszkaniec Londynu, który we wrześniu ubiegłego roku zabił maczetą kobietę, został uznany za niepoczytalnego i umieszczony do w szpitalu psychiatrycznym. Londyńska policja opublikowała przy okazji film z pościgu za napastnikiem. 25-letni Nicholas Salvador twierdził, że widział demony i „uciekał w amoku” przez ogródki zanim zaatakował 82-letnią staruszkę. Mężczyzna miał kilkukrotni dźgnąć ją nożem, a potem obciąć jej głowę. Na filmie z policyjnego śmigłowca widać także, że Salvador zabija wcześniej dwa koty.

Ściął maczetą ducha Hitlera

Salvador miał powiedzieć psychiatrom, że trzy dni wcześniej stracił pracę i od tego czasu palił marihuanę. Dwaj psychiatrzy, którzy orzekali ws. 25-latka, stwierdzili, że mężczyzna cierpi na schizofrenię paranoidalną. Zabijając kobietę, widział ducha Adolfa Hitlera lub innego demona jakiejś starszej pani. Policja we wtorek opublikowała zdjęcia ze śmigłowca, na których widać, rozebranego do połowy mężczyznę dzierżącego w ręku zaostrzony drąg i maczetę. Widać m.in., jak 25-latek rozbija szybę w zaparkowanym na poboczu samochodzie. Kierowcy udało się odjechać.

Widać także, jak mężczyzna niszczy ogrodzenia ogródków i przemieszcza się po okolicy, gdy tuż obok bawią się dzieci. Policjant Doug Skinner, który pierwszy został wezwany do zgłoszenia, powiedział, że mieszkańcy byli przerażeni, gdy napastnik demolował ich ogródki. – Jestem pewien, że byli sparaliżowani ze strachu, kiedy ktoś z gołą klatą i maczetą w ręku dobijał się do ich domów od strony ogródków – powiedział.

„Szał, czysty gniew”

Kiedy napastnik wszedł w końcu do jednego z domów, policja próbowała wejść do środka od zewnątrz. – Przyszedł do pokoju i stał kilka metrów od nas z maczetą. Nagle zaczął rozwalać telewizor, krzyczał – dodał Skinner. – To zdecydowanie był szał, czysty gniew, jego oczy były szeroko otwarte. Nie mówił do mnie, ale widziałem, że był rozwścieczony. Byłem przerażony, bo byłem w pełni świadomy tego, co zrobił wcześniej – relacjonował policjant. Prawnik Salvadora Bernard Richmond powiedział, że uznałyby swojego klienta za dobrego człowieka, gdyby był zdrowy.
Żródło info i foto: tvn24.pl