Porwali przez dziewczynę

Adrian S. (21 l.) z Koszalina (woj. zachodniopomorskie) przeżył chwile grozy. Został porwany, wywieziony w nieznane miejsce. Nagi i pobity czekał na swój koniec. A nie były to żadne gangsterskie porachunki, lecz kara za miłość do niewłaściwej dziewczyny i nieoddaną kasę.

Była godz. 19.00, Adrian S. szedł ze znajomymi jedną z ulic w centrum Koszalina. Nagle zatrzymał się przy nich mercedes. Wysiadło z niego dwóch mężczyzn – teraz wiadomo, że to Michał B. (23 l.) i Łukasz K. (33 l.). Dopadli Adriana, wrzucili go do bagażnika auta, założyli mu plastikową torbę na głowę. Wywieźli 80 kilometrów od miasta, pod Świdwin, gdzie zawlekli do opuszczonej szopy. Tam rozebrali chłopaka do naga, pobili i związali. Wyszli, ale zapowiedzieli, że wrócą, by skończyć z nim. Porwany 21-latek mógł myśleć o najgorszym. Zwłaszcza że wiedział, że jednemu z oprawców nacisnął mocno na odcisk. Zadał się z nieodpowiednią dziewczyną – byłą partnerką Michała B. Na dodatek nie oddał mu kilku tysięcy złotych.

Adrian S. rozpaczliwie próbował uwolnić się z więzów. W końcu udało się mu rozluźnić sznury. Pobiegł po pomoc do pierwszego napotkanego domu. Policjanci już wiedzieli o porwaniu Adriana S. od znajomych 21-latka. Co więcej, zdążyli namierzyć też bandytów. Szybko ich dopadli. Za pozbawienie wolności ze szczególnym udręczeniem porywaczom grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności. Michał B. na proces będzie czekał w areszcie. Łukasz K. jest pod dozorem policyjnym. Ma zakaz opuszczania kraju i zbliżania się do pokrzywdzonego.
Żródło info i foto: se.pl

Krzysztof T. przed sądem

Był gwiazdą sportową i znanym wrocławskim rajdowcem, teraz zasiadł na ławie oskarżonych. Krzysztof T. (44 l.) na jednym z najważniejszych skrzyżowań w mieście zabił z zimną krwią taksówkarza Adriana S. (+33 l.), bo ten zwrócił uwagę jego córce, że zajechała mu drogę. Właśnie ruszył jego proces. Był styczeń 2010 roku, zbieg alei Hallera i ulicy Powstańców Śląskich. Adrian S. jechał taksówką. W pewnym momencie drogę zablokował mu bus. Jak ustalili śledczy mężczyzna nie wytrzymał, wysiadł z auta i zwrócił uwagę kierującej pojazdem ciężarnej Patrycji T. (23 l.), która podróżowała razem ze swoim narzeczonym. Żródło info i foto: Fakt.pl

Policja zatrzymała dilerów Roberta D. i Adriana S.

Stołeczni policjanci zatrzymali kolejne osoby z zorganizowanej grupy zajmującej się handlem narkotyków. W ręce funkcjonariuszy wpadło tym razem dwóch członków grupy przestępczej. 35-letniego Roberta D. i 27-letniego Adriana S. zatrzymali w środę rano. Policja zabezpieczyła 88 porcji marihuany i 802 porcje heroiny, a także 9 tys. złotych na poczet przyszłych kar. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów. Mężczyznom grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Żródło info i foto: zw.com.pl

Kryminalna Warszawa

– „Co się dzieje w tym mieście?!” – pytają mieszkańcy stolicy. Nie ukrywają, że coraz bardziej się boją.
Od kilku dni w autobusach, na przystankach czy sklepach mówi się tylko o jednym – naszym miastem rządzą bandyci. W niedzielę wieczorem po raz kolejny na ulicy błysnęło ostrze noża. Został nim zaatakowany Adrian S. (21 l.), który jechał ze znajomymi tramwajem i wdał się w awanturę z grupką młodych mężczyzn. Sprawca zbiegł, a chłopak po operacji wraca do zdrowia w Szpitalu Wolskim. Więcej szczęścia miała 60-letnia kobieta, którą też w niedzielę napadnięto na ul. Hożej. Ubrany w czarną kurtkę i jasne dżinsy mężczyzna zastraszył ją atrapą broni i wyrwał jej torebkę. Porzucił jednak łup, gdy zaczął go gonić jeden z przechodniów. Żródło info i foto: se.pl