Posts Tagged “Afganistan”

Co najmniej 30 afgańskich żołnierzy zginęło w atakach talibów na dwa punkty kontrolne w prowincji Badghis na północnym zachodzie Afganistanu – poinformowali przedstawiciele lokalnych władz. Szef rady prowincji Badghis Abdul Aziz Bek sprecyzował, że atak miał miejsce w nocy z wtorku na środę i trwał do rana. Dodał, że wśród napastników również są ofiary, ale nie podał żadnych szczegółów. Oświadczył również, że bojownicy opanowali bazę wojskową w powiecie Balamerghab. – Duża liczba talibów przybyła z różnych kierunków – dodał.

Ponadto 15 talibów zostało zabitych w nocy z wtorku na środę w innych rejonach prowincji Badghis. Bek powiedział, że bojownicy dokładnie przygotowali swe ataki, a rozpoznanie zrobili w czasie ogłoszonego przez siebie rozejmu.

Jednostronne zawieszenie broni

Nocny atak był pierwszym działaniem zbrojnym talibów od wygaśnięcia ogłoszonego przez nich trzydniowego rozejmu na czas kończącego ramadan święta Eid al-Fitr. Zawieszenie broni dobiegło końca w niedzielę.

Tymczasem tego samego dnia prezydent Afganistanu Aszraf Ghani przedłużył o 10 dni ogłoszone wcześniej przez władze jednostronne zawieszenie broni w walkach z talibami. Rozejm ten pierwotnie miał wygasnąć 20 czerwca, po przedłużeniu będzie obowiązywać do końca miesiąca. Ghani wyraził nadzieję, że rozejm będzie wstępem do dłuższej przerwy w walkach, oraz zaapelował do talibów o powrót do negocjacji. Talibowie odrzucili zasugerowaną przez niego możliwość, by sami także wydłużyli rozejm.

Talibowie walczą z międzynarodowymi siłami pod dowództwem NATO w Afganistanie. Chcą też obalić wspierany przez Zachód rząd w Kabulu, by przejąć władzę i wprowadzić w kraju prawo szariatu. Przeciwko rządowi w Kabulu walczy także lokalna filia dżihadystycznego Państwa Islamskiego oraz powiązana z talibami siatka Hakkaniego.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Co najmniej 12 osób zginęło, a 31 zostało rannych w poniedziałek w zamachu samobójczym przed gmachem ministerstwa ds. rozwoju i odbudowy okręgów wiejskich w centrum stolicy Afganistanu, Kabulu – poinformował rzecznik resortu zdrowia Wahid Madżroh. Do zamachu przyznało się Państwo Islamskie (IS) – podała propagandowa agencja Amak, nie przedstawiając jednak żadnych dowodów.

Według policji zamachowiec samobójca zdetonował na sobie kamizelkę z ładunkami wybuchowymi przed wejściem do ministerstwa, gdy budynek opuszczali pracownicy w związku ze zmienionymi godzinami pracy na czasu ramadanu.

W chwili eksplozji przed resortem zebrali się pracownicy, którzy czekali na autobusy – powiedział rzecznik ministerstwa ministerstwa ds. rozwoju i odbudowy okręgów wiejskich Faridun Azhand. – Niestety straciliśmy kolegów – dodał.

– Nie wiemy, czy wszystkimi ofiarami są pracownicy, czy też są wśród nich też inni cywile – oznajmił Azhand.

IS przyznało się do wielu ataków w Kabulu, ale przedstawiciele sił bezpieczeństwa twierdzą, że niektóre z nich mogły być dziełem związanej z talibami siatki Hakkaniego. W sobotę afgańscy talibowie niespodziewanie ogłosili trzydniowe zawieszenie broni z siłami rządowymi w czasie przypadających pod koniec tego tygodnia obchodów święta Id al-Fitr. Zastrzegli jednak, że rozejm nie będzie dotyczył sił międzynarodowych i że operacje przeciwko nim będą kontynuowane. Bojownicy dodali też, że będą się bronić przed ewentualnymi atakami.

Obchody Id al-Fitr (Eid al-Fitr, Aid el-Fitr) kończą ramadan, święty dla muzułmanów miesiąc postu. W czwartek prezydent Afganistanu Aszraf Ghani ogłosił jednostronne bezwarunkowe zawieszenie broni z talibami od 12 do 20 czerwca, co właśnie zbiega się z zakończeniem ramadanu. Zastrzegł jednak, że zawieszenie broni nie dotyczy IS i Al-Kaidy.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Co najmniej 17 afgańskich żołnierzy zostało zabitych w piątek wieczorem podczas ataku talibów na bazę wojskową w prowincji Herat na zachodzie Afganistanu – poinformował w sobotę przedstawiciel lokalnych władz. Według lokalnych władz bojownicy talibscy zabrali również broń, która znajdowała się w bazie.

Tymczasem w sobotę afgańscy talibowie niespodziewanie ogłosili trzydniowe zawieszenie broni z siłami rządowymi w czasie przypadających pod koniec przyszłego tygodnia obchodów święta Id al-Fitr. Zastrzegli jednak, że będą kontynuowali operacje przeciwko siłom międzynarodowym.

Agencje podkreślają jednak, że jest to pierwsza oferta tego rodzaju wysunięta przez talibów od 2001 roku, kiedy utracili władzę po interwencji USA w Afganistanie. W czwartek prezydent Afganistanu Aszraf Ghani ogłosił jednostronne bezwarunkowe zawieszenie broni z talibami od 12 do 20 czerwca, co zbiega się z zakończeniem święta ramadan. Zastrzegł jednak, że zawieszenie broni nie dotyczy Państwa Islamskiego i Al-Kaidy.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Co najmniej osiem osób zginęło w poniedziałkowym zamachu samobójczym w Kabulu na członków Rady Ulemów Afganistanu – poinformowały lokalne władze. Do potężnego wybuchu miało dojść, gdy muzułmańscy uczeni w zakresie prawa i teologii wychodzili z posiedzenia. Jak zaznaczają przedstawiciele służb bezpieczeństwa, liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć.

Podczas zebrania Rada Ulemów Afganistanu wydała fatwę zakazującą ataków samobójczych, określając je jako sprzeczne z islamem. Na razie żadna organizacja nie przyznała się do przeprowadzenia zamachu. W Afganistanie regularnie dochodzi do ataków samobójczych przeprowadzonych przez talibów lub bojowników Państwa Islamskiego (IS).
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Dziewięciu migrantów, w tym dwoje dzieci, zostało rannych, gdy policja otworzyła ogień do wiozącej ich furgonetki – poinformował w czwartek rzecznik chorwackiej policji Elis Żodan. Do zdarzenia doszło, gdy pojazd zignorował ostrzeżenia i próbował sforsować policyjną blokadę. Wśród rannych jest dwoje 12-letnich dzieci, z Afganistanu i Iraku, które zostały zabrane do szpitala w Zadarze (środkowa część Chorwacji). Pozostali ranni mieli odnieść lżejsze obrażenia.

Szef MSW myślami z pogranicznikami

Portal 24sata.hr poinformował w piątek po południu, że ranna 12-latka została już wypisana ze szpitala. Z kolei 12-letni postrzelony chłopiec pozostaje pod opieką lekarzy i ma zostać wkrótce przetransportowany do specjalistycznej kliniki w Zagrzebiu. Pozostali migranci, którzy nielegalnie przekroczyli granicę, zostali przewiezieni do ośrodka dla migrantów w stolicy Chorwacji. Chorwacki minister spraw wewnętrznych Davor Bożinović, komentując w piątek to “tragiczne zdarzenie” powiedział, że jest mu żal, “szczególnie ze względu na dzieci”. Podkreślił jednak, że jego myśli są również z funkcjonariuszami, którzy “24 godziny na dobę chronią chorwackich granic” i “unijnych praw”, zapobiegając przemytowi ludzi.

Próbował sforsować blokadę

Jak wyjaśniał rzecznik policji Elis Żodan, furgonetka wioząca migrantów z Afganistanu i Iraku w czwartek wieczorem nielegalnie przekroczyła chorwacką granicę. Według niego kierowca dwukrotnie odmówił wykonania rozkazów policjantów, którzy zażądali zatrzymania pojazdu. Wówczas funkcjonariusze ustawili blokadę drogową, jednak kierowca furgonetki próbował się przez nią przebić. Jak mówił Żodan, “pędził w kierunku policjantów” i “dwa razy usiłował sforsować blokadę”. Policjanci otworzyli ogień w kierunku pojazdu. Gdy ten został uszkodzony, jego kierowca, prawdopodobnie Bośniak, zbiegł z miejsca zdarzenia do lasu. Wciąż jest poszukiwany.

W furgonetce było w sumie 29 migrantów, w tym 15 dzieci.

Na szlaku migracji do UE

Agencja AFP podkreśla, że Chorwacja jest pierwszym krajem unijnym na trasie migrantów, którzy zmierzają przez Bałkany w kierunku północnych krajów Unii Europejskiej. W 2015 roku trasą przez Bałkany przemierzały Europę setki tysięcy migrantów. Choć zawarte przez UE z Ankarą w marcu 2016 roku porozumienie w sprawie migracji powstrzymało masowy napływ migrantów przez Bałkany do centralnej Europy, wciąż każdego dnia setki migrantów usiłują nielegalnie przekroczyć unijne granice, często z narażeniem życia.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Co najmniej osiem osób zginęło w piątek wieczorem w trzech eksplozjach na trybunach stadionu w Dżalalabadzie we wschodnim Afganistanie – poinformowały lokalne władze. To drugi w ostatnich pięciu dniach krwawy atak w tym mieście. Zdarzenie miało miejsce w czasie meczu krykieta. Według miejscowych służb na trybunach stadionu doszło do trzech eksplozji, które zabiły co najmniej osiem osób i raniły 50.

Na razie nikt nie przyznał się do ataku, choć część prowincji Nangarhar, której stolicą jest Dżalalabad, jest bastionem ugrupowania dżihadystycznego Państwo Islamskie (IS), lecz aktywni tam też są talibowie.

Pięć dni temu zbrojna grupa zaatakowała tamtejszy budynek administracji. Dwie eksplozje miały najpierw miejsce w pobliżu miejskiego wydziału finansowego, a następnie napastnicy wdarli się do budynku, gdzie starli się z siłami bezpieczeństwa. Zginęło sześciu cywilów, a 33 zostało rannych. Zginął też jeden ze sprawców napadu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Co najmniej 11 dzieci zgromadzonych w poniedziałek wokół rumuńskiego konwoju NATO w pobliżu lotniska w Kandaharze na południu Afganistanu, zginęło w zamachu, którego celem byli żołnierze Sojuszu Północnoatlantyckiego – poinformowały miejscowe władze. 16 osób zostało rannych, w tym pięciu rumuńskich żołnierzy i dwóch afgańskich policjantów – oświadczył rzecznik gubernatora Kandaharu, Said Aziz Ahmad Azizi.

Konwój znajdował się w wiosce Abdullah, w pobliżu lotniska, gdy zamachowiec samobójca wysadził się w powietrze przy pojazdach, wokół których zgromadziły się licznie dzieci – powiedział rzecznik.

Rumuński kontyngent wchodzący w skład niebojowej misji NATO o kryptonimie “Zdecydowane Wsparcie” odpowiada za bezpieczeństwo lotniska. Na razie nikt nie przyznał się do zamachu.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Aresztowany w lutym w Afganistanie niemiecki talib Thomas K. może być psychicznie chory – podał wczoraj niemiecki tygodnik “Der Spiegel”. 36-letni ekstremista posiada także obywatelstwo polskie. Afgańskie siły bezpieczeństwa zatrzymały mężczyznę dwa miesiące temu w prowincji Helmand, na południu Afganistanu, uważanej za jeden z bastionów talibów.

Jak pisze niemiecki tygodnik, zatrzymany bojownik zrobił na niemieckich urzędnikach w Kabulu wrażenie niezrównoważonego psychicznie. Po deportacji do Niemiec, co nastąpiło w czwartek, został skierowany na badania psychologiczne. Jak podaje “Der Spiegel” mężczyzna ma też polskie obywatelstwo.

Thomas K. wyjechał w 2012 roku w rejon walk w Afganistanie, gdzie przyłączył się do talibów. Był już wcześniej obserwowany przez niemieckie służby ze względu na sympatię okazywaną dżihadystom. Władze podejrzewają, że radykał mógł brać udział w zamachach na niemieckie instytucje bądź placówki Bundeswehry w Afganistanie. Afgańskie służby podejrzewają, że należał do elitarnej jednostki talibów.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Członkowie ukraińskiej ekspedycji archeologicznej w Afganistanie natrafili przypadkowo na swego rodaka, który zaginął w 1988 roku w prowincji Kandahar. Służył wówczas w armii radzieckiej. Badacze spotkali w Afganistanie mężczyznę, który zdecydowanie nie wyglądał im na miejscowego. Jest Ukraińcem, ale nie mówi już w ojczystym języku. Udało się z nim porozumieć dzięki tłumaczowi. Powiedział wówczas, że pochodzi z Wołynia.

Związek Afgańskich Weteranów potwierdził, że faktycznie w tamtym rejonie 30 lat temu zaginął bez śladu żołnierz z Wołynia. Do tej pory sądzono, że Igor Biełokurow zginął w Afganistanie podczas walk z miejscowymi bojownikami w czasie inwazji radzieckiej na ten azjatycki kraj. Okazało się jednak, że został schwytany.

Prawdopodobnie był ciężko ranny, stracił przytomność, wpadł w ręce bojowników i przez 30 lat był w niewoli – powiedział szef wołyńskiego oddziału Związku Weteranów Grigorij Pawłowicz.

W niewoli Biełokurow przeszedł na islam, by – jak sam mówi – przeżyć. Zmienił wówczas imię na Amredin. Przez 30 lat zapomniał języka ukraińskiego, a także swojego prawdziwego imienia.

Dziennikarze udali się do miejscowości Wielka Głusza na Wołyniu, skąd ma pochodzić mężczyzna. Matka Igora wciąż tam mieszka. Na odnalezienie syna czekała ponad 20 lat, aż w końcu pogodziła się z jego śmiercią. W 2012 roku na miejscowym cmentarzu postawiono symboliczny grób mężczyzny.

Jego matka jest sceptyczna wobec odnalezionego w Afganistanie człowieka.

Igor wydaje się wyższy – mówi Antonina Biełokurowa, patrząc na zdjęcia mężczyzny w afgańskich szatach i turbanie. Przyznaje jednak, że jest pełna nadziei, że to on. Czułam w sercu, że Igor żyje. Ale nie sądziłam, że odnalezienie go zajmie nawet 30 lat – wzdycha. Teraz chcę go zobaczyć i przytulić, jeszcze przed śmiercią – dodaje.

Konsulat ukraiński rozpoczął już pracę nad przygotowaniem dokumentów, dzięki którym mężczyzna będzie mógł wrócić do ojczyzny. Prawdopodobnie potrwa to miesiąc. W samej Wielkiej Głuszy mieszkańcy obiecują przygotować uroczyste powitanie Igora.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Do eksplozji miało dojść w meczecie Nabi Akram w mieście Herat w zachodnim Afganistanie. Według wstępnych ustaleń, co najmniej jedna osoba nie żyje, a 7 zostało rannych. Jeden ze świadków zdarzenia powiedział w rozmowie z BBC, że napastnik został zastrzelony. Afgańskie służby nie wydały jednak jeszcze komunikatu w tej sprawie.

Herat jest trzecim co do wielkości miastem Afganistanu, ważnym ośrodkiem handlowym i komunikacyjnym. Mieszkańcy to głównie Tadżycy. Drugą pod względem liczebności grupą etniczną są Pasztuni.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »