Holandia: Dwaj Rosjanie aresztowani w sprawie Skripala są podejrzani o cyberatak na agencję dopingową

Według prokuratury w Bernie dwaj Rosjanie, aresztowani wiosną w Holandii za próbę szpiegowania laboratorium badającego środek użyty do próby otrucia Siergieja Skripala, są także podejrzani o cyberatak na Światową Agencję Antydopingową (WADA) w Lozannie. Piszą o tym w sobotnich wydaniach szwajcarski dziennik „Tages Anzeiger” i holenderski „NRC”.

We wrześniu 2016 roku WADA potwierdziła, że była ofiarą ataku cybernetycznego ze strony grupy rosyjskich piratów informatycznych, która przybrała nazwę Fancy Bear. Dotarli oni do informacji o sportowcach, m.in. do poufnych danych medycznych, takich jak zezwolenia na stosowanie leków dla celów terapeutycznych przez zawodników uczestniczących w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.

Według WADA Rosja stoi za atakiem, który był aktem zemsty za raport agencji ujawniający stosowanie przez sportowców tego kraju środków dopingujących za pozwoleniem i zgodą rosyjskiego państwa.

Prokuratura w Bernie jest zdania, że grupa Fancy Bear jest na usługach rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, którego oficerami są według Londynu dwaj Rosjanie podejrzani o próbę zabójstwa Skripala i jego córki Julii w Salisbury w W. Brytanii.

Laboratorium w mieście Spiez (kanton Berno), specjalizujące się w problematyce ochrony przed bronią masowego rażenia – atomową, biologiczną i chemiczną, które obaj aresztowani w Holandii próbowali szpiegować, jest ośrodkiem współpracującym z Organizacją ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW), mającą siedzibę w Hadze. Oprócz środka chemicznego użytego przy próbie zabójstwa Skripala bada ono m.in. sprawę użycia gazów trujących w Syrii, gdzie Rosja popiera w działaniach wojennych prezydenta Baszara el-Asada.

Laboratorium potwierdziło w piątek, że było celem pirackich ataków informatycznych, a obaj rosyjscy szpiedzy przewozili materiały, które mogły im pozwolić na włamanie się do systemu informatycznego laboratorium w Spiez.

Po zatrzymaniu w Holandii obaj szpiedzy zostali odesłani do Rosji. W marcu premier Holandii Mark Rutte podjął decyzję o wydaleniu „dwóch rosyjskich agentów wywiadu pracujących w ambasadzie Rosji” w odpowiedzi na atak w Salisbury. Nie wiadomo, czy chodzi o te same osoby.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Próba przemytu ogromnej ilości narkotyków. 2 tony kokainy na jachcie płynącym do Wlk. Brytanii.

Dwóch obywateli Holandii zostało w sobotę oskarżonych przez sąd w Bristolu, na południowym zachodzie Anglii, o przemyt narkotyków. Wcześniej przejęto 2 tony kokainy na jachcie na kanale La Manche. „To ogromna ilość narkotyku klasy A, jedna z największych konfiskat w historii Wielkiej Brytanii, warta kilkaset milionów funtów szterlingów” – podał w oświadczeniu Andy Quinn, kierownik dochodzenia regionalnego w National Crime Agency (NCA), brytyjskiej agencji zajmującej się zwalczaniem przestępczości.

Jacht „Marcia” pod banderą holenderską przejęto w środę u wybrzeży Kornwalii w operacji NCA, przeprowadzonej we współpracy z krajowym ośrodkiem wywiadu morskiego Zjednoczonego Królestwa (NMIC) oraz Morskim Centrum Analityczno-Operacyjnym Walki z Handlem Narkotykowym z siedzibą w Lizbonie oraz policją portugalską, francuską i holenderską.

„Znaleziono około 2 ton (narkotyku); poszukiwania nadal trwają” – podało NCA.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Czworo podejrzanych o planowanie zamachu we Francji. Wśród zatrzymanych 16-letnia dziewczyna

Francuska policja zatrzymała w Montpellier cztery osoby podejrzane o planowanie zamachu. Wśród zatrzymanych jest 16-letnia dziewczyna. Według źródeł w policji podejrzani kupowali środki służące do produkcji materiałów wybuchowych. Czworo podejrzanych aresztowano, po tym jak kupili aceton, który może służyć do produkcji materiałów wybuchowych – donosi AFP, powołując się na policyjne źródła.

Wśród zatrzymanych jest 16-letnia dziewczyna. Na portalu społecznościowym deklarowała chęć wyjazdu do Iraku lub Syrii lub uderzenia we Francję. Właśnie dzięki tym wpisom służby zwróciły na nią uwagę. Agencja Reutera informuje wśród podejrzanych jest 22-letni mężczyzna. Według źródeł tej agencji w domu mężczyzny znaleziono wybuchową substancję TATP oraz inne środki do produkcji bomby.

We Francji panuje wysoki poziom zagrożenia terrorystycznego. W przeprowadzonych przez islamistów zamachach od początku 2015 roku zginęło w tym kraju ponad 230 osób. Od listopada 2015 roku we Francji obowiązuje stan wyjątkowy.
Żródło info i foto: RMF24.pl

FBI zakończyło śledztwo w sprawie Hillary Clinton

FBI ogłosiło zakończenie śledztwa w sprawie używania przez Hillary Clinton prywatnej skrzynki mailowej i serwera do celów służbowych, gdy była ona sekretarzem stanu USA. Nie zalecono ścigania jej przez wymiar sprawiedliwości. Dyrektor agencji James Comey postępowanie Clinton określił mianem „skrajnego niedbalstwa”.

Comey potwierdził, że przez jej prywatną skrzynkę mailową przeszło co najmniej 110 wiadomości o statusie „tajne” i teoretycznie mogły mieć do nich dostęp osoby nieuprawnione. Dodał, że Clinton powinna była wiedzieć, że piwnica jej nowojorskiego domu to nieodpowiednie miejsce na umieszczenia serwera używanego do służbowych maili.

Zdaniem FBI nie ma żadnego dowodu na to, że Clinton albo jej współpracownicy zamierzali złamać prawo, tak samo jak nie ma dowodu, że hakerzy włamali się na jej konto clintonemail.com. – Żaden rozsądny prokurator nie wniósłby oskarżenia przeciwko Hillary Clinton w sprawie jej maili – powiedział Comey. – Żadne zarzuty nie są tu wskazane – dodał. Ostateczną decyzję, czy postawić Clinton zarzuty, podejmie resort sprawiedliwości. Kierująca nim Loretta Lynch zapewniła w piątek, że zastosuje się do zaleceń FBI.
Żródło info i foto: TVP.info

Przeszukania w firmach Michaiła Prochorowa

O przeszukaniach przeprowadzonych w firmach należących do znanego rosyjskiego biznesmena Michaiła Prochorowa poinformowały w czwartek rosyjskie media. Przeszukań dokonały Federalna Służba Bezpieczeństwa wraz z Federalną Służbą Podatkową.

Według źródła, na które powołuje się agencja Interfax, organy ścigania sprawdzają informację o uchylaniu się Prochorowa od płacenia podatków i wyprowadzaniu środków do rajów podatkowych.

Rewizje w głównej siedzibie należącej do Prochorowa grupy finansowej Oneksim rozpoczęły się już w środę, co potwierdziła niezależna telewizja Dożd. W trakcie przeszukań skonfiskowano dokumenty w biurach firmy inwestycyjnej Renaissance Capital, banku Renaissance Credit, w firmie ubezpieczeniowej SK Sogłasije, a także firmie energetycznej Kwadra, które wchodzą w skład grupy Oneksim należącej do Prochorowa.

Służba prasowa Oneksim twierdzi, że grupa prowadzi działalność zgodnie z rosyjskim prawem i jest gotowa do współdziałania i dostarczenia odpowiednim organom wszelkich niezbędnych informacji.

Próby nacisku?

Wcześniej dwa źródła w należącym również do Prochorowa holdingu medialnym RBK twierdziły w rozmowie z tv Dożd, że przeszukania w Oneksimie mogą być próbą nacisku na Prochorowa, by sprzedał holding. Agencje przypominają, że w ostatnim czasie media RBK ujawniły kilka głośnych dochodzeń, w tym na temat biznesów domniemanych krewnych prezydenta Władimira Putina.

Rozmówcy tv Dożd z otoczenia Prochorowa utrzymywali, że jest on gotów sprzedać holding medialny jedynie wówczas, gdyby całkowicie zwrócono mu koszty związane z inwestowaniem w RBK. Rzecznik holdingu Jegor Timofiejew odmówił skomentowania tej informacji.

Miliarder Michaił Prochorow zajął niespodziewanie trzecie miejsce za Putinem i przywódcą komunistów Giennadijem Ziuganowem w wyborach prezydenckich w roku 2012. Zdobył 7,98 proc. głosów. Prochorow zbił fortunę w chaosie lat 90., kiedy to związani z Kremlem biznesmeni rozkupili poradziecką gospodarkę za ułamek jej realnej wartości.
Żródło info i foto: /tvn24bis.pl

Zatrzymany mordował prostytutki

Policjanci zatrzymali mężczyznę, który pod koniec listopada w wyjątkowo brutalny sposób zamordował dwie kurtyzany ze stolicy Dolnego Śląska. Do morderstwa doszło w agencji towarzyskiej, która działała w jednej z wrocławskich kamienic – na owianym złą sławą osiedlu, tzw. Trójkącie Bermudzkim. O tym, że doszło do tragedii, policja dowiedziała się kilka dni po zabójstwie. Sąsiedzi zaalarmowali wtedy funkcjonariuszy, że z agencji wydobywa się okropny smród. Okazało się, że z rozkładających się ciał.

Śledczy ustalili, że zabójca był brutalny. Kobiety otrzymały wiele ciosów zadanych długim nożem. Jedna z nierządnic miała 30 lat, druga 50. Wśród wrocławskich prostytutek wybuchła panika. Kobiety bały się, że w mieście grasuje szaleniec, seryjny morderca, który chce zabić jak najwięcej z nich. Czyli ktoś, kto chce być niczym legendarny Kuba Rozpruwacz. Angielskiego sadysty policja nigdy nie schwytała, a na jego koncie było kilkadziesiąt ofiar.

Na szczęście wrocławski Rozpruwacz nie zaatakował kolejny raz. Został zatrzymany przez policję. Stało się to kilka dni po tym, jak odnaleziono zwłoki. Na miejscu zbrodni zostawił wiele śladów, które policjantów szybko doprowadziły do mordercy. Okazał się nim 18-letni Artur K. Podczas przesłuchania przyznał się do winy. Tłumaczył, że prostytutki chciały go okraść, dlatego sięgnął po nóż.

– Mężczyzna został aresztowany – mówi Krzysztof Zaporowski (45 l.), oficer prasowy dolnośląskiej policji.W celi poczeka na proces. Za brutalne podwójne morderstwo grozi mu dożywocie.
Żródło info i foto: se.pl

Mężczyzna chciał podpalić biur oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa

W Bielsku Podlaskim desperat groził podpaleniem biur oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Wcześniej miał podłożyć ogień przed urzędem. Mężczyznę zatrzymali już policjanci. Strażacy otrzymali zgłoszenie, że przed siedzibą ARiMR w Bielsku Podlaskim płonie samochód. Okazało się, że chwilę wcześniej mężczyzna, który go podpalił, wszedł do biur agencji z baniakiem z nieznaną cieczą i butlą z gazem.

Tam miał rozlać najprawdopodobniej łatwopalną substancję i grozić podpaleniem wewnątrz budynku, butlę natomiast odkręcił. Policjantom udało się zatrzymać desperata, a strażacy dogaszają właśnie pojazd. Według wstępnych ustaleń mężczyzna miał mieć żal do agencji, że jej pracownicy nałożyli na niego kary finansowe. Niebawem mężczyzna ma zostać przesłuchany.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Zaur Dadajew przyznał się do zabójstwa Borysa Niemcowa w trakcie tortur?

Zaur Dadajew, który przyznał się do udziału w zabójstwie rosyjskiego opozycjonisty Borysa Niemcowa, najprawdopodobniej był torturowany podczas składania zeznań – uważa obrońca praw człowieka Andriej Babuszkin. „Są przesłanki, wskazujące na to, że Zaur Dadajew był torturowany podczas przesłuchania” – powiedział Babuszkin cytowany przez agencję AFP. Mężczyzna odwiedził rzekomego zabójcę Niemcowa we wtorek w moskiewskim areszcie. Przyznał, że na ciele Dadajewa widział „wiele ran”. W rozmowie z obrońcą praw człowieka Dadajew powiedział, że został zmuszony do przyznania się do udziału w zbrodni. W ubiegłym tygodniu został aresztowany w Inguszetii. Dwa dni był więziony z workiem na głowie.

„Krzyczeli do mnie cały czas: zabiłeś Niemcowa! Przyznaj się. Zaprzeczałem” – relacjonował Dadajew cytowany przez Babuszkina.

W końcu Dadajew przyznał się, żeby – jak twierdzi – uwolnić swojego kolegę, Rusłana Jusupowa, który także został aresztowany. „Powiedzieli, że jak się przyznam, puszczą go wolno. Zgodziłem się. Myślałem, że go ocalę i żywego przywiozą mnie do Moskwy” – zeznał we wtorek Dadajew.

Otwarcie krytykował politykę Putina

55-letni Borys Niemcow został zastrzelony 27 lutego wieczorem przed murem Kremla. Opozycjonista był jednym z najgłośniejszych krytyków prezydenta Władimira Putina. Zarzucał mu zwłaszcza agresywną politykę wobec Ukrainy. W latach 2011-2012 Niemcow był jednym z organizatorów protestów w Moskwie po wygranych przez Putina i kontrolowaną przez niego Jedną Rosję wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Niemcow, jeden z przywódców Republikańskiej Partii Rosji – Partii Wolności Narodowej (Parnas), otwarcie wspierał prozachodnie władze w Kijowie i był atakowany za tę postawę przez rosyjskie media państwowe.

„Absurdalny” trop rosyjskich śledczych

Komitet Śledczy FR rozważa kilka motywów zbrodni, w tym taki, że zabójstwa dokonano, by oczernić Putina. Dadajew i jego partnerzy (zatrzymano pięć osób) miał zamordować Niemcowa, ponieważ ten rzekomo popierał satyryczny francuski magazyn „Charlie Hebdo”, znany z publikacji kontrowersyjnych karykatur proroka Mahometa. Dadajewa i innych zatrzymanych mężczyzn sprowadzono do roli islamskich ekstremistów. Ilja Jaszyn, współzałożyciel rosyjskiego opozycyjnego ruchu Solidarność i przyjaciel zamordowanego rosyjskiego opozycjonisty, określił ten trop śledczych jako „absurdalny” i motywowany politycznie.
Żródło info i foto: interia.pl

Eksplozje i strzały we francuskich meczetach

Do ataków na meczety doszło w Le Mans, Port-la-Nouvelle i w Villefranche-sur-Saone. Do dwóch meczetów wrzucono granaty, trzeci ostrzelano. Nikt nie ucierpiał. – Obawiam się, że to zdarzenie miało związek z wczorajszą tragedią w Paryżu – powiedział burmistrz Villefranche Bernard Perrut. Wczesnym rankiem w meczecie w Le Mans wypadły szyby, gdy wybuchł granat. W środku znaleziono też trzy niewypały. W mieście Villefranche-sur-Saone w południowej Francji eksplozja uszkodziła witrynę znajdującego się w pobliżu baru z kebabami. Po południu ostrzelano salę modlitewną w Port-la-Nouvelle koło Narbonne, na południu kraju. Nikt nie został ranny.

Policja twierdzi, że ten ostatni przypadek w Port-la-Nouvelle nie ma związku z wczorajszym atakiem na redakcję pisma „Charlie Hebdo” w Paryżu. Z kolei burmistrz Villefranche Bernard Perrut przyznaje otwarcie: – Obawiam się, że to zdarzenie miało związek z wczorajszą tragedią – powiedział „Le Figaro”.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Jest śledztwo w sprawie znęcania się nad uchodźcami

Pracownicy prywatnej agencji ochrony mieli znęcać się na uchodźcami w ośrodku dla azylantów w Burbach w Nadrenii Północnej-Westfalii. Prokuratura poinformowała, że wszczęła śledztwo przeciwko czterem strażnikom pracującym w tym ośrodku.

Policja i prokuratura pokazały w niedzielę zdjęcie, na którym widać leżącego na podłodze mężczyznę, ze związanymi na plecach rękami, i stojących nad nim dwóch pracowników agencji ochrony, z których jeden trzyma nogę na szyi ofiary. Zdjęcie to pochodzi z telefonu jednego z ochroniarzy. Podczas rewizji u podejrzanych strażników policja znalazła jeszcze inne zdjęcia i krótkie filmy, na których widać, jak znęcają się nad mieszkańcami ośrodka dla azylantów w Burbach.

„Nie będziemy tolerować aktów przemocy”

– „To są obrazy, które znamy jedynie z Guantanamo” – powiedział Frank Richter z policji w Hagen, nawiązując do więzienia w amerykańskiej bazie wojskowej na Kubie. Według telewizji WDR, do podobnych incydentów dochodziło także w ośrodku dla azylantów w Essen. – „Nie będziemy tolerować aktów przemocy wobec osób ubiegających się o azyl. Ludzie, który tyle przeszli, muszą mieć pewność, że ich chronimy” – oświadczył minister spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii Ralf Jaeger, żądając szybkiego ukarania winnych.
Żródło info i foto: tvn24.pl