Rozbito międzynarodowy gang handlujący sterydami

24 osoby zatrzymane – to efekt międzynarodowej akcji przeciwko gangowi nielegalnie handlującemu sterydami. Jak dowiedział się reporter RMF FM, w operacji uczestniczyła Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, a także policjanci z Polski, Słowacji i Francji.

Zatrzymani sprowadzali chemikalia do produkcji środków sterydowych z krajów Dalekiego Wschodu. Anaboliki wytwarzali na terenie Unii Europejskiej. Tam poza laboratoriami, usytuowane były też magazyny.

Samą dystrybucją zajmowali się Ukraińcy. Klientów szukano przez internet, a dostawy odbywały się za pośrednictwem poczty, a także kurierami. Zyski legalizowano przez fikcyjne firmy zarejestrowane w różnych krajach.

W operacji zatrzymań członków grupy uczestniczyło w sumie prawie 300 funkcjonariuszy z Polski, Słowacji, Francji i Ukrainy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

USA: Policjanci odbili 8-latkę z rąk porywacza

Policjanci udostępnili nagranie z dramatycznej akcji, podczas której udało się im odbić z rąk porywacza ośmioletnią dziewczynkę. 51-letni mężczyzna porwał dziecko, które spacerowało z matką w miejscowości Forth Worth w Teksasie. Dziecko przetrzymywane było przez porywacza przez około osiem godzin.

Akcja ta miała miejsce siedem miesięcy temu, jednak dopiero teraz policja zdecydowała się udostępnić nagranie z odbicia ośmioletniej dziewczynki. Dziecko porwane zostało 14 maja podczas spaceru, na którym była z mamą. W pewnym momencie obok nich zatrzymał się samochód. Nieznajomy mężczyzna wysiadł z auta i zaciągnął dziewczynkę do pojazdu. Matka próbowała ratować córkę, ale napastnik skutecznie ją odpychał.

Stany Zjednoczone. Policja udostępniła nagranie z odbicia porwanej ośmiolatki

Porwanie zostało zarejestrowane przez kamerę miejskiego monitoringu. Policja zawiadomiona przez matkę natychmiast rozpoczęła poszukiwania. Wydano nawet stanowy alert oraz opublikowano zdjęcia 8-latki w mediach społecznościowych. Osiem godzin później udało się zlokalizować porywacza, który zatrzymał się w hotelu. W nocy policja wkroczyła do pokoju i odebrała uprowadzoną dziewczynkę.

Porywacz był wcześniej oskarżony o napaść na tle seksualnym. Poprzednia sprawa została jednak oddalona przez prokuraturę, która tłumaczyła, że ofiara przestała współpracować z organami ścigana. We wrześniu 51-latek został skazany na dożywocie za porwanie 8-latki. Jak podaje CNN w Teksasie jest to najwyższa kara za tego typu przestępstwo.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zielona Góra: Potrącił dwie kobiety i uciekł. Jest apel policji

Zielonogórska policja poszukuje kierowcy, który minionej nocy wjechał w dwie kobiety siedzące na skraju chodnika na ul. Piaskowej w Nowogrodzie Bobrzańskim i uciekł z miejsca wypadku – poinformowała Małgorzata Barska z policji w Zielonej Górze.

Jedna z pokrzywdzonych kobiet odniosła poważne obrażenia – ma złamaną miednicę, odmę płucną i krwiaka wątroby. Druga doznała powierzchownych obrażeń i po opatrzeniu wyszła ze szpitala.

Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że kobiety po imprezie towarzyskiej postanowiły jeszcze porozmawiać i usiadły na chodniku. Około godziny 1.30 w niedzielę wjechał w nie kierowca auta osobowego i uciekł z miejsca wypadku. Policja apeluje o pomoc.

– Sprawca najprawdopodobniej poruszał się srebrnym Volkswagenem Touranem bądź Sharanem. Osoby mające jakiekolwiek informacje na temat tego zdarzenia prosimy o kontakt z zielonogórską policją. Oczywiście nasi funkcjonariusze również pracują nad ustaleniem i zatrzymaniem osoby odpowiedzialnej za to potrącenie – powiedziała Barska.

O zdarzeniu napisała w niedzielę na swoim portalu „Gazeta Lubuska”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policjanci w nocy sprawdzali polskie szkoły

W szkołach trwa nocna akcja policji. Chodzi o fałszywe alarmy bombowe, ogłaszane w ostatnich dniach w czasie matur. Aby nie zakłócić przebiegu środowych egzaminów, funkcjonariusze będą strzegli placówek aż do rana. Tym samym chcą mieć pewność, że nikt niepożądany nie przedostanie się na teren żadnej z polskich szkół.

– Policjanci chcą w ten sposób wesprzeć zarówno uczniów, jak i dyrektorów szkół, aby następnego dnia, kiedy przyjdą na egzaminy maturalne, mogli się czuć bezpiecznie – powiedział w rozmowie z RMF 24 rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Ciarka. Przez całą noc szkół w całej Polsce strzec będzie łącznie 6 tysięcy policjantów, a także funkcjonariuszy straży granicznej.

Patrole mają pełnić służbę zarówno w budynkach poszczególnych placówek, w których odbędą się egzaminy, jak i przed nimi. W ten sposób mundurowi chcą uniemożliwić intruzom wejście na teren szkoły, zapewniając tym samym bezpieczeństwo w czasie matur. To jednak nie jedyne działania, które mają je utrzymać. Przy Komendzie Głównej Policji powstał też specjalny zespół koordynowany przez szefa MSWIA. Ma on za zadanie sprawdzać wszelkie informacje o bombach, które, jak ustalono, najprawdopodobniej również w środę dotrą na szkolne skrzynki pocztowe.

Jak donosi RMF 24, za mailami ostrzegającymi przed bombą może stać grupa o międzynarodowych powiązaniach. Działają w tzw. Darknecie, gdzie łatwiej niż w tradycyjnym internecie ukryć swoją tożsamość. Śledczy wpadli na ich trop już 2 maja. – Wiadomo, że grupa miała 4 szablony korespondencji elektronicznej, które z serwerów z praktycznie całego świata trafiały do dyrektorów szkół w Polsce – czytamy na portalu. Policjanci spodziewają się, że maile, które zostały zaplanowane przed środowymi egzaminami zostały już wysłane. W środę do szkół roześle je automat obsługujący program pocztowy, wykorzystany przez „maturo-terrorystów”.

Każdy, kto wysyła informację o fałszywym alarmie bombowym, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Musi też pokryć koszty akcji ratowniczej i czynności sprawdzających, podjętych przez policję czy straż pożarną. W poniedziałek informację o podłożeniu bomb w szkołach dostało 112 placówek. We wtorek ponad 600.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Ogromna akcja niemieckiej policji przeciw przemytnikom ludzi

Cztery zatrzymania i 47 przeszukanych mieszkań – to bilans policyjnej akcji przeprowadzonej we wtorek w Berlinie i dwóch innych krajach związkowych Niemiec, wymierzonej w szajkę przemytników ludzi – poinformowała rzeczniczka policji. Zatrzymanym zarzuca się, że brali udział w zaaranżowaniu co najmniej około 200 fikcyjnych małżeństw. Niemieckie służby śledztwo w tej sprawie prowadzą od października 2017 r. We wtorkowej operacji udział wzięło ponad 570 policjantów. Przeszukano mieszkania w Berlinie oraz w Brandenburgii na wschodzie kraju i w Nadrenii Północnej-Westfalii na zachodzie.

„Liczymy na to, że dzięki przeszukaniom uda nam się zabezpieczyć rozległy materiał dowodowy” – podkreśliła rzeczniczka policji.
Źródło info i foto: interia.pl

Interwencja policji pod Sejmem uzasadniona. Zatrzymani usłyszeli zarzuty

Zachowanie policjantów pod Sejmem było profesjonalnie, zdecydowane i takie powinno być; mieliśmy do czynienia z sytuacją niezwykle dynamiczną, sytuacją, w której została naruszona nietykalność funkcjonariuszy publicznych – powiedział w sobotę PAP rzecznik KSP kom. Sylwester Marczak.

Zachowanie policjantów było profesjonalnie, zdecydowane i takie powinno być – powiedział w sobotę Marczak. Odniósł się tak do krytyki opozycji i niektórych mediów w sprawie piątkowej interwencji policji podczas protestów przed Sejmem przeciwników ustawy o SN.

Jeśli chodzi o działanie policjantów, przede wszystkim należy podkreślić, że mieliśmy do czynienia z sytuacją niezwykle dynamiczną. Sytuacją, w której została naruszona nietykalność funkcjonariuszy publicznych – podkreślił Marczak. Jak dodał, zatrzymano cztery osoby „nie za to, że protestowały, tylko za to, że zachowywały się agresywnie”.

Jeden z nich miał uderzyć policjanta, kolejne osoby miały szarpać policjanta i rzucać w nich przedmiotami. W takiej sytuacji wymaga się od policjantów zdecydowanego działania i takie zdecydowane działanie było. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że te osoby stawiały czynny i bierny opór, konieczne było użycie środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i policjanci zrobili to w sposób zdecydowany i prawidłowy – oświadczył rzecznik KSP.

Jak zauważył, takiego zachowania wymaga się od policjantów w sytuacjach wyjątkowych, a taką sytuacja było zachowanie protestujących pod Sejmem. Gdyby te osoby zachowywały się zgodnie z prawem, nie byłoby konieczności interwencji policjantów – ocenił.

Marczak, odnosząc się do wypowiedzi świadków zdarzeń pod Sejmem dotyczących brutalnego potraktowania protestujących, mi.in. kopania ich przez policjantów, powiedział, że są to nieprawdziwe informacje. Ewidentnie widać to na nagraniach z interwencji policji dostępnych w mediach – zauważył.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Orlando: 35-latek wziął czwórkę dzieci jako zakładników. Zabił je, a następnie popełnił samobójstwo

​Uzbrojony napastnik zabarykadował się w mieszkaniu w amerykańskim Orlando. Mężczyzna wziął czwórkę dzieci jako zakładników. Akcja policji skończyła się jednak tragicznie – szaleniec zabił dzieci, a następnie popełnił samobójstwo. Na policję zgłosiła się kobieta, która powiedziała, że jej partner ją regularnie bije. Do ich mieszkania udał się patrol policyjny. W pewnym momencie 35-letni Gary Lindsey Jr postrzelił funkcjonariusza, po czym zabarykadował się w mieszkaniu razem z czwórką dzieci – najmłodsze miało roczek, a najstarsze 12 lat.

Funkcjonariusze przez prawię dobę starali się negocjować z 35-latkiem przez telefon, jednak połączenie było słabe. Zaproponowali, że dadzą mężczyźnie inny aparat, by kontynuować negocjacje. Wtedy zobaczyli, jak Lindsey strzela do jednego z dzieci. Policjanci postanowili wejść do mieszkania.

W lokalu znaleziono ciała czwórki dzieci. Sam Gary Lindsey popełnił z kolei samobójstwo. Sytuacja miała tragiczny i smutny koniec – mówi komendant John Mina. To trudny dzień dla całej społeczności – dodał.

Lindsey był ojcem dwójki z zabitych dzieci. Pozostałych dwoje pochodziło z poprzedniego związku partnerki mężczyzny. Jak informują media, 35-latek był w przeszłości wielokrotnie karany. Był skazywany m.in. za podpalenia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Nocna akcja policji w Paryżu na głównym dworcu

Policja zakończyła operację na jednym z głównych dworców Paryża – Gare du Nord. „Koniec kontroli bezpieczeństwa. Dworzec stopniowo wraca do normalnego funkcjonowania” – oświadczyła we wtorek nad ranem policja. Władze nie podały jednak żadnych szczegółów dotyczących charakteru tej operacji. Rzeczniczka paryskiej policji powiedziała agencji Associated Press, że operacja miała na celu „rozwianie obaw” i nie zakończyła się aresztowaniami.

Akcja policji na Gare du Nord

Według dziennika „Le Parisien”, policja poszukiwała trzech mężczyzn uznawanych za niebezpiecznych. Około godziny 23 uzbrojeni funkcjonariusze otoczyli dworzec, a następnie ewakuowali znajdujących się na peronach podróżnych. Przeszukali także pociąg TGV, który przyjechał z Valenciennes i w którym mieli znajdować się poszukiwani mężczyźni. Gare du Nord jest nie tylko jednym z głównych dworców Paryża, ale także jednym z największym na świecie pod względem liczby obsługiwanych pasażerów. Codziennie, jak pisze agencja dpa, korzysta z niego ok. 700 tys. podróżnych. Z tego dworca odjeżdżają m.in. pociągi Eurostar do Londynu.

W ostatnich latach Francja była celem wielu ataków terrorystycznych. Niedzielnym wyborom prezydenckim towarzyszyły nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Głosowanie zabezpieczało ponad 50 tysięcy policjantów.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Śląsk: Ponowna akcja „Poszukiwany”

Śląscy policjanci kolejny raz prowadzili działania ukierunkowane na zatrzymanie osób poszukiwanych. Podczas akcji śledczy zatrzymali ponad 100 osób. Kilkunastu z nich było poszukiwanych listami gończymi, kilkudziesięciu w celu doprowadzenia do aresztów śledczych i zakładów karnych, a pozostali w celu ustalenia miejsca ich pobytu. Najwięcej poszukiwanych zatrzymano w Bielsku-Białej i Katowicach. Niektórzy wpadli w ręce mundurowych w nietypowych okolicznościach.

Wczoraj śląscy policjanci prowadzili akcję ukierunkowaną na zatrzymanie osób poszukiwanych przez wymiar sprawiedliwości. Sprawcy celowo ukrywali się przed Policją, chcąc uniknąć kary za popełnione przestępstwa. Poszukiwani listami gończymi i nakazami doprowadzeń do aresztu, często zmieniali miejsca zamieszkania oraz pracę. Ukrywali się u swoich znajomych lub rodziny.

Dobre rozpoznanie, policyjna czujność i zaangażowanie w realizację obowiązków służbowych przyniosła pozytywne efekty. Śledczy zatrzymali ponad 100 poszukiwanych, w tym kilkanaście osób poszukiwanych listami gończymi, kilkadziesiąt osób poszukiwanych w celu doprowadzenia do aresztów śledczych lub zakładów karnych, a pozostałe osoby w celu ustalenia miejsca ich pobytu. Wśród poszukiwanych było też kilkunastu nieletnich.

Kilkadziesiąt osób trafiło już za kratki w celu odbycia orzeczonych kar za popełnione przestępstwa m.in. pobicia, kradzieże, włamania, wandalizm, oszustwa czy niewywiązywanie się z obowiązku alimentacyjnego. Najwięcej osób poszukiwanych zatrzymali policjanci z Bielska-Białej oraz z Katowic. Niektórzy wpadli w ręce mundurowych w nietypowych okolicznościach, jak miało to miejsce np. w Zabrzu.

Zabrzańscy policjanci zatrzymali 48-latka, który zadzwonił do szpitala i poinformował, że się podpali. Policjanci, którzy otrzymali zgłoszenie ustalili miejsce zamieszkania desperata i wezwali karetkę pogotowia. W czasie czynności z mężczyzną okazało się, że jest poszukiwany przez chorzowski sąd do obycia kary więzienia. Decyzją lekarza został przewieziony jednak do szpitala psychiatrycznego na obserwację. Dopiero po zakończonym leczeniu będzie możliwe odbycie kary przez 48-latka.

Kolejną osobą zatrzymaną w ramach działań w Zabrzu była 40-letnia kobieta, która poszukiwana była przez katowicką prokuraturę okręgową. Kobieta działając w zorganizowanej grupie przestępczej oszukiwała na terenie Polski ludzi metodą ”na wnuczka”. Kobieta ukrywała się od 2015 roku. Decyzją sądu została tymczasowo aresztowana. Natomiast 43-letni mężczyzna, który poszukiwany był przez zabrzańską prokuraturę zatrzymany został kiedy wychodził z zakupami ze sklepu. Zauważył go policjant, który po służbie wracał od dentysty. Mężczyzna miał ogromnego pecha, bo funkcjonariusz, który go zatrzymał ma doskonałą pamięć fotograficzną, gdyż na co dzień pracuje w zespole poszukującym osoby ukrywające się przed wymiarem sprawiedliwości. Mężczyzna decyzją sądu również został tymczasowo aresztowany za kradzieże z włamaniami.

Kolejny z poszukiwanych mężczyzn „wpadł” w czasie kontroli drogowej prowadzonej przez bielskich policjantów. Wczoraj tuż po 15.00 w Jaworzu na ul. Średniej, zatrzymali go policjanci z Jasienicy. 48-latek kierował motorowerem mając we krwi ponad 1,5 promila alkoholu. Dodatkowo okazało się, że obowiązuje go wydany przez sąd zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Najbliższe miesiące poszukiwany spędzi w areszcie za wcześniejszą jazdę „na podwójnym gazie”.

Niektórzy wybierali także nietypowe miejsce kryjówek. Kiedy wczoraj nad ranem bielscy policjanci zapukali do drzwi poszukiwanego 46-latka z Pisarzowic, mężczyzna ukrył się na strychu swojego domu i nie chciał opuścić kryjówki. Sprawca został zatrzymany. Czeka go odsiadka blisko 4 lat pozbawienia wolności za kradzieże i paserstwa. Natomiast poszukiwana 36-latka ukrywała się w domu swojego partnera w jednej miejscowości powiatu bielskiego. Zatrzymana przez policjantów kobieta była poszukiwana za kradzieże, za co została skazana przez sąd na karę 2,5 roku więzienia. Za niealimentację został zatrzymany 45-letni mieszkaniec Zabrza. Mężczyzna ukrywał się u swojej konkubiny. Kiedy policjanci zapukali do drzwi, mężczyzna zabarykadował je. Kategorycznie odmawiał wyjścia z mieszkania. Drzwi otworzył dopiero, kiedy policjanci wezwali zabrzańskich strażaków, którzy ze sprzętem do wyłamywania drzwi wkroczyli na klatkę schodową budynku. Najbliższy rok mężczyzna spędzi w więzieniu.

Podobne akcje, w które zaangażowani są policjanci z całego garnizonu, prowadzone są cyklicznie. Na co dzień ustalaniem miejsc pobytu osób ściganych przez wymiar sprawiedliwości zajmują się policjanci wyspecjalizowani do spraw poszukiwań.
Źródło info i foto: Policja.pl

Francja: Akcja policji w Marsylii. Planowali zamach w dniu wyborów

Dwaj mężczyźni zostali aresztowani w Marsylii, na południu Francji, w związku z podejrzeniem, że planowali dokonanie zamachu przed wyborami prezydenckimi, których pierwsza tura odbędzie się w niedzielę. Minister spraw wewnętrznych Francji Matthias Fekl przekazał, że w całej Francji wzmocniono środki bezpieczeństwa w związku ze zbliżającymi się wyborami.

Jak powiedziało wcześniej agencji Reutera źródło policyjne, obławę przeciwko aresztowanym podjęto pod koniec ubiegłego tygodnia i obaj zostali zatrzymani w Marsylii w odstępie kilku minut. Źródło to dodało, że wydaje się, iż obaj aresztowani stali się islamskimi radykałami w trakcie odbywania kary więzienia.

Pierwsza tura wyboru prezydenckich we Francji ma odbyć się w najbliższą niedzielę, a druga 7 maja.
Źródło info i foto: wp.pl