Zwłoki mężczyzny znaleziono w krzakach przy trasie kolejowej

Rozebrane zwłoki mężczyzny znaleziono w sobotę przy trasie kolejowej w gminie Golina (woj. wielkopolskie). Na ciało natrafili strażacy ochotnicy w czasie interwencji. Według ich relacji zmarły to 45-letni Ukrainiec. Policja w niedzielę nie potwierdziła tej informacji. Oficer prasowy konińskiej policji mł. asp. Sebastian Wiśniewski przekazał Polskiej Agencji Prasowej, że zwłoki znaleziono przy torach kolejowych w gminie Golina w sobotę ok. godz. 21.

– „Ciało było w stanie znacznego rozkładu, dlatego zlecono przeprowadzenie sekcji zwłok, żeby poznać przyczynę śmierci mężczyzny” – powiedział.

Strażacy ochotnicy z Goliny poinformowali w mediach społecznościowych, że rozebrane zwłoki znajdowały się w krzakach, tuż przy nasypie kolejowym w okolicach stacji kolejowej Spławie.

„Strażacy biorący udział w popołudniowej akcji, gdy zapaliły się hamulce lokomotywy (na trasie Warszawa-Berlin – PAP), zupełnym przypadkiem natrafili na dokumenty leżące w pobliżu torów kolejowych. Wyczuwalna była również specyficzna, silna woń ludzkich zwłok w stanie rozkładu. Późniejsze czynności policji i poszukiwania prowadzone przez policjantów i strażaków doprowadziły do odnalezienia ludzkiego ciała” – podali ratownicy. Strażacy podali, że według nieoficjalnych źródeł zmarły to 45-letni obywatel Ukrainy. – „Nie potwierdzam tych informacji” – powiedział oficer prasowy konińskiej policji.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Po 4 latach poszukiwań zatrzymano sprawcę śmiertelnego pobicia

Na Śląsku młody mężczyzna zmarł w wyniku pobicia. 4 lat trwało wyjaśnienie zagadki, kim był sprawca. Zajmowali się tym policjanci z KMP w Bielsku-Białej, CBŚP oraz katowicka prokuratura. W końcu natrafiono na sprawcę pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Ukrywał się w wynajmowanym mieszkaniu.

23-letni Rafał M. został zatrzymany. Decyzją Sądu Rejonowego Katowice-Wschód, podejrzany został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Jak informuje Policja Śląska, za pobicie ze skutkiem śmiertelnym grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: o2.pl

Wypadek podczas akcji CBŚP na warszawskim Wawrze

Podczas akcji Centralnego Biura Śledczego Policji w Wawrze doszło do zderzenia kilku pojazdów, w tym radiowozów – poinformowała w poniedziałek rzeczniczka CBŚP nadkom. Iwona Jurkiewicz. W związku ze zderzeniem na ul. Lucerny są utrudnienia w ruchu.

Jak informuje nadkom. Iwona Jurkiewicz z CBŚP, podczas planowej akcji CBŚP mężczyzna, którego próbowano zatrzymać „nie zachował się właściwie”. – Doszło do zderzenia kilku pojazdów, w tym radiowozów – poinformowała Jurkiewicz.

Dodała, że po przewiezieniu na badania, jeśli pozwoli na to stan zdrowia zatrzymanego, zostanie on przetransportowany do pomieszczenia dla osób zatrzymanych, gdzie będą z nim prowadzone dalsze czynności.

– Jeżeli chodzi o śledztwo w związku z którym został zatrzymany, na tym etapie jeszcze jest zbyt wcześnie, żeby przekazywać jakiekolwiek informacje – przekazała Jurkiewicz.

Z informacji, jakie podał portal TVN Warszawa wynika, że w zderzeniu brały udział toyota, volkswagen i jeep; na jezdni leży motocykl. W związku ze zderzeniem występują utrudnienia w ruchu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Leśna bimbrownia zlikwidowana przez funkcjonariuszy KAS

Do akcji funkcjonariuszy Krajowej Administracji Skarbowej doszło w lesie w okolicach Gródka (woj. podlaskiego). Mundurowi zaskoczyli 28-letniego bimbrownika. Podczas akcji zabezpieczono blisko 415 litrów nielegalnego alkoholu oraz aparaturę służącą do jego produkcji.

W lesie w okolicach Gródka (powiat białostocki) funkcjonowała bimbrownia, w której na dużą skalę produkowano nielegalny alkohol. Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej wkroczyli na jej teren zaskakując nadzorującego produkcję 28-letniego mężczyznę, mieszkańca jednej z okolicznych miejscowości. Zobacz też: Siemiatycze. Nalot policji na domową bimbrownię. 60-latek usłyszał zarzut

– W zamaskowanej leśnej bimbrowni funkcjonariusze ujawnili m.in. kadzie na zacier, piece, kotły i chłodnice wykorzystywane w produkcji bimbru oraz 350 litrów własnie wyprodukowanego alkoholu o mocy 25 i 55 procent – informuje st. asp. Maciej Czarnecki, oficer prasowy podlaskiej KAS Izba Administracji Skarbowej w Białymstoku.

Kolejne 65 litrów bimbru funkcjonariusze KAS znaleźli w domu 28-latka. Funkcjonariusze KAS wszczęli przeciwko mężczyźnie postępowanie karne skarbowe rekwirując nielegalny alkohol oraz zabezpieczając aparaturę do jego produkcji.

Bimbrownik odpowie teraz przed sądem. Grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do roku.
Źródło info i foto: se.pl

Akcja CBŚP na Dolnym Śląsku. Przejęto ogromne ilości narkotyków

Niemal 28 kilogramów marihuany, a także amfetaminę, metamfetaminę, kokainę i tabletki MDMA znaleźli funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji podczas akcji na Dolnym Śląsku. Przeszukali dwie posesje i zatrzymali pięć osób.

– Członkowie grupy sprzedawali środki odurzające i psychotropowe, w tym między innymi amfetaminę, metamfetaminę czy marihuanę głównie na terenie województwa dolnośląskiego – informuje Iwona Jurkiewicz, rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji.

Dwie posesje, pięciu zatrzymanych

Dlatego policjanci z wrocławskiego CBŚP przeprowadzili akcję, po której zatrzymali pięć osób. – Na jednej z prywatnych posesji w powiecie jeleniogórskim funkcjonariusze zatrzymali dwie osoby. W pomieszczeniu gospodarczym i domu znaleźli prawie 0,4 kilograma amfetaminy, niemal dwa kilogramy marihuany, metamfetaminę, kokainę i tabletki MDMA – relacjonuje Jurkiewicz. I dodaje, że w tym samym miejscu zabezpieczono też papierosy, tytoń i alkohol bez akcyzy.

Na kolejnej z przeszukiwanych posesji zatrzymano trzy osoby. – Tam policjanci znaleźli w bagażniku opla walizkę i kilka toreb foliowych, w których znajdowały się pakiety foliowe z marihuaną. Prawie 26 kilogramów suszu wypełniało niemal w całości bagażnik auta kombi – przekazuje Jurkiewicz. Jak informuje CBŚP w domu jednego z zatrzymanych znaleziono też marihuanę gotową do sprzedaży i popakowaną w działki dilerskie.

Trzy osoby trafiły do aresztu

Zatrzymani zostali doprowadzeni do prokuratury. Tam trzy osoby usłyszały zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udziału w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających i psychotropowych. – Dodatkowo jedna osoba usłyszała zarzut posiadania środków odurzających, a kolejna pomocnictwa do handlu znacznymi ilościami środków odurzających i psychotropowych – wymienia rzeczniczka CBŚP. Sąd zdecydował o aresztowaniu trzech osób.

Jak podkreśla CBŚP, śledztwo jest rozwojowe, a to oznacza, że policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań. Wyjaśniają też, skąd zatrzymane osoby miały narkotyki.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Policyjny pościg i zarekwirowane narkotyki

Sceny niczym z filmów akcji rozegrały się na wolskich ulicach. Policjanci ruszyli w pościg za kierowcą Infinity, który nie zatrzymał się do kontroli. Gdy w końcu go osaczyli, przez okno od strony pasażera został wyrzucony plecak pełen marihuany.

Późnym popołudniem wolskie ulice stały się świadkiem spektakularnego pościgu. Po dzielnicowych zaułkach z piskiem opon pędziło Infinity a za nim goniące go radiowozy. Cała akcja zaczęła się gdy policyjny wywiadowcy zobaczyli auto, które nie zatrzymało się na czerwonym świetle. Natychmiast włączyli sygnały i chcieli aby kierowca zatrzymał samochód na pobliskim parkingu. Jednak ten zrobił coś innego. Wcisnął gaz w podłogę i zaczął uciekać. Policyjny pościg zakończył się gdy uciekinier wjechał w ślepą uliczkę. Wtedy przez okno, pasażer auta wyrzucił plecak, w którym jak się potem okazało było 200 gram marihuany o szacowanej, czarnorynkowej wartości około 8 tysięcy złotych. 28 letni kierowca i 30 letni pasażer trafili na komisariat. Okazało się, że nie jest to ich pierwsza wizyta w tym miejscu. Mężczyźni w ubiegłych latach byli już gośćmi zakładów karnych. Ostatecznie, obydwaj usłyszeli zarzuty. 28 letni kierowca został w areszcie na kolejne trzy miesiące. Za przestępstwo, które popełnili grozi kara do 10 lat za kratami.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Agenci CBA przeprowadzili akcję na Mazowszu. Chodzi o wyłudzanie świadczeń z PFRON i fałszywe faktury

CBA przeszukało i zabezpieczyło materiał dowodowy w kilku lokalizacjach na terenie Mazowsza. Akcja funkcjonariuszy biura ma związek ze śledztwem dotyczącym fałszywych faktur i unikania opodatkowania. Straty, na które narażono Skarb Państwa, liczone są w dziesiątkach milionów złotych – poinformował w rozmowie z portalem tvp.info rzecznik CBA Temistokles Brodowski.

Przeszukania przeprowadzili funkcjonariusze Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Warszawie, którzy wspólnie z Prokuraturą Krajową w Krakowie prowadzą postępowanie w sprawie wyłudzania nienależnych świadczeń z PFRON oraz podawania nieprawdy i wprowadzania w błąd organów podatkowych. Chodzi o wzajemne wystawianie nierzetelnych faktur kosztowych przez grupę kilkudziesięciu powiązanych spółek. – W związku z toczącym się śledztwem przeszukano i zabezpieczono materiał dowodowy w siedzibach podmiotów i osób, które były zaangażowane w proceder. Czynności przeprowadzono w dziesięciu miejscach na terenie Warszawy i okolic – powiedział Temistokles Brodowski. Jak zaznaczył rzecznik CBA, sprawa ma charakter rozwojowy.

Straty Skarbu Państwa z tytułu objętych śledztwem wyłudzeń i fałszywych faktur przekraczają 20 mln zł.
Źródło info i foto: TVP.info

Zatrzymano podejrzanych o oszustwa na rynku „Forex”

11 zatrzymanych to efekt ostatnich działań CBŚP i KAS pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie. Akcja jest wynikiem śledztwa dotyczącego międzynarodowej grupy przestępczej, której członkowie podejrzani są o oszustwa przy wykorzystaniu internetowych platform inwestycyjnych. W całej sprawie występuje już 31 osób podejrzanych, a łącznie zabezpieczono mienie w kwocie blisko 3,4 mln zł.

Policjanci Zarządu w Kielcach Centralnego Biura Śledczego Policji pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie prowadzą śledztwo między innymi w sprawie międzynarodowej grupy przestępczej zajmującej się oszustwami w ramach inwestycji na kilku internetowych platformach brokerskich. Czynności w sprawie wykonywał także Świętokrzyski Urząd Celno-Skarbowy w Kielcach.

Z ustaleń śledztwa wynika, że grupa mogła działać w latach 2015-2018 na terenie wielu krajów, w tym także Polski. Za pomocą centrum telefonicznego oraz stron internetowych oferowano produkty finansowe, zapewniając potencjalnych inwestorów o możliwych wysokich i pewnych zyskach. W rzeczywistości część tych inwestycji była z góry skazana na stratę.

W ostatnim czasie funkcjonariusze CBŚP i KAS przeprowadzili akcję na terenie dwóch województw: małopolskiego i dolnośląskiego. Zatrzymali 11 osób, w wieku od 23 do 43 lat, głównie Polaków ale także obywateli Izraela i Ukrainy. Podczas przeszukania miejsc zamieszkania podejrzanych policjanci zabezpieczyli między innymi pieniądze na poczet przyszłych kar. Wszystko wskazuje na to, że zatrzymani podczas tej akcji mogli działać w ramach podmiotu gospodarczego z siedzibą w Krakowie, który prowadził bez wymaganego zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego, działalność w zakresie obrotu instrumentami finansowymi. W trakcie czynności znaleziono także narkotyki.

Zatrzymanych doprowadzono do Prokuratury Regionalnej w Krakowie, gdzie usłyszeli zarzuty między innymi dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym dwie osoby kierowania tą grupą. Pozostałe zarzuty dotyczyły oszustwa i prowadzenia działalności w zakresie obrotu instrumentami finansowymi bez wymaganego zezwolenia, za co grozi między innymi grzywna do nawet 5 mln zł.

Do całej sprawy zabezpieczono mienie na kwotę blisko 3,4 mln zł, a w śledztwie występuje już 31 osób podejrzanych. Łączne straty w wyniku działania grupy dotychczas ustalone przez śledczych stanowią równowartość około 26 mln złotych w różnych walutach, między innymi w dolarach, euro i funtach brytyjskich. Sprawa jest rozwojowa i nie są wykluczone kolejne zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl

Bomba w plecaku podrzucona na taras. Policja zatrzymała zleceniodawcę

Kolejne zatrzymanie w sprawie podłożenia ładunku wybuchowego w śląskich Wyrach. W ręce policji wpadł zleceniodawca całej akcji. Najprawdopodobniej jeszcze dziś mężczyzna zostanie przesłuchany przez prokuratora w Mikołowie. Zatrzymany to przedsiębiorca ze Śląska. Jak usłyszał w prokuraturze w Mikołowie reporter RMF FM Marcin Buczek, mężczyzna będzie najpewniej odpowiadał za dwa zlecenia: wykonania ładunku wybuchowego oraz podłożenia go.

To 35-letni mężczyzna, został zatrzymany w Żorach – podała mikołowska policja.

Do wybuchu doszło w sobotę około godziny 3:00 w nocy w niewielkiej miejscowości Wyrwy w pobliżu Mikołowa w woj. śląskim.

Ładunek – podrzucony w plecaku – eksplodował na tarasie. Uszkodzone zostało m.in. okno i elewacja budynku.

Podczas eksplozji w budynku przebywało dwoje dzieci w wieku 4 i 6 lat oraz ich rodzice. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

To miała być forma zastraszenia. Przedsiębiorca miał bowiem zobowiązania, wynikające także z wyroków sądowych, wobec mężczyzny, przed domem którego doszło do eksplozji.

W sumie w całej sprawie zatrzymano 6 osób.

Do pierwszych zatrzymań doszło dwa dni po eksplozji. Wówczas w ręce policji wpadł konstruktor ładunku – zrobił go w piwnicy swojego domu – oraz 4 kolejne osoby, które brały udział w całej akcji, były odpowiedzialne za przewiezienie plecaka z niebezpieczną zawartością na miejsce oraz za podłożenie ładunku wybuchowego na taras domu.

Wczoraj troje podejrzanych zostało tymczasowo aresztowanych. Dwie kolejne osoby są pod policyjnym dozorem.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Akcja CBŚP i niemieckiej policji. Zarekwirowano ponad 190 kilogramów marihuany i 20 kilogramów haszyszu

Ponad 190 kilogramów marihuany i 20 kilogramów haszyszu – zarekwirowali podczas wspólnej akcji funkcjonariusze CBŚP oraz niemieckiej policji. Należały do międzynarodowej grupy przestępczej. W Poczdamie dilerzy mieli magazyn z narkotykami. Czarnorynkowa wartość przejętych narkotyków to ponad milion euro. Zatrzymano 6 osób: czterech Niemców, Chorwata i Polaka.

Szacunkowa wartość marihuany i haszyszu to ponad milion euro. Według niemieckiej policji, to największa ilość przejętych narkotyków w Brandenburgii w ciągu ostatnich lat.

Policjanci z CBŚP w Gorzowie Wielkopolskim ustalili, że w Niemczech działa grupa zajmująca się przestępczością narkotykową. Wszystko wskazywało również na to, że w Brandenburgii znajduje się magazyn narkotyków. Informacje te zostały przekazane stronie niemieckiej.

Pod koniec listopada funkcjonariusze Krajowego Urzędu Kryminalnego Policji Brandenburgii zatrzymali w Poczdamie 6 osób podejrzanych o związek z międzynarodową grupą przestępczą zajmującą się obrotem narkotykami.

Wśród zatrzymanych znaleźli się obywatele Niemiec, jak też obywatel Chorwacji oraz Polski. W akcji uczestniczyli również policjanci z Zarządu w Gorzowie Wlkp. Centralnego Biura Śledczego Policji. Podczas przeszukania prywatnej posesji znaleziono m.in. 28 palet owiniętych folią zawierających wiadra plastikowe, a w nich narkotyki.
Źródło info i foto: RMF24.pl