17 lat temu terroryści uderzyli w serce USA

11 września 2001 roku dwa uprowadzone samoloty pasażerskie z impetem wbiły się w nowojorskie wieże World Trade Center. Niecałą godzinę później Boeing 757 uderzył w Pentagon w Waszyngtonie. Terroryści z Al-Kaidy zabili tego dnia prawie 3 tys. osób, w tym sześciu Polaków. Zamach na WTC do dziś pozostaje najtragiczniejszym w historii.

Dziesiątki tysięcy nowojorczyków, który tego dnia spieszyło się do pracy, nie spodziewało się, że na ich oczach rozegra się jeden z największych dramatów w historii. O godzinie 8:46 Boeing 767 z 92. osobami na pokładzie wleciał w północną wieżę World Trade Center w Nowym Jorku. Kilkanaście minut później kolejny samolot Boeing 767 z 65. pasażerami uderzył w wieżę południową.

Uwięzieni pracownicy WTC próbowali wydostać się z płonącego budynku. Wiele osób w desperacji wyskakiwało z okien wieżowców. W akcji ratunkowej zginęło ponad 300 funkcjonariuszy straży pożarnej i policji. W ciągu pół godziny obie wieże runęły na ziemię, grzebiąc blisko 3 tys. osób.

Terroryści porwali jeszcze 2 samoloty. Pierwszy z nich z o godzinie 9:37 spadł na Pentagon w Waszyngtonie. Zginęło 64 pasażerów oraz 125 osób na ziemi. Drugi Boeing 767 rozbił się na polach Pensylwanii, około 15 minut od Waszyngtonu. Na pokładzie były 44 osoby, a pasażerowie podjęli próbę odbicia samolotu.

Zamach na WTC głęboko zapisał się w pamięci nie tylko Amerykanów, ale też wszystkich ludzi na świecie. Prezydent USA George W. Bush zainicjował wojnę z terroryzmem, a głównym celem stała się Al-Kaida z jej przywódcą Osamą Bin Ladenem. W wielu krajach wprowadzono ustawy antyterrorystyczne oraz zaostrzono środki bezpieczeństwa na lotniskach.
Źródło info i foto: Newsweek.pl

Francja: Islamista polskiego pochodzenia zaatakował strażników więziennych

Niemiec polskiego pochodzenia Christian Ganczarski, islamista odbywający we Francji karę więzienia za rolę w ataku na synagogę w Tunezji w 2002 roku, zaatakował w czwartek ostrym narzędziem czterech strażników. Za kilka tygodni groziła mu ekstradycja do USA.

Ganczarski, który przeszedł na islam, przez pewien czas przebywał w Afganistanie. Przypuszcza się, że był doradcą przywódcy Al-Kaidy Osamy bin Ladena. Został aresztowany we Francji w 2003 roku. W 2009 roku skazano go na karę więzienia jako jednego z organizatorów terrorystycznego ataku na Dżerbie, w którym zginęło 21 osób.

Pobyt Ganczarskiego w więzieniu miał się zakończyć w lutym – informuje Reuters i dodaje, że USA dały do zrozumienia, iż chcą jego ekstradycji, by pociągnąć go do odpowiedzialności za rolę w zamachach z 11 września 2001 roku.

„Zrobi coś, żeby pozostać we Francji”

Szef francuskiego stowarzyszenia związków zawodowych służby penitencjarnej UFAP-UNSA Jean-Francois Forget ujawnił Reutersowi, że naczelnik więzienia powiedział Ganczarskiemu, iż zostanie on wydany Stanom Zjednoczonym jako jeden z podejrzanych o zorganizowanie zamachów z 11 września. Ganczarski „został nagrany, kiedy w rozmowie telefonicznej powiedział, że zrobi coś, żeby pozostać we Francji” – cytuje Reuters Forgeta.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie czwartkowej napaści na strażników, co – jak pisze Reuters – nieuchronnie opóźni ewentualną ekstradycję Ganczarskiego.

Ganczarski – informatyk i specjalista ds. telekomunikacji – przeszedł na islam w 1986 roku i przez pewien czas przebywał w Arabii Saudyjskiej i w Afganistanie. Świadek cytowany w dokumentach sądowych zeznał, że „przysiągł lojalność” bin Ladenowi w 1998 roku i został jednym ze specjalistów Al-Kaidy ds. radia, internetu i łączności.

Był blisko 6 lat przetrzymywany przez Al-Kaidę. Stephen Malcolm McGown na wolności

42-letni Stephen Malcolm McGown z RPA, który blisko sześć lat temu został uprowadzony w Timbuku w Mali przez północnoafrykański odłam Al-Kaidy, odzyskał wolność. McGown był ostatnim przetrzymywanym z trójki zagranicznych turystów, którzy zostali porwani 25 listopada 2011 roku. Obywatel Holandii został uwolniony przez francuskich komandosów w 2015 roku, Szwed został uwolniony w czerwcu.

Żona uwolnionego opisała w rozmowie z południowoafrykańską telewizją wzruszający moment spotkania z mężem. – Spojrzał na mnie i powiedział: O, urosły ci włosy. Odpowiedziałam: ‚Twoje są dłuższe'”.

3,5 mln euro za wolność

„New York Times”, powołując się na emerytowanego oficera wywiadu jednego z europejskich państw, podał, że porywacze za uwolnienie McGowna otrzymali 3,5 mln euro okupu.

Według zastrzegającego anonimowość źródła, ta kwota została wynegocjowana przez pośrednika – południowoafrykańską organizację charytatywną, która prowadziła kampanię na rzecz uwolnienia McGowna. Pieniądze miał przekazać francuski agent w górzystym terenie na północy Mali, gdzie bojownicy przetrzymywali zakładników.

– Operacja była koordynowana przez służby wywiadowcze Francji i RPA – powiedział były oficer wywiadu.

Minister spraw zagranicznych RPA, który przekazał informację o uwolnieniu McGowna, zaprzeczył na konferencji prasowej, by rząd zapłacił okup.

„NYT” przypomina, że USA i Wielka Brytania stosują konsekwentnie politykę niepłacenia okupów, ale wiele innych państw, w tym np. Francja i Niemcy, wysyłało swoich przedstawicieli z walizką pieniędzy na pustynie. Oficjalnie w ramach misji pomocy humanitarnej dla Afryki.

Dziennik zwraca uwagę, że Al-Kaida, w przeciwieństwie do Państwa Islamskiego, uprowadzonych traktuje jako źródło dochodu. ISIS większość porwanych zabija.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Abu al-Kair al Masri zlikwidowany w Syrii. Był poszukiwany od 19 lat

Amerykańskie źródła wywiadowcze potwierdziły, że przy użyciu kierowanego pocisku rakietowego udało się zlikwidować w niedzielę wysokiego rangą dowódcę Al-Kaidy, jednego ze sprawców ataku na WTC w Nowym Jorku we wrześniu 2001 r., Abu al-Kaira al-Masriego. Poszukiwany od 19 lat, zastępca obecnego przywódcy Al-Kaidy, Ajmana Al-Zawahiriego, został zlikwidowany w niedzielę w prowincji Idlib, na północy Syrii. W samochód, którym jechał, został wystrzelony śmigłowcowy pocisk typu „wystrzel i zapomnij”, AGM-114 Hellfire. Al-Masri zginął na miejscu.

59-letni Abu al-Kair al-Masri, właściwe nazwisko: Abdullah Muhammad Rajab Abd al-Rahman, był Egipcjaninem, stąd jego przydomek „al-Masri”. Był też zięciem Osamy bin Ladena.

Amerykański wywiad wiązał al-Masriego, osobę nr 2 w strukturach Al-Kaidy, z atakiem na WTC w Nowym Jorku 11 września 2001 r. Bezpośrednio po tym akcie terroru, al-Rahman schronił się w Iranie, gdzie pozostawał w areszcie domowym. W 2015 r. pozwolono mu jednak wyjechać z tego kraju w ramach wymiany za irańskiego dyplomatę uwięzionego przez Al-Kaidę w Jemenie.

Abu al-Kair al-Masri udał się wówczas do Syrii, gdzie włączył się do struktur frontu Al-Nusra blisko współpracującego z Al-Kaidą. Zgodnie z informacjami podanymi przez stację CNN wywiad USA przypisuje al-Rahmanowi (al-Masriemu) nie tylko zaplanowanie ataków w Nowym Jorku w 2001 r., ale również opracowanie scenariuszy ataków na ambasady USA w Kenii i w Tanzanii w 1998 r.

Ataki na WTC i Pentagon

2973 ofiar śmiertelnych, ponad sześć tysięcy rannych – to bilans ataku na World Trade Center oraz Pentagon, do których doszło 15 lat temu. Terroryści uprowadzili i rozbili cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w kompleks biurowców zlokalizowany w sercu Manhattanu. Trzecia maszyna spadła na Pentagon. Czwarta, która miała prawdopodobnie uderzyć w Kapitol lub Biały Dom, dzięki bohaterskiemu zachowaniu pasażerów, rozbiła się na polach w Shanksville w stanie Pensylwania. Od domniemanego celu dzieliło ją zaledwie kilkanaście minut lotu.

– Wszystko to spadło na nas jednego dnia. Gdy zapadła noc, świat był już inny. Świat, w którym to właśnie wolność była celem ataku – mówił George W. Bush, przemawiając przed połączonymi izbami amerykańskiego Kongresu, niewiele ponad tydzień po ataku z 11 września 2001 roku.
Źródło info i foto: onet.pl

Paryż: Włamanie do apartamentu rodziny Osamy bin Ladena

Czy sejf rodziny Osamy bin Ladena był naprawdę pusty? To pytanie stawiają francuskie media po tajemniczym włamaniu do luksusowego apartamentu w Paryżu należącego do bliskich byłego przywódcy Al-Kaidy. Właściciele zapewniają, że nic nie zginęło. Sprawców gorączkowo poszukuje francuska policja i służby specjalne.

Według źródeł policyjnych, włamywacze byli świetnie zorganizowani. Dostali się przez dach do ponad 200-metrowego apartamentu nieopodal Pól Elizejskich, a następnie otworzyli znajdujący się tam sejf.

Wielu obserwatorów sugeruje, że najdziwniejsze wydaje się to, iż rodzina bin Ladena, która jest jedną z najbogatszych w Arabii Saudyjskiej twierdzi, że nic nie zginęło. Właściciele zapewniają, że zamknięty sejf był pusty, co – według mediów – bardzo intryguje francuskie służby specjalne.

Policja odmawia sprecyzowania, do których konkretnie członków rodziny Osamy bin Ladena należy okradziony apartament.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Syria: W ataku lotniczym zginęło 100 terrorystów

W ataku lotnictwa amerykańskiego na obóz szkoleniowy Al-Kaidy w północnej Syrii zginęło co najmniej 100 islamskich rekrutów. Departament Obrony poinformował, że do ataku doszło 2 dni temu, w prowincji Idlib. Wzięły w nim udział bombowce B-52.

Pentagon poinformował, że w nalotach na cele Al-Kaidy od początku roku życie straciło 150 terrorystów. Wśród nich dowódca polowy Mohammad Habib Boussadoun al-Tunisi oraz Abd al-Jalil al-Muslimi, odpowiedzialny za organizację zamachów w krajach Zachodu. Obóz szkoleniowy imienia szejka Sulejmana działał w północnej Syrii od 2013 roku.
Żródło info i foto: wp.pl

W Jemenie zlikwidowano jednego z przywódców Al-​Kaidy

Jeden z wysoko postawionych przywódców Al-Kaidy Półwyspu Arabskiego, Abd al-Ghani al-Rasas został zlikwidowany podczas nalotów lotniczych przeprowadzonych przez lotnictwo USA w środkowej części Jemenu – podał w piątek rzecznik Pentagonu Peter Cook. Al-Ghani zginął w muhafazie Al-Bajda położonej w centralnej części Jemenu podczas nalotów powietrznych, które przeprowadzono dla wsparcia rządowych sił jemeńskich walczących z rebeliantami z ruchu Huti.

Walki, jakie toczyły się 8 stycznia były częścią operacji „Złota lanca”, w której oprócz sił jemeńskich bierze udział także lotnictwo i marynarka antyislamskiej koalicji. Boje koncentrowały się w pobliżu Cieśniny Bab al-Mandab, oddzielającej Półwysep Arabski od Afryki. Zginęło w nich 68 rebeliantów i żołnierzy.

Operacja „Złota Lanca” ma na celu odzyskanie Dhubabu, nadmorskiego miasta Mokka leżącego przed Al-Hudajdą i dalszej części wybrzeża w stronę położonego blisko granicy saudyjskiej portu Al-Midi. Oddziały prorządowe w październiku 2015 roku kontrolowały wybrzeże nad cieśniną, ale rebelianci wyparli je stamtąd w lutym zeszłego roku. Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, kiedy wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha położyła kres społeczna rewolta.

Tylko południowa część kraju wraz z Adenem podlega rządowi popieranemu przez Arabię Saudyjską, Stany Zjednoczone i arabską koalicję sunnicką. Ruch Huti, którego celem jest obalenie prezydenta Abd ar-Raba Mansura Al-Hadiego i przywrócenia rządów Salaha, od 2014 r. kontroluje stolicę Jemenu, Sanę oraz znaczne obszary na północy kraju.

Od marca 2015 roku jemeńskie siły rządowe są wspierane przez sąsiednią Arabię Saudyjską, a rebeliancki ruch Huti walczący z władzami Jemenu wspiera szyicki Iran.
Żródło info i foto: wp.pl

Ważny dowódca Al-Kaidy zabity w Syrii

Ważny dowódca Al-Kaidy w Syrii Hajdar Kirkan, odpowiedzialny za planowanie ataków za granicą, m.in. w Turcji, został w połowie października zabity przez amerykański dron – poinformował dziś rzecznik Pentagonu Jeff Davis.

Atak przeprowadzono 17 października w okolicy Idlibu na zachodzie Syrii. Jak mówił Davis, Kirkan „był najwyżej postawionym w Syrii odpowiedzialnym za przygotowanie zamachów za granicą (…) oraz miał kontakt z najwyższymi przywódcami” Al-Kaidy, w tym w przeszłości nawet z Osamą ben Ladenem. Według rzecznika Kirkan planował ataki w krajach zachodnich.

Kolejny cios w Al-Kaidę

Pod koniec października ministerstwo obrony USA poinformowało o atakach przeprowadzonych na wschodzie Afganistanu na dwóch najbardziej wpływowych dowódców Al-Kaidy w Afganistanie. Zginąć mieli w nich Faruk al-Katani i Bilal al-Utabi. Al-Katani był wieloletnim przywódcą Al-Kaidy na północnym wschodzie Afganistanu, według USA obarczony zadaniem „odtworzenia bezpiecznych baz Al-Kaidy w tym kraju” oraz przygotowywaniem ataków na USA i siły międzynarodowej koalicji. Do zadań Al-Utabiego należały m.in. rekrutacja i szkolenie zagranicznych bojowników.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Ważny członek Dżabat Fatah al-Szam zginął w nalocie

Egipski kaznodzieja i ważny członek organizacji Dżabat Fatah al-Szam, wcześniej zwanego Frontem al-Nusra, zginął w Syrii w nalocie sił międzynarodowej koalicji dowodzonej przez Stany Zjednoczone – poinformowali w poniedziałek dżihadyści w komunikacie. Dżabat Fatah al-Szam potwierdziła wcześniejsze doniesienia, że zabity to szejk Abu al Faradż al Masri. Dodała, że naprawdę nazywał się szejk Ahmad Salamah Mabruk. Egipcjanin był członkiem rady religijnej – szury.

Mabruk zginął w prowincji Idlib w północno-zachodniej Syrii. Wcześniej informatorzy agencji Reutera podkreślali, że samochód, którym podróżował został zaatakowany z powietrza przez niezidentyfikowanego drona.

Wcześniej anonimowy przedstawiciel amerykańskiego ministerstwa obrony mówił Reuterowi, że siły zbrojne USA przeprowadziły w poniedziałek atak powietrzny z wykorzystaniem bezzałogowca. Jego celem miał być ważny członek syryjskiej Al-Kaidy. Jednak zastrzegł, że nie będzie ujawniał więcej szczegółów do czasu potwierdzenia pomyślnego przeprowadzenia akcji.

Somalia: Podwójny zamach islamistów

Do ataku doszło w Galkayo, w półautonomicznym regionie Putland w Somalii. Wybuchły dwa samochody-pułapki, które zostały zdetonowane przez członków islamistycznego ugrupowania Al-Szabab. Na skutek podwójnego zamachu zginęło co najmniej 20 ludzi, zaś 30 przebywa w szpitalu.

Celem ataku islamistów była siedziba regionalnych władz. Członkowie Al-Szabab, somalijskiej gałęzi Al-Kaidy, wzięli odpowiedzialność za ten podwójny zamach. W Somalii przeprowadzili już dziesiątki innych, krwawych ataków. Ugrupowanie już od lat prowadzi w kraju wojnę wewnętrzną, na skutek której chcą usunąć z kraju rząd popierany przez Zachód i wprowadzić prawo szariatu. Żródło info i foto: telewizjarepublika.pl