Ciało noworodka znalezione w garażu. Areszt dla matki

Dwumiesięczny areszt zastosował na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Oleśnicy wobec Natalii B., która jest podejrzana o zabicie swojego nowo narodzonego dziecka. Kobieta nie przyznaje się do winy. Ciało dziecka znaleziono w garażu jej domu. Rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prok. Justyna Pilarczyk poinformowała, że 36–letnia Natalia B. jest podejrzana o dzieciobójstwo, tj. o czyn z art. 149 Kk oraz o znieważenie zwłok noworodka, tj. o czyn z art. 262§1 Kk.

– Fakt popełnienia przez podejrzaną zarzuconego jej przestępstwa został w wysokim stopniu uprawdopodobniony zebranym materiałem dowodowym w postaci zeznań świadków, protokołu oględzin miejsca znalezienia zwłok, protokołu przeszukania pomieszczeń mieszkalnych, dokumentacji medycznej oraz protokołu sekcji zwłok – dodała rzecznik.

W śledztwie ustalono, że w dniu 8 października 2019 r. do jednego z wrocławskich szpitali zgłosiła się Natalia B. z powodu silnego krwawienia z narządów rozrodczych.

Po przeprowadzonych badaniach diagnostycznych stwierdzono, że kobieta przed krótkim czasem urodziła dziecko. – Zapytana o wskazaną okoliczność Natalia B. przyznała, że urodziła dziecko, wskazując nazwę placówki, w której doszło do porodu. Po weryfikacji okoliczności podanych przez pacjentkę ustalono, iż w miejscowości, którą podała Natalia B,. nie znajduje się wyspecjalizowana w porodach placówka szpitalna. Wobec powyższego została powiadomiona o tym fakcie policja – wyjaśniła rzecznik.

Dodała, że w trakcie przeszukania garażu znajdującego się na terenie posesji w jednej z podwrocławskich miejscowości, funkcjonariusze znaleźli zwłoki dziecka umieszczone wewnątrz schowka znajdującego się pod siedzeniem skutera.

– Decyzją prokuratora zwłoki dziecka zostały przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu w celu wykonania sądowo–lekarskiej sekcji zwłok. W tej chwili prokuratura oczekuje na uzyskanie opinii w sprawie. Natomiast Natalia B. została zatrzymana i doprowadzona do prokuratury, gdzie usłyszała zarzut dzieciobójstwa oraz znieważenia zwłok noworodka. Natalia B. nie przyznała się do pierwszego z ogłoszonych jej zarzutów, natomiast przyznała się do drugiego z zarzuconych jej czynów. Następnie skorzystała z przysługującego jej prawa i odmówiła złożenia wyjaśnień w sprawie – powiedziała prok. Pilarczyk.

Prokuratura wystąpiła do Sądu Rejonowego w Oleśnicy o zastosowanie wobec Natalii B. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd podzielił argumenty prokuratury i Natalia B. trafiła do tymczasowego aresztu na dwa miesiące.
Źródło info i foto: TVP.info

Chicago: Emeryt zastrzelił 4 sąsiadów

Cztery osoby zginęły, a jedna jest w stanie krytycznym – po tym jak emerytowany robotnik budowlany wszedł do mieszkania sąsiadów w Chicago i zaczął do nich strzelać. Do zabójstwa doszło w bloku przy West Irving Park Road w dzielnicy Northwest Side. Lokalna policja oświadczyła, że 67-letni mężczyzna zaatakował swoje ofiary, gdy jadły obiad.

– Wszedł do mieszkania sąsiadów, przy stole siedziały wówczas cztery osoby. Z nieznanych powodów otworzył ogień i wszystkich zabił – oświadczył zastępca komendanta policji w Chicago Anthony Riccio.

Media relacjonują, że emeryt wszedł następnie po schodach na górę i postrzelił kobietę. Ranna trafiła do szpitala w stanie krytycznym. Policja zatrzymała napastnika i zabezpieczyła broń. 67-latek trafił do aresztu. Mieszkańcy bloku, w którym doszło do tragedii, zeznały, że zabójca znał swoje ofiary i że dochodziło między nimi do zatargów. Emeryt miał też mieć wcześniej „ataki gniewu”.
Źródło info i foto: TVP.info

Atak nożownika w Rzeszowie. Napastnik aresztowany

39-letni Marcin G., podejrzany o zabójstwo jednego mężczyzny i usiłowanie zabójstwa drugiego, trafił w sobotę – decyzją rzeszowskiego sądu rejonowego – na trzy miesiące do aresztu. W minioną środę w Rzeszowie miał zranić nożem dwóch 27-letnich mężczyzn. Jeden z nich zmarł. O zastosowaniu wobec podejrzanego aresztu poinformowała sędzia Sądu Rejonowego w Rzeszowie Alicja Kuroń. Powiedziała, że sąd zastosował areszt do 9 stycznia uznając, że ze strony podejrzanego zachodzi obawa matactwa i ucieczki, a czyn którego miał się dopuścić zagrożony jest wysoką karą.

Postanowienie jest wykonalne, czyli że podejrzany od razu trafia do aresztu, ale nie jest prawomocne, co oznacza, że strony mogą złożyć zażalenie na decyzję sądu. Marcin G. w trakcie przesłuchania w prokuraturze, które odbyło się także w sobotę, złożył obszerne wyjaśnienia, ale nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Twierdził, że nie pamięta zdarzenia. Podtrzymał to także przed sądem.

Awantura pod sklepem monopolowym

Do zdarzenia doszło w minioną środę 9 października ok. godz. 20.40 na ul. Jagiellońskiej w Rzeszowie. Dwóch 27-latków po opuszczeniu jednego z pubów przy ulicy 3 Maja poszło do sklepu monopolowego. W jego pobliżu natknęli się na 39-letniego Marcina G. i 34-letniego Pawła Sz.

Między Marcinem G. a dwoma 27-latkami doszło do awantury. Sprzeczka przerodziła się w szarpaninę. Podczas niej Marcin G. wyciągnął nóż i zranił nim dwóch 27-latków. Kacper M. otrzymał dwa ciosy w klatkę piersiową, a jego kolega w ramię i nerkę. Ranni mężczyźni zdołali jeszcze dojść w okolice komendy, gdzie pomocy udzielili im przechodnie i policjanci. Następnie karetka pogotowia przewiozła ich do szpitala. Stan Kacpra M. był krytyczny.

W związku z tą sprawą policja jeszcze w czwartek wieczorem zatrzymała Pawła Sz., a w piątek rano Marcina G.

Paweł Sz. został przesłuchany w charakterze świadka i zwolniony do domu.

39-latkowi grozi dożywocie

Wówczas też dla drugiego z zatrzymanych Marcina G. wstępnie szykowano zarzut usiłowania zabójstwa dwóch mężczyzn. Sytuacja się zmieniła, gdy Kacper M. zmarł w sobotę rano w szpitalu. Wobec tego G. postawiono zarzut zabójstwa jednego z mężczyzn i usiłowanie zabójstwa drugiego. Kodeks karny przewiduje za te czyny karę więzienia na czas nie krótszy niż 8 lat albo 25 lat, albo dożywocie. Stan drugiego z rannych mężczyzn jest stabilny. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Nie wiadomo dokładnie, co było powodem sprzeczki między mężczyznami. Prokuratura przyjmuje, że była to uliczna wymiana zdań. Marcin G. dotychczas nie był karany, nie pozostawał także w polu zainteresowań policji.
Źródło info i foto: interia.pl

26-latek zatrzymany z dużą ilością narkotyków

Najbliższe trzy miesiące w areszcie spędzi 26-letni mieszkaniec gminy Łagów, który został zatrzymany przez policjantów z Rakowa. W zajmowanych przez niego pomieszczeniach funkcjonariusze znaleźli 1836 g amfetaminy, blisko 550 g marihuany oraz 289 tabletek ecstasy. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.

Mundurowi z rakowskiego komisariatu od jakiegoś czasu przyglądali się działalności jednego z mieszkańców gminy Łagów. Policjanci podejrzewali, że notowany w przeszłości za narkotyki mężczyzna, nadal ma konflikt z prawem.

– Aby sprawdzić swoje przypuszczenia, kryminalni złożyli 26-latkowi wizytę. I szybko okazało się, że podejrzenia funkcjonariuszy były niezwykle trafne – informuje sierż. szt. Karol Macek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. – Stróże prawa z Komisariatu Policji w Rakowie, w trakcie przeszukania pomieszczeń natrafili na foliowe worki, wypełnione zabronionymi substancjami. Policjanci zabezpieczyli łącznie 1836 g białego proszku, który po badaniu okazał się amfetaminą. Przejęte zostało również blisko 550 g marihuany oraz 289 tabletek, zakwalifikowanych jako ecstasy – dodaje.

26-latek trafił do policyjnego aresztu. Śledczy z komisariatu w Rakowie ustalili, że mężczyzna najprawdopodobniej trudnił się rozprowadzaniem narkotyków.

– Decyzją ostrowieckiego sądu 26-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu do 10 lat więzienia – podkreśla sierż. szt. Karol Macek.
Źródło info i foto: onet.pl

Sąd aresztował 8 mężczyzn, którzy zakatowali na śmierć 41-latka

11.10.2017 Zielona Gora kajdanki N/z Kajdanki kajdankach kajdankami kajdanek skuty skuwanie zakuwanie zakuty zakladanie zaklada zakuwa rece w kajdanki rece zakute kajdankami fot. Piotr Jedzura/REPORTER

Do dziesięciu lat więzienia grozi ośmiu mężczyznom, którzy zakatowali na śmierć 41-letniego mieszkańca – przekazała PAP kielecka prokuratura. Podejrzani zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Do dramatu doszło 11 września, niedaleko Aresztu Śledczego w Kielcach. Do 41-latka podeszła grupa mężczyzn. W ośmiu zaczęli bić i kopać ofiarę. Pobity nie przeżył – zmarł dwa dni później w szpitalu.

O aresztowaniu podejrzanych powiedział rzecznik kieleckich śledczych, Daniel Prokopowicz. Mundurowi ustalili tożsamość napastników i na polecenie prokuratury zatrzymali ich w ostatni czwartek, 3 października. Jeszcze tego samego dnia usłyszeli zarzut „udziału wspólnie i w porozumieniu w pobiciu pokrzywdzonego i spowodowania u niego obrażeń, w następstwie których zmarł kilka dni później”.

„Z uwagi na całokształt ustaleń śledztwa prokurator wystąpił do Sądu Rejonowego w Kielcach z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie wszystkich podejrzanych na okres 3 miesięcy. W piątek i sobotę sąd te wnioski uwzględnił” – DANIEL PROKOPOWICZ, RZECZNIK PROKURATURY OKRĘGOWEJ W KIELCACH
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Niemcy: Dwaj policjanci z Turyngii podejrzani o zgwałcenie Polki

Dwaj policjanci z Turyngii zostali aresztowani pod zarzutem zgwałcenia Polki podczas interwencji. Obaj zatrzymani weszli do mieszkania z kobietą, która miała okazać im dowód tożsamości. Tam miało dojść do gwałtu. Do gwałtu miało dojść w ubiegłą sobotę po tym, jak policja przeprowadziła rutynową kontrolę dokumentów tożsamości kobiety i towarzyszącego jej męża. Funkcjonariusze podejrzewali, że okazane im dokumenty są fałszywe.

Kontrolowanych przewieziono na komendę policji w Arnstadt, tam potwierdzono, że dokumenty są podrobione. Kobieta przyznała, że w domu ma oryginalny dowód tożsamości. Wraz z nią pojechało po niego trzech mundurowych. Dwóch weszło z kobietą do mieszkania, a trzeci pozostał na zewnątrz.

Funkcjonariusz „z tłem migracyjnym”

Jednym z funkcjonariuszy, który miał dopuścić się gwałtu, był 40-letni Niemiec. Media nie podają narodowości drugiego z policjantów. Informują jedynie, że był to młody mężczyzna „z tłem migracyjnym” – ukończył szkołę policyjną dopiero przed dwoma laty. Według informatorów stacji RTL, trzeci z policjant czekał w pobliżu mieszkania, razem z mężem Polki.

Dzień po tej interwencji kobieta oskarżyła funkcjonariuszy o gwałt. Według informacji stacji RTL z kręgów policyjnych, podczas obdukcji potwierdzono, że kobieta odbyła stosunek płciowy. Policja nie informuje jednak, czy dysponuje już wynikami badania DNA. Stacja podaje, natomiast, że kobieta była w stanie podać cechy charakterystyczne budowy anatomicznej mężczyzn.

Uciekał i stawiał opór przy zatrzymaniu

Obaj funkcjonariusze zostali we wtorek zatrzymani. Starszy z nich miał próbować zbiec, ale po pościgu ujęto go. Podczas zatrzymania stawiał opór. Obu zatrzymanym prokuratura postawiła już zarzut gwałtu zbiorowego. Grozi im kara więzienia od 3 do 15 lat.

Szef niemieckiego MSW: oczekuje się, że policjanci będą zachowywać się wzorowo

Do sprawy odniósł się minister spraw wewnętrznych Niemiec Georg Maier: – Gdyby zarzut został potwierdzony, byłoby to nie tylko poważne przestępstwo, ale miałoby także poważne konsekwencje prawne. Maier przyznał, że potwierdzenie zarzutów mogłyby zmniejszyć zaufanie do policji. Podkreślał, że „powszechnie oczekuje się, że policjanci będą zachowywać się wzorowo”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Sztokholm: W mieście działa 50 gangów. Przywódcami są również kobiety

W Sztokholmie jest 50 gangów (w 2017 roku było ich 46), w których działa 1,5 tys. osób. Członkami grup przestępczych są coraz młodsi ludzie, a kluczowe role odgrywają w nich także kobiety – alarmuje ujawniony w czwartek raport szwedzkiej policji.

W dokumencie o „zorganizowanych siatkach przestępczych regionu sztokholmskiego” wyodrębniono 50 gangów, z czego za nowe uznano 20 grup. Jak podkreślają autorzy, niektóre powstały w wyniku transformacji poprzednich.

„W większości to lokalne grupy walczące ze sobą za pomocą broni palnej. Strzelaniny coraz bardziej zagrażają jednak osobom postronnym” – stwierdza szef wywiadu kryminalnego sztokholmskiej policji Palle Nilsson.

Według policji spiralę przemocy nakręca 25-30 osób. Najmniejsze grupy przestępcze liczą kilkanaście osób, największe mają nawet setki członków. W gangach aktywnie działają osoby poniżej 16. roku życia, które są rekrutowane ze szkolnych świetlic. „Widzimy także rosnące znaczenie kobiet, prowadzących działalność operacyjną, gdy mężczyźni zostają aresztowani lub zastrzeleni” – podkreśla Nilsson.

Przyczyną konfliktów między gangami jest walka o wpływy z handlu narkotykami. Jak podawały wcześniej media, w Sztokholmie od niedawna działa międzynarodowa grupa przestępcza Black Axe. Przestępcy trudnią się sprowadzaniem imigrantów z Afryki Zachodniej pod pretekstem pracy. W rzeczywistości imigranci są zmuszani do sprzedaży heroiny oraz prostytucji.

Bieżący rok uważany jest w stolicy Szwecji za wyjątkowo krwawy. Do końca sierpnia w Sztokholmie i okolicach miały miejsce 72 strzelaniny. W ich wyniku 15 osób poniosło śmierć, a 23 zostały ranne.

Jak twierdzi policja, sposobem na walkę z gangami powinno być zwiększenie obecności mundurowych w zagrożonych dzielnicach oraz rozszerzenie programu ułatwiającego młodym członkom opuszczenie świata przestępczego. Według mediów to dokonana w 2015 roku reorganizacja policji spowodowała, że w wielu miejscach przestała być ona widoczna, ustępując pola gangom.

Szwedzki rząd pracuje nad pakietem zmian przepisów mających zaostrzyć kary. Wciąż trwa dyskusja, na ile surowiej powinny być traktowane osoby poniżej 21. roku życia. Dziś przysługuje im specjalne złagodzenie wymiaru kary, co powoduje, że najczęściej unikają więzienia.
Źródło info i foto: TVP.info

38 osób zatrzymanych po II Marszu Równości

Podczas odbywającego się wczoraj II Marszu Równości doszło do prób zakłócenia przebiegu zgromadzenia przez uczestników nielegalnego zbiegowiska. Policjanci zatrzymali 38 osób, z czego 33 w dalszym ciągu przebywa w policyjnym areszcie. Teraz funkcjonariusze analizować będą materiał dowodowy, w tym nagrania z kamer oraz miejskiego monitoringu w celu identyfikacji wszystkich osób, które naruszyły prawo.

Wczoraj ulicami Lublina przeszedł II Marsz Równości. Podczas zabezpieczenia tego wydarzenia policjanci dbali o bezpieczeństwo zarówno uczestników zgromadzenia jak i mieszkańców Lublina niebiorących udziału w wydarzeniu. Policjanci na bieżąco monitorowali sytuację, zatrzymując osoby, które naruszały prawo. Wczoraj zatrzymanych zostało 38 osób z czego 33 osoby w dalszym ciągu przebywają w policyjnym areszcie. Zatrzymani odpowiadać mogą m.in. za czynny udział w zbiegowisku publicznym, publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa, czynną napaść na funkcjonariusza, czy też naruszenie nietykalności funkcjonariusza. Dodatkowo dwie osoby, po uzyskaniu opinii biegłego, mogą liczyć się z odpowiedzialnością za posiadanie niebezpiecznego przyrządu wybuchowego.

Teraz policjanci analizować będą zgromadzony materiał dowodowy. Cały przemarsz był dokumentowany. Wszystkie nagrania z policyjnych kamer oraz materiały z monitoringu miejskiego posłużą nam do identyfikacji wszystkich tych pozostałych osób, które naruszyły prawo.

Podczas wczorajszego wydarzenia żaden z uczestników marszu jak również policjantów nie odniósł obrażeń. Jedna z osób postronnych przed rozpoczęciem marszu została rzucona puszką w głowę. Sprawca został zatrzymany przez policjantów. Jest to 35-letni mężczyzna.
Źródło info i foto: Policja.pl

Wielka Brytania: Pięcioro bialczan podejrzanych o morderstwo w Wakefield

Angielska policja poinformowała na swojej stronie internetowej o zatrzymaniu kolejnych podejrzanych o morderstwo mężczyzny w Wakefield. Grupa młodych ludzi najprawdopodobniej brutalnie pobiła 30-latka, który zmarł na miejscu w wyniku obrażeń.

Do morderstwa 30-letniego Aleksandra P. doszło w poniedziałek (9 września) na Pinderfields Road w Wakefield w Anglii. Jego ciało leżące przy ulicy odnaleziono kilka minut po północy. Na miejsce wezwano pogotowie. Lekarz stwierdził liczne obrażenia ciała i zgon.

Początkowo zatrzymano jedną osobę podejrzaną o to zabójstwo – 19-letniego Marcela S. pochodzącego z Białej Podlaskiej. Osadzono go w areszcie.

We wtorek (17 września) detektywi z West Yorkshire Police powiązali ze sprawą jeszcze cztery osoby pochodzące z Białej Podlaskiej i okolic, a przebywające w tym czasie w Anglii. Tamtejsza policja potwierdziła, że do aresztu trafił 27-letni Maciej S., 23-letni Adam L., 23-letni Michał S. oraz 20-letnia Karolina K.

Więcej szczegółów śledztwa i motyw, nie jest jeszcze znany. Będziemy na bieżąco informować o sprawie.
Źródło info i foto: bp24.pl

Gdańsk: Ksiądz oskarżony o gwałt na 17-latce. Trafi do aresztu

Duchowny z Gdańska został zatrzymany i trafił do aresztu. Oskarżenia pod jego adresem są bardzo poważne. Według śledczych, ksiądz kilka lat temu miał zgwałcić 17-letnią dziewczynę. Duchowny nie przyznaje się do winy. Do gwałtu miało dojść kilka lat temu, gdy ksiądz jeszcze jako wikariusz pełnił posługę w jednej z gdańskich parafii. Poszkodowana miała wówczas 17 lat – donosi portal Trójmiasto.pl.

W czwartek duchowny został zatrzymany i usłyszał zarzuty.

– Po zatrzymaniu mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał dwa zarzuty dotyczące doprowadzenia przemocą do obcowania płciowego pokrzywdzonej – powiedziała w rozmowie z portalem prokurator Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Ksiądz nie przyznał się do winy. Na wniosek prokuratury mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Duchownemu grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Fakt.pl