Buenos Aires: Uzbrojeni mężczyźni na motocyklach zastrzelili brytyjskiego turystę. Jego syn ciężko ranny trafił do szpitala

Zastrzelono brytyjskiego turystę przed jednym z hoteli w Buenos Aires. Ranny syn ofiary został przewieziony do szpitala. Do zdarzenia doszło w sobotę 14 grudnia. „Uzbrojeni mężczyźni na motocyklach próbowali ich obrabować” – podały lokalne media.

W sobotę około godziny 11. czasu lokalnego napastnicy na motorach zagrodzili drogę mężczyźnie i jego synowi, którzy chwilę wcześniej wysiedli z taksówki. Tuż przed pięciogwiazdkowym hotelem mężczyźni szarpali się z napastnikami i odmówili oddania portfeli. Po chwili jeden z napastników postrzelił starszego 50-letniego mężczyznę w klatkę piersiową, a potem jego 28-letnego syna w udo. Lokalna policja wstępnie uznaje tragiczne wydarzenie za napad rabunkowy.

Kula uszkodziła płuco 50-latka, który wkrótce zmarł. Turystom pospieszyła z pomocą obsługa ośrodka i przypadkowi świadkowie, którzy wezwali pogotowie i policję. Funkcjonariusze zamknęli kilka sąsiednich ulic, ale napastnicy uciekli obławie. Stan 28-letniego Brytyjczyka jest ciężki, ale stabilny.

Argentyńskie media z niepokojem donoszą, że rabunki z bronią w ręku są coraz częściej i nasilają się najbardziej w grudniu w Buenos Aires.
Źródło info i foto: TVP.info

Księża z Argentyny skazani za wykorzystywanie seksualne uczniów szkoły katolickiej

Na kary 42 i 45 lat więzienia skazał w poniedziałek sąd w Argentynie dwóch księży oskarżonych o wykorzystywanie seksualne uczniów szkoły katolickiej dla głuchych i niedosłyszących. Jeden z duchownych był w przeszłości we Włoszech podejrzewany o podobne czyny.

Sąd w mieście Mendoza skazał 83-letniego włoskiego księdza Nicolę Corradiego na 42 lata więzienia, a 59-letniego argentyńskiego duchownego Horacio Corbacho na 45 lat pozbawienia wolności. W akcie oskarżenia obu postawiono zarzut znęcania się nad dziećmi w Instytucie Antonio Provolo dla dzieci głuchych i niedosłyszących w gminie Lujan de Cuyo w północno-zachodniej Argentynie. Ofiarami było 10 uczniów tej szkoły.

Nie przyznali się do winy

Na poniedziałkowej rozprawie w Mendozie oskarżeni odmówili składania zeznań, oświadczyli jedynie, że nie przyznają się do winy, a informacje podawane przez ich byłych uczniów są nieprawdziwe.

Jak pisze AP, sprawa ta wywołała w Argentynie społeczne oburzenie, które spotęgowane zostało informacjami, iż Corradi był już podejrzewany o podobne czyny przed laty, gdy pełnił posługę w siostrzanym Instytucie Antonio Provolo w Weronie.

Watykan wiedział

Według ujawnionych przez sąd informacji Watykan wiedział o czynach księdza od 2009 roku, gdy włoscy uczniowie opublikowali relacje o nadużyciach w szkole, podając nazwiska sprawców i ofiar. 67 osób twierdziło wówczas, że były molestowane przez 24 księży, zakonników i świeckich. Wszczęto wówczas dochodzenia kanoniczne, w wyniku których niektórych oskarżonych ukarano; Corradi nie został jednak pociągnięty do odpowiedzialności.

„Argentyński sąd przywrócił ludziom z traumą w Provolo poczucie sprawiedliwości, której Kościół katolicki im nie dał” – cytuje AP słowa Anne Barrett Doyle, współzałożycielki internetowej bazy danych, zajmującej się gromadzeniem informacji na temat przestępczości księży.

„(Tu chodzi o) cierpienie dzieci i fakt, że Kościół mu nie zapobiegł. Mamy nadzieję, że prokuratorzy rozpoczną teraz śledztwo w sprawie arcybiskupów i innych przywódców Kościoła, którzy wiedzieli lub powinni byli wiedzieć, że w szkole pracują osoby molestujące dzieci” – dodała Doyle.

Według niej „papież także musi przyjąć odpowiedzialność za niewyobrażalne cierpienia tych dzieci”, ponieważ „zignorował powtarzające się sygnały, że Corradi przebywa w Argentynie”.

Szokujące zeznania

AP podkreśla, że w 2017 r. Watykan oddelegował dwóch argentyńskich księży do zbadania sprawy w szkole. Jednym z nich był Dante Simon, wikariusz sądowy, który powiedział, że „okropne” zarzuty są „więcej niż prawdopodobne”. W raporcie przedłożonym Watykanowi w czerwcu br. Simon zażądał maksymalnej kary kanonicznej dla Corradiego i Corbacho.

Byli uczniowie szkoły, młodzi mężczyźni i kobiety, zeznawali w sądzie, że byli gwałceni przez księży w akademikach i szkolnych łazienkach. Mówili również, że byli zmuszani do oglądania zdjęć pornograficznych i namawiani do zachowania milczenia.

Jak pisze AP, w trakcie śledztwa znaleziono zapisy skarg rodziców, które nie były przez nikogo rozpatrywane. W komputerze Corbacho natrafiono też na zdjęcia nagiej dziewczyny oraz na łańcuchy, których rzekomo ksiądz używał wobec jednej z uczennic.

Na 18 lat więzienia skazany został także Armando Gomez, były ogrodnik szkoły w Lujan de Cuyo.
Źródło info i foto: interia.pl

Dwóch księży i ogrodnik skazani za wykorzystywanie uczniów szkoły dla niesłyszących

Sąd w Argentynie skazał na wieloletnie kary więzienia dwóch księży i ogrodnika, którzy pracowali w katolickiej szkole dla niesłyszących w mieście Mendoza na zachodzie kraju. Akt oskarżenia obejmował 28 przypadków molestowania seksualnego oraz przekupywania osób niepełnoletnich. Księża otrzymali kary ponad 40 lat pozbawienia wolności.

Zarzuty wobec mężczyzn opierały się na zeznaniach ponad 20 uczniów Instytutu imienia Antonia Provolo dla Głuchych w Mendozie, założonego i prowadzonego przez Kościół rzymsko-katolicki. Księża Nicola Corradi i Horacio Corbacho zostali skazani na 42 i 45 lat więzienia, a ogrodnik Armando Gomez – na 18 lat. Wyrok jest prawomocny. Jego ogłaszanie było transmitowane w Internecie. W poniedziałek minęły 3 lata od ogłoszenia pierwszych zarzutów w tej sprawie.

Wstrząsające zeznania

Zeznania ofiar księży są wstrząsające. Prokurator prowadzący sprawę opowiedział agencji AP, że w ośrodku znajdowała się „niewielka kaplica z obrazem Maryi Dziewicy i kilkoma krzesłami”. Dzieci chodziły się tam spowiadać i przyjmować komunię św. Tam też miało dojść do części przestępstw seksualnych.

Częściej jednak dochodziło do nich w damskiej toalecie. – Zawsze mówili o tym, jak o zabawie. „Zagrajmy” mówili. I zabierali nas do łazienki – opowiada jedna z ofiar. Inna kobieta opowiada, że widziała, jak jeden ksiądz gwałcił dziewczynkę, podczas gdy drugi zmuszał inną uczennicę do seksu oralnego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Była prezydent Argentyny Cristina Fernandez de Kirchner oskarżona o korupcję

Proces byłej prezydent Argentyny Cristiny Fernandez de Kirchner (2007-2015), oskarżonej o korupcję, rozpoczął się we wtorek w Buenos Aires. Akt oskarżenia zarzuca jej, że w okresie sprawowania najwyższego urzędu w państwie przyznała 51 publicznych kontraktów w prowincji Santa Cruz jednemu przedsiębiorcy i po zawyżonych cenach.

Oskarżonym w tym procesie jest też były minister planowania Julio De Vido oraz byli członkowie rządu Kirchner, od miesięcy przebywający w areszcie śledczym. Byłą prezydent, która jest obecnie senatorem, przed aresztowaniem chroni immunitet.

Była prezydent napisała we wtorek na Twitterze, że stawianie jej zarzutów korupcyjnych jest „politycznym prześladowaniem”.

Proces zbiegł się z początkiem kampanii wyborczej w Argentynie. Fernandez de Kirchner ogłosiła w sobotę, że zamierza ubiegać się o urząd wiceprezydenta u boku szefa centrolewicowej partii Front Jedności Obywatelskiej Alberto Fernandeza (zbieżność nazwisk przypadkowa), który w wyborach 23 października będzie walczył o urząd prezydenta. Konserwatywny prezydent Mauricio Macri chce w tych wyborach zapewnić sobie reelekcję.

Przeciwko Kirchner prowadzonych jest kilka dochodzeń, w większości dotyczących korupcji. Wyrok w rozpoczętym we wtorek procesie jest oczekiwany w 2020 r.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Argentyna: Uwolniono 42-letnią kobietę. Przez 20 lat była więziona przez ojca i brata

Była naga, przykuta do łóżka. Tak spędziła ostatnie 20 lat. Argentyńska policja uwolniła 42-letnią Marisę Almiron, która przez dwie dekady była więziona przez rodzinę w domu w Venado Tuerto – podaje RMF FM. Marina Almiron została 20 lat temu przykuta łańcuchem do łóżka przez własnego ojca. Powód był absurdalny – rodzicowi nie spodobał się jej chłopak.

12 lat temu ojciec Mariny zmarł. Jej gehenna jednak się nie skończyła. W domu nadal więził ją brat, Mario. Pięcioro rodzeństwa kobiety wiedziało o tym, przez co przechodzi. Nikt jej jednak nie pomógł.

Ostatecznie policję zawiadomił sąsiad rodziny. „Mój dom zmienił się w piekło, cały czas słyszałem wrzaski tej kobiet. Bardzo cierpiała” – mówił mężczyzna. Twierdził, że wcześniej wielokrotnie zgłaszał tę sprawę policji, jednak jego zgłoszenia były ignorowane.

Gdy policjanci weszli do pomieszczenia, w którym więziona była kobieta, ich oczom ukazał się przerażający widok. Kobieta leżała przykuta łańcuchem do łóżka. Była naga, we własnych odchodach, skrajnie wychudzona. Brat kobiety twierdził, że przykuł kobietę łańcuchem do łóżka, bo była niebezpieczna i miała problemy psychiczne. Jak dotąd mężczyzna nie został aresztowany.
Źródło info i foto: interia.pl

Buenos Aires: Napastnicy przebrali się za policjantów i zaczęli strzelać na komisariacie

Uzbrojeni napastnicy przebrani za policjantów wpadli na komisariat nieopodal stolicy Argentyny i otworzyli ogień do prawdziwych funkcjonariuszy. Jeden z mundurowych został ciężko ranny. Do incydentu doszło we wtorek rano czasu lokalnego na jednym z komisariatów w mieście San Justo w prowincji Buenos Aires. Na nagraniach kamer monitoringu widać jak dwóch mężczyzn wchodzi do budynku i zaczyna strzelać w kierunku czterech funkcjonariuszy.

Jeden z policjantów, 23-letni Rocio Villalba, który jako pierwszy wyciągnął broń, został poważnie ranny. Zabrano go do szpitala, gdzie został poddany operacji kręgosłupa.

Władze informują, że co najmniej czterech napastników brało udział w strzelaninie. Dwóch weszło na komisariat, jeden został w drzwiach, a jeszcze jeden został na ulicy. Szef lokalnej policji oświadczył, że sprawcy strzelali „żeby zabić”.
Źródło info i foto: TVP.info

Kokaina w rosyjskiej ambasadzie. Nowy wątek w sprawie

W sprawie przemytu kilkuset kilogramów kokainy, znalezionej na terenie ambasady Rosji w Argentynie, pojawił się wątek samolotu, którego numery są zbieżne z rosyjskim samolotem rządowym Ił-96 – podał we wtorek dziennik „RBK”. Narkotyki miały trafić do Moskwy.

Numer samolotu – 96023 – widoczny na fotografiach opublikowanych przez żandarmerię argentyńską (Rosja kwestionuje ich autentyczność) jest zbieżny z numerem Iła-96, należącego do służb obsługujących podróże najważniejszych przedstawicieli władz Rosji – podała rosyjska gazeta. Maszyna o numerze 96023 wykonała swój pierwszy lot w sierpniu 2016 roku.

„Bagaż dyplomatyczny”

Powołując się na stronę internetową russianplanes, „RBK” podał, że 6 grudnia zeszłego roku samolot ten znajdował się na lotnisku w Buenos Aires, a 7 grudnia – w Republice Zielonego Przylądka, skąd odleciał do Moskwy. Po tych informacjach dziennika portal russianplanes przestał we wtorek działać. Przejściowo pojawiła się na nim informacja, że został zlikwidowany. Brytyjska gazeta „Daily Telegraph” podawała wcześniej, że kokaina trafiła do Rosji na pokładzie samolotu sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Nikołaja Patruszewa, który przebywał w Buenos Aires z roboczą wizytą. Źródła w Radzie dementowały te doniesienia. 22 lutego na konferencji prasowej w Buenos Aires minister bezpieczeństwa Argentyny Patricia Bullrich powiedziała, że w grudniu 2017 roku kokaina miała była nadana „jako bagaż dyplomatyczny rosyjskim samolotem rządowym”.

Organizator przemytu poszukiwany przez Interpol

O odkryciu kanału przemytu narkotyków, które miały trafić z Argentyny do Europy i pojawiły się na terenie ambasady Rosji w Argentynie poinformowano w zeszłym tygodniu. Strona argentyńska przekazała, że przechwycono 385 kg kokainy. Natomiast rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) podała niższą liczbę – 362 kg. Jak powiadomiła Patricia Bullrich, w grudniu 2016 roku kokainę odkryto w 12 walizkach, które były schowane na terenie szkoły przy ambasadzie Rosji w Buenos Aires. Ambasador poinformował władze o tym znalezisku, co dało początek trwającej 14 miesięcy wspólnej operacji argentyńskich i rosyjskich śledczych. Aby prześledzić kanał przemytu, śledczy zastąpili kokainę zwykłą mąką i zainstalowali w walizkach nadajniki GPS. MSZ Rosji podało, że walizki należały do pracownika personelu technicznego ambasady. Media rosyjskie twierdzą, iż nosił on nazwisko Abjanow.

Po przybyciu bagażu do Moskwy zatrzymano trzech mężczyzn, w Argentynie tamtejsze służby zatrzymały dwóch innych domniemanych członków szajki przemycającej narkotyki – obywateli argentyńskich. Organizator przemytu jest poszukiwany przez Interpol. Według mediów ukrywa się w Niemczech.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Argentyna: Policja aresztowała byłego wiceprezydenta

Amado Boudou, były minister gospodarki i wiceprezydent Argentyny za czasów rządów prezydent Cristiny Fernandez de Kirchner, podejrzewany o korupcję, został wczoraj zatrzymany – podała EFE. Organy sprawiedliwości stawiają Amado Boudou zarzuty popełnienia przestępstw korupcyjnych, kierowania organizacją przestępczą i sterowania praniem brudnych pieniędzy, co miało doprowadzić do nieuczciwego wzbogacenia się.

Wkrótce po usłyszeniu wiadomości, minister bezpieczeństwa, Patricia Bullrich powiedziała, że aresztowanie było decyzją „czysto sądową”.

Cristina Fernandez de Kirchner była prezydentem Argentyny w latach 2007-2015. Zamieszana jest w kilka afer i jest oskarżana o korupcję. Zapewniła sobie zwycięstwo w wyborach do Senatu, co ma dla niej istotne znaczenie bowiem gwarantuje jej immunitet dający ochronę przed organami wymiaru sprawiedliwości.
Źródło info i foto: onet.pl

Włochy: Skandal pedofilski z udziałem księdza

W 2009 roku włoskim Kościołem wstrząsnął skandal. Ponad 60 dawnych podopiecznych ośrodka dla głuchoniemych dzieci w Weronie odważyło się oskarżyć księży o molestowanie seksualnie. Wielu z duchownych już nie żyje, część przeniesiono za granicę. Włoskim dziennikarzom udało się jednak niedawno odnaleźć jednego z nich. – Jedni mają nałóg palenia, inni muszą się wyżyć – tłumaczy swoje zachowanie po latach („Polska i świat”).

Gdy sprawa wyszła na jaw, włoskie media opisywały ją jako największy skandal związany z pedofilią księży ujawniony we Włoszech. Oskarżenia dotyczyły księży pracujących między latami 50. a 80. w Instytucie im. Antonio Provolo w Weronie, gdzie niesłyszące i głuchonieme dzieci z ubogich rodzin zdobywały podstawową edukację. – Wybierali dzieci, które nie potrafiły się dobrze porozumieć ze swoimi rodzicami – opowiadała jedna z ofiar w poświęconym pedofilii we włoskim Kościele filmie dokumentalnym „Milczenie w imię Boga”.

– Kiedy zacząłem mieszkać w instytucie miałem trzy i pół roku – opowiada jedna z ofiar. – Widziałem wszystko, to była tortura. Kiedy molestowali mnie po raz pierwszy miałem 6-7 lat. Kazali mi zdjąć spodnie od piżamy, dotykali mnie i zgwałcili – dodaje.

Księża przenoszeni do Argentyny

Pod koniec ubiegłego roku pedofilski skandal wybuchł w innej placówce im. Antonio Provolo, tym razem położonej w Luján de Cuyo w prowincji Mendoza na zachodzie Argentyny. Wychowankowie opowiadali, że były regularnie gwałceni przez księży. Według argentyńskich mediów do molestowania dochodziło w latach 2005 – 2016, a ofiarami były głuchonieme dzieci w wieku od 7 do 15 lat. W sprawie aresztowano dwóch księży. Jednym z nich jest 82-letni Nicola Corradi, za którym oskarżenia o pedofilię ciągną się od czasu skandalu z Werony. Został wtedy przeniesiony do placówki w Argentynie.

Kiedy ofiary molestowania z Werony zdecydowały się oskarżyć księży, przestępstwo uległo już przedawnieniu. Swoje dochodzenie wszczęła kuria w Weronie. Chociaż części duchownych udowodniono winę, żadnego nie objęto ekskomuniką. – Kiedy rozmawiałem z tymi ofiarami, podali mi nazwiska księży. Wielu z nich nie żyje, wielu wyjechało za granicę – opowiada dziennikarz fanpage.it i autor materiałów o skandalu pedofilskim w Weronie Sacha Biazzo.

„Lubił się przytulać”

Dziennikarzom udało się jednak znaleźć jednego z duchownych wskazanych przez dawnych wychowanków, Eligio Piccoli. – Przebywał w domu opieki dla emerytowanych duchownych. Kiedy do niego poszliśmy, poprosiliśmy o potwierdzenie informacji o molestowaniu. Byliśmy w szoku, bo nie tylko wszystko potwierdził, ale opowiedział o kolejnych przypadkach i o zwyczaju wysyłania do Argentyny księży, których przyłapano na gorącym uczynku – relacjonuje Biazzo. Piccoli przyznał się do swoich czynów przed kamerą. – Był jeden chłopiec, który zawsze odwiedzał mnie w pokoju. Lubił się przytulać, nie bawił się z innymi dziećmi. Mówiłem mu: chodź do mojego pokoju, na zewnątrz jest zimno. Wtedy pokazywał mi swoje narządy płciowe – opowiadał włoskim dziennikarzom.

Zapytany, czy jego zachowanie było grzechem, odpowiedział: – Nie, to zależy. Kiedy mężczyźni robią to z mężczyznami to żarty, zabawa. Z kobietą to co innego. Jedni mają nałóg palenia, inni muszą się wyżyć. Z szacunków włoskich dziennikarzy wynika, że w Watykanie toczy się co najmniej 200 spraw dotyczących pedofilów we włoskim Kościele.
Źródło info i foto: tvn24.pl

W Argentynie kolejne kobiety padły ofiarą zabójstwa, mimo społecznych protestów

Po ubiegłotygodniowych demonstracjach przeciwko zabójstwom kobiet, które zorganizowano w Buenos Aires, zamordowano kolejne osoby. W niedzielę trzy kobiety zostały zasztyletowane przez partnera jednej z nich. Rannego sprawcę ujęto w mieście Mendoza, stolicy prowincji o tej samej nazwie, kilka godzin po tym, jak w pobliskiej miejscowości w zachodniej Argentynie odnaleziono ciała ofiar.

Jak poinformował podczas konferencji prasowej przedstawiciel prowincji Gianni Venier, mężczyzna zamordował swoją partnerkę, jej siostrę oraz matkę. 11-letni syn pary, który był świadkiem zbrodni, zdołał się ukryć i wezwać pomoc.

Masowe protesty i strajk w reakcji na morderstwo nastolatki

W środę w stolicy Argentyny, Buenos Aires odbyły się demonstracje przeciwko przemocy wobec kobiet i zabójstwom kobiet. Była to odpowiedź na niedawny brutalny gwałt oraz śmierć 16-latki, które wstrząsnęły społeczeństwem.

Jak wynika z danych lokalnej organizacji Stałe Zgromadzenie Praw Człowieka, w Argentynie, jednym z najbardziej rozwiniętych krajów Ameryki Południowej, kobieta jest zabijana średnio co 30 godzin. Agencja dpa podaje, że w październiku z rąk mężczyzn zginęły co najmniej 23 kobiety. W 2015 roku tego rodzaju przestępstw dopuszczono się 286 razy.
Żródło info i foto: polsatnews.pl