Władze Austrii wydaliły rosyjskiego dyplomatę za szpiegostwo

Władze Austrii uznały za osobę niepożądaną rosyjskiego dyplomatę i ma on opuścić kraj do 1 września – podała w poniedziałek agencja TASS, powołując się na „Kronen Zeitung”. Według tej gazety dyplomata przez wiele lat zajmował się szpiegostwem przemysłowym, w czym pomagał mu obywatel Austrii. W sprawie tej odbyło się śledztwo i proces, ale Rosjanin odmówił składania zeznań powołując się na swój immunitet dyplomatyczny.

Agencja TASS przekazała, że uzyskała potwierdzenie w MSZ Austrii, iż rosyjski dyplomata zostanie wydalony z powodu zachowania sprzecznego z konwencją wiedeńską o stosunkach dyplomatycznych. Rosja zwykle odpowiada na wydalanie przez inne państwa jej przedstawicieli w sposób symetryczny, czyli nakazuje wyjazd dyplomatom w takiej samej liczbie i randze.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Austria: Polak chciał wysadzić mieszkanie przy eksmisji

61-letni Polak, który we wtorek (14 lipca) w Wiedniu w trakcie eksmisji z zajmowanego mieszkania usiłował spowodować w nim wybuch gazu, został aresztowany – podała policja. Gdy urzędowa ekipa sforsowała przy pomocy ślusarza drzwi mieszkania, za które Polak nie płacił czynszu od kwietnia ubiegłego roku, poczuła wewnątrz zapach gazu i szybko opuściła kamienicę. Jak się później okazało, zadłużony lokator zdążył uszkodzić łazienkową termę. W powstałym zamieszaniu udało mu się zbiec.

Według policji gdyby ślusarz użył przy odblokowywaniu zamka narzędzi wytwarzających iskry, mogłoby dojść do tragedii. „Stężenie gazu w powietrzu było bliskie wybuchowemu” – powiedział policyjny rzecznik. Zaalarmowane służby odcięły dopływ gazu z sieci i ewakuowały jedną kobietę. Pozostali mieszkańcy trzypiętrowej kamienicy byli wtedy nieobecni.
Źródło info i foto: interia.pl

Czeczeński bloger Anzor Umarow zamordowany w Austrii

Czeczeński bloger Anzor Umarow został zamordowany w Austrii. Podejrzenie pada na służby prezydenta Czeczenii Ramzana Kadyrowa, protegowanego prezydenta Rosji Władimira Putina. Do morderstwa obywatela Rosji doszło w miasteczku Gerasdorf bei Wien. Jak wskazuje rosyjski niezależny portal „Meduza”, austriacka policja nie podaje nazwiska ofiary i innych informacji o niej. Podkreśla jedynie, że wnioskował on o azyl polityczny.

Według portalu „Kawkazskij Uzieł” (Kaukaski Węzeł), zamordowany to Czeczen Anzor Umarow, znany krytyk Ramzana Kadyrowa. Prowadził on na YouTube kanał Anzor z Wieny (Anzor z Wiednia), który subskrybowało prawie 13 tysięcy osób. Ostatnie nagranie opublikował w piątek 3 lipca, obejrzało je ponad 171 tysiący osób.

Podejrzanego o zabójstwo zatrzymano w Linzu. Nie stawiał oporu. „Kawkazskij Uzieł” informuje, że domniemany zabójca także jest Czeczenem. Jeśli miał on związku z czeczeńskimi służbami bezpieczeństwa, będzie można mówić o kolejnym morderstwie na zlecenie dyktatora, którym Putin wprost mówi, że „jest dla niego jak syn”.

Czeczeńscy najemni zabójcy stoją też za śmiercią rosyjskiej dziennikarki Anny Politkowskiej i polityka Borysa Niemcowa. W lutym tego roku we francuskim Lille został zamordowany inny czeczeński bloger krytykujący Kadyrowa – Imran Alijew.
Źródło info i foto: TVP.info

Austria: Policja poszukuje bohaterki „Ibizagate”, afery, która doprowadziła do politycznego kryzysu

Austriacka policja poszukuje kobiety, która podawała się za Alonę Makarową, rosyjską inwestorkę. Ta kobieta stała się bohaterką „Ibizagate”, afery, która doprowadziła do politycznego kryzysu w Austrii i przedterminowych wyborów w tym kraju. Wróciła „Ibizagate”. Afera wstrząsnęła Austrią w maju 2019 roku – ujawniono wtedy nagranie z udziałem zastępcy kanclerza Austrii Heinza-Christiana Strache (szefa prawicowej FPO). Polityk w trakcie imprezy na Ibizie (stąd nazwa – red.) oferował kontrakty podającej się za rosyjską inwestorkę kobiecie. Oczywiście w zamian za wsparcie podczas kampanii wyborczej w 2017 roku.

Strache stracił stanowisko w wyniku ujawnienia nagrań, a w Austrii doszło do przedterminowych wyborów na wniosek kanclerza Sebastiana Kurza. Pozostało jednak mnóstwo pytań. Kreml po wybuchu afery odcinał się od sprawy, a nie zostało wyjaśnione choćby to, kim jest kobieta podająca się z Alonę Makarową, krewną rosyjskiego oligarchy Igora Makarowa.

Austriacka policja poszukuje „Makarowej”

Rok po ujawnieniu sprawy austriacka policja udostępniła zdjęcia domniemanej Makarowej, ponieważ chce poznać choć część kulis sprawy. Federalne Biuro Policji Kryminalnej Austrii ogłosiło, że prowadzone jest łącznie 40 różnych dochodzeń wokół „Ibizagate”, dokonano dotychczas pięciu aresztowań, zgromadzono też 34 terabajty danych. Same nagrania to blisko 12,5 godziny materiału.

Właśnie z nagrań wydzielono kilka najlepszych ujęć, na których zarejestrowano „Makarową”. Jak pisze austriacka policji:

Na polecenie prokuratura publikujemy kilka zdjęć, mając na celu ustalenie sprawcy, który posługiwał się pseudonimem Alona Makarow.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Austria: Ewakuowano siedzibę prezydenta po alarmie bombowym

Co najmniej część byłego pałacu cesarskiego Hofburg w centrum Wiednia, w którym mieści się biuro prezydenta Austrii Alexandra Van der Bellena, została ewakuowana po otrzymaniu informacji o podłożonej bombie – poinformował w środę rzecznik policji. Groźba została wysłana pocztą elektroniczną i dotyczyła rozległego kompleksu pałacowego, w którym mieści się również siedziba Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) oraz tymczasowo sala debat niższej izby parlamentu Austrii, Rady Narodowej (Nationalrat) – przekazał rzecznik.

– Przeprowadzono ewakuację i teren został opróżniony – dodał.

Policyjny kordon na placu

Van der Bellen, którego rola jest w dużej mierze ceremonialna, został ewakuowany – potwierdził rzecznik biura prezydenta, chociaż zastrzegł, że nie zna szczegółów dotyczących groźby ani jej celu. Rzecznik parlamentu powiedział z kolei, że część kompleksu zajmowanego tymczasowo przez Nationalrat podczas remontu jego głównego budynku nie została ewakuowana, prawdopodobnie ponieważ znajduje się na drugim końcu pałacu.

Biura szefa austriackiego rządu, kanclerza Sebastiana Kurza, znajdują się naprzeciwko biur Van der Bellena, ale nie są częścią Hofburga. Na materiale, który ukazał się w telewizji widać było, jak policja odcina kordonem plac znajdujący się pomiędzy tymi dwoma budynkami.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Austria: Ogromna kradzież w fabryce czekolady. Złodziej zniknął z 20 tonami słodyczy

Z fabryki w autstriackim mieście Bludenz skradziono 20 ton czekolady Milka, która była warta około 50 tysięcy euro. Złodziej wywiózł ogromne ilości smakołyku ciężarówką na fałszywych numerach rejestracyjnych, wcześniej zapewniając pracowników fabryki, że jest kurierem. Austriacka policja poinformowała o nietypowej kradzieży, do której doszło w ubiegłym tygodniu w fabryce czekolady Milka w Bludenz na zachodzie kraju. Złodziej podjechał pod fabrykę ciężarówką, a następnie wywiózł z niej 20 ton czekolady o wartości około 50 tysięcy euro.

Austria. Kradzież z fabryki czekolady Milka

Pracownicy wytwórni nie zorientowali się, że mają do czynienia z oszustem, bo złodziej czekolady podawał się za kuriera zatrudnionego przez firmę z Czech, która pośredniczyła w transporcie czekolady. Agencja AFP i lokalne media podają, że posługiwał się fałszywymi papierami, a ciężarówka, którą przyjechał pod fabrykę, miała fałszywą tablicę rejestracyjną.

Austriackiej policji nie udało się na razie odnaleźć zaginionego ładunku ani kierowcy ciężarówki. Funkcjonariusze podkreślają, że kradzieże czekolady na taką skalę wciąż są rzadkością, ale zdarzały się już wcześniej. – W ciągu ostatnich kilku lat zanotowaliśmy kilka sytuacji, w trakcie których transportowany ładunek nigdy nie dotarł do celu. Dotyczy to również transportów czekolady – powiedział cytowany przez agencję DPA rzecznik austriackiej policji.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Austria: Przez 25 lat szpiegował dla Rosji. Oficer z zarzutami

Prokuratura w Salzburgu poinformowała w piątek, że skierowała do tamtejszego sądu krajowego akt oskarżenia przeciwko emerytowanemu pułkownikowi sił zbrojnych Austrii, który miał przez co najmniej 25 lat współpracować z rosyjskim wywiadem wojskowym. 71-letniemu oficerowi zarzuca się działalność szpiegowską na szkodę Austrii, zdradę tajemnic państwowych i świadome ujawnienie tajemnic wojskowych. Trwające wiele miesięcy śledztwo w tej sprawie prowadził salzburski Krajowy Urząd Ochrony Konstytucji i Zwalczania Terroryzmu.

Według dotychczasowych ustaleń, pierwsze kontakty z ówczesnym sowieckim, a obecnie rosyjskim wojskowym Głównym Zarządem Wywiadowczym (GRU) oskarżony nawiązał w 1987 roku w trakcie pełnienia misji zagranicznej. Od roku 1993 przekazywał Rosjanom informacje na temat austriackiej armii, dotyczące przede wszystkim systemów uzbrojenia oraz zadań operacyjnych wojsk lądowych i lotnictwa.

Zdaniem prokuratury, działalność ta odbywała się w ramach „ustrukturyzowanej państwowej sieci agenturalnej” i była kontynuowana także po przejściu oskarżonego na emeryturę. Od swych mocodawców otrzymał on tytułem wynagrodzenia łącznie kilkaset tysięcy euro. Śledztwo przeciwko jego rosyjskiemu oficerowi prowadzącemu jeszcze się nie zakończyło – informuje komunikat prokuratury.
Źródło info i foto: interia.pl

Austria: Zatrzymano 60 ekologów

Austriacka policja poinformowała o zatrzymaniu 60 spośród około 150 demonstrantów ekologicznego ruchu Extinction Rebellion (XR), którzy zablokowali skrzyżowanie w centrum Wiednia w proteście przeciwko zmianom klimatu.

„Na mocy ustawy o zgromadzeniach publicznych wobec pozostających wciąż na miejscu demonstrantów podjęto postępowanie w związku z ich zachowaniem. Zażądano od nich wylegitymowania się i przy stosownej formie przymusu zostali stamtąd zabrani” – oświadczyła wiedeńska policja. Według funkcjonariuszy zatrzymania miały na celu ustalenie tożsamości, co było wcześniej z różnych względów niemożliwe. 75 uczestnikom postawiono zarzut udziału w zgromadzeniu zorganizowanym bez wcześniejszego zgłoszenia. Ale demonstracja miała całkowicie pokojowy przebieg. Przez dwa tygodnie od 7 października mają trwać protesty aktywistów z Extinction Rebellion. Odbędą się one w około 60 miastach na świecie. Między innymi w Londynie, Berlinie, Amsterdamie, Nowym Jorku i Sydney.
Źródło info i foto: TVP.info

Szczegóły masakry w austriackim Tyrolu. „Położył na blacie pistolet oraz nóż i oświadczył, że właśnie zamordował pięć osób”

25-letni mężczyzna zastrzelił w niedzielę pięć osób w kurorcie narciarskim Kitzbuehel w austriackim Tyrolu. Ofiary to jego 19-letnia była dziewczyna, jej rodzice, brat i nowy chłopak. Po dokonaniu morderstwa mężczyzna oddał się w ręce policji. Mężczyzna pojawił się w komisariacie około godziny 6 rano.

– Położył na blacie pistolet oraz nóż i oświadczył, że właśnie zamordował pięć osób – relacjonował austriackiej agencji APA szef tyrolskiego Krajowego Biura Kryminalnego Walter Pupp. Funkcjonariusze udali się natychmiast na miejsce zdarzenia, gdzie znaleźli pięcioro zastrzelonych. Próby ich reanimowania nie dały żadnego rezultatu. Burmistrz Kitzbuehel Klaus Winkler nazwał zbrodnię „zaskakującą i niepojętą tragedią”. Jak zaznaczył, zarówno zaatakowana rodzina, jak i rodzina sprawcy cieszyły się szacunkiem lokalnej społeczności.

Pokłócił się z byłą partnerką, zabił ją i jej rodzinę

Zdaniem Puppa, młody mężczyzna nie był w stanie pogodzić się z tym, że jego związek z 19-latką przed dwoma miesiącami się rozpadł i że związała się ona z nową osobą. Mężczyzna zadzwonił około godziny 4. rano do drzwi domu, w którym mieszkała wraz ze swą rodziną jego była dziewczyna. Drzwi otworzył jej ojciec, który po krótkiej utarczce słownej polecił intruzowi odejść. 25-latek wrócił do domu i zabrał z sejfu pistolet, posiadany legalnie przez jego brata.

Do domu byłej dziewczyny przybył ponownie około godziny 5.30. Drzwi tak jak poprzednio otworzył jej ojciec, by zaraz paść od kuli zabójcy. Jego los podzielili po wejściu sprawcy do budynku 25-letni syn i 51-letnia żona. Nieświadomi wszystkiego 19-latka i jej nowy 24-letni partner spali w tym czasie we własnym mieszkaniu, oddzielonym od reszty domu drzwiami z zamkniętym zamkiem. Napastnik przedostał się do mieszkania przez balkon i oboje zastrzelił. Policja ustaliła na razie, że sprawca działał sam i w momencie popełnienia czynu nie był pod wpływem alkoholu.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Austria: 25-latek zastrzelił 5 osób w znanym kurorcie narciarskim

Pięć osób zastrzelił w niedzielę w znanym jako ośrodek narciarski miasteczku Kitzbuehel w austriackim Tyrolu 25-letni mężczyzna, który zaraz potem oddał się w ręce policji. Ofiary to jego 19-letnia była przyjaciółka oraz jej rodzice, brat i nowy przyjaciel. Mężczyzna pojawił się na komisariacie około godziny 6. rano.

– Położył na blacie pistolet oraz nóż i oświadczył, że właśnie zamordował pięć osób – relacjonował austriackiej agencji APA szef tyrolskiego Krajowego Biura Kryminalnego Walter Pupp. Funkcjonariusze udali się natychmiast na miejsce zdarzenia, gdzie znaleźli pięcioro zastrzelonych. Próby ich reanimowania nie dały żadnego rezultatu.

Motywem mogła być zazdrość

Zdaniem Puppa, młody mężczyzna nie był w stanie pogodzić się z tym, że jego związek z 19-latką przed dwoma miesiącami się rozpadł i, że znalazła ona sobie nowego przyjaciela. W wieczór poprzedzający zbrodnię w jednym z lokali doszło do kłótni dwojga byłych partnerów.

Mężczyzna zadzwonił około godziny 4. rano do drzwi domu, w którym mieszkała wraz ze swą rodziną jego była przyjaciółka. Drzwi otworzył jej ojciec, który po krótkiej utarczce słownej polecił intruzowi odejść. 25-latek wrócił do swego domu i zabrał z sejfu pistolet, posiadany legalnie przez jego brata.

Do domu byłej przyjaciółki przybył ponownie około godziny 5.30. Drzwi tak, jak poprzednio otworzył jej ojciec, by zaraz paść od kuli zabójcy. Jego los podzielili po wejściu sprawcy do budynku 25-letni syn i 51-letnia żona. Nieświadomi wszystkiego 19-latka i jej nowy 24-letni przyjaciel spali w tym czasie we własnym mieszkaniu, oddzielonym od reszty domu drzwiami z przekręconym zamkiem. Desperat przedostał się do mieszkania przez balkon i oboje zastrzelił.

Nie był pod wpływem alkoholu

Policja ustaliła na razie, że sprawca działał sam i w momencie popełnienia czynu nie był pod wpływem alkoholu. Burmistrz Kitzbuehel Klaus Winkler nazwał zbrodnię „zaskakującą i niepojętą tragedią”. Jak zaznaczył, zarówno zaatakowana rodzina, jak i rodzina sprawcy cieszyły się znacznym szacunkiem lokalnej społeczności.
Źródło info i foto: polsatnews.pl