Posts Tagged “auta”

Dwóch Polaków zostało aresztowanych na południu Francji pod zarzutem przemytu narkotyków z Hiszpanii – podała AFP, powołując się na źródła zbliżone do śledztwa. W ich samochodach znaleziono łącznie 435 kg haszyszu. Do zatrzymania Polaków doszło 4 lipca podczas kontroli drogowej w miejscowości Saint-Etienne-de-Baigorry w Pirenejach, w pobliżu granicy z Hiszpanią. Służby celne zatrzymały tam dwa samochody dostawcze prowadzone przez polskich obywateli w wieku 30 i 50 lat.

Pojazdy przeszukano; funkcjonariusze znaleźli w nich odpowiednio 248 i 187 kg narkotyków. W połowie czerwca w tym samym departamencie Francji rozbito francusko-hiszpańską grupę handlującą marihuaną, zarekwirowano wówczas 400 kg narkotyków.

Półwysep Iberyjski jest punktem przerzutowym w międzynarodowym handlu narkotykami; w szczególności kokainą pochodzącą z Ameryki Północnej oraz marihuaną z Maroka. Z Hiszpanii narkotyki są rozprowadzane do innych krajów Europy.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Szwedzcy policjanci zatrzymali na autostradzie w pobliżu Sztokholmu, poszukiwanego międzynarodowym listem gończym 30-letniego przestępcę z Polski. Zatrzymany był poszukiwany przez polską policję za serię napadów z bronią i kradzieży samochodów w Ełku w 2015 roku, a także za późniejsze przestępstwa we Włoszech i innych krajach.

W Szwecji ukrywał się dzięki pomocy swoich polskich kolegów, ale od dłuższego czasu był przez policjantów śledzony. Podczas zatrzymania był bardzo agresywny i stawiał czynny opór – mówi gazecie “Aftonbladet” anonimowy policjant z wydziału ENFAST. Mężczyzna będzie wkrótce przekazany przedstawicielom polskiej policji. Do zatrzymania doszło dzięki współpracy polskich i szwedzkich policjantów w ramach sieci ENFAST, zajmującej się poszukiwaniem najbardziej niebezpiecznych przestępców ukrywających się na terenie Europy.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja zatrzymała czterech mężczyzn podejrzewanych o dewastację w sobotę rano 28 samochodów zaparkowanych na ulicy w centrum Krakowa – podał rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. Jak podkreślił rzecznik, do zatrzymań doszło w sobotę wieczorem w wyniku szeroko zakrojonych czynności operacyjnych i analitycznych realizowanych przez policyjnych detektywów. Zatrzymani to mieszkańcy Krakowa w wieku 17, 18 i 20 lat.

“W dalszym toku dochodzenia istotne będzie m.in. ustalenie, jaką rolę odegrał każdy z nich w tym zdarzeniu” – poinformował Gleń. Mogą im zostać postawione zarzuty uszkodzenie mienia (art. 288 Kodeksu karnego) – za co grozi pięć lat pozbawienia wolności.

Policja prosi świadków zdarzenia o zgłaszanie się do Komisariatu Policji II w Krakowie przy ulicy Lubicz 21 (tel. 12 61 52 915). Informację o zdarzeniu przekazała policji kobieta, która w sobotę ok. 4:30 nad ranem słyszała brzęk tłuczonego szkła na ul. Władysława Szafera w krakowskim Śródmieściu. Na miejscu funkcjonariusze stwierdzili, że w 28 samochodach tam zaparkowanych powybijane są tylne lub boczne szyby, niektóre miały też uszkodzone lusterka i karoserie.

Policjanci korzystając m.in. z monitoringu z pobliskich budynków ustalili, iż dewastacji najprawdopodobniej dokonała czteroosobowa grupa mężczyzn, która przechodziła po godz. 4:00 tą ulicą.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Co najmniej 45 samochodów osobowych i ciężarowych wartych przeszło 10 mln euro ukradł polski gang z Pomorza działający na terenie Niemiec. Grupę rozpracowała specjalna grupa śledcza, w skład, której weszli funkcjonariusze gdańskiego CBŚP oraz berlińskiego LKA (Krajowego Urzędu Kryminalnego). Udało im się zatrzymać sześciu złodziei oraz głównego pasera i odzyskać 18 pojazdów.

Zimą 2016 r. policjanci z LKA Berlin odkryli, że dobrze zorganizowana grupa złodziei samochodowych z Polski odpowiada za serię kradzieży samochodów na terenie Niemiec. Szajka była dobrze zorganizowana, ale działała dosyć nietypowo jak na autogang.

– Grupa kradła zarówno pojazdy luksusowe np. porsche oldtimer, ale także samochody campingowe fiata czy ciągniki siodłowe IVECO. Jeśli chodzi o samochody osobowe, to przestępcy specjalizowali się w audi, range rover i peugeoty. Z ustaleń operacyjnych wynikało, że pojazdy po wstępnej „legalizacji”, czyli np. przebiciu numerów trafiały do Polski, z naszego kraju m.in. na Litwę, Ukrainę i do Rosji. Wiele wskazywało, że kradzieże te są dokonywane głównie na zamówienie – opowiada jeden ze śledczych.

Złodziejskie saksy

Niemieccy śledczy poprosili o pomoc polskich kolegów. Prokuratura w Berlinie, Krajowy Urząd Kryminalny Policji (LKA) wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Gdańsku i gdańskim zarządem CBŚP stworzyli niemiecko-polską grupę śledczą tzw. JIT (Joint Investigation Team). Od tego momentu śledczy ruszyło pełną parą. W ciągu kilku miesięcy śledczy ustalili, że w skład autogangu wchodzi, co najmniej 16 osób. W grupie był ścisły podział ról, część osób zajmowała się łamaniem zabezpieczeń i kradzieżami samochodów, część transportem do „dziupli” a pozostali legalizacją.

Po kilkunastu tygodniach inwigilacji śledczy z Polski Niemiec zgromadzili mocne dowody przeciwko gangsterom i postanowili zatrzymać grupę. Przed miesiące, dzięki informacjom z Polski, niemieccy policjanci zatrzymali sześciu złodziei, w tym liderów bandy. Przestępcy wpadli na gorącym uczynku, chwilę po tym, gdy dostarczyli do „dziupli” Hoppegarten koło Berlina campingowego fiata.

Jednocześnie funkcjonariusze LKA wkroczyli do innych miejsc w okolicach Berlina, gdzie stały kradzione pojazdy. Co ciekawe gang wykorzystywał, jako „dziuple” np. pohitlerowskie bunkry. W nich właśnie po kradzieży zajmowano się „zalegalizowaniem” pojazdów. – W „dziuplach” zabezpieczono tablice rejestracyjne, sfałszowane dokumenty rejestracyjne aut i dokumenty osobiste a także podrobione winiety ochrony środowiska. Ponadto przejęto profesjonalne narzędzia do kradzieży samochodów – mówi portalowi tvp.info kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Problemy czołowego pasera gangu

W ostatnich dniach funkcjonariusze gdańskiego CBŚP wspólnie z policjantami LKA Berlin wkroczyli do siedmiu posesji na terenie Pomorza, powiązanych z członkami rozpracowywanego autogangu. Podczas przeszukań natrafiono na niemieckie dokumenty pojazdów, dziesiątki telefonów komórkowych oraz laptopy. Na terenie dwóch posesji odnaleziono cztery peugeoty 508 z przerobionymi polami numerycznymi. W sumie na terenie naszego kraju odzyskano 18 pojazdów ukradzionych przez grupę.

Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali także 47-letniego Karola Ś. Zdaniem śledczych mężczyzna był jednym z szefów gangu. – To znany paser, który składał zamówienia na konkretne pojazdy i pośredniczył między kupcami zza wschodniej granicy. Nie ograniczał się tylko do skupowania konkretnych pojazdów, ale dbał także, aby współpracujący z nim złodzieje byli wyposażeni w najnowocześniejsze urządzenia do łamania systemów elektronicznych w samochodach – mówi oficer CBŚP.

Za pięcioma członkami gangu wydano listy gończe. W sumie śledczy, jak do tej pory znaleźli dowody na kradzieże, co najmniej 45 aut. Niemiecka policja szacuje, że łupem złodziei padły samochody za ok. 10 mln euro.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Stołeczni policjanci z „BUSHIDO”, tj. ze specjalnej grupy zajmującej się zwalczaniem przestępczości samochodowej odnotowali kolejny sukces. Tym razem odzyskali skradzioną na terenie Warszawy mazdę 3, wartą 70 tysięcy złotych. Podczas akcji przeprowadzonej w okolicach Ciechanowa, funkcjonariusze zatrzymali 33-letniego Łukasza Ł. oraz 24-letniego Pawła P.

„BUSHIDO” to grupa zadaniowa powołana przez Komendanta Stołecznego Policji składająca się z doświadczonych policjantów operacyjnych z komend rejonowych i powiatowych, a także z wydziału do walki z przestępczością samochodową KSP. Zadaniem, specjalnie powołanej grupy jest walka ze złodziejami samochodów działających na terenie garnizonu stołecznego. Pierwsze wyniki ich pracy już są.

Funkcjonariusze z „BUSHIDO” wykonując swoje czynności pod nadzorem naczelnika wydziału do walki z przestępczością samochodową KSP dotarli do Ząbek, gdzie zauważyli dwóch mężczyzn podchodzących do mazdy 3. Jeden z nich błyskawicznie wsiadł do pojazdu i odjechał. Drugi wsiadł do mazdy CX7 stojącej na poboczu i ruszył za nim. Zwróciło to uwagę policjantów, którzy w ślad za nimi pojechali nieoznakowanym radiowozem.

Policjanci nabrali pewności, że coś jest nie tak, gdy po sprawdzeniu tablic rejestracyjnych okazało się, że pochodzą od innego pojazdu. Wówczas postanowili zatrzymać osoby podróżujące mazdami.

Odpowiednim miejscem, do przeprowadzenia błyskawicznej akcji był zjazd w okolicach Ciechanowa. Tam kierowcy japońskich samochodów byli zmuszeni do zwolnienia, a policjanci mogli szybko przeprowadzić swoje działania. W efekcie zatrzymali 33-letniego Łukasza Ł. oraz 24-letniego Pawła P.

Prowadzący sprawę sprawdzili dokładnie mazdę 3 i okazało się, że auto warte około 70 tysięcy złotych zostało skradzione 7 marca 2017 roku z ul. Tylżyckiej w Warszawie. Obaj zatrzymani usłyszeli zarzuty paserstwa. Policjanci wyjaśniają teraz, kto dokonał kradzieży mazdy 3 oraz ustalają legalność i pochodzenie mazdy CX7.

Grupa „BUSHIDO” działa od lutego br., a już na swoim koncie ma pierwsze sukcesy. Warto przypomnieć, że w lutym policjanci działający w ramach tej grupy odzyskali dwie maszyny budowlane, miksokreta i skoczka. Zatrzymali wówczas Piotra S. podejrzanego o cztery kradzieże oraz Roberta H. podejrzanego o paserstwo.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Trzej narkotykowi kurierzy z Gdańska wpadli na autostradzie A1 gdy wracali z Hiszpanii z transportem marihuany. Funkcjonariusze CBŚP znaleźli w przyczepie ich auta – 22 kg narkotyku. Po sprawdzeniu garażu jednego z przemytników okazało się, że ukryto tam 2,5 kg marihuany i ponad 18 kg haszyszu. Mężczyźni zostali zatrzymani. Od kilkunastu miesięcy śledczy w całym kraju prowadzą kilka bardzo poważnych postępowań dotyczących handlu i produkcji narkotyków na terenie Hiszpanii i eksportu ich do Polski, czasem do Skandynawii.

Przenieśli się do Hiszpanii

Ustalono, że na Półwyspie Iberyjskim działa co najmniej kilkudziesięciu polskich gangsterów, którzy swoje przestępcze kariery rozwijali jeszcze w latach 90., a po odsiedzeniu wysokich wyroków, przenieśli się z szemranymi interesami do Hiszpanii.

Tam, bowiem rezydują czołowi narkotykowi hurtownicy z włoskich organizacji mafijnych i kokainowych karteli. Przez Hiszpanię płynie do Europy prawdziwa rzeka kokainy z Ameryki Południowej, haszyszu z Afryki Północnej. Na miejscu produkowana jest natomiast marihuana, która trafia między innymi do naszego kraju. Z informacji operacyjnych gdańskich policjantów CBŚP wynikało, że w ostatnich dniach do stolicy Pomorza ma trafić kolejna partia trawki z Hiszpanii. Funkcjonariusze od dłuższego czasu rozpracowywali bowiem grupę przestępczą parającą się tym procederem.

Na gorącym uczynku

Śledczy ustalili, że po narkotyki pojechali 56-letni Roman R. oraz 47-letni Piotr M. i jego 20-letni syn Piotr. Postanowili zatrzymać przemytników na gorącym uczynku. Zasadzkę zorganizowano na przy bramkach zjazdowych autostrady A1 w Rusocinie (woj. pomorskie)

Policjanci CBŚP wspierani przez celników z Gdyni zatrzymali przemytników. Wykorzystując psa tropiącego i specjalny przenośny aparat rentgenowski, natrafili na narkotyki ukryte w przyczepce holowanej przez samochód, którym jechało trzech mężczyzn.

W sumie przechwycono 22 kg marihuany. Dodatkowo w torbie podróżnej młodszego z mężczyzn policjanci natrafili na 5 gramów kokainy. Nie wiadomo czy miała to być próbka towaru dla przyszłych kupców, czy też narkotyk był przeznaczony na własny użytek jednego z handlarzy. W garażu członków grupy natrafiono na kolejne 2,5 kg marihuany oraz ponad 18 kg haszyszu. Trzech przemytników trafiło do aresztu. Grozi im do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Śledczy zwalczający cyberprzestępczość wraz z policjantami z Zabrza zatrzymali troje oszustów, którzy za pośrednictwem internetu oferowali do sprzedaży luksusowe auta. W rzeczywistości samochody istniały tylko na zdjęciach, a łatwowierni klienci stracili co najmniej 60 tys. euro i mieli więcej nie zobaczyć wydanych na nie pieniędzy. Zatrzymani to obywatele Rumunii, grozi im 8 lat więzienia.

Policjanci zwalczający cyberprzestępczość wpadli na trop grupy, która trudniła się oszustwami internetowymi na dużą skalę. Jak ustalili, sprawcy za pośrednictwem strony internetowej oferowali do sprzedaży używane luksusowe samochody, w cenach od 30 do 50 tys. euro. Warunkiem zawarcia transakcji było przesłanie do nich odpowiednich dokumentów i wpłacenie na konto bankowe części lub całości zapłaty za pojazd. Nabywcy nigdy nie mieli zobaczyć “swoich” nowych samochodów, bo sprawcy w rzeczywistości nie dysponowali żadnymi z oferowanych pojazdów. Wpłacone przez klientów pieniądze podejmowali w gotówce, ze specjalnie ku temu założonych za pomocą fałszywych dokumentów kont bankowych. Ich działalność ukierunkowana była na klientów z krajów Europy Zachodniej.

Po ustaleniu jakim pojazdem poruszają się członkowie grupy i gdzie aktualnie zamieszkują, policjanci z Wydziału do walki z Cyberprzestępczością komendy wojewódzkiej w Katowicach, wspólnie ze śledczymi z wydziału przestępczości gospodarczej Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu, przystąpili do akcji. Podejrzani – dwaj mężczyźni w wieku 32 i 39 lat oraz 22-letnia kobieta, zostali zatrzymani w jednym z hoteli w Zabrzu. Znaleziono przy nich kilkanaście rumuńskich dowodów osobistych na różne dane osobowe, liczne karty SIM i 8000 euro.
Żródło info i foto: pOmponik.pl

Podejrzani usłyszeli zarzuty oszustwa za co w więzieniu spędzić mogą nawet 8 lat. Materiał dowodowy zebrany w tej sprawie pozwolił na zastosowanie wobec podejrzanych tymczasowego aresztu. Straty spowodowane przez działalność grupy są nie mniejsze niż 60 tys. euro, ale policjanci prowadzący sprawę wskazują, że dotychczasowe zarzuty obejmują tylko pewną część czynów popełnionych przez sprawców.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Jak podało radio RMF FM, Żandarmeria Wojskowa przejęła dochodzenie w sprawie karambolu, do którego doszło na drodze krajowej nr 10 w Lubiczu Dolnym. W wypadku uczestniczyło osiem pojazdów. W jednym z samochodów był minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Szef MON nie odniósł obrażeń. Dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada ustalił, że za spowodowanie kolizji nikt nie został ukarany mandatem. Sugerować by to mogło, że nieznany jest jeszcze sprawca zdarzenia.

Odebranie sprawy policji może świadczyć o tym, że winnym karambolu może być żołnierz. Ministerialnymi samochodami kierowali wojskowi, a do prowadzenia spraw z ich udziałem upoważniona jest Żandarmeria Wojskowa.

- Sprawę wypadku na drodze krajowej numer 10 w Lubiczu Dolnym przejmuje Żandarmeria Wojskowa, gdyż ich pojazdy uczestniczyły w zdarzeniu. Nie mogę potwierdzić informacji, że sprawcą wypadku była osoba wojskowa – poinformowała rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy podinsp. Monika Chlebicz.

W wyniku wypadku trzy osoby zostały ranne, według relacji jednego ze świadków samochody rządowe miały jechać zbyt szybko. Antoni Macierewicz uczestniczył wczoraj w sympozjum “Oblicza dumy Polaków”, które odbyło się w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Karambol miał miejsce, gdy minister wracał do Warszawy. Po wypadku szef MON przesiadł się do innego samochodu Żandarmerii Wojskowej i pojawił się na wieczornej gali tygodnika “wSieci”, podczas której nagrodę “Człowieka Wolności” odebrał prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Żródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Krzysztof Rutkowski został zatrzymany przez niemiecką policję na autostradzie w okolicach Hamburga. Skontrolowali go funkcjonariusze z dwóch patroli, którzy jak poinformował sam zatrzymany, szukali u niego broni. Rutkowski uważa, że funkcjonariusze wiedzieli, że będzie jechał do Hamburga i celowo namierzyli go za pośrednictwem łączy telefonii komórkowej.

Krzysztof Rutkowski uważa, że zatrzymanie i przeszukanie jego samochodu w Hamburgu to wymierzona w niego wspólna akcja niemieckiej policji i funkcjonariuszy ze Szczecina. – W deszczu bez rękawiczek wyciągnęli całą zawartość bagażnika i to, co mieliśmy wewnątrz auta. Dopytywali się o broń tak, jakby byli pewni, że ją wieziemy. Mam wrażenie, że miejsce naszego samochodu ustalili poprzez łącza telefonii komórkowej – relacjonował Krzysztof Rutkowski w rozmowie z portalem patriot24.net.

Właściciel biura detektywistycznego jest przekonany o tym, że policjanci wiedzieli dokąd się wybiera. Poinformował bowiem wcześniej na konferencji prasowej, że zajmuje się sprawą morderstwa 19-latka ze Świnoujścia, a jeden z tropów prowadził właśnie w północne rejony Niemiec. Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie nie komentuje zarzutów ze strony Krzysztofa Rutkowskiego.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

W Rio de Janeiro w Brazylii w spalonym samochodzie znaleziono ciało. To prawdopodobnie zwłoki zaginionego w poniedziałek ambasadora Grecji w Brazylii, Kyriakosa Amiridisa. 59-letni ambasador Grecji w Brazylii, Kyriakos Amiridis po raz ostatni widziany był w poniedziałkowe popołudnie, gdy wychodził ze swojego domu na przedmieściach Rio de Janeiro ze znajomymi swojej żony. Kobieta zaginięcie męża zgłosiła w środę.

W czwartek w Rio znaleziono spalony samochód, który miał tablice rejestracyjne auta ambasadora. W pojeździe znajdowały się zwłoki – jak podaje Globo News – prawdopodobnie należące do Amiridisa. Ambasada nie potwierdziła zaginięcia ani śmierci Amiridisa. Według placówki, ambasador wziął urlop do 9 stycznia. Policja przez długi czas również nie rozpatrywały możliwości porwania dyplomaty.

Amiridis był doświadczonym pracownikiem dyplomatycznym. W latach 2001-2004 pracował jako konsul grecki w Brazylii. Fotel ambasadora w tym południowoamerykańskim kraju objął w 2016 r.
Żródło info i foto: telewizjarepublika.pl

Comments Brak komentarzy »