Mińsk Mazowiecki: 36-latek aresztowany. Dotkliwie pobił swoją 82-letnią babcię

Policjanci z Mińska Mazowieckiego zatrzymali 36-latka podejrzanego o pobicie swojej 82-letniej babci. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany – poinformował w sobotę rzecznik mińskiej policji st. asp. Marcin Zagórski. Jak przekazał rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim, funkcjonariusze zostali wezwani kilka dni temu do interwencji domowej. – Zgłoszono, że 36-letni mężczyzna pobił swoją babcię – podał policjant.

Wskazał, że na miejscu policjanci ustalili, że mężczyzna zepchnął babcię ze schodów oraz bił ją po całym ciele. – 36-latek nie potrafił wytłumaczyć swojego postępowania. Mężczyzna był trzeźwy – tłumaczył.

Został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 82-letniej kobiety. – Podejrzany w ograniczonym zakresie złożył wyjaśnienia, ponadto były one niespójne – dodał. Decyzją sądu 36-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Za dotkliwe pobicie 82-letniej babci, podejrzanemu może grozić nawet do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

24-latek wyrzucił babcię przez okno i okradł mieszkanie. Gotowy akt oskarżenia

Prokuratura skierowała akt oskarżenia do sądu przeciwko 24-letniemu mężczyźnie, któremu zarzucono zabójstwo babci oraz rozbój na byłej partnerce – poinformowała w piątek PAP rzeczniczka Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

Akt oskarżenia przeciwko 24-latkowi do Sądu Okręgowego w Gdańsku skierowała Prokuratura Rejonowa w Wejherowie. Według śledczych, mężczyzna ten 19 września 2019 roku miał wypchnąć swoją 80-letnią babcię przez okno. Pokrzywdzona została przetransportowana do szpitala, gdzie zmarła – przekazała rzeczniczka Prokuratury Krajowej. Z opinii sądowo-lekarskiej wynika, że przyczyną śmierci 80-latki był wstrząs urazowy oraz niewydolność oddechowa, będące skutkiem licznych uszkodzeń ciała, do których doszło podczas upadku z wysokości” – podkreśliła prokurator.

Jak ustalili śledczy, 24-latek miał przyjść do babci i zażądać od niej pieniędzy. Gdy kobieta odmówiła, została przez niego wypchnięta przez okno. Oskarżony zabrał należące do pokrzywdzonej pieniądze w kwocie 578 złotych, biżuterię oraz telefony komórkowe o łącznej wartości 565 złotych – tłumaczyła.

Dodatkowo mężczyzna został oskarżony o rozbój na swojej byłej partnerce, od której także zażądał pieniędzy. Kobieta odmówiła. Gdy próbowała wyjść z mieszkania, zablokował jej drzwi i szarpał ją. Pokrzywdzona wyciągnęła z portfela 20 zł, które mężczyzna zabrał i wyszedł z mieszkania – dodała.

24-latek został zatrzymany tego samego dnia. Od tamtego momentu przebywa w areszcie. Za zarzucane czyny może mu grozić nawet dożywocie.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

18-latek zaatakował rodzinę nożem. Matka, babcia i 12-letni brat ranni

18-latek zaatakował w Jaworznie członków swojej rodziny: 45-letnią matkę, 78-letnią babcię i 12-letniego brata. Wszystko rozegrało się w sobotnie popołudnie, wszystkie trzy osoby trafiły do szpitala z ranami głowy i twarzy.

O włos od tragedii w Jaworznie (woj. śląskie). Policja interweniowała tam po zgłoszeniu domowej awantury. Jak opisuje portal jaworzno.naszemiasto.pl, doszło do niej około godz. 17.30 w centrum miasta w sobotę. 18-latek z nieznanych na razie przyczyn rzucił się z nożem na swoją rodzinę.

Nastolatek Bartosz S. ranił nożem w szyję 45-letnią matkę, z kolei 12-letniego bratu rozciął policzek. 78-letnia babcia ma „rany kłute i cięte twarzy, nadgarstka i przedramienia” – relacjonuje RMF FM. Wszyscy trafili do szpitala, ale na szczęście ich stan nie zagrażał ich zdrowiu czy życiu.

18-letniego Bartosza S. zatrzymano, policja podejrzewa, że mógł być pod wpływem środków odurzających, dlatego zlecono badania krwi.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zbrodnia w Kaliszu. Wnuk zabił swoją 74-letnią babcię

Fot. Stanislaw Kowalczuk/East News. Warszawa 22.03.2015. n/z: policjanci kontroluja predkosc

Zwłoki starszej kobiety znaleziono w piątek w jednym z mieszkań w Kaliszu. Prokuratura potwierdza: to było zabójstwo. Policja zatrzymała w tej sprawie wnuczka kobiety. Do zabójstwa 74-latki doszło w mieszkaniu przy ul. Konopnickiej w Kaliszu. Na miejsce zbrodni służby dotarły w piątek po południu. Zostały zaalarmowane przez rodzinę starszej kobiety, która nie mogła się z nią skontaktować – relacjonuje lokalny portal faktykaliskie.pl.

Policja musiała wyważyć drzwi. W środku funkcjonariusze znaleźli ciało kobiety. Był tam również jej 23-letni wnuk.

Policja pod nadzorem prokuratury ustala szczegółowe okoliczności śmierci kobiety. Na razie potwierdzono, że doszło do zabójstwa przy użyciu „narzędzia zewnętrznego”. 23-latek został zatrzymany. Ma zostać przebadany na obecność alkoholu lub środków psychotropowych w organizmie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Arizona: 11-latek zastrzelił swoją babcię. Następnie popełnił samobójstwo

Jedenastoletni chłopak w USA zabił swoją babcię, a następnie siebie samego. Przed tragedią dziadkowie kilkakrotnie nakazywali chłopcu, by zrobił porządek w swoim pokoju – jak donoszą amerykańskie media, powołując się na biuro szeryfa w miasteczku Litchfield Park w Arizonie.

Do tragedii doszło w sobotę po południu. Chłopak mieszkał u swoich dziadków. Do oglądających telewizję dziadków przyszedł wnuczek, który od tyłu strzelił 65-letniej babci w głowę. Strzał padł z broni dziadka. Ten poderwał się, by złapać chłopca, ale po chwili zajął się żoną i wezwał policję. W tym czasie chłopiec popełnił samobójstwo.

Wstępne dochodzenie wykazało, że przed tym incydentem nic nie wskazywało na to, żeby chłopiec chciał sobie czy komuś innemu wyrządzić krzywdę. Policja prowadzi śledztwo.

W ubiegły weekend głośną sprawą w USA było zabójstwo z rąk 15-letniego sprawcy w miasteczku DeBary na Florydzie. Jak poinformowała policja, chłopak udusił swoją śpiąca matkę. Następnie zakopał jej zwłoki w pobliżu kościoła, by zatuszować zbrodnię. Prawdopodobnym motywem zabójstwa była kłótnia z matką o jego złe wyniki w szkole.
Źródło info i foto: onet.pl

Ojciec rozjechał 2-letniego syna traktorem. Tragedia w miejscowości Borsuk

Do tej niewyobrażalnej tragedii doszło we wtorek przed południem w niewielkiej miejscowości Borsuk w gminie Mircze (woj. lubelskie). 2-letni chłopczyk bawił się na podwórku przed domem. Był pod opieką taty i babci. Nie wiadomo jakim cudem uciekł i wbiegł prosto pod koła traktora, którym mężczyzna wycofywał próbując wjechać na halę. Dziecko zostało zmiażdżone wielkimi kołami ciągnika.

Przerażający wypadek w gminie Mircze. – Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, 2-letnie dziecko bawiło się na podwórku obok swojego domu. Było pod opieką ojca i babci – mówi asp. Edyta Krystkowiak z hrubieszowskiej policji. W pewnym momencie ojciec chłopca postanowił schować do znajdującej się na posesji hali opryskiwacz przyczepiony do ciągnika. Uruchomił traktor i zaczął wycofywać. Wtedy na halę wbiegł 2-latek. – Mężczyzna nie zauważył chłopca, który znalazł się wprost pod kołami ciągnika – dodaje rzeczniczka policji.

Dziecko nie miało szans. Zmarło w wyniku odniesionych obrażeń. Policjanci wyjaśniają teraz okoliczności tego zdarzenia. – Apelujemy do wszystkich rodziców i opiekunów! Pilnujmy naszych pociech! Rozpoczęły się wakacje, dzieci mają więcej wolnego czasu i wiele ciekawych pomysłów – mówi asp. Krystkowiak. Maluchy nie zawsze są w stanie przewidzieć, do czego doprowadzą ich działania. A czasem wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do tragedii.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Rosja: 14-latek zasztyletował babcię i matkę. Ich ciała ukrył w piwnicy

Brutalne zabójstwo w rosyjskim mieście Konakowo w obwodzie twerskim. Służby zatrzymały tam 14-latka, który jest podejrzany o zamordowanie przybranej matki i babki, które wychowały go od dwóch lat.

Ciała kobiet znaleziono w środę w piwnicy w mieście Konakowo. Według wstępnych oględzin kobiety zostały zamordowane nożem. Tego samego dnia rosyjscy funkcjonariusze zatrzymali 14-latka podejrzanego o popełnienie przestępstwa. Okazało się, że nastolatek był adoptowany – mieszkał z kobietami od dwóch lat.

Podczas przesłuchania okazało się, że 14-latek zabił kobiety 10 dni temu. Najpierw pokłócił się ze swoją przybraną babcią. Wziął siekierę i kilka razy uderzył 81-latkę w głowę, a następnie dobił nożem. Ciało zaniósł do piwnicy. Wieczorem do domu wróciła 54-letnia przybrana matka nastolatka. Ten zaatakował ją nożem i zamordował.

Policję zaalarmował były mąż 54-latki. Powiedział funkcjonariuszom, że nie może skontaktować się ze swoją byłą partnerką.
Źródło info i foto: interia.pl

Gdańsk: Dwa ciała znalezione w mieszkaniu

W jednym z mieszkań w bloku przy ulicy Ciołkowskiego w Gdańsku policjanci znaleźli rano ciała 71-letniej kobiety i 29-letniego mężczyzny. Ofiary były ze sobą spokrewnione. Prokuratura nie wyklucza, że wnuczek mógł zabić babcię, a potem popełnił samobójstwo. Policję zawiadomiła wnuczka, która nie mogła skontaktować się z babcią. Funkcjonariusze po wejściu do mieszkania znaleźli zwłoki kobiety, która miała obrażenia głowy. Mężczyzna był powieszony.

Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.

– Przyczyny śmierci obu osób ustali sekcja zwłok. Bierzemy pod uwagę m.in. wersję, że 29-latek najpierw zabił swoją babcię, a potem się powiesił – powiedziała Polsat News prok. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Według śledczych, wcześniej w rodzinie nie dochodziło do żadnych niepokojących zdarzeń.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zwłoki noworodka w ogrodzie. Matka i babcia z zarzutami

Na prywatnej posesji we wsi Kłobuczyn pod Głogowem policjanci znaleźli zakopane zwłoki noworodka. Matce i babci chłopca prokuratura postawiła już zarzuty. Do makabrycznego odkrycia doszło w niewielkiej wsi Kłobuczyn na Dolnym Śląsku. Sprawa wyszła na jaw, gdy dzielnicowy ustalił, że 20-letnia Anna R. była w ciąży, a po dziecku nie ma śladu.

Kobieta została zatrzymana już w poniedziałek. Wczoraj natomiast policjanci odnaleźli zakopane w ogródku zwłoki noworodka. Jak ustalili śledczy, kobieta urodziła 12 września. Już wczoraj przeprowadzono sekcję zwłok. – Nie udało się ustalić przyczyny śmierci dziecka. Nie mamy pewności, czy noworodek urodził się żywy – mówi Onetowi prokurator Barbara Izbiańska z Prokuratury Rejonowej w Głogowie.

W całej sprawie zatrzymano pięć osób, oprócz matki dziecka, także pozostałych członków rodziny. – Główne czynności są wykonywane z matką dziecka oraz z babcią – mówiła jeszcze w trakcie przesłuchania obu kobiet prokurator Barbara Izbiańska.

Zarzuty dla matki i babci

20-letniej Annie R. prokuratura postawiła zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. – Po porodzie kobieta nie podjęła czynności ratunkowych, choćby poprzez wezwanie pogotowia – mówi prokurator Barbara Izbiańska.

Babcia dziecka, 44-letnia Teresa S. usłyszała natomiast zarzut znieważenia zwłok oraz zarzut podejmowania działań mających na celu uniknięcie przez jej córkę odpowiedzialności karnej.

Wiadomo, że to babcia wskazała policji miejsce, w którym noworodek został zakopany. – Obie podejrzane złożyły wyjaśnienia w tej sprawie. Mówiły, że dziecko nie ruszało się i nie wydawało żadnych dźwięków po porodzie – zaznacza Barbara Izbiańska.

Nie wiadomo jednak, dlaczego kobiety nie wezwały pogotowia, tylko postanowiły zakopać noworodka w ogródku. Zarówno matce, jak i babci dziecka grozi do pięciu lat więzienia. Prokuratura już złożyła do sądu wniosek o trzymiesięczny areszt dla obu kobiet.

Jak ustalili śledczy, 20-letnia Anna R. ma już dwójkę dzieci, które pozostają w tzw. pieczy zastępczej.
Źródło info i foto: onet.pl

Zatrzymano 22-latkę, która obrabowała własną babcię

Policja z Miechowic niedaleko Bytomia (woj. śląskie) zatrzymała 22-latkę, która okradała swoją babcię. W dwa lata ukradła biżuterię wartą 8 tysięcy złotych, którą w lombardzie sprzedawała jej koleżanka. Po przeanalizowaniu materiału dowodowego funkcjonariusze namierzyli sprawcę kradzieży. Tym razem była to rodzona wnuczka 76-letniej staruszki. Policja zdołała odzyskać jedynie złoty pierścionek o wartości 2 tys. zł. Wnuczka odpowie teraz przed prokuratorem za kradzież, a jej koleżanka za paserstwo. Obie usłyszały już zarzuty.

Grozi im do 5 lat więzienia.

Osoby starsze zazwyczaj łatwiej jest oszukać. To dlatego przestępcy wykorzystują ich bezradność, aby dokonywać przestępstw metodą „na wnuczka”. Wynika to z niedostatecznej wiedzy o metodach postępowania przestępców oraz z nieuzasadnionego zaufania obcych osób podających się za członków rodziny. Policja apeluje o ostrożność. W ramach zadania publicznego „Bezpieczni seniorzy – wiem i pomagam”, powstał film edukacyjno-prewencyjny, który ma uświadamiać osobom starszym i ich bliskim zagrożenia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl