Wybuch w banku PKO BP w centrum Bierutowa

Eksplozja w placówce banku PKO BP w centrum Bierutowa na Dolnym Śląsku. Wysadzono tam bankomat. „Słychać było tylko głośny huk i po chwili pisk opon szybko odjeżdżającego samochodu” – relacjonuje jeden z okolicznych mieszkańców. W placówce banku uruchomił się alarm. Siła wybuchu spowodowała, że zostały uszkodzone drzwi oraz wyleciały szyby z okien, które znajdują się na pobliskich chodnikach i parkingu. Okolica została odgrodzona taśmą przez policję.

Potwierdzam, że doszło do wysadzenia bankomatu. Obecnie funkcjonariusze policji prowadzą w tej sprawie czynności – informuje asp. Bernadeta Pytel z Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy.

Nie wiadomo, czy sprawcom udało się zabrać gotówkę. Mundurowi proszą natomiast świadków zdarzenia o kontakt, najlepiej dzwoniąc na numery alarmowe 997, 112 lub bezpośrednio z najbliższym dyżurnym policji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Gang wyprał w Polsce ogromne pieniądze. Szef grupy zatrzymany w Amsterdamie

Szef grupy przestępczej, która w Banku Spółdzielczym w Skierniewicach próbowała wyprać 1 miliard 400 milionów złotych z handlu narkotykami, został zatrzymany na lotnisku w Amsterdamie. To najważniejsza z zatrzymanych dotąd osób poszukiwanych w głośnym śledztwie prowadzonym przez dolnośląski wydział prokuratury krajowej. W grupie działało dwóch Polaków oraz trzech obcokrajowców. Zatrzymany na lotnisku w Amsterdamie mężczyzna był szefem grupy. Ma podwójne izraelsko-panamskie obywatelstwo. Mieszka w Panamie.

Narkotyki i ogromne pieniądze

Na lotnisku w stolicy Holandii zatrzymały go tamtejsze służby, które mają przekazać podejrzanego do Polski. W naszym kraju ma usłyszeć zarzuty kierowania grupą przestępczą, handlu narkotykami wartymi co najmniej 3 miliardy 400 milionów złotych i udział w praniu pieniędzy w kwocie nie mniejszej niż 1 miliard 400 milionów.

Na tę potężną kwotę śledczy natrafili w skierniewickim Banku Spółdzielczym latem zeszłego roku. Pieniądze były na kontach dwóch spółek, które nie prowadziły żadnej działalności. Konta służyły jedynie do międzynarodowych przestępczych operacji finansowych.

Według ustaleń śledczych, „brudne pieniądze” pochodziły z handlu narkotykami oraz w mniejszym stopniu z przestępstw tzw. oszustw internetowych (phishing). Były ukrywane za pomocą skomplikowanych transakcji bankowych, w ramach mechanizmu prania pieniędzy przy wykorzystaniu ogromnej ilości rachunków bankowych, w tym założonych i prowadzonych na terenie Polski, ale także w kilkudziesięciu innych krajach.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Piaseczno: Zatrzymano sprawcę włamania do banku. Chciał zmusić przypadkowego kierowcę do pomocy w ucieczce

Policjanci zatrzymali mężczyznę, który włamał się do banku. Podejrzany aktualnie przebywa w areszcie. Grozi mu 10 lat więzienia. Do włamania się do jednego z banków w Piasecznie doszło w środę 4 listopada we wczesnych godzinach porannych. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna podważył drzwi wejściowe, a następnie dostał się do środka.

Firmę ochroniarską zawiadomił system alarmowy, który załączony był w banku. „Jeden z jej pracowników, wewnątrz placówki bankowej zauważył mężczyznę, wówczas ten ponownie podważył drzwi wejściowe i zaczął uciekać. Po drodze próbował on jeszcze zmusić przypadkowego kierowcę, by go zabrał i natychmiast odjechał” – przekazał nadkom. Jarosław Sawicki z KPP w Piasecznie. Podejrzanemu mężczyźnie nie udało się tego uczynić. Został obezwładniony przez dwóch pracowników ochrony. Następnie przekazano go w ręce policji.

Podejrzanego osadzono w policyjnej celi. Funkcjonariusze ustalają jego tożsamość. Za popełniony przez niego czyn czeka go odpowiedzialność karna. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Kraków: Wielka policyjna obława po próbie napadu na bank

Wielka policyjna obława po próbie napadu na bank w Krakowie. Do zdarzenia doszło w czwartek późnym popołudniem w rejonie ulicy Kapelanka. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawców i rozstawili blokady drogowe na rogatkach miasta. W akcji brał udział także policyjny śmigłowiec.

W czwartek po południu nieznani sprawcy próbowali napaść na bank przy ulicy Kapelanka w Krakowie. Przestępcy nie dostali się jednak do środka placówki, więc uciekli. Na miejsce wezwane zostały liczne służby policyjne. Informacje w krótkim komunikacie potwierdziła małopolska policja.

– Doszło do usiłowania napadu. Jednak ze względu na dobro prowadzonego postępowania i czynności prowadzonych przez funkcjonariuszy, nie udzielamy w tej sprawie szczegółowych informacji – poinformowała w rozmowie z LoveKrakow.pl asp. szt. Barbara Szczerba z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Gazeta Krakowska poinformowała z kolei o policyjnych blokadach na terenie miasta. Zdaniem dziennikarzy, na głównych ulicach oraz drogach wylotowych z miasta pojawiły się punkty kontrolne z kolczatkami. W akcji poszukiwania sprawców napadu brał udział także policyjny śmigłowiec.

Na razie nie udało nam się ustalić, czy sprawcy zostali schwytani przez mundurowych.
Źródło info i foto: se.pl

Gruzja: Napastnik, który wziął zakładników w banku został aresztowany

Uzbrojony mężczyzna, który przez osiem godzin przetrzymywał w środę (21 października) zakładników w oddziale Banku Gruzji w Zugdidi na zachodzie kraju, domagając się 500 tys. dolarów okupu, został aresztowany przez policję – podała wieczorem telewizja publiczna. Wcześniej wypuścił trzy osoby, w tym kobietę w ciąży.

– W Zugdidi operacja specjalna zakończona. Policjanci wyprowadzili napastnika z podniesionymi rękami. Według posiadanych informacji sam oddał się w ręce policji – podała telewizja.

Poinformowano też, że wszyscy zakładnicy są już oswobodzeni, a napastnik został przewieziony w konwoju na posterunek policji.

Domagał się pół miliona dolarów

Zamaskowany sprawca ataku na bank, w wojskowym mundurze, z bronią automatyczną i ręcznym granatem, wziął jako zakładników 20 osób – pracowników banku i klientów. Domagał się 500 tysięcy dolarów i bezpiecznego wydostania się z budynku. Najpierw uwolnił kobietę w ciąży, a potem, w trakcie negocjacji, dwóch innych zakładników – informował wcześniej wiceszef gruzińskiego MSW Władimir Bortswadze.

MSW wszczęło śledztwo z artykułów dotyczących rozboju, bezprawnego posiadania i noszenia broni palnej oraz wzięcia zakładników.
Źródło info i foto: interia.pl

Pracownicy banku wyłudzali pieniądze od kredytobiorców. Są w rękach policji

Policja zatrzymała 12 byłych i obecnych pracowników jednego z banków, którzy mieli wyłudzać pieniądze od 109 kredytobiorców.

– Czynności realizowane były w ramach nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Gdańsku śledztwa dotyczącego doprowadzenia szeregu osób prywatnych oraz banków do niekorzystnego rozporządzenia mieniem – poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.

W maju 2018 r. zarzuty w tej sprawie postawiono Darii Z., która pracowała jako pośrednik kredytowy, choć z żadnym bankiem nie miała podpisanej umowy pośrednictwa.

Klienci, którzy chcieli zaciągnąć kredyt konsumencki lub konsolidacyjny, podpisywali umowę z Darią Z.

– W poszczególnych przypadkach sposób jej postępowania był podobny, natomiast różna była sytuacja kredytobiorców. Podejrzana wprowadzała w błąd pokrzywdzonych co do warunków i charakteru zawieranych umów oraz podpisywanych dokumentów. Pokrzywdzeni nie otrzymali, bądź otrzymali niewielką część pieniędzy” – mówi prok. Wawryniuk.

Daria Z. została tymczasowo aresztowana. Postawiono łącznie 73 zarzuty doprowadzenia szeregu osób prywatnych, banków oraz instytucji pozabankowych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Zarzuty dotyczą kredytów bądź pożyczek zaciągniętych przez 109 pokrzywdzonych na kwotę rzędu 10 milionów złotych.

Kobieta przyznała się do zarzucanych jej czynów. To jednak nie koniec sprawy, bo – jak ustalili śledczy – oszustwa na tę skalę nie byłyby możliwe, gdyby Darii Z. nie pomagali pracownicy banku.

– Zebrany w sprawie materiał pozwolił na postawienie zarzutów dwunastu osobom, które dotyczą ułatwiania aresztowanej wcześniej kobiecie popełniania przestępstw wyłudzenia kredytów na szkodę osób prywatnych oraz banków, jak również działania na szkodę banków poprzez nadużycie udzielonych im uprawnień, bądź ułatwiania podejrzanej popełniania przestępstw wyłudzenia kredytów – mówi oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku Karina Kamińska.

Podejrzanym grozi do 8 lat więzienia. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: Money.pl

W 100 sekund obrabowali bank i zniknęli z pieniędzmi. Po roku ustalono podejrzanych

Zamaskowani sprawcy z przedmiotem przypominającym broń wtargnęli do banku. Grożąc pracownikom zmusili ich do wydania pieniędzy. Cała akcja trwała 100 sekund. Ukradli 65 tysięcy złotych. Rok po napadzie udało się ustalić podejrzanych – to dwaj Litwini w wieku 27 i 28 lat. Jeden z nich trafił do aresztu, drugi kilka miesięcy temu zginął w wypadku.

Do napadu doszło 21 sierpnia 2019 roku. Około godziny 15.20 do baku w Pieckach w powiecie mrągowskim (woj. warmińsko-mazurskie) weszło dwóch zamaskowanych mężczyzn.

– Wtargnęli do placówki bankowej i posługując się przedmiotem przypominającym broń palną sterroryzowali pracowników banku, dokonując zaboru pieniędzy. Łącznie zabrali równowartość 65 tysięcy złotych w różnych walutach. Wyszli z budynku i odjechali. Od momentu ich wejścia do placówki do wyjścia minęło 100 sekund – przekazał mł. asp. Tomasz Markowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

Dodaje, że policjanci pojawili się na miejscu w ciągu pięciu minut. Sprawców już jednak nie było.

Nad sprawą pracowali funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie i Prokuratura Okręgowa w Olsztynie. Policjanci zabezpieczyli dostępny monitoring, przesłuchali uczestników i świadków zdarzenia, zabezpieczyli ślady kryminalistyczne. Po roku udało się ustalić podejrzanych.

– Drobiazgowe czynności wykrywcze wymagały czasu, cierpliwości i zaangażowania ze strony policjantów, ale cały ten trud się opłacił. Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie ustalili podejrzanych w tej sprawie. Okazali się nimi dwaj obywatele Litwy – poinformował Markowski.

To mężczyźni w wieku 27 i 28 lat.

– Jeden z nich nie stanie przed polskim wymiarem sprawiedliwości, ponieważ zginął w czerwcu 2020 roku na Litwie w wypadku komunikacyjnym – przekazał Markowski.

Zatrzymanie na Litwie i areszt
Krzysztof Stodolny, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie dodał, że 2 czerwca 2020 roku prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu zarzutu dokonania rozboju i skierował do sądu wnioski o zastosowanie wobec podejrzanych tymczasowego aresztowania na okres 14 dni do listu gończego.

– Po pozytywnym rozpatrzeniu przez sąd wniosków, prokurator wystąpił do Sądu Okręgowego w Olsztynie o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania. W efekcie 27-letni Ignas S. został zatrzymany na Litwie i 18 września. przekazany tutejszej prokuraturze – powiedział Stodolny.

Prokurator dodał, że po ogłoszeniu zarzutów prokuratura wystąpiła do sądu o dalszy areszt Ignasa S., a w ubiegłą środę sąd ten wniosek zaakceptował.

Za napad na bank Ignasowi S. grozi do 12 lat więzienia.

Śledczy nie wykluczają, że obaj mężczyźni mogli mieć związek z innymi tego typu napadami na terenie Polski. Czynności w tej sprawie prowadzone są pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Kijów: Groził eksplozją bomby w banku. Mężczyzna został zatrzymany

Do oddziału Uniwersał Banku w centrum Kijowa wszedł dziś mężczyzna, który oznajmił, że w plecaku ma bombę – podał dziś wiceminister spraw wewnętrznych Anton Heraszczenko. Został już zatrzymany – potwierdził minister. Mężczyzna, który zabarykadował się w poniedziałek w banku w Kijowie, twierdząc, że ma bombę w plecaku, został zatrzymany – potwierdził po godz. 11 czasu polskiego wiceszef MSW Ukrainy Anton Heraszczenko.

„Terrorysta został pojmany żywy. Do wybuchu nie doszło. Na miejscu pracują saperzy. Potem sąd i długi wyrok więzienia” – napisał Heraszczenko na Facebooku.

Ukraina: mężczyzna groził bombą w banku w centrum Kijowa

Jako pierwszy informację o zdarzeniu podał wiceminister Anton Heraszczenko na Facebooku. Jak napisał, policja otrzymała zgłoszenie dziś o godz. 12 czasu miejscowego (godz. 11 czasu polskiego). Telefonowała pracownica oddziału Uniwersał Banku w rejonie szewczenkowskim w centralno-zachodniej części miasta. Oddział banku znajduje się w kompleksie centrum biznesowego „Leonardo”.

Według informacji przekazanej przez wiceministra spraw wewnętrznych, do banku wszedł mężczyzna w wieku do 35 lat, który poinformował, że w plecaku ma materiały wybuchowe i domagał się wezwania policji.

„Pracownicy banku opuścili pomieszczenie, kierowniczka oddziału pozostała na własne życzenie” – przekazał wiceszef MSW Ukrainy. Jak napisał, rozpoczęto policyjną akcję „Grom”. „Przedstawiciele policji rozpoczęli negocjacje z terrorystą i zaproponowali mu poddanie się” – poinformował Heraszczenko.

Ukraińskie media informują, że mężczyzna ma 32 lata i jest znany policji. Zamknięto ulica wokół banku. Terrorysta domaga się, by pozwolono mu na wejście na żywo w ukraińskiej telewizji – podają ukraińskie media.
Źródło info i foto: onet.pl

Bank stracił 86 mln złotych. Zatrzymano 23 osoby

86 mln zł strat miał ponieść jeden z komercyjnych banków w związku z nieprawidłowościami przy udzielaniu kredytów na zakup nieruchomości. We wtorek zatrzymano w związku z tym 23 osoby, w tym byłych członków zarządu banku – podała prokuratura. Nowy wątek śledztwa prowadzonego przez CBA i Prokuraturę Regionalną w Poznaniu. W akcji wzięło udział blisko 100 funkcjonariuszy Biura. Na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu funkcjonariusze stołecznej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali we wtorek na terenie Mazowsza i Pomorza 23 osoby w sprawie dotyczącej działania na szkodę jednego z komercyjnych banków.

Zatrzymani byli prezesi zarządu banku

Wśród zatrzymanych znaleźli się m.in. byli prezesi zarządu jednego z komercyjnych banków, byli członkowie zarządu, dyrektorzy oraz pracownicy, a także przedstawiciele i pełnomocnicy beneficjentów kredytów.

Czynności związane są z nowym wątkiem śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Poznaniu i CBA od kilkunastu miesięcy. Tym razem chodzi o podejrzenie wyrządzenia szkody majątkowej w wysokości co najmniej 86 mln zł w mieniu banku, w związku z kredytowaniem m.in. transakcji kupna, a następnie sprzedaży nieruchomości.

– Są to już kolejne zatrzymania w tym śledztwie, jest ono bowiem wielowątkowe. Te zatrzymania mają związek z przestępstwem wyrządzenia w mieniu banku szkody majątkowej w kwocie co najmniej 86 milionów złotych. Łącznie, w ramach poprzednich czynności, zatrzymano 14 osób, wczoraj 23 kolejne. Wszystkie osoby usłyszały zarzuty. Z 17 prokurator zakończył czynności i zdecydował o zastosowaniu tzw. wolnościowych środków zapobiegawczych. W trakcie są czynności z pozostałymi podejrzanymi – mówiła Polsat News Anna Marszałek z Prokuratury Regionalnej w Poznaniu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zatrzymano kolejne osoby z gangu, który odpowiedzialny jest za napady na placówki bankowe

Policjanci wydziału kryminalnego częstochowskiej komendy zatrzymali kolejne trzy osoby podejrzewane o związek ze sprawą napadów na placówki bankowe. Grupa działała od kilku lat i poza samymi napadami zajmowała się również kradzieżami bankomatów. Jak dotąd, w tej sprawie sąd zastosował cztery areszty oraz dwa dozory policyjne.

O sprawie zatrzymania trzech sprawców, którzy usiłowali skraść pieniądze z jednej z placówek bankowych w Częstochowie informowaliśmy kilka dni temu. Zdarzenie miało miejsce w miniony piątek 26 czerwca br. około godz.14.00 w jednej z placówek bankowych w dzielnicy Północ. Dwaj zamaskowani mężczyźni weszli do banku i przedmiotem przypominającym broń oraz siekierą sterroryzowali kasjera, żądając wydania pieniędzy. Swojego celu nie osiągnęli z uwagi na zdecydowaną postawę pracownika. Uciekli samochodem osobowym, którym kierował trzeci ze sprawców. Policjanci już kilka minut po zdarzeniu zatrzymali sprawców. To mieszkańcy Częstochowy w wieku 32, 34 i 43 lat.

Jak się okazało, to nie jedyne przewinienia zatrzymanych. Policjanci ustalili, że dwóch z nich na początku kwietnia napadło również na inną częstochowską placówkę bankową oraz pocztową. Tam także skradziona została gotówka.

Prokurator przedstawił zatrzymanym zarzuty, a sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu sprawców.

Policjanci z wydziału kryminalnego w toku prowadzonego postępowania ustalili kolejnych mężczyzn związanych ze sprawą. Na wniosek prokuratora, w poniedziałek rano stróże prawa zatrzymali 40-latka z Częstochowy, 30-latka z okolicy tego miasta oraz 30-letniego mieszkańca powiatu kłobuckiego. Zatrzymani usłyszeli zarzut kradzieży i usiłowania kradzieży bankomatu. Dwóch z nich zostało objętych policyjnym dozorem oraz zastosowano poręczenie majątkowe, trzeci natomiast został tymczasowo aresztowany.
Źródło info i foto: Policja.pl