Dwie kobiety wyłudziły kilka milionów złotych. Trafiły do aresztu

Policjanci zatrzymali dwie mieszkanki Dębicy, które przez kilka lat ukrywały się przed wymiarem sprawiedliwości. 60 i 55-latka usłyszały kilkadziesiąt zarzutów wyłudzenia i usiłowania wyłudzenia kilku milionów złotych. Obie kobiety zostały tymczasowo aresztowane.

Z materiałów procesowych wynika, że kobiety w latach 2009 – 2013 wyłudzały pieniądze z banków i firm pożyczkowych. W ostatnim roku ich przestępczej „kariery” do Komendy Powiatowej Policji w Dębicy wpłynęło zawiadomienie o popełnionym przestępstwie. Informacja została przekazana z dębickiego Urzędu Skarbowego. Prowadzone postępowanie potwierdziło przestępczy charakter działalności mieszkanek Dębicy. Kobiety wielokrotnie były wzywane do stawiennictwa w dębickiej komendzie, jednak żadna z nich nie wywiązywała się z tego obowiązku. Obie były poszukiwane i obie ukrywały się przed wymiarem sprawiedliwości.

Czynności w tej sprawie wykonywali policjanci z wydziału dw. z przestępczością gospodarczą dębickiej komendy. W sierpniu tego roku kobiety zostały zatrzymane. 60-latkę zatrzymano na terenie Krakowa, 55-latka, która ukrywała się za granicą, została zatrzymana, gdy pojawiła się w Dębicy. Pierwsza wyłudziła 1,5 miliona złotych, a usiłowała wyłudzić 2 miliony złotych. 55-letnia mieszkanka Dębicy wyłudziła 1,5 miliona złotych, a usiłowała wyłudzić 4 miliony złotych.

Kobiety usłyszały 189 zarzutów i złożyły wyjaśnienia. Obie decyzją sądu zostały tymczasowo aresztowane na trzy miesiące. Wobec partnerów zatrzymanych kobiet także było prowadzone postępowanie. Mężczyźni zostali objęci policyjnym dozorem.
Źródło info i foto: Policja.pl

Agenci CBA w mieszkaniu Marka Chrzanowskiego

CBA zabezpieczyła dokumenty i nośniki elektroniczne w mieszkaniu Marka Chrzanowskiego, byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego – podaje RMF FM. Jak podaje RMF FM, agenci przeszukali również gabinety w kilku departamentach w siedzibie KNF-u. Podczas przeszukania CBA przejęła nagrania wielogodzinnych negocjacje ws. należących do Czarneckiego banków.

Przeszukanie przeprowadzili agenci CBA z Warszawy na polecenie prokuratury z Katowic. Wczoraj w Katowicach Leszek Czarnecki, właściciel Getin Nobel Bank, który oskarżył Chrzanowskiego o złożenie mu propozycji korupcyjnej, składał zeznania przez 12 godzin.
Źródło info i foto: onet.pl

Dalszy ciąg afery GetBack. Prokuratura sprawdzi banki

Prokuratura bierze się za sprawdzanie banków, które oferowały obligacje GetBacku – dowiedział się dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda. To otwiera nowy rozdział tej afery. GetBack to firma windykacyjna, która oferowała ludziom inwestowanie w siebie poprzez kupowanie jej obligacji. Jak wynika z ostatnich danych, 9 tysięcy osób pożyczyło w ten sposób spółce nawet 2,5 miliarda złotych i nie ma jak odzyskać tych pieniędzy.

Warszawska prokuratura dostała już blisko 100 doniesień od poszkodowanych na banki, które oferowały obligacje GetBacku. Piszą oni w zawiadomieniach, że banki mogły łamać prawo na dwa sposoby.

Po pierwsze, sprzedawały klientom produkt niedostosowany do ich wiedzy, a zabrania tego unijne prawo. Jeśli klient nie rozumie, czym jest obligacja firmy windykacyjnej, to bank nie powinien mu jej oferować.

Po drugie, jak twierdzą poszkodowani, banki ukrywały ryzyko związane z tą inwestycją. Często obiecywały, że te obligacje przyniosą wielki zysk i na tym nie da się na tym stracić.

Członkowie zespołu prokuratorów powołanego w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie przez Prokuratora Krajowego, w skład którego wchodzą prokuratorzy, asystenci prokuratorów oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego Delegatury w Warszawie, intensywnie podejmują liczne działania dla wyjaśnienia wszelkich okoliczności wynikających z dotychczas otrzymanych zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa – mówi RMF FM Agnieszka Zabłocka-Konopka z Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Wśród otrzymanych doniesień odnotowano blisko 100 zawiadomień pochodzących od osób, które nabyły obligacje Getback S.A., przy czym na obecnym etapie prokuratura nie ujawnia bliższych danych w tym zakresie, a także nazw podmiotów, które pośredniczyły w sprzedaży obligacji – dodaje prokurator.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Poszukiwany przez FBI haker zatrzymany w Polsce

W ręce służb w Bielsku-Białej wpadł haker zajmujący się dystrybucją złośliwego oprogramowania i okradaniem kont klientów amerykańskich banków. W operacji zatrzymania 44-letniego Ukraińca brali udział funkcjonariusze CBŚP, „łowcy cieni” oraz agenci FBI.

Na trop hakera wpadli polscy policjanci zwalczający cyberprzestępczość. Na podstawie informacji z FBI ustalili, że mężczyzna może przebywać na terenie południowej Polski. Dokładne miejsce pobytu hakera ustalili z kolei policjanci z grupy nazywanej „łowcami cieni” Centralnego Biura Śledczego Policji.

– Okazało się, że 44-latek znajduje na terenie Bielska Białej i tam właśnie został zatrzymany, czego całkowicie się nie spodziewał – informuje kom. Iwona Jurkiewicz, rzecznik prasowy CBŚP.

Czeka na ekstradycję

Mężczyzna jest podejrzewany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej trudniącej się przesyłaniem złośliwego oprogramowania i atakami hackerskimi. Był ścigany przez Interpol międzynarodowym listem gończym. Jak wyjaśniają śledczy, złośliwe oprogramowanie monitorowało, a następnie odfiltrowywało dane pochodzące z kart kredytowych klientów. Straty szacowane są na kilkaset milionów dolarów.

44-latek czeka teraz w polskim areszcie na ekstradycję do USA. Za oceanem grozi mu kara nawet 30 lat więzienia.
Źródło info i foto: wp.pl

Banki Wielkiej Brytanii będą zamrażać konta nielegalnych imigrantów

Brytyjskie banki będą od stycznia sprawdzać status imigracyjny wszystkich właścicieli kont. Jak powiedział rzecznik resortu spraw wewnętrznych, ma to służyć wykryciu nielegalnych imigrantów. Osoby, które przebywają w Wielkiej Brytanii legalnie, nie odczują żadnych skutków sprawdzania kont.

Akcja jest jednym z elementów nowego prawa imigracyjnego, uchwalonego przez brytyjski parlament. Banki będą mogły zamrażać konta osób przebywających w Wielkiej Brytanii nielegalnie.

Wielka Brytania chce wprowadzić ograniczenia przyjazdów cudzoziemców na Wyspy po wyjściu z Unii Europejskiej w 2019 roku. Na razie nie wiadomo, jakie prawa będą mieli po tej dacie obywatele państw Unii Europejskiej, żyjący w Wielkiej Brytanii.
Źródło info i foto: onet.pl

Włochy: Złodzieje w maskach Donalda Trumpa okradali bankomaty w Turynie

Jak podaje włoski dziennik, dwóch braci przebranych w maski prezydenta USA Donalda Trumpa okradało bankomaty w Turynie. Mężczyźni używali ładunków wybuchowych, które pozwoliły im zrabować dziesiątki banków w całym Piemoncie. 30-latek i jego 26-letni brat zostali zatrzymani przez śledczych z Turynu, którzy podejrzewają, że mężczyźni używali również skradzionych samochodów, by dotrzeć do banków.

19 lipca, w w prowincji Cuneo udało im się ukraść nawet 92 tys. euro. By zmylić włoską policję przemalowywali samochody albo kradli inne. Bracia Vittorio i Ivan mieli używać tzw. metody „na świstaka”, która polegała na umieszczeniu ładunku wybuchowego, w szczelinie bankomatu. Analiza z kamer pozwoliła jednak zidentyfikować sprawców, którzy zostali wkrótce ujęci przez włoskich Carabinieri.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymani oszuści działali metodą „na prezesa”

Wydział do walki z Cyberprzestępczością KWP w Krakowie wpadł na trop przestępczego procederu tj. szeregu oszustw „President Fraud” oraz usiłowań oszustw na szkodę podmiotów gospodarczych na terenie Polski. Zatrzymano cztery osoby (trójka z nich została aresztowana a wobec jednej zastosowano poręczenie majątkowe). Ponadto policjanci wspólnie z kolegami z Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Katowicach ustalili, grupa zajmowała się także wyłudzeniami kredytów. Poszkodowanych w tej sprawie może być kilkaset firm i banków.

Sprawcy posługując się zabiegami socjotechnicznymi, kartami SIM prepaid operatorów zagranicznych (oszuści działali początkowo z terenu Izraela) oraz narzędziami informatycznymi pozwalającymi na zamaskowanie swojej tożsamości, a przez to umożliwiającymi podszycie się pod prezesów podmiotów gospodarczych, usiłowali spowodować dokonanie przelewów na wskazane przez siebie konta.

Polegało to na tym, że przestępcy podszywając się pod prezesa firmy przesyłali wiadomości e-mail do osób zajmujących się księgowością (najczęściej główna księgowa) z informacją, że jest negocjowany duży kontrakt. W celu uwiarygodnienia wykorzystywali specjalnie stworzone konto poczty elektronicznej e-mail imitujące rzeczywiście istniejące służbowe konto należące do prezesa pokrzywdzonej firmy. Księgowa otrzymywała „polecenie” przygotowania przelewu na znaczną sumę (najczęściej kilkaset tysięcy euro) na konto bankowe w Hong-Kongu. a osobę upoważnioną do uruchomienia przelewu miała być osoba wskazana w wiadomości e-mail. W następnych wiadomościach zawierających szczegóły przelewu sprawcy korzystali z adresu e-mail kojarzącego się z osobą podaną przez „prezesa” we wcześniejszej korespondencji. Przy czym wiadomości w stopce zawierały dane teleadresowe realnej osoby przebywającej w Wielkiej Brytanii, nie mającej żadnego związku z procederem. Ostatnim etapem uwiarygodnienia osoby i transakcji były rozmowy telefoniczne mające na celu potwierdzenie wcześniejszej korespondencji, uśpienie czujności i spowodowanie wykonania przelewu na wskazane konto bankowe.

Oszuści próbowali wyłudzić od dwóch małopolskich firm odpowiednio 985 tys. dolarów i 985 tys. euro. Na terenie kraju prawdopodobnie już wyłudzili w ten sposób około półtora miliona złotych i mogli próbować oszukać ponad 200 firm z wysokim kapitałem obrotowym (powyżej 500 mln złotych) – sprawa jest rozwojowa.

Ponadto, policjanci Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Krakowie oraz Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Katowicach ustalili, iż część grupy przestępczej powiązanej z opisanymi wyżej przestępstwami President Fraud – od co najmniej kilkunastu miesięcy na terenie całego kraju dokonywała oszustw polegających na wyłudzaniu kredytów gotówkowych w bankach i firmach kredytowych na skradzione tożsamości. Dane osobowe pozyskiwane były poprzez „rekrutację do pracy” przeprowadzaną przez ogólnopolskie strony internetowe. Następnie jeden z członków grupy wytwarzał dowody osobiste i prawa jazdy na podstawie uzyskanych danych a dokumenty te służyły do wyłudzenia kredytów. Uzyskane za pomocą przestępstw pieniądze były przelewane na inne założone na tzw. „słupów” konta i wypłacane w bankomatach na terenie całej Polski. Gotówka uzyskana z przestępczego procederu była następnie inwestowana bądź ukrywana przez sprawców. Wstępne ustalenia wskazują na wyłudzenie w ten sposób 500 tys. zł od kilku banków. Z posiadanych informacji wynika także, że sprawcy ponadto dokonali bądź usiłowali dokonać wyłudzeń od kilkudziesięciu banków (na nieustaloną w chwili obecnej kwotę).

Zatrzymano 4 osoby, wobec trójki z nich Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, wobec czwartego – poręczenie majątkowe w wysokości 80 tys. zł i zabezpieczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł.
Źródło info i foto: Policja.pl

Wyłudzili z banku prawie 3 mld złotych

„Mózg” wyłudzeń Dariusz U. i byłe kierownictwo Banku Spółdzielczego w Nadarzynie oskarżeni – pisze dzisiejsza „Rzeczpospolita”. Prokuratora skierowała do sądu pierwszy akt oskarżenia w sprawie gigantycznych wyłudzeń kredytów z Banku Spółdzielczego w Nadarzynie.

Na pierwszy ogień wzięła 11 osób z byłego kierownictwa banku, które lekką ręką przydzielały miliony, oraz przedstawicieli spółek wyłudzających kredyty. W tym gronie są także zaangażowani w ten proceder rzeczoznawcy. – Działania oskarżonych doprowadziły do wyrządzenia szkody majątkowej w majątku Banku Spółdzielczego w Nadarzynie w wysokości ponad 38 mln zł – mówi „Rzeczpospolitej” Agnieszka Zabłocka-Konopka, rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, prokuratura prowadzi wielowątkowe śledztwo dotyczące wyprowadzenia z dwóch banków Spółdzielczego w Nadarzynie i SK Banku w Wołominie łącznie ponad 2,7 mld zł. Dokonywano tego przez sieć spółek, a „mózgiem” procederu – według śledczych – był Dariusz U. o pseudonimie Uzi, człowiek o rozległych znajomościach.

Nadużycia były możliwe dzięki władzom banku, które współdziałały z oszustami – uważają śledczy.
Źródło info i foto: onet.pl

Zatrzymano 16 osób, które okradały VIP-owskie konta

Centralne Biuro Śledcze Policji rozbiło grupę przestępczą, która okradała VIP-owskie konta klientów banków – dowiaduje się Radio ZET. Policjanci zatrzymali 16 osób i odzyskali odzyskali 16 milionów złotych. Wśród zatrzymanych jest także pracownik jednego z banków, który przekazywał przestępcom dane klientów z pokaźnymi oszczędnościami na kontach. Te dane pozwalały logować się i przelewać z ich rachunków pieniądze, które trafiały wprost na konta oszustów. Później wystarczyło tylko wypłacić gotówkę.

Funkcjonariusze znaleźli u przestępców wypłacone w ten sposób szesnaście milionów złotych ale także ekskluzywne samochody i biżuterię. Większość z zatrzymanych 16 osób usłyszała zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Śledztwo jest prowadzone pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Oszustki działały metodą „na policjanta”

Policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie zatrzymali na terenie Śląska dwie kobiety, które metodą „na policjanta” oszukały 4 starsze osoby. 38-latka i jej o 4 lata młodsza wspólniczka wpadły, czekając w jednym z hoteli na pieniądze, które w tym samym czasie wypłacali z banków kolejni pokrzywdzeni. Wstępne straty wynikające z nielegalnej działalności kobiet szacuje się na blisko 250.000 złotych. Decyzją sądu mieszkanki Warszawy zostały tymczasowo aresztowane.

Coraz więcej mieszkańców Warmii i Mazur już doskonale wie, jak zachować się, kiedy zadzwoni do nich rzekomy wnuczek. Przede wszystkim wykazują się daleko idącą ostrożnością, rozłączają się, nie przekazują żadnych oszczędności i o wszystkim powiadamiają policjantów. Niestety zdarzają się jeszcze przypadki, kiedy przestępca trafi na podatny grunt, wykorzysta dobre serce, troskę i przywiązanie seniora do rodziny i wyłudzi często oszczędności całego życia. Tak było w przypadku 4 mieszkańców regionu. Pokrzywdzeni z Olsztyna, Ostródy, Elbląga przekazali oszustom w sumie blisko 250.000 złotych.

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, prowadząc zakrojone na szeroką skalę działania operacyjne ustalili osoby, mogące mieć związek z tymi zdarzeniami. Pod koniec ubiegłego tygodnia policjanci pojechali na Śląsk. Tam w jednym z hoteli zatrzymali 38-latkę oraz jej o 4 lata młodszą wspólniczkę. Kobiety były kompletnie zaskoczone, tym bardziej, że czekały na pieniądze, które w tym samym czasie wypłacali z banków kolejni już pokrzywdzeni. W trakcie przeszukania policjanci zabezpieczyli ponad 20.000 złotych, najprawdopodobniej pochodzące z oszustw.

Mieszkanki Warszawy zostały przewiezione do Olsztyna. Jak się okazało, starsza z nich była poszukiwana listem gończym przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie za oszustwa. Obie zostały przesłuchane i usłyszały w sumie 4 zarzuty. Decyzją sądu zostały tymczasowo aresztowane. Grożą im kary do 8 lat pozbawienia wolności.

Jak zapowiadają policjanci, sprawa ma charakter rozwojowy. Niewykluczone, że kobiety usłyszą kolejne zarzuty.
Żródło info i foto: Policja.pl