USA: Wśród ofiar strzelaniny w Dayton jest 22-letnia siostra zamachowca i jej chłopak

Dziewięć osób zginęło z rąk zamachowca w barze w Dayton (Ohio) w USA. Wśród ofiar jest 22-letnia Megan Betts i jej chłopak. Policja potwierdziła, że Betts była siostrą 24-latka, który otworzył ogień.

Minionej nocy uzbrojony w kamizelkę kuloodporną i karabin mężczyzna otworzył ogień do ludzi w znanej z licznych restauracji i nocnych klubów dzielnicy Oregon w Dayton. Minutę później na miejscu pojawili się policjanci, którzy zastrzelili sprawcę. Wiadomo, że za zamachem stał 24-letni Connor Betts. Zabił 9 a ranił ponad 20 osób.

Strzelanina w Dayton. Zamachowiec zabił własną siostrę

– Gdyby nie szybka akcja policji zginęłyby setki ludzi – powiedział później burmistrz Dayton Nan Waley. Policja poinformowała, że motyw mordercy nie jest na razie znany. Służby przeszukały jego mieszkanie.

W zamachu zginęła m.in. Megan Betts, media już wcześniej informowały, że to siostra zamachowca. Niedługo po nieoficjalnych doniesieniach, potwierdziła to policja. Razem z 22-latką zginął jej chłopak.

To druga strzelanina, do której doszło w krótkim odstępie czasu w USA. Wcześniej w sobotę uzbrojony w półautomatyczny karabin AK-47 mężczyzna zaczął strzelać do ludzi na parkingu przed supermarketem Walmart w El Paso w Teksasie. Następnie wszedł do zatłoczonego sklepu. Zginęło 20 osób, a 26 zostało rannych. Zamachowiec wcześniej opublikował w internecie antyimigrancki manifest. Miał też chwalić zamachowca z Christchurch w Nowej Zelandii. W tamtejszym meczecie zabito 51 osób.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Ełk: Zabójstwo przy barze z kebabem. Tunezyjczyk skazany na 12 lat więzienia

Dwanaście lat więzienia – taki wyrok usłyszał wczoraj Lassad A., oskarżony o zabójstwo przed kebabem w Ełku. Pokrzywdzony pogardliwie zachowywał się w barze, a później w sposób bezczelny ukradł napój – mówił przewodniczący składu orzekającego Maciej Romotowski z Sądu Okręgowego w Suwałkach.

– To mogło wzbudzić złość u oskarżonego, ale nie usprawiedliwia ataku. W naszym kraju nie ma miejsca na samosądy.

Trzeba było zawiadomić organy ścigania. Ale tego cudzoziemiec nie słyszał, bo chwilę wcześniej puściły mu nerwy i został wyprowadzony z sali. A wychodząc krzyczał, że jest niewinny i został wrobiony ze względu na to, że jest cudzoziemcem.

Zarówno adwokat Lassada A., jak i oskarżycielka posiłkowa zapowiadają apelację. Natomiast prokuratura uważa, że wyrok jest sprawiedliwy.
Źródło info i foto: augustow.naszemiasto.pl

Brazylia: Zamaskowani napastnicy otworzyli ogień w jednym z barów w Belem

W trakcie strzelaniny, do jakiej doszło w niedzielę po południu 9 (czasu miejscowego) w jednym z barów w dzielnicy Guama w mieście Belem na północy Brazylii, zginęło 11 osób, a jedna osoba jest ranna. Wszystkie ofiary zostały postrzelone w głowę – podał portal informacyjny G1.

Do ataku doszło około godziny 16:00 czasu lokalnego (godz. 21:00 w Polsce) – podały służby policyjne. Wśród zabitych jest sześć kobiet i pięciu mężczyzn – podał szef resortu bezpieczeństwa publicznego w Belem, Ualme Machado.

W ocenie specjalistów z brygady antyterrorystycznej sprawców było siedmiu. Przyjechali na miejsce zbrodni na motocyklu i w trzech samochodach. Wszyscy mieli na głowach kaptury i byli zamaskowani. W barze było tłoczno, ale części osób udało się uciec – poinformował Machado.

Na filmiku, jaki pojawił się na serwisach społecznościowych, widać martwą kobietę, wsparta o ladę – czytamy na stronie portalu G1.

Stacja telewizyjna TV Liberal podała, że do godz. 20:00 czasu lokalnego (godz. 01:00 w Polsce) udało się ustalić tożsamość siedmiu ofiar, ale ich imiona i wiek nie zostały dotąd ujawnione.

Wydział zabójstw policji stanu Para przeprowadził kilka rewizji w ramach naprędce otworzonego śledztwa, ale – jak dotąd – nikt nie został zatrzymany. Rzecznik stanowego ministerstwa bezpieczeństwa publicznego zaznaczył w rozmowie z korespondentem AFP, że „śledczy próbują na obecnym etapie ustalić motywy napastników”.

Nic nie wiadomo o losach sprawców ataku i ewentualnym pościgu za nimi.

W niedzielę wieczorem w jednym z barów w mieście Belem, które jest stolicą położonego na północy Brazylii stanu Para, doszło do ataku z użyciem broni palnej, w wyniku którego zginęło 11 osób – podały władze. Policja poinformowała, że jedna osoba została ranna.

Strzelaninę w dwumilionowym Belem, potwierdziła bezpośrednio po zajściu rzeczniczka władz stanowych, Natalia Melo. Nie podała ona jednak żadnych szczegółów zajścia, powiedziała jedynie dziennikarzom, że „w stanie Para doszło do masakry”.
Źródło info i foto: onet.pl

Trwa wyjaśnianie przyczyn strzelaniny w barze w Kalifornii

Trwa wyjaśnianie krwawej strzelaniny, która miała miejsce w czwartek w barze na południu Kalifornii. Amerykańskie media informują o młodym mężczyźnie, jednej z ofiar ataku. W przeszłości był świadkiem innej strzelaniny – w Las Vegas. Wtedy udało mu się ujść z życiem.

28-letni David Long, były weteran amerykańskiej piechoty morskiej, zastrzelił w czwartek w barze na południu Kalifornii 12 osób. Sam popełnił samobójstwo.

Strzelanina miała miejsce w zatłoczonym klubie muzyki country w mieście Thousand Oaks. Ubrany w czarną bluzę z kapturem sprawca najpierw postrzelił stojącego w drzwiach strażnika. Następnie wszedł do środka i przez kilka minut strzelał do znajdujących się w środku młodych ludzi.

Sprawca zmagał się z problemami psychicznymi. Jego motywy nie są na razie znane.

Strzelanina w Kalifornii

Wśród ofiar śmiertelnych ataku był 27-letni Telemachus Orfanos. Mężczyzna był w przeszłości również świadkiem ataku w Las Vegas 1 października 2017 r. Wówczas sprawca zastrzelił z okna hotelu 59 osób i ranił ponad 800. Orfanosowi udało się przeżyć.

Mój syn był w Las Vegas z grupą przyjaciół i wrócił do domu. Nie wróci do domu ostatniej nocy. Nie chcę modlitw, nie chcę refleksji. Chcę kontroli dostępu do broni i mam nadzieję, że nikt nigdy już nie będzie się za mnie modlił. Chcę kontroli. Nigdy więcej żadnej broni – mówiła w rozmowie z mediami matka mężczyzny Susan Schmidt-Orfanos.

Jak informują amerykańskie media, w grupie świadków czwartkowej strzelaniny byli również inni świadkowie ataku w Las Vegas.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zidentyfikowano sprawcę strzelaniny w Thousand Oaks

Służby zidentyfikowały sprawcę strzelaniny w Kalifornii, w wyniku której zginęło 12 osób. To 28-letni Ian Long, były żołnierz US Marine Corps. Sprawca miał popełnić samobójstwo.

Ian Long, 28-letni były żołnierz Marine, zaczął strzelać do zgromadzonych 7 listopada 2018 roku w Borderline Bar and Grill. Był ubrany cały na czarno. Według wstępnych ustaleń, miał oddać co najmniej 30 strzałów z pistoletu z rozszerzonym magazynkiem. Świadkowie twierdzili, że sprawca rzucił granaty dymne, by zdezorientować przerażony tłum. Mężczyzna kupił broń legalnie, ale zmodyfikował jej części (magazynek). Media informują, że mężczyzna popełnił samobójstwo po zabiciu 11 osób. Wiadomo, że Long mieszkał w pobliskim Newbury Park.

Strzelanina w Kalifornii

Według wstępnych ustaleń do strzelaniny miało dojść około 23.20 w środę 7 listopada w Borderline Bar and Grill w mieście Thousand Oaks, około 65 km od Los Angeles. Amerykańskie media informowały, że w barze przebywało wtedy co najmniej 200 osób. Policja potwierdziła, że jest wiele ofiar śmiertelnych. Do tej pory wiadomo o 12 ofiarach śmiertelnych, wśród których jest policjant. Jest również wielu rannych.

Świadkowie zdarzenia opisali dokładnie całe zajście. Z ich relacji wynika, że sprawca miał oddać kilkadziesiąt strzałów. Ludzie używali krzeseł, by wybijać okna podczas próby ucieczki z miejsca, w którym rozgrywały się tragiczne sceny. Inni schronili się w toaletach. Ze zgromadzonych informacji wynika, że podejrzany mógł użyć granatów dymnych i broni, opisanej przez świadków, jako półautomatyczny pistolet. Mężczyzna, który został ranny, powiedział stacji telewizyjnej KTLA, że strzały brzmiały „jak fajerwerki”. – Po prostu padliśmy na ziemię, słyszeliśmy dużo krzyków – dodał. – Panował chaos – stwierdził.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Kalifornia: Nowe informacje dotyczące strzelaniny w Thousand Oaks

W nocy doszło do strzelaniny w jednym z barów w amerykańskiej miejscowości Thousand Oaks w Kalifornii. Policja informuje o 12 ofiarach śmiertelnych. Nie żyje również napastnik – to 13 osoba, która zginęła. Do strzelaniny w Kalifornii doszło w nocy około godziny 23 czasu lokalnego. Do jednego z barów w miejscowości Thousand Oaks wtargnął napastnik. Policja informuje o 12 ofiarach śmiertelnych. 

Strzelanina w barze w Kalifornii

Amerykańskie media poinformowały o strzelaninie w barze Boarderline w Kalifornii. Odbywała się tam impreza poświęcona country, która przyciągnęła setki osób, głównie studentów. 

Około godziny 23:20 do środka wtargnął mężczyzna. Świadkowie mówią, że w pewnym momencie usłyszeli strzały. Mówi się, że wcześniej podejrzany wrzucił do pomieszczenia świecę dymną (policja nie potwierdza na razie tej informacji). Klienci lokalu byli w szoku, wielu z nich mówi, że nie wierzyło, że to prawdziwe strzały. Dodają, że to bardzo spokojna okolica.

Oddał pierwszy strzał i wiedziałem, że to dzieje się naprawdę. Mój syn w to nie wierzył, musiałem pociągnąć go na ziemię i zasłonić. Widziałem, jak ten mężczyzna strzela najpierw w kierunku bramkarza, a potem w stronę kasjerki – to była młoda dziewczyna – mówił jeden ze świadków w rozmowie z ABC.com.

Około godziny 3 w nocy czasu lokalnego (około południa czasu polskiego) amerykańska policja poinformowała o 12 ofiarach śmiertelnych. Jedenaście z nich to cywile. Dwunastym był oficer z biura szeryfa, który zjawił się na miejscu – weteran z 29-letnim doświadczeniem. Nie żyje również napastnik – to 13 osoba, która zginęła tej nocy. Gdy policja zjawiła się na miejscu, sprawca był postrzelony. Nie wiadomo czy zginął od samobójczej kuli czy podczas strzelaniny.

Są również ranni. Mówi się o 10-15 poszkodowanych. Wielu z nich ucierpiało podczas ucieczki, np. wybijając szyby, aby wydostać się na zewnątrz.

Mówi się o jednym sprawcy. Na razie jego tożsamość nie jest znana. Świadkowie opisują go jako mężczyznę ubranego na czarno z brodą i w okularach. Policja nie podaje żadnych szczegółów.

Jak wynika z danych Gun Violance Archive tragedia barze Borderline w Kalifornii to już 307 strzelanina, do której doszło w tym roku w Stanach Zjednoczonych.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: Strzelanina w barze w Thousand Oaks

Strzelanina w barze w Thousand Oaks w Kalifornii. Policja potwierdziła, że nie żyje 12 osób. Napastnik też został zastrzelony. Ofiary to uczestnicy koncertu country. Strzelanina miała miejsce w barze Borderline Bar and Grill. Na filmach udostępnianych przez lokalne media widać, że z baru wynoszeni są ranni ludzie. Policja potwierdziła śmierć 12 osób.

Strzały z broni półautomatycznej miał oddawać mężczyzna ubrany w czarną kurtkę. Miał też użyć granatów dymnych.

Nie możemy wiele w tym momencie powiedzieć o napastniku- powiedział Garo Kuredijan, szeryf hrabstwa Ventura, podczas konferencji prasowej.

Jak relacjonują świadkowie, ludzie ukrywali się przed strzelcem w łazience i na poddaszu klubu. Inni uciekali na pobliską stację benzynową. Niektórzy używali krzeseł, żeby wybić okno i uciec.

W czasie strzelaniny w barze była zaplanowana impreza muzyczna. W środku mogło przebywać nawet 200 osób.

Thousand Oaks to miasto w Kalifornii w hrabstwie Ventura, położone 60 kilometrów od Los Angeles.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Brutalna bójka w barze w Belgii

Do brutalnych scen doszło w w Antwerpii w jednym z barów z kebabem. Właściciel zareagował na picie alkoholu w jego lokalu. Szybko doszło do awantury. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie. Dwie osoby – ojciec i syn – zostały ranne. Zostały zabrane przez pogotowie do szpitala. Ojciec ma złamaną nogę, syn ranę głowy.

Niektóre media informują, że zostali zaatakowani przez właściciela lokalu z kebabem, w którym siedzieli. Jednak z relacji belgijskich mediów, sytuacja wyglądała nieco inaczej. Mężczyzna i jego syn siedzieli na tarasie baru z kebabem i popijali alkohol, którego nie wolno tam pić. Właściciel zareagował i zwrócił im uwagę. To zdenerwowało jednego z mężczyzn, który miał go uderzyć.
Źródło info i foto: wp.pl

USA: Zatrzymano sprawcę strzelaniny w Antioch

Policja w Nashville poinformowała w poniedziałek na Twitterze, że zatrzymała i przesłuchuje 29-letniego Travisa Reinkinga, który w nocy z soboty na niedzielę zastrzelił cztery osoby w barze z goframi sieci Waffle House w miejscowości Antioch. Sprawca, uzbrojony w półautomatyczny karabin AR-15, wtargnął do baru i zaczął strzelać do gości. Gdy jeden z klientów, 29-letni James Shaw Jr. odebrał mu broń, napastnik ubrany jedynie w zieloną marynarkę zrzucił ją i nagi uciekł w kierunku pobliskiego lasu. Według policji w marynarce były dwa magazynki z nabojami pasującymi do użytej przez niego broni.

Cierpi na zaburzenia psychiczne

Reinking, pracownik budowlany, zastrzelił dwie osoby w barze i dwie na zewnątrz. Shaw Jr. został draśnięty kulą, dwie inne osoby zostały ciężej ranne i przebywają w stanie stabilnym w szpitalu.

Policja w Nashville, stolicy stanu Tennessee poinformowała, że mężczyzna przechodzący obok baru znalazł pustą torbę do laptopa, która naprowadziła śledczych na sprawcę. Okazało się, że Reinking cierpi na zaburzenia psychiczne.

Rzecznik policji Don Aaron pytany, czy incydent miał podłoże rasistowskie, gdyż wszystkie ofiary były czarnoskóre, odpowiedział, że nie wie. Dodał, że Reinking w ubiegłym tygodniu ukradł u dilera samochodowego w sąsiednim hrabstwie auto BMW; zostało ono znalezione przed budynkiem, w którym mieszkał. Przed strzelaniną policja nie znała złodzieja samochodu, lecz później znalazła breloczek samochodowy w jego mieszkaniu.

Wydawało mu się, że ktoś go śledzi

W rodzinnym mieście Reinkinga w hrabstwie Tazewell w stanie Illinois policja opublikowała raporty na jego temat z ostatnich kilku lat. Okazało się, że wielokrotnie składał na posterunkach doniesienia o tym, że ktoś go śledzi. W lipcu 2017 roku został aresztowany, gdy usiłował dostać się do Białego Domu. Policja cofnęła mu wtedy pozwolenie na broń. Jego ojciec obiecał policji, że zamknie pod kluczem broń należącą do syna, w tym karabin AR-15 użyty później w strzelaninie w Waffle House. Jednak okazało się, że ojciec ustąpił i oddał synowi broń.

Policja poinformowała w poniedziałek, że nie doliczyła się jednej z czterech sztuk broni, którymi dysponował Reinking.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Berlin: Gwałt w barze w centrum miasta

Młoda studentka z Wielkiej Brytanii padła ofiarą dwóch mężczyzn. Napastnicy mieli na nią napaść, brutalnie pobić i zamknąć w jednym z pokojów baru. Wszystko działo się na zorganizowanej przez uczelnię wycieczce. Tragedia wydarzyła się w centrum Berlina. 18-letnia Brytyjka z niewyjaśnionych dotąd powodów została sama w barze z sziszą, w którym wcześniej przebywała ze znajomymi. Zgwałcono ją w okolicach Placu Poczdamskiego – jednego z największych i najruchliwszych placów w centralnym Berlinie.

Wszyscy jesteśmy w szoku. Mamy nadzieję, że niemiecka policja złapie te bestie – skomentował anonimowo jeden z uczestników wycieczki w rozmowie z „The Sun”.

Ciężko pobita nastolatka trafiła na dwa dni do szpitala. Dopiero po tym czasie do Berlina przylecieli jej rodzice i zabrali ofiarę do domu. O sprawie poinformowali też brytyjską i niemiecką policję. Śledczy z Berlina nie chcą komentować zajścia. Na wycieczce było ponad 100 studentów. Nie jest jasne, czy nocna wycieczka po mieście była nadzorowana przez opiekunów. Śledczy z Wielkiej Brytanii mają wyjaśnić, dlaczego studentka została w barze sama.
Źródło info i foto: o2.pl