Pijani Ukraińcy staranowali bariery na autostradzie A4

Na opolskim odcinku autostrady A4 samochód osobowy wjechał w bariery na pasie zieleni. Pojazdem podróżowało trzech obywateli Ukrainy. Jak się okazało, cała trójka była pijana. Na czas czynności służb technicznych i policji zablokowano dwa pasy ruchu. Jak informuje dyżurny Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Opolu, do zdarzenia doszło krótko przed północą, w nocy z soboty na niedzielę. Na odcinku autostrady A4 między węzłami Kędzierzyn-Koźle i Krapkowice samochód osobowy wjechał w bariery na pasie zieleni.

Przybyli na miejsce ratownicy zastali trzech mężczyzn – obywateli Ukrainy, którzy jechali samochodem w kierunku Wrocławia. Jak się okazało, cała trójka była nietrzeźwa. Żaden z mężczyzn nie odniósł poważniejszych obrażeń.

Przez blisko godzinę, na czas działań związanych z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia i wykonania niezbędnych czynności technicznych, wyłączone z ruchu zostały dwa pasy ruchu. Obcokrajowcem, który kierował samochodem, zajmie się policja.
Źródło info i foto: interia.pl

Incydent pod Pałacem Prezydenckim. Jest wniosek o areszt dla Przemysława S.

Jest wniosek o areszt dla Przemysława S., mężczyzny, który we wtorek samochodem staranował bariery zabezpieczające dziedziniec Pałacu Prezydenckiego, a wcześniej potrącił próbującego go zatrzymać policjanta – dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Warszawska prokuratura postawiła mu zarzuty czynnej napaści na funkcjonariusza, a także próby wtargnięcia na teren siedziby prezydenta.

Mężczyzna nie przyznał się do zarzutów. Skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Poza tym powiedział prokuratorowi, że nie pamięta przebiegu wydarzeń z wtorku.

Śledczy zwrócili się do sądu o aresztowanie Przemysława S.. Uzasadnia to obawą ucieczki podejrzanego – grozi mu 10 lat więzienia. Oprócz tego prokuratura tłumaczy, że mężczyzna musi mieć przeprowadzone między innymi badania sądowo-psychiatryczne. Składając wniosek do sądu o areszt śledczy chcą, by środek zapobiegawczy wobec 36-latka był wykonywany w zamkniętym zakładzie leczniczym

W śledztwie przesłuchano już funkcjonariuszy SOP, pokrzywdzonego policjanta i zabezpieczono nagrania z monitoringu z trasy przejazdu samochodu mężczyzny. Wiadomo o nim, że od jakiegoś czasu mieszkał w Warszawie i szukał pracy. Jest absolwentem wydziału prawa. Nie był karany, a samochód, którym kierował, nie był kradziony.

We wtorek mężczyzna jechał pod prąd jedną z ulic w okolicach Pałacu Prezydenckiego. Próbował go zatrzymać policjant. Kierowca potrącił go i uciekł w stronę siedziby prezydenta. Następnie z impetem wjechał na teren chroniony przez Służbę Ochrony Państwa i zatrzymał się na barierze zabezpieczającej dziedziniec, tuż przed bramą do pałacu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Jedna osoba zatrzymana po dzisiejszym incydencie w Londynie

Żadna z osób rannych wskutek uderzenia we wtorek rano samochodu w barierę bezpieczeństwa przed budynkiem brytyjskiego parlamentu nie odniosła obrażeń zagrażających życiu – poinformowała londyńska policja. Śledczy próbują ustalić przebieg zdarzeń.

Około 7.30 rano czasu lokalnego (godz. 8.30 w Polsce) rozpędzony samochód wjechał w bariery bezpieczeństwa, postawione przed budynkiem brytyjskiego parlamentu w dzielnicy Westminster.

Policja zatrzymała na miejscu zdarzenia czarnoskórego mężczyznę, który kierował pojazdem. W ramach środków ostrożności zamknięto także pobliską stację metra Westminster. Policja na tym etapie nie potwierdziła, czy wydarzenie miało charakter ataku terrorystycznego.

Parlament obecnie nie obraduje; posłowie przebywają na wakacjach do 4 września.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Wzrosła liczba ofiar zamachu na królową Holandii

Zmarł 55-letni żandarm w skutek ran odniesionych w zamachu na konwój rodziny królewskiej w Apeldoorn, w środkowej Holandii, jakiego dokonał w czwartek 38-letni sprawca, który sam również zmarł w następstwie doznanych obrażeń – informuje onet.pl
Żandarm jest siódmą ofiarą śmiertelną incydentu. Dowództwo żandarmerii wojskowej poinformowało, że 55-letni kierowca Roel Nijenhuis pełnił służbę podczas czwartkowej parady, gdy doszło do incydentu.
38-letni sprawca, którego, jak pisze Associated Press, holenderskie media identyfikują jako Karsta Tatesa, staranował samochodem osobowym bariery i wjechał w publiczność zgromadzoną na obchodach święta państwowego, zaledwie o kilka metrów od miejsca, w którym w otwartym autobusie znajdowali się członkowie rodziny królewskiej, w tym królowa Beatrix oraz następca tronu, książę Willem-Alexander z żoną Maximą.
Żródło info: onet.pl