Zwłoki 44-letniego policjanta znalezione na jednym z osiedli w Białej Podlaskiej

Zwłoki policjanta odkryto na terenie jednego z osiedli w województwie lubelskim. Sprawą zajęła się już prokuratura. Wszczęte zostało śledztwo w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.

Zwłoki policjanta znaleziono na jednym z osiedli w Białej Podlaskiej. Ciało mężczyzny znaleziono w poniedziałek  w okolicy garaży. Jak powiedziała Polskiej Agencji Prasowej oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej kom. Barbara Salczyńska-Pyrchla na miejscu okazało się, że to funkcjonariusz policji z jednego z komisariatów w Janowie Podlaskim.

Okoliczności śmierci policjanta wyjaśni śledztwo wszczęte przez Prokuraturę Rejonową w Białej Podlaskiej. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lubelskiej Agnieszka Kępka poinformowała, że śledztwo to prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Przyczyny zgonu mężczyzny ma wyjaśnić zarządzona sekcja zwłok. Kępka powiedziała, że według dotychczasowych ustaleń, nie ma podstaw, aby sądzić, że do śmierci policjanta przyczyniły się osoby trzecie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Biała Podlaska: Policjanci zatrzymali złodzieja recydywistę

Jedyną pamiątką po nieuchwytnym złodzieju były wyczyszczone z gotówki portfele i skrytki na pieniądze. W Białej Podlaskiej grasował niezwykle sprytny przestępca, który wchodził do domów, kiedy jego mieszkańcy byli w środku i niepostrzeżenie kradł gotówkę. Wpadł na gorącym uczynku. Jak się okazało, niedawno wyszedł z więzienia, gdzie przebywał za podobne czyny.

Schemat działania złodzieja-ducha zawsze był podobny. Mężczyzna chodził po klatkach schodowych sprawdzając, kto dokładnie zapomniał zamknąć drzwi. Uchylał takie niezabezpieczone i po cichu wchodził do środka. Wystarczyło mu kilkanaście sekund, żeby przetrząsnąć wiszące na wieszaku kurtki i leżące na szafkach w przedpokoju portfele. Wychodził niezauważony. Działał na przełomie sierpnia i września. Wiadomo o trzech adresach, które odwiedził kradnąc łącznie ponad 7 tysięcy złotych.- W każdym przypadku sposób działania sprawcy był taki sam. Wchodził do domów wykorzystując niezabezpieczone drzwi. Jego łupem padały pieniądze – opowiada Barbara Salczyńska-Pyrchla z bialskiej policji.

Wpadł, bo wreszcie ktoś go nakrył na przestępczym procederze. – Na początku września mieszkanka Białej Podlaskiej zgłosiła funkcjonariuszom usiłowanie kradzieży na jej szkodę. Z relacji pokrzywdzonej wynikało, że do jej domu wszedł nieznany mężczyzna. Gdy go zauważyła, ten trzymał w ręku jej portfel, w którym było kilkaset złotych oraz dokumenty. Sprawca dostał się do domu wykorzystując niezabezpieczone drzwi. Kiedy kobieta zaczęła krzyczeć wyszedł, niczego ze sobą nie zabierając – dodaje policjantka. Zatrzymanie złodzieja było kwestią czasu. – Funkcjonariusze ustalili personalia mężczyzny mającego związek ze sprawą. Okazało się, że jest to 40-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej. Mężczyzna zatrzymany został do wyjaśnienia – mówi rzeczniczka bialskiej policji. Mężczyzna przyznał się do kradzieży. Za swe przewiny odpowiadał będzie w warunkach recydywy, gdyż w ostatnim czasie odbywał karę pozbawienia wolności za podobne przestępstwa. O jego dalszym losie zadecyduje sąd. Zgodnie z kodeksem karnym popełnione przestępstwo zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności, a w przypadku czynu popełnionego w recydywie kara ta może zostać zwiększona o połowę.
Źródło info i foto: se.pl

Biała Podlaska: Z Krzny wyłowiono zwłoki mężczyzny. To zaginiony 48-latek?

Przed godziną 10:00 w sobotę, 22 lutego, z Krzny tuż przy moście na al. Jana Pawła wyłowiono zwłoki mężczyzny. Prawdopodobnie to poszukiwany od dzisiejszego poranka 48-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej. Ustalane są wszystkie okoliczności zdarzenia.

W sobotę, 22 lutego tuż przed godziną 8:00 bialscy policjanci otrzymali zgłoszenie o zaginięciu 48-letniego mieszkańca Białej Podlaskiej. Natychmiast rozpoczęły się poszukiwania. Wśród pierwszych podjętych działań, zaraz pod ustaleniu, gdzie mężczyzna może przebywać, było sprawdzenie terenu i okolic rzeki Krzna- – Tuż przed godziną 10:00 z rzeki Krzna zostało wyłowione ciało mężczyzny. Ze wstępnych ustaleń wynika, że jest to poszukiwany 48-latek – informuje podkom. Barbara Salczyńska-Pyrcha, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. Czynności na miejscu były prowadzone pod nadzorem prokuratora. Ustalane są wszystkie okoliczności zdarzenia.
Źródło info i foto: slowopodlasia.pl

33-latek groził wysadzeniem budynku. Mężczyzna trafił do aresztu

33-letni mężczyzna groził, że popełni samobójstwo, wysadzając swój dom. „W pokoju, w którym przebywał, miał dwie butle gazowe, które w trakcie całego zdarzenia odkręcał” – poinformowała w niedzielę lubelska policja. Mężczyzna trafił do tymczasowego aresztu.

„Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób i mieniu w wielkich rozmiarach. Odpowie również za znieważenie funkcjonariuszy oraz zmuszanie policjantów do zaniechania prawnej czynności służbowej” – poinformowała oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej podkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla.

Sprawa dotyczy interwencji, jaką przeprowadzili policjanci we wtorek w jednej z miejscowości w gminie Biała Podlaska. Na policję zadzwoniła kobieta i zgłosiła, że znajdujący się pod wpływem alkoholu mąż grozi popełnieniem samobójstwa przez wysadzenie domu przy użyciu butli gazowych.

Na miejsce przybyli policjanci razem z policyjnymi negocjatorami, którzy prowadzili rozmowy z zamkniętym w domu 33-latkiem. „W pokoju, w którym przebywał, miał dwie butle gazowe, które w trakcie całego zdarzenia odkręcał. Dodatkowo mężczyzna wystawił butlę na parapet okna, by pokazać realizację swoich planów. Krzyczał również, że wysadzi cały dom w powietrze” – dodała rzeczniczka.

Poszczuli policjantów psami

Mężczyzna został zatrzymany. Policjanci ustalili, że w domu, w innym pomieszczeniu, była jeszcze jedna butla z gazem.

Jak dodała policjantka, jeszcze w trakcie interwencji na teren posesji weszli znajomi mężczyzny i wypuścili należące do niego psy. Wspólnie z 33-latkiem szczuli nimi policjantów. „W trakcie zdarzenia 33-latek znieważył również mundurowych. Zmuszał też policjantów do odstąpienia od czynności służbowych” – zaznaczyła Salczyńska-Pyrchla.

Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 33-latka. Za zarzucane mu czyny grozi kara do ośmiu lat więzienia.

Zarzuty dotyczące utrudniania działania funkcjonariuszy usłyszał też 27-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej, który w trakcie interwencji wszedł na teren posesji. Wobec niego prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji.
Źródło info i foto: interia.pl

Wciąż trwają poszukiwania radnego. Jego samochód wyłowiono z rzeki

Służby kolejny dzień prowadzą poszukiwania kierowcy samochodu znalezionego w rzece Krzna w miejscowości Starzynka niedaleko Białej Podlaskiej. Poszukiwany to radny gminy Terespol. W akcję włączyła się grupa nurków z sonarem.

Pusty samochód wyciągnięto z Krzny w sobotę po południu. Wystający z wody dach zobaczył spacerowicz. Jak ustaliła policja, właściciel samochodu, 45-letni mieszkaniec gminy Terespol, nie wrócił do domu. Szukano go w sobotę i niedzielę.

– Mężczyzny nie odnaleziono. Poszukiwania zostały wznowione w poniedziałek rano – powiedziała portalowi tvp.info podkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla z komendy policji w Białej Podlaskiej. Dodała, że na miejscu jest specjalna grupa nurków z Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej w Lublinie. Dysponują sonarem.

W poszukiwaniach uczestniczyło około 130 osób: policjanci, strażacy zawodowi i ochotnicy, wśród nich strażnicy graniczni i leśnicy. Użyto dronów. – Przeszukiwane było koryto rzeki aż do jej ujścia do Bugu, oraz brzegi – poinformowała policjantka. W poniedziałek znów będzie przeszukiwane koryto Krzny. Ma być użyty specjalistyczny sonar. Jeszcze raz będą też sprawdzane brzegi rzeki.

Nie wiadomo, co się stało z mężczyzną. – Nie wykluczamy żadnej możliwości – zaznaczyła Salczyńska-Pyrchla.
Źródło info i foto: TVP.info

Zaginiona 15-latka wróciła do domu

„Poszukiwana Weronika z Białej Podlaskiej, której zaginięcie zgłosili rodzice, w weekend wróciła do domu” – powiedział Interii oficer prasowy lubelskiej policji. 15-latka 8 września wyszła po plecak do koleżanki i od tamtej pory nie było z nią kontaktu. Jak przekazało Interii biuro prasowe lubelskiej policji, nastolatka po tygodniu wróciła do domu. Dokładne przyczyny jej zniknięcia na razie nie są znane.

Dziewczynka zaginęła 8 września 2019 roku. Koło godziny 14. wyszła po plecak do koleżanki, ale już nie wróciła do domu. Od tamtego momentu rodzina nie miała z nią kontaktu.
Źródło info i foto: interia.pl

Zaginęła 15-letnia Wiktoria Ciesielska

15-letnia Wiktoria Ciesielska zaginęła. Dziewczyna wyszła z domu do koleżanki po plecak i ślad po niej zaginął. Policja w Białej Podlaskiej prosi o pomoc w poszukiwaniach. Wiktoria Ciesielska w dniu 8 września 2019 roku, około godziny 14:00 oświadczyła, że wychodzi do koleżanki po plecak szkolny, który tam zostawiła. Do chwili obecnej nie powróciła do miejsca zamieszkania, nie kontaktowała się z rodziną, a jej aktualne miejsce pobytu nie jest znane.

W dniu zaginięcia ubrana była w długie spodnie typu jeans koloru niebieskiego z przetarciami na kolanach, buty sportowe koloru czarnego, koszulkę z krótkim rękawem koloru czarnego oraz bluzę czarną z kapturem.

15-letnia Wiktoria Ciesielska zaginęła. Rysopis: 

wzrost 160 centymetrów,

waga około 56 kilogramów,

włosy dłuższe rozpuszczone koloru ciemny blond,

oczy szare,

nie posiada żadnych znaków szczególnych.

Osoby posiadające jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do ustalenia miejsca pobytu zaginionej, proszone są o kontakt z Wydziałem Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej, Plac Wojska Polskiego 23, 21 – 500 Biała Podlaska, tel.  83 344-82-44 lub z numerem alarmowym najbliższej jednostki Policji: 112.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Oszuści przebrani za policjantów wyłudzili pieniądze na fikcyjne paczki dla dzieci

Pomysłowość oszustów nie zna granic. Tym razem postanowili wykorzystać klimat zbliżających się świąt i zapukać do drzwi mieszkańców Białej Podlaskiej. Podając się za policjantów, ogłosili zbiórkę pieniędzy na paczki dla ubogich dzieci. Poruszona propozycją 58-latka oferowała im 500 złotych. Ofiar naciągaczy może być jednak więcej.

Nie wiadomo ile dokładnie domów odwiedzili oszuści, pewne jest natomiast, że ich czarowi uległa 58-letnia mieszkanka Białej Podlaskiej. Nieznajome osoby przedstawili się jako policjanci i poinformowali ją, że prowadzą charytatywną zbiórkę na rzecz dzieci z ubogich rodzin. Cel był naprawdę szczytny – pieniądze miały zostać przekazane na zakup świątecznych paczek. Wyraźnie wzruszona serdeczną akcją i przepełniona chęcią pomocy kobieta wyjęła więc z portfela ostatnie oszczędności i przekazała fałszywym funkcjonariuszom. Gdy zorientowała się, że jej 500 złotych trafiło w ręce naciągaczy, było już za późno. Zgłosiła sprawę prawdziwym mundurowym, którzy niestety potwierdzili iż żadnej zbiórki nie prowadzą.

– Przebiegłość i pomysłowość oszustów jest nieograniczona. Apelujemy o ostrożność. Zanim podejmiemy jakiekolwiek kroki upewnijmy się, że dana osoba jest rzeczywiście tym, za kogo się podaje. Nasza czujność i ograniczone zaufanie może uchronić Nas przed nieuczciwymi ludźmi, którzy próbują wyłudzić pieniądze – apelują bialscy policjanci.

Jeżeli w ostatnim czasie ciebie również odwiedzili „funkcjonariusze” oferujący udział w podobnej akcji, koniecznie zgłoś się na policję. Być może twoje zgłoszenie pomoże w namierzeniu oszustów, którzy póki co pozostają na wolności.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Policjanci z Białej Podlaskiej zabezpieczyli ponad 4 tys. porcji dilerskich amfetaminy

Bialscy kryminalni zatrzymali 34-latka, który w miejscu zamieszkania posiadał znaczną ilość środków odurzających. Funkcjonariusze zabezpieczyli amfetaminę z której można by uzyskać ponad 4 tys. porcji dilerskich tego narkotyku. Wczoraj sąd zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Mężczyzna odpowiadał będzie za wewnątrzwspólnotowy przywóz narkotyków. Grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.

W poniedziałek policjanci Wydziału Kryminalnego bialskiej komendy, weszli na teren jednej z posesji w gm. Biała Podlaska. Z posiadanych informacji wynikało, że zamieszkujący ją 34-latek posiadać może środki odurzające. W trakcie przeszukania policjanci potwierdzili tę informację. W miejscu zamieszkania ujawnili biały proszek oraz plastyczną masę.

Substancja została zabezpieczona. Po zbadaniu okazało się, że jest to amfetamina. Z zabezpieczonej ilości można byłoby sporządzić ponad 4 tys. porcji dilerskich tego narkotyku. Funkcjonariusze zatrzymali 34-latka. W rozmowie z policjantami mężczyzna przyznał, że amfetaminę przywiózł z jednego z krajów Unii Europejskiej.

Wczoraj Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej, na wniosek Policji i Prokuratury zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Zgodnie z obowiązującymi przepisami wewnątrzwspólnotowy przywóz znacznej ilości środków odurzających zagrożony jest karą nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Biała Podlaska: Sąd uznał za bezzasadne zatrzymanie podejrzanego o znieważenie pomnika L. Kaczyńskiego

Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej uznał w piątek zatrzymanie podejrzanego o znieważenie pomnika Marii i Lecha Kaczyńskich za „całkowicie bezzasadne z powodu braku przesłanek do zastosowania tego środka przymusu w realiach sprawy”. 67-latek 2 sierpnia założył na postać b. prezydenta na cokole koszulkę z napisem „Konstytucja”. Mężczyzna został wówczas zatrzymany na 48 godzin.

Zażalenie ws. zatrzymania złożyła obrona 67-latka. Sąd w postanowieniu zaznaczył, że procedura jaką podjęli funkcjonariusze była w pełni legalna i prawidłowa. Mężczyzna otrzymał pouczenie, sporządzono protokół, a „pozbawienie wolności nie przekraczało ustawowych 48 godzin”. Środek przymusu był jednak nieadekwatny do przewinienia.

Mężczyźnie zarzuca się znieważenie pomnika, za co grozi kara grzywny lub ograniczenie wolności. Baner na pomniku pary prezydenckiej, Lecha i Marii Kaczyńskich, zauważyli policjanci rano 2 sierpnia. Imitował koszulkę z napisem „Konstytucja”, założony był na figurę Lecha Kaczyńskiego. Policjanci zdjęli baner i zabezpieczyli go. Według zapisu monitoringu, został założony około godz. 5 rano.

Szczecińska prokuratura również umorzyła dochodzenie

Z kolei szczecińska prokuratura w piątek umorzyła dochodzenie ws. koszulek z napisem „Konstytucja” na pomnikach w stolicy woj. zachodniopomorskiego. Jak informuje szczecińska „Gazeta Wyborcza”, w uzasadnieniu podano, że ani posąg Lecha Kaczyńskiego, ani rzeźba szczecińskiego marynarza nie zostały znieważone.

Akcja z „ubieraniem pomników” zaczęła się właśnie od Szczecina. Zawiadomiona w tej sprawie policja, podobnie jak w przypadku 67-latka z Białej Podlaskiej prowadziła dochodzenie z artykułu 261 Kodeksu karnego.
Źródło info i foto: polsatnews.pl