Bójka między gośćmi chrzcin i poprawin w Sokołowie Podlaskim

Nietypowa bójka wywiązała się między gośćmi chrzcin i poprawin w Sokołowie Podlaskim. Uroczystości odbywały się w tym samym lokalu. Starło się tam kilkadziesiąt osób. Do zdarzenia doszło w niedzielę w lokalu mieszczącym się przy ul. Lipowej w Sokołowie Podlaskim. Pierwsze zgłoszenie wpłynęło na policję około godziny 19:30.

Sokołów Podlaski. Bójka gości chrzcin i poprawin

Ze wstępnych informacji policji wynika, że powodem awantury było nieporozumienie pomiędzy gośćmi dwóch oddzielnych imprez: chrzcin i poprawin. Obie uroczystości miały miejsce w tym samym lokalu. Awantura przerodziła się w bójkę. Jak informuje policja z Sokołowa Podlaskiego, w starciu mogło wziąć udział nawet 50 osób.

– Pięć osób zostało przewiezionych do szpitala. Były pod wpływem alkoholu – poinformował w rozmowie z posatnews.pl asp. Jakub Więsak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sokołowie Podlaskim.

Funkcjonariusze prowadzą śledztwo w sprawie. Głównym celem jest szczegółowe ustalenie okoliczności, w jakich doszło do awantury, której finałem była bójka w lokalu. Jak informuje KPP w Sokołowie Podlaskim, na ten moment nikt nie został zatrzymany.
Źródło info i foto: wp.pl

Bójka w samolocie z Amsterdamu na Ibizę. Nie chcieli założyć maseczek, byli agresywni.

Na pokładzie samolotu linii KLM z Amsterdamu na Ibizę doszło do bójki między pasażerami. Dwóch mężczyzn zachowywało się agresywnie i nie miało wymaganych masek. Współpasażerowie wzięli sprawy w swoje ręce i obezwładnili agresorów. Do wydarzenia doszło w piątek na pokładzie samolotu Boeing 737 holenderskich linii KLM, który leciał z Amsterdamu na Ibizę. Wideo z zajścia udostępnił na Instagramie Menno Swart, dziennikarz, specjalista w dziedzinie lotnictwa, który prawdopodobnie znajdował się na pokładzie.

Na jednym z nagrań widać szarpaninę między uczestnikami lotu, którzy próbują uspokoić jednego z mężczyzn bez maseczki. Jeden z pasażerów krzyczy „Przestańcie natychmiast. Tu są dzieci”. Na dalszej części wideo widać, że jeden ze sprawców zdarzenia leży na ziem, obezwładniony przez pozostałych pasażerów. Obok stoi pracownik linii KLM.

Dziennikarz, który udostępnił nagranie podaje, że sprawcy zdarzenia to pijani Brytyjczycy, którzy mieli spożywać alkohol także na pokładzie samolotu. Mężczyźni mieli odmówić założenia masek, a także mieli zachowywać się agresywnie wobec pozostałych pasażerów. „Dokonano dwóch aresztowań” – pisze autor nagrania.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Warszawa: 16-latek rzucił się z nożem na policjanta

Nocny atak nożownika na policjanta na warszawskich Bielanach. Funkcjonariusz trafił do szpitala z ranami głowy. Przy ulicy Papirusów w Warszawie doszło do bójki dwóch grup, w której uczestniczyło kilkanaście osób. W trakcie legitymowania przez policję 16-letni mężczyzna z nożem kuchennym rzucił się na jednego z policjantów.

Napastnik miał ponad półtora promila alkoholu w organizmie. Był wcześniej notowany za rozboje.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Gangsterskie porachunki w Sycowie. Z maczetami na ulicy

W ubiegłą niedzielę na ulicach Sycowa miało dojść do gangsterskich porachunków. Po ulicach miasta biegali mężczyźni uzbrojeni w maczety. Na miejscu pojawiła się policja, ale napastnikom udało się zbiec. Jak informuje portal olesnicainfo.pl, w niedzielę na ulicach Sycowa doszło do niecodziennych zdarzeń. Mieszkańcy byli bowiem świadkami bójki kilku mężczyzn, którzy posługiwali się m.in. maczetami. Jeden z mieszkańców zatelefonował na policję, ale zanim radiowóz pojawił się na miejscu zdarzenia, grupce udało się uciec.

W tej chwili funkcjonariusze prowadzą czynności wyjaśniające w sprawie. Próbują ustalić m.in. czy w niedzielę albo poniedziałek do szpitala zgłosili się jacyś ranni, mający obrażenia wskazujące na atak maczetą.

Syców. Gangsterskie porachunki. Biegali z maczetami po ulicach

Jeszcze w niedzielę policja sprawdziła wszystkie miejsca, w których widziano mężczyzn z maczetami i nożami. Śledczy informują, że we wskazanych lokalizacjach nie znaleziono śladów krwi, co daje nadzieję, że żadnemu z uczestników starcia nie stało się nic poważnego.

Równocześnie policjanci analizują zapis monitoringu z lokalnych kamer. Na kilku nagraniach widać uciekającego, jak i goniących go mężczyzn. Mundurowi zapowiadają też, że przeanalizują również numery tablic rejestracyjnych, bo na jednym z filmów można dostrzec samochód, z którego wychodzą napastnicy.

Mieszkańcy Sycowa są zaniepokojeni sytuacją, jaka miała miejsce w niedzielę, bo do porachunków doszło w ciągu dnia, gdy na podwórkach znajdowały się bawiące dzieci. Dlatego też mają nadzieję, że policja znajdzie krewkich napastników, co bez wątpienia przyczyni się do wzrostu bezpieczeństwa w mieście.
Źródło info i foto: wp.pl

Seria pobić sędziów w najniższych ligach piłkarskich

– Pobicie to bandytyzm, który powinien być karany przez państwo. Apeluję, by sędziowie zgłaszali nawet drobne akty przemocy. Pomóc mogłoby uznanie sędziego funkcjonariuszem publicznym. Surowe kary odstraszyłyby tchórzy – opowiada Szymon Marciniak.

Skandaliczną sprawę pobicia młodego sędziego piłkarskiego opisaliśmy w poniedziałek na łamach WP SportoweFakty. Do zdarzenia doszło w Jarosławsku (powiat Choszczno) podczas meczu klasy B: Pomorzanka Jarosławsko – Zorza II Dobrzany. Podczas amatorskiego grania na najniższym poziomie ligowym w naszym kraju 17-letni, dopiero stawiający pierwsze kroki w sędziowskim fachu arbiter Szymon Pawłowski został uderzony głową w twarz przez jednego z gospodarzy. Inny gracz zespołu z Jarosławska chwilę później opluł arbitra.

Wszystko działo się w końcówce meczu. Sędzia na sekundy przed ostatnim gwizdkiem ukarał miejscowego zawodnika żółtą kartką za wulgarne zachowanie. A ten, w odwecie, rozpędził się i z pełnym impetem uderzył głową arbitra w twarz. Sędzia padł zamroczony na murawę. Sprawa trafiła do prokuratury. Z naszych informacji wynika, że 17-latek ma złamany nos.

W ostatnich miesiącach o podobnych zdarzeniach informowaliśmy już wielokrotnie. Nie ma weekendu z piłkarskimi rozgrywkami, w którym nie dochodzi do bardziej bądź mniej poważnych incydentów. W ostatnich dniach nagromadzenie tak skandalicznych zdarzeń było jednak wyjątkowe, w najniższych klasach rozgrywkowych pobitych zostało co najmniej kilku sędziów. Solidarność z kolegami z niższych klas rozgrywkowych wyraził Szymon Marciniak, aktualnie najlepszy polski arbiter, regularnie prowadzący mecze na poziomie Ligi Mistrzów.

– Przemoc jest absolutnie niedopuszczalna i nie mam tu na myśli tylko przemocy fizycznej. Pobicie to bandytyzm, który powinien być karany przez państwo. W tym aspekcie mogłoby pomóc uznanie sędziego piłkarskiego za funkcjonariusza publicznego. To rozwiązania stosowane już na świecie, chociażby we Francji. Surowe kary na pewno odstraszyłyby tchórzy. Nie waham się tak nazwać tych ludzi. Uderzenie młodego człowieka, dopiero uczącego się sędziowania, nie potrafiącego i nie mogącego się bronić to tchórzostwo! – mówi nam Marciniak. I za naszym pośrednictwem przekazuje swoim kolegom ważne słowa.

– Apeluję do sędziów, by zgłaszali wszystkie, nawet drobne przypadki przemocy. Oraz by wydziały dyscypliny lokalnych związków surowo traktowały agresorów – dodaje najlepszy polski sędzia. Słowa Marciniaka nie biorą się znikąd. Dotychczas bardzo często zdarzało się, że przerażeni, młodzi sędziowie, którzy doświadczyli na boisku przemocy, zastraszeni nie zgłaszali sprawy ani przełożonym, ani policji. Znane są niestety także przypadki, w których agresorzy karani byli żenująco niskimi karami.

Według Marciniaka osobnym aspektem jest przemoc psychiczna. – Wyzwiska, szyderstwa, zastraszanie, a jest to na stadionach normą – czy o to chodzi w sporcie? Niech każdy zastanowi się, dlaczego gra w piłkę i jakie emocje powinien budzić sport. Jakie postawy i zachowania budować. Jaki przykład chcemy dawać młodzieży? Przyzwolenie na traktowanie młodych sędziów jako obiektu drwin i osób, na których można się wyżyć za wszystkie prawdziwe i urojone krzywdy, musi się skończyć! Rugby, sport który jest dużo bardziej kontaktowy, nie ma tego typu problemu. Może czas na analizę, z czego to wynika? – zauważa Marciniak.

Problem agresji wobec sędziów znany jest w środowisku od zawsze. W ostatnich latach przybrał jednak na sile. Do tego stopnia, że arbitrzy z najniższych lig utworzyli przy facebookowej stronie „Zawód-Sędzia” specjalną grupę wsparcia.

– Nasz kolega Paweł Aptowicz z Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej jest sędzią piłkarskim, ale prywatnie także prawnikiem. Zdeklarował pomoc wszystkim sędziom, którzy doznali agresji i przemocy na boisku. Jest w stanie pomóc poprzez przygotowanie odpowiednich dokumentów i skierowanie do odpowiednich organów. Z kolei my jako prowadzący stronę zapewniamy wsparcie mentalne i chcemy nagłaśniać pozytywną ideę – mówi nam Tomasz Szpunar, sędzia prowadzący mecze na piątym poziomie rozgrywkowym w Polsce.

Idea to pozytywna i szczytna, ale czas, by sprawą poważnie zainteresował się także Polski Związek Piłki Nożnej.
Źródło info i foto: sportowefakty.wp.pl

Bójka policjantów CBŚP w czasie imprezy

Do bójki podczas zakrapianej imprezy doszło między dwoma funkcjonariuszami CBŚP z Bydgoszczy. Z powodu obrażeń jeden z nich ma obecnie przebywać na zwolnieniu. Jak podaje „Express Bydgoski”, do bójki miało dojść podczas prywatnej imprezy w mieszkaniu jednego z nich.

– W pewnym momencie podczas picia jeden uderzył drugiego w twarz (…). Uderzenie było w lewa stronę głowy. Cios prawdopodobnie zadano szklanką albo czymś podobnym – przekazał informator dziennika. Jak zaznaczył, uderzony policjant przebywa obecnie na zwolnieniu z powodu doznanych obrażeń. Obaj policjanci mają być pracownikami zarządu CBŚP w Bydgoszczy.

Bójka funkcjonariuszy CBŚP. „Rozpoczęto czynności wyjaśniające”

Nieoficjalnie „Express Bydgoski” dowiedział się, że jeden z mężczyzn miał obrazić żonę drugiego, która również pracuje dla CBŚP. To miało być przyczyną bijatyki. Jak podkreśla insp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji, „zdarzenie nie miało związku z wykonywanymi czynnościami służbowymi”.

„(…) bezzwłocznie rozpoczęto czynności wyjaśniające, których celem jest ustalenie czy doszło do przewinienia dyscyplinarnego” – poinformowała kom. Iwona Jurkiewicz, rzecznik CBŚP.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Grupa mężczyzn zaatakowała nożami spacerującą parę w Kostrzynie nad Odrą

W nocy z wtorku na środę w Kostrzynie nad Odrą (województwo lubuskie) doszło do tragicznej w skutkach bójki. Grupa mężczyzn zaatakowała nożami parę Bułgarów spacerującą przy ulicy Jana Pawła II. 32-letni mężczyzna zginął na miejscu, a jego 26-letnia partnerka walczy o życie w szpitalu.

Do zabójstwa przy ulicy Jana Pawła II w Kostrzynie nad Odrą doszło 14 maja przed północą – opisuje Polsat News. Z relacji świadków wynika, że z dwóch samochodów, które zajechały drogę spacerującej parze Bułgarów, wysiadło sześciu mężczyzn. Sprawcy podbiegli do 32-latka i jego partnerki i zaatakowali ich nożami. Mężczyzna zmarł na miejscu, a kobieta została przewieziona do szpitala w ciężkim stanie.

Kostrzyn nad Odrą. Para zaatakowana nożami przez kilku sprawców

Do ataku doszło kilkaset metrów od kostrzyńskiego komisariatu policji. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu po czterech minutach, ale sprawcom udało się uciec. Na miejscu zdarzenia zabezpieczono noże, którymi zadawali ciosy.

Poszukiwania sprawców zabójstwa trwają. – Wykluczony został napad na tle rasowym lub narodowościowym – powiedział nadkomisarz Marcin Maludy z gorzowskiej policji w rozmowie z „Gazetą Lubuską”. Jak dodał, z ustaleń śledczych wynika, że ofiarami nie były przypadkowe osoby, a sprawcy planowali zaatakować właśnie tę parę. Policja z uwagi na dobro śledztwo nie udziela więcej informacji. 26-letnia kobieta ze względu na ciężki stan zdrowia nie została jeszcze przesłuchana.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

USA: Strzelanina w kręgielni w Kalifornii

Policja z miejscowości Torrance w Kalifornii podała informację o strzelaninie, do której doszło w kręgielni. Według policji, w zdarzeniu ucierpiało wiele osób. Tuż po godzinie 9 czasu polskiego policja z Torrance podała informację o strzelaninie. Według służb „jest wiele ofiar”. Na miejscu był reporter „Los Angeles Times”. Według zeznań świadków w kręgielni najpierw doszło do bójki, dopiero później klienci usłyszeli strzały.

Od razu skryliśmy się za barem. Słyszeliśmy, że dwie osoby zostały postrzelone – powiedział reporterowi Jesus Perez.

Dodał, że słyszał więcej niż dwa strzały. Całe zdarzenie trwało ok. 15 minut, później ochrona wyprowadziła klientów kręgielni.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Świat reaguje na zabójstwo saudyjskiego dziennikarza

Pilnie potrzebne jest dokładne, międzynarodowe śledztwo, by zbadać dowody i wyjaśnić okoliczności związane ze śmiercią Dżamala Chaszodżdżiego – napisał w sobotę na Twitterze szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani. Wcześniej szef Rady Europejskiej Donald Tusk wezwał do przeprowadzenia śledztwa i pociągnięcia do odpowiedzialności winnych zabójstwa saudyjskiego dziennikarza.

Dopiero po ponad dwóch tygodniach od zaginięcia krytycznego wobec władz w Rijadzie dziennikarza Arabia Saudyjska przyznała, że został on zabity w konsulacie w Stambule. Oficjalna saudyjska agencja prasowa Spa poinformowała w nocy z piątku na sobotę, że Chaszodżdżi zginął podczas kłótni i bójki, do jakiej doszło w konsulacie między nim a „wieloma osobami”.

Europa oczekuje wyjaśnień

Coraz więcej europejskich polityków potępia zabójstwo dziennikarza. „Od Arabii Saudyjskiej oczekujemy transparentności, jeśli chodzi o okoliczności i kulisy śmierci (Chaszodżdżiego)” – napisali w opublikowanym w sobotę wspólnym oświadczeniu kanclerz Angela Merkel i szef dyplomacji Heiko Maas. „Winni muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności” – podkreślono w komunikacie, wskazując, że przedstawione dotąd informacje o tym, co wydarzyło się w stambulskim konsulacie są niewystarczające. Swoje oświadczenie w tej sprawie wystosował również szef francuskiego MSZ Jean-Yves Le Drian. „Potwierdzenie śmierci pana Dżamala Chaszodżdżiego to pierwszy krok w stronę ustalenia prawdy. Jednak wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi” – wskazał minister spraw zagranicznych. Le Drian złożył kondolencje rodzinie dziennikarza i podkreślił, że odpowiedzialni za jego śmierć muszą być pociągnięci do odpowiedzialności.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Awantura w jednej z knajpie w Krynicy Morskiej skończyła się bójką

Sześciu mężczyzn wszczęło awanturę z innymi gośćmi lokalu w Krynicy Morskiej. W kłótni i szarpaninie najbardziej ucierpiała kobieta, prawdopodobnie pracownia knajpy.

Pięści i ławki poszły w ruch w czasie bójki, do której doszło w weekend w Krynicy Morskiej. Jak podaje „Fakt”, sześciu mężczyzn zaczęło kłótnię z gośćmi restauracji. Zaczęło się od krzyków i wyzwisk, ale sytuację się zaogniła.

Na nagraniu widać chwile szarpaniny i wymianę ciosów. W pewnym momencie jeden z agresywnych mężczyzn rzuca drewnianą ławką. W bójce poważnie ucierpiała kobieta, prawdopodobnie pracownica lokalu, która chciała interweniować. Mężczyzna uderzył ją pięścią w głowę, kobieta upadła na chodnik. Po udzieleniu pierwszej pomocy przez policjantów trafiła do szpitala.

Serwis tvsztum.pl podaje, że policja zna tożsamość mężczyzn, którzy brali udział w awanturze, ale na razie nie dokonano zatrzymań. Możliwe, że mężczyźni usłyszą zarzuty.
Źródło info i foto: Gazeta.pl