Posts Tagged “bracia”

Policja szuka mężczyzny, którego wczoraj w Zabrzu napadli jego dwaj bracia. W mieszkaniu padły strzały. Napastnicy po kilku godzinach zostali zatrzymani. Jeden z nich, w czasie policyjnego pościgu, został postrzelony. Motywem całej akcji mogły być sprawy rodzinne, ale mogło też chodzić o wzajemne rozliczenia. Wiadomo, że trzej bracia razem organizowali włamania i kradzieże.

Wczoraj dwóch z nich zdemolowało mieszkanie swojego brata, a potem zaczęli do niego strzelać. Wszystko działo się na oczach żony i kilkuletniego dziecka. 37-latek miał nawet trzymać dziewczynkę na rękach. W chwilę potem napastnicy uciekli, ale zniknął też zaatakowany mężczyzna. W czasie pościgu poszukiwani ominęli policyjną blokadę i próbowali potrącić policjantów. Ci zauważyli, że jeden z napastników ma broń. Wtedy padły policyjne strzały. Jedna z kul trafiła 40-letniego kierowcę. W chwilę potem auto uderzyło w przydrożne drzewo.

Ranny mężczyzna trafił do szpitala i jest teraz po operacji, drugi – 29-latek – przebywa w policyjnym areszcie. Sprawą już zajęła się prokuratura.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Zarzut wielokrotnego gwałtu usłyszeli dwaj bracia Mariusz Sz., który w grudniu skazany został na 25 lat więzienia za gwałcenie, torturowanie i więzienie żony. Mężczyzna molestował też kilkuletnią córkę. Teraz okazuje się, że nie działał sam.

Jak podaje “Gazeta Wyborcza”, bracia mieli brać udział w zbiorowych gwałtach na kobiecie w latach 2009-2010. – Jeden z nich usłyszał także dwa dodatkowe zarzuty. Miał dopuścić się zmuszenia kobiety do innych czynności seksualnych w 2007 roku – powiedziała TVN24 Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Zatrzymani mają 51 i 58 lat. Obaj nie przyznali się do winy. Grozi im kara nawet 15 lat więzienia. Śledczy informują, że nie są wykluczone kolejne zatrzymania w tej bulwersującej sprawie.

Koszmar w piwnicy

Mariusz Sz. został skazany za fizyczne i psychiczne znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad żoną i dwiema małoletnimi córkami od 2006 do 2010 r. Zarzucono mu także fizyczne znęcanie się nad kolejną partnerką i jej synem od 2012 roku do 2016 roku oraz zagłodzenie na śmierć psa. Sprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami.

W styczniu 2009 r. mężczyzna zamknął swoją żonę w piwnicy. Wiązał ją, bił, głodził i wielokrotnie gwałcił. Koszmar kobiety opisała Katarzyna Włodkowska w “Dużym Formacie” “Gazety Wyborczej” i to po jej publikacji Prokuratura Krajowa wszczęła postępowanie. O więzieniu żony przez Mariusz Sz. najprawdopodobniej wiedziała jego matka, która miała przychodzić do piwnicy.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Sąd w Bolonii zasądził po 9 lat i 8 miesięcy więzienia dla każdego z trzech oskarżonych o napad na parę polskich turystów, do którego doszło w sierpniu 2017 w Rimini. Przed sądem stanęło dwóch marokańskich braci w wieku 15 i 17 lat i 16-letni Nigeryjczyk. 9 lat i 8 miesięcy spędzą w więzieniu dwaj marokańscy bracia w wieku 15 i 17 lat, a także 16-letni Nigeryjczyk. W sądzie w Bolonii zapadł wyrok ws. napadu na parę polskich turystów, do którego doszło w sierpniu 2017 w Rimini. Prokuratura domagała się kary 12 lat więzienia – podaje Informacyjna Agencja Radiowa.

Sprawcy byli oskarżeni są o napad, ciężkie uszkodzenie ciała i gwałt. Proces toczył się przy drzwiach zamkniętych. Oskarżeni zostali przywiezieni do sądu z więzień dla nieletnich w Bolonii, Rzymie i Turynie, gdzie umieszczono ich, by nie mogli się ze sobą komunikować.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Szwedzki są skazał dwóch mężczyzn w wieku ok. 30 lat na 12 i 14 lat więzienia za gwałty i inne przestępstwa seksualne na piątce dzieci w wieku od 3 do 14 lat. Skazani przebywają w areszcie już od marca br. Teraz sąd udowodnił, że obydwaj w okrutny sposób skrzywdzili w sumie ponad 1000 dzieci,

Policja znalazła w mieszkaniu podejrzanych ponad 250 godzin nagrań oraz około 5 tys. zdjęć pornograficznych z udziałem nieletnich. Mężczyźni oferowali im narkotyki, alkohol i pieniądze.

Jednego z nich sąd skazał na 14 lat więzienia, co według szwedzkiego prawodawstwa jest najwyższą możliwą karą za to przestępstwo. Mężczyźnie udowodniono 580 gwałtów na dzieciach i ponad 500 przypadków poważnego wykorzystywania seksualnego nieletnich.

Niewiele mniej ma na swoim koncie młodszy ze skazanych. Sąd udowodnił mu ok. 500 gwałtów i 50 przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich i skazał na 12 lat pozbawienia wolności. Najmłodsza ofiara miła niespełna 4 lata. Szwedzkie prawo za gwałt na dziecku uznaje każdy przypadek współżycia seksualnego z osobą poniżej 15 roku życia, niezależnie od tego, czy została ona do tego przymuszona czy też nie
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Dwaj bracia w wieku 30 i 24 lat, są podejrzani o dokonywanie w Niemczech kradzieży rowerów z napędem elektrycznym. Bracia wpadli, gdy w ich jadącej z Niemiec ciężarówce rumuńscy celnicy znaleźli takie rowery wartości ponad 250 tys. euro. Szybko ustalono na podstawie numerów ram, że rowery zostały skradzione ze sklepu w południowych Niemczech.

W środę okoliczności tej sprawy ujawniła prokuratura w Ellwangen (Badenia-Wirtembergia). Braci zatrzymano. Podejrzewa się, że “wyspecjalizowali się” w kradzieżach rowerów z napędem elektrycznym.

Byli dobrze znani policji
 
Śledczy ustalają teraz, jakie jeszcze włamania do niemieckich sklepów z elektrycznymi rowerami w Niemczech idą na konto rumuńskich braci. Rumuńska policja poinformowała, nie ujawniając szczegółów, że obaj zatrzymani są jej dobrze znani.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Trzej nieletni sprawcy napaści na Polaków w Rimini – dwaj Marokańczycy i Nigeryjczyk – zostali przewiezieni z prokuratury w tym mieście, gdzie składali zeznania, do zakładu karnego dla nieletnich w Bolonii – podały w niedzielę włoskie media. Dwaj bracia Marokańczycy stawili się sami w sobotę na posterunku karabinierów niedaleko miasta Pesaro. Nieletni Nigeryjczyk został aresztowany kilka godzin później w tej okolicy.

Do aresztu w niedzielę nad ranem trafił zatrzymany w pociągu na stacji w Rimini jedyny pełnoletni członek bandy, 20-letni Kongijczyk. Postępowanie wobec niego prowadzi prokuratura w mieście, w którym doszło do podwójnej napaści – na polskich turystów i transseksualistę z Peru.

Ansa poinformowała, że dwaj z trzech zatrzymanych nieletnich zaprzeczyli, jakoby uczestniczyli w gwałcie. Nie jest jasne, o których nastolatków chodzi. Przyznali się natomiast do udziału w pobiciu młodego Polaka. Włoskie media przytaczają wypowiedź ojca dwóch Marokańczyków: “Powiedziałem im, żeby natychmiast poszli do karabinierów. Może zdarzyć się, że ukradniesz telefon, ale nie można gwałcić kobiety”.

“Jeśli oni to zrobili, muszą zapłacić” – powiedział 51-letni imigrant, z zawodu spawacz mieszkający w miejscowości Vallefoglia koło Pesaro. We Włoszech przebywa od wielu lat.

Wyjaśnił, że rozpoznał swych synów na zdjęciu z kamery monitoringu, opublikowanym w sobotę przez media. Opowiedział, że jeden z synów wyjaśnił mu, że szef bandy, Kongijczyk, kazał im pojechać do Rimini i obiecywał pieniądze, jeśli ukradną telefony komórkowe.

Władze Rimini w oświadczeniu wydanym po zatrzymaniu wszystkich sprawców napadu podkreśliły, że “miasto budzi się z koszmaru, który trwał osiem dni”.

W imieniu całej społeczności wyraziły uznanie i złożyły gratulacje policji i wszystkim uczestniczącym w śledztwie.

“Bardzo młody wiek czterech sprawców tej nagłej i niebywałej nocnej przemocy wywołuje wzburzenie z powodu zdarzenia, które naznaczyło, być może w nieodwracalny sposób, życie trzech niewinnych ofiar i które zadało bardzo bolesną ranę naszemu miastu” – brzmi nota.

Władze miejskie wyraziły przekonanie, że w przypadku tak okrutnego czynu nie istnieją żadne okoliczności łagodzące. Ponadto powtórzyły, że gdy rozpocznie się proces oskarżonych, złożą przeciwko nim cywilne powództwo. Według włoskich mediów w sobotę dwoje polskich turystów po tygodniowym pobycie w szpitalu powróciło do kraju.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Ojciec dwóch nieletnich Marokańczyków, którzy są podejrzani o podwójny gwałt i napaść na plaży w Rimini, udzielił wywiadu włoskim mediom. Powiedział, że jego synowie “muszą teraz zapłacić” za swój czyn. W sobotę na posterunek policji dobrowolnie zgłosili się dwaj bracia, Marokańczycy, w wieku 15 i 17 lat. Przyznali, że to między innymi oni stoją za napaścią na parę Polaków w nocy z 25 na 26 sierpnia w Rimini, brutalnymi gwałtami na Polce i peruwiańskim transseksualiście.

“Muszą zapłacić”

Ojciec nastolatków udzielił wywiadu najstarszej włoskiej gazecie – “Resto del Carlino”. Jego wypowiedzi przywołuje też największy krajowy dziennik, “Corriere della Sera”. Mężczyzna powiedział w nim, że to on kazał synom natychmiast iść na policję.

“Kazałem im iść prosto do karabinierów. Może się zdarzyć, że ktoś kradnie telefon komórkowy, ale nie że atakuje kobietę. Jeśli oni to zrobili, to muszą za to zapłacić” – powiedział 51-letni Marokańczyk.

Wyjaśnił, że rozpoznał synów po tym, jak w mediach pojawiły się zdjęcia z monitoringu. Tego dnia do domu wrócił jego 17-letni syn. Płakał. “Powiedział mi, że był w Rimini z bratem i kolegami – Kongijczykiem i Nigeryjczykiem, i że wzięli udział w gwałtach, o których mówi się od wielu dni.”

“Nie powinni byli milczeć cały tydzień”

Ojciec zrelacjonował to, co usłyszał od syna. 17-latek miał mu powiedzieć, że to starszy z kolegów, Kongijczyk, zmusił ich do pojechania do Rimini. W czwórkę mieli kraść w kurorcie telefony komórkowe, które Kongijczyk obiecał od nich odkupić. Przed wyprawą mieli się upić. Ojciec nastolatków powiedział, że to Kongijczyk wskazał im na plaży Polkę i powiedział: “Myślę, że ta”. Kongijczyk miał ją pobić, a potem odciągnąć na bok.

“Muszą powiedzieć prawdę i nie powinni byli milczeć przez cały tydzień” – powiedział o synach ich ojciec. I zwrócił się do dziennikarzy: “Powiem wam szczerze, jeśli ktoś skrzywdziłby moje kobiety, moją żonę, moją matkę lub córkę, to bym go zabił”.

Włoskie media piszą, że rodzina Marokańczyków mieszka we Włoszech od lat.

Atak na plaży

Kilka godzin po tym, jak na policję zgłosili się Marokańczycy, policja aresztowała 17-letniego Nigeryjczyka. To najprawdopodobniej dzięki zeznaniom braci udało się także zatrzymać 20-letniego Kongijczyka, którego włoskie media określają mianem szefa gangu. Mężczyzna został zatrzymany na stacji kolejowej w Rimini w niedzielę nad ranem. W nocy z 25 na 26 sierpnia banda ta napadła na plaży w Rimini na parę polskich turystów. Młoda kobieta została zgwałcona, a jej partner dotkliwie pobity. Tej samej nocy grupa ta zaatakowała też i zgwałciła transseksualistę z Peru.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Jak podaje włoski dziennik, dwóch braci przebranych w maski prezydenta USA Donalda Trumpa okradało bankomaty w Turynie. Mężczyźni używali ładunków wybuchowych, które pozwoliły im zrabować dziesiątki banków w całym Piemoncie. 30-latek i jego 26-letni brat zostali zatrzymani przez śledczych z Turynu, którzy podejrzewają, że mężczyźni używali również skradzionych samochodów, by dotrzeć do banków.

19 lipca, w w prowincji Cuneo udało im się ukraść nawet 92 tys. euro. By zmylić włoską policję przemalowywali samochody albo kradli inne. Bracia Vittorio i Ivan mieli używać tzw. metody “na świstaka”, która polegała na umieszczeniu ładunku wybuchowego, w szczelinie bankomatu. Analiza z kamer pozwoliła jednak zidentyfikować sprawców, którzy zostali wkrótce ujęci przez włoskich Carabinieri.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Strzelanina przy ulicy Kosynierów Gdyńskich w Elblągu w województwie warmińsko-mazurskim. Ranni zostali dwaj bracia – to 20- i 30-latek. Na miejscu pracują policjanci i ratownicy. Wiadomo, że padły co najmniej trzy strzały. Jeden z mężczyzn ma ranę postrzałową uda, a drugi uda oraz pośladka. Jedna z kul mogła też trafić samochód, przy którym wcześniej stali bracia.

Sprawca oddalił się z miejsca strzelaniny czarnym mercedesem ML. Służby ostrzegają, że poszukiwany mężczyzna może być uzbrojony. Wiadomo, że ma 35 lat i był już wcześniej notowany. Według nieoficjalnych informacji naszego dziennikarza razem z poszukiwanym w samochodzie była też kobieta. Postrzeleni bracia również byli wcześniej notowani.

Policyjni technicy na parkingu, gdzie doszło do strzelaniny znaleźli siedem łusek oraz siekierę.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Dwaj bracia B. postanowili uruchomić w byłym PGR plantację konopi indyjskich, która miała stać się zalążkiem ich narkotykowego biznesu. Młodszy przekonał starszego, że dzięki wyprodukowaniu kilku kilogramów narkotyku szybko się wzbogacą. Pomysł zrealizowali jednak tylko częściowo. Gdy zebrali pierwszy plon, na plantacji pojawili się funkcjonariusze opolskiego CBŚP.

Za sprawą internetu niemal każdy może zmienić się domorosłego producenta narkotyków. Tym bardziej, że legalnie można kupić kompletny sprzęt np. do hodowli konopi indyjskich, oraz same nasiona „trawki”. Prawo zabrania jednak jej hodowli i sprzedaży. Łatwy dostęp i niezbyt wysoka cena sprzętu powodują, że regularnie pojawiają się domorośli plantatorzy marihuany marzący o szybkim i dużym zarobku. Liczą, że uruchamiając produkcję gdzieś na uboczu, w zapadłej wsi, unikną zatrzymania.

Odlotowa ojcowizna

Podobnie swą przestępczą karierę zaplanował 25-letni Dawid B. Mężczyzna uznał, że gospodarstwo jego rodziców, na terenie byłego PGR-u na Opolszczyźnie idealnie będzie się nadawało na potajemną plantację. Mężczyzna przekonał starszego brata, że z niewielkiej plantacji mogą osiągnąć zyski przekraczające 100 tys. zł, za sprawą których mogą zwiększyć produkcję i tym samym zyski.

Bracia posadzili kilkaset krzewów konopi. Cała stancja była w miarę profesjonalnie naświetlana i nawadniana. Po kilku miesiącach bracia B. zebrali pierwsze plony. Uzbierali ponad 5,5 kg marihuany, która suszyła się przed sprzedażą. Jednocześnie na plantacji hodowli kolejnych 200 krzaków, w różnych stadiach wzrostu. Marzenie o szybkim zarobku przerwali policjanci opolskiego CBŚP, którzy wkroczyli na teren gospodarstwa braci. Zabezpieczyli plantacje oraz gotowy narkotyk.

Funkcjonariusze ustalili również, że Dawid B. miał zamiar poszerzyć asortyment. W manufakturze znaleziono bowiem prawie kilogram czystej amfetaminy. Pomysłodawca narkobiznesu przyznał, że kupił „towar” po okazyjnej cenie, licząc że sprzeda go ze znacznym zyskiem. Wartość narkotyków oszacowano na 200 tys. zł.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »