Posts Tagged “brutalnego”

Policjanci z Katowic poszukują mężczyzn podejrzanych o pobicie 27-latka i jego o rok starszego kolegi. Do pobicia doszło 12 sierpnia około godziny 4:35 w pobliżu skrzyżowania ulic Stawowej i Mickiewicza w Katowicach.

27-latek i jego o rok starszy kolega szli w kierunku przystanku przy ulicy Skargi. W pewnym momencie podszedł do nich mężczyzna.

Najpierw doszło do “wymiany zdań”, a potem napastnik uderzył 27-latka pięścią w twarz i brzuch. Kiedy stracił świadomość, do napastnika dołączył drugi mężczyzna i wspólnie zaczęli bić 28-latka.

Jak ustalili policjanci – sprawcy – odeszli w kierunku przystanku przy ulicy Skargi. Wsiedli do autobusu linii 808.

Wizerunek jednego z napastników został zarejestrowany przez kamery monitoringu. Osoby, które były świadkami zdarzenia lub mają informacje mogące pomóc w ustaleniu tożsamości sprawców, proszone są o kontakt z policjantami z komisariatu przy ulicy Stawowej 8 w Katowicach.

Można też kontaktować się telefonicznie: 32 200 3850, 32 200 2555.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Ta sprawa wstrząsnęła spokojnym Celestynowem. Mężczyzna napadł na młodą kobietę, wciągnął ją do lasu i groził, że zabije. Próbował zgwałcić, ale spłoszyli go okoliczni mieszkańcy. Po 2 miesiącach poszukiwań udało się zatrzymać podejrzanego.

31-latek od razu znalazł się w kręgu podejrzanych. To mieszkaniec województwa śląskiego, który kilka dni przed atakiem opuścił zakład karny. Mężczyzna miał już na koncie podobne przestępstwa. Podejrzany wpadł w Katowicach, w pobliżu dworca kolejowego. Trafił do aresztu w Otwocku i został rozpoznany przez poszkodowaną.

Sprawa dotyczy wydarzeń, które rozegrały się w połowie lipca w Celestynowie. Doszło tam do bardzo brutalnej napaści na młodą kobietę. 28-latka została siłą wciągnięta do lasu. Napastnik próbował ją zgwałcić. Groził jej pobiciem i śmiercią. Całe szczęście kobieta zaczęła głośno krzyczeć, co wzbudziło podejrzenia okolicznych mieszkańców. Spłoszyli domniemanego gwałciciela.

31-latek od razu wydał się policji podejrzany

Do akcji wkroczyli kryminalni z Otwocka. Przez dwa miesiące prowadzili działania operacyjne. Sprawa miała charakter priorytetowy, dlatego śledczy dokładnie i szczegółowo sprawdzili wszystkie informacje. Rozpoczęli od wytypowania osób, które mogłyby odpowiadać rysopisowi. Sprawdzali bazy danych, weryfikowali, czy w ostatnim czasie nie dochodziło do podobnych zdarzeń.

W końcu trafili na 31-latka ze Śląska. W Katowicach urządzili zasadzkę i zatrzymali podejrzanego. Po tym jak został rozpoznany, prokurator przedstawił mu zarzut usiłowania gwałtu, a otwocki sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

8-letni pies został znaleziony nad jeziorem Witka w okolicy Zgorzelca. Labrador był przywiązany do drzewa. Weterynarze ocenili jego stan jako krytyczny. Lucky miał obrzęk mózgu, krwiaki oraz połamane kości. Pies znalazł nowych właścicieli, ale tych “starych” szuka policja.

Ośmioletni Lucky miał wiele szczęścia. Natknęła się na niego przypadkowa osoba, która spacerowała w lesie koło miejscowości Spytków. – Znalazłem tego psa nad jeziorem Witka. Był przywiązany sznurkiem do drzewa. Nie miał siły wstać. Po prostu leżał i nawet na mnie nie spojrzał. Był bezsilny – wyjaśnił TVN24 pan Damian, który uratował czworonoga.

Pies szybko trafił do weterynarza, który nie dawał mu wiele nadziei. Labrador miał obrzęk mózgu, krwiaki, owrzodzony żołądek, złamaną kość prącia, powikłania po niedożywieniu. – Jest mało prawdopodobne, by jakiekolwiek zwierzę wytrzymało do stanu w którym do nas trafił – powiedział weterynarz Marcin Górnik.

Pobity labrador. “Miejmy nadzieję, że znajdziemy tego potwora”

Wiadomo już, że urazy psa nie były przypadkowe, powstały po uderzeniu ciężkim przedmiotem lub po kopnięciu. Lucky przez kilka tygodni walczył o życie. W końcu opuścił klinikę i trafił do osoby, która opiekowała się nim podczas leczenia. Policja szuka byłych właścicieli psa. – Miejmy nadzieję, że znajdziemy tego potwora, który mu to zrobił – powiedział mężczyzna, który znalazł psa. Osoby, które mogą pomóc w ustaleniu właściciela zwierzęcia proszone są o kontakt z funkcjonariuszami Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu. Wszystkie informacje można zgłaszać osobiście lub pod numerem telefonu (75) 64 94 207.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyzna, który w niedzielę w Londynie zaatakował młotkiem dwie Polki, został formalnie oskarżony o próbę morderstwa. Obie kobiety, 64-letnia matka i 30-letnia córka, znajdują się w stanie ciężkim w szpitalu. Mają dotkliwe rany głowy. Kilka godzin po ataku policja aresztowała młodego mężczyznę. Joe Xuereb ma 27 lat. Mieszkał w pobliżu jednej z zaatakowanych kobiet – Anny G., do której z Polski w odwiedziny przyjechała matka.

Kobiety nie znały swego napastnika. Wszystko wskazuje na to, że był to atak przypadkowy. Według rodziny oskarżonego mężczyzna cierpi na problemy psychiczne. W przeszłości nadużywał marihuany, a 8 lat temu został ubezwłasnowolniony i osadzony w szpitalu. Powinien codziennie zażywać lekarstwa.

Według świadków zdarzenia, mężczyzna uderzał młotkiem w głowy kobiet, po czym spokojnie odjechał z miejsca napaści na rowerze. Został zidentyfikowany w okolicy przez sąsiadkę Polek, która powiadomiła policję. Po aresztowaniu, został przesłuchany. Nie wiadomo, jakimi kierował się motywami. Niewykluczone, że był to atak szaleńca.

Mężczyzna pojawi się dziś w sądzie. Prawdopodobnie tylko po to, by potwierdzić swoją tożsamość. Odczytany zostanie mu formalny akt oskarżenia. 30-letnia Anna G. przeszła wielogodzinną operację czaszki. Pracuje w City, finansowej dzielnicy Londynu. W Eltham, gdzie doszło do ataku, mieszka od dwóch lat.

“Jest kochana, nikt nie miał powodów, by ją skrzywdzić” – powiedziała “The Sun” siostra i córka zaatakowanych kobiet.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Brytyjska policja właśnie poinformowała, że ofiarami brutalnego ataku w Eltham w Londynie przy Adderley Gardens są dwie Polki. 30-letnia Ania G. oraz jej 64-letnia matka, która przyleciała do niej z Polski w odwiedziny.

Napastnik, który zaatakował dwie Polki na ulicy w Eltham, jest najprawdopodobniej niepoczytalny, a kobiety były jego przypadkowymi ofiarami. Do ataku doszło w niedzielę po południu, jednak dopiero teraz policja podała tożsamość ofiar 27-letniego Joe Xuereb’a. Mężczyzna został aresztowany pod zarzutem usiłowania morderstwa. Obie kobiety nie znały napastnika i przebywają obecnie w stanie ciężkim w szpitalu w południowym Londynie, gdzie walczą o życie.

Policja poinformowała, że młotek, którym zostały pobite dwie Polki, został znaleziony na miejscu ataku. Xuereb był widziany przez jednego z kierowców, który go śledził dopóki nie zatrzymała go policja przy Old Farm Avenue.

30-letnia Polka, która jest jedną z ofiar ataku, pracuje w firmie S&P Global. Jej pracodawcy wydali oświadczenie: „Jesteśmy w ogromnym szoku z powodu tego, bezsensownego ataku na jedną z naszych pracownic, Anię Gos oraz jej matkę. Myślami jesteśmy z nimi oraz ich rodziną i przyjaciółmi”.
Źródło info i foto: polishexpress.co.uk

Comments Brak komentarzy »

Brutalny atak w Siedlcach na Mazowszu. Doszło do niego w miejskim autobusie. Ucierpiał jeden z pasażerów. Ktoś ranił go ostrym narzędziem w szyję. Nie wiadomo jednak, czym dokładnie. Poszkodowany mężczyzna trafił do szpitala. Napastnikowi, który go zaatakował udało się uciec. Szuka go teraz policja.

Wszystko wydarzyło się w środę, 8 sierpnia około godziny 8. 41-latek podróżował autobusem nr 3 w Siedlcach. Nagle, z niejasnych dotąd przyczyn, został zaatakowany przez nieznanego mężczyznę. Bandyta ranił go ostrym narzędziem w szyję. Nie wiadomo, czy był to nóż, czy inny przedmiot.

Ranny pasażer trafił do szpitala, gdzie zajęli się nim lekarze. Szczęśliwie jego życiu nic nie zagraża. Napastnik, który go zaatakował zdołał uciec. Szukają go teraz funkcjonariusze. – Sprawca nie jest znany. Zabezpieczyliśmy monitoring z autobusu – powiedziała Fakt24.pl kom. Agnieszka Świerczewska z zespołu ds. komunikacji społecznej siedleckiej komendy. Niewykluczone, że w najbliższym czasie mundurowi opublikują wizerunek mężczyzny.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Do brutalnego gwałtu na 14-latce doszło na jednej z białostockich ulic. Sprawca – 18-latek – został już zatrzymany przez policję i usłyszał zarzuty. Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem w okolicach bloków na ulicy kard. Wyszyńskiego. 18-latek wypatrzył idącą ścieżką 14-latkę, zaciągnął ją między drzewa, a następnie brutalnie zgwałcił. Dziewczyna próbowała się bronić i krzyczeć.

Na miejsce przybyła straż miejska, zaalarmowana przez mieszkańców osiedla, skarżących się na zakłócanie ciszy nocnej. Funkcjonariusze zatrzymali gwałciciela, który był agresywny i stawiał opór. W chwili zatrzymania był pod wpływem alkoholu.

18-latek usłyszał już zarzut zgwałcenia osoby małoletniej. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. To jednak nie wszystko – chłopak jest jeszcze bowiem podejrzany kradzież dwóch noży z jednego ze sklepów.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Na jaw wychodzą kolejne szczegóły brutalnego zabójstwa 35-letniego Polaka w miejscowości Ballincollig w hrabstwie Cork na południu Irlandii. Jak podała irlandzka policja, do domu Mikołaja W., który mieszkał wraz z żoną Elżbietą i dwójką małych dzieci, wtargnęła czwórka napastników uzbrojonych między innymi w maczety. Zdarzenie miało miejsce w niedzielę o godzinie czwartej nad ranem.

W wyniku napaści Mikołaj W. został poważnie poraniony i zmarł w szpitalu. Jego małżonka Elżbieta również doznała obrażeń, na szczęcie nie zagrażają one życiu kobiety. Według policji napastnicy zbiegli z miejsca zdarzenia samochodem marki BMW. Pojazd został później porzucony i podpalony. O sprawie poinformowała gazeta “Irish Examiner”, która ujawnia kolejne szczegóły zdarzenia. 35-latek został zaatakowany, gdy spał. Ciosy spadły na niego, gdy leżał w łóżku.

W wyniku napaści, próbująca się bronić żona Mikołaja W. straciła co najmniej jeden palec. Na szczęście nie ucierpiały ich małoletnie dzieci. W związku z tym, że Elżbieta W. wciąż przebywa w szpitalu, dziećmi zajęła się opieka społeczna. Policja szuka sprawców, których było trzech albo czterech. Jak ustalił “Express Bydgoski”, Mikołaj i Elżbieta W. pochodzili z powiatu mogileńskiego w województwie kujawsko-pomorskim. TVP Bydgoszcz precyzuje, że Mikołaj W. był mieszkańcem Wszednia.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie ruszył proces w sprawie głośnego zabójstwa sprzed prawie 20 lat 17-letniej Iwony Cygan. Na ławie oskarżonych zasiądzie 17 osób, w tym 14 byłych i obecnych funkcjonariuszy policji. Ze względu na dużą liczbę oskarżonych – 17, z których 16 jest aresztowanych – rozprawy toczą się w sali Sądu Rejonowego, która może pomieścić więcej osób, ale proces prowadzi Sąd Okręgowy w pięcioosobowym składzie: dwóch sędziów zawodowych i trzech ławników.

Ponadto, ze względów organizacyjnych i technicznych, także wynikających z dużej liczby osób, sąd wprowadził dla publiczności i dziennikarzy karty wstępu na dwa pierwsze dni procesu – po 20 kart dla każdej z tych grup. Na posiedzeniu organizacyjnym, które odbyło się w maju, sąd wyznaczył 16 terminów rozpraw – aż do września, w tym sześć w czerwcu.

Kto jest wśród oskarżonych?

Zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem prokuratura postawiła Pawłowi K., a o współsprawstwo oskarżony został jego ojciec – Józef K. Wśród oskarżonych jest także koleżanka zamordowanej – Renata G.D. Jej zarzuca się utrudnianie postępowania karnego i składanie fałszywych zeznań.

Proces nie mógł się rozpocząć od kilku miesięcy.

Najpierw akt oskarżenia w sprawie zabójstwa Iwony Cygan trafił w grudniu 2017 r. do Sądu Okręgowego w Tarnowie. Jednak wszyscy sędziowie tamtejszego wydziału karnego złożyli – “dla dobra wymiaru sprawiedliwości” – wnioski o wyłączenie z udziału w tej sprawie. Jak informował wówczas rzecznik SO w Tarnowie sędzia Tomasz Kozioł, jeden z oskarżonych byłych policjantów jest powiązany rodzinnie z dwójką sędziów tarnowskich sądów – okręgowego i rejonowego. Zastrzeżenia wobec prowadzenia sprawy w Tarnowie wyrażała także rodzina ofiary.

Sprawa trafiła – postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Krakowie – do rzeszowskiego sądu okręgowego, który jednak zwrócił akt oskarżenia prokuraturze w celu uzupełnienia śledztwa. Chodziło o takie sformułowanie niejawnej części zarzutów wobec 14 oskarżonych policjantów (byłych i obecnych), aby były one jawne w całości.

Na początku lutego 2018 Sąd Apelacyjny w Rzeszowie uchylił jednak to postanowienie. Podzielił argumentację prokuratury i uznał, że nie ma przeszkód, aby sąd okręgowy rozpoznał sprawę zabójstwa.

W związku ze zwrotem akt prokuraturze pełnomocnik rodziny Iwony Cygan złożył jednak wniosek o przekazanie sprawy do innego, równorzędnego sądu. Chcieli tego bliscy zamordowanej, ponieważ – jak argumentowali – stracili zaufanie do rzeszowskiego sądu okręgowego. Ich zdaniem zniesienie klauzuli tajności z części dokumentów mogłoby doprowadzić do ujawnienia tajnych zasad pracy operacyjnej i rozpoznawczej policji.

Sprawa pozostała jednak do rozpoznania przez rzeszowski sąd okręgowy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

We Wrocławiu doszło do brutalnego napadu na pracownicę MOPS-u. Zdarzenie miało miejsce tydzień temu, ale teraz wychodzą na jaw szokujące szczegóły. Świadek opisał dokładnie, co się działo. Do napadu i pobicia kobiety z MOPS-u doszło 22 maja na ul. Bolesławieckiej we Wrocławiu. Bandyta zabrał jej torebkę i telefon, zaatakował butelką. Niedługo później zatrzymali go policjanci.

Napastnik to 31- letni Wojciech K. Był już wcześniej karany i odsiadywał wyrok za rozbój. Po zajściu na Szczepinie usłyszał zarzut rozboju, naruszenia nietykalności, gróźb karalnych wobec napadniętej pracownicy MOPS i mężczyzny, który chciał jej pomóc – czytamy w “Gazecie Wrocławskiej”.

Z informacji, jakie dotarły do gazety, wynika, że Wojciech K. to klient wrocławskiego MOPS i doskonale znał swoją ofiarę. Miał wołać od kobiety: “Poznajesz mnie suko? Pamiętasz, byłem u ciebie w biurze”.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »