25-letni Mariusz J. skazany za brutalne pobicie chłopaka na Marszu Równości

Nie ma zgody na brutalność i chuligańskie wybryki! Sąd w Białymstoku skazał Mariusza J. (25 l.) na karę bezwzględnego więzienia za to, że kopnął młodego chłopaka i złamał mu obojczyk. – Wszyscy byli brutalni, to i mi się udzieliło – tłumaczył w sądzie zadymiarz. Teraz za swój czyn spędzi 20 miesięcy za kratkami.

Pierwszy Marsz Równości w Białymstoku od początku budził wiele kontrowersji. Uczestnicy parady byli przez chuliganów wyzywani i opluwani, w ruch poszły kamienie i jajka. Pech chciał, że na trasie marszu znalazł się 18-letni Michał P.

– Słyszałem krzyki, było niebezpiecznie. Nagle podbiegł do mnie jakiś chłopak i kopnął w bark. Byłem w szoku. Na początku nie czułem, jak bardzo boli. Okazało się, że mam połamane kości. Wiele miesięcy spędziłem w gipsie – wyjaśnia zaatakowany chłopak.

W sądzie 25-letni chuligan, który go zaatakował, przyznał się do winy. Odmówił składania wyjaśnień i stwierdził tylko, że nie wie, dlaczego tak postąpił. – Inni też byli agresywni, to i mi się udzieliło – stwierdził.

Obrona Mariusza J. walczyła o nałożenie na mężczyznę tzw. kary mieszanej – najpierw trzech miesięcy pozbawienia wolności, a potem obowiązku odrobienia prac społecznych. Sąd jednak orzekł bezwzględne więzienie. – Oskarżony zaatakował przypadkową osobę, która niczym mu nie zawiniła, w żaden sposób nie sprowokowała. Nie da się go w żadnym wypadku usprawiedliwić – podkreślała w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Alina Dryl. – Nikt nie może czuć się bezkarny w tłumie – dodała.

Wyrok nie jest prawomocny.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Policjanci rozbili gang „Bąbla”. Policja szuka ofiar grupy

Policjanci ze szczecińskiego CBŚP i tamtejsi prokuratorzy rozbili grupę przestępczą Tomasza Sz., ps. „Bąbel”, zajmującą się głównie handlem narkotykami. Jej członkowie są też podejrzani o porwania, pobicia, wymuszenia i uszkodzenia mienia – powiedziała rzecznik Centralnego Biura Śledczego Policji kom. Iwona Jurkiewicz.

Według śledczych grupa „Bąbla” działała w latach 2014-2018 w Kamieniu Pomorskim i jego okolicy. W tym czasie przestępcy mieli wprowadzić do obrotu co najmniej 120 kg marihuany i amfetaminy oraz co najmniej 500 tabletek ekstazy.

Wyjątkowo brutalni

Jak twierdzą śledczy, „Bąbel” i jego „żołnierze”, walcząc z innymi grupami przestępczymi o wpływy i zyski z handlu narkotykami, byli wyjątkowo brutalni. „Przejawem tej walki, a zarazem eskalacji konfliktu były tragiczne w skutkach przestępstwa m.in. pobicia osób związanych z handlem narkotykami, dokonanie zbiorowego gwałtu na młodym mężczyźnie oraz rozpowszechnieniu zdjęć z tego zdarzenia w internecie w zamiarze wymuszenia pieniędzy, spalenie samochodu ciężarowego o wartości 100 tysięcy złotych” – powiedziała PAP rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik. „Ofiarami sprawców padały nie tylko osoby związane ze światem przestępczym, ale również zwykli obywatele, którzy w codziennym życiu +narazili się+ liderowi tej grupy, Tomaszowi Sz. lub jego rodzinie” – dodała.

Prokurator wskazała, iż „w toku postępowania prokurator ustalił, że Tomasz Sz., ps. „Bąbel” posiadał własne ‚bojówki’, które na jego polecenie stosowały przemoc wobec niewygodnych dla tej grupy lub jej lidera osób, dokonując ich zastraszenia i pobicia lub zniszczenia ich mienia”.

W minionym tygodniu policjanci z CBŚP zatrzymali pięć osób. Przy okazji przeszukali też ich posiadłości. „W efekcie zabezpieczono narkotyki: marihuanę i amfetaminę” – powiedziała komisarz Jurkiewicz. Dodała, że „przejęto także urządzenia służące do porcjowania narkotyków oraz niebezpieczne narzędzia, w tym maczety”.

Śledczy zabezpieczyli też samochody: BMW i8 warte około 350 tys. zł i Audi A6 o wartości około 40 tys. zł, skuter wodny z przyczepą o wartości łącznej około 70 tys. zł, zegarek o wartości około 35 tys. zł, quad wart około 35 tys zł oraz kilka tysięcy złotych w banknotach.

W Zachodniopomorskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie zatrzymanym przedstawiono 18 zarzutów, w tym kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, udziału w obrocie narkotykami i handlu narkotykami, zniszczenia mienia oraz zbiorowego gwałtu.

Decyzją Sądu Rejonowego Szczecin Prawobrzeże i Zachód zatrzymani zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.

Za zarzucane im czyny może grozić do 12 lat pozbawienia wolności, a Tomaszowi Sz. nawet 15 lat więzienia.

Śledczy szukają ofiar „Bąbla” i jego żołnierzy

Śledczy szukają osób pokrzywdzonych przez działania „Bąbla” i jego „żołnierzy”, który terroryzowali mieszkańców Kamienia Pomorskiego i okolic. „Jeśli padłeś ofiarą lub masz wiedzę o takich osobach, prosimy o kontakt osobisty z policjantami CBŚP przy ul. Małopolskiej 15 w Szczecinie, ewentualnie kontakt telefoniczny z prowadzącym sprawę – nr tel. (91) 821-68-35 lub do sekretariatu – nr tel. (91) 821-68-05 w godz. 8-15” – zaznaczyła Jurkiewicz.
Źródło info i foto: interia.pl

20-letni Kongijczyk nie okazuje skruchy

To „wyjątkowo brutalni sprawcy” – oceniła włoska prokurator czterech mężczyzn aresztowanych pod zarzutem napaści na polskich turystów w Rimini oraz gwałtu na Polce. Przywódca tej grupy, 20-letni Kongijczyk Guerlin Butungu, nie okazuje żadnej skruchy – poinformowali śledczy, cytowani przez włoską telewizję RAI.

Media wyjaśniają, że Butungu przebywa we Włoszech legalnie. Otrzymał prawo pobytu z powodów humanitarnych po tym, jak w 2015 roku przypłynął z Afryki na Lampedusę. Złożył też wniosek o azyl. Przebywał w ośrodku dla azylantów i uchodźców, który opuścił około dwóch miesięcy temu.

Będzie decyzja

Po przesłuchaniu przez policję Kongijczyk został umieszczony w więzieniu w Rimini. W poniedziałek rano oczekuje się decyzji sędziego o utrzymaniu aresztu wobec niego. Trzej pozostali młodociani sprawcy napaści, urodzeni we Włoszech bracia Marokańczycy oraz Nigeryjczyk w wieku od 15 do 17 lat zostali osadzeni w zakładzie karnym dla nieletnich w Bolonii. Prokurator z trybunału dla nieletnich Silvia Marzocchi, która podjęła decyzję o skierowaniu ich do tej placówki, określiła ich jako wyjątkowo brutalnych sprawców „nikczemnych” aktów przemocy.

„Sukces wymiaru sprawiedliwości”

Włoscy politycy składają gratulacje policji i prokuraturze z Rimini, podkreślając, że zatrzymanie wszystkich czterech sprawców napaści na Polaków i transseksualistę z Peru w tydzień od tego ataku jest wielkim sukcesem sił porządkowych i wymiaru sprawiedliwości.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Jest wyrok w sprawie podwójnego zabójstwa w Rakowiskach. Kamil N. i Zuzanna M. skazani na 25 lat więzienia

Zapadł wyrok sądu w sprawie makabrycznego zabójstwa w Rakowiskach w woj. lubelskim. Zuzanna M. i Kamil N. zostali skazani na 25 lat więzienia za zabójstwo rodziców chłopaka. Sąd zastrzegł, że o warunkowe zwolnienie mogą się starać najwcześniej po 20 latach odbywania kary. Sąd uznał, że Kamil N. i Zuzanna M. działali wspólnie z zamiarem zabójstwa rodziców chłopaka. Zabili Jerzego i Agnieszkę N., zadając im po kilkadziesiąt ciosów nożem. Oskarżeni przyznali się do popełnienia zbrodni. Prokurator domagał się dla nich dożywotniego więzienia. Obrońcy wnosili o łagodniejsze kary.

Do zabójstwa doszło w nocy z 12 na 13 grudnia ub. roku.

Nastolatkowie zadali im po kilkadziesiąt ciosów nożem. Do zabójstwa użyli trzech noży. Według ustaleń prokuratury sprawcy byli bardzo brutalni, zbrodnię zaplanowali wcześniej, starali się zapewnić sobie alibi. Kamil N. i Zuzanna M. byli parą. Według składanych przez nich wyjaśnień rodzice Kamila nie akceptowali ich związku. Pomysł ich zabicia pojawił się w trakcie oglądania przez nastolatków filmów przepełnionych przemocą i agresją.
Żródło info i foto: interia.pl

Legionowo: 19-latek zadławił się narkotykami. Policjanci są niewinni

Jest opinia biegłych po sekcji zwłok w sprawie śmierci 19-latka z Legionowa. Bezpośrednią przyczyną śmierci było zadławienie się woreczkiem z marihuaną – ustalił reporter Radia ZET Roman Osica. Biegli z zakresu medycyny sądowej twierdzą, że policjanci nie przyczynili się do śmierci chłopaka. Nie doszukali się niczego co wskazywałoby na ewentualny udział osób trzecich w jego śmierci. Ucina to spekulacje pojawiające się w mediach o źle wykonanej reanimacji, która miała polegać na przecięciu tchawicy.

Mieszkańcy Legionowa obwiniają za śmierć chłopaka policjantów, którzy mieli być bardzo brutalni podczas próby zatrzymania 19-latka. Okazuje się, że nic na to nie wskazuje. Przez trzy ostanie dni pod szkołą policji w Legionowie gromadzili się mieszkańcy protestując przeciwko rzekomej brutalności policji.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

55-letni Paul Kohler został tak zmasakrowany przez Polaków

Londyński wykładowca prawa kilka dni po ataku pokazał twarz. 55-letni Paul Kohler padł ofiarą Polaków, jego zmasakrowane oblicze wstrząsnęło Brytyjczykami. Do tragedii doszło tydzień temu, w poniedziałek. Czterech zamaskowanych mężczyzn wpadło do domu wykładowcy w Wimbledon, w południowo-zachodnim Londynie wrzeszcząc: „gdzie są pieniądze?” Po chwili zaczęli bić właściciela domu, 55-letniego Paula Kohlera. I byli przy tym niezwykle brutalni.

– „Siedzieli na nim okrakiem i bili go po twarzy, raz po raz. Wyglądał, jakby go bili kijem bejsbolowym. Dom był cały we krwi” – relacjonował prowadzący śledztwo w tej sprawie inspektor londyńskiej policji, Dan O’Sullivan. Świadkiem napaści była żona Kohlera, którą napastnicy przywiązali do krzesła i kazali patrzeć, jak katują jej męża. Na szczęście w pokoju na piętrze schowała się córka Kohlera, Eloise, która zaalarmowała pobliską policję. Funkcjonariusze przybyli na miejsce szybko, zdołali schwytać na gorącym uczynku dwóch napastników. Obaj to Polacy. Dwaj inni bandyci uciekli. Szuka ich Scotland Yard.

Wśród nich jest najprawdopodobniej 29-latek z Tarnowa – Oskar Pawłowicz. Policja ściga go listem gończym. Mężczyzna ma ok. 183 cm wzrostu, jest dobrze zbudowany i nieznacznie kuleje na jedną nogę. Kohler jest szefem katedry prawa w katedrze studiów orientalnych i afrykańskich na Uniwersytecie Londyńskim. Po napaści trafił na stół operacyjny, bo lekarze walczyli o jego oko i przywrócenie wyglądu twarzy.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Stalkerzy w rękach policji

Zatrzymani to dwaj bracia. Prześladowali kobietę z Chrzanowa. Poszło o niezapłacony remont mieszkania. Najpierw były groźby, zastraszanie. Potem dwaj bracia sięgnęli po mocniejsze argumenty. Mężczyźni pobili kobietę, dwukrotnie podpalali jej samochody – straty wyniosły prawie 40 tysięcy złotych. Ogień podkładali też pod drzwi mieszkania w bloku, przez co narazili życie i zdrowie wielu osób. Jeden z braci do niczego się nie przyznaje, drugi częściowo zgadza się ze śledczymi. Mężczyźni są aresztowani na dwa miesiące, za brutalny stalking grozi im do 8 lat więzienia. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Grupa przestępcza zajmująca się brutalnymi wymueszeniami rozbita przez CBŚ

Policjanci z CBŚ i oddziału antyterrorystycznego zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o brutalne wymuszenia rozbójnicze – poinformował we wtorek rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski. Cała trójka została tymczasowo aresztowana. Według ustaleń policji sprawcy byli brutalni. – „Używając broni palnej, zmusili znanego im mężczyznę do wydawania pieniędzy, wartościowych zegarków, a także samochodu. Od września 2012 r. do września 2013 r. w ten sposób wymusili 200 tys. zł, dwa zegarki o wartości 70 tys. zł i samochód Subaru Impreza” – powiedział Sokołowski. Żródło info i foto: PolskaLokalna.pl

Nastolatkowie coraz częściej zabijają

Mają tylko kilkanaście lat, a są brutalni jak bestie. Dla paru groszy zabiją taksówkarza, dla dobrej zabawy uduszą kolegę, a z nudów podpalą bezdomnego. Noszą przy sobie noże, pałki czy maczety i nie wahają się ich użyć. Nie mordują z zazdrości czy z zemsty – po prostu tak spędzają czas. We wtorkowy poranek do niewielkiego sklepu w Białymstoku wtargnął 16-latek. Wykorzystał sytuację, że w środku nie było klientów i zażądał pieniędzy. Między nim a 50-letnim właścicielem sklepu wywiązała się sprzeczka i szarpanina. Chłopak niewiele myśląc wyciągnął nóż, którym zadał kilka ciosów. Dopiero pojawienie się klientów przerwało walkę. Zatrzymali oni napastnika, zablokowali drzwi i uniemożliwili mu ucieczkę. Niestety, mimo szybkiej akcji pogotowia ratunkowego i godzinnej reanimacji, zaatakowany mężczyzna zmarł. Zawiadomiona rodzina nie mogła w to uwierzyć i dojść do siebie, patrząc na ogrodzony taśmą policyjną sklep. Żródło info i foto: NaSygnale.pl

CBŚ zatrzymało szefa Federacji Armwrestlingu w Polsce

Szef polskiej Federacji Armwrestlingu zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze. Jak ustalili reporterzy RMF FM, w sumie zatrzymano 13 osób. Grupa przestępcza na ma swoim koncie zabójstwa, napady i wymuszenia. Armwrestling to dyscyplina polegająca na siłowaniu się na ręce. Wśród zatrzymanych trzynastu osób jest szef polskiej Federacji Armwrestlingu, Ukrainiec Igor M. Jego organizacja w najbliższy weekend organizuje puchar świata w siłowaniu na rękę. Mężczyzna już wczoraj został aresztowany. Jest podejrzany m.in. o napad na księdza i usiłowanie napadu. Pozostali zatrzymani członkowie grupy są podejrzani o dwa zabójstwa. Gangsterzy byli bardzo brutalni. Zdarzało się, że torturowali swoje ofiary. Igor M. podczas zatrzymania próbował przekonać policjantów, że organizuje zawody i musi w weekend pozostać na wolności. Przez swoich adwokatów miał także poinformować federację, żeby tłumaczyli jego nieobecność pobytem w szpitalu. Ukraińcowi grozi do 12 lat pozbawienia wolności. Żródło info i foto: RMF24.pl