Agenci CBA zatrzymali lekarza. Wystawiał recepty na zmarłych

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało lekarza podejrzewanego o wystawianie fałszywych recept, m.in. na zmarłych. To jeden z elementów prowadzonego śledztwa w sprawie wyłudzeń z Narodowego Funduszu Zdrowia i czwarta osoba zatrzymana w tej sprawie.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski powiedział w środę PAP, że zatrzymany to lekarz-psychiatra pracujący w kieleckim Domu Pomocy Społecznej. Miał on współdziałać z aptekami, które dokumentowały fikcyjną sprzedaż leków i wyłudzały w ten sposób pieniądze z NFZ. Lekarz w latach 2011-15 miał wypisywać recepty na pacjentów DPS – część z nich wypisywał na osoby zmarłe – powiedział PAP Brodowski.

Według śledczych, grupa miała działać głównie na terenie Krakowa, składała się z lekarzy i farmaceutów i wyłudzała z NFZ pieniądze znacznej wartości. Zatrzymany przez funkcjonariuszy z krakowskiej delegatury CBA trafi do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, gdzie ma usłyszeć zarzuty – zaznaczył naczelnik.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało 9 osób podejrzewanych o zmowy przetargowe w kilku gminach

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dziewięć osób podejrzewanych o zmowy przetargowe. Mieli doprowadzać do niekorzystnego rozporządzenia finansami kilku gmin w Polsce. Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski potwierdził we wtorek w rozmowie z PAP, że funkcjonariusze katowickiej delegatury CBA dokonali zatrzymań dziewięciu osób.

– Zorganizowana grupa przestępcza składająca się z szefów kilku firm oferowała gminom uzyskanie pomocy unijnej w zamian za wygranie przetargu – powiedział Brodowski. – Oferowali szkolenia dla szkół i przedszkoli, m.in. gminom Panki i Herby (Śląskie) oraz Opatów (Świętokrzyskie) i narazili je na straty do 3 mln zł – dodał.

– Agenci CBA przeszukali mieszkania zatrzymanych, zabezpieczyli też dokumentację, nośniki danych i kopie elektroniczne materiałów – podkreślił Brodowski.

Brodowski zaznaczył, że śledztwo CBA prowadzone jest wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Katowicach i tam trafią osoby zatrzymane. Mają one usłyszeć zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa, fałszowania dokumentów i działania na szkodę jednostek samorządowych.

– Sprawa ma wiele wątków i rozwija się. Nie wykluczamy kolejnych zatrzymań – zapowiedział Brodowski.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dwie osoby w związku z wystawianiem fikcyjnych faktur na 500 mln zł

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało w poniedziałek dwie osoby w związku z wyłudzeniami podatków i wystawianiem fikcyjnych faktur na blisko 500 mln zł. Wśród zatrzymanych są warszawski adwokat i organizator całego procederu.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski potwierdził w poniedziałek, że funkcjonariusze białostockiej delegatury Biura dokonali zatrzymań dwu osób. – Do zatrzymań doszło w śledztwie dotyczącym próby wyłudzenia nienależnego zwrotu podatku VAT na setki milionów złotych – podkreślił Brodowski.

Zaznaczył, że kwota 500 mln zł to straty wynikające z działań tylko w tej części śledztw, w której zatrzymano w poniedziałek te osoby. – Trwają czynności z zatrzymanymi przez CBA osobami – dodał.

Zatrzymany, który miał być organizatorem nielegalnego przedsięwzięcia i kierować działalnością grupy według śledczych sfinansował przejęcie spółki, która posiadała koncesję na obrót paliwami. Miał to zrobić by za jej pomocą wyłudzić wielomilionowy zwrot podatku VAT – wynika z informacji PAP. Według agentów CBA tylko w tym wątku śledztwa fikcyjne faktury opiewały na prawie pół miliarda złotych.

Brodowski zaznaczył, że faktury miały być przygotowywane przez wcześniej zatrzymane osoby i dokumentowały fikcyjny obrót setkami tysięcy telefonów komórkowych. Według śledczych adwokat czuwał nad przejęciem spółki paliwowej i działał dla legalizacji bezprawnych działań grupy przestępczej i otrzymywał za to wynagrodzenie.

Brodowski przypomniał, że pierwszych zatrzymań trzech osób w tej sprawie dokonano w maju 2017 r. Zabezpieczono wówczas fałszywe faktury na ponad 300 tys. telefonów komórkowych.

Śledztwo CBA prowadzone jest wspólnie z podlaskim wydziałem zamiejscowym departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Białymstoku i tam trafią osoby zatrzymane. Mają usłyszeć zarzut m.in. działania w grupie przestępczej.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Jest zawiadomienie do prokuratury po kontroli CBA ws. termomodernizacji szkół w Pabianicach

Centralne Biuro Antykorupcyjne złożyło zawiadomienie do prokuratury po zakończeniu kontroli termomodernizacji szkół w Pabianicach (Łódzkie). Prezydent Pabianic nie podpisał protokołu kontroli i zgłosił do niego zastrzeżenia.

– Zawiadomienie CBA dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstw przez prezydenta Pabianic, skarbnika i naczelnika wydziału inwestycji i eksploatacji Urzędu Miejskiego w Pabianicach – podał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi prok. Krzysztof Kopania potwierdzając, że doniesienie CBA wraz z protokołem kontroli wpłynęło do prokuratury pod koniec sierpnia.

Według kontrolujących mieli oni przekroczyć uprawnienia i nie dopełnić obowiązków przy realizacji przedsięwzięcia „Poprawa efektywności wykorzystania energii w budynkach użyteczności publicznej” Pabianic.

Dodatkowo prezydentowi miasta CBA zarzuca niezapewnienie bezpieczeństwa użytkowników termomodernizowanych placówek oświatowych, za co prawo budowlane przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Prezydent Pabianic nie podpisał protokołu kontroli CBA

– Do przeprowadzenie postępowania wyznaczona została Prokuratura Rejonowa Łódź-Górna – powiedział rzecznik. Zaznaczył, że na razie trwają wstępne czynności w związku ze złożeniem zawiadomienia, ale prawdopodobnie do końca tego tygodnia podjęta zostanie decyzja o wszczęciu śledztwa w tej sprawie.

Rzeczniczka prasowa prezydenta Pabianic Aneta Klimek powiedziała, że Prezydent Pabianic nie podpisał protokołu kontroli CBA i zgłosił do niego umotywowane zastrzeżenia, dotyczące zawartych w nim ustaleń. Przypomniała, że prawo do niepodpisywania protokołu i zgłoszenia zastrzeżeń przez kontrolowanego wynikają z ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.

Rzecznik zapewniła, że w urzędzie miasta nie było żadnych decyzji personalnych spowodowanych kontrolą CBA w sprawie termomodernizacji szkół. Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski powiedział, że funkcjonariusze z łódzkiej delegatury Biura prowadzili kontrolę w Pabianicach od połowy lipca 2018 r. do połowy lutego 2019 r.

CBA skierowała zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa

Kontrola dotyczyła projektu dotyczącego finansowania, zaprojektowania i wykonania robót termomodernizacyjnych i budowlanych, zarządzania energią oraz utrzymania technicznego wybranych pabianickich obiektów oświatowych. Kontrolowane prace były realizowane w formule partnerstwa publiczno-prywatnego i współfinansowane ze środków UE.

– W oparciu o wyniki kontroli łódzka delegatura CBA skierowała zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pracowników Urzędu Miejskiego w Pabianicach – powiedział Brodowski.

W trakcie kontroli sekretarz Pabianic Paweł Rózga mówił, że dotyczy ona projektu termomodernizacji. Zapewnił, że urząd wydał potrzebne kontrolerom dokumenty, które były analizowane.

Według udostępnionej na stronie Pabianic listy kontroli zewnętrznych, łódzka delegatura CBA już wcześniej – w listopadzie 2017 r. – sięgała po dokumentację dotyczącą „zastosowania dialogu konkurencyjnego przy działaniach na rzecz efektywności wykorzystania energii w budynkach użyteczności publicznej Pabianic”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Agenci CBA zatrzymali kolejne osoby w związku z wyłudzeniami z upadłej firmy remontującej koleje

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kolejne trzy osoby, w związku z wyłudzeniami z upadłej firmy remontującej koleje. Śledczy podejrzewają, że wyłudzono z masy upadłościowej firmy blisko 29 mln zł.

Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn potwierdził w środę, że funkcjonariusze warszawskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego dokonali zatrzymań.

– Tym razem w ramach prowadzonych czynności, funkcjonariusze CBA zatrzymali trzech przedsiębiorców z Warszawy, Lublina i Chotomowa – powiedział PAP Żaryn.

Według śledczych, zatrzymani działali na szkodę upadłego przedsiębiorstwa z branży kolejowej – na podstawie szeregu pozornych umów i ustnych porozumień zawartych z syndykiem wystawiali fikcyjne faktury, na podstawie których wyprowadzili z masy upadłościowej środki pieniężne. Łączna wysokość ustalonej dotychczas szkody w mieniu przedsiębiorstwa wynosi blisko 29 mln zł.

Śledztwo CBA dotyczy przekroczenia uprawnień poprzez wyprowadzenie środków z mas prowadzonych upadłości, a następnie pranie pieniędzy przy użyciu szeregu fikcyjnych podmiotów gospodarczych.

Sprawa obejmuje upadłość ośmiu warszawskich spółek m.in. przedsiębiorstwa z branży kolejowej, spółdzielni mieszkaniowej, firmy budowlanej modernizującej publiczne szpitale. Dotychczas w śledztwie 27 osób ma status podejrzanych, w tym syndyk działający na szkodę upadłych spółek.

– Zatrzymane osoby zostaną przewiezione do dolnośląskiego wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, gdzie usłyszą zarzuty – powiedział Żaryn.

Pierwsze działania CBA dokonała w 2017 r., w związku ze sprzedażą – za niewiele ponad 9 mln zł – centrum hotelowo-konferencyjnego w Warszawie wartego co najmniej 31 mln zł.

– Prowadzący postępowanie nie wykluczają kolejnych zatrzymań i zarzutów – podkreślił rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.
Źródło info i foto: TVP.info

Prokuratura uzupełniła zarzuty wobec byłego prezesa PKN Orlen

CBA zatrzymało ponownie b. prezesa PKN Orlen Jacka K. i pięć innych osób wz. z zarzutami wyrządzenia spółce szkody wielkich rozmiarów. Pozostali zatrzymani, to właściciele i członkowie zarządów agencji eventowych. „Zarzuty wobec b. prezesa PKN Orlen Dariusza Jacka K. uzupełniono o czyn polegający m.in. na wyrządzeniu koncernowi szkody majątkowej w kwocie przekraczającej 500 tys. zł – podała PK.

Centralne Biuro Antykorupcyjne na polecenie łódzkiej prokuratury zatrzymało ponownie b. prezesa PKN Orlen, i pięć innych osób. Usłyszeli oni kolejne zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w PKN Orlen. Prokurator nie wystąpił o areszt, zastosował wobec wszystkich wolnościowe środki zapobiegawcze.

Prokuratura Krajowa w środowym komunikacie poinformowała, że „byłemu prezesowi zarządu PKN Orlen – Dariuszowi K. uzupełniono wydane uprzednio zarzuty o czyn polegający m.in. na wyrządzeniu PKN Orlen S.A. szkody majątkowej w wyniku niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień, poprzez pokrycie przez spółkę kosztów wyjazdu, który nie miał charakteru wyjazdu służbowego, w kwocie przekraczającej 500.000 złotych”.

„Najwłaściwsza” forma postawienia zarzutów

Pojawiło się jednak pytanie czy ponowne zatrzymanie byłego prezesa było konieczne. – W tej sprawie CBA realizuje postanowienie prokuratury. To prokuratura w Łodzi prowadzi śledztwo i je nadzoruje. Prokurator uznał, że ta forma postawienia zarzutów jest najwłaściwsza – powiedział Polsat News Stanisław Żaryn, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.

Zdaniem prawnika, eksperta Business Centre Club, prokurator mógł, ale nie musiał skorzystać z przysługującego mu prawa. – Praktyka w sprawach nie tak głośnych, dotyczących osób niepublicznych, niemedialnych, pokazuje, że uciekanie się do takich środków, jakie zostały zastosowane w tym przypadku jest ostatecznością – powiedział Radosław Płonka.

Jacek K. był szefem PKN Orlen od 2008 do 2015 roku. K. był już zatrzymany przez CBA w lutym, sąd zdecydował wtedy o jego trzymiesięcznym aresztowaniu, ale pozwolił mu odpowiadać z wolnej stopy za kaucję 1 mln zł.

Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności

„Krzysztofowi H., Annie A., Arkadiuszowi S. oraz Marcinowi S. – osobom związanym z jedną z agencji reklamowych – przedstawione zostały zarzuty przywłaszczenia środków, jakie winny być zwrócone do PKN Orlen w związku z dystrybucja biletów na imprezę Verva Street Racing” – przekazała prokuratura.

Ponadto osobom tym, a także Annie G., prowadzącej działalność w branży eventowo–marketingowej, przedstawiono zarzut poświadczenia nieprawdy w związku z wystawieniem faktur za świadczenie usług przy organizacji imprezy Orlen Warsaw Maraton, które nie zostały w istocie wykonane.

Annie G. przedstawiono również zarzut składania uprzednio fałszywych zeznań.

Wobec przesłuchanych osób prokurator zastosował dozór policyjny oraz poręczenia majątkowe – w kwotach od 20 tys. zł do 300 tys. zł. Podejrzanym może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Zawyżone faktury

Poprzednio K. został zatrzymany wraz z dwoma b. dyrektorami koncernu. Zarzucono im wówczas również wyrządzenie spółce szkody wielkich rozmiarów, nadużycia uprawnień, lub niedopełnienia obowiązków. B. szefa PKN Orlen podejrzewano, że doprowadził do 3,3 mln zł szkody majątkowej przy rozliczaniu imprezy Verva Street Racing – Dakar na Stadionie Narodowym. Jacek K. i dyrektorzy mieli zgodzić się na zapłacenie firmie organizującej imprezę zawyżone faktury i nie rozliczyć sprzedaży biletów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało 8 osób podejrzewanych o oszustwa podatkowe

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało osiem osób podejrzewanych o oszustwa podatkowe przy wykorzystaniu funduszu inwestycyjnego. Wśród zatrzymanych jest dwóch przedstawicieli kancelarii podatkowej i trzy osoby powiązane z funduszem inwestycyjnym. ​Trzy pozostałe osoby to przedsiębiorcy z Piotrkowa Trybunalskiego.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski potwierdził , że zatrzymań dokonali funkcjonariusze warszawskiej delegatury CBA wraz pracownikami Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie.

Prowadzone są przeszukania w kilkunastu miejscach w Warszawie, w tym w jednej ze stołecznych kancelarii podatkowych – powiedział Brodowski. Jest to nowe śledztwo prowadzone przez CBA i pierwsze zatrzymania w tej sprawie. Badane są kolejne wątki i niewykluczone kolejne działania wobec innych osób – dodał Brodowski.

Według śledczych przedsiębiorcy dla uniknięcia opodatkowania wykorzystywali fundusz inwestycyjny, współpracując z kancelarią podatkową. Agenci CBA prowadzą śledztwo w sprawie zorganizowanych na dużą skalę oszustw podatkowych, poświadczenia nieprawdy w dokumentach oraz nieujawniania informacji organom podatkowym. Szkody w mieniu Skarbu Państwa szacowane są na co najmniej 1 mln złotych.

Brodowski zaznaczył, że zatrzymane przez CBA osoby zostaną przewiezione do Prokuratury Krajowej w Gdańsku, gdzie mają usłyszeć zarzuty.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje Urząd Wojewódzki w Łodzi

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje Urząd Wojewódzki w Łodzi – chodzi o decyzje wojewody dotyczące zezwoleń na pobyt i pracę cudzoziemców w Polsce – dowiedziała się PAP.

Rzeczniczka prasowa wojewody łódzkiego Elżbieta Węgrzynowska potwierdziła w poniedziałek w rozmowie z PAP, że w urzędzie trwa kontrola CBA. „W wydziale spraw obywatelskich i cudzoziemców były prowadzone czynności operacyjno-rozpoznawcze przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które dotyczyły legalizacji pobytu” – podała.

Zapewniła, że urząd współpracuje z kontrolerami z CBA. „Urząd w pełni współpracuje z CBA, udzielając wszelkich potrzebnych informacji” – powiedziała PAP.

Z informacji PAP wynika, że kontrola ma dotyczyć lat 2016-19. Agenci CBA mają interesować się szczególnie udzielaniem przez wojewodę zezwoleń na pobyt czasowy oraz zezwoleń na pracę w Polsce cudzoziemcom.

Chcą sprawdzić, czy przy wydawaniu zezwoleń na pobyt i pracę zachowano obowiązujące przepisy i procedury podejmowania decyzji – wynika z informacji PAP.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski powiedział w piątek PAP, że kontrolę w Urzędzie Wojewódzkim w Łodzi prowadzą funkcjonariusze z wydziału postępowań kontrolnych łódzkiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Kontrolę w urzędzie CBA podjęło pod koniec lipca. Ponieważ kontrole Biura trwają trzy miesiące, ta w Łodzi powinna zakończyć się 25 października. Zgodnie z ustawą o CBA – w szczególnie ważnych przypadkach – szef Biura może ją przedłużyć maksymalnie o sześć miesięcy.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Agenci CBA kontrolują Urząd Miejski w Alwerni

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontroluje Urząd Miejski w Alwerni (Małopolskie) i zamówienia publiczne w tej gminie – dowiedziała się PAP. Inspektor ds. obsługi kancelaryjnej z Urzędu Miejskiego w Alwerni Beata Ścibor potwierdziła w piątek w rozmowie z PAP, że w urzędzie trwa kontrola CBA. „Obejmuje ona inwestycje realizowane przez gminę Alwernia w latach 2014-18” – podała.

Zaznaczyła, że w latach, których dotyczy kontrola CBA, burmistrzem był Tomasz Siemek – poprzednik obecnej szefowej miasta Beaty Nadziei-Szpili.

Ścibor zapewniła, że urząd współpracuje z kontrolerami z CBA. „Udzielamy odpowiedzi oraz dostarczamy dokumenty i materiały, o które zwracają się przedstawiciele CBA” – powiedziała PAP inspektor.

Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że agenci CBA skupią się na kontroli przetargów z lat 2015-18 na remont alei Jana Pawła II w Regulicach.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski powiedział w piątek PAP, że kontrolę Urzędu Miasta Alwerni prowadzą funkcjonariusze z wydziału postępowań kontrolnych krakowskiej delegatury CBA.

Kontrole CBA trwają trzy miesiące – w Alwerni powinna zakończyć się 2 października, ale zgodnie z ustawą o CBA – w szczególnie ważnych przypadkach – szef Biura może ją przedłużyć maksymalnie o sześć miesięcy.

O tym, że CBA od 2 lipca sprawdza urząd w Alwerni pisał „Przełom” – Tygodnik Ziemi Chrzanowskiej. Według nieoficjalnych informacji tygodnika, CBA skontroluje przede wszystkim zamówienia do 30 tys. euro – przyznawane w trybie bezprzetargowym – z wolnej ręki.

„W tym przypadku w grę wchodzą najczęściej drobne roboty budowlane i prace porządkowe” – podał tygodnik, powołując się na swoje nieoficjalne informacje.
Źródło info i foto: interia.pl

Agenci CBA zatrzymali byłego dyrektora ds. kredytów w Plus Banku. Chodzi o ponad 50 mln zł strat

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kolejną osobę – b. dyrektora ds. kredytów w śledztwie dotyczącym działania na szkodę jednego z komercyjnych banków. Sprawa dotyczy Plus Banku. Funkcjonariusze warszawskiej delegatury CBA zatrzymali wcześniej osiem osób w tej sprawie.

– Kolejny zatrzymany za działanie na szkodę komercyjnego banku to jego były dyrektor ds. kredytów – powiedział naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA Temistokles Brodowski. Zatrzymany zostanie przewieziony do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, gdzie usłyszy zarzuty.

Śledztwo Biura dotyczy podejrzenia wyrządzenia szkody majątkowej w wysokości co najmniej 50 mln zł w mieniu banku, w związku z udzieleniem kredytu na zakup centrum wystawowego w Opolu. Następnie odraczano terminy spłaty należności poprzez aneksowanie umowy kredytowej ukrywając tym samym straty banku. Dodatkowa kwota wyłudzeń dotyczy VAT i działania na szkodę Skarbu Państwa przez przedstawicieli mazowieckiej spółki i miała sięgnąć 23 mln zł.

Wśród zatrzymanych wcześniej przez CBA byli prezesi i członkowie zarządu, dyrektor oraz pracownicy banku komercyjnego – Plus Banku, a także byli i obecni prezesi spółek z woj. mazowieckiego – z Warszawy i Radzymina. – Sprawa ma wiele wątków i rozwija się” – dodał.

50 mln zł kredytu udzielono najprawdopodobniej pomimo braku zdolności kredytowej i bez ustanowienia szczególnej formy zabezpieczenia jego spłaty. Ze śledztwa wynika, że następnie odraczano terminy spłaty należności poprzez aneksowanie umowy kredytowej ukrywając tym samym straty banku.

W związku z pozorną transakcją nabycia nieruchomości w Opolu postępowanie obejmuje także działanie na szkodę Skarbu Państwa przez przedstawicieli mazowieckiej spółki. Chcieli oni w ten sposób uzyskać nienależny VAT w wysokości 23 mln zł – podał Brodowski. – Sprawa ma wiele wątków i rozwija się – dodał.

Środki zapobiegawcze względem sześciu podejrzanych

Warszawski sąd zdecydował 11 lipca o trzech miesiącach aresztu dla Adama K., jednego z podejrzanych w związku ze sprawą działań na szkodę Plus Banku. W sumie sąd zastosował środki zapobiegawcze względem sześciu podejrzanych w tej sprawie osób.

W śledztwie dotyczącym udzielenia kredytu i próby wyłudzenia VAT CBA zatrzymało we wtorek 8 osób. Wśród nich znaleźli się prezesi i członkowie zarządu, dyrektor, pracownicy Plus Banku oraz byli i obecni prezesi spółek z woj. mazowieckiego. Prokuratura postawiła im zarzuty.

Jako pierwsze o sprawie informowało „Państwo w Państwie”.

W czwartek Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ zdecydował o areszcie dla Adama K., byłego prezesa spółki, która zaciągnęła kredyt w Plus Banku na budowę centrum konferencyjno-handlowego DomExpo w Opolu. Sąd zastosował też środki zapobiegawcze względem 5 innych zatrzymanych w tej sprawie osób.

– Wobec Tomasza K. zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy, ale z możliwością jego zamiany na poręczenie majątkowe w wysokości 250 tys. zł łącznie z zakazem opuszczania kraju. Wobec Przemysława S. także zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania z możliwością jego zamiany na poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł i także z zakazem opuszczania kraju. Wobec Bartłomieja S. zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł, wobec Marka Z. poręczenie w wysokości 50 tys. zł, a wobec Ewy S. poręczenie w wysokości 20 tys. zł – poinformował Marcin Kołakowski, rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga.
Źródło info i foto: polsatnews.pl