Funkcjonariusze CBA zatrzymali radcę prawnego związanego z biurem Stanisława K.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dwie osoby w sprawie dotyczącej korupcji urzędniczej i powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych. Jednym z zatrzymanych jest radca prawny związany z biurem senatorskim b. senatora RP Stanisława K. Postępowanie w sprawie prowadzą funkcjonariusze krakowskiej delegatury CBA wspólnie z Prokuraturą Regionalną w Katowicach. W śledztwie zarzuty przedstawiono 26 podejrzanym, w tym byłemu senatorowi RP IX kadencji Stanisławowi K.

Jak informuje Wydział Komunikacji Społecznej CBA, chodzi o sprawę podejmowania się pośrednictwa w załatwieniu spraw w zamian za korzyści majątkowe, a także powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych oraz samorządowych województwa małopolskiego, a także udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne, w związku z pełnieniem tych funkcji.

„Kontynuując czynności w tej sprawie, agenci CBA zatrzymali w Krakowie kolejne dwie osoby, w tym Marcina K. radcę prawnego związanego z biurem senatorskim byłego senatora Stanisława K. oraz przedsiębiorcę Andrzeja K.” – poinformowało CBA w piątkowym komunikacie.

Jak zaznaczono – zatrzymani usłyszą w prokuraturze zarzuty „podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu przejęcia na własność jednej z kamienic położonych w centrum Krakowa”.

Mężczyźni, w zamian za „przysługę”, mieli uzyskać obietnicę korzyści majątkowej w postaci udziałów we własności nieruchomości oraz gotówki w kwocie 1,5 mln złotych.

„Ustalenia procesowe wskazują, że zatrzymani powoływali się w związku z tym na wpływy m.in. u senatora Stanisława K. oraz w komisji ds. reprywatyzacji nieruchomości” – informuje CBA.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: interia.pl

Ustawianie przetargów na roboty budowlane w gminie Adamów. CBA zatrzymało przedsiębiorców i urzędników

23 04 2008 KONOPNICA AKCJA CBA W DOMU MIROSLAWA B BYLEGO DYREKTORA DEPARTAMENTU MIENIA I INWESTYCJI W URZEDZIE MARSZALKOWSKIM
FOT JACEK SWIERCZYNSKI/DZIENNIK WSCHODNI

Agenci CBA zatrzymali przedsiębiorców i urzędników z Adamowa niedaleko Zamościa. Chodzi o ustawianie przetargów na roboty budowlane. Śledztwo w tej sprawie prowadzi lubelska prokuratura. Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali czterech mężczyzn, w tym dwóch inspektorów ds. zamówień publicznych i inwestycji zatrudnionych w urzędzie gminy z powiatu zamojskiego – poinformowało we wtorek CBA.

– Urzędnicy brali łapówki w zamian za preferencyjne traktowanie firm biorących udział w przetargach. Były to przetargi organizowane głównie na budowę i utrzymanie dróg – wyjaśnia Temistokles Brodowski, rzecznik CBA.

Pozostali zatrzymani to dwaj właściciele firm z branży budowlanej i transportowej. Z ustaleń CBA wynika, że do łapownictwa dochodziło w latach 2018-2019. Śledczy nie zdradzają jednak, ile przetargów miało zostać „ustawionych”. Agenci przeszukali także miejsca zamieszkania i pracy zatrzymanych. Zabezpieczali tam m.in. dokumenty, które mogą być dowodami w sprawie.

CBA nie ujawnia, gdzie pracują zatrzymani urzędnicy. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, chodzi o pracowników urzędu gminy Adamów.

Specjaliści od przetargów mieli uczynić sobie z łapówek stałe źródło utrzymania. Z nieoficjalnych informacji wynika, że przedsiębiorcy w zamian za zlecenia wręczali urzędnikom kwoty od 1 do 4 tys. zł.

– Mamy w urzędzie kontrolę CBA. Udostępniamy wszelkie dokumenty i czekamy na wyniki postępowania – mówi Dariusz Szykuła, wójt gminy Adamów. – Formalnie nic nie wiem o zatrzymaniu pracowników urzędu. Nie mam żadnych informacji o ustaleniach CBA. W tej chwili nie mogę więc komentować sprawy.

Śledztwo zostało wszczęte w oparciu o materiały zebrane przez policjantów z KMP w Zamościu. We wtorek zatrzymani zostali przewiezieni na przesłuchania do Prokuratury Okręgowej w Lublinie, która prowadzi sprawę.
Źródło info i foto: dziennikwschodni.pl

Żywiec: Biznesmeni zatrzymani „na gorącym uczynku”

Na „gorącym uczynku” funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dwóch biznesmenów, którzy powoływali się na wpływy, m.in. w Urzędzie Miejskim w Żywcu. W zamian za łapówkę mieli ułatwić załatwienie pozytywnych decyzji administracyjnych – wyjaśnia w rozmowie z portalem tvp.info Temistokles Brodowski, rzecznik CBA.

W zamian za pośrednictwo i powoływanie się na wpływy w miejskim ratuszu, jeden z zatrzymanych mężczyzn przyjął 10 tys. zł łapówki.

– Wręczający pieniądze biznesmen planował zrealizować inwestycję budowlaną na terenie powiatu żywieckiego. Przyjmujący korzyść mężczyzna, powołując się na wpływy, podjął się załatwienia wydania, bądź też przyspieszenia wydania decyzji o pozwolenie na budowę – mówi nam rzecznik Biura.

Bezpośrednio po przyjęciu pieniędzy biznesmenów zatrzymali funkcjonariusze łódzkiej delegatury CBA. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa Katowice-Południe.
Źródło info i foto: TVP.info

Wielka operacja CBA: 100 funkcjonariuszy przeszukało blisko 30 miejsc w całym kraju

Wielka operacja Centralnego Biura Antykorupcyjnego: 100 funkcjonariuszy przeszukało blisko 30 miejsc w całej Polsce w śledztwie dotyczącym m.in. oszustwa na szkodę Zakładów Chemicznych Police. Agenci weszli m.in. do firm i prywatnych mieszkań, zabezpieczyli dokumenty, faktury i twarde dyski.

Jak czytamy na stronach CBA: wielowątkowe śledztwo, prowadzone przez szczecińską delegaturę CBA pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, dotyczy m.in. wyrządzenia Zakładom Chemicznym Police szkody sięgającej ponad 87 mln złotych przy zawarciu i wykonywaniu umowy sprzedaży akcji senegalskiej spółki African Investment Group S.A.

W ramach przeprowadzonej w całym kraju operacji agenci CBA przeszukali kilka firm, miejsc prowadzenia i przechowywania dokumentacji księgowej oraz mieszkania osób związanych ze śledztwem.

Zakłady Chemiczne Police kupiły akcje senegalskiej spółki za niemal 29 mln dolarów. Zdaniem CBA zostały wprowadzone w błąd

Jak ustalił dziennikarz RMF FM Paweł Balinowski, sprawa sięga 2013 roku: Zakłady Chemiczne Police kupiły wówczas za prawie 29 mln dolarów większościowy pakiet akcji African Investment Group. Z kolei w 2018 roku senegalska spółka rozpoczęła procedurę upadłościową. Zdaniem CBA, w całym tym procesie polskie przedsiębiorstwo zostało wprowadzone w błąd i oszukane.

Szczegółów CBA na razie nie zdradza. Nikogo również nie zatrzymano dotąd w tej sprawie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Funkcjonariusze CBA w 2019 roku ujawnili szkodę w mieniu Skarbu Państwa na ponad 5 mld zł

W 2019 r. roku funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego ujawnili szkodę w mieniu Skarbu Państwa na ponad 5 mld zł – poinformowało w środę CBA na podstawie danych zawartych w raporcie z działalności Biura w ub.r. CBA w komunikacie dołączonym do raportu poinformowało, że w latach 2016-2019 wartość zabezpieczonego przez funkcjonariuszy mienia w prowadzonych postępowaniach wyniosła ponad 929 mln zł.

„To ponad osiem razy więcej niż w latach 2012-2015” — zaznaczono.

Czym się zajmowali funkcjonariusze?

W 2019 r. funkcjonariusze zajmowali się m.in. wyłudzeniami skarbowymi, skutkującymi powstaniem szkody wielkich rozmiarów, mechanizmami oszustw gospodarczych w działalności instytucji parabankowych, piramid finansowych, czy w obrocie kryptowalutami oraz procederem tzw. odwróconej dystrybucji leków.

Według komunikatu, w minionym roku Biuro prowadziło 81 postępowań przygotowawczych, dotyczących wyłudzeń skarbowych, skupiając się przede wszystkim na obszarach związanych z oszustwami dotyczącymi podatku VAT oraz akcyzy. Jak poinformowano liczba prowadzonych w 2019 r. spraw operacyjnych wyniosła 546; w 2017 r. było to 441 spraw, a w 2018 r. – 470. W porównaniu z latami ubiegłymi wzrosła również liczba zakończonych spraw operacyjnych.

„W prowadzonych postępowaniach przygotowawczych 804 podejrzanym przedstawiono łącznie ponad 2 tys. zarzutów. Zastosowano też ponad 1,3 tys. środków zapobiegawczych” — czytamy w komunikacie.

Zgodnie z przedstawionymi przez Biuro danymi, w 2019 r. funkcjonariusze CBA w toku realizowanych czynności ujawnili szkodę w mieniu Skarbu Państwa o wartości 5 mld 880 mln zł. „Zabezpieczone mienie to ponad 374 mln zł, 76,6 tys. euro oraz blisko 19 tys. USD” – poinformowano.

Wartość mienia zabezpieczonego w prowadzonych postępowaniach w latach 2016-2019 wyniosła ponad 929 mln zł; w latach 2012-2015 wartość ta była ponad ośmiokrotnie niższa i wyniosła 110,4 mln zł.

Walka z dziką reprywatyzacją

W 2019 r. CBA kontynuowało również swoje działania związane ze zwalczaniem tzw. dzikiej reprywatyzacji.

„W 2019 r. Biuro prowadziło postępowania przygotowawcze dotyczące reprywatyzacji blisko 200 warszawskich nieruchomości objętych dekretem Bieruta. Działania CBA doprowadziły do ujawnienia grupy przedsiębiorców wyspecjalizowanych w obrocie roszczeniami do nieruchomości, którzy nie zgłaszali działalności, a tym samym unikali opodatkowania” — poinformowano.

W minionym roku funkcjonariusze CBA prowadzili także 192 kontrole, 912 analiz przedkontrolnych oraz ponad 1,4 tys. spraw kontrolnych.

„Spośród wszystkich spraw kontrolnych, 75 proc. dotyczyło procedur podejmowania i realizacji decyzji gospodarczych, najwięcej w obszarze zamówień publicznych” — zaznaczono.

W 2019 r. funkcjonariusze CBA przeprowadzili także 93 szkolenia antykorupcyjne w 51 instytucjach publicznych, w trakcie których przeszkolono ponad 4,5 tys. osób. Coroczny raport dotyczący wyników działań CBA dostępny jest na stronie internetowej Biura.
Źródło info i foto: wpolityce.pl

Agenci CBA przeprowadzili przeszukania w kilkunastu miejscach w całym kraju

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego przeprowadzili przeszukania w kilkunastu miejscach w Polsce. Sprawa ma związek z wystawianiem faktur VAT poświadczających nieprawdę na co najmniej 710 mln zł.

Jak mówi portalowi tvp.info rzecznik CBA Temistokles Brodowski, funkcjonariusze z delegatury Biura w Szczecinie wspólnie z Prokuraturą Krajową prowadzą postępowanie przygotowawcze „w spawie wystawiania poświadczających nieprawdę faktur VAT, których łączna wartość wynosi co najmniej 710 mln zł”.

W związku ze śledztwem agenci przeszukali i zabezpieczyli materiał dowodowy w 13 miejscach, w tym w Szczecinie, Warszawie i Gdańsku.

– Czynności prowadzono w siedzibach podmiotów gospodarczych, które zajmowały się obrotem gazem oraz osób zaangażowanych w przestępczy proceder – powiedział Brodowski.
Źródło info i foto: TVP.info

Kontrola CBA. Są zarzuty dla Burmistrza Biskupca i Prezesa PWiK

Zarzuty przekroczenia uprawnień i wyrządzenie szkody majątkowej na kwotę blisko 6 milionów złotych usłyszeli Burmistrz Biskupca i Prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Biskupcu Sp. z o.o. Agenci Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Białymstoku prowadzili śledztwo dotyczące rozporządzania mieniem komunalnym przez Urząd Miejski w Biskupcu oraz Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Biskupcu Sp. z o.o. (PWiK) w związku z realizacją zawartej w 2015 r. z Horizont Project Development Sp. z o.o. umowy inwestycyjnej.

Ustalenia śledztwa były wynikiem prowadzonych przez białostocką Delegaturę CBA kontroli w Urzędzie Miejskim i Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Biskupcu. Dotyczyły przede wszystkim rozporządzania przez Urząd Miejski w Biskupcu mieniem komunalnym m.in. w związku z bezprzetargową sprzedażą firmie Egger nieruchomości gminnych za pośrednictwem PWiK w Biskupcu.

W wyniku śledztwa Burmistrz Biskupca i Prezes PWiK w Biskupcu usłyszeli zarzuty niedopełnienia obowiązków i wyrządzenie szkody majątkowej wielkich rozmiarów. Wobec Prezesa Zarządu PWiK w Biskupcu sp. z o.o. Prokuratura Okręgowa w Olsztynie zastosowała środek zapobiegawczy w postaci zakazu zajmowania stanowisk w Zarządzie PWiK w Biskupcu Sp. z o.o.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Co CBA znalazło w oświadczeniu Mariana Banasia

Co dokładnie wzbudziło zastrzeżenia Centralnego Biura Antykorupcyjnego podczas kontroli oświadczenia majątkowego szefa NIK Mariana Banasia? Chodzi m.in. o 200 tysięcy złotych w gotówce, z których Marian Banaś nie potrafił się wytłumaczyć śledczym – ustalił nieoficjalnie „Dziennik Gazeta Prawna”.

„Dziennik Gazeta Prawna” dotarł do nowych informacji w sprawie oświadczenia majątkowego Mariana Banasia, który nadal pozostaje na stanowisku szefa Najwyższej Izby Kontroli. Chodzi o ustalenia z kontroli przeprowadzonej przez CBA, które nie zostały dotychczas podane do wiadomości publicznej. Postępowanie obejmowało oświadczenia majątkowe złożone przez Banasia w latach 2015-2019. Po jego zakończeniu CBA poinformowało ogólnikowo, że szef NIK składał „nieprawdziwe oświadczenia majątkowe, zatajał faktyczny stan majątku i miał nieudokumentowane źródła dochodu”. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie, a sam Banaś zaprzeczał zarzutom.

Co CBA znalazło w oświadczeniu Banasia?

Zastrzeżenia CBA wzbudziło m.in. to, że szef NIK posiadał w domu gotówkę w wysokości 200 tysięcy złotych i nie potrafił przekonująco wyjaśnić jej pochodzenia – wynika z ustaleń „DGP”. – Banaś nie potrafił się przekonująco wytłumaczyć z tych pieniędzy, a zeznania podatkowe i rachunki bankowe nie dały odpowiedzi – powiedział anonimowy informator dziennika, zbliżony do sprawy. Z nieoficjalnych informacji gazety wynika też, że pieniądze mogą pochodzić z czasu jego pracy w USA w latach 80. i 90.

Zastrzeżenia CBA miała też wzbudzić darowizna dla syna Banasia w wysokości blisko 2 milionów złotych, której szef NIK nie wpisał do oświadczenia majątkowego. Śledczych zainteresowała również nietypowa inwestycja Banasia, który ulokował ponad 60 tys. złotych w rzeźbie, na czym zarobił 10 tysięcy złotych – podał „DGP”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Przemyśl: Agenci CBA w PWiK. Zabezpieczono liczne dokumenty

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyli do Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Przemyślu oraz do domu byłego prezesa PWiK. Agenci zabezpieczyli różne dokumenty. Na razie nikt z Przemyśla nie został zatrzymany, nikomu nie zostały przedstawione zarzuty.

– Potwierdzam, że funkcjonariusze CBA weszli do siedziby PWiK w Przemyślu oraz domu byłego prezesa PWiK. Zabezpieczone zostały różne dokumenty – mówi Nowinom Temistokles Brodowski, rzecznik CBA.

Na razie CBA nie ujawnia szczegółów sprawy. Rzecznik podkreśla jedynie, że nikt nie został zatrzymany, ani nikomu nie postawiono zarzutów. Z nieoficjalnych informacji, do których dotarliśmy, wynika, że sprawa przemyska ma związek ze śledztwem prowadzonym przez CBA w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie. O niej CBA informuje już oficjalnie.

Agenci CBA zatrzymali dyrektora pionu wsparcia w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji w Warszawie oraz dwóch przedsiębiorców-wspólników spółki ze Śląska. Czynności przeprowadzono w związku z podejrzeniem przyjęcia co najmniej 50 tysięcy złotych przez zatrzymanego dyrektora. Chodzi o sprawę zamówień publicznych. Przeszukano siedzibę MPWiK, siedzibę śląskiej firmy oraz mieszkania zatrzymanych osób. Wczoraj zatrzymane zostały kolejne dwie osoby w tej sprawie z PWiK w Gliwicach. Obie są podejrzane o przyjęcie co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych łapówki.

– Sprawa jest rozwojowa – twierdzi CBA.
Źródło info i foto: nowiny24.pl

Agenci CBA zatrzymali ich na gorącym uczynku. Wystawiali fikcyjne faktury VAT

Agenci z poznańskiej Delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali cztery osoby – z czego trzy na gorącym uczynku – zamieszane w proceder handlu fikcyjnymi fakturami VAT. Za wystawienie dokumentów na ponad 10 mln zł mężczyźni chcieli ponad 1,4 mln zł łapówki. Proponowali też umowę fikcyjnej pożyczki, oczekując za nią kolejne 1,5 mln zł prowizji.

– Zatrzymania to efekt operacji specjalnej. Czterech przedsiębiorców z terenu województwa wielkopolskiego zaoferowało wystawienie i sprzedaż fikcyjnych faktur – powiedział portalowi tvp.info rzecznik CBA Temistokles Brodowski.

Jak dodał, podejrzani proponowali także zawarcie poświadczającej nieprawdę umowy pożyczki na kwotę 12 mln zł.

– Fikcyjna umowa miała na celu wprowadzenie do obrotu gospodarczego pieniędzy pochodzących z popełniania przestępstw, głównie z wyłudzeń podatku VAT – opisuje Brodowski.

Agenci CBA przeszukali mieszkania zatrzymanych i pomieszczenia firmy, a także biura rachunkowe. Tam zabezpieczono dokumentację, nośniki danych i dane elektroniczne związane z działalnością przestępczą zatrzymanych. Jak dodał rzecznik Biura, zatrzymani trafią do prokuratury krajowej w Poznaniu, gdzie usłyszą zarzuty.
Źródło info i foto: TVP.info