Posts Tagged “Centralnego Biura Śledczego Policji”

Policjanci CBŚP zlikwidowali laboratorium metamfetaminy, zatrzymali 3 osoby i zabezpieczyli 93 litry różnych substancji służących do wytwarzania tego narkotyku oraz blisko 390 gramów metamfetaminy. Wsparcia w działaniach udzielili im funkcjonariusze z Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego i KWP we Wrocławiu. Śledztwo jest nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową w Lubaniu. Jest to kolejny sukces policjantów Zarządu we Wrocławiu CBŚP w walce z przestępczością narkotykową. Tylko w tym roku już zlikwidowali 4 laboratoria, zabezpieczyli m.in. 47,5 kg narkotyków, zatrzymali 62 osoby, a 70 jest podejrzanych o przestępstwa narkotykowe.

Funkcjonariusze Zarządu we Wrocławiu Centralnego Biura Śledczego Policji pod koniec października uzyskali informację o tym, że w jednym z domów jednorodzinnych w powiecie lubańskim mogą być wytwarzane narkotyki. Policjanci natychmiast zajęli się tą sprawą. Bardzo szczegółowo zweryfikowali wszystkie informacje, w efekcie czego przeprowadzili działania. W akcji zostali wsparci przez funkcjonariuszy Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego oraz specjalistę z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

W trakcie przeszukania domu policjanci potwierdzili swoje przypuszczenia. Na pierwszym piętrze odkryli laboratorium metamfetaminy. Na miejscu przeprowadzono bardzo dokładne oględziny pomieszczenia, w którym znajdowało się laboratorium metamfetaminy. Policjanci znaleźli i zabezpieczyli odczynniki oraz substancje chemiczne, łącznie blisko 93 litry różnych chemikaliów służących do produkcji tego narkotyku. Oględziny przeprowadzono z udziałem biegłego z laboratorium kryminalistycznego dolnośląskiej Policji. W swojej wstępnej opinii stwierdził on, że w laboratorium produkowano metamfetaminę z preparatów medycznych. Kolejne przeszukanie miało miejsce w powiecie zgorzeleckim.

Łącznie w wyniku przeprowadzonych działań policjanci zatrzymali 3 osoby, z czego dwie usłyszały zarzuty dotyczące produkcji i posiadania znacznych ilości narkotyków, a także dodatkowo jedna z nich zarzut handlu narkotykami. Tego typu przestępstwa zagrożone są karą do 15 lat pozbawienia wolności. Trzecia z zatrzymanych osób po przesłuchaniu została zwolniona. Sąd Rejonowy w Lubaniu dwóch podejrzanych tymczasowo aresztował. Zabezpieczono także blisko 390 gramów metamfetaminy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Od 100 do 500 zł płacili chuligani z bojówki Ruchu Chorzów lekarzom za fałszywe zaświadczenia, dzięki którym mogli odwlekać toczące się przeciw nim procesy. Trzech medyków parających się w ostatnich latach tym procederem zatrzymali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji na polecenie śląskich prokuratorów rozpracowujących przestępczość zorganizowaną. Śledczy dopadli także czterech kiboli Ruchu oraz jednego Cracovii.

Już 69 osób związanych z bojówkami pseudokibiców (głównie Ruchu Chorzów) usłyszało zarzuty w śledztwie dotyczącym działania gangu chuliganów południu Polski, głównie na Śląsku, oraz w Czechach.

– Właściwie ci kibole zamienili się w rasowych gangsterów. Zajmowali się włamaniami do firm i hurtowni, handlowali dziesiątkami kilogramów narkotyków. W dodatku byli trudni do rozpracowania, bo grupy kibolskie są mocno hermetyczne. Ale i wśród gangsterów chuliganów znaleźli się „skruszeni” – opowiada jeden ze śląskich śledczych.

Wiadomo, że przestępcy zajmowali się także w przywłaszczaniem naczep do ciągników siodłowych.
Kibole usiłowali porąbać siekierami i spalić konkurentów
Dwóch mężczyzn doznało poparzeń w wyniku ulicznych porachunków, do których doszło w sobotę Łodzi. Napastnicy zaatakowali konkurentów kijami,…

zobacz więcej
W ostatnich dniach policjanci CBŚP pod nadzorem Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej (tzw. śląskich pezetów) przeprowadzili szereg przeszukań i zatrzymań. Tym razem ujęto pięciu pseudokibiców – czterech Ruchu Chorzów i jednego Cracovii oraz trzech lekarzy.

Ci ostatni są podejrzani o wystawienie wielu zaświadczeń, dzięki którym chuligani odpowiadający przed sądem za swoje grzechy, mogli skutecznie opóźniać zakończenie postępowań.

Ustalono, że medycy brali za swoje usługi od 100 do 500 zł, w zależności od okresu „niemocy swoich »pacjentów«”. Śledczy nie chcieli ujawnić, czy skorumpowani lekarze traktowali swoje działania czysto komercyjnie, czy też sami byli sympatykami Ruchu Chorzów.

Wiadomo za to, że gang kiboli działał bardzo intensywnie w latach 2013-14 w Opolu, Mysłowicach, Karlinie, Zabrzu, Żorach i w Ostrawie w Czechach. Pozostali zatrzymani usłyszeli m.in. zarzuty wręczania łapówek, produkcji i wprowadzania do obrotu nie mniej niż 70 kg amfetaminy. Zatrzymano ostatnio piątka kiboli odpowie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Kolejny raz współpraca wielu instytucji, wymiana informacji i świetne rozpoznanie środowisk przestępczych zaowocowało sukcesem na arenie międzynarodowej. Tym razem policjanci z Zarządu w Gdańsku CBŚP zatrzymali mężczyznę podejrzanego o podrabianie obcych środków płatniczych, w tym przypadku euro. Pierwsza informacja o przestępczym procederze dotarła do Biura Kryminalnego KGP z Europolu. CBŚP współpracując z Policją austriacką ustaliło, że fałszywe banknoty euro były sprzedawane za pośrednictwem internetu do wielu krajów.

Do policjantów z Zarządu w Gdańsku Centralnego Biura Śledczego Policji dotarła informacja o fałszowaniu banknotów euro na terenie Polski. Wiadomość tę funkcjonariusze otrzymali z Europolu za pośrednictwem Biura Kryminalnego KGP. Natychmiast podjęli współpracę z austriacką Policją, aby ustalić i zatrzymać podejrzanego, a jednocześnie uniemożliwić mu dalsze podrabianie pieniędzy.

Policjanci CBŚP wspólnie z Policją austriacką szczegółowo wyjaśniali sprawę, drobiazgowo analizując zbierane informacje. Wszystko wskazywało na to, że proceder mógł trwać od kilku lat, a odbiorcami były osoby z całej Europy. Ilość dotychczas sfałszowanych banknotów można liczyć nawet w tysiącach sztuk.

W efekcie podjętych działań i współpracy śledczy ustalili, że na terenie Gdyni dochodzi do przestępczej działalności. W trakcie prowadzonych czynności zabezpieczono trzy listy, w których znajdowało się kilkadziesiąt podrobionych banknotów o nominale 50 euro. Były one adresowane do odbiorców w różnych państwach Europy. Dzięki ogromnemu doświadczeniu funkcjonariuszy CBŚP w zakresie zwalczania cyberprzestępczości, został zatrzymany mężczyzna korzystający właśnie z internetowej sieci, tzw. „darknet”. Jak się okazało w mieszkaniu drukowana była także kolejna partia kilkudziesięciu podrobionych banknotów. Ujawnione na miejscu materiały wskazywały na to, że można było wyprodukować co najmniej kilkaset kolejnych banknotów.

We współpracy z Laboratorium Kryminalistycznym KWP w Gdańsku oraz biegłymi z zakresu informatyki śledczej zgromadzono materiał dowodowy, który pozwolił prokuratorowi Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku na wszczęcie śledztwa oraz postawienie zarzutów. Na podstawie zebranego materiału sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Podrabianie pieniędzy, w tym przypadku banknotów euro, jest zagrożone karą 25 lat pozbawienia wolności, przy czym na czas nie krótszy od 5 lat.

Nadmienić należy, iż sprawa ma charakter międzynarodowy i prowadzone są dalsze czynności mające na celu ustalenie pełnej skali przestępstwa.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Funkcjonariusze z Centralnego Biura Śledczego Policji z Zarządu w Olsztynie zatrzymali 31-letniego mężczyznę. W jego domu znaleziono 3 kg marihuany, a w miejscu pracy kolejne 20 kg. Funkcjonariusze CBŚP z Olsztyna zatrzymali mężczyznę, który w domu oraz miejscu pracy przechowywał łącznie 23 kilogramy marihuany.

Olsztyn – udana akcja CBŚP

Mieszkaniec powiatu giżyckiego został zaskoczony w swoim domu. Na widok funkcjonariuszy próbował opuścić budynek tylnym wejściem. Po dotarciu na miejsce zdziwił się, kiedy przed jego oczami stanęli kolejni mundurowi. W domu funkcjonariusze odkryli skrytkę pod schodami, w której znajdowały się 3 kg marihuany. W jednym z pokoi odkryto również 23 tys. zł zapakowane w foliowe torby. Na miejscu zabezpieczono również wagi elektroniczne służące do porcjowania narkotyku. Funkcjonariusze przypuszczali, że część niedozwolonych środków może znajdować się również w miejscu pracy zatrzymanego. Nie mylili się. Na miejscu znaleźli kolejne 20 kg narkotyku. Hermetycznie zapakowane paczki ukryte były w oponach.

31- latek decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym. Funkcjonariusze CBŚP nie wykluczają, że w związku z tą akcją dojdzie jeszcze do kolejnych zatrzymań. Obecnie śledczy starają się ustalić skąd pochodziła zabezpieczona marihuana oraz kto miał być jej odbiorcą. Zatrzymanemu mieszkańcowi powiatu giżyckiego grozi nawet 8 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Funkcjonariusze z CBŚP i KAS-u ustalili, że glikol sprowadzany z Belgii i Wielkiej Brytanii, poprzez Polskę trafiał do Czech lub Słowacji. Okazało się jednak, że na terenie naszego kraju dochodziło do fikcyjnego obrotu faktur, a wszystko to po to aby wyłudzić milionowy podatek VAT.

Śledztwo prowadzone jest od kilku miesięcy przez policjantów z Zarządu w Katowicach Centralnego Biura Śledczego Policji i funkcjonariuszy ze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani przy wykorzystaniu kont bankowych różnych podmiotów gospodarczych, legalizowali przepływy środków finansowych w oparciu o poświadczającą nieprawdę dokumentację finansowo-księgową. Miało to stwarzać pozory rzeczywistego obrotu gospodarczego glikolem na terenie naszego kraju.

Faktycznie towar był sprowadzany z Belgii lub Wielkiej Brytanii do Polski, bez opłacenia należnego podatku, a następnie bezpośrednio transportowany do Czech lub Słowacji. Natomiast na terenie naszego kraju faktury zakupu i sprzedaży wystawiane poprzez kolejne podmioty gospodarcze umożliwiły tym firmom obniżenie podatku VAT, a w przypadku ostatniego podmiotu, który sprzedawał towar za granicę – bezpodstawny zwrot podatku VAT.

Wstępnie śledczy ustalili, że w wyniku działania zorganizowanej grupy przestępczej Skarb Państwa mógł być narażony na uszczuplenie należności publicznoprawnej z tytułu podatku VAT na kwotę ponad 14 mln zł.

Mając takie informacje policjanci CBŚP z Zarządu w Katowicach wspólnie z funkcjonariuszami Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we wtorek przeprowadzili działania, podczas których zatrzymano pięć osób, w tym obywatela Litwy. Akcja miała miejsce na terenie trzech województw: lubelskiego, mazowieckiego i pomorskiego. Zatrzymane osoby są podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej specjalizującej się w tzw. karuzeli podatkowej, przy pomocy której wyłudzono nienależny podatek VAT. W trakcie prowadzonego śledztwa zabezpieczono różnego rodzaju dokumentację oraz nośniki elektroniczne, mają stanowić dowód w sprawie.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Comments Brak komentarzy »

17 osób zatrzymanych przez CBŚP do sprawy, w której wcześniej występowało już 55 podejrzanych, to efekt śledztwa prowadzonego pod nadzorem łódzkiego wydziału Prokuratury Krajowej, we współpracy z policjantami z KWP w Rzeszowie i Państwową Inspekcją Sanitarną. Zatrzymani podejrzani są o sprzedaż substancji psychoaktywnych na terenie województwa śląskiego. W sprawie 72 osoby usłyszały zarzuty. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono mienie należące do wszystkich podejrzanych na łączną kwotę ponad 8 mln zł.

Policjanci z Zarządu w Rzeszowie Centralnego Biura Śledczego Policji, prowadzą pod nadzorem Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi śledztwo w sprawie sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez wprowadzanie szkodliwych dla zdrowia substancji tzw. „dopalaczy”. Substancje były rozprowadzane za pośrednictwem sklepu internetowego oraz punktów stacjonarnych. Z ustaleń śledczych wynika, że pracownicy sklepów szkoleni byli przez członków grupy w jaki sposób sprzedawać środki zastępcze, ale także jak postępować w przypadkach kontroli służb. Ustalono, że na terenie kraju w różnym czasie mogło działać ponad 80 takich punktów.

W celu wyjaśnienia sprawy Komendant Główny Policji powołał grupę śledczą, w skład której oprócz CBŚP weszli również policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Pierwsze działania policjanci przeprowadzili jeszcze w listopadzie 2015 roku, zatrzymując wówczas osoby podejrzane m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego sukcesywnie zatrzymywano kolejnych podejrzanych. Dużą akcję policjanci przeprowadzili w marcu 2018 roku na terenie woj. warmińsko-mazurskiego i podlaskiego, zatrzymując 8 osób podejrzanych o sprzedaż substancji psychoaktywnych.

W ostatnich dniach policjanci CBŚP uderzyli kolejny raz w tę grupę. Tym razem działania przeprowadzono na terenie woj. śląskiego. Podczas akcji policjanci zatrzymali 17 osób, przeszukali także kilkadziesiąt mieszkań i miejsc użytkowanych przez podejrzanych. Z ustaleń śledczych wynika, że zatrzymani zajmowali się sprzedażą substancji psychoaktywnych w różnych okresach czasu na terenie województwa śląskiego. W Łódzkim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi podejrzanym przedstawiono zarzuty dot. sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób.

W prowadzonym postępowaniu występuje już 72 podejrzanych, u których zabezpieczono na poczet przyszłych kar mienie na łączną kwotę ponad 8 mln zł. W ramach śledztwa policjanci wspólnie z pracownikami Państwowych Powiatowych Inspekcji Sanitarnych z terenu całej Polski zabezpieczyli ponad 154 tys. opakowań substancji chemicznych m.in. o nazwach „Rozpałka do pieca koloru srebrnego”, „Dodatek do piasku koloru srebrnego”, „Figowy dym”, „Odświeżacz do toalet o zapachu figowym”, „Rzymskie medaliony Jupiter”, „Ekstrakt rdzawy ogień”, „Clinax”, „Czereśniowy powiew”, „Niebieski kryształ”, „Zielony ogień”, „Turkusowy brud”, „Malinowy powiew”, „Jaśminowy ogień” i wiele innych. W wyniku przeprowadzonych badań fizykochemicznych stwierdzono, że w zabezpieczonych środkach występują substancje psychoaktywne m.in. UR-144, Pentedron, 4-Mec, 4-CMC.

Warto przypomnieć, że zażycie substancji zawierającej 4-CMC może stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka poprzez zaburzenie rytmu serca, zmiany ciśnienia krwi skutkującymi utratą przytomności z zatrzymaniem krążenia włącznie. Przyjmowanie 4-Mec wiąże się z wystąpieniem działania kardio i neurotoksycznego (podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi, zaburzenia rytmu serca, wzrost temperatury ciała, bezsenność, szczękościsk, nadmierna potliwość, bóle głowy, rozszerzenie źrenic, nudności, wymioty, halucynacje). Zaś zażycie środków zawierających UR -144 może powodować m.in. stany niepokoju, drgawki, halucynacje, ataki paniki, pobudzenie ruchowe.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Zatrzymanie mecenasa Michała Królikowskiego było zasadne – uznał Sąd Rejonowy w Białymstoku, rozpatrując zażalenie obrońców byłego wiceministra sprawiedliwości. Obniżył jednocześnie poręczenie majątkowe i uchylił Królikowskiemu zawieszenie w wykonywaniu zawodu adwokata.

Michał Królikowski – prowadzący praktykę adwokacką, były współpracownik prezydenta Andrzeja Dudy i wiceminister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL – został zatrzymany 9 maja w Szczecinie przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, dla potrzeb śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku. Śledztwo dotyczyło oszustw w podatku VAT.

W Warszawie śledczy postawili Królikowskiemu zarzut prania brudnych pieniędzy w celu osiągnięcia znacznej korzyści majątkowej i zastosowali wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 500 tysięcy złotych. Sąd zarządził również wobec Królikowskiego zawieszenie w wykonywaniu zawodu adwokata. Obrońcy Królikowskiego zaskarżyli postanowienie, złożyli także zażalenie na zatrzymanie ich klienta przez Centralne Biuro Śledcze Policji.

Postanowienie zasadne, ale ze zmianami

Sąd Rejonowy w Białymstoku rozpoznał w piątek zażalenia obrońców. Jak poinformowała koordynator biura prasowego tego sądu, sędzia Beata Wołosik, zatrzymanie zostało uznane za zasadne, legalne i prawidłowo przeprowadzone. Według sądu spełnione były ustawowe przesłanki, na podstawie których prokurator może zarządzić zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie osoby podejrzanej, jeśli zachodzi uzasadniona obawa, że nie stawi się ona na wezwanie lub w inny, bezprawny sposób, będzie utrudniać postępowanie.

- W ocenie sądu orzekającego dotychczas zgromadzony materiał dowodowy w wysokim stopniu uprawdopodabnia to, iż podejrzanemu zasadnie postawiono zarzut – wskazywała sędzia Wołosik. Jak dodała, postanowienie prokuratora zawierało podstawowe przesłanki uzasadniające jego wydanie, a zatrzymanie było legalne, albowiem nastąpiło zgodne z obowiązującym prawem i zostało przeprowadzone przez uprawnionych do tego funkcjonariuszy policji. Zmieniono jednak postanowienie o zastosowanych środkach zapobiegawczych. Sąd uznał, że właściwą kwotą poręczenia będzie 200 tysięcy złotych. Uchylił także zawieszenie w wykonywaniu zawodu adwokata. Sędzia Wołosik stwierdziła, że w ocenie sądu dowody, którymi dysponuje prokurator “świadczą na niekorzyść podejrzanego, stawiany mu zarzut jest poważny”, a środek zapobiegawczy [w postaci poręczenia majątkowego - red.] został dobrany właściwie. Sąd uznał jednak, że celowe jest obniżenie kwoty tego poręczenia.

Królikowski uznał zarzuty za bezzasadne

Według białostockiej prokuratury stawiany mecenasowi Królikowskiemu zarzut tak zwanego prania brudnych pieniędzy związany jest z przyjęciem przez prawnika na konto swojej kancelarii w sumie ponad 2,41 miliona złotych. Jak podano po zatrzymaniu adwokata, były to pieniądze przekazane na rachunek pomocniczy jego kancelarii prawnej tytułem “depozytu adwokackiego”. Według prokuratury pierwsza część tej kwoty trafiła tam w kilka godzin po zatrzymaniach głównych podejrzanych w tym śledztwie i przelana została z konta spółki do nich należącej.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji przeszukali stadion przy ulicy Reymonta 22. Akcja trwała od godzin porannych. Chodziło o przestępczość narkotykową. Mundurowi weszli również do pomieszczeń wynajmowanych przez Wisłę Kraków. To już kolejne działania mundurowych w siedzibie Wisły.

W związku z tą sprawą na polecenie prokuratorów Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji Zarządu w Krakowie w dniu 21 maja 2018 roku zatrzymali 9 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która od 2006 do 2016 roku w Krakowie i na obszarze województwa małopolskiego zajmowała się handlem narkotykami, pobiciami oraz przestępstwami przeciwko porządkowi publicznemu i mieniu.

Zatrzymane osoby brały udział w zorganizowanej grupie przestępczej kierowanej przez m.in. Grzegorza Z. ps. Zielak. Osoby te stanęły dziś przed prokuratorem.

Grupa ta funkcjonowała według konkretnego planu. Zakładał on określony podział zarówno ról, jak i korzyści uzyskiwanych z przestępstw. Przestępcy dokonali też podziału terytorialnego, wyznaczając członkom swej grupy zadania do zrealizowania – były to czyny zabronione, przeciwko życiu i zdrowiu, porządkowi publicznemu i mieniu. Chodzi przede wszystkim o obrót narkotykami. Członkowie grupy wykonywali zlecenia stojących wyżej w hierarchii grupy członków, np. odbierali od nich narkotyki – marihuanę, kokainę, amfetaminę oraz mefedron i przekazywali je osobom, które były odpowiedzialne za sprzedaż i prowadzenie rozliczeń finansowych z tytułu ich dystrybucji. Kierujący grupą ustalili nawet specjalny system łączności pomiędzy członkami swej grupy. Współpracował z nimi Łukasz W. ps Wiśnia, który także decydował o popełnieniu konkretnych przestępstw na terenie dzielnicy Nowa Huta w Krakowie.

Zatrzymani zostali doprowadzeni do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, gdzie zarzucono im łącznie popełnienie 31 czynów zabronionych. Zarzuty dotyczą udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udział w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych, a to: marihuany, kokainy, amfetaminy, mefedronu.

Decyzja o zastosowaniu wobec podejrzanych środków zapobiegawczych zostanie podjęta po wykonaniu czynności procesowych z ich udziałem. Wcześniej funkcjonariusze CBŚ wkroczyli do siedziby klubu we wrześniu ubiegłego roku.

Wtedy chodziło o napad grupy kiboli Ruchu Chorzów, z którymi układ mają pseudokibice Wisły. Wdarli się oni do magazynu GKS-u Katowice i ukradli 44 flagi. Wiele z nich zostało zniszczonych. Kilka z nich spalono na stadionie w Krakowie. To tylko jeden z kilku wątków, jak przekonywali wówczas śledczy.
Źródło info i foto: gazetakrakowska.pl

Comments Brak komentarzy »

Nielegalną fabrykę papierosów w gminie Lwówek (wielkopolskie) zlikwidowali funkcjonariusze CBŚP i Straży Granicznej. Na miejscu zabezpieczono ponad 4,6 mln sztuk papierosów i prawie 400 kg tytoniu bez polskich znaków akcyzy, o łącznej wartości niemal 3,5 mln zł. Sprawą zajmowali się wspólnie funkcjonariusze z Nadodrzańskiego i Śląskiego Oddziału Służby Granicznej, oraz policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji z Zarządu w Opolu.

“Straty wyniosłyby ponad 4 mln zł”

Rzecznik prasowy Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej kpt. SG Rafał Potocki tłumaczył, że na trop nielegalnej działalności, funkcjonariusze natrafili w gminie Lwówek w powiecie nowotomyskim w Wielkopolsce. W trakcie akcji w budynku gospodarczym na terenie jednej z posesji, funkcjonariusze ujawnili i zabezpieczyli profesjonalną linię produkcyjną, w tym maszyny do wyrobu papierosów, urządzenia do foliowania, gotową poligrafię, a także inne półprodukty, służące do produkcji papierosów posiadających znaki znanych marek tytoniowych.

- W trakcie czynności ujawniono i zabezpieczono ponad 4,6 mln sztuk papierosów i niemal 400 kg krajanki tytoniowej bez wymaganych znaków akcyzy o szacunkowej wartości niemal 3,5 mln złotych. Gdyby ten towar trafił na rynek, straty Skarbu Państwa wyniosłyby ponad 4 mln zł. Zabezpieczone urządzenia do produkcji i pakowania warte są ponad 1,3 mln zł – wskazał Potocki.

Sześciu zatrzymanych

W sprawie zatrzymanych zostało 6 mężczyzn w wieku od 35 do 60 lat. Czterech z nich, złapanych na gorącym uczynku, okazało się obywatelami Serbii. Cudzoziemcy usłyszeli w Prokuraturze Rejonowej w Nowym Tomyślu zarzuty dotyczące wytwarzania podrobionych papierosów, a także przestępstw skarbowych. Decyzją sądu zastosowano wobec nich także tymczasowe aresztowanie.

Dwaj zatrzymani Polacy usłyszeli natomiast zarzuty dotyczące przestępstw skarbowych. Mężczyźni zostali objęci środkami zapobiegawczymi w postaci zakazu opuszczania kraju oraz dozoru policji. Czynności w sprawie prowadzone są przez funkcjonariuszy Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Nowym Tomyślu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Podawali się za policjantów rozpracowujących grupy przestępcze i prosili swoje ofiary o pomoc. Chodziło o to, by przekazali im swoje pieniądze, które miały być użyte w akcji. Potem znikali razem z nimi. Funkcjonariusze CBŚP rozbili grupę przestępców, podszywających się pod nich. Zatrzymano 17 osób, w tym szefa ekipy – Angelo M.

Na trop grupy wpadli funkcjonariusze stołecznego zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji. Przez kilka miesięcy prowadzili postępowanie, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga, dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej, działającej na terenie Polski oraz w jednym z krajów Unii Europejskiej. Jej członkowie oszukiwali poszkodowanych m.in. metodą “na policjanta CBŚP”.

- Polega ona na tym, że sprawcy, dzwoniąc do pokrzywdzonych, podają się najczęściej za funkcjonariuszy policji, rozpracowujących groźne grupy przestępcze. Wzbudzając w ten sposób zaufanie, proszą o pomoc w akcji. Rolą poszkodowanych jest przekazanie swoich pieniędzy osobie, która się po nie zgłosi lub pozostawienie ich w określonym miejscu. Zdarza się, że sprawcy jadą z pokrzywdzonym do banku po pieniądze, gdzie jak przekonują dojdzie do zatrzymania na gorącym uczynku “nieuczciwych bankowców” – tłumaczy Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

Z ustaleń mundurowych wynika, że grupa miała rozbudowaną strukturę, w której każdy pełnił określoną rolę, wykonując przypisane zadania. Pieniądze pochodzące z przestępstw, po podziale zysków, transferowane były za granicę za pośrednictwem przekazów lub były wywożone przez kuriera. Działania dotyczące rozbicia grupy i zatrzymania podejrzanych zostały przeprowadzone w minionym tygodniu.

- W stolicy i jej najbliższej okolicy policjanci zatrzymali 17 osób. W jednym z hoteli pod Warszawą wpadł 26-letni Angelo M., będący prawdopodobnie szefem grupy. Mężczyzna w chwili zatrzymania przebywał z 17-latką, która wykorzystywała dowód osobisty innej osoby, za co także przedstawiono jej zarzut – poinformowała Onet rzeczniczka CBŚP.

Zatrzymali nie tylko “odbieraków”
W trakcie akcji zabezpieczono telefony i laptopy, mogące służyć do popełnienia oszustw. Policjanci zabezpieczyli również pieniądze i biżuterię, pochodzące prawdopodobnie z przestępczego procederu. Zatrzymani w praskiej prokuraturze usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i dokonywaniu oszustw.

Dowody zebrane w trakcie śledztwa pozwoliły zatrzymać nie tylko tzw. odbieraków, ale i osoby znajdujące się wyżej w hierarchii grupy. Sąd aresztował tymczasowo 13 podejrzanych na trzy miesiące. Pozostałe osoby zostały objęte dozorami policji.

Według ustaleń funkcjonariuszy, podejrzani mogli wyłudzić ponad milion złotych. – Tak naprawdę to dopiero początek zatrzymań – tak prowadzący śledztwo zapowiadają rozwój sprawy. Jednocześnie policjanci CBŚP przestrzegają przed tego typu oszustwami, zapewniając, że nigdy nie prowadzą takich telefonicznych akcji, ani nie proszą osoby postronne o przekazanie pieniędzy – podkreśla Iwona Jurkiewicz.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »