Uderzenie CBŚP w gang „Psychofans”

Kolejne uderzenie organów ścigania w grupę przestępczą „Psychofans” powiązaną ze środowiskiem pseudokibiców jednego ze śląskich klubów piłkarskich. Na polecenie prokuratury funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali 5 osób, dwie kolejne osoby zostały doprowadzone z aresztu śledczego. Wszyscy usłyszeli zarzuty dotyczące m.in. wprowadzeniem na rynek dużych ilości narkotyków oraz udziału w ustawkach pseudokibiców.

Na polecenie prokuratora funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali 5 osób wchodzących w skład zorganizowanej grupy przestępczej „Psychofans”, powiązanej ze środowiskiem pseudokibiców jednego ze śląskich klubów piłkarskich.

Zatrzymania miały miejsce w ubiegłym tygodniu na terenie Katowic, Rudy Śląskiej i Świętochłowic – poinformowała nadkom. Iwona Jurkiewicz z Centralnego Biura Śledczego Policji. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Policjantów CBŚP wspierali antyterroryści z Katowic.

Zatrzymani mężczyźni mają od 23 do 30 lat.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Nowy akt oskarżenia w aferze podkarpackiej

Policjant Daniel Ś. w hotelu prowadzonym przez sutenerów miał dostać do dyspozycji dwupoziomowy „biały apartament” do imprez z prostytutkami i striptizerkami, z którego latami korzystał za darmo. „Rzeczpospolita” dotarła do zarzutów i głównych tez aktu oskarżenia przeciwko byłym policjantom.

„Biały apartament” do dyspozycji w agencji towarzyskiej sutenerów z Ukrainy, darmowe usługi prostytutek, tańce striptizerek, imprezy i whisky – takie korzyści przyjmowali za łapówki policjanci z „elitarnego” Centralnego Biura Śledczego Policji na Podkarpaciu. Obecnie to byli funkcjonariusze.

Na ławie oskarżonych zasiądą: Krzysztof B. (były szef zarządu CBŚP w Rzeszowie), pracujący tam Daniel Ś. (były naczelnik wydziału do zwalczania przestępczości ekonomicznej), Damian W. (naczelnik wydziału do zwalczania przestępczości narkotykowej) i Piotr J. (były naczelnik wydziału w Przemyślu), Ryszard J. (szef policyjnego Biura Spraw Wewnętrznych w Rzeszowie) oraz wywodzący się z policji Robert P. (ostatnio kierujący delegaturą CBA w Rzeszowie).

Jak donosi „Rzeczpospolita” na podstawie aktu oskarżenia – policjant Daniel Ś. miał u sutenerów największe „chody”. Oprócz „białego apartamentu” nr 27 (salon, sypialnie i łazienka z okrągłą wanną) do imprez z prostytutkami, miał przyjąć od braci co najmniej 40 korzyści majątkowych. Miał też zdradzać służbowe tajemnice i jako łapówkę przyjąć też pięć sztuk urządzeń do wypieku naleśników.

„Biały apartament” Daniel Ś. załatwił szefowi Krzysztofowi B., który miał sześciokrotnie przyjąć od braci korzyści w postaci darmowych usług prostytutek, tańców erotycznych i alkoholu.

W akcie oskarżenia są też opisane konkretne skandaliczne sytuacje. W grudniu 2014 r. Krzysztof B. ze szkolenia w Zakopanem kazał zawieźć służbowym autem siebie i towarzyszące mu osoby do agencji braci R. w Tarnowie na imprezę z udziałem prostytutek.

Ryszard J. miał z kolei przekazywać Danielowi Ś. obciążające go anonimy i ukryć informacje o bliskich kontaktach Ś. z osobą poszukiwaną 15 lat listem gończym.

Jak donosi dziennik, z darmowego seksu, trunków, posiłków mieli korzystać też Damian W. (16-krotne przyjęcie korzyści) i Piotr J. (pięciokrotne).

Afera podkarpacka

Głównymi bohaterami afery podkarpackiej są ukraińscy gangsterzy i zarazem bracia Aleksiej i Jewgenij R. Już w latach 90. zaczęli tworzyć na Podkarpaciu sieć ekskluzywnych agencji towarzyskich, do których ściągali m.in. kobiety z Ukrainy. W kilka lat stali się praktycznie monopolistami, jeśli chodzi o rynek agencji towarzyskich w regionie.

Według prokuratury Centralne Biuro Śledcze w Rzeszowie roztoczyło nad braćmi „parasol ochronny”. Dzięki układowi z policją sutenerzy i ich biznes byli nietykalni przez 16 lat – aż do 2017 r. Bracia R. zostali dwukrotnie skazani za sutenerstwo i dwa razy dostali zaskakująco niskie wyroki.

W 2019 r. były agent CBŚ powiedział mediom, że z agencji braci R. korzystało – i było w nich nagrywanych – wiele wpływowych osób, w tym ówczesny marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Płyta z tym nagraniem miała zostać skradziona z jego służbowej szafki. Nikt nie znalazł do tej pory rzekomych nagrań z agencji braci R.
Źródło info i foto: onet.pl

Policjanci CBŚP zlikwidowali dwa magazyny nielegalnej broni i laboratorium metamfetaminy

Zlikwidowane laboratorium metamfetaminy, dwa magazyny nielegalnej broni, zabezpieczone substancje służące do produkcji narkotyków, a także przejęte 45 szt. broni i 2,5 tys. szt. amunicji, to efekt ostatnich działań CBŚP na terenie powiatu zgorzeleckiego. W jednym z garaży funkcjonariusze ujawnili linię technologiczną metamfetaminy wytwarzanej z leków zawierających pseudoefedrynę. Podczas działań zabezpieczono także m.in. 3 pistolety maszynowe. W akcjach wsparcia udzielili kontrterroryści z Wrocławia oraz policjanci z KPP w Zgorzelcu.

W ostatnim czasie policjanci Zarządu we Wrocławiu Centralnego Biura Śledczego Policji przeprowadzili działania na terenie powiatu zgorzeleckiego. Funkcjonariusze zatrzymali 47 letniego mężczyznę, a w trakcie przeszukania użytkowanego przez niego pomieszczenia gospodarczego pod podłogą oraz na poddaszu funkcjonariusze odkryli skrytki, w których przechowywano m.in. 24 szt. broni. Mężczyznę doprowadzono do Prokuratury Rejonowej w Zgorzelcu, gdzie usłyszał zarzuty dotyczące posiadania broni palnej i amunicji, bez wymaganego zezwolenia. Za te przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do lat 8.

Funkcjonariusze CBŚP przeszukali także inną nieruchomość w powiecie zgorzeleckim gdzie mogła być przechowywana broń, w ramach postępowania nadzorowanego przez Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu. Z ustaleń śledczych wynikało, że tymczasowo aresztowany do tej sprawy mężczyzna mógł ukryć broń w przygotowanych do tego celu skrytkach. Po dokładnym sprawdzeniu nieruchomości, policjanci odkryli kolejne egzemplarze broni oraz inne przedmioty, które zostały zabezpieczone.

Łącznie policjanci w ramach tych akcji zlikwidowali dwa magazyny nielegalnej broni, przejmując 45 szt., w tym broń krótką, długą, a nawet 3 pistolety maszynowe, jak również około kilogram prochu, granat ćwiczebny oraz materiały pirotechniczne. Ponadto funkcjonariusze zabezpieczyli dużą ilość różnych istotnych elementów broni m.in. lufy, zamki, kolby lub rygle, jak również prawie 2,5 tys. szt. amunicji różnego kalibru, a nawet elementy umundurowania i wyposażenia policyjnego.

W tych działaniach policjantów CBŚP wsparli policjanci z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji we Wrocławiu. Zabezpieczona broń będzie teraz szczegółowo badana przez biegłych, a śledczy będą ustalać czy mogła być ona wykorzystana do popełnienia innych przestępstw, a także skąd zatrzymany wszedł w jej posiadanie.

Także kolejną akcję policjanci wrocławskiego CBŚP przeprowadzili na terenie powiatu zgorzeleckiego. Tym razem odkryli laboratorium metamfetaminy i zlikwidowali kompletną linię produkcyjną. W wolnostojącym garażu ujawnili linię technologiczną wraz z niezbędnymi odczynnikami chemicznymi służącymi do syntezy metamfetaminy z leków zawierających pseudoefedrynę. W wyniku przeszukania pomieszczenia funkcjonariusze przejęli beczki zawierające 130 litrów roztworu pseudoefedryny, a także inne pojemniki o łącznej objętości około 50 litrów, zawierające najprawdopodobniej substancje służące do produkcji narkotyków syntetycznych. Sprawę nadzoruje również Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

Obecnie funkcjonariusze CBŚP ustalają osoby, które mogą być zamieszane w nielegalny proceder. W tej akcji wsparcia udzielili policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Zgorzelcu.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zatrzymani za wprowadzenie nierzetelnych faktur. Dokumenty opiewały na kwotę ponad 12 mln złotych

Policjanci szczecińskiego CBŚP, przy wsparciu BIWMF, zatrzymali 10 osób podejrzanych o wprowadzanie nierzetelnych faktur VAT w związku z obrotem artykułami spożywczymi. Funkcjonariusze szacują, że wystawione dokumenty opiewały na kwotę ponad 12 mln zł. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Szczecinie.

Policjanci z Zarządu w Szczecinie Centralnego Biura Śledczego Policji, wspólnie z Zachodniopomorskim Wydziałem Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, rozpracowywali zorganizowaną grupę przestępczą od kilku miesięcy. Z ich ustaleń wynika, że członkowie grupy w 2015 roku zajmowali się fikcyjnym obrotem artykułami spożywczymi, w tym kawą, słodyczami, napojami energetycznymi czy papierosami, czym narazili Skarb Państwa na uszczuplenia należności publicznoprawnych. Podmioty gospodarcze uczestniczące w procederze zarejestrowane były w różnych częściach kraju, ale także na terenie innych krajów.

Według śledczych przestępczy proceder prowadzony był poprzez łańcuch firm założonych na tzw. „słupy”, obrót „pustymi fakturami” oraz innymi nierzetelnie wystawianymi dokumentami, a towar w cenie netto kupowany był na terenie Polski przez firmy z Czech, które korzystały z instytucji wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów, gdzie następnie wprowadzany został do polskiego systemu gospodarczego bez uiszczenia podatku VAT z tytułu sprzedaży krajowej. Takie działanie naraziło na stratę nie tylko Skarb Państwa, ale także uczciwie działających przedsiębiorców, gdyż towar, którym obracali podejrzani, ze względu na brak obciążenia podatkiem VAT, mógł być przez nich sprzedawany w niższych cenach. Śledczy ustalili, że członkowie grupy mogli wystawić faktury na łączną kwotę ponad 12 mln zł.

W minionym tygodniu policjanci CBŚP, przy wsparciu funkcjonariuszy Biura Inspekcji Wewnętrznej Ministerstwa Finansów, przeprowadzili akcję na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, pomorskiego i mazowieckiego. Wówczas to, niemal jednocześnie weszli do kilkunastu miejsc, które przeszukali. Podczas działań zatrzymali 10 osób w wieku od 32 do 73 lat.

Zatrzymani zostali doprowadzeni do Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, gdzie przedstawiono im łącznie 39 zarzutów, w tym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy i popełnienia przestępstw karnoskarbowych. Tego typu przestępstwa zagrożone są karą do 10 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo jednemu z podejrzanych przedstawiono zarzut zorganizowania i kierowania tą grupą. Na podstawie zebranego materiału dowodowego, zgodnie z wnioskiem prokuratora, sąd tymczasowo aresztował 3 osoby.
Źródło info i foto: Policja.pl

Śledczy zlikwidowali sieć agencji towarzyskich

CBŚP zatrzymała siedem osób. Wszyscy są podejrzani o czerpanie korzyści majątkowych z uprawiania nierządu innych i uczynienie sobie z tego stałego źródła dochodu. Podczas akcji zlikwidowano trzy agencje towarzyskie, w jednej z nich policjanci odkryli maleńką kamerę schowaną w czujce alarmowej. Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Poznaniu sąd aresztował zatrzymanych.

W minionym tygodniu policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji z Białegostoku zlikwidowali w Poznaniu i Gnieźnie trzy agencje towarzyskie. W trakcie akcji zatrzymano łącznie siedem osób, w tym matkę, jej dwie córki i dwoje wnucząt.

W trakcie śledztwa policjanci z Zarządu w Białymstoku Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z prokuratorami Prokuratury Okręgowej w Poznaniu ustalili, że zorganizowana grupa przestępcza mogła działać na terenie Poznania i Gniezna od 2013 roku, tworząc sieć agencji towarzyskich tzw. mieszkaniówek.

Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani mogli nakłaniać do pracy i „zatrudniać” w nadzorowanych przez siebie lokalach kobiety, które w zamian za ułatwianie im nierządu, udostępnianie pomieszczeń oraz zapewnianie ochrony oddawały część dochodu uzyskiwanego z prostytucji.

Członkowie w grupie mieli określone role. Według śledczych podejrzana o kierowanie grupą m.in. reklamowała usługi kobiet w internecie na portalach erotycznych. Były tam zamieszczane informacje zawierające sylwetki i zdjęcia kobiet oraz ich dane kontaktowe. Prawdopodobnie również ona podejmowała decyzję, co do stawki oraz sposobu rozliczenia za wykonaną usługę.

Inni podejrzani byli odpowiedzialni za kontaktowanie kobiet świadczących usługi seksualne z klientami, pilnowanie ich, opłacanie ogłoszeń internetowych czy udostępnianie lokali na użytek agencji. Wśród członków grupy były także osoby, które egzekwowały należności za świadczone usługi, czy dowoziły kobiety do klientów, a nawet klientów na tzw. domówki.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ogromna akcja CBŚP w 10 województwach. Przechwycono materiały wybuchowe

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji przeprowadzili akcję na terenie 10 województw, podczas której zabezpieczyli m.in. 25 kg mieszanin wybuchowych oraz 1 litr płynnego materiału wybuchowego – powiedział w piątek mł. asp. Paweł Żukiewicz z zespołu prasowego CBŚP.

Jak przekazał mł. asp. Paweł Żukiewicz policjanci CBŚP wspierani przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a także ekspertów z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji, przeprowadzili w ostatnim czasie kolejną akcję. Sprawdzili kilkanaście osób, które mogły nielegalnie wytwarzać mieszaniny pirotechniczne i posiadać prekursory materiałów wybuchowych.

Przeszukano ponad 20 miejsc

– W działania było zaangażowanych ponad 100 funkcjonariuszy. Przeszukano 23 posesje oraz lokale mieszkalne na terenie województw: podkarpackiego, śląskiego, lubelskiego, świętokrzyskiego, pomorskiego, małopolskiego, łódzkiego, podlaskiego, dolnośląskiego i zachodniopomorskiego – podał policjant.

Wskazał, że w działaniach został wykorzystany specjalistyczny sprzęt używany przez pirotechników CBŚP, m.in. pojazd służący do transportu materiałów niebezpiecznych, a także analizatory materiałów wybuchowych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zabójstwo Polki w Danii. Akt oskarżenia przeciwko gangowi „Braciaków”

Prokuratura objęła aktem oskarżenia 16 osób z tzw. gangu „Braciaków”. Członkom zorganizowanej grupy przestępczej zarzucono popełnienie ponad 40 przestępstw. Zabójstwo Polki w Danii, usiłowanie zabójstwa innej kobiety czy handel narkotykami to tylko niektóre z nich.

Śledztwo prowadzi gdańska Prokuratura Regionalna wspólnie z gdańskim zarządem Centralnego Biura Śledczego Policji. Dotyczyło ono porachunków pomiędzy gangami zajmującymi się stręczycielstwem oraz handlem narkotykami. Gangiem „Braciaków” dowodzą bracia z Gdyni.

„Oskarżonym zarzucono m.in udział w zorganizowanej grupie przestępczej, dokonanie i usiłowanie dokonania zabójstwa, czerpanie korzyści z cudzego nierządu, posiadanie znacznej ilości środków odurzających, wprowadzanie do obrotu znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych, a także nakłaniania do składania fałszywych zeznań”, przekazała rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Marzena Muklewicz.

Dania. W pożarze zginęła Polka

Na początku 2017 roku w Aalborgu podpalono agencję towarzyską, prowadzoną przez polską grupę przestępczą. W pożarze zginęła Polka – Honorata H., a druga z kobiet została ciężko poparzona. Zginął także jeden z podpalaczy. Z ustaleń śledczych wynika, że przestępstwa dokonało dziewięciu mężczyzn z trójmiejskiego gangu. Część z nich ukrywała się w Hiszpanii. Następnie ustalono kolejnych członków gangu, w tym trzy kobiety. Oskarżonym grozi nawet 15 lat więzienia.

Lista zarzutów jest długa

Przypomnijmy, że jeszcze grudniu 2014 roku Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Gospodarczej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko braciom B. Na jednej z rozpraw w 2015 roku sąd zdecydował o zmianie środka zapobiegawczego z tymczasowego aresztowania na środki wolnościowe. Zastosował wobec oskarżonych poręczenie majątkowe, a także zakaz opuszczania kraju.

Oskarżeni po zwolnieniu przez sąd z aresztu latem 2015 roku rozpoczęli działalność na terenie Danii, a po zabójstwie Honoraty H. ukryli się w Hiszpanii. Tam zajęli się handlem narkotykami.
Źródło info i foto: wp.pl

Wypadek podczas akcji CBŚP na warszawskim Wawrze

Podczas akcji Centralnego Biura Śledczego Policji w Wawrze doszło do zderzenia kilku pojazdów, w tym radiowozów – poinformowała w poniedziałek rzeczniczka CBŚP nadkom. Iwona Jurkiewicz. W związku ze zderzeniem na ul. Lucerny są utrudnienia w ruchu.

Jak informuje nadkom. Iwona Jurkiewicz z CBŚP, podczas planowej akcji CBŚP mężczyzna, którego próbowano zatrzymać „nie zachował się właściwie”. – Doszło do zderzenia kilku pojazdów, w tym radiowozów – poinformowała Jurkiewicz.

Dodała, że po przewiezieniu na badania, jeśli pozwoli na to stan zdrowia zatrzymanego, zostanie on przetransportowany do pomieszczenia dla osób zatrzymanych, gdzie będą z nim prowadzone dalsze czynności.

– Jeżeli chodzi o śledztwo w związku z którym został zatrzymany, na tym etapie jeszcze jest zbyt wcześnie, żeby przekazywać jakiekolwiek informacje – przekazała Jurkiewicz.

Z informacji, jakie podał portal TVN Warszawa wynika, że w zderzeniu brały udział toyota, volkswagen i jeep; na jezdni leży motocykl. W związku ze zderzeniem występują utrudnienia w ruchu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Rozbito gang, który przemycał i produkował wyroby tytoniowe

Rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej, zatrzymanie 5 podejrzanych, zlikwidowanie 2 krajalni liści tytoniu, przejęcie ponad 10 ton tytoniu oraz odzyskanie skradzionego samochodu wartego 150 tys. zł, to efekt działań prowadzonych przez policjantów CBŚP przy współpracy z funkcjonariuszami lubuskiej KAS. Członkowie grupy są podejrzani m.in. o przemyt z Niemiec do Polski tytoniu czy produkcję wyrobów tytoniowych.

Z ustaleń policjantów z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim Centralnego Biura Śledczego Policji wynika, że członkowie grupy przemycali liście tytoniu z Niemiec do Polski, a następnie już w kraju przerabiano je na krajankę tytoniową, która miała trafiać do nielegalnych fabryk papierosów. Na bazie posiadanych informacji zatrzymano pięciu mieszkańców powiatu zielonogórskiego, w wieku od 30 do 41 lat.

W trakcie działań przeprowadzonych wspólnie z lubuską Krajową Administracja Skarbową zlikwidowano dwie krajalnie liści tytoniu, które znajdowały się w pomieszczeniach gospodarczych na prywatnych posesjach na terenie województwa lubuskiego i wielkopolskiego. Wówczas to, przejęto także 4 tony tytoniu oraz zabezpieczono maszyny służące do rozdrabniania liści tytoniu, suszarnię oraz wagi.

Funkcjonariusze zapobiegli również przemytowi, zabezpieczając transport liści tytoniu. W samochodzie ciężarowym, oficjalnie przewożącym watę ociepleniową, ukryto 20 europalet, na których znajdowało się prawie 6,5 tony towaru. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że tytoń miał trafić do nielegalnej krajalni. Zaskoczeniem dla interweniujących policjantów był fakt, że kierowca samochodu ciężarowego z naczepą wiózł ładunek z Niemiec do woj. lubuskiego bez wymaganych uprawnień do kierowania tego typu pojazdami.

Podczas zatrzymania jednego z podejrzanych policjanci odzyskali samochód audi Q7 o wartości 150 tys. zł, który został skradziony w styczniu 2020 roku we Wrocławiu. Dodatkowo w ręce policjantów wpadł mężczyzna poszukiwany na podstawie listu gończego wystawionego przez Sąd Rejonowy w Świebodzinie, za kradzieże pojazdów na terenie Polski i Niemiec.

W Prokuraturze Rejonowej w Świebodzinie przedstawiono podejrzanym zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, a jeden z nich usłyszał zarzut kierowania nią. Dodatkowo osoby te usłyszały również zarzuty dotyczące m.in. organizowania przemytu, przemycanie tytoniu czy wytwarzanie wyrobów tytoniowych, czym narazili Skarb Państwa na straty w wysokości 5 mln zł. Decyzją sądu wszyscy zostali tymczasowo aresztowani.

Śledztwo jest rozwojowe i funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policjanci CBŚP zlikwidowali 8 agencji towarzyskich. 11 osób zatrzymanych

CBŚP zlikwidowało osiem agencji towarzyskich, zatrzymując przy tym 11 osób. Grupa przestępcza mogła działać w latach 2018-20 i w tym czasie w ponad 30 „mieszkaniówkach” mogło „pracować” nawet 100 kobiet. Policjanci z Zarządu w Poznaniu Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, prowadzą śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie podejrzani są o zorganizowanie sieci agencji towarzyskich i czerpanie korzyści z cudzego nierządu.

W ostatnim czasie funkcjonariusze CBŚP przeprowadzili akcję na terenie województwa wielkopolskiego oraz dolnośląskiego, w wyniku której zlikwidowali osiem agencji towarzyskich tak zwanych mieszkaniówek. Policjanci jednocześnie weszli do ustalonych wcześniej mieszkań i zatrzymali 11 osób.

W działaniach wzięli udział także funkcjonariusze z zarządów CBŚP w Gorzowie Wielkopolskim i we Wrocławiu, a dynamiczne zatrzymania niektórych podejrzanych przeprowadzili policjanci zespołów specjalnych CBŚP.

W trakcie przeszukania miejsc pobytu podejrzanych oraz mieszkań przeznaczonych na agencje towarzyskie policjanci zabezpieczyli między innymi sprzęt elektroniczny, dokumenty, a także pieniądze w kwocie ponad 100 tys. zł, biżuterię i samochody. Podczas czynności w jednym z mieszkań w Poznaniu znaleziono również około 2 kg marihuany.

Nawet sto prostytutek

Jak wynika z ustaleń policjantów CBŚP grupa działała w latach 2018-20 na terenie Wielkopolski i Dolnego Śląska. Wszystko wskazuje na to, że w tym czasie w ponad 30 agencjach towarzyskich funkcjonujących w wynajmowanych mieszkaniach mogło „pracować” nawet 100 kobiet. Werbunkiem prawdopodobnie zajmował się 34-letni mężczyzna o pseudonimie „Norbert”, który podejrzany jest o kierowanie tą grupą. Kobietom poszukującym w internecie zatrudnienia, członkowie grupy oferowali pracę jako masażystki, nie informując, czym dokładnie będą się zajmowały.

Gdy już dowiedziały się w jakim charakterze mają „pracować”, wtedy część z nich rezygnowała. Z ustaleń śledztwa wynika, że pozostałe osoby zatrzymane zajmowały się umawianiem zleceń i ochroną „biznesu”.

Większość kobiet „pracujących” w agencjach stanowiły Ukrainki, ale zatrudniano także Polki. Cudzoziemkom legalizowano pobyt w Polsce na podstawie fałszywych zaświadczeń o zatrudnieniu. W ramach grupy działało także „call center”, gdzie przyjmowano zlecenia na daną usługę, a następnie informowano klienta o adresie gdzie będzie ona świadczona.

Odbierali pieniądze za nieposłuszeństwo

Jeśli któraś z kobiet chciała odejść z „biznesu”, lider grupy stosował psychiczne formy nacisku, m.in. groźby ujawnienia jej wizerunku na stronie internetowej. Nieposłuszeństwo było karane finansowo, a w niektórych przypadkach kobiety traciły większość zarobionych pieniędzy.

Ze wstępnych szacunków śledczych wynika, że podejrzany o kierowanie tą grupą mógł osiągać nawet 60 tys. zł miesięcznego zysku „na czysto”, po odliczeniu kosztów funkcjonowania „biznesu”. Śledczy szacują, że grupa mogła zarobić na nielegalnym procederze około 1,44 mln zł.

Policjanci CBŚP doprowadzili zatrzymanych do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, gdzie prokurator przedstawił im zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym jednej kierowania tą grupą. Dziewięć osób podejrzanych jest o czerpanie korzyści z nierządu innych osób, dwie o pranie pieniędzy pochodzących z przestępstw, a jedna o posiadanie narkotyków. Cztery osoby zostały tymczasowo aresztowane.
Źródło info i foto: TVP.info