Huawei zwolnił chińskiego pracownika zatrzymanego przez ABW

Huawei przekazał, że pracownik, który został zatrzymany przez ABW, został zwolniony. W piątek poinformowano o zatrzymaniu przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego dwóch mężczyzn, Chińczyka Wanga Weijing’a i byłego funkcjonariusza ABW, podejrzanych o współpracę z chińskimi służbami specjalnymi. Huawei przekazał także, że to o co jest oskarżony ich były pracownik nie ma związku z działalnością firmy.

Podejrzani – obywatele Polski i Chin – usłyszeli zarzuty dotyczące szpiegostwa przeciwko państwu polskiemu i zostali aresztowani na 3 miesiące. Drugi z zatrzymanych to Piotr D., były wysoki funkcjonariusz ABW.

Reakcja chińskich władz

Rzeczniczka chińskiej ambasady ujawniła, że reprezentant ambasady spotkał się z przedstawicielami polskiego MSZ, by omówić tę sprawę. Powiedziała, że Chiny wzywają Polskę „do informowania ich o sytuacji związanej z tą sprawą i do zaaranżowania konsularnej wizyty tak szybko, jak to możliwe”.

Rzeczniczka dodała, że Chiny wymagają od strony polskiej zajmowania się tą sprawą „zgodnie z prawem, rzetelnie i należycie oraz zapewnienia praw, interesów, bezpieczeństwa i humanitarnego traktowania obywatelowi chińskiemu”.

Zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa Piotr D. pełnił ważne funkcje m.in. w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, ABW i Urzędzie Komunikacji Elektronicznej. Był jednym z niewielu funkcjonariuszy kontrwywiadu, którzy występowali podczas konferencji prasowych oraz w mediach.

– Polskie służby, które dbają o bezpieczeństwo w sieci, od dawna analizują działania chińskiej firmy – powiedział pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Karol Okoński po zatrzymaniu jednego z dyrektorów Huawei podejrzanego o szpiegostwo. Dodał, że poważnie rozważane jest wykluczenie firmy z udziału w rynku IT w Polsce.
Źródło info i foto: polskieradio.pl

Reakcja chińskich władz na zatrzymanie Weijinga W. w Polsce

Rzeczniczka ambasady Chin w Polsce powiedziała agencji Associated Press, że „strona chińska przywiązuje wielką wagę do zatrzymania” w Polsce chińskiego obywatela, któremu zarzucono szpiegostwo. Polskie władze poinformowały o zatrzymaniu przez ABW pod zarzutem szpiegostwa Weijinga W. – jednego z dyrektorów polskiego oddziału Huawei – i Piotra D. – byłego oficera ABW, który ostatnio pracował w Orange.

Sąd podjął decyzję o trzymiesięcznym areszcie dla obu podejrzanych.

Rzeczniczka chińskiej ambasady ujawniła, że reprezentant ambasady spotkał się z przedstawicielami polskiego MSZ, by omówić tę sprawę. Powiedziała, że Chiny wzywają Polskę „do informowania ich o sytuacji związanej z tą sprawą i do zaaranżowania konsularnej wizyty tak szybko, jak to możliwe”.

Rzeczniczka dodała, że Chiny wymagają od strony polskiej zajmowania się tą sprawą „zgodnie z prawem, rzetelnie i należycie oraz zapewnienia praw, interesów, bezpieczeństwa i humanitarnego traktowania obywatelowi chińskiemu”.

Rzeczniczka zastrzegła sobie anonimowość, mówiąc, że przedstawiła oficjalne stanowisko chińskiego rządu i że „jest nieistotne”, kto je przekazał.

AP odnotowuje, że rzeczniczka odmówiła spekulacji na temat winy podejrzanego, wskazując na „brak konkretnych faktów”.
Źródło info i foto: TVP.info

Polska: Afera szpiegowska w Huawei. Marka może zostać wykluczona z naszego rynku IT

Polski rząd rozważa wykluczenie firmy Huawei z udziału w rynku IT w Polsce – mówi Karol Okoński, pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa.

Jak informuje Okoński w rozmowie z RMF24, decyzja o wykluczeniu Huawei może zapaść najwcześniej za kilka tygodni. Okoński mówi, że powodem takiej decyzji wcale nie byłoby wyłącznie piątkowe zatrzymanie przez ABW Polaka i Chińczyka podejrzanych o współpracę z chińskim wywiadem.

Pełnomocnik rządu informuje, że działania Huawei są pod lupą polskich służb już od dawna.

Okoliczności coraz bardziej wskazują na to, że niektórych dostawców finalnie może będziemy musieli faktycznie wykluczyć z udziału na rynku IT w Polsce. Niemniej sprawa jest wciąż w toku analizy – mówi Okoński.

Zbieramy kolejne argumenty za tym, żeby wydać taką rekomendację, niemniej też nie chcemy tutaj działać pochopnie. Idealnie by było, żeby tutaj stanowisko zarówno członków Unii Europejskiej albo członków NATO było maksymalnie zbliżone i spójne – dodaje rządowy pełnomocnik.

W najgorszym dla Huawei scenariuszu, spółka mogłaby zostać wykluczona m.in. z budowy sieci 5G w Polsce.

Temat wykorzystania urządzeń Huawei w administracji publicznej lub do budowy sieci 5G jest w trakcie analizy – mówi Karol Okoński w rozmowie z money.pl.

Polak i Chińczyk oskarżeni o szpiegostwo

Przypomnijmy – w piątek rano Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała Polaka Piotra D. i Chińczyka Weijing W., podejrzanych o współpracę z chińskimi służbami specjalnymi. Funkcjonariusze ABW weszli też do biur firm Orange (gdzie pracował Piotr D.) i Huawei (gdzie pracował Weijing W.).

Zatrzymany Polak jest byłym oficerem ABW. Miał związek z systemem Sieci Łączności Rządowej – to wewnętrzny system komunikacji pomiędzy najważniejszymi osobami w państwie, który pozwala na tajną komunikację.
Komisja Europejska zainteresowana

Dotarły do nas informacje o aresztowaniu Chińczyka i Polaka podejrzanych o szpiegostwo. Będziemy w kontakcie z polskimi władzami w tej sprawie – oświadczyła w piątek po południu rzeczniczka Komisji Europejskiej Maja Kocijanczicz.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zatrzymania w Huawei Polska. Nowe informacje

Weijing W., jeden z dyrektorów polskiego oddziału chińskiego koncernu telekomunikacyjnego Huawei, oraz Piotr D., były pracownik służb specjalnych zostali aresztowani. Polakowi i Chińczykowi grozi nawet dziesięć lat więzienia za szpiegostwo. Weijng według ustaleń TVP jest jednym z dyrektorów polskiego oddziału koncernu Huawei. Piotr D. miał w przeszłości pracować dla służb specjalnych, pracował też dla firmy Orange i Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

– Z materiałów zgromadzonych przez ABW wynika, że obaj prowadzili działalność szpiegowską przeciwko Polsce – powiedział Polskiej Agencji Prasowej Żaryn. Poinformował, że mężczyzn zatrzymano już we wtorek.

Agenci przeszukali też siedzibę polskiego oddziału firmy telekomunikacyjnej Huawei, biura operatora telekomunikacyjnego Orange oraz biura Urzędu Komunikacji Elektronicznej – gdzie pracował D. po odejściu z ABW.

Już w grudniu pisaliśmy o podejrzeniach wobec Huawei. – Firma prawdopodobnie realizuje interesy chińskiego rządu i może być narzędziem wpływu stosowanym przez Chiny w innych państwach – mówiła dziennikarzowi „Newsweeka” dr Justyna Szczudlik, kierowniczka programu Azji i Pacyfiku w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. – Nie można wykluczyć scenariusza, że nasza część Europy może stać się miejscem rywalizacji USA i Chin – dodaje.
Źródło info i foto: Newsweek.pl

Porwanie Chińczyka w centrum Gdańska. Trwa policyjna obława

Z restauracyjnego ogródka w centrum Gdańska uprowadzony został 30-letni Chińczyk – donosi trójmiejska „Wyborcza”. Trwają poszukiwania mężczyzny i sprawców.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 12:50. 30-letni obywatel Chin został porwany przez trzech nieznanych mężczyzn. Trwa policyjna obława. Dotychczas nie ujawniono personaliów mężczyzny ani powodów porwania.

We wtorek na granicy między Gdańskiem i Sopotem funkcjonariusze prowadzili szczegółowe kontrole drogowe, a w samym mieście ustawione zostały blokady. Nie pomogło to jednak w złapaniu sprawców. Jak podaje Karina Kamińska, oficer prasowy KMP w Gdańsku, dzisiaj działania są kontynuowane. – Sytuacja jest dynamiczna – przyznaje rzecznik.

Funkcjonariusze prowadzą śledztwo pod kątem popełnienia przestępstwa z art. 189 paragraf 1 Kodeksu karnego: Kto pozbawia człowieka wolności, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Londyn: Polak ranny w zamachu

Wśród rannych po wczorajszym zamachu terrorystycznym w Londynie jest Polak. Brytyjska premier Theresa May oświadczyła w czwartek, że wśród poszkodowanych w środowym zamachu terrorystycznym jest jedna osoba z Polski. Ranni zostali też Brytyjczycy, Rumuni, Koreańczycy z Korei Południowej, Francuzi, Grecy, jedna osoba z Niemiec, jedna z USA, jedna z Chin.

W wyniku ataku terrorystycznego, do którego doszło w pobliżu brytyjskiego parlamentu w Londynie zginęło co najmniej pięć osób, a około 40 zostało rannych. Podczas konferencji prasowej policja informowała, że ustaliła tożsamość głównego podejrzanego, który najprawdopodobniej inspirował się islamskim terroryzmem, ale nie zdecydowała się na upublicznienie jego nazwiska.
Źródło info i foto: niezalezna.pl

Chińczyk poszukiwany ENA zatrzymany w polskiej stolicy

23-letniego obywatela Chin ściganego na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania zatrzymali warszawscy policjanci z wydziału kryminalnego. Mężczyzna był poszukiwany przez hiszpański wymiar sprawiedliwości w sprawie dokonania zabójstwa oraz ciężkiego uszkodzenia ciała. Przyznano mu status niebezpiecznego.

Zatrzymany obywatel Chin odpowie za wydarzenia z grudnia ubiegłego roku. Właśnie wtedy w jednym z barów w Barcelonie doszło do awantury między kilkudziesięcioma mężczyznami. Kłótnia szybko przerodziła się w bójkę z użyciem noży, kijów bejsbolowych, potłuczonych butelek oraz broni palnej. W czasie bójki jeden z obywateli Chin został zamordowany, a drugi doznał ciężkich obrażeń ciała. Właśnie za to odpowie zatrzymany.

Policjanci z wydziału kryminalnego Komendy Stołecznej Policji prowadzący poszukiwania uzyskali informacje, że ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania 23-letni mężczyzna może przebywać na terenie powiatu piaseczyńskiego. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że mieszka on w jednym z hoteli w Wólce Kosowskiej.

Stołeczni kryminalni wspólnie z policjantami z wydziału realizacyjnego zatrzymali ściganego. Na podstawie wniosku prokuratory, sporządzonego w oparciu o materiały zgromadzone przez policjantów oraz przesłane przez władze Hiszpanii, Sąd Okręgowy w Warszawie zastosował wobec ściganego tymczasowe aresztowanie i postanowił o wydaniu go do Hiszpanii.

Obecnie 23-latek przebywa w areszcie.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Gość zaatakował pracownika hotelu tasakiem!

Pracownicy hotelu w Lesznowoli niedaleko Piaseczna najedli się strachu. Jeden z nich został zaatakowany przez agresywnego gościa. Obywatel Chin rzucił się na niego z kuchennym tasakiem. Nie wiadomo, jak zakończyłaby się historia, gdyby nie czujność poszkodowanego mężczyzny i szybka reakcja policjantów. Nie wiadomo, co kierowało 52-letnim napastnikiem. Obywatel Chin nie został jeszcze przesłuchany. Trafił do policyjnej celi. Pewne jest natomiast to, że mężczyzna przebywa w Polsce legalnie. Zajmie się nim prokuratura.

Furiat zaatakował pracownika hotelu tasakiem. Czujny 39-latek w ostatniej chwili chwycił za krzesło i się nim osłonił. Inaczej nóż mógłby ranić go w głowę. Skończyło się na obrażeniach ręki. Poszkodowany z przeciętymi ścięgnami trafił do szpitala. Obywatel Chin nie usłyszał jeszcze zarzutów. Mężczyzna jest podejrzewany o uszkodzenie ciała pracownika hotelu. Może mu za to grozić 5 lat więzienia.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Państwo Islamskie ma nowych zakładników

Państwo Islamskie (IS) twierdzi, że wzięło Norwega i Chińczyka jako zakładników, i żąda za nich okupu. Zdjęcia obu mężczyzn w żółtych więziennych kombinezonach zamieszczono w środę w wydawanym przez IS czasopiśmie online „Dabiq” – informuje Associated Press.

Norwega zidentyfikowano jako 48-letniego Ole Johana Grimsgaarda-Ofstada z Oslo. Chińskim zakładnikiem jest 50-letni konsultant z Pekinu Fan Jinghui. W czasopiśmie zamieszczono numer, pod którym przez jedną z aplikacji kontakt może nawiązać „ktokolwiek, kto chciałby zapłacić okup” za ich uwolnienie.

Nie podano, kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach mężczyźni zostali pojmani. Państwo Islamskie kontroluje znaczne obszary Iraku i Syrii. W środę wieczorem premier Norwegii Erna Solberg powiedziała, że obywatel norweski został wzięty jako zakładnik w Syrii.

– To poważna, skomplikowana sprawa. Naszym celem jest sprowadzenie naszego obywatela bezpiecznie z powrotem do Norwegii – podkreśliła.

Norweska agencja prasowa NTB informuje, że od pewnego czasu sprawą tą zajmuje się sztab kryzysowy w resorcie spraw zagranicznych Norwegii.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

170 tys. euro kary dla przemytnika kości słoniowej

170 tys. euro grzywny ma zapłacić Chińczyk aresztowany na lotnisku w Nairobi z pakunkiem kości słoniowej. Kenijski sąd uznał, że jeśli oskarżony nie będzie mógł zapłacić grzywny, grozi mu siedem lat w więzieniu. 40-letni Chińczyk został aresztowany w połowie tego miesiąca na lotnisku w Nairobi, gdzie miał przesiadkę z Mozambiku do Chin. W bagażu miał 3,4 kilograma kości słoniowej. Przyznał się do nielegalnego posiadania kości słoniowej i handlu tym towarem. Ma 14 dni na złożenie apelacji. Wyrok – najcięższy dotychczas za przestępstwo tego rodzaju w Kenii – jest pierwszym, który zapadł na podstawie nowego prawa mającego na celu ochronę fauny. Przyjęte pod koniec grudnia przepisy zaostrzają kary dla kłusowników i przemytników. Żródło info i foto: RMF24.pl