Christian Brückner, podejrzany o zabicie Madeleine McCann powiązany z zaginięciami dzieci w Polsce?

Niemieccy śledczy są niemal w stu procentach przekonani, że 43-letni Christian Brückner porwał, a potem zabił Madeleine McCann. Jego nazwisko pojawia się także w kontekście kilku spraw, gdzie ofiarami były inne dzieci, m.in. zaginięcia 16-latki z Belgii. Ponieważ podejrzany prowadził koczowniczy tryb życia i mieszkał w kilku krajach, wiele osób zaczęło zastanawiać się, czy mógł grasować także w Polsce. O to, czy badane są ewentualne związki Brücknera z zaginięciami dzieci na terenie naszego kraju, zapytaliśmy Komendę Główną Policji.

Informacja o zidentyfikowaniu podejrzanego ws. zaginięcia Madeleine McCann wstrząsnęła opinią publiczną na całym świecie. Na początku czerwca prokuratura z Brunszwiku poinformowała, że o winie Christiana Brücknera świadczy wiele dowodów, nadal jednak poszukują tych „ostatecznych”, które pozwoliłby na oskarżenie 43-latka nie tylko o porwanie, ale także zabicie dziewczynki. W tej chwili śledczy zajmują się analizowaniem setek informacji, które do nich napłynęły po ujawnieniu, że Brückner mógł skrzywdzić 3-latkę.

Zniknięcie Maddie to jedna z najgłośniejszych zagadek kryminalnych ostatnich lat. Koszmar rozegrał się wieczorem 3 maja 2007 roku w portugalskim kurorcie Praia da Luz, gdzie rodzina McCannów spędzała wakacje. Kiedy rodzice dziewczynki jedli kolację z przyjaciółmi w restauracji na terenie ośrodku wakacyjnego, Madeleine i jej rodzeństwo spali w pokoju wynajętego apartamentu. Około godziny 22.00 Kate McCann poszła sprawdzić, czy z dziećmi wszystko w porządku i odkryła, że Maddie nie ma.

Policja obwiniała rodziców Madeleine

Zaalarmowano policję i rozpoczęto poszukiwania, które nie przyniosły żadnego skutku. Prowadzący śledztwo Paulo Pereira Cristovao i jego szef Gonçalo Amaral bardzo szybko przyjęli, że dziecko zabili rodzice i skupił się na tej hipotezie. To z kolei – zdaniem ekspertów z Wielkiej Brytanii – sprawiło, że wiele dowodów, śladów i tropów, które należało zebrać, zbadać czy zweryfikować, przepadło bezpowrotnie. Zarówno Amaral, jak i jego podwładny, zostali potem zmuszeni do odejścia z policji. Stało się to po ujawnieniu licznych skandali z ich udziałem. Jeden dotyczył zaginięcia innego dziecka.

W 2004 roku Leonora Cipriano zostaje oskarżono o zamordowanie córki Joany i ukrycie ciała dziecka. Policja twierdziła, że Leonora i jej brat João postanowili zabić Joanę po tym, jak 8-latka przyłapała ich na kazirodczym seksie. Oboje przyznali się do winy podczas przesłuchania na komisariacie. Problem w tym, że po „rozmowie” z policjantami Leonora miała zmasakrowaną twarz. Przed sądem twierdziła, że jest niewinna, a zeznania wymuszono na niej bicie. Od momentu wyjaśnia na wolność w 2019 roku, prowadzi kampanię na rzecz odnalezienia Joany.

Podejrzewają go o zabicie Maddie, skrzywdził też Joanę?

Teraz rodzina dziewczynki naciska, by portugalska policja sprawdziła, czy w sprawę mógł być zamieszany Brückner. Wiele ekspertów uważa, że osoba, która porwała Maddie, zabiła też Joanę. Takiego zdania jest dziennikarz śledczy i były policjant Mark Williams-Thomas, który już wiele lat temu stwierdził, że zaginięcie dwóch dziewczynek, które mieszkały tak blisko siebie i to w przeciągu kilku lat „byłoby ogromnym zbiegiem okoliczności”. Wioska Figueira w pobliżu Portimão, gdzie mieszkała 8-latka, znajduje się zaledwie 30 km od Praia da Luz.

Christian Brückner urodził się w Wurzburgu w Niemczech. Do Portugalii przeprowadził się w 1995 roku. Zamieszkał w regionie Algarve i zaczął pracować w gastronomii. 43-latek ma pokaźną kartotekę. Był skazywany zarówno w Portugalii, jak i Niemczech. Wyroki dotyczyły m.in. molestowania dzieci i handlu narkotykami. Obecnie Brückner odsiaduje wyrok za zgwałcenie 73-letniej turystki z USA.

Carola, Inga i Peggy

Nazwisko Brücknera pojawia się teraz w kontekście kilku innych nierozwiązanych spraw. Prokura z Belgii sprawdza, czy zabił 16-letnią Carolę Titze. Młoda Niemka została zamordowana w belgijskim De Haan w 1996 roku. Policja ustaliła wówczas, że sprawcą był „młody mężczyzna z Niemiec”, którego Titze poznała kilka dni wcześniej. Wspólnie bawili się na dyskotece, a nowy znajomy miał się przechwalać swoją „bogatą przeszłością kryminalną”. Zdaniem śledczych opis pasuje do Brücknera.

Niemiec mógł być też zamieszany w zaginięcie Ingi Gehricke. Dziewczynka zniknęła 2 maja 2015 r. niedaleko Stendal. Ustalono, że Brückner mieszkał w tym czasie około 90 km od miejsca, w którym zniknęło dziecko, a dwa dni wcześniej miał wypadek w okolicy. Kolejną sprawą, w którą mógł być zamieszany, jest zaginięcie 9-letniej Peggy Knobloch z Lichtenbergu w Niemczech, do którego doszło w 2007 roku.

Portugalia, Niemcy, Holandia, Włochy. Czy Christian Brückner polował na dzieci w Polsce?

Śledczy ustalili, że Brückner prowadził koczowniczy styl życia, często się przemieszczał i podróżował. Po zaginięciu Maddie wyjechał z Portugalii do Niemiec. Potem był w Holandii i przez jakiś czas mieszkał we Włoszech. W międzyczasie wielokrotnie trafiał do więzienia. Z relacji jego sąsiadów w Portugalii wynika, że zajmował się m.in. handlem używanych samochodów. Bez przeszkód mógł je więc zmieniać, a później pozbywać się ich, wraz z dowodami np. w postaci śladów DNA ewentualnych ofiar.

Doniesienia o tym, że Brückner od lat polował na dzieci, często podróżował i zmieniał miejsca zamieszkania, zrodziły pytania, czy mógł pojawiać się także w Polsce. O to czy badane są jego ewentualne powiązania z zaginięciami dzieci na terenie naszego kraju, zapytaliśmy Komendę Główną Policji.

– W przypadku poszukiwań osób zaginionych Policja podejmuje szereg czynności operacyjno-rozpoznawczych, w tym często związanych ze współpracą międzynarodową – jednakże nie możemy informować o ich szczegółach – poinformował Fakt24 insp. Mariusz Ciarka rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji. – W przedmiotowej sprawie Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób KGP nie prowadzi i nie zlecał podległym jednostkom prowadzenia żadnych dodatkowych czynności – dodał.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Sprawa zaginięcia Maddie McCann. Główny podejrzany zabrał głos

Od kilku tygodni świat znów żyje sprawą zaginięcia 3-letniej Madeleine McCann w 2007 r. Niemieccy śledczy twierdzą, że dziewczynkę porwał i zamordował Christian B., który w niemieckim więzieniu odsiaduje wyrok za gwałt. Nie przedstawiają jednak dowodów na jego winę. Tymczasem głos w sprawie zabrał właśnie sam podejrzany. Przez swoich prawników przekazał, że nie zabił małej Maddie McCann.

3-letnia Brytyjka Madeleine McCann zaginęła w maju 2007 roku, podczas rodzinnych wakacji w Portugalii. Dziewczynka w nocy z 3 na 4 maja po prostu zniknęła ze swojego łóżeczka w kurorcie Praia da Luz, a jedynym śladem, jaki po sobie zostawiła, było otwarte okno.

Choć poszukiwania były prowadzone na szeroką skalę, to w sprawie nigdy nie doszło do przełomu. Aż do teraz. Kilka tygodni temu niemieccy śledczy z Brunszwiku poinformowali, że mają głównego podejrzanego w sprawie. Ich zdaniem, za porwanie i zabójstwo Maddie McCann odpowiada 43-letni obecnie Christian B. Prokurator przekazał, że posiada dowody na jego winę, jednak nie są one jeszcze wystarczające do postawienia zarzutów mężczyźnie. Nie zdradził też szczegółów śledztwa.

Brytyjskie media podają właśnie informację, że w 2016 r. w kamperze, którym Niemiec miał podróżować między swoim krajem a Portugalią, znaleziono stroje kąpielowe i inne ubrania należące do kilkuletnich dzieci. Samochód był zaparkowany na działce kupionej przez B. sześć lat wcześniej. Na terenie posesji znaleziono także worek z pendrive’ami, na których znajdowało się ponad 8 tys. plików zawierających pornografię dziecięcą i molestowanie dzieci. Teren ten przeszukiwano w związku z zaginięciem w 2015 r. w Niemczech 5-letniej Ingi Gehricke. Dziewczynka była wówczas nazywana „Niemiecką Maddie”.

Do brytyjskiego „Mail on Sunday” zgłosił się mężczyzna o imieniu Dieter, którego córka znała się z Christianem B. Opowiedział, że B. zabrał go kiedyś na przejażdżkę swoim kamperem.

– Zajrzałem do środka i zapytałem go, czym się zajmuje w Portugalii, gdzie pracuje. Odpowiedział mi: „Mam pieniądze, ponieważ prowadzę specjalny biznes. Szmugluję w moim vanie trawkę”. Potem dodał: „Biorę 50 kg marihuany i rozwożę ją po Europie. Nikt tego nie widzi. Mogę przewozić dzieci. Mogę przewozić w tym vanie narkotyki i dzieci, bo to bezpieczna przestrzeń. Nikt ich nie znajdzie. Nikt cię nie złapie”. Wtedy myślałem, że żartuje – powiedział Dieter w rozmowie z „Mail on Sunday”.

Nie wiadomo, gdzie obecnie znajduje się kamper należący do Christiana B. Prokurator zapytany o to, czy znaleziono w nim kluczowe dowody na udział B. w zaginięciu Madeleine McCann, odpowiedział, że jest to możliwe, jednak nie może nic na ten temat powiedzieć.

Tymczasem po wypłynięciu na jaw tych informacji głos zabrał sam Christian B., który odsiaduje obecnie wyrok siedmiu lat więzienia. Jak przekazał jego obrońca, mężczyzna „zaprzecza, że miał jakikolwiek udział” w zaginięciu Madeleine McCann.

Christian Brückner, główny podejrzany w sprawie zaginięcia Madeleine McCann, był wielokrotnie karany, m.in. za pedofilię, posiadanie pornografii dziecięcej, gwałty, kradzieże, handel narkotykami. Obecnie odsiaduje w więzieniu karę 7 lat więzienia. Śledczy wiążą go z jeszcze czterema innymi zaginięciami nieletnich: Rene Hasee w 1996 r. w Algarve w Portugalii, Caroli Titze, której ciało znaleziono w czerwcu ’96 na plaży w Belgii, Joany Cipriano, która zaginęła w 2004 r. w Figueira w Portugalii oraz Ingi Gehricke, zaginionej w 2015 r. w Niemczech.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Sprawa zaginięcia Maddie McCann. Kim jest Christian Brückner, pedofil z Niemiec?

Według niemieckiej prokuratury to Christian Brückner (43 l.) stoi za porwaniem i zabójstwem 3-letniej Brytyjki Madeleine McCann. Niemieccy śledczy wiedzą już, co zrobił dziewczynce recydywista, gwałciciel i pedofil, ale nie ujawnili na razie tych informacji. Brückner od dawna cieszył się złą sławą. Sąsiedzi bali się go, bo urządzał awantury. Przed znajomymi nie krył, że kierują nim chore żądze, które karzą mu krzywdzić dzieci. Nie szanował kobiet. Co Brückner robił przed i po zniknięciu małej Maddie? Co skłoniło go do tak okrutnych czynów?

Christian Brückner (43 l.), którego prokuratura wskazuje dziś jako podejrzanego o uprowadzenie i zabójstwo Madeleine McCann, przyszedł na świat pod innym nazwiskiem. Urodził się w 1976 roku w Würzburgu. Oddano go do adopcji rodzinie Brücknerów. Nie miał łatwego dzieciństwa. Przybrani rodzice regularnie go bili. W 1992 roku trafił do ośrodka dla trudnej młodzieży. Krótko potem zaczął popełniać pierwsze przestępstwa.

Napadł na sześciolatkę na placu zabaw

Na początku 1993 roku, jako szesnastolatek, Brückner był karany za kradzież i jazdę samochodem bez prawa jazdy. We wrześniu tego samego roku wykorzystał seksualnie 6-latkę na placu zabaw w gminie Würzburg. Kiedy bezbronna dziewczynka zaczęła głośno krzyczeć, napastnik uciekł. Później jednak go namierzono.

W 1994 roku, kiedy Christian Brückner miał 17 lat, po raz pierwszy stanął przed niemieckim sądem za pedofilię. Został uznany za winnego i skazany na dwa lata więzienia. Trzy dni przed procesem obnażał się przed 9-latką. Zanim wyrok się uprawomocnił, Christian wpadł na chytry plan ucieczki z kraju.

17-latek rzucił szkołę, gdzie kształcił się w zawodzie mechanika i razem z ówczesną partnerką postanowił uciec przed odsiadką do Lagos w Portugalii. Wyjazd zakończył się aresztowaniem i ekstradycją do Niemiec w 1999 roku. Po tym, jak częściowo odsiedział wyrok wrócił do Portugalii, gdzie chciał wyemigrować na stałe.

Od przeprowadzki do Praia da Luz do zniknięcia Maddie

Niemieccy śledczy poszukują szczegółowych informacji z okresu pomiędzy 1995 i 2007 rokiem, kiedy Brückner przebywał w Portugalii. Liczą, że nowe informacje od jego dawnych współpracowników, sąsiadów i znajomych pozwolą połączyć poszlaki w jedną całość i skazać go za uprowadzenie i zabójstwo Madeleine McCann.

Wiadomo, że w 1995 roku, po przeprowadzce do portugalskiego kurortu Praia da Luz, Christian Brückner podejmował liczne prace dorywcze, m.in. jako monter i kelner. Szybko rozstał się z kobietą i zaczął wchodzić w kolejne związki. Jak informuje niemiecki dziennik „Bild”, w Portugalii handlował samochodami, które ukradł, a nawet piłkami do golfa, które kradł z pól golfowych. Włamywał się do hoteli i wynosił z nich wartościowe przedmioty.

Zaginięcie Madeleine McCann

2 września 2005 roku Brückner zgwałcił i okradł 72-letnią Amerykańską turystkę w Praia da Luz (za co odsiaduje obecnie wyrok w Kilonii). Niecałe dwa lata później, 3 maja 2007 roku z hotelu w Praia da Luz zniknęła 3-letnia Madeleine, córka Kate i Gerry’ego McCannów. W dniu jej zniknięcia rodzice wyszli na kolację z przyjaciółmi i umówili się, że na zmianę będą wracać do hotelu i sprawdzać, czy u dzieci wszystko w porządku.

W pewnym momencie, kiedy Kate McCann weszła do pokoju, dziecka nie było. Łóżko było puste, a okno otwarte. Niemieccy śledczy są prawie pewni, że Christian Brückner stoi za zniknięciem Maddie. Krótko po tym zdarzeniu przeprowadził się z Portugalii do Niemiec.

Sprawa Maddie McCann. Partnerka znalazła u niego dziecięcą pornografię

W 2008 roku Brückner zamieszkał w Augsburgu. Handlował narkotykami. W celach „biznesowych” podróżował na wyspę Sylt i do Monachium. W 2011 został skazany na 21 miesięcy więzienia za przemyt narkotyków.

Po zakończeniu odsiadki postanowił osiedlić się w Brunszwiku, gdzie zaczął prowadzić kiosk. Poznał tam śliczną i szczupłą 17-letnią Nakscije M. – dziewczynę o albańsko-kosowskim pochodzeniu i urodzie dziecka. To ona w 2013 roku znalazła w jego komputerze dziecięcą pornografię. Kiedy zażądała wyjaśnień, dotkliwie ją pobił. Choć związek zakończył się, dziewczyna regularnie utrzymywała z nim kontakt. Policja podejrzewa, że Christian mówił powiedzieć 25-letniej dziś Nakscije M., co zrobił z Madeleine Mc Cann.

Kolejne przestępstwa

Christian B. nie miał ręki do interesów. Wpadł w długi. Urządzał w kiosku pijackie burdy. Sąsiedzi mieli go dość. W końcu stracił swój biznes w Brunszwiku.

W 2017 roku po raz kolejny został skazany w Niemczech za posiadanie dziecięcej pornografii i wykorzystanie seksualne dziecka. Rok później miał zdradzić znajomemu, że wie, co się stało z Maddie. Krótko potem, prawdopodobnie żeby uniknąć kary za handel narkotykami, uciekł do Włoch. W 2018 roku aresztowano go w Mediolanie. Otrzymał karę więzienia za przestępstwa narkotykowe i gwałt na 72-letniej Amerykance. Obecnie ma 43 lata i odsiaduje wyrok siedmiu lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Fakt.pl