Chełm: Zwłoki kobiety znalezione w rowie

Policja ustala okoliczności wypadku drogowego, w którym zginęła 46-latka. Ciało kobiety odnaleziono w przydrożnym rowie. Śledczy poszukują sprawcy i proszą o kontakt osoby, które były świadkami zdarzenia. Do zdarzenia doszło w piątek w miejscowości Brzeźno w województwie lubelskim. Dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie o znalezieniu zwłok 46-letniej mieszkanki gminy Dorohusk przy DK 12.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kobieta została potrącona przez nieustalony dotychczas samochód w piątek około godziny 18.35 w rejonie przejścia dla pieszych. Funkcjonariusze pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności tego tragicznego wypadku.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Tragiczny finał poszukiwań 16-latka. Ciało nastolatka znalezione w rowie

Po całonocnych poszukiwaniach odnaleziono ciało nastolatka, który w piątek nie wrócił ze szkoły do domu. Przyczyna śmierci nie jest jasna. Jak informuje Interia za PAP, zmarły chłopak to mieszkaniec Boksyc w gminie Waśniów w woj. świętokrzyskim. Kiedy w piątek wieczorem nie wrócił do domu po szkole, w okolicy zaczęły się intensywne poszukiwania 16-latka.

Ich finał był tragiczny. Ciało ucznia zostało znalezione w sobotę rano. Leżało w przydrożnym rowie na trasie między szkołą i domem, w miejscowości Momina, ok. 1,5 kilometra od domu chłopaka.

– Obecnie prowadzone są czynności pod nadzorem prokuratora, które pozwolą stwierdzić, czy mieliśmy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem, czy ktoś przyczynił się do śmierci chłopca – powiedział PAP Łukasz Kołodziejczak z Powiatowej Komendy Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Źródło info i foto: wp.pl

Lubuskie: Znaleziono rozczłonkowane zwłoki. Prokuratura przedstawiła zarzuty zabójstwa i zbezczeszczenia zwłok

Prokurator przedstawił zarzuty zabójstwa i zbezczeszczenia zwłok 68-latkowi ze Skwierzyny w Lubuskiem. Mężczyzna został zatrzymany w związku ze znalezieniem części kobiecych zwłok, które – jak przyznał – należały do jego 64-letniej konkubiny – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Roman Witkowski.

Dzisiaj mężczyzna został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Usłyszał dwa zarzuty – zabójstwa i zbezczeszczenia zwłok swojej konkubiny. 68-latek przyznał się do pocięcia zwłok, ale zaprzeczył, by zabił 64-latkę. Wskazał też miejsce, w którym miał wrzucić do rzeki pozostałe części ciała kobiety – powiedział PAP Witkowski.

Podejrzany wyjaśnił, że nie wie, dlaczego tak postąpił. Twierdził, że chyba zwariował. Z dalszych wyjaśnień wynika natomiast, że chodziło mu o dalsze pobieranie renty – dodał Witkowski.

Przedstawiony 68-latkowi zarzut zabójstwa jest zagrożony karą dożywocia, a za znieważenie zwłok grozi do pięciu lat więzienia. Prokurator skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego, który prawdopodobnie w niedzielę zostanie rozpatrzony przez sąd. Przeprowadzona w piątek sekcja części zwłok kobiety nie przyniosła przełomu w sprawie. Poddano jej dolną część tułowia z nogami. Biegły nie był w stanie na tej podstawie ustalić przyczyny zgonu kobiety. Stwierdził jedynie, że do rozczłonkowania zwłok doszło po śmierci.

Najprawdopodobniej zwłoki należały do zaginionej 64-latki, choć to obecnie wynika jedynie z wyjaśnień podejrzanego mężczyzny. Pozostałe części zwłok są poszukiwane przez policję w miejscu przez niego wskazanym. Zlecono również badania genetyczne.

Poszukiwania zaginionej kobiety

Do makabrycznego odkrycia doszło w czwartek wieczorem. Tego dnia, około godz. 15 policja otrzymała zgłoszenie od pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej o zaginięciu 64-letniej mieszkanki Skwierzyny. Wcześniej do Ośrodka zgłosiła się jej sąsiadka zaniepokojona tym, że od dłuższego czasu jej nie widziała. Ruszyły policyjne poszukiwania.

W pierwszej kolejności funkcjonariusze udali się do domu zaginionej, gdzie przebywał jej konkubent. Pijany mężczyzna nie był w stanie wyjaśnić, co stało się z jego partnerką. Podczas przeszukania posesji, ok. godz. 21 w pomieszczeniu gospodarczym na podwórku znaleziono dolną część ludzkiego tułowia z nogami.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Międzyrzeczu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Poćwiartowane zwłoki kobiety znalezione w Skwierzynie

01.29.2018 Zielona Gora Swiatla sygnaly policyjne na radiowozie fot. Piotr Jedzura/REPORTER

Najprawdopodobniej do brutalnego morderstwa doszło w Skwierzynie w woj. Lubuskim – dowiedziało się Radio ZET. Policja znalazła poćwiartowane zwłoki 64-letniej kobiety. Makabryczne odkrycie w Skwierzynie. Jak przekazała reporterka Radia ZET, policjanci znaleźli poćwiartowane zwłoki kobiety. 

– Na miejscu był jej konkubent, był pijany- taką informacje dostaliśmy na Czerwony Telefon Radia ZET.

O zaginięciu 64-latki poinformowała zaniepokojona pracownica ośrodka pomocy społecznej. Nie miała z nią kontaktu od dłuższego czasu. Policja pojechała do mieszkania, gdzie zastała pijanego konkubenta kobiety. Miał 2 promile alkoholu we krwi, składał sprzeczne zeznania.

Nadkomisarz Marcin Maludy z Lubuskiej Policji potwierdził, że funkcjonariusze odkryli ciało w jednym z pomieszczeń gospodarczych. Policjanci nie mogli potwierdzić, że była to poszukiwana kobieta, z uwagi na poćwiartowanie zwłok. Szczątki zostały przekazane do badań, które mają dać odpowiedz czy doszło do brutalnej zbrodni czy do zbezczeszczenia ciała.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

57-latek zakopał zwłoki matki w ogrodzie. Wciąż pobierał jej emeryturę

Jakub Ch. (57 l.) z Ciechanowa (woj. dolnośląskie) zakopał w ogrodzie ciało swej matki. Mężczyzna tłumaczył, że kobieta zmarła z przyczyn naturalnych, a on tylko ukrył jej zwłoki. Dlaczego więc to zrobił? W ten sposób 57-latek mógł przez ponad trzy lata pobierać emeryturę za swoją matkę. Mężczyzna wyłudził niemałą sumę. Teraz za swoje czyny odpowie przed sądem.

Prokuratura Rejonowa w Lubinie przygotowała akt oskarżenia wobec Jakuba Ch. Mężczyzna odpowie przed sądem za to, że zakopał w ogrodzie na jednej z posesji w Ciechanowie ciało swojej matki i przez kolejne trzy lata – do września 2019 roku – pobierał jej emeryturę. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Historia ma swój początek w lipcu 2016 roku. Wówczas to mieszkający w wynajmowanym domu w Ciechanowie Jakub Ch. po śmierci matki zakopał jej zwłoki w przydomowym ogrodzie. Mężczyzna przez trzy lata, do września 2019 roku, pobierał emeryturę matki. Wyłudził w ten sposób około 41 tys. zł.

Jakub Ch. został oskarżony m.in. o nieudzielenie matce pomocy w okresie poprzedzającym jej śmierci – przekazała prok. Lidia Tkaczyszyn, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – Nie wezwał pomocy medyczne w momencie, gdy jej stan zdrowia zagrażał jej życiu – powiedziała prokurator. 57-latkowi zarzucono również, że znieważył zwłoki matki, zakopując je w ogrodzie. Mężczyzna został też oskarżony o wyłudzenie pieniędzy z ZUS. – Od lata 2016 roku do września 2019 roku, kiedy znaleziono zwłoki kobiety, oskarżony pobrał emeryturę za matkę w łącznej kwocie około 41 tys. zł – wyjaśniła prokurator Lidia Tkaczyszyn.

W ramach śledztwa przeprowadzono sekcję zwłok kobiety, jednak ze względu na ich stan autopsja nie wykazała przyczyny śmierci. – Wykazano zaś, że na ciele kobiety nie było uszkodzeń mechanicznych – wskazała prokurator.

57-latek przyznał się do zakopania zwłok matki i wyjaśnił, że zamarła ona z przyczyn naturalnych.

Sprawa wyszła na jaw dzięki wnuczce kobiety. To ona zawiadomiła policję, że jej babcia zaginęła. Wcześniej oskarżony poinformował córkę, że babcia zamarła, ale nie chciał powiedzie, gdzie została pochowana.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Odnaleziono ciało zaginionego radnego

Policja zakończyła poszukiwania radnego z Terespola Tomasza Sylwesiuka. Jak podają lokalne media, ciało 45-latka znaleziono w rzece Krzna. Od ubiegłego tygodnia policja poszukiwała radnego z Terespola Tomasza Sylwesiuka.

W ubiegłą sobotę służby zostały powiadomione, że w miejscowości Starzynka samochód osobowy wpadł do rzeki. Kiedy auto zostało wyciągnięte z wody okazało się, że wewnątrz pojazdu nikogo nie było. Policjanci ustalili właściciela auta, to 45-letni poszukiwany radny.

Od soboty służby przeszukiwały koryto rzeki Krzna i dzisiaj w wodzie odnaleziono zwłoki mężczyzny. Tożsamość zmarłego potwierdzi sekcja zwłok. Policja nie podaje na razie jaka była bezpośrednia przyczyna śmierci radnego.
Źródło info i foto: dorzeczy.pl

Irlandia: W stolicy znaleziono rozczłonkowane ciało w torbie

Irlandzka policja otrzymała w poniedziałek zgłoszenie o makabrycznym odkryciu. W plastikowej torbie znaleziono rozczłonkowane ciało. Ludzkie szczątki zostały znalezione w północnej części Dublina przez grupę młodych ludzi – informuje „The Independent”.

Służby apelują o pomoc w sprawie każdego, kto może mieć jakiekolwiek informacje dotyczące makabrycznego odkrycia. Na razie nie są znane okoliczności śmierci osoby, której odcięto kończyny. Lokalni działacze alarmują, że zdarzenie może mieć związek z rosnącą przestępczością narkotykową w Dublinie.
Źródło info i foto: interia.pl

Wciąż trwają poszukiwania radnego z Terespola

Gdzie jest Tomasz Sylwesiuk (45 l.) z okolic Terespola na Lubelszczyźnie? Mężczyzna od kilku dni nie daje znaku życia. Ślad po znanym radnym, leśniku i myśliwym urywa się w wodach rzeki Krzna. To właśnie z niej wyłowiono jego terenowy samochód. Szyba po stronie kierowcy była w nim uchylona. Jednak poszukiwania na wielką skalę na razie nie przyniosły rezultatu.

W przygranicznym Terespolu Sylwesiuk to człowiek-instytucja. Zastępca leśniczego w Leśnictwie Zalesie, prezesa koła łowieckiego, strażak-ochotnik w rodzinnych Neplach, a od 2018 roku także radny gminy w Terespolu. Od 10 stycznia szuka go cała gmina. – To porządny chłop. Taki i do tańca, i do różańca – opisują znajomi 45-latka.

Sylwesiuk 10 stycznia po pracy pojechał do Zalesia, gdzie odwiedził fryzjera. Potem odwiedził kolegę w Malowej Górze. Ok. godz. 14.20. wyruszył do domu. Wtedy widziano go ostatni raz.

Nazajutrz dach samochodu wystający z nurtu Krzny zauważyła mieszkanka Nepli. W aucie nie było nikogo. – Szyba od strony kierowcy była otworzona, pewnie uciekł z auta – nie tracą nadziei znajomi zaginionego. Kilkaset policjantów, strażaków, pograniczników, leśników, wreszcie znajomych i członków rodziny, przeczesuje okolicę, ale na razie bez skutku. – Posługujemy się m.in. dronami i kamerą termowizyjną. Wykorzystujemy także psa szkolonego do poszukiwań – opowiada podkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla z policji w Białej Podlaskiej.
Źródło info i foto: se.pl

Policja odnalazła ciało poszukiwanego 23-latka

Policja w powiecie miechowskim (woj. małopolskie) znalazła zwłoki 23-letniego mężczyzny. Od niedzieli był poszukiwany przez policję i matkę. W poniedziałek w rowie znaleziono jego taksówkę. Mieszkaniec miejscowości Kozłów wyszedł z domu w niedzielę późnym wieczorem i od tego czasu nie było z nim kontaktu.

W poniedziałek matka 23-latka w dramatycznym wpisie na Facebooku zaapelowała o pomoc w poszukiwaniach syna. Napisała, że jego taksówkę znalazła w rowie. „Dowiedziałam się że o 23.30 wczoraj wpadł w poślizg i wpadł do rowu, pukał po pomoc do pobliskiego domu jednak nie został wpuszczony” – stwierdziła. „Jestem u kresu sił” – napisała.

W kolejnym wpisie poinformowała, ze policja próbuje namierzać telefon mężczyzny. Prowadzono poszukiwania z udziałem straży pożarnej, z wykorzystaniem psa tropiącego i kamery termowizyjnej.

Niestety gdy odnaleziono 23-latka, ten już nie żył. Policja znalazła jego zwłoki we wtorek – podaje krakowska „Gazeta Wyborcza”. Dokonano oględzin i wstępnie wykluczono udział osób trzecich w śmierci mężczyzny. Prawdopodobnie nie doszło też do kolizji jego samochodu z innym pojazdem.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Peter Madsen poćwiartował na łodzi szwedzką dziennikarkę. Teraz ożenił się z rosyjską aktywistką

Duński wynalazca Peter Madsen wziął ślub z Jenny Kurpen, mieszkającą w Finlandii rosyjską aktywistką i dziennikarką. Mężczyzna odsiaduje w Danii wyrok dożywocia za zabójstwo szwedzkiej dziennikarki Kim Wall, do którego doszło w sierpniu 2017 r. Informacja o ślubie skazanego za morderstwo 49-letniego Petera Madsena i 39-letniej rosyjskiej aktywistki Jenny Kurpen pojawiła się w grudniu na profilach kobiety i mężczyzny w mediach społecznościowych.

Kurpen obecnie mieszka w Finlandii, gdzie w 2013 r. przyznano jej azyl. Mieszkając w Rosji, zajmowała się dziennikarstwem i polityczną działalnością. Uczestniczyła m.in. w manifestacjach przeciwko Władimirowi Putinowi. Z kolei Madsen odsiaduje wyrok w duńskim więzieniu Herstedvester.

Po tym, jak informacja o ślubie obiegła światowe media, kobieta wydała oświadczenie na Facebooku.

„Otrzymałam tysiące dziwnych, głupich, absurdalnych lub agresywnych komentarzy, wiadomości i gróźb o charakterze fizycznym od wielu tak zwanych normalnych, przestrzegających prawa dobrych ludzi, mężczyzn i kobiet, którzy tak bardzo nienawidzą przemocy, że są gotowi zabić mojego męża i mnie” – napisała.

„Nie zamierzam usprawiedliwiać mojego wyboru, ponieważ moje życie osobiste nie jest niczyją sprawą. (…) Kocham i szanuję męża, jestem dumna z niego i 49 lat jego życia, z wyjątkiem jednego dnia, który był i na zawsze pozostanie tragedią. Mój mąż popełnił straszną zbrodnię i jest za to karany. (…) Mój mąż jest jedną z dwóch ofiar jego zbrodni i pozostanie przy życiu było dla niego karą, a nie nagrodą ani szczęściem” – dodała.
Źródło info i foto: Gazeta.pl