Posts Tagged “dom”

Grupa zamaskowanych sprawców próbowała podpalić synagogę w Göteborgu. Kiedy w domu przylegającym do świątyni odbywało się spotkanie żydowskiej młodzieży wrzucili do środka koktajl Mołotowa. Uczestnicy spotkania musieli uciekać. Ogień udało się stłumić, nie było rannych. Mimo to policja traktuje sprawę wyjątkowo poważnie. Wzmocniono ochronę zaatakowanej synagogi, a także innych żydowskich świątyń w całej Szwecji.

Według policji, za atakiem stała grupa około 20 mężczyzn. Obrzucili synagogę butelkami z benzyną i innymi płonącymi przedmiotami. Nad ranem zatrzymano trzy osoby podejrzane o udział w zdarzeniu.

W Malmö i Sztokholmie odbyły się wczoraj demonstracje, podczas których protestowano przeciwko decyzji prezydenta Donalda Trumpa o uznaniu przez Stany Zjednoczone Jerozolimy za stolicę Izraela. Według relacji szwedzkich mediów, uczestnicy demonstracji w Malmö wykrzykiwali wrogie hasła pod adresem Żydów i Izraela, w Sztokholmie zaś – podpalono izraelską flagę.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

“ŻW jest u nas. Zatrzymują męża” – alarmuje Dorta Pytel, żona byłego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Piotra Pytla. Ciążą nad nim zarzuty przekroczenia uprawnień w związku ze współpracą z Federalną Służbą Bezpieczeństwa.

Pytel pisała o wizycie ŻW już późnym wieczorem. “Nie było nas, weszli jak do siebie, córka została rozpytana na legitymację służbową. Poszli, nawet nie zamknęli za sobą furtki. Chętnie poznałabym powód częstych wizyt, bo chyba nie chodzi o zastraszenia?” – napisała.

“Jeśli panowie chcą dostarczyć pismo to od tego jest poczta. Mój mąż nie jest i nie był wojskowym. Był funkcjonariuszem. Tym bardziej działania ŻW nie są zrozumiałe” – podkreśliła.

Piotr Pytel to polski funkcjonariusz służb specjalnych, generał brygady, w latach 2014-2015 szef SKW. W grudniu 2016 r. prokuratura postawiła mu zarzuty przekroczenia uprawnień. Chodziło o rzekomą współpracę z rosyjskim wywiadem. Współpraca między SKW i FSB miała zostać nawiązana bez zgody rządu.

Comments Brak komentarzy »

Dolnośląska policja i bliscy poszukują 16-letniej Amandy Topol z Wrocławia. Dziewczyna wyszła z domu w piątek 10 listopada i do tej pory nie skontaktowała się z rodziną. Amanda Topol jest średniego wzrostu, ma niebieskie oczy oraz włosy farbowane na blond. Znakiem rozpoznawczym jest duży pieprzyk na prawym policzku. Kiedy wychodziła w piątkowy poranek z domu, miała na sobie różową kurtkę nazywaną “bomberką”.

- Dzień wcześniej córka się z nami pokłóciła. Możemy przypuszczać, że specjalnie nie chce wrócić do domu – mówi Aneta Topol w rozmowie z “Gazetą Wrocławską”.

Dodaje, że nastolatka nie ma przy sobie telefonu i nie można się z nią skontaktować. Rodzina prosi o pomoc każdego, kto może wskazać miejsce pobytu Amandy. Kontaktować można się z bliskimi 16-latki – tel. 886 515 853 albo z z najbliższą jednostką policji.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

W Niepołomicach zapanował strach po tym, co wydarzyło się w domu Pawła W. Mężczyzna zabił żonę, wielokrotnie raniąc ją ostrym narzędziem. Pojawiły się informacje, że to prawdopodobnie były rzecznik Legii. Do tragedii doszło we wtorek 31 października około godziny 10 rano. Na osiedle Jazy w Niepołomicach przyjechała policja, która wcześniej otrzymała zawiadomienie o morderstwie. To sam sprawca zadzwonił i powiedział, że zabił swoją partnerkę.

“Dziennik Polski” informuje, że 50-letni Paweł W. trafił do aresztu. Gazeta dodaje, że sprawcą prawdopodobnie jest były rzecznik prasowy Legii Warszawa.

- Trwają czynności z udziałem prokuratora, pod kątem popełnienia przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. W tej chwili więcej informacji nie udzielamy, z uwagi na dobro śledztwa – komentuje w “Dzienniku Polskim” Magdalena Chwastek, rzecznik policji w Wieliczce.

Ofiarą jest młodsza o 20 lat żona Pawła W., która zmarła od wielu ciosów ostrym narzędziem. Mieli dwójkę dzieci. 9-letnia córka w czasie tragedii była w szkole. Z kolei 7-miesięczna córka podobno była w mieszkaniu. Dzieci trafiły pod opiekę Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Niepołomicach.

Sąsiedzi opowiadają, że państwo W. byli dziwną rodziną. Często zmieniali miejsce zamieszkania i podobno od pewnego czasu byli bezrobotni. Paweł W. w przeszłości już raz trafił do aresztu. W 2008 roku “Fakt” informował, że ówczesny rzecznik Legii trafił za kraty po uprawomocnieniu wyroku za przekręty finansowe.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

W jednym z domów w Niepołomicach w Małopolsce policja znalazła zwłoki kobiety z podciętym gardłem i licznymi ranami kłutymi. W domu było dziecko. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa. Jak informuje RMF FM zatrzymano 50-letniego męża kobiety. Paweł W. przyznał się do dokonania morderstwa.

W domu znajdowało się siedmiomiesięczne dziecko, które zostało oddane pod opiekę dziadków. Trafiła do nich także 9-letnia dziewczynka. Na szczęście w czasie tragedii była w szkole. Na miejscu pracują śledczy.

Nie są jeszcze znane przyczyny zabójstwa.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

​Dwóch nastolatków ze Zgierza strzelało z wiatrówki z okna mieszkania. W pewnym momencie trafili w szybę przejeżdżającego autobusu. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń – poinformowała rzeczniczka policji w Łódzkiem Joanna Kącka. Jak wyjaśniła, o strzałach z wiatrówki poinformowany został dyżurny zgierskiej komendy policji. Przybyli na miejsce zdarzenia funkcjonariusze ustalili, że kierowca autobusu usłyszał w pewnym momencie huk, a kiedy zatrzymał pojazd, zauważył uszkodzenie podwójnej, bocznej szyby.

Zwrócił również uwagę na chłopców podejrzanie zachowujących się w oknie jednego z mieszkań pobliskiego domu. Poprosił ich, aby zeszli na dół. W rozmowie z kierowcą przyznali, że strzelali z wiatrówki. Jak się okazało, chłopcy tego dnia odebrali z paczkomatu przesyłkę dla ojca jednego z nich. Wiedzieli, że znajduje się w niej kupiona wiatrówka i mimo, że rodzic zakazał otwierania paczki, ciekawość okazała się silniejsza.

Poszli do mieszkania i z okna oddali po kilka strzałów. Twierdzili, że celowali w różne przedmioty jak np. butelki leżące na ziemi, ale nie strzelali do autobusu.

Wiatrówka została zabezpieczona przez policję. Materiały najprawdopodobniej zostaną przekazane do sądu rodzinnego i nieletnich. Policja apeluje i zwraca uwagę, że choć część wiatrówek nie wymaga posiadania zezwolenia czy też rejestracji, to nie są to zabawki dla dzieci, czy też nieodpowiedzialnych dorosłych. Za konsekwencje ich użycia grożą sankcje karne.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

W domu sprawcy masakry w Las Vegas znaleziono broń palną, materiały wybuchowe i amunicję – poinformowała w poniedziałek po południu czasu lokalnego miejscowa policja. Według najnowszego bilansu liczba ofiar śmiertelnych strzelaniny wzrosła do 59. Szeryf Joseph Lombardo poinformował na konferencji prasowej, że w domu Stephena Paddocka w miejscowości Mesquite, położonej 120 km od Las Vegas, policja znalazła 18 sztuk broni palnej, materiały wybuchowe i tysiące sztuk amunicji, a także urządzenia elektroniczne, które są teraz badane.

Broń w pokoju hotelowym

W samochodzie Paddocka odkryto znaczną ilość azotanu amonu, który może być wykorzystany do budowy ładunków wybuchowych. W pokoju hotelowym, z którego 64-letni Stephen Paddock strzelał do uczestników koncertu, znaleziono co najmniej 17 sztuk broni. Szeryf Lombardo poinformował, że liczba ofiar śmiertelnych strzelaniny w Las Vegas wzrosła do 59. Rannych jest 527 osób.

Ludzie uciekali w panice

Sprawca strzelał z 32. piętra hotelu Mandalay Bay, w pobliżu którego pod gołym niebem odbywał się koncert w ramach festiwalu muzyki country Route 91 Harvest, na który przyszło ok. 22 tys. osób. Ludzie uciekali w panice, w niektórych przypadkach tratując się wzajemnie.

Napastnik popełnił samobójstwo. Policja szybko ustaliła jego tożsamość. Paddock najprawdopodobniej działał w pojedynkę. Dotychczas nie podano żadnych informacji o motywach jego działania. Do ataku przyznało się Państwo Islamskie (IS), ale FBI poinformowało, że nie wykryło dotąd żadnych powiązań między sprawcą strzelaniny w Las Vegas a którąś z międzynarodowych organizacji terrorystycznych, a CIA oświadczyła, że wie o deklaracji IS, lecz przestrzegła przed wyciąganiem pochopnych wniosków.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Dramat w Pszowie na Śląsku. Dziś rano w jednym z domów znaleziono ciało kobiety. Były na nim ślady bieżnika opon samochodowych. Na miejscu wciąż pracuje prokurator oraz policjanci, którzy od kilku godzin zbierają ślady.

Wiadomo, że w domu był też znajomy nieżyjącej kobiety. Mężczyzna został zabrany do szpitala. Najprawdopodobniej próbował popełnić samobójstwo. Jak usłyszał reporter RMF FM w prokuraturze w Wodzisławiu Śląskim, na jutro zaplanowano sekcję zwłok. Powinna ona dać wstępną odpowiedź na pytanie o przyczynę śmierci kobiety.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

17-letnia Rosjanka zostawiła swojego niespełna rocznego synka w mieszkaniu i przez tydzień imprezowała. Dziecko zmarło z głodu, a jego matce grozi teraz długoletnie więzienie.

Ta wstrząsająca historia wydarzyła się w Rostowie nad Donem. 17-letnia Viktoria mieszkała tam ze swoim mężem. Gdy ten otrzymał wezwanie do wojska, kobieta została sama z dzieckiem. Pewnego dnia postanowiła wyjść na imprezę i zostawiła 9-miesięcznego synka samego w domu.

Nie wracała przez tydzień, ostro przez ten czas imprezując. W międzyczasie aktywne udzielała się w mediach społecznościowych. W tym czasie dziecko konało z głodu w męczarniach.

Jego losem zainteresowali się w końcu sąsiedzi, zaniepokojeni długą nieobecnością kobiety. Wezwali oni policję. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce i weszli do mieszkania, ich oczom ukazał się makabryczny widok zmarłego z głodu niemowlęcia.

17-latka miała powiedzieć śledczym, że nie chciała tego dziecka. Teraz za wystawienie chłopczyka na pewną śmierć grozi jej 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Śledczy działający pod nadzorem specprokuratora Roberta Muellera wynieśli z domu Manaforta w Aleksandrii w stanie Wirginia dokumenty i inne materiały. Nalot przeprowadzono 26 lipca, dzień po dobrowolnym spotkaniu Manaforta z senacką komisją ds. wywiadu. Amerykańskie media poinformowały o nim dopiero teraz, powołując się na ludzi zaznajomionych ze śledztwem Muellera. Ów specjalny prokurator bada kwestie rosyjskiej ingerencji w kampanię wyborczą w USA i kontaktów sztabu Donalda Trumpa z Rosjanami.

Śledczy mieli nakaz przeszukania. Weszli do domu Manaforta w należącej do aglomeracji Waszyngtonu Aleksandrii przed świtem, bez żadnej zapowiedzi. Wynieśli z niego dokumenty i inne materiały, w tym te, które Manafort wcześniej przekazywał już komisjom ds. wywiadu w Senacie i Izbie Reprezentantów.

Wśród wręczonych Kongresowi materiałów znalazły się podobno m.in. notatki z kontrowersyjnego spotkania Donalda Trumpa jr., prezydenckiego zięcia Jareda Kushnera i Manaforta z prokremlowską rosyjską prawniczką Natalią Weselnicką, które miało miejsce w czerwcu ub. roku w nowojorskiej Trump Tower.

Rzecznik Manaforta potwierdził przeszukanie dodając, że b. szef kampanii wyborczej Trumpa współpracował ze śledczymi.

Paul Manafort zataił fakty przed specprokuratorem?
„Washington Post” spekuluje, iż Mueller mógł uznać, że Manafort nie ujawnia całej prawdy. Być może chciał wysłać mocny sygnał otoczeniu Trumpa. Całkiem prawdopodobne też, że szuka informacji pogrążających Manaforta nie związanych z kampanią, by „zachęcić” go do dostarczenia informacji obciążających innych współpracowników Trumpa.

Paul Manafort był szefem kampanii Donalda Trumpa od marca do sierpnia ub. roku. Zrezygnował po publikacji „New York Timesa”, który ujawnił, że ukraińskie biuro antykorupcyjne znalazło w Kijowie spis tajnych wydatków byłego prorosyjskiego prezydenta Wiktora Janukowycza i jego Partii Regionów. Wynika z nich, że Amerykanin otrzymywał znaczne sumy za doradzanie Janukowyczowi. Działalność ta skończyła się na początku 2014 r., gdy po protestach na Majdanie Janukowycz uciekł do Rosji.

Manafort nie przekazał tej informacji wbrew amerykańskim przepisom, które wymagają zgłoszenia działalności na rzecz zagranicznych rządów w ciągu 10 dni od jej podjęcia.

Zarejestrował ją dopiero pod koniec czerwca br (jego rzecznik zaznacza, że proces rejestracji rozpoczął się wcześniej, jeszcze przed listopadowymi wyborami). Z dokumentów złożonych w Departamencie Sprawiedliwości wynika, że w latach 2012-2014 firma Manaforta DMP International dostała od Partii Regionów 17,1 mln dol.

Manafort na celowniku śledczych
Wśród ponad 30 prokuratorów, śledczych i innych ekspertów pracujących w specgrupie Muellera niektórzy skupiają się tylko na Manaforcie (inna podgrupa rozpracowuje b. doradcę Trumpa ds. bezpieczeństwa Michaela Flynna, który w lutym zrezygnował z posady po ujawnieniu jego niejasnych kontaktów z rosyjskim ambasadorem).

Pod lupą ludzi Muellera są nie tylko kontakty b. szefa kampanii Trumpa z Rosjanami. Sprawdzają oni również, czy interesy Manaforta na Ukrainie nie naruszały przepisów o praniu brudnych pieniędzy lub przepisów podatkowych. FBI przygląda się interesom prowadzonym przez Manaforta wspólnie z jego zięciem, Jeffrey’em Yohai. Ten ostatni dzięki pieniądzom od teścia i innych inwestorów kupował luksusowe apartamenty w Nowym Jorku i Hollywood. Działalność finansową Manaforta niezależnie badają też prokurator generalny Nowego Jorku Eric Schneiderman i prokurator dystryktu Manhattanu Cyrus Vance jr.
Źródło info i foto: Wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »