CBA sprawdza, czy Donald Tusk wiedział o korupcyjnych działaniach byłego ministra transportu

W śledztwie dotyczącym przestępstw korupcyjnych, których miał się dopuścić Sławomir Nowak, badany jest wątek Donalda Tuska. CBA sprawdza m.in. czy były premier wiedział o całym procederze.

Czy Donald Tusk wiedział o tym, że Sławomir Nowak, który pełnił funkcję ministra transportu w jego rządzie, dopuszczał się przestępstw korupcyjnych? Odpowiedzi na tego typu pytania próbuje znaleźć Centralne Biuro Antykorupcyjne, o czym w rozmowie z telewizją wPolsce.pl mówił rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

– Mogę powiedzieć, że tego typu wątki i tezy oraz hipotezy są badane w śledztwie. Na tym etapie nie zamykamy się na żaden scenariusz i analizujemy dowody. W tych analizach bierzemy również fakt, jakie formalne stanowiska sprawował Sławomir N., w czasie, gdy miał dopuszczać się działań o charakterze korupcyjnym i z tego również wyciągamy wnioski. Nie uprzedzajmy jednak faktów, zobaczymy gdzie doprowadzą nas kolejne wątki – powiedział Żaryn.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Donald Tusk nie pojawi się jutro przed komisją śledczą ds. VAT

Donald Tusk nie pojawi się we wtorek na przesłuchaniu przed sejmową komisją śledczą do spraw VAT. Jak napisał jego pełnomocnik Roman Giertych: „Złożyłem wniosek o usprawiedliwienie jutrzejszej nieobecności mojego klienta. (…) Tak jak już przed ostatnim przesłuchaniem sygnalizowałem Komisji w końcówce kadencji PDT jest bardzo zajęty”.

Na razie nie ma nowego terminu przesłuchania Donalda Tuska.

Po raz pierwszy Donald Tusk zeznawał przed komisją śledczą ds. VAT 17 czerwca tego roku. Jak powiedział w ostatni piątek wiceprzewodniczący komisji Kazimierz Smoliński (PiS), ma jeszcze bardzo dużo pytań do byłego premiera. Jak tłumaczył, chodzi o to, że poprzednie przesłuchanie było bardzo krótkie. W dalszym ciągu nie wiem, na ile premier miał wiedzę o tym, o czym raportowały podległe mu służby – o wyłudzeniach – dodał poseł PiS.

Do tej pory komisja śledcza ds. VAT przesłuchała kilkudziesięciu świadków. Jako pierwszy, we wrześniu ubiegłego roku zeznawał były wiceminister finansów w latach 1992-96 Witold Modzelewski, a ostatnim świadkiem- 9 lipca – był były podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Andrzej Parafianowicz.

Komisja śledcza ds. VAT została powołana na początku lipca 2018 roku.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Skazano mężczyznę, który groził zamordowaniem Donalda Tuska

W piątek został skazany mężczyzna, który groził zamordowaniem Donalda Tuska – poinformował na Twitterze mec. Roman Giertych. Jak przekazał Giertych, mężczyzna został skazany na pięć miesięcy pozbawienia wolności, a po odbywaniu kary ma przejść terapię. Ma również zakaz zbliżania się do Donalda Tuska. Chodzi o groźby, które były kierowane pod adresem byłego premiera w styczniu, po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Mężczyzna zadzwonił pod numer alarmowy 112 i powiedział operatorowi: „Zginął Adamowicz, zginie Tusk i dostanie kulkę w łeb”.
Źródło info i foto: interia.pl

Sejmowa komisja śledcza ds. VAT. Były minister mógł popełnić przestępstwo

W środę po godz. 10 rozpoczęło się posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. VAT, która miała przesłuchać byłego premiera Donalda Tuska. Szef Rady Europejskiej nie stawił się na przesłuchanie. Jak poinformował przewodniczący komisji Marcin Horała, komisja złożyła wniosek o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego ministra finansów Mateusza Szczurka.

Wniosek w sprawie byłego ministra finansów

Przewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. VAT Marcin Horała (PiS) przedstawił wniosek o złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez byłego ministra finansów Mateusza Szczurka. Jak mówił, miał on m.in. doprowadzić do szkody Skarbu Państwa w kwocie mogącej dochodzić do 8 mld zł.

„Niniejszym komisja zawiadamia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pana Mateusza Szczurka. W lutym 2015 roku. To jest w okresie, gdy pełnił funkcję ministra finansów. Przestępstwo to polegało na niedopełnieniu obowiązków poprzez niedopuszczenie do przeprowadzenia prac legislacyjnych i przyjęcia w formie ustawy rozwiązań prawnych, uszczelniających system podatkowy w zakresie poboru podatków od towaru i usług, które zapobiegałaby dokonywaniu wyłudzeń od podatku i usług oraz zaniżania należnego podatku od towaru i usług. Co może stanowić czyn opisany w artykule 231 par. 1 i 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 roku Kodeks Karny” – brzmi treść wniosku, który odczytywał Horała.

Jak mówił, komisja śledcza „zawiadamia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, polegającego na tym, iż będąc odpowiedzialnym na podstawie przepisów ustawy o Działach Administracji Rządowej, za realizację dochodów z podatków bezpośrednich, pośrednich oraz opłat poprzez opisane powyżej niedopełnienie obowiązków, uniemożliwił prawidłową realizację dochodów z podatków pośrednich, czyli doprowadził do wyrządzenia znacznej szkody Skarbowi Państwa w kwocie trudnej do oszacowania, a mogącej dochodzić do 8 mld zł.”

Donald Tusk się nie stawił

Donald Tusk, pytany we wtorek w Brukseli, czy pojawi się na przesłuchaniu przed sejmową komisją śledczą, powiedział, że w tym tygodniu nie będzie to możliwe. „W zeszłym tygodniu mój pełnomocnik poinformował, że jestem dokładnie od jutra na czele delegacji europejskiej w kilku państwach azjatyckich, ale jestem przekonany, że pełnomocnik znajdzie z komisją datę, która będzie możliwa” – zaznaczył.

Tusk zwrócił uwagę, że zawsze stawia się na wezwania organów państwa polskiego. „W tym tygodniu nie będzie to możliwe, ale na pewno znajdziemy czas, taki, który będzie można uzgodnić” – dodał.

Kłopotliwy list

We wtorek po południu mec. Roman Giertych zamieścił na Twitterze zdjęcie potwierdzenia nadania przesyłki poleconej z ub. piątku (24 maja br. – PAP) zaadresowanej do przewodniczącego komisji Marcina Horały.

Przed rozpoczęciem środowego posiedzenia Giertych ponownie tłumaczył, że w związku z wyjazdem szefa Rady do Azji Środkowej w ubiegłym tygodniu skierował do komisji wniosek o przesunięcie przesłuchania.

Pytany, co działo się z korespondencją, pełnomocnik przewodniczącego RE stwierdził, że pytanie to należałoby skierować do Poczty Polskiej, ponieważ list został wysłany w piątek na poczcie przy ul. Kopernika w Warszawie. „Słyszałem, że dzisiaj list wreszcie dotarł do pana przewodniczącego (komisji, Marcina Horały), więc mieliśmy dosyć szczególny rekord, mianowicie kilometr list szedł pięć dni” – powiedział.

Dopytywany, dlaczego pismo wysłano jako list ekonomiczny, a nie priorytetowy, Giertych wyjaśnił, że został on wysłany „w takim terminie, który zapewniał, żeby doszedł”. „I list doszedł” – dodał.

Adwokat przyznał również, że list był jedyną formą, poprzez którą przekazano komisji informację o nieobecności Tuska. „Ale też jest stąd tutaj moja obecność, żeby przedstawić kalendarz pana przewodniczącego (…), że po prostu nie mógł być dzisiaj obecny” – wskazał.
Źródło info i foto: interia.pl

Areszt dla 48-latka, który groził śmiercią Donaldowie Tuskowi

Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o areszt tymczasowy dla 48-letniego gdańszczanina. Mężczyzna w poniedziałek groził, że zabije Donalda Tuska. W czwartek po południu informowaliśmy, że Prokuratura Okręgowa w Gdańsku pracuje nad wnioskiem do sądu o areszt dla mężczyzny. Teraz Radio Zet podaje na Twitterze, że sąd przychylił się do wniosku. 48-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Mężczyzna w poniedziałek ok. godz. 21 zadzwonił do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego i zagroził, że zabije przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. Według „Dziennika Bałtyckiego” miał powiedzieć do słuchawki: „Zginął Adamowicz, zginie Tusk, do widzenia”.

Już na drugi dzień mężczyzna został zatrzymany w mieszkaniu na terenie miasta przez policjantów gdańskiej komendy. Funkcjonariusze zabezpieczyli nagranie, na którym mężczyzna groził Tuskowi, przesłuchali świadków i zabezpieczyli dwa telefony, z których 48-latek mógł dzwonić. Postawiono mu zarzut kierowania gróźb.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Groził, że zabije Donalda Tuska. 48-latek z Gdańska zatrzymany

Policja zatrzymała w środę 48-letniego mieszkańca Gdańska, podejrzewanego o telefoniczne groźby zamordowania przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. – Mężczyzna został zatrzymany w mieszkaniu, w którym przebywał. Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli dwa telefony komórkowe, z których mogły być wykonane telefony grożące śmiercią Donaldowi Tuskowi – poinformował PAP asp. sztab. Mariusz Chrzanowski z biura prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy 112 z groźbą zamordowania szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska. Nagraną rozmowę przesłali policjantom pracownicy Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego.

Po odebraniu zgłoszenia policjanci zabezpieczyli zarejestrowaną rozmowę i poinformowali o groźbach prokuraturę. Informacja o zdarzeniu została wysłana również do Sopotu. – Tam policjanci z komendy sopockiej podejmą czynności w zakresie ochrony pokrzywdzonego – informował wcześniej Chrzanowski.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński poinformował we wtorek, że policja zatrzymała trzy osoby, które po ataku na Pawła Adamowicza wzywały do „kolejnych morderstw”. Zaapelował jednocześnie o rozsądek i odpowiedzialność za słowa.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie Michała Tuska. Nie zdradzał poufnych danych

Syn byłego premiera Michał Tusk nie zdradził Marcinowi P., twórcy piramidy finansowej, poufnych danych o lotniskach – czytamy w środowej „Rzeczpospolitej”.

„Rz” ustaliła, że łódzka Prokuratura Okręgowa umorzyła sprawę przekazywania przez Michała Tuska tajemnic dotyczących przewoźników lotniczych Marcinowi P. – twórcy Amber Gold. „Śledztwo zostało umorzone z braku znamion przestępstwa” – poinformował cytowany w gazecie rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi prok. Krzysztof Kopania.

Jak czytamy, łódzka prokuratura badała, czy młody Tusk przekazywał Marcinowi P. poufne dane marketingowe pomocne w podejmowaniu strategicznych decyzji w lotnictwie. „Juniora obciążył P., twierdząc, że ten podał mu stawki, jakie lotnictwo pobiera od linii WizzAir za obsługę pasażerską” – napisano.

Kopania wyjaśnił w „Rz”, że śledczy badali, czy doszło do naruszenia art. 23 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. „Ustaliliśmy, że przekazywane dane nie miały jednak charakteru poufnego i nie stanowiły tajemnicy przedsiębiorstwa, o której mówi przepis” – powiedział.

Umorzenie wątku danych – czytamy – nie kończy sprawy młodego Tuska. „Łódzka Prokuratura Regionalna bada bowiem, jak doszło do wypłacenia mu wynagrodzenia po upadku OLT” – podała „Rz”.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Donald Tusk zeznaje przed komisją ds. Amber Gold

Przewodniczący Rady Europejskiej, były premier Donald Tusk przyjechał w poniedziałek rano do Sejmu na przesłuchanie przez sejmową komisją śledczą do spraw Amber Gold. Transmisja od godziny 10 w TVN24.

– Nie uczestniczę w quizie – powiedział Tusk, gdy Wassermann zapytała, kto nadzorował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Pytany o zamieszanie z terminem przesłuchania, Donald Tusk odpowiedział, że nie chce być złośliwy. – Ja byłem do dyspozycji, czekałem na terminy, komisja mi wyznaczyła trzy terminy, odpowiedziałem pozytywnie. Pierwszy odpadł, zaproponowałem drugi, nie było zgody. Zaproponowano bez żadnej konsultacji ze mną trzeci, czyli dzisiejszy. Nie było to dla mnie łatwe, ale też nie grymaszę i postanowiłem skorzystać także z tego zaproszenia, ale oczywiście nie ułatwia to życia – dodał.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Nowy termin przesłuchania Donalda Tuska

Szefowa komisji śledczej ds. Amber Gold Małgorzata Wassermann potwierdziła ustalenia reportera RMF FM Patryka Michalskiego: przesłuchanie przez sejmowych śledczych Donalda Tuska odbędzie się dopiero 5 listopada, a nie – jak pierwotnie planowano i ustalono z szefem Rady Europejskiej – 2 października.

Wassermann potwierdziła również, że decyzja o zmianie terminu ma związek z trwającą kampanią przed wyborami samorządowymi, w których ona sama ubiega się o fotel prezydenta Krakowa. „Nie chcę spotykać się z zarzutem, że (przesłuchanie Donalda Tuska) jest elementem mojej kampanii, bo nie jest” – podkreśliła. Na razie nie wiadomo jednak, czy były premier zaakceptuje nowy termin stawiennictwa przed komisją.
xŹródło info i foto: RMF24.pl

Afera Amber Gold. Małgorzata Wassermann o przesłuchaniu Donalda Tuska

W przyszłym tygodniu sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold ustali termin przesłuchania byłego premiera, a obecnie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska – poinformowała PAP przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS). Jak dodała, jego przesłuchanie może się odbyć po 20 września.

„W najbliższym tygodniu podczas posiedzenia komisji będziemy ustalać termin przesłuchania Donalda Tuska. Sądzę, że odbędzie się ono w drugiej połowie września” – zapowiedziała w rozmowie z PAP Wassermann.

„Podejrzewam, że odbędzie się ono po 20 września” – doprecyzowała.

Jak tłumaczyła, komisja chce ustalić termin przesłuchania byłego premiera z dużym wyprzedzeniem, tak by mógł on dostosować go do swojego kalendarza.

Wassermann wielokrotnie informowała, że Donald Tusk ma być ostatnim świadkiem, jakiego przesłucha komisja. W niedawnej rozmowie z PAP zapowiedziała, że raport końcowy z prac komisji powinien być gotowy w listopadzie.

Celem powołanej w lipcu 2016 r. komisji śledczej jest zbadanie i ocenienie prawidłowości i legalności działań podejmowanych wobec Amber Gold przez rząd, w szczególności ministrów: finansów, gospodarki, infrastruktury, spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i podległych im funkcjonariuszy publicznych.

Do zadań komisji należy też zbadanie działań, jakie podejmowali w sprawie spółki: prezes UOKiK, Generalny Inspektor Informacji Finansowej, prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego, a także prokuratura oraz organy powołane do ścigania przestępstw, w szczególności szefowie ABW i CBA oraz Komendant Główny Policji i podlegli im funkcjonariusze publiczni. Komisja śledcza ma także zbadać działania podejmowane w sprawie Amber Gold przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.

Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.
Źródło info i foto: interia.pl