Posts Tagged “drogówka”

32-letni syn posłanki PO jadąc przez Szczawno-Zdrój swoim zachowaniem wzbudził podejrzenie policjantów drogówki. Został zatrzymany do kontroli, w wyniku której funkcjonariusze znaleźli przy nim niedopalonego skręta z konopi indyjskich.

Maciej M. miał “zachowywać się irracjonalnie” – jak opisali funkcjonariusze. Pomimo tego, że było już ciemno, jechał z wyłączonymi światłami. Policjanci po zatrzymaniu wyczuli wydobywające się z wnętrza samochodu zapach marihuany. Stało się to podstawą do szczegółowej rewizji 32-latka, przy którym ostatecznie znaleziono niedopalonego skręta z konopi indyjskich (0,75g).

Zatrzymanemu pobrano krew do analizy, która ma wykazać, czy prowadził pod wpływem używki. Policjanci przeszukali także mieszkanie syna posłanki PO, gdzie znaleźli białą substancję, która okazała się być amfetaminą. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania narkotyków, za co grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Rolls-Royce na dubajskich numerach rejestracyjnych nie zatrzymał się we wtorek do kontroli policyjnej na trasie 61 w woj. podlaskim. Funkcjonariusze z grajewskiej drogówki ruszyli w pościg. Kierowca luksusowej limuzyny nie dawał jednak za wygraną, dopiero przy wsparciu policjantów z Kolna udało się go zatrzymać w Piątnicy. Rolls-Royce z Dubaju, którym jechało dwóch mężczyzn i młoda kobieta, nie zatrzymał się do kontroli drogowej, której ok. południa próbowali dokonać policjanci z drogówki w Grajewie. Samochód zaczął uciekać w kierunku Stawisk.

Kierowca nie reagował na sygnały do zatrzymania, policjanci o wsparcie poprosili kolegów z policji w Kolnie. Wspólnie przeprowadzona akcja pościgowa zakończyła się sukcesem po ok. 60 kilometrach, w Piątnicy. Kierowca i pasażerowie zostali sprawdzeni przez łomżyńską policję i oddani w ręce kolegów z Kolna.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z katowickiej drogówki, dzięki skoordynowanym międzynarodowym działaniom policji austriackiej, czeskiej i polskiej, po kilkunastominutowym pościgu zatrzymali kierowcę skradzionego w Austrii mercedesa. 33-latek najpierw chciał potrącić policjanta, a następnie uciekając „pod prąd” drogą krajową nr 86, stwarzał poważne zagrożenie w ruchu drogowym. O jego dalszym losie wkrótce zdecyduje prokurator i sąd.

W wyniku skoordynowanych międzynarodowych działań policji austriackiej, czeskiej i polskiej, mundurowi z katowickiej komendy otrzymali informację, że po terenie śląska może poruszać się samochód, pochodzący z kradzieży. Taką informację otrzymały wszystkie patrole w mieście. Kilkanaście minut przed 15.00 policjanci z katowickiej drogówki zauważyli na ulicy Mysłowickiej podejrzanego mercedesa i zatrzymali go do kontroli. W pewnym momencie, gdy policjant wyszedł z radiowozu, kierowca auta gwałtownie ruszył, chcąc potrącić stróża prawa, który na szczęście szybko odskoczył i nie doznał żadnych obrażeń. Razem z policjantką ruszył w pościg za uciekającym mercedesem.

Pirat drogowy w czasie desperackiej ucieczki nie zważał na żadne przepisy ruchu drogowego. Jechał z bardzo dużą prędkością i przejeżdżał na czerwonym świetle. W pewnym momencie kierowca wjechał „pod prąd” na drogę krajową nr 86. Z uwagi na zagrożenie dla innych kierowców, policjanci wykorzystali radiowóz jako tzw. środek przymusu bezpośredniego. Na zjeździe na autostradę A4, dogonili uciekającego i radiowozem zajechali mu drogę, zmuszając do zatrzymania się.

Kierowcą okazał się 33-letni obywatel Austrii. Badanie stanu trzeźwości kierowcy nie wykazało w jego organizmie alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. O jego dalszym losie wkrótce zdecyduje prokurator i sąd.
Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjant zastrzelił 29-letniego kierowcę na drodze w Karolinie Północnej (Stany Zjednoczone), gdy ten po zatrzymaniu zaczął machać rękami. Okazało się, że mężczyzna próbował tłumaczyć się w języku migowym, cierpiał bowiem na zaburzenie mowy i słuchu. Nie miał broni.

Do tragedii doszło przy zjeździe z autostrady w rejonie miasta Charlotte. Daniel Kevin Harris został zatrzymany po pościgu za przekraczanie prędkości przez funkcjonariusza z drogówki.

– Jechałem swoim pasem, nagle wyprzedziło mnie auto oraz goniący je radiowóz. Po około dziesięciu sekundach usłyszałem strzał – opisywał świadek zdarzenia Mark Barringer w rozmowie z NBC.

Policja wydała komunikat, że kierowca został zabity po scysji z funkcjonariuszem. Sąsiedzi Harrisa twierdzą natomiast – gdyż zginął tuż przed własnym domem – że strzały padły niemal zaraz po tym, gdy mężczyzna wysiadł z auta. Policjant został zawieszony w pełnieniu obowiązków na czas śledztwa.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

W ręce policjantów z Częstochowy wpadł 19-latek, który uciekał quadem przed patrolem drogówki przez centrum miasta. Złamał przy tym szereg przepisów o ruchu drogowym. Mężczyzna przejeżdżał skrzyżowania na czerwonym świetle, jechał pod prąd i zajeżdżał drogę policjantom, zmuszając ich do gwałtownego hamowania.

Ktoś zadzwonił na policję, że w Częstochowie po ulicy Kilińskiego mają jeździć motocykliści, którzy łamią przepisy ruchu drogowego. Kiedy policjanci pojechali na miejsce, zobaczyli młodego człowieka na quadzie. Ten na ich widok zaczął uciekać ulicą Kościuszki w kierunku alei Armii Krajowej. Pędził pod prąd i przejeżdżał przez skrzyżowania na czerwonym świetle, czym zmuszał innych kierujących do gwałtownego hamowania. 19-latek zajeżdżał też drogę policyjnym motocyklom.

Pościg zakończył się w miejscowości Wola Kiedrzyńska, gdzie wjechał gruntową drogą do lasu. Policjanci ustalili jednak dane pirata drogowego, dotarli do niego i zatrzymali. Mężczyzna usłyszał zarzut sprowadzenia zagrożenia katastrofą komunikacyjną.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Zwykła kontrola drogowa zamieniła się w dziki pościg! Nad ranem przy ul. Wileńskiej policjanci zatrzymali auto, którego pasażer okazał się być poszukiwanym rabusiem. Gdy mundurowi chcieli go zatrzymać, kierowca wcisnął gaz do dechy i zaczął uciekać. Bandyci wpadli, bo rozbili się na miejskim autobusie.

Ta akcja musiała obudzić całą Pragę. Około godz. 3.30 prowadzący rutynową kontrolę patrol drogówki zatrzymał peugeota 308. Jechało nim dwóch mężczyzn. Panowie zostali poproszeni o dokumenty, a funkcjonariusze sprawdzili ich dane w specjalnej bazie. Gdy w radiowozie wstukali w komputer nazwisko pasażera, okazało się, że jest on poszukiwany przez policję z Ostrowi Mazowieckiej. – Kiedy chcieliśmy go zatrzymać, kierowca zablokował pojazd i ruszył. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli pościg – mówi Paulina Onyszko z północnopraskiej policji.

Rozpędzony peugeot mknął ulicami Pragi-Północ i prawdopodobnie zniknąłby funkcjonariuszom z oczu, gdyby kierowca nie stracił kontroli nad pojazdem. Na ul. Jagiellońskiej za rondem Starzyńskiego uciekinierzy wpadli w poślizg i wjechali w dwa miejskie autobusy. – W wyniku zderzenia trzy osoby zostały ranne, w tym kierowca i pasażer osobówki – dodaje Onyszko. Poobijani bandyci trafili do szpitala.

Poszukiwany przez policję Paweł P.(36 l.) wylądował w praskiej lecznicy, na oddziale chirurgicznym. Przez cały dzień pilnowało go trzech funkcjonariuszy dla niepoznaki ubranych w cywilne stroje. Okazało się, że 36-latek może sobie tą ucieczką zaszkodzić. – Był poszukiwany do sprawy rozboju, do którego doszło na terenie Ostrowi w maju tego roku. Został wtedy skradziony portfel. Mężczyzna nie ma postawionych zarzutów, miał być zatrzymany tylko do wyjaśnienia – mówi asp. sztab. Ewa Kaliszewska z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowi Mazowieckiej. Niewykluczone, że jego podejrzane zachowanie podczas kontroli w Warszawie sprawi, że funkcjonariusze uważniej przyjrzą się jego przeszłości. Za stawianie czynnego oporu, który najprawdopodobniej policja zarzuci kierowcy, grozi z kolei do 3 lata odsiadki.
Żródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

Drogówka z województwa lubuskiego ścigała samochód ukradziony za naszą zachodnią granicą. 31-letni kierowca nie zatrzymał się do kontroli drogowej, jechał bardzo szybko, więc policjanci ruszyli za nim, jednocześnie wzywając posiłki. Mężczyzna uciekał w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego. Policjanci ścigali go przez prawie 20 kilometrów.

- W końcu odcięliśmy drogę uciekinierowi i skierowaliśmy go na polną drogę – mówi nam Sławomir Konieczny z lubuskiej policji.

Kierowca miał w samochodzie amfetaminę, niewykluczone, że sam był pod jej wpływem.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Za nic miał przepisy drogowe, jeździł po chodnikach, pod prąd, zagrażał ludziom. To wszystko działo się w samo południe na ulicach Świebodzina. Policjanci ścigali kierowcę volkswagena, który nie zatrzymał się do kontroli. Za kierownicą siedział 21-letni Litwin, a auto było kradzione. W czwartek koło południa drogówka sprawdzała kierowców na drodze krajowej nr 92 pod Świebodzinem. Jeden z nich, prowadzący volkswagena caddy, nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim.

- Do miasta wjechał na rondzie przy stacji Orlen. Szybko powiadomione zostały wszystkie pobliskie patrole. Kierowca bagatelizował wszelkie przepisy – jeździł pod prąd i po chodnikach. Było to bardzo niebezpieczne. Zagrażał ludziom – wyjaśnia Łukasz Szymański z komendy w Świebodzinie.

Funkcjonariusze musieli być bardzo ostrożni. Nie chcieli zatrzymywać pirata w przypadkowym miejscu. Priorytetem było, żeby nikt nie ucierpiał. – Kierowcę udało się zatrzymać w rejonie placu Jana Pawła II. Tam wjechał pod prąd w jednokierunkową ulicę. Radiowozy zablokowały go z obu stron. Próbował je taranować, rozbił jeszcze zaparkowane samochody – mówi Szymański. W końcu 21-letni obywatel Litwy został zatrzymany. Auto było kradzione. Mężczyzna właśnie wracał z akcji, kradzieży dokonał przed godz. 11 w Berlinie. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Droga, gdzie zatrzymano kierowcę, długo była zablokowana.
Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »

Wielkopolska drogówka zatrzymała do kontroli osobowy samochód. Teoretycznie, wszystko wyglądało zgodnie z prawem. Okazało się jednak, że pod kocem w bagażniku coś zaczęło się ruszać… Policjanci z komendy w Turku zatrzymali w Ewinowie (Wielkopolska) do kontroli skodę, która mocno przekroczyła prędkość. Jechały w niej cztery osoby, wszystkie dokumenty były w porządku, wydawało się więc, że po wystawieniu mandatu, kierowca ruszy dalej. Nagle pod kocem w bagażniku coś się poruszyło. Policjanci zapytali 33-letnią kobietę, która kierowała pojazdem, co za ładunek wiezie. Ta odpowiedziała, że to tylko lalka – pisze policja.pl

Mundurowi jednak zdecydowali się zajrzeć pod koc. Zamiast lalki znaleźli dwuletnie dziecko i 28-letniego mężczyznę. Policjanci uznali to za “rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego”, odebrali więc kobiecie prawo jazdy i skierowali sprawę do sądu. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Dane ponad 100 tys. internautów są już w rękach prokuratury. Chodzi o tych, którzy udostępnili w sieci kilka polskich filmów. Do współpracy z prokuraturą zmuszeni zostali najwięksi dostawcy internetu stacjonarnego. Jedna z warszawskich kancelarii prawnych idzie na wojnę z internautami, a konkretniej z e-piratami. Ci, którzy bezprawnie rozpowszechniają filmy „Czarny czwartek”, „Obława”, „Last minute”, „Być jak Kazimierz Deyna” i „Drogówka”, muszą się liczyć z tym, że ich dane są już w rękach prokuratury. Jak poinformował rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej, zarzuty dotyczą tysięcy osób, nadal trwa jednak gromadzenie danych od operatorów. A ci oddali już do dyspozycji prokuratury kilkadziesiąt numerów IP. Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »