Agenci CBA zatrzymali kolejne dwie osoby w związku z aferą reprywatyzacyjną

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kolejne dwie osoby w sprawie dotyczącej nieprawidłowości przy reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Zatrzymani przez agentów CBA to jeden ze stołecznych urzędników oraz osoba działająca w branży nieruchomości.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski powiedział we wtorek, że funkcjonariusze warszawskiej delegatury CBA po zakończeniu czynności z zatrzymanymi przekażą ich do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.

Mają tam usłyszeć zarzuty korupcyjne w śledztwie dotyczącym przestępstw związanych z reprywatyzacją nieruchomości w Warszawie. Obecnie agenci warszawskiej delegatury CBA prowadzą pod nadzorem prokuratury około 70 śledztw, które dotyczą blisko 200 nieruchomości – podał Brodowski.

Zaznaczył, że 30 grudnia 2019 r. wrocławska prokuratura regionalna skierowała do sądu już siódmy akt oskarżania w związku z tym wielowątkowym postępowaniem.
Źródło info i foto: interia.pl

Grudziądz: Śledczy wyjaśniają tajemniczą śmierć małżeństwa

Tragedia w miejscowości Szynych koło Grudziądza (woj. kujawsko-pomorskie). W sobotę wieczorem policja znalazła samochód, w którym znajdowały się zwłoki. Obok auta leżało ciało drugiej osoby. Z nieoficjalnych ustaleń portalu pomorska.pl wynika, że nie żyje małżeństwo. Mieszkańcy miejscowości Szynych są w szoku. Sprawę badają policjanci.

Policjanci dokonali makabrycznego odkrycia w sobotę około godz. 23:00. Otrzymali zawiadomienie od zaniepokojonych mieszkańców, że w Szynychu od dłuższego czasu stoi samochód z włączonymi światłami awaryjnymi.

– W miejscowości Szynych w sobotę po godzinie 23 odnaleźliśmy pojazd. W aucie było jedno ciało, a drugie znajdowało się poza samochodem. Przez kilka godzin trwały oględziny miejsca zdarzenia i pojazdu. Czynności są nadal w toku. – poinformował w rozmowie z portalem pomorska.pl sierż. sztab. Maciej Szarzyński, oficer prasowy policji w Grudziądzu.

Z nieoficjalnych informacji „Pomorskiej” wynika, że nie żyje mąż i żona. Mężczyzna był pracownikiem gospodarczym w jednej z podległych jednostek organizacyjnych Gminy Grudziądz. Był też strażakiem OSP Szynych. Małżeństwo osierociło troje dzieci.

Na razie nie wiadomo w jakich okolicznościach doszło do tragedii. Wyjaśni to śledztwo nadzorowane przez prokuraturę.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Grudziądz: Policja odnalazła dwa ciała w aucie

Tragedia pod Grudziądzem w województwie kujawsko-pomorskim. Policja odnalazła zwłoki dwóch osób. Jedno ciało znajdowało się w samochodzie. Trwa prokuratorskie śledztwo. Do dramatycznego odkrycia doszło w miejscowości Szynych w sobotę po godzinie 23. Policja z Grudziądza odnalazła samochód, w którym znajdowało się jedno ciało. Pod pojazdem odkryto kolejne zwłoki.

”Gazeta Pomorska” podaje nieoficjalnie, że dwie martwe osoby to małżeństwo. Mężczyzna miał być pracownikiem gospodarczym oraz strażakiem OSP Szynych. Małżeństwo osierociło troje dzieci.

„Jesteśmy w gotowości do niesienia wsparcia, pomocy najbliższej rodzinie jeśli tylko będzie taki sygnał i zakończą się czynności prokuratorskie” – ANDRZEJ RODZIEWICZ, WÓJT GM. GRUDZIĄDZ

Na miejscu zdarzenia przez kilka godzin trwały szczegółowe oględziny. Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi śledztwo w celu wyjaśnienia okoliczności śmierci kobiety i mężczyzny. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zwłoki dwóch osób znalezione w mieszkaniu w Bielsku-Białej

– Dwa ciała w bardzo daleko posuniętym rozkładzie znaleziono w mieszkaniu na peryferiach Bielska-Białej – poinformował w sobotę rzecznik bielskiej policji asp. szt. Roman Szybiak. Przyczyna śmierci nie jest znana. Zostanie przeprowadzona sekcja zwłok.

– W piątek po południu administrator bloku zawiadomił, że z jednego z mieszkań wydobywa się nieprzyjemny zapach. Na miejsce przyjechali policjanci i strażacy. Mieszkanie było zamknięte. Funkcjonariusze weszli przez okno. Wewnątrz znaleźli dwa ciała w bardzo daleko posuniętym rozkładzie. Policjanci z udziałem prokuratora przeprowadzili oględziny kryminalistyczne – powiedział Szybiak.

Właścicielka mieszkania i jej znajomy

Rzecznik bielskich policjantów dodał, że prokurator zarządził sekcję zwłok. Przyczyna śmierci nie jest znana. – Do czasu jej wykonania nawet sama identyfikacja zmarłych nie została przeprowadzona – zaznaczył.

Według nieoficjalnych informacji martwe osoby to blisko 60-letnia właścicielka mieszkania oraz jej nieco młodszy znajomy.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Jelenia Góra: 45-letni Dariusz R. skazany na 15 lat więzienia. Strzelał w mieszkaniu z broni palnej, ranił dwie osoby

Na karę 15 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze mężczyznę oskarżonego o usiłowanie zabójstwa dwóch osób. Oskarżony strzelał do poszkodowanych z broni palnej.

O wyroku jeleniogórskiego sądu poinformował w sobotę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Tomasz Czułowski. Do zdarzeń opisanych w akcie oskarżenia doszło w kwietniu 2017 r. w Bogatyni (Dolnośląskie). 45-letni Dariusz R. w mieszkaniu jednego z pokrzywdzonych strzelił z broni palnej do dwóch mężczyzn. Jeden z nich odniósł obrażenia zagrażające życiu, drugi zaś został lżej ranny. Mężczyźni przeżyli dzięki pomocy lekarskiej.

R. został zatrzymany nazajutrz po popełnieniu zbrodni. Usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa dwóch osób i na wniosek prokuratury został tymczasowo aresztowany. Prokurator Czułowski poinformował, że mężczyzna „konsekwentnie nie przyznawał się do winy”.

Jeleniogórski sąd uznał R. za winnego popełnienia zarzucanej mu zbrodni i wymierzył mu karę 15 lat pozbawienia wolności – poinformował prok. Czułowski.

Wyrok jest nieprawomocny.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Jakub A. mówił o swoich planach. Znały je dwie osoby z Gliwic

Mrowiny próbują otrząsnąć się po tragedii, a na jaw wychodzą nowe informacje. Okazuje się, że o planach zabójcy Kristiny wiedziały aż dwie osoby. Mężczyzna nie tylko proponował 10 tys. zł za morderstwo dziewczynki, ale wskazywał dokładne miejsce, gdzie ma się to wydarzyć.

Morderca Kristiny już miesiąc temu kontaktował się ze znajomym z Gliwic i oferował pieniądze za zabójstwo. „Robił to za pomocą komunikatorów internetowych. Znajomemu złożył kilka propozycji, a następnie je ponawiał” – informuje w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” osoba związana ze sprawą.

Dodaje, że Jakub A. miał w głowie gotowy plan. Wskazywał nawet dokładne miejsce, gdzie chciał, aby doszło do morderstwa Kristiny. To las pomiędzy Imbramowicami a Domanicami, leżący w pobliżu Mrowin, gdzie dziecko mieszkało.
Kto wiedział o planach mężczyzny. Jak ustalili śledczy, co najmniej dwie osoby, czyli znajomy Jakuba A. z Gliwic oraz koleżanka tego mężczyzny – także z woj. śląskiego. Gdy doszło do tragedii, zeznania tej pary bardzo pomogły policji w ustaleniu zabójcy i dotarciu do niego. Dlaczego o zagrożeniu nie poinformowali wcześniej. Osoby zbliżone do sprawy twierdzą, że nie uwierzyli oni iż Jakub A. naprawdę zdolny jest do morderstwa. Myśleli, że młody mężczyzna jest bardzo zazdrosny o matkę Kristiny i będzie szukał z nią głębszej relacji, ale nie wierzyli, że jest gotów posunąć się do zbrodni.

Mrowiny. „Jakub A. mógł to zrobić z zemsty”

Jakub A. miał nie zabić Kristiny z Mrowin dlatego, że go nie lubiła, tylko z zemsty na matce dziewczynki. To miała być kara za odtrącenie jego miłości przez matkę dziewczynki. Mężczyzna podejrzany o morderstwo 10-latki często spędzał z nią czas. – Był opiekuńczy i Kristina by się do niego przekonała – twierdzą znajomi matki w rozmowie z „Super Expressem”.
Źródło info i foto: wp.pl

Ciała dwóch osób znalezione w jednym z mieszkań na Wołominie

Makabryczne odkrycie w Wołominie. W jednym z mieszkań znaleziono zwłoki dwóch osób – kobiety i mężczyzny. Sprawę bada prokuratura. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, prawdopodobnie doszło do rozszerzonego samobójstwa. Ciała 37-letniej kobiety i 21-letniego mężczyzny znaleziono w środę, 7 listopada w jednym z domów przy ulicy Kościelnej.

– Osoby te nie żyły co najmniej od kilku dni – poinformował w rozmowie z TVN24 prokurator Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Śledczy nie chcą ujawniać szczegółów sprawy. Jak nieoficjalnie ustalił Fakt24.pl, kobieta i mężczyzna prawdopodobnie zginęli w wyniku rozszerzonego samobójstwa. Dokładną przyczynę ich śmierci wyjaśni sekcja zwłok.
Źródło info i foto: Fakt.pl

W sprawie GetBack zatrzymano jedną z dyrektorek i szefa biura maklerskiego

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało we wtorek dwie osoby związane ze sprawą spółki GetBack – dowiedziała się PAP. To jedna z dyrektorek w spółce oraz szef biura maklerskiego sprzedającego obligacje GetBack.

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało we wtorek dwie osoby związane ze sprawą spółki GetBack – dowiedziała się PAP. To jedna z dyrektorek w spółce oraz szef biura maklerskiego sprzedającego obligacje GetBack.

Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA potwierdził PAP, że w Warszawie zatrzymano prezesa Polskiego Domu Maklerskiego oraz – pod Warszawą – jednego z dyrektorów w spółce GetBack.

– Trwają przeszukania w miejscach zatrzymań i miejscach aktywności zawodowej tych osób – powiedział PAP Kaczorek.

Polski Dom Maklerski był jedną z firm sprzedających obligacje GetBack.

Śledztwo dotyczące GetBack nadzoruje warszawska prokuratura regionalna. Śledztwo zostało podjęte 24 kwietnia w ramach zespołu prokuratorów, który został powołany przez Prokuraturę Krajową po zawiadomieniach przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie GetBack. Postępowanie dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenia ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji.

KNF zarzuciła byłemu kierownictwu spółki przeprowadzanie operacji finansowych, mających na celu uniknięcie realnej wyceny posiadanych przez spółkę pakietów wierzytelności.

Wobec zatrzymanego przez CBA po powrocie z Izraela prezesa GetBack Konrada K. oraz współpracującego z nim Piotra B. prokuratura wystąpiła o trzymiesięczny areszt, a sąd zaakceptował ten wniosek. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności.

Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty publicznej.

W kwietniu GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBack. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł.

Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono „ze wszystkimi zaangażowanymi stronami”. PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF. W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Dwie osoby nie żyją po strzelaninie w Malmoe

Dwóch mężczyzn zginęło, a kilka osób zostało rannych w poniedziałek wieczorem w strzelaninie w centrum Malmoe na południu Szwecji – poinformowała we wtorek miejscowa policja. Zaznaczono, że incydent nie ma związku z terroryzmem. Policja w Malmoe poinformowała na swej stronie internetowej, że mężczyźni w wieku 18 i 29 lat zmarli w szpitalu w nocy z poniedziałku na wtorek od ran postrzałowych. Pozostali ranni są nadal hospitalizowani.

Strzelanina w Malmoe

W sprawie strzelaniny wszczęto śledztwo, przesłuchiwani są świadkowie zajścia. Nic nie wskazuje, że incydent był związany z terroryzmem, na razie nikogo nie zatrzymano – poinformowała rzeczniczka policji Maya Forstenius.

Do incydentu doszło tuż po godz. 20 w pobliżu komisariatu policji; funkcjonariusze pojawili się więc na miejscu natychmiast i zabezpieczyli okolicę. Gazeta „Aftonbladet” cytuje świadków, którzy twierdzą, że słyszeli 15-20 strzałów. Według kilku świadków cytowanych przez lokalne media co najmniej jeden napastnik strzelał z broni automatycznej.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Francja: Zatrzymano kobietę, która zaatakowała ludzi nożem w supermarkecie. Krzyczała „Allach jest wielki”

Kobieta, która raniła nożem dwie osoby przy kasie w supermarkecie, krzycząc „Allach jest wielki”, została aresztowano w niedzielę w Seyne-sur-mer na południu Francji – poinformowała prokuratura w Tulonie. – Kobieta zaatakowała nożem klienta sklepu, raniąc go w klatkę piersiową; trzeba go było hospitalizować – powiedział prokurator Bernard Marchal, potwierdzając informacje lokalnego dziennika „Nice-Matin”. Lekko ranna została również kasjerka.

– To najwyraźniej izolowany fakt, osoba ze sprawdzonymi zaburzeniami psychiatrycznymi – zauważył Marchal, stwierdzając, że „nie wyklucza to radykalizmu”.

Ataku dokonała kobieta, która wcześniej nie była notowana przez policję. W sprawie napaści wszczęto dochodzenie.

„Domniemanie zamachu”

– Istnieje domniemanie zamachu i przestępstwa o podłożu terrorystycznym – powiedział prokurator.

W niedzielę po południu trwało poszukiwanie domu kobiety, m.in. po to, by ocenić, czy „ma ona powiązania z Daesh” (arabski akronim Państwa Islamskiego).

– Nie wiemy jeszcze, czy te fakty zaliczyć do aktów terrorystycznych. W każdym razie doszło do sterroryzowania człowieka, który niczego się nie domagał. Został on napadnięty przy kasie supermarketu – powiedział prokurator.
Źródło info i foto: polsatnews.pl